USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Oil Peak
 Strona:  1  2  3  »» 
Autor Wiadomość
capt_d
Użytkownik
#1 - Wysłana: 4 Kwi 2007 21:32:11 - Edytowany przez: capt_d
Odpowiedz 
www.oilpeak.pl czyli informacje i dyskusje na tematy związane z przyszłym wyczerpaniem ropy (i nie tylko).

Czy ktoś z Forumowiczów zna temat?
Co o tym sądzicie?

Polecam poczytać forum jeśli ktoś znajdzie troch czasu.
gaius
Użytkownik
#2 - Wysłana: 4 Kwi 2007 21:39:22
Odpowiedz 
Może w końcu zabiorą się za rozpowszechnianie silników wodorowych albo technologię fuzji, zamiast palić to dymiące paskudstwo.
Q__
Moderator
#3 - Wysłana: 4 Kwi 2007 21:54:42 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
capt_d

informacje i dyskusje na tematy związane z przyszłym wyczerpaniem ropy

Czyżby "Mad Max" stawał się faktem?

ps. gdyby nie to, że jeśli ten kryzys faktycznie nastąpi dotknie cały świat, chciało by się rzec "dobrze tak chciwym baronom naftowym, za to, że katowano nas ich przygodami"
Delta
Użytkownik
#4 - Wysłana: 4 Kwi 2007 22:08:43
Odpowiedz 
capt_d

Moim zdaniem trochę straszą. Dlaczego tak sądzę? Ano choćby z tego powodu:

"Stuart Staniford opublikował w serwisie The Oil Drum artykuł, w którym szczegółowo analizuje dynamikę wydobycia saudyjskiej ropy naftowej w latach 2004-2006. Od stycznia do grudnia 2006 wydobycie spadło o 8%, podczas gdy w tym samym czasie aktywność wiertnicza wzrosła o 28,9%. Zdaniem Staniforda, Arabia Saudyjska, ze względu na szybkie tempo spadku wydobycia ze starych złóż, nie jest w stanie rozbudować swojego potencjału wydobywczego, co oznaczałoby, że światowy szczyt wydobycia mamy już za sobą."

Ten cytat jest ze strony, którą podałeś. Z tym, że wcale nie musi to oznaczać, że Arabia Saud. ma kłopoty z wydobyciem.
Po pierwsze wydobycie jest ograniczane ze względu na chęć utrzymania odpowiedniego poziomu ceny ropy na rynku.
Po drugie, to, że w Arabii Saud. zaczęto na większą skalę szukać ropy nie znaczy, że stare źródła surowca są na wyczerpaniu. Po prostu wszystkie firmy zajmujące się wydobywaniem surowców (dowolnych), mają okres silnego wzrostu zapotrzebowania na surowiec (a co za tym idzie wzrostu jego ceny) i tzw. chude lata, gdy surowców jest na rynku nadmiar i ich cena jest często poniżej kosztów wydobycia. Dlatego w momencie wzmożonego popytu i rosnących przychodów, firmy wydobywcze gwałtownie inwestują pieniądze w wymianę sprzętu i szukanie nowych złóż. Dzieje się tak dlatego, że gdy nadejdzie w ich branży dekoniunktura i jechać będą na minusie, nie będą musiały wydawać pieniędzy na koniecznej już wtedy wymiany sprzętu (np. ze względu na jego wiek) i na ryzykowne szukanie nowych złóż. Myślę, że dokładnie tak jest w tym przypadku. Arabia Saud. wykorzystuje boom na ceny ropy, jaki był przez kilka ostatnich lat, by przeprowadzić inwestycje, które będą konieczne ale mogą być trudne do przeprowadzenia, gdy ceny na rynku ropy spadną i nastąpi dekoniunktura w tym sektorze gospodarki.

Ropy nie zabraknie jeszcze długo, choć prawdą jest że rosnące zużycie przyspieszy moment, w którym ropy zabraknie. Do tego jednak czasu przerzucimy się na inne źródła energii. I najwyższa pora. Gorzej z produktami powstałymi z ropy i produktów ropopochodnych, które nie należą do sektora energetycznego, tych jest dużo i będzie je ciężko zastąpić.
Seybr
Użytkownik
#5 - Wysłana: 5 Kwi 2007 01:12:42
Odpowiedz 
Marnujemy ropę jak się da, człowiek taki jest. Jak ma czegoś dużo to marnuje. Kiedy się kończy zaczyna oszczędzać itp. Wprowadza nowe technologie. Ropa marnuje się na śmietniku, ile my tak naprawdę wywalamy śmieci ? To można przetworzyć jeszcze raz.

Czyżby "Mad Max" stawał się faktem?


Fajnie było by. Ostatnio miałem taki sen w tych klimatach. Jak nie bombki a czy w, trucizny to wojny. Ludzie się sami wybiją. Jeszcze będzie III wojna światowa i zmiany. Ludzie w tedy zrozumieją jedno. Nie tędy droga i zacznie się wielki okres pokoju i odbudowy. Nie które technologie znikną. Państwa takie jak Rosja, czy USA oberwą mocno. Oby tylko Niemców i Francuzów wyj........w kosmos. To mówił ja Jarząbek prorok naszego klubu.
Q__
Moderator
#6 - Wysłana: 5 Kwi 2007 01:13:37 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Delta

Moim zdaniem trochę straszą.

Ale chyba Bush w to straszenie uwierzył skoro stał się tak aktywny w rejonie Zatoki Perskiej... Zamiast dążyć do rozwijania alternatywnych żródeł energii woli się w wojny bawic... (A w czasie wojen, jak na ironię, rafinerie często płoną...)

Seybr

Jak ma czegoś dużo to marnuje. Kiedy się kończy zaczyna oszczędzać itp.

"Diuna" się przypomina...

Jeszcze będzie III wojna światowa i zmiany. Ludzie w tedy zrozumieją jedno. Nie tędy droga i zacznie się wielki okres pokoju i odbudowy.

Coś jakby Trekiem to pachnie... Ale i "Appleseedem", a tam było mniej "różowo" mimo pozorów raju...
Delta
Użytkownik
#7 - Wysłana: 5 Kwi 2007 02:20:55 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Seybr
To można przetworzyć jeszcze raz.

Jedna chemiczka w Indiach parę lat temu opracowała metodę na przetwarzanie plastiku (ze zużytych butelek) w paliwo. Podobno nawet własnym samochodem na nim jeździła. Ale nie chciała odsprzedać patentu zagranicznym firmom, bo chciała by jej kraj na tym skorzystał.

Marnujemy ropę jak się da, człowiek taki jest. Jak ma czegoś dużo to marnuje. Kiedy się kończy zaczyna oszczędzać itp.

Pozostaje zgodzić się z Tobą -marnujemy wiele rzeczy. To, że np. dziś samochody zużywają mniej benzyny/ropy zawdzięczamy głównie kryzysowi naftowemu z lat 70-tych i późniejszej niepewności co do ciągłości dostaw.

Ostatnio miałem taki sen w tych klimatach.

Oby to nie był proroczy sen.

Q__
Ale chyba Bush w to straszenie uwierzył skoro stał się tak aktywny w rejonie Zatoki Perskiej... Zamiast dążyć do rozwijania alternatywnych żródeł energii woli się w wojny bawic... (A w czasie wojen, jak na ironię, rafinerie często płoną...)

Bo jak wielu współczesnych polityków myśli na bardzo krótką metę. A dodatkowo pole widzenia ogranicza mu m.in. naftowy interes tatusia i reszty rodziny. Pod względem ropy Zachodowi zaczyna się pomału palić grunt pod nogami. W Libii Kadafi, w wielu krajach Afryki Chińczycy, w Ameryce Płd. próby znacjonalizowania przemysłu (zwłaszcza wydobywczego), z Rosja zaproponowała Iranowi i Katarowi stworzenie kartelu gazowego na wzór OPEC, Irak na krawędzi wojny domowej. Zostali tylko Saudowie, Kuwejt, ZEA i Nigeria.
Q__
Moderator
#8 - Wysłana: 5 Kwi 2007 03:00:22 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Delta

Bo jak wielu współczesnych polityków myśli na bardzo krótką metę.

Niestety...

A dodatkowo pole widzenia ogranicza mu m.in. naftowy interes tatusia i reszty rodziny.

Podporządkowanie polityki USA interesom lobby naftowego jest tak duże, że można by pomyśleć, że Wuja Sama jako "ikonę" Stanów Zjednoczonych powinna nastąpić TA postać:


Pod względem ropy Zachodowi zaczyna się pomału palić grunt pod nogami.

Takie otrzeźwienie im się przyda (a na dłuższą metę może zainicjować zmiany pożyteczne pod względem ekologicznym).
capt_d
Użytkownik
#9 - Wysłana: 5 Kwi 2007 10:51:49 - Edytowany przez: capt_d
Odpowiedz 
Ropa jako źródło energii jest dzisiaj niezastąpiona - i to jest nasz problem.
Ropa ma swój udział w produkcji praktycznie wszystkiego.
Moim zdaniem będziemy mieli poważny problem.

Gdy kilka lat temu Chiny otwarły swój rynek na surowce typu koks czy stal, w branży narzędziowej podnoszono ceny chyba 3 razy w ciągu roku. Miejmy nadzieję, że dziś tam nie dojdzie do takiego zapotrzebowania na rope.
Q__
Moderator
#10 - Wysłana: 5 Kwi 2007 10:55:24
Odpowiedz 
capt_d

Ropa jako źródło energii jest dzisiaj niezastąpiona - i to jest nasz problem.
Ropa ma swój udział w produkcji praktycznie wszystkiego.


Z produkcją wszystkiego może być kłopot, ale od używania jej jako źródła energii powinnismy zacząć odchodzić, by na w/w produkcje na dłużej starczyło...
miszowaty
Użytkownik
#11 - Wysłana: 5 Kwi 2007 13:25:07 - Edytowany przez: miszowaty
Odpowiedz 
Nie, nie, nie, to Polacy są zaj@&%ci!!! Żadne Indyjskie chemiczki!!!, łapcie to:
http://www.naukawpolsce.pap.pl/nauka/index.jsp?pla ce=Lead07&news_cat_id=168&news_id=15231&layout=0&f orum_id=6418&page=text
Z tego co pamiętam, największym problemem przy konstruowaniu tego cacka było doprowadzenie tworzywa sztucznego do takiej temperatury by wymusić rozpad wiązań w jego strukturze i jednocześnie nie doprowadzić do samo-zapłonu.

A co do pojazdów ekologicznych to przecież produkuje się już(nie seryjnie oczywiście)samochód na baterie litowe, całkowicie ekologiczny, osiągana prędkość to chyba trochę ponad 200 km/h, a zapas energii starcza na 4 czy 6 godzin jazdy. Ładowanie natomiast trwa bodajże, poniżej dwóch godzin; mankamentem jest oczywiście jego cena(chyba, powyżej 500 tys .dolarów), ale producent zaznaczył ze za 5 lat powinna zmaleć do ok 100 tys. dolarów. Nie wiem gdzie o tym czytałem bo było to jakoś kilka miesięcy temu i stąd moje nie ścisłe informacje,ale pewnie Q__ zaraz i tak poda link do tego artykułu .
Q__
Moderator
#12 - Wysłana: 5 Kwi 2007 13:30:31 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
miszowaty

Nie, nie, nie, to Polacy są zaj@&%ci!!! Żadne Indyjskie chemiczki!!!, łapcie to

Heh, w sumie nie daleko do napędu wehikułu czasu w "Back to the Future" - tam się do baku śmiecie wrzucało.

pewnie Q__ zaraz i tak poda link do tego artykułu

Q__ poda coś jeszcze ciekawszego:
http://www.ekologika.pl/modules.php?name=News&file =article&sid=1282
(o bateriach litowych też tam jest)
miszowaty
Użytkownik
#13 - Wysłana: 5 Kwi 2007 13:35:05
Odpowiedz 
Q__
Heh, w sumie nie daleko do napędu wehikułu czasu w "Back to the Future" - tam się do baku śmiecie wrzucało.
racja!

Q__ poda coś jeszcze ciekawszego:
dziękujeQ__,

alfa i omega, dzięki Tobie i sobie temat uważam za wyczerpany i zamykam ten topic
Q__
Moderator
#14 - Wysłana: 5 Kwi 2007 13:53:37 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
miszowaty

alfa i omega, dzięki Tobie i sobie temat uważam za wyczerpany i zamykam ten topic

1. Do ALFa to mie daleko... Wyższy jezdem.
2. nie zamykaj, może jeszcze będę chciał jakiś link wkleić
miszowaty
Użytkownik
#15 - Wysłana: 5 Kwi 2007 15:23:25
Odpowiedz 
Q__
1. Do ALFa to mie daleko... Wyższy jezdem.
tak Q__, nawciskaj sobie "gdziekciu"
2. nie zamykaj, może jeszcze będę chciał jakiś link wkleić
niech wklejają byle z sensem
Q__
Moderator
#16 - Wysłana: 5 Kwi 2007 15:41:33
Odpowiedz 
miszowaty

nawciskaj sobie "gdziekciu"

??????
The_D
Użytkownik
#17 - Wysłana: 5 Kwi 2007 20:48:22
Odpowiedz 
A co do pojazdów ekologicznych to przecież produkuje się już(nie seryjnie oczywiście)samochód na baterie litowe, całkowicie ekologiczny, osiągana prędkość to chyba trochę ponad 200 km/h, a zapas energii starcza na 4 czy 6 godzin jazdy. Ładowanie natomiast trwa bodajże, poniżej dwóch godzin;

Ja zawsze myślałem, że baterie i akumulatory są bardzo szkodliwe i trzeba uważać z ich składowaniem i utylizacją. Poza tym ładując taki samochów w polskim gniazdu de facto korzystasz ze spalania węgla.

alfa i omega, dzięki Tobie i sobie temat uważam za wyczerpany i zamykam ten topic

Trafiłeś w sedno. Kilka cząsteczek omega i mamy spokój energetyczny na wiele dziesięcioleci.
Q__
Moderator
#18 - Wysłana: 5 Kwi 2007 20:50:37
Odpowiedz 
Trafiłeś w sedno. Kilka cząsteczek omega i mamy spokój energetyczny na wiele dziesięcioleci.

(Byle nie cząstek gamma bo się w Hulka ktoś jeszcze zmieni.)
miszowaty
Użytkownik
#19 - Wysłana: 6 Kwi 2007 13:24:07
Odpowiedz 
Q__

nawciskaj sobie "gdziekciu"

??????

znaczy coś w stylu "połechtać sobie dumę/poczucie wartości", ale ma to czysto optymistyczny wydźwięk
The_D
czyli nic ostatecznie nie jest ekologiczne :/
Q__
Moderator
#20 - Wysłana: 6 Kwi 2007 13:42:05
Odpowiedz 
miszowaty

znaczy coś w stylu "połechtać sobie dumę/poczucie wartości", ale ma to czysto optymistyczny wydźwięk

Hmmm, wolę się dowiedzieć co to znaczy od tzw. osób trzecich...

czyli nic ostatecznie nie jest ekologiczne

Żeby było 100% ekologiczne musiałoby być 100% biodegradowalne i nie zawierające substanbcji zanieczyszczających środowisko, a z akulmulatorami raczej to nie przejdzie...
The_D
Użytkownik
#21 - Wysłana: 6 Kwi 2007 22:05:48
Odpowiedz 
Jest kilka obiecujących technologii, np. biopaliwa. Oczywiście przy każdym spalaniusubstancji organicznych będzie powstawał dwutlenek węgla, ale spaliny po oleju rzepakowym sa na pewno przyjaźniejsze dla srodowiska niż benzyna (a na pewno ładniej pachną). Poza tym trwaja prace (z nienajgorszym skutkiem) nad bateriami opartymi o spirytus
Q__
Moderator
#22 - Wysłana: 6 Kwi 2007 22:42:58
Odpowiedz 
The_D

Poza tym trwaja prace (z nienajgorszym skutkiem) nad bateriami opartymi o spirytus

Zresztą prowadzone kiedyś intensywnie w ZSRR...
Delta
Użytkownik
#23 - Wysłana: 7 Kwi 2007 00:11:06
Odpowiedz 
Jakoś nie mogę się przekonać do tych biopaliw. Ale nie chodzi mi tu o problem wyczerpujących się zasobów ropy, czy zanieczyszczenia środowiska, tylko o żywność, a raczej jej ceny. Pierwsza rzecz to olbrzymie tereny, na których obecnie produkuje się żywność zostaną przeznaczone pod produkcję biopaliw (i przypuszczam, że w miarę wzrostu zapotrzebowania coraz więcej ziemi pod taką produkcję się przeznaczy). Druga rzecz to fakt, że każdy chciałby mieć drugi Kuwejt w ogródku, jak wszyscy będą chcieli produkować komponenty do biopaliw, to kto będzie produkował żywność? Obie te przyczyny mogą po prostu w olbrzymi sposób zwiększyć ceny żywności. I nie będzie wesoło.
Istnieje moim zdaniem inne rozwiązanie. Biopaliwa oparte są o alkohol, który można produkować praktycznie ze wszystkiego. Kiedyś nawet czytałem, że górale w dawnej Jugosławii pędzą tzw. "govnaricę" -wódkę z odchodów zwierzęcych. I to mi się przypomniało odnośnie tego urządzenia z "Back to the Future", o którym wspomniał Q__. Wprawdzie nie do końca to będzie to, ale może zamiast np. zboża czy innych produktów rolnych, wykorzystywać np. śmieci? W naszych kubłach są niesamowite skarby -jest masa odpadów organicznych, które jak najbardziej nadają się do produkcji gorzały. Po co utrzymywać wysypiska śmieci, skoro papier, plastik i metale kolorowe możemy już przetwarzać, a pozostałymi odpadkami mogą się zając producenci biopaliw. A praktycznie mamy gwarancję, że czego jak czego ale śmieci nam nie zabraknie.
Q__
Moderator
#24 - Wysłana: 7 Kwi 2007 00:43:18
Odpowiedz 
Delta

jak wszyscy będą chcieli produkować komponenty do biopaliw, to kto będzie produkował żywność? Obie te przyczyny mogą po prostu w olbrzymi sposób zwiększyć ceny żywności. I nie będzie wesoło.

Tu bym nie przesadzał. Kraje UE mają więcej gospodarstw rolnych niż potrzebują i dopłacają do nich by nie zbankrutowały. Dopłacają teżś do rozwoju nierolniczych form działalności gpsp. na terenach wiejskich. Tymczasem przestawienie "nadmiarowych" gospodarstw na produkcję biopaliw było by z pożytkiem i dla kraju i dla obecnie (de facto) zbędnych "nadmiarowych" rolników. A i gospodarka dostała by stosownego "kopa"...

Wprawdzie nie do końca to będzie to

Tam urządzenie dokonywało słynnej "zimnej fuzji" wykorzystując śmiecie jako "paliwo"... Ale merytorycznie widzę w tym wiele racji. Oczy wiście o tradycyjniejszych formach recyklingu też nie można zapominać...
Delta
Użytkownik
#25 - Wysłana: 7 Kwi 2007 01:39:30
Odpowiedz 
Q__
Tu bym nie przesadzał.

Wszystko ładnie, tylko, że jeżeli zastąpimy ropę/benzynę/LPG tylko biopaliwami, to będzie ich potrzeba więcej niż leży ziemi odłogiem w całej Europie. Zwłaszcza, że zapotrzebowanie będzie coraz większe. Zresztą nawet jeśli starczy areału, to ceny i tak pójdą w górę, bo ceny żywności są niskie także ze względu na nadprodukcję żywności a nie tylko dlatego, że są dopłaty. Jeśli problem nadprodukcji zniknie, cena pójdzie w górę. A co z tymi, którzy będą chcieli produkować biopaliwa, bo na nich zarobią lepiej niż na marchewce czy ziemniakach? Nie ma rady, żeby to zrekompensować żywność musi podrożeć. UE zaraz pewnie porobi limity produkcji biokomponentów, ale to z kolei będzie się wiązało z zadośćuczynieniem tym, którzy się na te limity nie załapią i pozostanie im głównie "tradycyjna" produkcja. Efekt tego będzie taki, że pieniądze na dopłaty znów pójdą z budżetu, nie muszę dodawać, że zapłacimy my z podatków. I dochodzi jeszcze jedna ważna rzecz -inflacja. Produkty żywnościowe są podstawą każdej gospodarki i wzrost cen żywności ma duży wpływ na wzrost inflacji. Tyle o Europie, Ameryce, Wschodniej Azji i Australii. A co z resztą świata? W większości Afryki rolnictwo w naszym rozumieniu praktycznie nie istnieje (do tego są częste katastrofalne dla rolnictwa warunki pogodowe). Azja się jakoś wybroni, choć kraje arabskie na pewno nie będą z tego powodu szczęśliwe, podobnie jak wszędzie liczące się firmy naftowe. Tak więc łatwo nie będzie.

Ale merytorycznie widzę w tym wiele racji. Oczy wiście o tradycyjniejszych formach recyklingu też nie można zapominać...

To by była stosunkowo prosta i tania produkcja. A i ekolodzy byliby wniebowzięci, bo zniknęłyby wysypiska. Może byłby to niezły pomysł na biznes? Surowiec jest praktycznie za darmo, nawet przecież dopłacają do tego by go się pozbyć. Za parę lat moglibyśmy być bogatsi niż Kuwejt.
Q__
Moderator
#26 - Wysłana: 7 Kwi 2007 02:37:55
Odpowiedz 
Delta

To by była stosunkowo prosta i tania produkcja. A i ekolodzy byliby wniebowzięci, bo zniknęłyby wysypiska. Może byłby to niezły pomysł na biznes? Surowiec jest praktycznie za darmo, nawet przecież dopłacają do tego by go się pozbyć. Za parę lat moglibyśmy być bogatsi niż Kuwejt.

To tylko opracuj technologię, wdróż ją i... poczekaj, aż będziemy Ci gratulować miejsca ni liście 100 najbogatszych.
Delta
Użytkownik
#27 - Wysłana: 7 Kwi 2007 03:31:50 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Q__
To tylko opracuj technologię, wdróż ją i...

Technologia to akurat rzecz najłatwiejsza, bo to po prostu produkcja alkoholu. Co natomiast wydaje się problemem nie do przeskoczenia to przepisy, konkurencja ropy, która jest tańsza i zbudowanie sieci dystrybucji. Z ropą nie będzie ten pomysł mógł konkurować ale alternatywą dla produkcji biopaliw (w sensie takich, jakie mają być produkowane) byłby na pewno.
Samochody napędzane alkoholem są używane w Brazylii.

poczekaj, aż będziemy Ci gratulować miejsca ni liście 100 najbogatszych.

Wtedy będę mógł pójść w ślady Q z TNG: Deja Q, gdzie mówił do Rikera: "moje szczęście jest Twoim szczęściem" po czym pstryknął palcami (w tym wypadku pstryknięcie trzeba by zamienić na książeczkę czekową)
Q__
Moderator
#28 - Wysłana: 7 Kwi 2007 03:52:25
Odpowiedz 
Delta

Co natomiast wydaje się problemem nie do przeskoczenia to przepisy, konkurencja ropy, która jest tańsza i zbudowanie sieci dystrybucji.

Otóż to. Ludzie zwykle robią to co jest dla nich najopłacalniejsze w danym momencie i na przysłowiowe 5 min. do przodu... Efekty tego widać nie tylko w tej dziedzinie...

Samochody napędzane alkoholem są używane w Brazylii.

Wiem. Natomiast w Wielkiej Brytanii książę Filip lobbuje na rzecz rozwoju samochodów elektrycznych.

Wtedy będę mógł pójść w ślady Q z TNG: Deja Q, gdzie mówił do Rikera: "moje szczęście jest Twoim szczęściem" po czym pstryknął palcami (w tym wypadku pstryknięcie trzeba by zamienić na książeczkę czekową)

To dla mnie z 5 mln. z tej przyszłej fortuny poproszę...
capt_d
Użytkownik
#29 - Wysłana: 7 Kwi 2007 09:33:31
Odpowiedz 
Niestety z perspektywy zwykłego obywatela, problem nowego nośnika enegi tak powszechnego i taniego jak ropa nie istnieje.
Ludzie nie mają świadomości co nas czego w niedalekiej przyszłości.
Oglądałem film (link gdzieś na ichnim forum), w którym wypowiadali się min. byli politycy (D, GB) jasno stwierdzając, ze stoimy przed problemem - a politycy nie robią nic w celu jego zozwiazania.
Z tego co pamietam, USA, GB, Norwegia są już po peak'ach swoich źódeł.
Artykuł: http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33207,404 1019.html

Biopaliwa nie są alternatywą dla ropy, nie są też dobrym rozwiażaniem dla terenów wiejskich. Mniej wydajne energetycznie, produkcja nie jest prosta - jest ropochłonna, wymaga sorych terenów.
Polecam poczaytać ichnie forum, ciekawa lektura.

PS. Ktoś tutaj wspomniał, że produkja rolnicza jest dofinansowana, w związku z czym płacimy za żywnosć dwa razy (pewnie więcej niż za droższą bez dotacji). To jest kolejny durny pomysł polityków. Dla mnie UE jako twór polityczny jest tkanką rakową na organiźnie społeczeństwa (gospodarki).
The_D
Użytkownik
#30 - Wysłana: 7 Kwi 2007 13:01:11
Odpowiedz 
Podrożenie cenżywności odbije się bardzo pozytywnie na wielu krajach afrykańskich które mogłyby produkować dużo taniej żywności, tylko wyżej eozwinięte kraje stosują zaporowe cła w obronie własnej produkcji. Także myślę, że podwyżki cen nie będą takie dramatyczne jak by się mogło wydawać, po prostu europa będzie musiała otworzyć się na żywność z krajów 3-go świata.

Biopaliwa nie są alternatywą dla ropy, nie są też dobrym rozwiażaniem dla terenów wiejskich. Mniej wydajne energetycznie, produkcja nie jest prosta - jest ropochłonna, wymaga sorych terenów.

Jak by nie patrzeć w porównaniu z produkcją ropy, która trwała miliony lat wypada całkiem nieźle.

Poza biopaliwami jedyną alternatywą jaką widzę jest energia elektryczna. Z tym, że po wyczerpaniu paliw kopalnych zostaje energia atomowa i odnawialna (wodna, wiatrowa, słoneczna itp.) ale ta druga jest możliwa na opłacalną skalę jedynie w niektórych miejscach na ziemii.
 Strona:  1  2  3  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Oil Peak

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!