USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / wielgus "arcykłamca"
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
Pah Wraith
Użytkownik
#1 - Wysłana: 7 Sty 2007 20:14:00
I jak? nikt nie założył tematu to sam założyłem
jak czujeta sprawę?
Slovaak
Użytkownik
#2 - Wysłana: 7 Sty 2007 20:22:09
W sumie nie zagłebiam sie w tą sprawe ale człowiek okazał skruche i przeprosił. Co wiecej nie słyszałem by ktos z jego powodu ucierpiał, podpisał papierek ale na nikogo nie donosił.

Ta religia opiera sie miedzy innymi na wybaczaniu... niby.
Q__
Moderator
#3 - Wysłana: 7 Sty 2007 20:26:21 - Edytowany przez: Q__
Co tu napisac? Z jednej strony nie znając całokształtu przeszłośći Wielgusa trudno mi go w 100% ocenić i potępic z przeszłość. Nie zanm uwarunkowaań w jakich działał, nie wiem na ile jego agenturalna działalność szkodziła innym. Czasy wtedy były trudne a decyzje niejednoznaczne.

Z drugiej strony jednak jednoznacznie negatywnie oceniam póżniejsze kłamstwa i zaprzeczenia w/w biskupa. Pewna cecha łączy go tu z "wariatami drogowymi" z drugiego "życiowego" topiku - brak odpowiedzialności. Cokolwiek robił powinien przyznać się do tego jak mężczyzna od razu i szczegółowo przedstawić swoją przeszłość. Kościół zna świętych którzy zaczynali jako znani grzesznicy np. św. Paweł, ale oni umieli odważnie zmierzyć się ze swymi przeszłymi winami. Wielgus schował głowę w piasek.
Jurgen
Moderator
#4 - Wysłana: 7 Sty 2007 20:35:55
Pewna cecha łączy go tu z "wariatami drogowymi" z drugiego "życiowego" topiku - brak odpowiedzialności. Cokolwiek robił powinien przyznać się do tego jak mężczyzna od razu i szczegółowo przedstawić swoją przeszłość. Kościół zna świętych którzy zaczynali jako znani grzesznicy np. św. Paweł, ale oni umieli odważnie zmierzyć się ze swymi przeszłymi winami. Wielgus schował głowę w piasek.

Biorąc pod uwagę poziom naszej wiedzy o tej sytuacji (no chyba, że ktoś ma bardziej szczegółowe dane niż tylko przekazy medialne), to jest to jedyna rzecz, jaka mozna sesnownie napisać...
Pah Wraith
Użytkownik
#5 - Wysłana: 7 Sty 2007 20:42:48
można jdszcze słów kilka o ludziach, którzy się w sprawie wypowiadają

papież podobno był celowo niedoinformowany i stąd poparcie którego mu udzielił... O.o

dziadki i babcie którzy normalnie wieszaliby "zdrajców" i "sprzedawczyków" z ub za cojones wspierają Wielgusa O.O

dziennikarze którzy robią wspaniały interes na tym całym zamieszaniu
Q__
Moderator
#6 - Wysłana: 7 Sty 2007 20:48:27
Pah Wraith

papież podobno był celowo niedoinformowany i stąd poparcie którego mu udzielił...

Kościół z kwestią lustracji nie umie sobie poradzić do dziś.

dziadki i babcie którzy normalnie wieszaliby "zdrajców" i "sprzedawczyków" z ub za cojones wspierają Wielgusa

Bo to ksiądz.

dziennikarze którzy robią wspaniały interes na tym całym zamieszaniu

Dziennikarze robią wspaniały interes na każdym zamieszaniu. Często nawet sami wywołują zamieszanie by na nim zrobić interes.
waterhouse
Moderator
#7 - Wysłana: 7 Sty 2007 21:05:00
jak czujeta sprawę?

Schadenfreude Dzisiejsze widowisko było cudowne. Epic, grand scale. Metafizyczne. Hitchcock-Bay-Bergman :]

Q__
Dziennikarze robią wspaniały interes na każdym zamieszaniu. Często nawet sami wywołują zamieszanie by na nim zrobić interes.


Zdefiniuj interes, prosze.
Q__
Moderator
#8 - Wysłana: 7 Sty 2007 21:09:17
waterhouse

Zdefiniuj interes, prosze.

Interes to sformułowanie Pah Wraith'a, jego pytaj.

Ale serio: interes - zwiększenie (zależnie od medium) poczytności lub oglądalności, co przekłada się na sukces finansowy. Także osobisty sukces dziennikarzy, którzy zajmują się jakąś głośną sprawą.
Pah Wraith
Użytkownik
#9 - Wysłana: 7 Sty 2007 21:19:24
Kościół z kwestią lustracji nie umie sobie poradzić do dziś.

nie rozumiesz, czytałem wypowiedź że papieża ktoś specjalnie nie informował o zarzutach ciążących na arcybiskupie W.
to jest albo zmowa albo choroba =P

Zdefiniuj interes, prosze.

w tym wypadku ( ) mowa o oglądalności/słuchalności/poczytalności
Q__
Moderator
#10 - Wysłana: 7 Sty 2007 21:26:50
Pah Wraith

w tym wypadku ( ) mowa o oglądalności/słuchalności/poczytalności

Czyli dobrze zgadłem.
waterhouse
Moderator
#11 - Wysłana: 7 Sty 2007 21:27:54
w tym wypadku ( ) mowa o oglądalności/słuchalności/poczytalności

i o to przecież chodzi !!!!

PS

http://lysakowski.wordpress.com/files/2007/01/kasy no1.jpg
Pah Wraith
Użytkownik
#12 - Wysłana: 7 Sty 2007 21:33:20
i o to przecież chodzi !!!!

wiadomo, there's no news like bad news

obrazek - lolx3
Q__
Moderator
#13 - Wysłana: 7 Sty 2007 21:50:42
waterhouse

Niezły obrazek, ludziska szybko reagują na newsy.
The_D
Użytkownik
#14 - Wysłana: 7 Sty 2007 23:25:54
Widzę, że większość forumowiczów podobnie odbiera sprawę. Jestem skłonny uwierzyć, że abp. został zastraszony/zmuszony do podpisania, nie miał zamiaru nikogo krzywdzić i zapewne jest porządnym człowiekiem. Tak jak powiedział Q, powinien od razu opisać co i jak zamiast się wypierć. klejne wydarzenia były już konsekwencjami tego błędu. Przeprosiny i oddanie się do dyspozycji papieża to chyba najlepszy sposób na zachowanie resztek honoru i godności. Z drugiej strony przyjęcie rezygnacji przez Benedykta XVI też było rozsądnym posunięciem, bo kościół nie może sobie pozwolić by na tak ważnym stanowisku znajdowała się osoba z plamą w papierach, którą pewnie regularnie wyciąganoby pzy różnych okazjach przez nieprzychylne środowiska.
Q__
Moderator
#15 - Wysłana: 8 Sty 2007 00:17:00 - Edytowany przez: Q__
The_D

Przeprosiny i oddanie się do dyspozycji papieża to chyba najlepszy sposób na zachowanie resztek honoru i godności

Resztek, no właśnie. Gdyby od początku się przyznał być może nie musiało by być mowy o resztkach...

Choć tak naprawdę najciekawsze jest teraz to jak ta biskupia agenturalna przeszłość wyglądała...

Pah Wraith

to jest albo zmowa albo choroba =P

i właśnie o tym mówię twierdząc, ze kościół nie radzi sobie z lustracją - widać, conajmniej polscy, duchowni mają swoje sekrety i rozgrywki dalekie od ideałów przez siebie głoszonych.

Zresztą są ciekawe powieści na ten temat "Spiżowa brama" i "Urząd" Tadeusza Brezy, nawet jeśli brać poprawkę na wpływ czsów, w których powstały na ich teść, dają do myślenia.
Pah Wraith
Użytkownik
#16 - Wysłana: 8 Sty 2007 10:49:02
Choć tak naprawdę najciekawsze jest teraz to jak ta biskupia agenturalna przeszłość wyglądała...

No właśnie w tym sęk. Mi jest bardzo łatwo sobie wyopbrazić sytuację w której dla świętego spokoju by móc wyjechać podpisuję papier o współpracy a następnie w raportach piszę o Herbercie czy innym Miłoszu, że są wiernymi synami ojczyzny i podczas debat na spotkaniach polskich literatów podkreślali doniosłość życia w socjalistycznej ojczyźnie...
Q__
Moderator
#17 - Wysłana: 8 Sty 2007 13:52:14
Pah Wraith

Mi jest bardzo łatwo sobie wyopbrazić sytuację w której dla świętego spokoju by móc wyjechać podpisuję papier o współpracy a następnie w raportach piszę o Herbercie czy innym Miłoszu, że są wiernymi synami ojczyzny i podczas debat na spotkaniach polskich literatów podkreślali doniosłość życia w socjalistycznej ojczyźnie...

Otóż to, kwestia lustracji została u nas cokolwiek postawiona na głowie. Tak naprawdę istotne jest nie to czy któś podpisywał lojalkę lecz to co robił... Podpisanie różnych UBeckich papierków równie dobrze mogło być chęcią zapewnienia sobie świętego spokoju, jak i początkiem "kariery" aktywnego donosiciela. Nie mając tych danych trudno oceniać. Z drugiej strony jednak, jeśli ktoś już coś takiego podpisał powinien (we własnym interesie) dążyć do wyjaśnienia swojej roli.
Jurgen
Moderator
#18 - Wysłana: 8 Sty 2007 14:19:21
A zastanówcie się, co jest atwiej zrobić: prowadzić procesy lustracyjne (bo do tego sporwadzi się wyjaśnienie roli danej osoby, jak w przypadku Zyty Gilowskiej) czy znaleźć jakąś podpisaną kartkę?
A do tego jeszcze jedno: sądy są dość dobrze zabezpieczone przez łapkami polityków, a teczkę można zawsze komuś podrzucić, np. dziennikarzowi. I tak naprawdę, to nikt nie będzie sprwadzał, czy nie jest ona sfałszowana (jak na razie tylko teczkę jednego z braci Kaczyńskich sprawdzono)
Q__
Moderator
#19 - Wysłana: 8 Sty 2007 14:26:21 - Edytowany przez: Q__
Jurgen

Po prostu stwierdzasz rzecz oczywistą - w mętnej wodzie łatwiej łowić ryby...

Zresztą obawiam się, że tam gdzie w grę wchodzi interes rozmaitych VIP'ów prawdy nigdy nie poznamy. Łatwo z konformisty, który coś podpisał zrobić groźnego agenta, łatwo też z naprawdę "zasłużonego" szpicla - "niewiniątko". To jest polityka.

Takie sprawy można próbować ocenić obiektywnie tylko z dystansu wielu, wielu lat, z drugiej zaś strony pewne rzeczy należy jednak ujawnić.
Jurgen
Moderator
#20 - Wysłana: 8 Sty 2007 14:44:50
Weźcie pod uwagę jeszcze jedna kwestię. Moja daleka ciotka była niegdyś prokuratorem w IPN i stwierdziła, że spora część akt zapewne (zapewne, bo już tego nie ustalimy) została zniszczona, gdy było już jasne, że system upadnie. Nie sposób też na 100% stwierdzić, ile z tych dokumentów zostało sfałszowanych, więc opieranie się tylko na "teczkach" jest - moim zdaniem - dość wątpliwe. A już na pewno nie ma tu zastosowania (myślę o odbiorze społecznym) domniemanie niewinności. Szkoda więc, że ludzie, którzy walczyli o demokratyczny kraj, teraz tej młodej demokracji szkodzą...
Q__
Moderator
#21 - Wysłana: 8 Sty 2007 14:48:13
Jurgen

stwierdziła, że spora część akt zapewne (zapewne, bo już tego nie ustalimy) została zniszczona, gdy było już jasne, że system upadnie. Nie sposób też na 100% stwierdzić, ile z tych dokumentów zostało sfałszowanych

Dlatego właśnie napisałem w poprzednim poście to co napisałem.
Alex
Użytkownik
#22 - Wysłana: 8 Sty 2007 17:20:46
moim zdaniem abp. wielgus postapil (trudno mi uzyc tego slowa-ale teraz nic innego mi nie przychodzi na mysl) 'pysznie'. Nie mial odwagi/lub nie chcial sie przyznac ze cokolwiek podpisywal, kiedy byl na to czas-przeciez ta nominacja nie spadla na niego jak grom z jasnego nieba. trzeba bylo sie wtedy przyznac, ze podpisalo sie cos aby np. wyjechac za granice. mysle ze wtedy sytuacja zostalaby potraktowana bardziej na spokojnie i nawet moglby zyskac w oczach wiernych za to ze bije sie w piersi i przyznaje do swojego bledu. jednakze abp. wolal potraktowac cale towarzystwo (czytaj. wiernych) jak stado nic nie wartych ludzi, ktorym nie naleza sie jakies wyjasnienia; twardo zapieral sie przy tym ze nic nie podpisywal i doszlo do tego co doszlo....
a inna sprawa w ogole jest reakcja mediow polskich, ktore rzucily sie na zer jak wyglodniale sepy.
Q__
Moderator
#23 - Wysłana: 8 Sty 2007 19:49:26
Alex

mysle ze wtedy sytuacja zostalaby potraktowana bardziej na spokojnie i nawet moglby zyskac w oczach wiernych za to ze bije sie w piersi i przyznaje do swojego bledu

Zgadzam sie w zupełności, skandal to w większym jeszcze niż szumu medialnego stopniu wina samego abp. i jego postawy. Pisałem już o tym.

Niestety wychodzenie "z twarzą" z rozmaitych skandali wychodzi naszym i nie tylko (vide Clinton) politykom coraz gorzej.
Jo_anka
Użytkownik
#24 - Wysłana: 8 Sty 2007 19:55:35 - Edytowany przez: Jo_anka
Problem w tym, ze piersza rada jaka daja spece od PR, to zaprzeczac... A skutki pozniej widac. Wyjsc z twarza, publicznie przyznac sie, to dla wielu ludzi niewykonalne.
Q__
Moderator
#25 - Wysłana: 8 Sty 2007 20:03:12
Jo_anka

Wyjsc z twarza, publicznie przyznac sie, to dla wielu ludzi niewykonalne.

Jest to cholernie trudne nawet wobec jednej, dwóch osób, a co dopiero wobec całego tłumu, w tym jednak wypadku konsertwatywne, honorowe wyjście było by lepsze także dla tłumaczącego się. Z drugiej strony butne zapewnianie o swej niewinności gdy jest się winnym niejako dyskwalifikuje taką osobę.
Jurgen
Moderator
#26 - Wysłana: 8 Sty 2007 20:07:27
Problem w tym, ze piersza rada jaka daja spece od PR, to zaprzeczac... A skutki pozniej widac.

No fakt, jakby tak trudno było nie odzywać się przez chwilę, przemyśleć kwestię (tzn. ocenić dowody zebrane przez przeciwników) i wtedy zdecydować: albo sie przyznać, albo iść w zaparte.
Q__
Moderator
#27 - Wysłana: 8 Sty 2007 20:12:29
Jurgen

jakby tak trudno było nie odzywać się przez chwilę, przemyśleć kwestię (tzn. ocenić dowody zebrane przez przeciwników) i wtedy zdecydować: albo sie przyznać, albo iść w zaparte

Mówisz: jeśli nie kierować się etyką, to chociaż logiką. Dobra rada.
Jurgen
Moderator
#28 - Wysłana: 8 Sty 2007 20:35:22
jeśli nie kierować się etyką, to chociaż logiką.

Zawsze logiką (tylko "buźka" jest tu nie na miejscu). Na etykę w obecnej rzeczywistości publiczno-medialnej jakoś nie widzę miejsca...
Q__
Moderator
#29 - Wysłana: 8 Sty 2007 20:46:25 - Edytowany przez: Q__
Jurgen

Na etykę w obecnej rzeczywistości publiczno-medialnej jakoś nie widzę miejsca...

Conajmniej w "Głosie Pana" S. Lema i "Diamentowym wieku" N. Stephensona pojawia się teza, że etyka może być "wyrozumowana", pochodzić z logicznej kalkulacji właśnie.

Zresztą, skoro socjobiolodzy twierdzą, że systemy etyczne też ewoluują i toczą konkurencyją walkę o byt, traktowanie etyki jako tworu służebnego wobec ludzi, nie zaś ustalonego raz na zawsze zbioru niezmiennych zasad było by w pełni logiczne. Zeszta jesli tak jest, to szczyt cynizmu - etyka oprata na rozumie, "wykalkulowana", jest jednoczesnie szczytem etyki... (A juz John Nash z "Pieknego umyslu", dowodl, ze kazda grupa by lepiej funkcjonowac musi kierowac sie pewnymi zasdami, zasadami, ktre z braku lepszego slowa zwiemy "etyka".)

Wracając do tematu Wielgusa - nie był jedyny:
http://media.wp.pl/kat,50316,wid,8676545,wiadomosc .html
Q__
Moderator
#30 - Wysłana: 26 Lut 2007 12:14:11
Sprawa Wielgusa to nie koniec "inetersujących" sekretów polskiego duchowieństwa:
http://wiadomosci.o2.pl/?s=261&t=333455
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Różności / wielgus "arcykłamca"

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!