USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Polska szkoła, polski koszmar?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  ...  14  15  16  »» 
Autor Wiadomość
Dj peyo
Użytkownik
#121 - Wysłana: 15 Lis 2006 22:46:02
mala historyjka. u mnie w gimnazjum zaczeto przezywac kolege z klasy. byl ze wsi a oni wszyscy byli z miasta. byl inny. zlapali go na korytarzu i na policzku nakleili tatuaz pokemona. z laysow. biedach przez 4 miesiace mial na policzku strup nie wiele mniejszy od samego policzka. musial zetrzec tatuaz. a inaczej sie nie dalo.
Nie mial prze..bane???
Pah Wraith
Użytkownik
#122 - Wysłana: 16 Lis 2006 00:09:41 - Edytowany przez: Pah Wraith
zero tolerancji =P

jak pisze pan Widacki (znany krakowski prawnik)
"jeśli nieletni, który ukończył 15 lat popełni jedno z najcięższych przestępstw (...) może być sądzony i odpowiadać za swój czyn tak jak dorosły, "o ile okoliczności sprawy oraz stopień rozwoju sprawcy, jego właściwości i warunki osobiste za tym przemawiają, a w szczególności, jeżeli poprzednio stosowane środki wychowawcze lub poprawcze okazały się bezskuteczne""

to konkluduje nasze rozważania n.t. czy nieletni może odpowiadać jak dorosły
Jurgen
Moderator
#123 - Wysłana: 16 Lis 2006 09:21:20
Obawiam się, że szkoła krakowska ma ciekawe podejście na temat prawa. Prawem najpierw jest to, co mówi dany jej przedstawiciel, potem dopiero kodeks i ewentualnie inne ustawy.
Nie, żebym ich krytykował, gdyz większość z nich to wybitni prawnicy (np. nieżyjący już prof. Buchała) - a są i tacy, którzy tego poglądu nie podzielają, np. znany zapewne wszystkim były Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Zoll - jednak w RP źródłem prawa karnego jest (pomijam Konstytucję, bo jej regulacja jest na tyle ogólna, że nikogo nie dałoby się ukarać) kodeks karny.
Cytat, o kórym pisze Pah Wraith opiera się w większości na tekście kk, więc obojętne jest, kto to pisze czy mówi. Pah Wraith, popełniasz jednak błąd: raz, że jest to treść jednego tylko artykułu, a przepisów regulujących odpowiedzialność nieletnich jest więcej. Już w samym tym tekście i Twojej wypowiedzi jest sprzeczność:
"jeśli nieletni, który ukończył 15 lat popełni jedno z najcięższych przestępstw (...) może być sądzony i odpowiadać za swój czyn tak jak dorosły, "o ile okoliczności sprawy oraz stopień rozwoju sprawcy, jego właściwości i warunki osobiste za tym przemawiają, a w szczególności, jeżeli poprzednio stosowane środki wychowawcze lub poprawcze okazały się bezskuteczne""

Osoba dorosła (i przy tym nie młodociany, bo to jest jeszcze inna kategoria!), pow. 18 roku życia odpowiada bez tego zastrzeżenia.

I to już jest sprzeczność, a prawo musi (znaczy sie powinno) byc precyzyjne aż do bólu. Poza tym cytowanie przepisów (a ten cytat to jest cytat z przepisu, art 10 kk o ile się nie mylę) z tym znaczkiem (...) jest pewnym nadużyciem. Bo w jego miejscu powinny byc chyba przestepstwa, za które nieletni pow. lat 15 może odpwiadać karnie.

Poza tym, nieletni poniżej lat 15 (czyli jak w przedmiotowym wypadku) nie może odpowidać karnie.
Pah Wraith
Użytkownik
#124 - Wysłana: 16 Lis 2006 10:30:05
Obawiam się, że szkoła krakowska ma ciekawe podejście na temat prawa. Prawem najpierw jest to, co mówi dany jej przedstawiciel, potem dopiero kodeks i ewentualnie inne ustawy

hmm, no trudno mi z tym polemizować, ale chyba jest lekka przesada?

popełniasz jednak błąd

nie wydaje mi się. dlaczego? napisałem: "to konkluduje nasze rozważania n.t. czy nieletni może odpowiadać jak dorosły" - cytując te wypowiedź mec. Widackiego udowodniłem że istnieje możliwość ukarania osoby niepełnoletniej tak jak dorosłego. Owszem może istnieć masa innych artykułów, ale możliwość (przynajmniej teoretyczna) legislacyjna istnieje - i to było do udowodnienia...

Widacki w dalszej części tekstu udowadnia czemu nie powinno się stosować takich metod.

PS Tekst jest za długi by go przepisać (jestem za leniwy) i ukazał sie w lokalnym magazynie "Kraków" więc zrobiłem mu zdjęcie i możecie sie z nim zapoznać tutaj
Jurgen
Moderator
#125 - Wysłana: 16 Lis 2006 12:45:28
hmm, no trudno mi z tym polemizować, ale chyba jest lekka przesada?

Nie, to jest wyciąg z wykładu na zajęciach na aplikacji z prawa karnego materialnego, a chodziło konkretnie o prof. Buchałę. Zresztą, wystarczy wziąść komentarz do kk z Zakamycza (pod red. prof. Zolla, tam też są takie kwiatki) bądź niedrukowany juz podręcznik Buchała/Zoll do kk. Prawdopodobnie wynika to z faktu, iż na kontrowersyjnej tezie łatwiej jest zrobić doktorat. W praktyce mało kto się tym przejmuje, więc problemu nie ma. Ot, taka mała ciekawostka.

nie wydaje mi się. dlaczego? napisałem: "to konkluduje nasze rozważania n.t. czy nieletni może odpowiadać jak dorosły" - cytując te wypowiedź mec. Widackiego udowodniłem że istnieje możliwość ukarania osoby niepełnoletniej tak jak dorosłego. Owszem może istnieć masa innych artykułów, ale możliwość (przynajmniej teoretyczna) legislacyjna istnieje - i to było do udowodnienia...

Nieletniego tak, ale tylko takiego, który ukończył 15 lat i tylko za niektóre czyny, a nasi delikwenci mieli lat 14 i w tym był problem.
waterhouse
Moderator
#126 - Wysłana: 16 Lis 2006 12:51:58
Jurgen
Obawiam się, że szkoła krakowska ma ciekawe podejście na temat prawa. Prawem najpierw jest to, co mówi dany jej przedstawiciel, potem dopiero kodeks i ewentualnie inne ustawy.

Ma to kluczowe znacznie podczas egzaminu
Jurgen
Moderator
#127 - Wysłana: 16 Lis 2006 13:13:14
Ma to kluczowe znacznie podczas egzaminu

Fakt! (Mój wykładowca z prawa karnego tez był przedstawicielem szkoły krakowskiej, a nawet nazywany był "najlepszym uczniem Buchały").
Raptor 16
Użytkownik
#128 - Wysłana: 16 Lis 2006 16:21:13
u mnie w gimnazjum zaczeto przezywac kolege z klasy. byl ze wsi a oni wszyscy byli z miasta. byl inny. zlapali go na korytarzu i na policzku nakleili tatuaz pokemona. z laysow. biedach przez 4 miesiace mial na policzku strup nie wiele mniejszy od samego policzka. musial zetrzec tatuaz. a inaczej sie nie dalo.
Nie mial prze..bane???



Miał....w twojej szkole, nie mów, że w całej polsce, a nawet świecie.

jak mozna goscia przesladować za to gdzie mieszka?
"patrzcie on mieszka na Narutowicza! czemu nie na Mickiewicza?! zlejmy go!"

To nie są normalne dzieci, tylko ze skrzywieniem psychicznym, podobnie jak ci z Gdańska, ktorzy molestowali kolezanke w klasie
Picard
Użytkownik
#129 - Wysłana: 16 Lis 2006 20:35:43
Dj peyo

Nie mial prze..bane???

Znowusz nie zwracajac na barwny jezyk przez Ciebie zastosowany, masz oczywiscie slusznosc! Tylko, ze jak juz wczesniej o tym pisalem, a co Ty czesciowo potwierdzasz: ludzie tacy jak ow maltretowany osobnik miali przechlapane jedynie w okreslonym czasie swego zycia- najpoźniej w dalszej epoce swej egzystencji nie tylko dano mu spokoj ale byc moze nawet znalazł ciekawe bądź/i dobrze płatne zajecie. Tak jest z prześladowanymi w szkolach- czesto, poźniej wybjiaja sie ponad przecietna a przyczyna tegoz stanu rzeczy jest to,ze w prawdziwym zyciu znajduja sie znacznie latwiej niz w wirtualnym otoczeniu szkoly, bance mydlanej- jak slusznie nazwal je autor tekstu przytoczonego przez pana H.
Raptor 16
Użytkownik
#130 - Wysłana: 16 Lis 2006 20:50:35
Znowusz nie zwracajac na barwny jezyk przez Ciebie zastosowany, masz oczywiscie slusznosc! Tylko, ze jak juz wczesniej o tym pisalem, a co Ty czesciowo potwierdzasz: ludzie tacy jak ow maltretowany osobnik miali przechlapane jedynie w okreslonym czasie swego zycia- najpoźniej w dalszej epoce swej egzystencji nie tylko dano mu spokoj ale byc moze nawet znalazł ciekawe bądź/i dobrze płatne zajecie. Tak jest z prześladowanymi w szkolach- czesto, poźniej wybjiaja sie ponad przecietna a przyczyna tegoz stanu rzeczy jest to,ze w prawdziwym zyciu znajduja sie znacznie latwiej niz w wirtualnym otoczeniu szkoly, bance mydlanej- jak slusznie nazwal je autor tekstu przytoczonego przez pana H.


przez tych "skrzywionych" uczniów niemile widziane są cechy, w prawdziwym życiu pożadane. Potem ci przesladowani okazuja sie być ich pracodawcami i wtedy dopiero moga tych "cwaniaków" doić jak krowe za wszyskte grzechy
szwagier
Użytkownik
#131 - Wysłana: 17 Lis 2006 21:35:48
A ile takich cwaniaczków z lat młodości pcha dziś wózek od śmietnika do śmietnika? Ja znam takie przypadki...
Rapter 16
Anonimowy
#132 - Wysłana: 17 Lis 2006 22:44:52
A ile takich cwaniaczków z lat młodości pcha dziś wózek od śmietnika do śmietnika? Ja znam takie przypadk


albo sa stałymi bywalcami sklepów z tanim winem
waterhouse
Moderator
#133 - Wysłana: 17 Sty 2007 01:35:11
drobne post scriptum

http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,3841752.html

Dawid jest kuzynem Ani. Został zatrzymany razem z czterema pozostałymi uczniami, tymczasem z zeznań dzieci przed sądem rodzinnym wynika, że nie zaczepiał ofiary.

- Ona wpadła na Dawida, jak Dawid wychodził z ławki - mówi jeden ze świadków.

- Raz nawet pomógł Ani, żeby wstała. Ona się chyba przewróciła sama i on jej pomógł wstać - dodaje kolejna osoba.

- Było jedno spotkanie, na którym młodzież spytała: jak to jest, że ktoś spośród chłopaków zareagował, a teraz siedzi? - to z relacji dorosłego przesłuchiwanego przez sąd.

Jedna z dziewcząt powiedziała sądowi, że gdy o roli Dawida usłyszeli dorośli, zachęcali uczniów do złożenia powtórnych zeznań: - Mama koleżanki chciała, byśmy poszli na policję, żeby wyjaśnić to z Dawidem. Ale policjanci powiedzieli, że nie mogą mnie ponownie przesłuchać. Ja byłam i dwie koleżanki z mamami. Nikogo nie przesłuchali. Było to już po zatrzymaniu chłopców.


I co Wy na to ?

Czy teraz Dawid to też "zwyrodnialec" którego należałoby zamknąć w psychiatryku?
Anonim
Anonimowy
#134 - Wysłana: 17 Sty 2007 06:23:52
Czasami lepiej w ogole o takich rzeczach nie czytac.

Pomyslcie - co my tak naprawde mozemy o tym wiedziec? Skad mozemy wiedziec, co tam sie wydarzylo i co w ogole sie dzialo? Ja moge sobie naprawde bardzo, bardzo latwo wyobrazic, ze media zdecydowanie przesadzaja. Z uwagi na szacunek do zmarlej nie bede sie rozwodzil nad tym, jak sie dzisiaj potrafia zachowywac mlode dziewczyny - jesli wierzyc mediom, dzisiaj w gimnazjum zrobienie komus laski w kiblu to dla niektorych chleb powszedni . Jednak tu tez pojawia sie to zdanie "jesli wierzyc mediom". Sam nie bylem nigdy swiadkiem (i bardzo sie ciesze) czegos takiego - owszem, widzialem nastolatki klnace, czy ubierajace sie tak, ze jakby byly o 5-10 lat starsze i stanely na poboczu autostrady, idealnie by sie wkomponowaly w krajobraz. To jednak zupelnie nie to samo co zrobienie komus laski, czy seks w 6 klasie podstawowki. Tych rzeczy nie widzialem, a jedynie slyszalem z mediow i moge ekstrapolowac na podstawie zaobserwowanych przeze mnie, nieodpowiednich, ale jednak znacznie mniej hardcorowych, zachowan.
Bo to malo razy w szkole obrywalo sie za cos, czego sie nie zrobilo? Tu na pewno kazdy ma jakies ulubione doswiadczenie ze swojego wlasnego dziecinstwa . Naprawde nie chcialbym i nie zyczylbym sobie, zeby nazywano mnie "zwyrodnialcem", podczas gdy ja bylbym kompletnie niewinny. To sie nie zdarzylo, ale jakies niesprawiedliwe nagany, czy jak to sie mowilo, "uwagi" - owszem, sporadycznie, ale byly. I to nawet takie, ze z jakas sprawa nie mialo sie doslownie nic wspolnego - nie wspomne o sytuacjach, kiedy dalo sie komus w morde, bo mu sie naprawde nalezalo, a ten o tym doniosl.

Podejrzewam, ze zarowno sądy, jak i tym bardziej media (na znacznie wieksza skale) skrzywdzily wielu niewinnych ludzi. Te ostatnie lubuja sie w prowadzeniu nagonki na jakis temat, czy tez podkreslania i walkowania czegos, co tego warte nie jest. Zawsze "cos sie musi dziac" i stresowac obywateli: a to jakas epidemia, a to kleska zywiolowa, a to afera polityczna, a to jakas lista. Juz jakis czas temu odkrylem, ze moge miec te wszystkie rzeczy, wybaczcie, gleboko w dupie, i zyc z rownym powodzeniem. Wiecej - po prostu sie tym nie przejmowac. Nie narzekac na cos, co tak naprawde nie ma na mnie najmniejszego wplywu. Oczywiscie istnieje mozliwosc, ze powinienem sie przejmowac czyms, co olewam, bo np. za komuny niektorzy zapewne tez mysleli, ze wszystko jest w porzadku... Komuny jednak nie ma, a jakos nie widze, zeby spoleczenstwo naprawde mialo jakies powazne problemy, albo zeby znajomi naprawde cos robili w zwiazku z kolejnymi rzeczami pietnowanymi przez media - co najwyzej tylko narzekaja, boja sie i tak dalej. To ja juz wole sie tym nie przejmowac i zajac sie czyms lepszym.
Medialna manipulacja jest jesli nie niemal wszechobecna (do jakiegos stopnia), to przynajmniej perfekcyjnie mozliwa. Zreszta poogladajcie sobie chocby zagraniczne programy - najlepiej jakies amerykanskie stacje - i posluchajcie informacji o wojnie w Iraku. Nie wiem jak teraz, ale przez bardzo dlugi czas prasa schlebiala tej wojnie (mimo ze na forach itp. obywatele Amerykanscy jakiegos wielkiego entuzjazmu nie przejawiali). Wszedzie pojawialy sie informacje, jak bardzo jest to konieczne, jak duze jest zagrozenie. Niemal wszystkie okazaly sie klamstwami, z cala ta bronia chemiczna (czy tam atomowa, czy jeszcze jakas - nie pamietam, bo to nie ma juz teraz najmniejszego znaczenia) na czele. Ogladajac ten cykl z Polski naprawde nietrudno bylo zauwazyc, ze to jest nic wiecej jak tylko cyrk - audycje na pewno nie byly obiektywne.


Wracajac jednak do sprawy tej dziewczyny (nie mam zamiaru nawet probowac zapamietac jej imienia, bo i po co). Jest jeszcze druga strona medalu. Przynajmniej rownie nieprzyjemna.

Ze oni ja naprawde bardzo krzywdzili - czy to jakas grupka uczniow, czy cala klasa. Mogli ja rownie dobrze szykanowac calymi miesiacami. To sie zdarza w szkolach. Widzialem nie jeden taki przypadek... Wyobrazcie sobie - a moze przypomnijcie, co widzieliscie, lub przezyliscie - co moze zrobic w miare zintegrowana klasa, w wiekszosci pozbawiona wyksztalconej moralnosci? Duzo. Jestem przekonany, ze u mlodej osoby moze bezposrednio spowodowac chec samobojstwa. Jesli wsrod 30 osob znajdzie sie 15 bardzo glosnych debili, chcacych utrudnic komus zycie, to pozostale 15... znaczy sie 14 osob najprawdopodobniej bedzie balo sie im postawic i jesli nie bedzie im pomagac, to uda, ze nic nie widzi. Nie musze mowic, ze zwykle ciezko jest nieoficjalnie walczyc 1 vs 15, podobnie jak i ciezko jest doniesc nauczycielom, gdy przeciwko twojej (prawdziwej) wersji wydarzen jest zupelnie odwrotna i to wspierana przez 15 osob.
To moze trwac bardzo dlugo i mysle, ze niewiele osob potrafi to przerwac. Calkiem sporo umie dac sobie z tym jakos rade i to przecierpiec (np. gdy sie dochodzi do klasy i jest sie "nowym"), no to zazwyczaj jednak samo mija po pewnym czasie, jednak jest grupka, na ktorej odbija sie to naprawde mocno. A nie z takich powodow nastolatek potrafi pomyslec o samobojstwie...
Jak to musi byc? Idziesz ciagle do szkoly z przeswiadczeniem, ze ktos cie bedzie zaczepial, ze ktos ci cos ukradnie, rzuci sie na ciebie, czy na sprawdzianie wlozy ci do plecaka wielka sciage, a potem na ciebie doniesie... I tak latami. I jestes z tym sam(a). Rodzicom nie powiesz, bo sie boisz. Nauczycielom tez nie, bo to nie pomaga. Nikt cie nie rozumie, doslownie nikt, chociaz dobrze wiesz, ze to oni postepuja niewlasciwie. Przynajmniej na poczatku masz do tego pewnosc, a potem...

Wiec nie zdziwi was chyba, ze rownie latwo potrafie sobie wyobrazic, ze ta klasa jest jak najbardziej winna - nawet wiecej niz te 4 osoby (czy ile ich tam bylo). Chronia swoje tylki, zapewniaja alibi. Kazdy jest swiety, nikt nic nie robil. Matki i sasiadki mowia, ze wszyscy sa bardzo grzeczni i nie sprawiaja klopotow i "zawsze mowili dzien dobry". Podczas gdy w rzeczywistosci to banda godnych pogardy sukinsynow, oraz zterroryzowanych tchorzow - zbyt tchorzliwych nawet na anonimowy donos. Takich wypadaloby tepic z cala bezwzglednoscia, a przynajmniej "otoczyc troskliwa opieka" dopoki sie nie podrosna - jesli ktos jeszcze wierzy, ze z takich cos bedzie.

Problem w tym, ze jesli wsrod 5 winnych znajdzie sie 1, ktory tak naprawde jest niewinny, to to bedzie juz olbrzymia niesprawiedliwosc. Dlatego to jest tak skomplikowane. Nawet dla tych, ktorzy sa znacznie blizej sprawy, niz my.

A my tak wlasciwie to nic nie wiemy. Czytamy jedynie informacje na portalach i w gazetach... Ktore moga, ale nie musza byc prawdziwe. Niewiara we wszystko, co pisza media, zakrawa na paranoje i na scenariusz jakiegos global conspiracy thrillera (lubie ten gatunek, szczegolnie Ludluma, ale bez przesady ). Trzeba jednak wziac pod uwage, ze przez znakomita wiekszosc okresow historii, jesli nie przez wszystkie, media podawaly w jakis sposob wypaczone informacje. Zapewne teraz nie jest to samo co za czasow komuny (i cenzury), ani nawet nic bliskie temu, jednak do 100% obiektywizmu (chocby jesli chodzi o wage niektorych wydarze) rowniez jest bardzo daleko.

To wszystko jest smutne i mysle, ze w tej konkretnej sprawie niewiele mozna zrobic. Jednak jest to jakas okazja, do porozmawiania na tematy moralne, czy chocby do zastanowienia sie nad rozwiazaniami takich problemow. To, ze teraz ciezko nam (czy tez zajmujacym sie tym organom) to ocenic i cos z tym zrobic majac 100% pewnosci, nie oznacza, ze jest to niemozliwe.

Jakby na to nie patrzec, obiektywizmem to wszystko nie napawa. Nikt jednak nie twierdzil, ze zycie jest proste i wszystko jest w nim albo czarne, albo biale.

/Sh1eldeR
Pah Wraith
Użytkownik
#135 - Wysłana: 17 Sty 2007 10:35:17
Warto sobie zadać pytanie, czy rzeczywiście tak bardzo różne są media, które poddawane są naciskom politycznym jedynie słusznej władzy od mediów, które poddawane są naciskom wielu różnych sił politycznych. Zawsze byłem przekonany, że jeśli mamy x mediów to z tych x relacji można zawsze wyciągnąć prawdę. Kiedy jednak weźmiemy pod uwagę, że wszystkie media mogą kłamać (nie bójmy się tego słowa), że strony zaangażowane w konflikt przekazują fałszywe informacje boję się, że nie jest to takie proste. Bo chyba ze steku kłamstw trudno wyciągnąć tę jedną prawdę... Kiedyś było to proste - wiadomo było, że cokolwiek mówią w mediach - było odwrotnie. Dziś nie wiemy już nic.
Q__
Moderator
#136 - Wysłana: 17 Sty 2007 12:51:07
Pah Wraith

Kiedy jednak weźmiemy pod uwagę, że wszystkie media mogą kłamać (nie bójmy się tego słowa), że strony zaangażowane w konflikt przekazują fałszywe informacje boję się, że nie jest to takie proste. Bo chyba ze steku kłamstw trudno wyciągnąć tę jedną prawdę... Kiedyś było to proste - wiadomo było, że cokolwiek mówią w mediach - było odwrotnie. Dziś nie wiemy już nic.

Bardzo mądre i bardzo prawdziwe zdanie. Zresztą sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana - media mogą bowiem także (i to jest dopiero szczyt manipulacji) podawać prawdziwe informacje, zestawione i wyselekcjonowane tak by dla widza wynikały z nich wnioski najzupełniej fałszywe.
Jurgen
Moderator
#137 - Wysłana: 17 Sty 2007 20:26:13
No proszę, wreszcie ktoś (poza Waterhousem) jest po mojej stronie.

Jak juz w tym temacie podkreślałem, mamy tylko taką wiedzę, jaką podały nam media, czyli taką, jak im pasuje. Bo media nie tylko pokazują fakty, ale tez przekazują relację. A relacje z tej sprawy to relacje jednostronne: podane tylko przez policje. A póxniej podkolorowane przez media "pod publikę". Dlatego mówiłem o wstrzymaniu się z ocenami.

Nie twierdzę, że ta wersja (policji) nie może być prawdziwa, ale chciałbym dodać, iż domniemanie niewinności to nie tylko jakiś przepis kodeksowy czy gwarancja procesowa. Prawo jest wtórne wobec naszego światopoglądu, etyki czy moralności. I w naszym systemie ma ono ogromne znaczenie. Jest prawem człowieka wynikającym nie z ustawy, a z istoty człowieczeństwa. I jeżeli bez podstawy zarzucamy komuś jakiś czyn, zwłaszcza tak naganny jak ten zarzucany tym gościom, to my zachowujemy się nie w porządku. I mało trekowo...
Darnok
Użytkownik
#138 - Wysłana: 17 Sty 2007 20:48:07
mamy tylko taką wiedzę, jaką podały nam media
Dla mnie śmierć uczennicy w gimnazjum, dwukrotne ciężkie pobicie (raz dziewczynki raz chłopca) przez tych samych osobników (pamiętacie? wrzucili dziewczynę do studni i rzucali kamieniami) wystarczy, by stwierdzić, że dzieje się coś złego. Media pod takimi względami nie manipulują.
Q__
Moderator
#139 - Wysłana: 17 Sty 2007 21:08:04
Darnok

O tym, że w szkołach dzieją się rózne rzeczy, także złe pewnie każdy z nas wie z autopsji (w końcu każdy gdzieś się uczył) i tu akurat nie widzę medialnej manipulacji. (Co nie zmienia faktu, że media, niezależnie od ich linii, niekoniecznie są obiektywne)
Jurgen
Moderator
#140 - Wysłana: 18 Sty 2007 08:11:53
Media pod takimi względami nie manipulują.

Co do samego zaistnienia faktu to poewnie nie, ale jego przezbiegu czy uczestników - tu już nie byłbym pewny.

Co do śmierci uiczeniicy gimnazjum, znaczy się jej samobójstwa, to w 2004 r. było u nas około 5000 samobójstw (nie widziałem danych z 2005 i 2006 r.). Nie każdy przypadek sie nagłaśnia, a tylko te medialne.
A i bez tego przypadku można by powiedzieć, że dzieje się coś złego.
Picard
Użytkownik
#141 - Wysłana: 18 Sty 2007 10:48:34
Jurgen

Co do samego zaistnienia faktu to poewnie nie, ale jego przezbiegu czy uczestników - tu już nie byłbym pewny

Pewności co do przebiegu zdarzeń mieć nie można półki nie zapoznamy sie z prawdziwym przebiegiem zdarzen- niedawno slyszalem,ze odzyskno film z komorki jednego z domniemanych oprawcow-, ciekaw jestem czy to prawda i czy, ktorys z Was wie co on zawieral? Jesli wersja zdarzen przedstawiana przez media okarze sie mimo wszystko prawdziwa, to uwazam, ze niezaleznie od wszystkiego sprawcy powowinni trafic do osrodka zamknietego, to jedyne wlasciwie miejsce dla nich. Bo takei zachowania jakie prezentowali nie sa NORMALNE- a z cala pewnoscia sa niezwykle groźne i nalezy je zwalczac u sprawcow za wszelka cene.
waterhouse
Moderator
#142 - Wysłana: 18 Sty 2007 12:54:51 - Edytowany przez: waterhouse
Picard
Pewności co do przebiegu zdarzeń mieć nie można półki nie zapoznamy sie z prawdziwym przebiegiem zdarzen

Brawo!

Ale Ty przecież od razu chciałeś wysłać wszystkich
"zwyrodnialców" do psychiatryka.

to uwazam, ze niezaleznie od wszystkiego sprawcy powowinni trafic do osrodka zamknietego, to jedyne wlasciwie miejsce dla nich.

Czy Ty przeczytałeś chociaż link który tu podałem?

---

Co do mediów: one są takie ponieważ reagują (zwł. tabloidy) na popyt w społeczeństwie na tego typu "rozrywkę". Zaspokajają poczucie ludowej sprawiedliwośc, co ładnie widać w tym wątku.
Q__
Moderator
#143 - Wysłana: 18 Sty 2007 15:01:36 - Edytowany przez: Q__
Jurgen

Co do śmierci uiczeniicy gimnazjum, znaczy się jej samobójstwa, to w 2004 r. było u nas około 5000 samobójstw (nie widziałem danych z 2005 i 2006 r.). Nie każdy przypadek sie nagłaśnia, a tylko te medialne

Bo ostatnio zrobiła się moda na nagłaśnianie spraw tego typu (niewykluczone, że po to, by Giertych mógł pokazać jak walczy z patologiami).

waterhouse

Co do mediów: one są takie ponieważ reagują (zwł. tabloidy) na popyt w społeczeństwie na tego typu "rozrywkę". Zaspokajają poczucie ludowej sprawiedliwośc, co ładnie widać w tym wątku.

That's right.

Co zaś do meritum - jeśli domniemani sprawcy naprawdę byli winni, należy im się jednak kara o jakiej pisał Picard.
Jurgen
Moderator
#144 - Wysłana: 18 Sty 2007 16:08:49
Pewności co do przebiegu zdarzeń mieć nie można półki nie zapoznamy sie z prawdziwym przebiegiem zdarzen

Brawo!

Ale Ty przecież od razu chciałeś wysłać wszystkich
"zwyrodnialców" do psychiatryka.


Bardzo słuszna uwaga.

Co do mediów: one są takie ponieważ reagują (zwł. tabloidy) na popyt w społeczeństwie na tego typu "rozrywkę". Zaspokajają poczucie ludowej sprawiedliwośc, co ładnie widać w tym wątku.

Kolejna słuszna uwaga.

Co zaś do meritum - jeśli domniemani sprawcy naprawdę byli winni, należy im się jednak kara o jakiej pisał Picard.

1. Najpierw ustalmy, co się stało, a potem dopiero sadzajmy.Nie ferujmy wyroków na wszelki wypadek.
2. NIELTNIEMU NIE NALEŻY SIĘ ŻADNA KARA i nawet jeżeli zmienimy prawo, to - zakładając, że potwierdziłyby się doniesienia prasowe - nie będzie można ich ukarać.
Q__
Moderator
#145 - Wysłana: 18 Sty 2007 16:22:42
Jurgen

Napisałem jeżeli, a nie bez czekania na dowody.

NIELTNIEMU NIE NALEŻY SIĘ ŻADNA KARA

1. Można dyskutować nad sensownością tego przepisu.
2. Istnieje coś takiego jak domy poprawcze
3. Można to "obejść" umieszczając sprawców (o ile są winni) w psychiatryku.
Picard
Użytkownik
#146 - Wysłana: 18 Sty 2007 16:32:02
waterhouse

Ale Ty przecież od razu chciałeś wysłać wszystkich
"zwyrodnialców" do psychiatryka


Zaznaczam,ze chodzilo mi i chodzi mi nadal o ludzi, ktorzy dopuszczaja sie takich czynow. Czyli jesli te dzieciaki rzeczywiscie postapily tak jak opisywala to prasa- i nie mam tu na mysli tabloidow!- to nalezy im sie jak najsurowsza mozliwa w ich przypadku kara- dobrze, mozna ja nazwac srodkiem zapobiegawczym skoro Jurgen, ktory zna sie na rzeczy pisze, iz nieletnich nie mozna karac.

Czy Ty przeczytałeś chociaż link który tu podałem?

Nie, ktory?

Q__

Można to "obejść" umieszczając sprawców (o ile są winni) w psychiatryku

Słusznie- zafundować dranią ,,Lot nad kukułczym gnizadem"! Rzecz jasna jesli rzeczywisice dopuscili sie tego o co ich oskarzaja.
Q__
Moderator
#147 - Wysłana: 18 Sty 2007 16:37:51 - Edytowany przez: Q__
Picard

dranią

Istnieje coś takiego jak domniemanie niewinności (o czym zapominają media).

Rzecz jasna jesli rzeczywisice dopuscili sie tego o co ich oskarzaja.

Tylko w takim wypadku. W innym byłoby to krzywdzeniem niewinnych.
Picard
Użytkownik
#148 - Wysłana: 18 Sty 2007 16:44:08
Q__

Istnieje coś takiego jak domniemanie niewinności

W rzeczy samej zgadzam sie z Tobą- nie wyobrażam sobie chyba wiekszego koszmaru niż trafić do wiezienia czy do innej tego rodzaju instytuacji za zbrodnie, ktorej sie nie popełniło. Ale jesli sa winni musza odpokutowac to co zrobili- moze uda sie ich jeszcze ,,naprostowac"-, przestepy powinni byc karani a nie wysylani na darmowe wczasy finansowane z pieniedzy podatnikow. To tak na marginesie głownego tematu...
Jurgen
Moderator
#149 - Wysłana: 18 Sty 2007 16:47:30
Napisałem jeżeli, a nie bez czekania na dowody.

Ależ to jest własnie antycypacja rozstrzygnięcia! "Jeszcze nie weim, co, ale już się wypowiadam". Ja osobiście w kwesti winy/niewinności itp. różnych ludzi wolę poczekać na jakieś fakty.

1. Można dyskutować nad sensownością tego przepisu.

Owszem.

2. Istnieje coś takiego jak domy poprawcze

Które nie są karą, a środkiem poprawczym.

3. Można to "obejść" umieszczając sprawców (o ile są winni) w psychiatryku.

Nie moga być winni, bo nieletni (oprzynajmniej do lat 15) z definicji nie mogą ponosić winy (inna sprawa, czy tak powinno być). Poza tym nie można wsadzić do psychiatryka osoby winnej - w zakładzie psychiatrycznym ummieszcza się niepoczytalnych (a więc takich, którym nie można przypisać winy) sprawców, którzy stwarząją (w uproszczeniu) znaczne zagrożenie dla reszty społeczeństwa.

A teraz najważniejsze: jeżeli ci goście nie wykazują żądnych zaburzeń psychicznych itp. (a póki co nie było takich podejrzeń) to nie mozna ich zamknąć w psychiatryku po to, by obejść niepasujące nam przepisy. To jest naruszenie prawa materialnego. Świadome zachowanie o takim charakterze jest jednym z najpoważniejszych zarzutów, jakie można postawić śedziemu! Szczerze mówiąc nie spodziewałem się, Q takiego podejścia po fanie TMP i TNG, czyli serialu.filmu, które najpełniej wyrażają ideały treka. W ogóle cały ten temat pokazuje, że my dużo o ideałach treka mówimy, w "niedużych "sprawach staramy się je realizować (a przynajmniej tak deklarujemy), a w sprawach ważnych robimy i mówimy i tak to, co nam nasz instynkt, żądza zemsty i prymitywnie pojmowana sprawiedliwośc podpowiadają, I tak, jak pokazuje DS9, nietrudno byc idealnym człowiekiem żyjąc na idealnej Ziemii (jak w "Paradise Lost" zdaje się), a znacznie trudniej ideały realizować będąc w krytycznym położeniu...
Jurgen
Moderator
#150 - Wysłana: 18 Sty 2007 16:54:06
dobrze, mozna ja nazwac srodkiem zapobiegawczym skoro Jurgen, ktory zna sie na rzeczy pisze, iz nieletnich nie mozna karac.

Wobec nieletnich stosowac można środki poprawcze (słynny poprawczak) i środki wychowawcze (troche ich jest, za duzo, żeby wymieniać). Natomiast środki zapobiegawcze to środki mające zapobiec utrudnianiu postępowania (mataczeniu, ucieczce itp.)

przestepy powinni byc karani a nie wysylani na darmowe wczasy finansowane z pieniedzy podatnikow

Zapewniam Was, że zakład typu zamkniętego (z półotwrtymi różnie to bywa) to nie są "wczasy". Swoją drogą, tak się zastnawiam - choć generalnie jestem przeciwnikiem polityki karnej i penitencjarnej forsowanej przez ministra Ziobro - czy jego pomysł z tygodniowym pozbawieniem wolności dla sprawców lżejszych przestepstw nie jest rozsądny. Jak ktoś zobaczy to, co m. in. mieliśmy okazje na aplikacji obejrzeć, to zastanowi się, zanim zdarzy mu się kolejny wybryk typu jazda na rowerze/samochodem/motorem "po pijaku" czy jakaś drobna bójka/pobicie...
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  ...  14  15  16  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Polska szkoła, polski koszmar?

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!