USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Ameryka, czyli cudowny kraj wolnych ludzi i strażnik ludzkości? Polacy o Ameryce
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
Hazrall
Użytkownik
#1 - Wysłana: 11 Wrz 2006 15:51:33 - Edytowany przez: Hazrall
Odpowiedz 
Z góry uprzedzam nie lubię Ameryki, a jeszcze bardziej nastawienia mediów w Polsce do wujka sama, ale postaram sie być obiektywny. Chciałbym w tym temacie pomówic o tym jak widzicie Amerykę, i czy macie jakieś kompleksy względem Amerykanów- bo takie usiłuje sie nam wpoic.
Co skłoniło mnie do założenia tego tematu, mianowicie dziś jest 5 rocznica ataku na WTC, i jak to polskie media (co mnie okropnie złości) zaczęły litanie jakie to było straszne( tvp3 konkretnie, znowu zaprezentowało materiał z tych okropności), ile to ludzi zginęło, no właśnie ile? -2752 , dla porównania, w tym roku zginęło 5,4tys. w wyniku trzęsienia ziemi na Jawie 17 maja . Czy była jakaś medialna akcja z tym związana? Nie, informacja przepłynęła niemal niezauważenie (sam zdziwiłem sie że w tym roku było takie wielkie trzęsienie i zginęło tyle ludzi!!). Jak to rozumieć? życie Amerykanina jest cenniejsze niż 3 mieszkańców Jawy? Czy też to że amerykanie nie zginęli w wyniku katastry lecz ataku stawia ich w oczach mediów ponad innymi? A fala tsunami z grudnia 2004r- 300tys. ofiar!!! Czy ktoś o tym pamięta tak jak o WTC?( Ja nawet nie pamiętałem miesiąca, a WTC pamiętam dokładną datę- właśnie ze wzgl na medialny szum) Dlaczego tak jest? Dlaczego Polska uważa się za sojusznika USA, a nie trzyma z Europą? I skąd takie uwielbienie ameryki, w której co roku ginie kilkadziesiąt (jeżeli nie więcej) ludzi od broni palnej a gdzie broń jest dostępna dla każdego?
Jurgen
Moderator
#2 - Wysłana: 11 Wrz 2006 17:07:04
Odpowiedz 
26. grudnia, jeżeli dobrze pamiętam... Chodzi oczywiście o tsunami na oceanie indyjskim...
Q__
Moderator
#3 - Wysłana: 11 Wrz 2006 18:08:29
Odpowiedz 
Hazrall

USA ma jedną wielką zaletę - tak powstał Trek
Picard
Użytkownik
#4 - Wysłana: 11 Wrz 2006 18:22:23
Odpowiedz 
Hazrall

Czy była jakaś medialna akcja z tym związana?

Swego czasu-, owszem byla i to calkiem spora. Zreszta media czesto przescigaja sie we wszelkiej masi sensacjach, ktorych trescia badź tlem sa ludzkie tragedie. Poza tym zdajesz sie nie rozumiec znaczenia wydarzen z 11 wrzesnia- nie chodzi tu- jakkolwiek okrotnie to zabrzmi- o liczbe ludzkich istnien jakie wowczas zostaly stracone, lecz o implikacje tegoz zdarzenia. Wisz przeciez co sie teraz dzieje na swiecie... Inna rzecz, ze masz troche racji w tym, ze swego czasu media zdecydowanie przesadzaly z sposobem ukazania wzmiankowanej tragedi- hasla w stylu ,,wszyscy jestesmy nowojorczykami" bardzo mnie draznily, nigdy nie slidaryzowalem sie z mieszkancami Stanow, co nie oznacza, ze nie wspolczuje ludzia, ktorzy pare lat wstecz stracili swe zycie w wiadomych zamachach.
A jaki jest moj stosunek do Stanow jako takich? W duzej mieze jak do kazdego innego kraju- do jego mieszkancow odnosze sie z szacunkiem jaki nalezy sie kazdemu czlowiekowi. Natomiast nie przepadam za polityka obecnej, amerykanskiej administracji...
Q__
Moderator
#5 - Wysłana: 11 Wrz 2006 18:35:53
Odpowiedz 
Picard

A jaki jest moj stosunek do Stanow jako takich? W duzej mieze jak do kazdego innego kraju- do jego mieszkancow odnosze sie z szacunkiem jaki nalezy sie kazdemu czlowiekowi.

Oto postawea godna Trekera
Hazrall
Użytkownik
#6 - Wysłana: 11 Wrz 2006 19:28:34 - Edytowany przez: Hazrall
Odpowiedz 
USA ma jedną wielką zaletę - tak powstał Trek
Nie mowie że USA nie ma zalet, jest Mekką kina SF, i wielu dobrych pisarzy i reżyserów, wywodzi się z tego kraju( ale znaczna część np. naukowców jest czy była emigrantami), tego nie podważam.
Poza tym zdajesz sie nie rozumiec znaczenia wydarzen z 11 wrzesnia- nie chodzi tu- jakkolwiek okrotnie to zabrzmi- o liczbe ludzkich istnien jakie wowczas zostaly stracone, lecz o implikacje tegoz zdarzenia. Wisz przeciez co sie teraz dzieje na swiecie...
Rozumiem że chodzi o terroryzm, to ja powiem tak: w moim życiu absolutnie nic sie nie zmieniło po WTC. Nie boje sie terroryzmu, prędzej zginę w wypadku samochodowym ( w moim miasteczku zapanowała moda na cudowny film made in USA szybcy i wściekli...ludzie po co wam te ryczące potwory które spalają masę tak drogiej benzyny, dlaczego jeździcie setką po mieście?, jeżeli chcecie udowodnić jacy jesteście nieodpowiedzialni i popełnić samobójstwo to przynajmniej nie zagrażajcie innym).
A jaki jest moj stosunek do Stanow jako takich? W duzej mieze jak do kazdego innego kraju- do jego mieszkancow odnosze sie z szacunkiem jaki nalezy sie kazdemu czlowiekowi. Natomiast nie przepadam za polityka obecnej, amerykanskiej administracji...

Ależ ja odnoszę się z szacunkiem do każdego człowieka zanim go nie poznam (bo później różnie bywa), napisałem że nie lubię USA, a dokładniej nie lubię jak mi się na silę wciska taki mcdonald (macie dobre lody i nic więcej! po waszych hamburgerach miałem odruch wymiotny! serio ),jak sam stwierdziłeś obecnej polityki i uznawanie tajnych więzień jako coś normalnego, ot przykry środek do walki z terroryzmem , tylko czym takie przetrzymywanie kogokolwiek wbrew jego woli, bez możliwości kontaktu z bliskimi, bez stawiania mu jasnych zarzutów, czym różni się od terroryzmu? Rasizm – w stanach nadal panuje w tę czy w inną stronę.
Wreszcie USA ma fatalny system(gorszy od jakiegokolwiek europejskiego) nauczania około 70% ludzi nie wie gdzie leży nasz kraj, co więcej nie obchodzi ich to! (sytuacja mojej kuzynki która była w stanach trochę czasu). Przynajmniej przez nowojorczyków kojarzony jest z pierogami, tak jak byśmy nic innego nie dokonali
Co do 30% wyedukowanych nic nie mam, co więcej lubię te mniejszą połowę, właśnie za treka
Picard
Użytkownik
#7 - Wysłana: 11 Wrz 2006 20:44:36
Odpowiedz 
Hazrall

ludzie po co wam te ryczące potwory które spalają masę tak drogiej benzyny, dlaczego jeździcie setką po mieście?,

To istotnie jest problem godny rozwazenia- od piractwa niektorych uzytkowniko naszych jezdni- dowcip nazywac to jezdnia- w Polsce ginie zedecydowanie wiecej naszych rodakow niz w zamachach terrorystycznych- oczywiscie za granica gdyz takiego dzialania na szczescie jeszcze nie doswiadczylismy. A trek jest w koncu zaangazowany spolecznie i jego fani tez powinni przynajmniej o takich waznych sprawach rozmawiac...

nie lubię jak mi się na silę wciska taki mcdonald

Wybacz ale w tej chwili piszesz tak jak moja babcia: nie lubie jak mi sie na wszystkie te brutalne filmy kaze patrzec! A ja sie pytam kto kaze? Jest przeciez cos takiego jak wolny wybor, mozliwosc selekcji tego co a nawet kiedy sie oglada, wiec pytam sie do kogo pretensje o np. przemoc w TV badź resteuracje typu fast food? Nie podoba sie McDonald? Zjedz schabowego w domu- nikt Cie nie zmusza do zajadania tych hamburgerow, po ktorych rzekomo jest Ci niedobrze! A ja powiem,ze w duzej mieze- nawet wykluczajac Treka- ogladam kino made in USA, chociazby dlatego ,ze to wlasnie tam kresi sie 90% filmow spod znaku SF, a co ma do zaoferowanai kino polskie- ,,Wiedzmina" badź jakas tania i malo smieszna komedie gangsterska, wciaz z tymi samymi aktorami grajacymi tylko nieco inne role. Przestanmy ie wywyzszac to wlasnie swiadczy- czesto o podswiadomych kompleksach...

Wreszcie USA ma fatalny system(gorszy od jakiegokolwiek europejskiego) nauczania około 70% ludzi nie wie gdzie leży nasz kraj

A Ty z glowy, od razu umiał byś powiedźieć gdzie lezy np. taka Nambia i jak nazywa sie jej stolica? Bo ja bez spogladania na mape swiata, ktora wisi dumnie przed moim biurkiem- nie mial bym o tym pojecia. Zreszta myslisz, ze w Polsce z edukacja jest lepiej? Musisz wiec poznac mojego bylego kolege z ogolniaka- kiedy konczyl szkole i zdawal mature, ledwo czytal i nie jest to bynamniej przesada, ostatnia ksiazka z jak w calosci sie zapoznal byl ,,Mały książe" będacy obowiązkową lektura w osmej klasie podstawowki. Na tym jego kariera literacka sie skonczyla...A nie jest on bynajmniej ewenementem. Ale wiadomo, ze Polska to kraj samych samorodnych geniuszy, a system solidnie pomaga im sie ksztalcic- Słowacki wielkim poeta byl...
Pah Wraith
Użytkownik
#8 - Wysłana: 11 Wrz 2006 21:55:18
Odpowiedz 
A ja sie pytam kto kaze? Jest przeciez cos takiego jak wolny wybor, mozliwosc selekcji tego co a nawet kiedy sie oglada,

Picard, weź proszę i policz jaki procent filmów w kinach stanowi kino europejskie a jaki amerykańskie, na który film "łatwiej trafić" i który jest bardziej atrakcyjny dla głupawych nastolatków? Natomiast to, że piszesz o kinie polskim w ten sposób dowodzi że zupełnie nie znasz realiów. W naszym kraju realizuje się wiele naprawdę dobrych filmów, któe owszem, można oglądnąć nawet w kinach, nie wspominając o TV czy wideo. Do tego dodam jeszcze rodzime kino lat 50-80tych, które nalezy do czołówki światowej kinematografii i nie znajduje sobie równych w Europie przebijając szkołę francuską a konkurując bodaj jedynie z zupełnie u nas zapomnianym, bo kojarzonym, niesłusznie zresztą, z kinem radzieckim, filmem ze szkoły Czechosłowackiej.

Amerykańska papka jest lekka, łatwa do przełknięcia. Sam lubię sobie obejrzeć widowiskowe szmelce made in USA, ale od kilku lat widzę wyraźnie, że jest z nimi własnie tak jak z hamburgerami. Smakują na początku, ale kiedy zjesz je po raz 5-10-20ty widzisz, że w gruncie rzeczy to jest do bólu powtarzalna, wypełniona schematami i w istocie niestrawna miazga, któą wydalasz niemal natychmiast po "konsumpcji", a jedyną po nich pamiątką jest kilka centymetrów w pasie więcej i chudy portfel.

PS1: Chodziło Ci oczywiście o Namibię? Wiesz, to jest durne porównanie, bo Polska ma nieporównanie dłuższą historię, znaczenie w świecie obecnym, populację, itp itd.

PS2: "Mały Książę" jest jedną z najtrudniejszych i najbardziej ambutnych książek napisanych w historii ludzkości.

PS3 System nauczania w Polsce jest wciąż o wiele lepszy od USAńskiego, pomimo ciągłego dążenia do przerobienia go na klon tego ostatniego. Chodzi oczywiście, byśmy byli równie głupimi automatami do zarabiania i wydawania pieniędzy jak i oni.
miszowaty
Użytkownik
#9 - Wysłana: 11 Wrz 2006 23:16:41
Odpowiedz 
Picard

Wreszcie USA ma fatalny system(gorszy od jakiegokolwiek europejskiego) nauczania około 70% ludzi nie wie gdzie leży nasz kraj

A Ty z glowy, od razu umiał byś powiedźieć gdzie lezy np. taka Nambia i jak nazywa sie jej stolica? Bo ja bez spogladania na mape swiata, ktora wisi dumnie przed moim biurkiem- nie mial bym o tym pojecia. Zreszta myslisz, ze w Polsce z edukacja jest lepiej? Musisz wiec poznac mojego bylego kolege z ogolniaka- kiedy konczyl szkole i zdawal mature, ledwo czytal i nie jest to bynamniej przesada, ostatnia ksiazka z jak w calosci sie zapoznal byl ,,Mały książe" będacy obowiązkową lektura w osmej klasie podstawowki. Na tym jego kariera literacka sie skonczyla...A nie jest on bynajmniej ewenementem. Ale wiadomo, ze Polska to kraj samych samorodnych geniuszy, a system solidnie pomaga im sie ksztalcic- Słowacki wielkim poeta byl...

Zgadzam się z Pah Wraith, ogólnie polska była "z grubsza" w centrum wydarzeń obu Wojen Światowych, czego USA mogło nie zauważyć nieustannie dostarczając broń do Europy; no bo wiesz mieliśmy zawsze ten zaszczyt być pierwszym krajem kopniętym prosto w "dupę"(przepraszam za dosadne określenie), a dostaliśmy tak mocno że nawet teraz odbija Nam się tą historyczną czkawką.

Co do samego USA i wypowiedzi o szacunek; ja szanuje ludzi, którzy szanują mnie(dlaczego miałbym szanować "dresa- łysego łebka" okradającego mnie z komórki?); o ich systemie nauczania też słyszałem same anty superlatywy; nie pasuje mi także stereotyp „amerykanina”- wielkie, grube, nie myte bydle siedzi przed kablówką, popijając Coca-Colę i zagryzając hamburgerem z McDonalda, wiem że to tylko stereotyp, ale ja sam staram się trochę ruszać(biegi przełajowe, trochę poćwiczę w domku bo mam ławeczkę ze sztangą i hantle), ale w moim przypadku to raczej rekreacja bo chudzielec jestem

ludzie po co wam te ryczące potwory które spalają masę tak drogiej benzyny, dlaczego jeździcie setką po mieście?,

Nom, mieszkam w małym miasteczku, ostatnio rozmawiałem z kumplem koło kina(bo mam , ale nie ważne gdzie ono jest) około 1\2 h, widzieliśmy jednego gościa w czerwonym samochodzie z płomieniami 6 razy następnie przenieśliśmy się w pobliże oddalonego o niecały kilometr rynku i też chwile rozmawialiśmy bo spotkaliśmy jeszcze kogoś; widzieliśmy tamtego w czerwonym aucie jeszcze 5 razy. Reasumując, moja miejscowość jest mała więc delikwent jeździł w kółko jak jakiś ostatni osioł i w przeciągu 1,5 h widzieliśmy go 11 razy, ręce załamać można.
Picard
Użytkownik
#10 - Wysłana: 12 Wrz 2006 00:00:02
Odpowiedz 
Pah Wraith

weź proszę i policz jaki procent filmów w kinach stanowi kino europejskie a jaki amerykańskie, na który film "łatwiej trafić" i który jest bardziej atrakcyjny dla głupawych nastolatków?

Wiesz, ja sam nie przepadam za kinem spod reki wielkich europejskich mistrzow. Moze dlatego,ze w szkole zameczano mnie seansami Wajdow i innych artystow, ktorzy oczywisice wielcy sa? Ale ja wole- niech Ci bedzie- chauturę spod taka jak,Dzien niepodległosći" niż chauturę w rodzaju ,,Pana Tadeusza". Na kino tzw. ambitne- europejskie, paragwajskie, czy chinsko-mongolskie ludzie po prostu nie chodza, sa to obrazy zarezerwowane dla waskiej grupry odbiorcow i nie ciesza sie wiekszym wzieciem. Dlatego tez dystrybutorzy wola sprowadzac- jak Ty to barwnie nazwales- ,,amerykanska papke" niz filmy, ktore nawet nie zwroca im kosztow poniesionych tytulem ich dystrybucji. A co do filmow dla nastolatkow- to sa przeciez obrazy dla roznych grup wiekowych, nie odpowiadaja Ci takie filmy jak te, ktore masz na mysli wybierz sie na cos innego...

bólu powtarzalna, wypełniona schematami i w istocie niestrawna miazga

Spójrz więc na polskie kino rozrywkowe ostatnich lat: ,,Wiedźmin" i tanie, często niegrzeszące inteligencją i miejscami wulgarne komedie gangsterskie. Co ma do zaoferowania polskie kino tego typu przecietnemu widzowi- przecietnemu a nie intelektualiscie, koneserowi z dwoma fakultetami i miloscia do tworców, ktorzy wielcy są?

Chodziło Ci oczywiście o Namibię?

Rzeczywisice sam wyszedl bym na idiote ale jakoiz oswietlenie na biurku mam jakie mam, tak jestem usprawiedliwiony- przynajmniej sam przed soba... A co do senda sprawy :widzisz wszystko jest kwestia perspektywy: dla USa nie spelniamy wiekszej roli niz wzmiankowana Namibia a to,ze kiedys odgrywalismy spora role w historii ma dla nich takie samo znaczenie jak ilosc starozytnych greckich polis. Zreszta kto z nas umial by od reki wyminic wszystkie Stany wraz z ich stolicami? Obawiam sie, ze w wielu przypadkach nawet z wojewodztwami byly by problemy...

"Mały Książę" jest jedną z najtrudniejszych i najbardziej ambutnych książek napisanych w historii ludzkości.

A myślisz, ze osobnik, o ktorym wspominam ja zrozumial? Przeczytac a zrozumiec to dwie rozne rzeczy... Chodzilo mi zreszta nie o tresc lecz o rozmiar tej ksiazki, ktora nie moze poszczycic sie duzo objetoscia a co za tym idzie byla jedyna lektura, ktora ow delikwent zdolal przetrawic w calosci.

System nauczania w Polsce jest wciąż o wiele lepszy od USAńskiego

Oj, odczulem to ja na własnej skórze, odczulem...

byśmy byli równie głupimi automatami do zarabiania i wydawania pieniędzy jak i oni.

Tyle, ze te automaty- niezalenie jak na to patrzec- tworza panstwo bedace wiodaca sila na swiecie, a nam co pozostalo? Plakanie nad dawno utraconą wielkością i leczenie naszych żałośnych, polskich kopleksów udawadniajac sobie,ze wszyscy inni, obcy sa od nas w oczywisty sposob głupsi- tylko,ze im sie cokolwiek udaje, a nam absolutnie nic...
miszowaty
Użytkownik
#11 - Wysłana: 12 Wrz 2006 00:35:27
Odpowiedz 
co prawda to prawda przeszłości nie zmienimy, ale możemy zmienić przyszłość, słyszycie MY MOŻEMY JĄ MIENIĆ!

Prawdą jest to że ja też nie wymienię wszystkich stanów USA i wszystkich państw afrykańskich, nie jest to powód do dumy ale z drugiej strony wszystkie województwa wymienię(no bez przesady).

Co do filmów polskich to poziom polskiej kinematografii jest jaki jest, ale do wspomnianych komedii gangsterskich
, to się nie zgodzę że to dno, ponieważ niektóre naprawdę są śmieszne i uwidaczniają głupoty w naszym życiu np. "Piniądze to nie fszystko"(pozwoliłem sobie zachować baner umieszczony w filmie), który genialnie parodiuje polską biedną wieś po pegeerowską, albo serial Alternatywy 4- moją ulubioną prze ze mnie postacią jest nazwany prze zemnie "biały murzyn"; nie zapomnę kiedy wrzucał monety do zlewu gdy sąsiadka z góry robiła pranie, lub moje ulubione, gdy Anioł chodził po domach i "prosił" mieszkańców bloku aby w czynie społecznym pomogli dokończyć siać trawnik przed blokiem(w połowie obchodu był u "białego murzyna" i poszedł dalej); po sączonym obchodzie Anioł wychodzi przed blok, a tam tylko mój faworyt pomagając sobie jakąś rytmiczną piosenką kończy kopanie całego trawnika szpadlem, widząc to Anioł powiedział moją ulubioną kwestię: murzyn zrobił swoje
szwagier
Użytkownik
#12 - Wysłana: 12 Wrz 2006 01:52:19
Odpowiedz 
Mnie wkurza w Amerykanach zapatrzenie w siebie, swój kraj, a przez to pogarda dla innych krajów, które uważają za gorsze, a tak naprawdę odstają kulturalnie i rozwojowo od nich. Większość Amerykanów nie była nigdy po za granicą swojego kraju, ba nawet za granicą swojego stanu. Nie znają za dobrze nawet historii swojego kraju. Denerwuje mnie np. beztroska, typu jeżdżenie wielkimi autami, spalającymi wielkie ilości paliwa, podczas gdy w Europie wprowadza się co raz większe ograniczenia w związku z ochroną środowiska. To samo z energetyką. Całe USA jedzie na węglu, mają największy udział w wytwarzaniu gazów i pyłów zatruwających środowisko.

Potęga USA z czego została zbudowana? Większość znanych Amerykanów to imigranci, nie wiem nawet czy można mówić o pojęciu narodu amerykańskiego. Naród to coś jednolitego, powiązanego historią, językiem, zabytkami i dziedzictwem narodowym. USA historię ma krótką i to dopiero się rozwija.

Pytanie za co mamy mieć kompleksy? Za bogatą historię? Za to, że przetrwaliśmy tyle lat zaborów, by się odrodzić i za każdym razem walczyć? O to, że mieliśmy wielki wpływ na historię podczas II W. Ś., że nigdy nie poddaliśmy się Hitlerowcom, że poświęciliśmy swoje miasta (np. Warszawa, Wieluń, itd). Niby wygrana wojny nie dała zwycięstwa bo na pół wieku znów byliśmy pod "okupacją". Jednak nadal istniejemy i jakoś gonimy resztę, a nasze zalety i wady są wynikiem tej całej historii. Amerykanie tyle nie przeżyli i nie wycierpieli. Amerykanin nie może podziwiać zabytków swojego narodu, nie może pospacerować średniowiecznymi uliczkami swoich miast, nie może powiedzieć że jego naród brał udział w kształtowaniu się kultury Zachodu, czy smakować i czuć zapach dań, znanych od setek lat w jego narodzie. To oni mogą mieć kompleksy. Większosć Polaków zna się z grubsza na geografii i historii świata, gorzej jest właśnie z młodzieżą teraz jak zauważyłem, ale to jest właśnie wynik sposobu nauczania, tej amerykanizacji.
Uważam, że Europa się powinna trzymać razem, dbać i pielęgnować swoją historię i dziedzictwo, być z tego dumna. Pielęgnować odmienność a zarazem wspólpracować w pokoju.

Na początku lat 90-tych był szał na wszystko co amerykańśkie. Powstawały jak grzyby po deszczy wypożyczalnie kaset VHS niskiej jakości, gdzie klienci brali co się dało byle amerykańskie. Ambitniejsze kino poszło w cień. Nawet u nas miało to wpływa na kinematografię, chociażby takie "Psy". Ale teraz zaczyna się to zmieniać, ludzie maja dość tej papki. Widze to po sobie. Gdy widzę typowy amerykański film gdzie wiem jak się rozwinie i jak się skończy to poprostu nie chce mi się go oglądać. Lubię filmy, po których obejrzeniu nie mogę zasnąć bo nie daje mi on spokoju i tkwi w pamięci taki film. Z filmów akcji bardzo lubię typowe filmy angielskie, bo maja swój klimat, typu "Porachunki", "Przekręt" itd. W polskim kinie są filmy genialne, których amerykanie nie byliby w stanie stworzyć, takie jak: "Rejs", "Nóż w wodzie", "Miś" i reszta komedii, jak "Rozpętałem II wojnę światową". Te stare filmy mają doskonałe scenariusze, zdjęcia, prowadzenie akcji. Ostatnie z miłą chęcią obejrzałem po raz któryś "Orła".

Cieszę że mogę zjeść chleb ze smalcem, bigos, czy pierogi, poczuć zapach świeżego wiejskiego chleba, zamiast watowatej imitacji i hamburgerów z Colą. Cieszę się, że mogę na każdym kroku spotkać się z historią, podziwiać zamki, pałace czy dworki szlacheckie, iść do lasu na grzyby itd. Tego mi nikt tu nie odbierze.

Coś w tym jest teraz że polskie produkty zaczynają podbijać Zachód i USA a Polacy robią kariery, bo są pracowici i dobrze wykształceni. Nie jesteśmy tylko zlodziejami i pijakami i nie dajmy się obrażać. Niektórzy nawet się nie przyznają że są Polakami, a to bardzo smutne...
Delta
Użytkownik
#13 - Wysłana: 12 Wrz 2006 05:17:09 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Temat jest bardzo złożony. Wasze wypowiedzi utwierdzają mnie w przekonaniu, że prawda leży gdzieś po środku. Koniec końców USA jest ze względu na swą niewątpliwą potęgę, jednym z najważniejszych państw na świecie, ale nie należy zapominać, że jest to kraj jak każdy inny. Ma swoje wady i zalety. Żyją tam różni ludzie. Są tacy jak członkowie Ku Klux Klanu i tacy jak Roddenberry.
W sumie to o co mieć pretensje do Amerykanów? O to, że pilnują swoich interesów i przedkładają je nad interesy innych krajów? A inne państwa to niby tak nie postępują? O to, że USA „eksportuje” swoje produkty, kulturę czy przysłowiowy „american way of life”? Jak słusznie zauważył Picard, nikt nikogo do korzystania z tego nie zmusza, to że korzystamy świadczy najdobitniej, że jest to nam do czegoś potrzebne i co ważniejsze, że nie mamy alternatywy. W końcu komu żyje się lepiej Amerykanom, czy Chińczykom albo Rosjanom? Ale winne temu nie jest USA tylko my sami. Dobry przykład to kino. Czy w Europie nie może powstać przemysł filmowy zdolny zdobyć rynek światowy? Najwyraźniej nie może. Ale to nie z uwagi na restrykcje ze strony USA, lecz na system, w jakim w Europie żyjemy (zawsze stroniłem od takiego skrajnego postrzegania UE, ale czasem coraz bardziej kojarzy mi się z określeniem "euro-kołchoz"). Twórcy filmów zaliczanych do grona ambitnych są dofinansowywani z budżetów krajów Europy, pozostali muszą radzić sobie sami. Stąd powstaje paradoksalna sytuacja. Jedni zyskują status wybitnych, bo często osiedli na laurach i choćby nie wiem jakiego gniota wypuścili to rzadko kto odważy się go skrytykować, a forsa na nowy film z budżetu się znajdzie. A drudzy by móc zarobić i mieć szansę nakręcenia kolejnego filmu starają się uzyskać jak największą ilość widzów i zostaje im produkcja papki na wzór Hollywood. Nie ma filmów mieszczących się po środku, które dały by zarobić i jednocześnie nie były by byle czym. Amerykańskie koncerny pod tym względem mają lepiej bo od czasu do czasu stać je na to by wypuścić film, który nie będzie kasowym hitem, może nawet się nie zwróci, ale będzie bardzo dobrym filmem, zaś ewentualne straty finansowe nadrobi taśmowa produkcja filmowej papki.
Inna sprawa to polityka zagraniczna. UE nie podoba się polityka USA w Azji, Zatoce i kilku innych miejscach. Krytykę można by uznać za całkiem słuszną, gdyby nie fakt, że UE nie zaproponowała nic w zamian. Świetnym przykładem jest Iran. UE nie podobało się amerykańskie twarde podejście do Iranu w sprawie broni nuklearnej. Jednak nie wysunęła żadnego rozwiązania. W końcu, po wielu miesiącach debat, Unia zaproponowała alternatywę. Zaproponowała Iranowi budowę nowoczesnych elektrowni atomowych, dołożenie się do nich z własnego budżetu i jeśli dobrze pamiętam szersze otwarcie rynku UE na towary z Iranu. W zamian za zarzucenie programu nuklearnego. Jak dla mnie to była pokojowa i korzystna oferta. Co zrobił Teheran? Wypiął się na UE, którą postrzega tak samo jak USA, czyli ich groźby dotyczą także nas. I rozwija swój program budowy arsenału nadal. I teraz pytanie, po co im broń masowej zagłady skoro nikt im nie zagraża? Dziwić się USA, że robią wszystko, by nie doszło do sytuacji jaka jest w przypadku KRLD? Ale oczywiście u nas panuje przeświadczenie, że oni tam poszli po ropę. Przecież ogólnie wiadomo, że Amerykanie wolą płacić za baryłkę 70 USD zamiast 20. No faktycznie logiczny argument. Europie dobrze się krytykuje USA, bo mogą to robić bezkarnie. I tak w interesie USA jest by pomóc UE w ewentualnej obronie. Więc po co się wysilać pomagając Jankesom, a przy okazji można też jeszcze zbić kapitał polityczny na wybory. W Niemczech popularna ostatnio była i jest krytyka USA. Schroeder na tym wygrał wybory na kanclerza, a ostatnie wybory pozwoliły SPD na współrządzenie krajem. Efekty widać po stanie gospodarki RFN. Tymczasem np. Brytyjczykom bliżej do interesów z USA niż z Niemcami i Francją i jakoś źle na tym nie wychodzą. Powinniśmy trzymać z Europą, ale nie ślepo powtarzać za nimi to samo, bo nie wyjdziemy na tym najlepiej, a ostatnie stosunki z Niemcami czy wypowiedź prezydenta Francji na temat naszego „siedzenia cicho” dowodzą tego, że i tak nas mają gdzieś.
I jeszcze jedna rzecz, o której tu wspominano -system oświaty. Fakt, że szkoły amerykańskie nie przemęczają swych uczniów materiałem, ale nie jestem pewien czy to źle. Wszyscy wiemy jaki materiał do przerobienia jest w naszych szkołach. Nie mówię, że to całkowicie źle, w końcu powinniśmy się w miarę wszechstronnie rozwijać. Ale powiedzcie mi, czy dużo z tego zostało Wam w pamięci z przedmiotów, których nie lubiliście? Czy korzystacie z tej wiedzy na co dzień? Nie wiem, może w Krakowie lub innych większych miastach poziom nauczania jest wyższy niż w moim mieście, ale czasami dochodzę do wniosku, że w naszych szkołach uczy się bardzo schematycznie, po najmniejszej linii oporu, i stara się wszystkich zrównać do tego samego poziomu. Liczy się tylko zaliczenie kolejnej partii materiału. Nie ważne czy zapomnimy o tym na drugi dzień, czy przepisaliśmy to żywcem z rozmaitych "pomocy naukowych". Nie uczy się logicznego myślenia, nie uczy się umiejętności znalezienia i odpowiedniego wykorzystania wiadomości i wyciągania wniosków. Nie podchodzi się do uczniów indywidualnie, pod kątem ich zainteresowań czy umiejętności. Liczy się tylko zakuć, zaliczyć, zapomnieć. To właśnie powoduje, że wychodząc ze szkoły, nie potrafimy się często odnaleźć we współczesnym świecie. Pod tym względem szkoły amerykańskie (a zwłaszcza australijskie i fińskie), biją nas na głowę. Fakt, że nie wszędzie jest tak dobrze, ale generalnie system jest lepszy, bo umożliwia ludziom bardziej indywidualny rozwój niż w naszych szkołach. Może po ukończeniu szkoły uczniowie nie mają takiego zasobu wiedzy ogólnej jak u nas, ale są lepiej przygotowani do życia zawodowego i to im później procentuje. W polskiej Wikipedii jest świetny artykuł o szkolnictwie australijskim. Przeczytajcie i porównajcie z naszymi szkołami. O fińskich czytałem w Newsweek’u i jeśli dobrze pamiętam to Unii Europejskiej nie podobał się system szkolnictwa w Finlandii, a dziś są to jedne z najlepszych szkół na świecie.
Picard
Użytkownik
#14 - Wysłana: 12 Wrz 2006 09:44:17
Odpowiedz 
miszowaty

wszystkie województwa wymienię(no bez przesady).

Nie jest tu wszak mowa o Tobie- w mozliwosci intelektualnie kogokolwiek udzielajacego sie na tym forum nie watpie- ale o przecietnego Polaka, z malego badź średniego miasteczka, ze juz o mieszkancach jakies zapyziałej wsi na krańcach świata nie wspomne. Znajac tych ludzi nie mozna sopodzieawac sie po nich wiekszej dozy inteligencji i lepszego poziomu wiedzy niz po przecietnym Amerykaninie wychowanym na prowincji badź w wielkomiejskim gettcie. Pytanie brzmi wiec o co wlasciwie sie rozchodzi?

"Piniądze to nie fszystko"(

OK, ale ile jest takich filmow? Czesciej mamy do czynienia z kinem spod znaku gangsterskiej szatmowej opowiastki dla wielbicieli dresow niz komedia wspomnianego typu- a kiedys polska komedia byla swietna, chociazby wspomniany przez Ciebie serial oraz inne filmy z tego okresu, oraz filmy tego samego rodzaju sprzed wojny. A teraz? Zdecydowanie za wiele w polskim kinie jest chaltury wspomnianego rodzaju, ze juz o ekranizacji lektur szkolnych nie wspomne, ktore krecone sa chyba tylko po to by odzwyczajic dzieciaki od czytania. Taki ,,Quo vadis"- śmiech na sali...

szwagier

Mnie wkurza w Amerykanach zapatrzenie w siebie, swój kraj, a przez to pogarda dla innych krajów

A gdzie Ty ta rzekomą pogarde zaobserwowales? Bez przesady- nawet jesli uwzglednic pewna doze ingnorancji wzmiankowanego narodu- bo rzeczywisice moga nie wiedziec gdzie lezy Polska - oraz zapatrzenie w we wlasny kraj- co jest typowa postawa obywatela kazdego mocarstwa- to jednak nie mozna ich generalnie oskrazyc o poziom xenofobii i rasizmu wiekszy niz w innych cywilizowanych panstwach swiata. USA to nie Trzecia Rzesza, na milosc...
Pah Wraith
Użytkownik
#15 - Wysłana: 12 Wrz 2006 11:16:27
Odpowiedz 
Picard
Moze dlatego,ze w szkole zameczano mnie seansami Wajdow i innych artystow, ktorzy oczywisice wielcy sa?

Nie. Wajda wyprodukował wiele wybitnych filmów, ale ostatnimi czasy liczne gnioty. Nie piszę o chodzeniu do kina na filmy Twórców, ale na filmy. "Pan Tadeusz" zaś jest naprawdę niezłą ekranizacją.

Dlatego tez dystrybutorzy wola sprowadzac- jak Ty to barwnie nazwales- ,,amerykanska papke" niz filmy, ktore nawet nie zwroca im kosztow poniesionych tytulem ich dystrybucji.

Dokładnie. Czyli z instytucji kulturalnej zamienili się w kapitalistyczne przedsiębiorstwa. Znów USA nam wyziera spod rzeczywistości.

Spójrz więc na polskie kino rozrywkowe ostatnich lat: ,,Wiedźmin" i tanie, często niegrzeszące inteligencją i miejscami wulgarne komedie gangsterskie.

A jak Ci się wydaje, na kinie jakiego kraju były (realizacyjnie) wzorowane te produkcje? Widzisz, brak wspaniałych efektów specjalnych obnaża denność amerychłamu.

idzisz wszystko jest kwestia perspektywy: dla USa nie spelniamy wiekszej roli niz wzmiankowana Namibia a to,ze kiedys odgrywalismy spora role w historii ma dla nich takie samo znaczenie jak ilosc starozytnych greckich polis

Wciążnie rozumiesz. Mi już nie chodzi o naszą rolę w historii świata, ale o to, że jesteśmy 40sto milinonowym narodem na dorobku, dzięki czemu mamy (a raczej możemy mieć) wpływ na politykę Europy. Ale własnie przeciętny amerykański Yankee nie interesuje się polityką choćby naszego kraju (i ten trend zaczyna się rozwijać niestety także i u nas), dzięki czemu wybierani i reelegowani są politycy tacy jak Bushe.

Zreszta kto z nas umial by od reki wyminic wszystkie Stany wraz z ich stolicami? Obawiam sie, ze w wielu przypadkach nawet z wojewodztwami byly by problemy..

Oczywiście. Ale inteligencja=/= wiedza encykolopedyczna. Jednak każdy przeciętny Polak wie, że "Stany Zjednoczone Ameryki Północnej" są podzielone na "stany", bo rozumie nazwę, a nie używa jej bezmyslnie, kojarzy mniej więcej czym one są i potrafi wymienić chocby pięć. Zaś USAńczyk nie wie nawet o istnieniu Polski.

a nam co pozostalo?

Wiedzieć, że to co mamy czyni nas lepszymi.

szwagier
No, trochę rozszerzasz dyskusję

Cieszę że mogę zjeść chleb ze smalcem, bigos, czy pierogi, poczuć zapach świeżego wiejskiego chleba, zamiast watowatej imitacji i hamburgerów z Colą. Cieszę się, że mogę na każdym kroku spotkać się z historią, podziwiać zamki, pałace czy dworki szlacheckie, iść do lasu na grzyby itd. Tego mi nikt tu nie odbierze.

Nic dodać, nic ująć. Picard - czytaj i ucz się.

Delta
ikt nikogo do korzystania z tego nie zmusza, to że korzystamy świadczy najdobitniej, że jest to nam do czegoś potrzebne i co ważniejsze, że nie mamy alternatywy.

Byłoby to dobre uzasadnienie, gdyby nie jeden problem: struktura potrzeb społeczeństw jest obecnie silnie zdeformowana poprzez manipulację marketingową. Agresywna promocja ma na celu wzbudzenie potrzeb w odbiorcy. Konsument kupuje nawet mimo to, że nie odczuwał wcześniej braku produktu (w szerokim znaczeniu). Niby nikt nas nie zmusza bezpośrednio, ale nami manipuluje.

Inna sprawa to polityka zagraniczna.

Dokładnie. INNA. Nie poruszajmy tu może kwestii wojenno-ropopochodnych, bo debata zdryfuje ostatecznie.

Ale powiedzcie mi, czy dużo z tego zostało Wam w pamięci z przedmiotów, których nie lubiliście? Czy korzystacie z tej wiedzy na co dzień?

W nauczaniu wszechstronnym nie rzecz by człowiek przez całe życie pamietał wzory i daty, ale by wiedział o ich istnieniu. Po co? A przyjrzyjcie się dyskusjom na naszym forum. Ze zdobyczy jak wielu dziedzin korzystamy w dyskusjach? Jaki jest poziom (zazwyczaj) naszych postów? - jakich to słów używamy, jakiej składni? Ba, tworzymy nawet naszą nowomowę, poprawna stylistycznie i gramatycznie! A to wszystko "ofiary złego systemu". No chyba że ktoś z Was edukowany był za granica....

Picard
o przecietnego Polaka, z malego badź średniego miasteczka, ze juz o mieszkancach jakies zapyziałej wsi na krańcach świata nie wspomne. Znajac tych ludzi nie mozna sopodzieawac sie po nich wiekszej dozy inteligencji i lepszego poziomu wiedzy niz po przecietnym Amerykaninie

chyba się znacznie zagalopowałeś. Można sie spodziewać znacznie wyższego poziomu inteligencji. Jakie wogóle może mieć znaczenie pochodzenie dla inteligencji osobnika???

szatmowej

jakiej?

A teraz? Zdecydowanie za wiele w polskim kinie jest chaltury wspomnianego rodzaju, ze juz o ekranizacji lektur szkolnych nie wspomne, ktore krecone sa chyba tylko po to by odzwyczajic dzieciaki od czytania.

No, właśnie. Bo ślepo ciągniemy wzorce z USA.

A gdzie Ty ta rzekomą pogarde zaobserwowales?

jeśli jakiś kraj uważa, że może bezkarnie wtrącać się do spraw wewnętrznych jakiegoś innego państwa to to jest pogarda.

USA to nie Trzecia Rzesza, na milosc...

Owszem. Na czele III Rzeszy stał geniusz... :|
Picard
Użytkownik
#16 - Wysłana: 12 Wrz 2006 11:50:48
Odpowiedz 
Pah Wraith

do kina na filmy Twórców, ale na filmy. "Pan Tadeusz" zaś jest naprawdę niezłą ekranizacją.

Czyli mamy krancowo rozne pojecie o filmach jako takich! Jesli chodzi o filmy Wajdy to rzeczywisice sa takie, ktore mimo niewtpliwego ciezaru, podobaly mi sie- jak np. ,,Kanał". Ale dla mnie filmy pokroju ,,Pana Tadeusza" sa właśnie czymś co jest ucieleśnieniem zasad komercji- nakrećmy ekranizacje lektury szkolnej, dzieciaki i tak pójdą bo nie będą miały wielkiego wyboru, pojda na wycieczke do kina ze szkoła. A jesli nie i tak obejrza bo nie bedzie im sie chcialo czytac ksiazki". Moim zdaniem to slaba ekranizacja i zupelnie zbedna- zniecheca mlodziez od czytania ksiazek.

Czyli z instytucji kulturalnej zamienili się w kapitalistyczne przedsiębiorstwa. Znów USA nam wyziera spod rzeczywistości.

Hmm...Czyli polskie filmy niby nie robione sa dla kasy? Chesz powiedziec, ze chociazby takie ekranizacjelektur szkolnych nie sa krecone z mysla o dzieciakach, ktore w ramach szkolnego spedu beda zaganiane do sal kinowych aby moc wzbogacic tym samym Rywina badź innego szlachetnego producenta? Powtarzam jeszcze raz- kazdy sam decyduje co chce ogladac- gdyby obywatele naszego kraju chcieli obcowac ze sztuka kinowa w twoim rozumieniu tego slowa, ambitne przedsiewziecia kinematografii regularnie pojawialy by sie w kinach. A, ze w narodzie takiej checi brak- nie udaje,ze i u mnie rowniez, to...USA nikogo w koncu nie zmusza do ogladania ich filmow, na ulicach marines nie przeprowadzaja lapanek aby ludzi sila doprowadzac na superprodukcje zzaoceanu!

40sto milinonowym narodem na dorobku, dzięki czemu mamy (a raczej możemy mieć) wpływ na politykę Europy

Ani nie 40 milionowy naród- bo nie było nas tyle i przy obecnym nizu demograficznym nigdy nie bedzie- ani tez nie mamy znaczacego wpywu na polityke Europy, ze juz o swiecie nie wspomne. Jeszcze nie tak dawno temu prezydent Francji kazal nam siedziec cicho, a n uwage premiera WB, ze w Iraku jego kraj wsiera Polska, Izba Lordow odpowiedziala gromkim smiechem...Nie ma sie co oszukiwac, czasy swietnosci minely i zadne leczenie kompleksow tego nie zmieni.

Zaś USAńczyk nie wie nawet o istnieniu Polski

No skala jest troche inna, oni sa wielcy my jednak dosc mali - musimy szezyc wiedze o naszym kraju za granica aby mowilo sie on nas i to dobrze. Poza tym ciekaw jestem kto zna podzial administracyjny np. takiej Rosji i umie wymienic co najmniej kilka tamtejszych jednostek terytorialnych?
szwagier
Użytkownik
#17 - Wysłana: 12 Wrz 2006 13:24:15
Odpowiedz 
Ani nie 40 milionowy naród- bo nie było nas tyle i przy obecnym nizu demograficznym nigdy nie bedzie- ani tez nie mamy znaczacego wpywu na polityke Europy, ze juz o swiecie nie wspomne. Jeszcze nie tak dawno temu prezydent Francji kazal nam siedziec cicho, a n uwage premiera WB, ze w Iraku jego kraj wsiera Polska, Izba Lordow odpowiedziala gromkim smiechem...Nie ma sie co oszukiwac, czasy swietnosci minely i zadne leczenie kompleksow tego nie zmieni.

Oj jest jest, bo mowa o narodzie a nie obywatelach RP.

No skala jest troche inna, oni sa wielcy my jednak dosc mali - musimy szezyc wiedze o naszym kraju za granica aby mowilo sie on nas i to dobrze. Poza tym ciekaw jestem kto zna podzial administracyjny np. takiej Rosji i umie wymienic co najmniej kilka tamtejszych jednostek terytorialnych?

Obszarem chciałeś powiedzieć? A co to ma do rzeczy? My mamy dłuższy i niemały wkład w historię więc orientować się przynajmniej mogą. Znam podział administracyjny Rosji mniej więcej, bo jest chyba najbardziej rozbudowany z krajów świata.
Picard
Użytkownik
#18 - Wysłana: 12 Wrz 2006 14:34:01
Odpowiedz 
szwagier

jest jest, bo mowa o narodzie a nie obywatelach RP

Ci co wyjechali nie specjalnie sie licza- bo wplyw na to co sie dzieje w kraju maja minimalny, jeszcze mniejszy niz my mieszkajacy tu Polacy, a na polityke swiatowa polskie lobby tez nie oddzialywuje w sposob znaczacy.

Obszarem chciałeś powiedzieć?

Znaczeniem. A to,ze kiedys wywieralismy znaczacy wplyw na polityke naszego regionu to juz inna kwestia historii. Ale Amerykanie rzeczywisice molgi by sie uczyc z naszej historii.. na naszych bledach. gdybysmy odpowiednio postepowali w swoim czasie odnosnie podbitej przez nas Rosji moglibysmy dzis rozmawiac z USA jak rownozedny partner, a tak...
szwagier
Użytkownik
#19 - Wysłana: 12 Wrz 2006 15:30:49
Odpowiedz 
Ci co wyjechali nie specjalnie sie licza- bo wplyw na to co sie dzieje w kraju maja minimalny, jeszcze mniejszy niz my mieszkajacy tu Polacy, a na polityke swiatowa polskie lobby tez nie oddzialywuje w sposob znaczacy.

Nie mówie o tych co wyjechali teraz tylko o polonii a trochę jej na świecie jest a naród to naród i też do niego należą. Wpływa jakiś tam mają bo zawsze są Polakami i jak ich postrzegają i co robią tak, to tak inni postrzegają nas i nasz kraj. Niektórzy wracają po latach (jak moi znajomi z Pensylwanii), inni wyjeżdżają itd. Chciałem tylko zaznaczyć, byś nie mówił tylko o Polakach mieszkających w naszym kraju na stałe tylko o całości o całym narodzie, który ma jednolity wpływ nie tylko na gospodarkę ale o opinię o nas i postrzeganie.

Nie mamy wpływu na to co się dzieje? Socjalizm już minął. To my wybieramy tych co nami rządzą według jakiś tam poglądów i programów za którymi stoją. Nie mamy wpływu bezpośredniego ale pośrednich przez te partie, z którymi się identyfikujemy. A co one robią według tego potem co głosili albo co nie robią to inna sprawa.

Znaczeniem. A to,ze kiedys wywieralismy znaczacy wplyw na polityke naszego regionu to juz inna kwestia historii. Ale Amerykanie rzeczywisice molgi by sie uczyc z naszej historii.. na naszych bledach. gdybysmy odpowiednio postepowali w swoim czasie odnosnie podbitej przez nas Rosji moglibysmy dzis rozmawiac z USA jak rownozedny partner, a tak..

Rosja ma tylko taką pozycję poprzez surowce jakie posiada. A i tak tego nie potrafi wykorzystać. Tak wielki kraj o takim bogactwie powinien być bardzo bogaty. Nie mówiąc już o pięknej naturze, z czego dodatkowe dochody powinny iść z turystyki. A że tam ludzie nie chcą jeździć to każdy wie dlaczego a finansowo Rosja ma dochody zbliżone do małej Holandii. Mentalność i jeszcze raz mentalność. Nie wiem co by było, gdyby do nas należały te wielkie tereny ale domyślam się co by było gdybyśmy posiadali gaz czy ropę.
Jeśli już mamy być sprawiedliwi, to przeglądałem niedawno dane statystyczne USA vs EU. Europa ma większy dochód niż USA a Polska jest bogatsza od najbiedniejszych stanów USA.

USA- 9 631 418 km², 299 206 335 mieszkańców,

dochód:
11,75 bln USD (2004, przy zachowaniu parytetu siły nabywczej, pzp)
PKB na 1 mieszkańca (2004, pzp): 40,100 USD


UE- 3,98 mln. km², 458 mln mieszkańców,

dochód:
10,2 bilionów €
22 300 € na 1 mieszkańca

Ok można powiedzieć że USA to jeden kraj a EU nie. No tak, ale poszczególne stany też mają odrębność, Europa jest jednolita kulturowo, historycznie, religijnie. I to chyba bardziej niż USA a napewno bez porównania z Rosją.
To jest sprawiedliwe porównanie dla mnie.

A kto chce ciągle pokazać że rządzi swiatem i wtraca się w sprawy innych krajów? Jak widać nie każdy chce żyć w demokracji i w Zachodniej Kulturze bo nie mają na to mentalności i nie są na to przygotowani. Czy gdyby USA tak nie ingerowała w kraje arabskie to by były te wszystkie tragedie? Napewno na dużo mniejszą skalę niż są. Mowa o terroryźmie. Ci ludzie czy uważamy ich za zaślepionych i fanatycznych jednak przyjmują to za agresję. Zostawić ich trzeba było w spokoju i się nie narzucać tak bardzo. Po co? Bo USA mówi o broni jądrowej, a jak się okazało w Iraku nic nie znaleziono. Bo są nierespektowane prawa człowieka i dochodzi do ludobójstwa. To dlaczego USA nie zainteresuje się Czeczenią, KRLD, czy Tybetem? Nie mówiąc o pańśtwach afrykańskich. Bo nie maja w tym interesu! A względem Rosji trzeba być grzecznym bo mają kurki z gazem i ropą, więc w swoich republikach mogę robić co chcą.

Do czego zmierzam? Do tego że propagande o krzewieniu demokracji i wolności przez USA mogą wciskać swoim obywatelom. To jest właśnie ten wielki i potężny, wolny kraj za który się uważają i który chce narzucać wszystkim swoje myślenie podczas gdy PKB mają mniejsze niż nasza Unia, ustawy i przepisy rodem z wieków ubiegłych (vide kara śmierci uważana w Europie za cos niecywilizowanego). Ha ciekawe jeszcze jest to że technika europejska, czy technologia jest daleko w przodzie przed USA. Mają np. jeszcze analogowe sieci komórkowe, niezbyt dobrze jest z zasięgiem tam (nie mówie o dużych miastach), mała i biedna Polska ma większy współczynnik telefonów na ilość mieszkańców niż USA (dane niedawne z Onetu), do nas szybciej trafiają nowości (jesteśmy w tzw. "strefie niemieckiej"). Za najlepsze samochody w USA uważane auta takich marej jak merdedes, BMW, VW czy volvo. Nawet komunikację miejską mają w tyle. Brzydkie i stare zacofane autobusy kontra nasze piękne i nowoczesne polskie Solarisy, które podbijają świat. Najlepszym modelem autobusu oferowanego w USA jest europejska Setra.
A ze wydają wiecej na badania naukowe czy zbrojenia to inna sprawa.

Star Trek jak zawsze był dla mnie w opozycji do życia w USA jak TOS i traktuje sprawy globalnie. Widoczna aluzja Bajo-Polska, Kardasjanie-ZSRR/ Rosja. Wystarczy spojrzeć ile tak naprawdę twórców treka jest "rodowitymi" Amerykanami.
Picard
Użytkownik
#20 - Wysłana: 12 Wrz 2006 15:56:03
Odpowiedz 
szwagier

Nie mówie o tych co wyjechali teraz tylko o polonii a trochę jej na świecie jest a naród to naród i też do niego należą. Wpływa jakiś tam mają bo zawsze są Polakami

Sprawa jest bardziej złorzona niż napisales- czesc tych imigrantow czuje sie Polakami czesc zas woli sie do swej narodowosci wcale nie przyznawac- wyjechali z kraju by uciec przed przeszlocia nie zas ciagnac za soba bagaz, roznnych czesto bolesnych doswiadczen. Ale temat zasluguje na odrebne, bardziej wnikliwe potraktowanie i chyba nalezy mu sie oddzielny topic...

kto chce ciągle pokazać że rządzi swiatem i wtraca się w sprawy innych krajów

To jest typowa polityka imperialna charakterystyczna nie tylko dla Stanow ale i kazdego panstwa im podobnego na przestrzeni dziejow- nie twierdze, ze mi sie takie podejscie podoba ale jest ono norma w przypadu takich krajow. Inna rzecz,ze ta polityka zaczyna przybierac na sile wraz z dalszymi posunieciami pewnego lokatora Bialego Domu wywodzacego sie rodem z Teksasu, co jest niepokojace. Weźmy np. wzmiankowana przez pana Delte sprawe broni jadrowej budowanej przez Iran. Cała sprawa zostałą bardzo rozdmuchana- i zastanawiam sie tez czy nie jest ona przygrywka do kolejnej inwazji USA. Kto powiedzial bowiem,ze Iran nie ma prawa takowej broni posiadac? W koncu ZSRR- okreslane przez Regana mianem ,,imperium zła"- przez dekady dysponowało potecjalem niszczacym duzo wiekszym niz ten na jaki Iran bedzie kiedykolwiek stac. Wszelkie uzycie broni wzmiankowanego rodzaju przez rzad w Teheranie bylo by krokiem samobojczym- pytam sie wiec o co wlasciwie chodzi administracji Georga Bush'a? Dlatego nigdy nie popieralem i nie bede popieral rzadow tego pana- zachowujac jednoczesnie pelen szacunek do Ameryki jako takiej.
szwagier
Użytkownik
#21 - Wysłana: 12 Wrz 2006 16:07:34
Odpowiedz 
Sprawa jest bardziej złorzona niż napisales- czesc tych imigrantow czuje sie Polakami czesc zas woli sie do swej narodowosci wcale nie przyznawac- wyjechali z kraju by uciec przed przeszlocia nie zas ciagnac za soba bagaz, roznnych czesto bolesnych doswiadczen. Ale temat zasluguje na odrebne, bardziej wnikliwe potraktowanie i chyba nalezy mu sie oddzielny topic...

Za takich ludzi którzy nie przyznają się do narodowości albo opluwających swoją ojczyznę mam bardzo negatywny stosunek.

Technologia atomowa powinno być tylko i WYŁĄCZNIE zezwolona do badań i energetyki. Broń taka służy tylko do wielkiego zniszczenia i śmierci na co rzeczywiście nie wolno dopuścić. Ale absolutnie każdy powinien się do tego stosować. Czy USA posiada jeszcze taką broń?
Raptor 16
Użytkownik
#22 - Wysłana: 12 Wrz 2006 16:29:33
Odpowiedz 
Czy USA posiada jeszcze taką broń?

tak
Hazrall
Użytkownik
#23 - Wysłana: 12 Wrz 2006 17:06:41 - Edytowany przez: Hazrall
Odpowiedz 
USA jest postrzegane jako mocarstwo głównie dlatego że na głowice jądrowe ( bo z gospodarką to już tak nie dominują) i w jego interesie jest nie dopuszczać by inne państwa takową posiadały , pytanie tylko po co Iranowi taka broń? Bo sobie strzeli do jakiegoś sąsiada?(czy do jankesów jeszcze bardziej absurdalne) Bo go zastraszy? Skoro stany czy ONZ jest przeciwna użycie broni jądrowej w ogóle (co jest jak najbardziej logiczne),a użycie jej przez Iran równoznaczne będzie z samobójstwem tak jak Picard sam stwierdził
, a posiadanie jej nie będzie dawać jakiejkolwiek przewagi co do sąsiadów chronionych przez zachodnie potęgi atomowe( bo do takiej ochrony na pewno dojdzie)... jednym słowem paranoja, po co wydawać pieniądze na zbrojenia w broń atomową, skoro klasyczna armia była by bardziej humanitarna i nie wzbudzała by takiego odzewu ze strony zachodu (jeżeli Iran koniecznie musi sie zbroić !), naprawdę nie rozumiem Irańczyków, czy oni chcą doprowadzić do IIIWW ?!
Trochę zlazłem z tematu który sam zaproponowałem
Raptor 16
Użytkownik
#24 - Wysłana: 12 Wrz 2006 18:15:42
Odpowiedz 
USA jest postrzegane jako mocarstwo głównie dlatego że na głowice jądrowe ( bo z gospodarką to już tak nie dominują) i w jego interesie jest nie dopuszczać by inne państwa takową posiadały , pytanie tylko po co Iranowi taka broń? Bo sobie strzeli do jakiegoś sąsiada?(czy do jankesów jeszcze bardziej absurdalne) Bo go zastraszy? Skoro stany czy ONZ jest przeciwna użycie broni jądrowej w ogóle (co jest jak najbardziej logiczne),a użycie jej przez Iran równoznaczne będzie z samobójstwem tak jak Picard sam stwierdził
, a posiadanie jej nie będzie dawać jakiejkolwiek przewagi co do sąsiadów chronionych przez zachodnie potęgi atomowe( bo do takiej ochrony na pewno dojdzie)... jednym słowem paranoja, po co wydawać pieniądze na zbrojenia w broń atomową, skoro klasyczna armia była by bardziej humanitarna i nie wzbudzała by takiego odzewu ze strony zachodu (jeżeli Iran koniecznie musi sie zbroić !), naprawdę nie rozumiem Irańczyków, czy oni chcą doprowadzić do IIIWW ?!
Trochę zlazłem z tematu który sam zaproponowałem



Oni są fanatykami i nie myślą logicznie, oceniajac ich zamiary nie powinno sie mysleć jak człowiek z zachodu ale jak oni
Delta
Użytkownik
#25 - Wysłana: 12 Wrz 2006 19:10:04
Odpowiedz 
Pah Wraith
Byłoby to dobre uzasadnienie, gdyby nie jeden problem: struktura potrzeb społeczeństw jest obecnie silnie zdeformowana poprzez manipulację marketingową.

Racja, ale tak robią nie tylko Amerykanie, więc to nie jest tak, że tylko oni tak robią i to źle. Robią tak wszyscy, także nasze firmy. Oburzanie się z tego powodu na USA byłoby słuszne, gdybyśmy my sami byli pod tym względem w porządku.

W nauczaniu wszechstronnym nie rzecz by człowiek przez całe życie pamietał wzory i daty, ale by wiedział o ich istnieniu.

Co do tego nauczania, to oczywiście, że im większy poziom wiedzy to tym lepiej. Ale kucie po to by zapomnieć po zaliczeniu przedmiotu, uczenie się na pamięć regułek bez ich zrozumienia to u nas norma. Pod tym względem szkoły amerykańskie mają bardziej dopasowany do współczesnych potrzeb system. Między innymi dzięki temu ich kraj się rozwija a my zostajemy w tyle. I nie mówię, że wszystko w systemie oświaty jest złe, ale wiem z własnego szkolnego doświadczenia, że nasz system przedstawia wiele do życzenia. Osobiście wiele bym dał, by mieć okazję uczyć się w takim systemie jak wspomniany przeze mnie system australijski i tak cieszę się, że nie trafiłem na nauczycieli takich jak nauczycielka, która uczyła dzieci, że Kolumb był Polakiem. Tak przy okazji, kuratorium przywróciło ją do wykonywania zawodu nauczyciela i zdaje się, że uczy ona w tej samej szkole. Już współczuję uczniom, których rodzice się wychylili, bo z doświadczenia wiem jak będą mieli wesoło. I kto się teraz sprzeciwi, skoro wychodzi na to, że ta nauczycielka jest nietykalna?
Nie twierdzę, że musimy kopiować na siłę wszystko, co mają w Stanach, ale powinniśmy obserwować co jest dobre w ich systemie i starać się w miarę możliwości przenieść to na własne podwórko. Wyszło by nam to na zdrowie.

szwagier
Za takich ludzi którzy nie przyznają się do narodowości albo opluwających swoją ojczyznę mam bardzo negatywny stosunek.

Ja również. Nigdy nie miałem kompleksów z powodu narodowości. Podobnie jak Ty i Pah Wraith uważam, że mamy jedną z najbogatszych historii i należy to szanować.

Jeśli już mamy być sprawiedliwi, to przeglądałem niedawno dane statystyczne USA vs EU. Europa ma większy dochód niż USA a Polska jest bogatsza od najbiedniejszych stanów USA.

Europa ma większy dochód bo jest po prostu ok. 2 większa pod względem ludności. Co jest istotne to to, że dochód na jednego mieszkańca Europy jest dużo niższy niż przypadający na jednego mieszkańca USA. Czemu tak jest? Bo Europa jest podzielona, skłócona i panuje wszędzie euro-socjalizm (który może nawet zgubić kiedyś Unię), który marnotrawi pieniądze. Efekt jest taki, że Europa pod względem wzrostu gospodarczego jest daleko za światową czołówką i to teraz, gdy nie ma recesji. Pomyślcie jak bardzo się oddalimy, gdy nastąpi kryzys gospodarczy, a to tylko kwestia czasu. Jakiś czas temu UE zleciła swoim ośrodkom badawczym badania, które miały ocenić jak ma się gospodarka i rozwój technologiczny USA do UE. Okazało się, że przy założeniu, że USA nie będą się rozwijać, Unia dogoni je za jakieś 70 do 180 lat. Podano to kiedyś w dzienniku. Chyba to świadczy najwyraźniej o stanie gospodarki Europy w porównaniu z amerykańską.
Co do tego, że jesteśmy bogatsi od najbiedniejszych stanów USA, to w tej chwili nie znam aktualnych danych statystycznych, ale nie wydaje mi się by tak było. Chyba, że to są jakieś małe, słabo zaludnione stany. Nie przedkłada się na poziom życia obywateli, co świadczy niestety o naszej niegospodarności.

To dlaczego USA nie zainteresuje się Czeczenią, KRLD, czy Tybetem? Nie mówiąc o pańśtwach afrykańskich. Bo nie maja w tym interesu! A względem Rosji trzeba być grzecznym bo mają kurki z gazem i ropą, więc w swoich republikach mogę robić co chcą.

Nie tylko oni dbają o własny interes. A co do Korei to jest to spowodowane tym, że dopuszczono do tego, że mają arsenał i teraz nie ma po prostu wyboru trzeba się z nimi obchodzić jak ze śmierdzącym jajem, by jakiemuś samobójcy nie strzeliło do głowy go użyć. Zresztą USA przy tym zachowują się jeszcze wstrzemięźliwie, Japonia już nie, bo ma KRLD bliżej i żyje w strachu. Po II wojnie Japonia postanowiła posiadać siły tylko i wyłącznie obronne. Zdaje się, że zapisano to nawet w japońskiej konstytucji. Od niedawna podnoszą się głosy we władzach, że należy to zmienić, by móc wyprowadzić uderzenie wyprzedające przeciwko Korei Pn. Otwarcie już ostrzeżono Koreę, że przy najmniejszej prowokacji, w której będzie cień groźby użycia broni jądrowej, Japonia zaatakuje nie oglądając się na nikogo. Zdajecie sobie sprawę co może się wtedy rozpętać? Co do rosyjskich kurków to jest to zarzut dla UE a nie dla USA, które niemal nie korzystają z rosyjskich zasobów, choć ewentualne problemy odbiłyby się na ich gospodarce.
A państwa afrykańskie, to tam nie ma złóż naturalnych? A może jednak nie chodzi o złoża?

Hazrall
Skoro stany czy ONZ jest przeciwna użycie broni jądrowej w ogóle (co jest jak najbardziej logiczne),a użycie jej przez Iran równoznaczne będzie z samobójstwem

Zapominasz, że w Iranie u władzy siedzą ludzie, którzy popierają działania takich jak Bin Laden. Po tylu samobójczych zamachach wierzysz, że jakiś fanatyk przyciśnięty do muru przez Zachód lub przez własne urojenia nie naciśnie guzika?
Seth
Użytkownik
#26 - Wysłana: 12 Wrz 2006 20:07:45
Odpowiedz 
Wow, ale temat

szwagier
Mnie wkurza w Amerykanach zapatrzenie w siebie, swój kraj, a przez to pogarda dla innych krajów, które uważają za gorsze, a tak naprawdę odstają kulturalnie i rozwojowo od nich.

a może nazwać to patriotyzmem ?? to czego zazdrszczę Amerykanom to kultywowanie swojej tradycji. Pewnie mają ją krótką , ale mają i dbają o nią ... a my ?

Picard
Czyli z instytucji kulturalnej zamienili się w kapitalistyczne przedsiębiorstwa. Znów USA nam wyziera spod rzeczywistości.
To nie do końca tak, ja chodzę do kina żeby odpocząć , rozerwać się - filmy bardziej wymagające wolę obejrzeć w domu , w spokoju, delektować się - w końcu kino powstało dla rozrywki.
Poza tym zwróćcie uwagę że w USA również powstaje mnóstwo wartościowych filmów, tworzonych przez niezależnych twórców, wielkie koncerny owszem idą na masówkę/sprzedaż/kasę , ale to przecież ich obowiązek. Takie przedsiębiorstwo ma obowiązek zarabiać kasę, fajnie jeżeli stworzą coś wartościowego intelektualnie , ale gdybyśmy byli udziałowcami takiej firmy to też chyba byśmy woleli żeby zarabiała pieniądze

Pah Wraith
Mi już nie chodzi o naszą rolę w historii świata, ale o to, że jesteśmy 40sto milinonowym narodem na dorobku, dzięki czemu mamy (a raczej możemy mieć) wpływ na politykę Europy.

hmmm , twierdzenie trochę na wyrost, nie mamy wpływu na politykę włąsnego kraju , a co dopiero mówić o Europie i Świecie

Picard
Jeszcze nie tak dawno temu prezydent Francji kazal nam siedziec cicho, a n uwage premiera WB, ze w Iraku jego kraj wsiera Polska, Izba Lordow odpowiedziala gromkim smiechem...Nie ma sie co oszukiwac, czasy swietnosci minely i zadne leczenie kompleksow tego nie zmieni.

zgadza się, a nie zaczniemy być szanowani dopóki sami siebie nie zaczniemy szanować - niestety w ostatnich latach staliśmy się nie tyle sojusznikiem co wasalem USA

szwagier
To my wybieramy tych co nami rządzą według jakiś tam poglądów i programów za którymi stoją. Nie mamy wpływu bezpośredniego ale pośrednich przez te partie, z którymi się identyfikujemy. A co one robią według tego potem co głosili albo co nie robią to inna sprawa.

znacie to powiedzenie ? "Gdyby wybory mogły coś zmienić, już dawno zostałyby zabronione"

Rosja ma tylko taką pozycję poprzez surowce jakie posiada. A i tak tego nie potrafi wykorzystać. Tak wielki kraj o takim bogactwie powinien być bardzo bogaty.

"...Rosja nigdy nie jest tak słaba, ani tak silna jak się wydaje..."
zgadnijcie kto to powiedział
nigdy, powtarzam nigdy nie wolno niedoceniać Rosji, ani tak jej obrażać jak robimy to w tej chwili my (czyli Polska i Polacy)

Odnośnie danych statystycznych na temat dochodu Europy i USA. A ile w USA idzie na bezproduktywną biurokrację, kiedyś czytałem wypowiedź z jakiegoś pisma z USA , zadano tam pytanie "jak to się dzieje że w Europie posiadającej ponad 2 razy więcej mieszkańcó niż Stany wydaje się 2 razy mniej kasy na badania??" , badania te są dublowane (marowanie kasy), bada się tak ważne rzeczy jak np standardowe wymiary europejskiego ogórka (dla wiedzy parlamentu UE) itd

USA jest postrzegane jako mocarstwo głównie dlatego że na głowice jądrowe ( bo z gospodarką to już tak nie dominują)

owszem ale gdyby nie ich gospodarka to na te głowice nie byłoby ich stać

pytanie tylko po co Iranowi taka broń?

np po to żeby Amerykanie nie mogli ich bezkarnie zaatakować ???

Skoro stany czy ONZ jest przeciwna użycie broni jądrowej w ogóle (co jest jak najbardziej logiczne),a użycie jej przez Iran równoznaczne będzie z samobójstwem tak jak Picard sam stwierdził , a posiadanie jej nie będzie dawać jakiejkolwiek przewagi co do sąsiadów chronionych przez zachodnie potęgi atomowe( bo do takiej ochrony na pewno dojdzie).

Jeżeli Stany są przeciwne użyciu broni A to dlacego ją posiadają ? dla zabezpieczenia .
I pytanie , dlaczego/ jakim prawem USA uzurpują sobie prawo decydowania o tym co dane państwo chce sobie produkować ?
Rozumiałbym gdyby wszystkie państwa posiadające dotychczas broń A zlikwidowały ją całkowicie, wtedy USA mogłyby przyjąć sobie koncepcję że broń A jest zakazana (gdyby to jeszcze uznał ONZ to extra0) i mogliby próbować narzucić swoją wolę. W innym wypadku to bezprawie, zresztą o ile pamiętam dla ostatniej wojny z Irakiem USA nie dostały błogosławieństwa ONZ-u.

Jakiś czas temu UE zleciła swoim ośrodkom badawczym badania, które miały ocenić jak ma się gospodarka i rozwój technologiczny USA do UE. Okazało się, że przy założeniu, że USA nie będą się rozwijać, Unia dogoni je za jakieś 70 do 180 lat

touche

Zapominasz, że w Iranie u władzy siedzą ludzie, którzy popierają działania takich jak Bin Laden. Po tylu samobójczych zamachach wierzysz, że jakiś fanatyk przyciśnięty do muru przez Zachód lub przez własne urojenia nie naciśnie guzika?

a może oni też po prostu chcą bronić swojego stylu życia ??
miszowaty
Użytkownik
#27 - Wysłana: 12 Wrz 2006 20:10:28 - Edytowany przez: miszowaty
Odpowiedz 
szwagier

Ukłony dla patrioty.

PS: polska nie zaistnieje jeżeli władzy nie dostaną ludzie, którzy chcą ją rozwinąć; jak na razie mamy zatrzęsienie wychowanków komunistów, którzy bijąc się o "stołki" zapominają o kraju, a jak już na nich usiądą to pobierają jedynie wypłaty i łapówki, jeżdżą rządowymi samochodami i za przeproszeniem "pierdzą w swoje stołki". Widać to na przykładzie obecnego stanu polityki Polski, według mnie powinno się ograniczyć niektóre prawa i pęsje.

przepraszam za offtop
Picard
Użytkownik
#28 - Wysłana: 12 Wrz 2006 21:58:55
Odpowiedz 
Seth

To nie do końca tak

Tylko,ze ten cytat, ktory tu umiesciles nie nalezy do mnie....
Karo
Użytkownik
#29 - Wysłana: 13 Wrz 2006 01:19:56
Odpowiedz 
to ja coś szybko napiszę
I USA ominęły 2 wojny światowe , ostatnia wojna na ich terytorium to wojna secesyjna stąd udało się im tak uciec Europie.
Co do tego stanu gospodarki to jest jedna z rzeczy która mnie denerwuje: skoro USA są tak daleko gospodarczo do przodu w porównaniu z Europą ( nie mówię że tak nie jest ) to jak to możliwe że UE jest w stanie dbać o ekologię a bogate USA nie.
Co do kina to parę fajnych filmów nie amerykańskich w ostatnich czasach widziałam, amerykańskich zresztą też
Jest jeszcze taki drobny kolonializm jaki amerykańskie kompanie uskuteczniają w ameryce środkowej,
natomiast przeraża mnie ta ogólnie dostępna broń, mam nadzieję że do tego u nas nigdy nie dojdzie.

Z USA skopiowałabym ich system uzyskiwania prawa jazdy
pozatym nie ma się co dziwić że amerykanie to przedsiębiorczy ludzie, wkóncu emigrowały zazwyczaj bardziej zaradne i bardziej niespokojne jednostki, te mniej zaradne lub bardziej stateczne siedziały w domu
szwagier
Użytkownik
#30 - Wysłana: 13 Wrz 2006 01:22:47
Odpowiedz 
Z USA skopiowałabym ich system uzyskiwania prawa jazdy
pozatym nie ma się co dziwić że amerykanie to przedsiębiorczy ludzie, wkóncu emigrowały zazwyczaj bardziej zaradne i bardziej niespokojne jednostki, te mniej zaradne lub bardziej stateczne siedziały w domu


Rozsądny głos kobiety
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Ameryka, czyli cudowny kraj wolnych ludzi i strażnik ludzkości? Polacy o Ameryce

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!