USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Startrekowe aluzje
 Strona:  ««  1  2  ...  21  22  23  24  25  ...  41  42  »» 
Autor Wiadomość
Eviva
Użytkownik
#661 - Wysłana: 13 Cze 2009 12:09:06
Odpowiedz 
"Diagnoza morderstwo", odcinek z tego tygodnia na Universalu

- A może rozwiązanie mamy w nowym odcinku Star Treku?
Lolka
Użytkownik
#662 - Wysłana: 13 Cze 2009 12:16:38
Odpowiedz 
Najnowszy lub jeden z nowszych teledysków Eminema, sporo scen na mostku i... Volkan tak po prostu przechodzący dla żartu robi volkański chwyt w szyję.
Queerbot
Użytkownik
#663 - Wysłana: 13 Cze 2009 12:39:16
Odpowiedz 
Nie wiem czy to widzieliście, ale piosenka jest hipnotyzująca:
http://www.youtube.com/watch?v=FCARADb9asE
Eviva
Użytkownik
#664 - Wysłana: 13 Cze 2009 12:44:46 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Jak wyżej ("Diagnoza: morderstwo"), następny odcinek.

Jesse - Nie zostawię cię.
Amanda - Idziemy wszyscy lub wszyscy zginiemy? Kapitan Kirk mówił to z wiekszym przekonaniem
Jesse - Ale ty jestes od niego ładniejsza.
Domko
Użytkownik
#665 - Wysłana: 13 Cze 2009 13:44:30
Odpowiedz 
Queerbot
Znam, znam. A ciekawiej prezentuje się w tej wersji:
http://www.youtube.com/watch?v=SHD8KXt5YQ0

Dreamweb
Użytkownik
#666 - Wysłana: 2 Lip 2009 07:54:25
Odpowiedz 
Tak mi się przypomniało - w radiu RMF FM codziennie (teraz jest przerwa wakacyjna) o 8.50 Jan Peszek recytuje "radiopowieść", która miała już kilka tytułów - ostatnio "Trzy dni Pontona". Tak naprawdę jest to zabawny komentarz ostatnich wydarzeń politycznych i nie tylko. Otóż w jednym z ostatnich przed wakacjami odcinków padło zdanie: "Zemsta jest daniem które najlepiej smakuje na zimno".

PS. Tu można ściągnąć archiwalne odcinki, łącznie ze wspomnianym:

http://www.rmf.fm/rss/podcast/3dnipontona.xml
Weaver
Użytkownik
#667 - Wysłana: 4 Lip 2009 11:45:25
Odpowiedz 
Chyba jeszcze nie było, żona mi przypomniała...Jest taki serial 'Gilmore Girls', w Polsce pod nazwą "Kochane Kłopoty" i w rzeczonym serialu aluzje do treka są co parę odcinków, zazwyczaj drobnostki, ale np. w odcinku 8 drugiego sezonu dowiadujemy się, że jedna z głównych postaci, Luke, właściciel baru, w którym dzieje się znaczna część akcji, za młodu był zwolennikiem treka i nawet nosił koszulkę trekową gdziekolwiek poszedł...

MIA: And there was that year you wore the same shirt everywhere you went.
LUKE: I don't remember that.
LORELAI: Must have been something flannel.
MIA: No, it was from that TV show. That famous one.
LUKE: It's not important.
MIA: Star Trek, that's it!
LORELAI: Oh my God, oh my God!
LUKE: Stop it.
RORY: You were a Trekkie?
LUKE: I was not a Trekkie.
LORELAI: Uh uh, I do believe that denying you were a Trekkie is a violation of the prime directive.
RORY: Indubitably captain.
LUKE: It was a gift from my aunt, I wore it to make her happy.
LORELAI: I've never wanted to make any aunt of mine that happy.
Q__
Moderator
#668 - Wysłana: 8 Lip 2009 01:27:00 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Aluzja a'rebours:

Ursula K. Le Guin "Szerzej niż imperia i wolniej", r. 1971
"Dopiero w pierwszych dziesięcioleciach Ligi Ziemia zaczęła wysyłać statki w nieprawdopodobnie dalekie podróże, za granice znanego wszechświata. Miały szukać naprawdę obcych cywilizacji, planet nie zasiedlonych przez ojców–założycieli z Hain. Wszystkie Znane Światy były pochodzenia haińskiego i Ziemia, która została nie tylko zasiedlona, ale i uratowana przez Haińczyków, buntowała się przeciwko tej myśli, chciała oderwać się od rodziny, chciała znaleźć coś nowego. Haińczycy, jak do znudzenia wyrozumiali rodzice, popierali ziemskie poszukiwania dostarczając statków i ludzi, podobnie zresztą, jak kilka innych planet Ligi.
Wszyscy ochotnicy do załóg Dalekiego Zwiadu mieli jedną cechę wspólną: byli nienormalni.
Bo czyż normalny człowiek wyruszy zbierać informacje, które zostaną odebrane po pięciu lub dziesięciu stuleciach? Momentalna łączność sprawdzała się tylko w zasięgu stu dwudziestu lat świetlnych, bo jak dotąd nie udało się wyeliminować zakłóceń wywołanych masami kosmicznymi. Członkowie ekspedycji byli więc skazani na odosobnienie. I oczywiście nie mieli pojęcia, co zastaną po powrocie, jeżeli w ogóle wrócą. Żaden normalny osobnik, który poznał na własnej skórze, co to jest poślizg czasowy – choćby kilkudziesięcioletni, jak pomiędzy światami Ligi – nie zgodziłby się na udział w wyprawie z poślizgiem kilkusetletnim. Zwiadowcy byli eskapistami, ludźmi nie przystosowanymi do życia. Byli stuknięci."



Alan Dean Foster, "Star Trek - Log One", r. 1974
"W zaciszu swojej kabiny James T. Kirk, kapitan okrętu kosmicznego Enterprise, mógł za naciśnięciem guzika wydobyć wszelkie informacje o świetnie zorganizowanej i wciąż powiększającej się Federacji Galaktycznej. W banku pamięci wielkiego statku zgromadzono tak bogatą ilość materiału, że mogłaby w pełni nasycić umysł jakiejkolwiek cywilizowanej istoty: sztuka, muzyka, malarstwo, rzeźba, kinetologia, nauki ścisłe, historia, filozofia — wszystko dostępne w postaci taśm i mikrofilmów. Znajdował tu satysfakcję i spełnienie niezależnie od tego, czy był w nastroju do badania rzeczy głębokich czy trywialnych, ulotnych czy niezmiennych, czy też był ciekaw spraw dnia wczorajszego lub tak starych jak sam czas.
Teraz jednak, w tej wyjątkowej godzinie wolnej od służby, człowiek odpowiedzialny za bezpieczną przeprawę Enterprise'a przez całe mnóstwo znanych niebezpieczeństw, a także nieskończoność tych nieprzewidzianych, które czyhały w przestrzeni kosmicznej, zamiast zająć myśli czymś nieważnym i dać umysłowi odpocząć, wybrał do swoich studiów mniejszą, choć nie mniej przerażającą wersję tego samego obrazu, do którego oglądania zmuszony był wielokrotnie, gdy siedział na mostku w fotelu dowódcy.
Jego wzrok bezwiednie powędrował ku dolnej części ekranu. Cienkie nici babiego lata w kolorze purpury i błękitu znaczyły efektowną mgławicę. Choć powstała stosunkowo niedawno, stanowiła barwny pomnik upamiętniający śmierć jakiejś dawno już nie istniejącej gwiazdy, a może nawet była cmentarzyskiem skazanej na zagładę po eksplozji swego słońca wielkiej cywilizacji.
Ludzi, którzy na jego miejscu świadomie wybraliby właśnie taki obiekt swoich obserwacji, można podzielić na trzy grupy. Jedni to ci, dla których stworzony świat jest stanowczo za mały, którzy odnajdują o wiele większy wszechświat wewnątrz samych siebie, na przykład artyści — poeci, pomysłodawcy sztuk holograficznych, rzeźbiarze tworzący w metalu, kamieniu czy drewnie.
Do drugiej grupy, obecnie malejącej, lecz wciąż licznej, należą osobnicy, których wzrok, choć również skierowany do wnętrza, nigdy nie jest na niczym skupiony — katatonicy, szaleńcy, wariaci.
Trzecia w końcu grupa, mieszcząca się gdzieś pomiędzy dwiema poprzednimi, gromadzi ni to artystów, ni to szaleńców: ludzi, którzy porzucili bezpieczną Ziemię, zrezygnowali z twardego gruntu pod nogami i z przekonania o trwałości niebieskiego firmamentu. Wszystko po to, by móc przemierzać bezkresne przestrzenie międzygwiezdne. Są nimi członkowie załóg statków kosmicznych.
Kapitan James T. Kirk był właśnie jednym z nich, najlepszym w swoim rodzaju. To sprawiało, że należało go uznać albo za sfrustrowanego artystę, albo zrównoważonego szaleńca."
Eviva
Użytkownik
#669 - Wysłana: 8 Lip 2009 19:55:34 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Q__


Cytat, mówiący wszystko i jeszcze trochę ponadto. Wielki plus za umieszczenie go ku pohańbieniu wszystkich wrogów Kirka. I dodatkowo oklaski.
Delta
Użytkownik
#670 - Wysłana: 8 Lip 2009 20:07:31
Odpowiedz 
Ciekawe ilu takich "wariatów" znalazłoby się wśród nas.
Eviva
Użytkownik
#671 - Wysłana: 8 Lip 2009 20:10:02
Odpowiedz 
Delta:
Ciekawe ilu takich "wariatów" znalazłoby się wśród nas.

Prawdopodobnie całe nasze forum.
Delta
Użytkownik
#672 - Wysłana: 8 Lip 2009 20:15:02
Odpowiedz 
Eviva
Prawdopodobnie całe nasze forum.

Sądząc po tym co na Treksferze/Avangardzie widziałem, to nie tylko nasze Forum się kwalifikuje.
A skoro to już ustaliliśmy, to przydałoby się znaleźć sobie jakąś krypę i w drogę. Albo jakiegoś naukowca w rodzaju Cochrane'a i zrzucić się na kontener gorzały dla niego, by w jakiejś stodole (mogę udostępnić odpowiednią) wyklepał dla nas taki pojazd.
Eviva
Użytkownik
#673 - Wysłana: 8 Lip 2009 20:19:11
Odpowiedz 
Delta

Ja się zgłaszam do działu medycznego!
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#674 - Wysłana: 8 Lip 2009 20:30:37 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Odpowiedz 
Delta

Towarzyszu, na statku potrzeba również dyplomaty, co nie???

Jakiej klasy będzie to cudo?? NX??
Delta
Użytkownik
#675 - Wysłana: 8 Lip 2009 20:44:44 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ
Towarzyszu, na statku potrzeba również dyplomaty, co nie???

Teoretycznie nie, jeśli będzie dobrze uzbrojony, bo to ponoć bateria fazerów jest najlepszym argumentem, ale z drugiej strony nigdy nic nie wiadomo, więc etat zaklepany.

Stanowiskami już się dzielicie, ale jakoś nikt jeszcze nie podsunął skąd wziąć statek.

Jakiej klasy będzie to cudo?? NX??

A skąd ja mam wiedzieć? Mi jest wszystko jedno byle to latało z prędkościami warp.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#676 - Wysłana: 8 Lip 2009 20:46:15
Odpowiedz 
Delta

Statek wybudujemy, ale problem będzie z warpem.. Chyba, że NASA się wygada....
Arek
Użytkownik
#677 - Wysłana: 8 Lip 2009 20:55:13
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ
Delta
Eviva
Ja się też zapisuje, najlepiej jako taktyczny Co do Warp, NASA nie jest potrzebna. Sklecimy ten silnik na ślinę i taśmę Nie słyszeliście o słynnym, polskim ośrodku badania nad napędem Warp mieszczącym się w pewnej stodole?:D Tylko problem z prędkościami powyżej warp 3 może być... :D
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#678 - Wysłana: 8 Lip 2009 20:56:32
Odpowiedz 
Arek

Warp 3 na początek starczy, przecież nie od razu Wolkan zbudowano , nie??
Delta
Użytkownik
#679 - Wysłana: 8 Lip 2009 21:45:59
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ
Statek wybudujemy, ale problem będzie z warpem..

Gdzie ci Ferengi gdy ich potrzeba. Może sprzedaliby nam napęd.

Arek
Sklecimy ten silnik na ślinę i taśmę

I (jak wspomniano na niedawnej Treksferze) na gumę do żucia Geordiego LaForge'a, przy pomocy której on wszystko może zrobić i naprawić.

FederacyjneMSZ
Warp 3 na początek starczy, przecież nie od razu Wolkan zbudowano , nie??

Z Ziemi na Wolkan lecielibyśmy 7-8 miesięcy. Lepsze to niż nic.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#680 - Wysłana: 8 Lip 2009 21:49:24
Odpowiedz 
Delta

Delta:
Z Ziemi na Wolkan lecielibyśmy 7-8 miesięcy. Lepsze to niż nic.

wolisz 6 godzin do Warszawy jechać z Wrocławia?? A po za tym lecieć ze świadomością że za 8 miesięcy stado Wolkanek będzie do twojej dyspozycji
Q__
Moderator
#681 - Wysłana: 8 Lip 2009 22:32:41 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
To kolejny cytat, z ukłonami dla Usera VooYo - Darth "filozof" Vader:

Alan Dean Foster (jako George Lucas), "Star Wars: From the Adventures of Luke Skywalker", r. 1976
"Vader spoglądał na usianą gwiazdami mapę wyświetloną na ekranie sali konferencyjnej. Tarkin i admirał Motti pogrążeni byli w rozmowie. To ciekawe, lecz pierwsze użycie najpotężniejszej machiny niszczącej, jaką kiedykolwiek zbudowano, zdawało się nie mieć żadnego wpływu na tę mapę, choć przedstawiała ona tylko maleńki fragment skromnej Galaktyki. Trzeba by mikroskopowo powiększyć fragment tej mapy, by zauważyć niewielką zmianę masy spowodowaną przez zniszczenie Alderaan. Alderaan z jego miastami, farmami, fabrykami i wsiami... i zdrajcami, dodał w myślach Vader.
Mimo postępu i skomplikowanych metod anihilacji, dzieła ludzkości pozostawały niezauważalne dla obojętnego, niewyobrażalnie wielkiego Wszechświata.
/.../
Aż nazbyt dobrze zdawał sobie sprawę, że ten ogrom i piękno nie robiły żadnego wrażenia na paplających obok niego ludziach, mimo ich oddania i inteligencji.
Tarkin i Motti mieli talent i ambicję, lecz pojmowali rzeczy jedynie w skali człowieczych drobin. Jaka szkoda, pomyślał Vader, że brak im rozmachu odpowiedniego dla ich możliwości."
Delta
Użytkownik
#682 - Wysłana: 8 Lip 2009 22:37:02
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ
wolisz 6 godzin do Warszawy jechać z Wrocławia??

A wiesz, że nawet zaskakująco dobrze to zniosłem? Miałem całkiem dobre towarzystwo po drodze do Warszawy. A w drodze powrotnej nawet jeszcze lepsze, bo konwentowiczów wracających z Avangardy (chociaż szkoda, że nikogo z naszego Forum) i czas szybko zleciał.

A po za tym lecieć ze świadomością że za 8 miesięcy stado Wolkanek będzie do twojej dyspozycji

Dreamweb
Użytkownik
#683 - Wysłana: 25 Lip 2009 08:34:10
Odpowiedz 
Jako że właśnie na jakimś kanale powtarzany jest serial "W Labiryncie" - pierwsza polska telenowela - przypomniało mi się coś co kiedyś mnie zaciekawiło. Mianowicie występuje tam niejaka prokurator Borg (grana przez Ewę Wawrzoń) - postrach przesłuchiwanych w czasie stanu wojennego. Zawsze zastanawiało mnie czy to przypadek czy może ktoś ze scenarzystów specjalnie to "przemycił"... Jej postać pojawiła się w 1990 roku - rok po premierze "Q Who" a więc kto wie...
Arek
Użytkownik
#684 - Wysłana: 25 Lip 2009 13:54:22
Odpowiedz 
W instrukcji di gry Galactic Civilization jest tabela objaśniająca klasę planety.
Klasa 1 to "nieprzyjemny", a 20 to "cztery klasy lepsza od ziemi(teoretyczne)".
I zgadnijcie jak opisali klasę 10?"Ceti Alfa 5. Naprawdę"
Dragon
Użytkownik
#685 - Wysłana: 26 Lip 2009 00:30:23
Odpowiedz 
Arek
W Galactic Civilizations jest więcej takich numerów, w dwójce pamiętam że podczas badań nad poprawą jakości planet pojawiał się projekt genesis prowadzony przez dr Carol Marcus i w opisie statku badawczego pojawiało się zdanie To boldly go...
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#686 - Wysłana: 26 Lip 2009 19:49:41 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Odpowiedz 
Dzisiaj w wiadomościach TVP 1 przy okazji kongresu espereando, wspomniano o tym że sztuczne języki maja też fani filmów SF, była mowa ( nawet parę zdań) o języku klingońskim)

Qapla, czy jakoś tam!
Arek
Użytkownik
#687 - Wysłana: 4 Sier 2009 14:21:21
Odpowiedz 
Dzisiaj byłem w kinie na filmie Potwory kontra Obcy. Gdy stacja nasłuchowa na Antarktydzie zobaczyła asteroidę która miala walnąć w USA, operator bazy zadzwonił do zwierzchników. I powiedział że wszczyna alarm Nimoy 1.

A potem prezydent USA przywitał robota [ekstraktora] wolkańskim znakiem
Eviva
Użytkownik
#688 - Wysłana: 5 Sier 2009 21:19:28
Odpowiedz 
Bardzo trekowa reklama KFC

Star Trek KFC
Vanja
Użytkownik
#689 - Wysłana: 9 Sier 2009 21:53:24
Odpowiedz 
U Pratchetta też są aluzje:

„Warto zaznaczyć, że co rozsądniejsi historycy – zwłaszcza ci, którzy często przesiadują w barach z fizykami teoretycznymi – wyznają pogląd, że całą historię ludzkości można uznać za serię nieudanych scen. Wojny, okresy głodu wywołane złośliwą głupotą, całe uparte i bezmyślne powtarzanie ciągle tych samych błędów, w wielkim kosmicznym planie rzeczy są odpowiednikiem ujęcia, w którym panu Spockowi odpadają uszy.” [Ostatni kontynent]

„Ktokolwiek miał nosić te kombinezony, najwyraźniej zamierzał śmiało wyruszyć tam, gdzie nikt - prócz od czasu do czasu pechowych żeglarzy, ale ci się przecież nie liczyli - jeszcze śmiało nie dotarł.” [Kolor magii]

I mój ulubiony

„Spójrzcie...
Oto kosmos. Nazywany czasem ostatnią granicą.
(Tyle że - naturalnie - nie może istnieć ostatnia granica, bo niby z czym miałaby graniczyć? Ale jak na granicę, ta jest należycie przedostatnia...).” [Ruchome obrazki]
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#690 - Wysłana: 17 Sier 2009 21:39:26
Odpowiedz 
Jakiś dziki szał z powodu pewnego gryzonia, zwanego wiewiórem (choć osobiście uważam że to suseł)

http://mashable.com/2009/08/14/top-10-crasher-squi rrels-pics/
 Strona:  ««  1  2  ...  21  22  23  24  25  ...  41  42  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Startrekowe aluzje

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!