USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Kawiarenka [luźne rozmowy]
 Strona:  ««  1  2  ...  87  88  89  90  91  ...  268  269  »» 
Autor Wiadomość
Asceta
Użytkownik
#2641 - Wysłana: 31 Lip 2007 19:40:21
Nie wiedziałem, że Mickiewicz miał zdolności paranormalne.
Bubu koniokrad
Użytkownik
#2642 - Wysłana: 31 Lip 2007 19:56:37
Nie wiedziałem, że Mickiewicz miał zdolności paranormalne.

Do dzisiaj istnieja takie teorie.
Nie bez kozery jest zwany wieszczem narodowym, choc nie z powodow trudno weryfikowalnych przepowiedni ale daru polaczenia umiejetnosci literackich z wnikliwa obserwacja rzeczywistosci oraz niezwykla zdolnoscia budowania nadziei wraz z doznawaniem romantycznych uniesien skutecznie aplikowanych czytelnikom

PS. I ja to napisalem?
kanna
Użytkownik
#2643 - Wysłana: 31 Lip 2007 20:26:15
Bubu koniokrad
I ja to napisalem?

Ja tez jestem zadziwiona, szczególnie po Twoim ostatnim wpisie a'propos toalet - fuj
Bubu koniokrad
Użytkownik
#2644 - Wysłana: 31 Lip 2007 23:45:57
Fuj? nic co ludzkie (nawet z XXIV wieku) nie jest mi obce.
Jesli to takie obrzydliwe to zagladnij na strone, ktorej link zapodal Slovaak.
Q__
Moderator
#2645 - Wysłana: 1 Sier 2007 11:37:03
Bubu koniokrad

Do dzisiaj istnieja takie teorie.

Owszem.. Zresztą o Słowackim też... ("Pośród niesnasków Pan Bóg uderza...").
kanna
Użytkownik
#2646 - Wysłana: 1 Sier 2007 14:58:37
Bubu koniokrad

"Szedłem przez pola żniwne i mogilne kopce,
Żyłem i z rzeczy ludzkich nic nie jest mi obce."

Mógłbys się podpisać pod słowami poety
Hazral
Użytkownik
#2647 - Wysłana: 1 Sier 2007 20:11:28
Abstrachując od poezji itp:
Moje dzisiejsze osiągi: 5 km w 40 min (z biegu trucht wyszedł :/ ), fatalna forma Choć na swoje usprawiedliwienie dodam że byłem po 8 godzinach pracy
A jak tam forma pozostałych forumowiczów? Ruszacie się w jakiś sposób, pomijając zmianę pozycji w fotelu itp ?
Darnok
Użytkownik
#2648 - Wysłana: 1 Sier 2007 20:21:14
A jak tam forma pozostałych forumowiczów? Ruszacie się w jakiś sposób, pomijając zmianę pozycji w fotelu itp ?

Nie, i z tego powodu sadełko mi urosło
Jurgen
Moderator
#2649 - Wysłana: 1 Sier 2007 20:54:54
Moje dzisiejsze osiągi: 5 km w 40 min

A jak tam forma pozostałych forumowiczów?

105 km w 3 h 15 min*












*na rowerze
Q__
Moderator
#2650 - Wysłana: 3 Sier 2007 04:02:12
Wyniki plebiscytu na The World's Best Space Sci-Fi Ever
http://space.newscientist.com/article/dn8211
(miejsce Treka raczej nie cieszy)

I coś dla forumowych nieszczęśliwie zakochanych:
http://www.trekpassions.com/
Domko
Użytkownik
#2651 - Wysłana: 3 Sier 2007 08:22:11
Serwis randkowy dla fanów sf?? Chyba już nic mnie nie zdziwi w internecie.
kanna
Użytkownik
#2652 - Wysłana: 3 Sier 2007 12:07:10
Serwis randkowy dla fanów sf??

Cóż wspólne zainteresowania to (podobno) podstawa udanego zwiazku...
Wspólne przebieranie sie w mmundury floty w piwnicy... otwiera sie mnostwo nowych mozliwości.
Domko
Użytkownik
#2653 - Wysłana: 3 Sier 2007 12:12:46
Wspólne przebieranie sie w mmundury floty w piwnicy... otwiera sie mnostwo nowych mozliwości.
Slovaak
Użytkownik
#2654 - Wysłana: 3 Sier 2007 12:22:23
Serwis randkowy dla fanów sf??

uuuh Chętnie bym sie zapoznał z jakąś agresywną andorianką
Q__
Moderator
#2655 - Wysłana: 3 Sier 2007 13:57:24 - Edytowany przez: Q__
Domko

Serwis randkowy dla fanów sf?? Chyba już nic mnie nie zdziwi w internecie.

A i owszem. "Są między gwiazdami rzeczy o jakich sie nie śniło nawet automatom" (Kto to powiedział?)

kanna

Cóż wspólne zainteresowania to (podobno) podstawa udanego zwiazku...
Wspólne przebieranie sie w mmundury floty w piwnicy... otwiera sie mnostwo nowych mozliwości.


To Ci się udało...

ps. doszukałem się tam jednej Polki:
http://www.trekpassions.com/seeme/lilvraith.html

(tylko jej nie wykończcie ofertami)
Domko
Użytkownik
#2656 - Wysłana: 3 Sier 2007 13:58:39
Też ją znalazłem. Szkoda, że tylko jedna, nie?
Q__
Moderator
#2657 - Wysłana: 3 Sier 2007 14:15:08
Domko

Też ją znalazłem. Szkoda, że tylko jedna, nie?

Zawsze któryś z Was ma szansę...
kanna
Użytkownik
#2658 - Wysłana: 3 Sier 2007 15:06:49 - Edytowany przez: kanna
Nie wiem czemu, chłopcy, ograniczacie sie do Polek - w dobie interentu i otwartych granic w UE....

Q_
Chciałżebyś wszystko pojąć? O Horacy,
Więcej jest rzeczy na ziemi i w niebie,
Niż się ich śniło waszym filozofom

Tu masz oryginał, ale automaty... lem mi sie kojarzy, albo ten film o chłopcu-robocie
Domko
Użytkownik
#2659 - Wysłana: 3 Sier 2007 15:08:06
"Najlepsze witaminy mają polskie dziewczyny".
Q__
Moderator
#2660 - Wysłana: 3 Sier 2007 15:40:03
kanna

Nie wiem czemu, chłopcy, ograniczacie sie do Polek - w dobie interentu i otwartych granic w UE....

Może patrioci po prostu?

Tu masz oryginał, ale automaty... lem mi sie kojarzy, albo ten film o chłopcu-robocie

Akurat Fiałkowski, pamietasz jeszcze takiego pisarza SF? (Ale opowiadanie faktycznie bardzo "lemowate"...)
Pah Wraith
Użytkownik
#2661 - Wysłana: 4 Sier 2007 14:49:30
@ Kanna
dostałaś już może breloczek z logo UFP z allegro? Warto?
kanna
Użytkownik
#2662 - Wysłana: 5 Sier 2007 17:44:51
Pah Wraith

Spokojnie możesz sobie darować. Poza tym, to nie byłam ja
Q__
Moderator
#2663 - Wysłana: 5 Sier 2007 19:40:57
Z innej beczki, trafiłem na tego bloga przypadkiem, bo jego autor wetknął gdzieś jego reklamę...

Może mi ktoś z Was wyjaśnić o co w tym bełkocie chodzi?
http://planeta-ziemia.blog.onet.pl/
Pah Wraith
Użytkownik
#2664 - Wysłana: 5 Sier 2007 20:02:34
kanna
Spokojnie możesz sobie darować. Poza tym, to nie byłam ja

Aaa, no właśnie nie wydawał mi się na zdjęciu jakiś taki rewelacyjny :]
kanna
Użytkownik
#2665 - Wysłana: 6 Sier 2007 20:46:24
Q__

Może mi ktoś z Was wyjaśnić o co w tym bełkocie chodzi?
http://planeta-ziemia.blog.onet.pl/


O Jezu...

O odczuwanie i widzenie wyższej energii?? Kiedys sporo sie interesowałam parapsychologią, ale to albo zbyt bełkotliwe dla mnie, albo zbyt wysokie.
Q__
Moderator
#2666 - Wysłana: 6 Sier 2007 20:59:27
kanna

ale to albo zbyt bełkotliwe dla mnie, albo zbyt wysokie.

Stawiam na to pierwsze :]]]
Sh1eldeR
Użytkownik
#2667 - Wysłana: 7 Sier 2007 03:10:16
LOL, uwielbiam gry komputerowe!!!
[ta historia ma wbrew pozorom puente... ktora moze byc calkiem zabawna! dla was! ha-ha]


Wlasnie gralem sobie w stare Starfleet Command. Nie moglem przejsc jednej misji. Gralem Federacja i mialem obronic jedna baze. Problem w tym, ze jako obrone miala tylko ze dwie czy trzy fregaty policyjne, kazda uzbrojona tylko w pare fazerow, a baze atakowaly... cztery (a moze 5?) klingonskie ciezkie krazowniki i dreadnaught (w koncu to byl najwyzszy poziom trudnosci). Ale spoko! Ja mialem okret liniowy, wiec teoretycznie bylem znacznie silniejszy od kazdego z tamtych oprocz Dreadnaughta, od ktorego po prostu bylem silniejszy.

Problem w tym, ze oni lecieli bardzo ciasno i zamiast bazy atakowali mnie, LOL. Na poczatku gdy to zobaczylem, to sie nawet ucieszylem. Przestalem sie cieszyc jak wlecialem pomiedzy nich, z marszu rozwalilem jeden krazownik, a drugiego juz ledwo co bo tamci mnie po prostu rozstrzelali... Bo ciezkie krazowniki maja oczywiscie normalna bron przeciw ciezkim okretom, tyle ze w znacznie mniejszych ilosciach niz okrety liniowe. Ale pomnozone przez 4-5 da wieksza sile ognia niz ma okret liniowy, a do tego mieli jeszcze tego dreadnaughta o_O.

W kazdym razie zginalem. Sprobowalem zaatakowac z flanki. Zginalem. Od przodu. Zginalem. Przeladowac torpedy, nie przeladowac torped. Zginalem. Uzyc wiazki trakcyjnej. Zginalem zginalem zginalem zginalem!

Te moje patrolowce oczywiscie na g...uzik sie zdaly, bo sterowal nimi komputer, atakowaly pojedynczo (byly szybsze niz ja) i ginely od pojedynczych salw z dreadnaughta, nie zadajac zadnych strat...

W koncu zauwazylem, ze oni leca na pale prosto na mnie. Zobaczylem tez, ze baza jest calkiem niezle uzbrojona (i ma dobre oslony, choc bez ochrony przetrwalaby moze z 30-60 sekund). Obok stal tez transportowiec z paroma fazerami i chyba nawet wyrzutnia torped...

(dla porownania: moj okret liniowy mial 10 wyrzutni, 15 fazerow ofensywnych i pare defensywnych oraz mogl odpalic 9 rakiet w salwie)

No to ustawilem sie pomiedzy baza a transportowcem (ktory i tak by rozwalili ). Zobaczylem tez, ze dzieki temu ze oni leca na wprost i to z duzej odleglosci, moge odpalic salwe rakiet ze znacznie wiekszego dystansu niz byloby to mozliwe normalnie... Fajnie, szkoda tylko ze okret w SC moze naraz sterowac tylko bodajze 14 czy 16 rakietami (i to max), wiec gdy odpalilem podwojna salwe, to kilka rakiet tracilem.

No ale jakos to wymyslilem. Odpalalem salwe, gdy tylko dosiegla celu odpalalem druga. Koncentrowalem sie na jednym krazowniku. Po dwoch przyjetych salwach, gdy odpalilem trzecia wiedzialem juz ze jej nie ma prawa wytrzymac. W tym samym momencie odpalilem prom z rakietami (scatterpack) w drugi krazownik z tak daleka, zeby nie mogli zestrzelic promu dopoki nie odpali rakiet. Na chwile przed trafieniem rakiet z promu odpalona wczesniej salwa rakiet osiagnela swoj cel -- ten pierwszy krazownik -- ktory wybuchl w eksplozji, ktora wtedy moim zdaniem byla calkiem ladna .

Gdy rakiety z promu osiagnely drugi krazownik, moje wyrzutnie byly juz gotowe do kolejnej salwy... I w strone krazownika pomknelo kolejne 9 rakiet. W tym momencie bylem juz w ich zasiegu. Promu z rakietami ciezko bylo uzyc, bo natychmiast by go zestrzelili. Dalem cala naprzod na drugi, mocno uszkodzony juz krazownik i na jakies 5 sekund przed minieciem go zaczalem ladowac wiazke trakcyjna... Mijajac krazownik dalem ognia ze wszystkich fazerow oprocz defensywnych dokladnie w miejscu, gdzie rakiety zrobily mu dziure w tarczach... Wybuchl w kolejnej pikselowatej minisupernowej. Blyskawicznie zmienilem cel na kolejny krazownik (wszystkie lecialy naprawde blisko siebie!), zaladowala sie wiazka trakcyjna i "odbilem sie" od niego trzymajac go na niebiesko-bialej wiazce energii... To byl dobry moment zeby wypalic ze wszystkich dziobowych wyrzutni torped, co oczywiscie zrobilem. Krazownik zostal uszkodzony, ale przetrwal, ja zas bylem siedzaca kaczka bez zadnego uzbrojenia zaladowanego Na szczescie torpedy zniszczyly mu spora czesc uzbrojenia. Na jeszcze wieksze szczescie, cos odpalilo w niego rakiety (chyba stacja?!) i akurat zdazylem puscic wiazke trakcyjna i przeleciec nad nim, zanim wylecial w powietrze. Robiac zwrot w strone kolejnego krazownika zdazylem jeszcze odpalic rufowe wyrzutnie torped w dreadnaughta, co nic mu nie zrobilo, ale zwrocilo jego uwage LOL... Bedac za ich rufami moglem odpalic kolejnego scatterpacka...

Dalej to byl glownie chaos i żąglowanie tarczami/uzbrojeniem. Na poczatku ostrzelalem troche dreadnaughta, ale nie moglem mu nic zrobic gdy strzelal we mnie jeszcze ten ostatni krazownik (albo 2 krazowniki, nie pamietam juz ile ich bylo). Troche rakiet, wiazek trakcyjnych i duza pomoc ze stacji sprawily, ze na koncu zostal sam dreadnaught i moj mocno pokiereszowany okret liniowy... Wiec wystarczylo nie popelnic bledu. Popelnilem pare bledow ale on zrobil wiecej, no i mi pomogla stacja. Udalo sie go wymeczyc, koncowka byla w miare standardowa (przebicie tarcz w jednej strefie i serie pojedynczych strzalow na kadlub, niszczacych podsystemy). Wybuchl w jeszcze wiekszej supernowej niz pozostali.

A ja, zadowolony, ze 20x zginalem jak amator, ale w koncu mi sie udalo, nawet nie mialem nadziei, ze dostane wiecej "prestige points" niz bedzie mnie kosztowala naprawa statku i uzupelnienie uzbrojenia. Nie o to chodzilo, kasy mialem dojsc. Chodzilo o to, by przejsc wreszcie ta cholerna misje i z poczuciem dobrze spelnionego obowiazku pojsc dalej...

Fala uderzeniowa po klingonskim dreadnaughcie juz sie rozplynela, u gory ekranu pojawil sie napis "mission complete" i....


...komputer sie zawiesil I nic sie nie zasejwowalo

Mowie powaznie. To tak jakby... nie wiem, jakby wrog pokiereszowal twoj wspanialy okret znajac np. czestotliwosc jego oslon, ty zalatwilbys go sposobem, on by sobie wybuchl, mission complete, dobra robota, hurra hurra, a tu nagle Geordii mowi ze w sumie to zaraz wybuchnie rdzen warp... no i dupa.

Eh, w Star Trek takie rzeczy sie nie dzieja... Chociaz nie! Tam tez sie dzieja! /GEN/
Q__
Moderator
#2668 - Wysłana: 7 Sier 2007 11:50:41
Sh1eldeR

To była iście epicka bitwa, a opis wspaniały. (Oczywiscie najlepsze jest zakończenie)

ps. i znów mamy tu trekowego ducha wygrywania "sposobem", nawet w walce co się zowie konwencjonalnej
Pah Wraith
Użytkownik
#2669 - Wysłana: 7 Sier 2007 18:16:02
Sh1eldeR

qa'pla
Jurgen
Moderator
#2670 - Wysłana: 7 Sier 2007 20:29:21 - Edytowany przez: Jurgen
ps. i znów mamy tu trekowego ducha wygrywania "sposobem", nawet w walce co się zowie konwencjonalnej

Q, czy każdy element taktyki będziesz nazywał "sposobem". W ten sposób () duża część zwycięstw w DS9 wygrana była własnie dzięki "sposobowi".

Nie mówiąc juz o dużo bardziej zmilitaryzowanych SAAB i B5, gdzie "sposoby" (jeszcze lepsze niz te trekowe) były na porządku dziennym.
 Strona:  ««  1  2  ...  87  88  89  90  91  ...  268  269  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Kawiarenka [luźne rozmowy]

Temat został zamknięty. Nie możesz tutaj odpowiadać.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!