USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Kawiarenka [luźne rozmowy]
 Strona:  ««  1  2  ...  257  258  259  260  261  ...  268  269  »» 
Autor Wiadomość
Adek
Użytkownik
#7741 - Wysłana: 17 Sty 2010 22:49:40
Znaczy ja wam powiem, że mam już serdecznie dosyć zimy i raczej chętniej zniosę + 30 niż te - 15/20. Już mi zima tak dopiekła. Drogi ledwo przejezdne (zwłaszcza osiedlowe), wszędzie mokro, zimno, od wielu dni często prawie bezsłonecznie tylko taka szaruwa, brrr. , człowiek ciągle jakis senny chodzi. Ja już chcę lato a przynajmniej średnią wiosnę.
Madame Picard
Moderator
#7742 - Wysłana: 18 Sty 2010 12:27:59
Jak sobie pomyślę, że tej zimy są jeszcze 2 miesiące albo i lepiej, to mi się robi słabo .
The_D
Użytkownik
#7743 - Wysłana: 18 Sty 2010 13:39:06
Nie jest źle. Nie pada już owy śnieg więc nie zapaduje od nowa dróg i chodników. Nie ma silnego wiatru, więc wystarczy zimowa kurtka, czapka na głowę i można śmiało wyjść z domu. Tylko słońce rzeczywiście mogłoby częściej wyjrzeć zza chmur.
Jurgen
Moderator
#7744 - Wysłana: 18 Sty 2010 13:44:41
The_D:
Nie jest źle. Nie pada już owy śnieg więc nie zapaduje od nowa dróg i chodników. Nie ma silnego wiatru

No właśnie, nie jest źle. U mnie od jakiegoś tygodnia da się spokojnie jeździć na rowerze nawet po górkach, trzeba się tylko odpowiednio ubrać. Ale z tym słoneczkiem to prawda, dużo faniej sie wtedy robi.

PS A wiosna to mogłaby juz przyjść, bo mimo wszystko nie lubię zimy.
Madame Picard
Moderator
#7745 - Wysłana: 18 Sty 2010 14:31:57
Już nawet nie chodzi o to, że jest zimno, tylko o to, że trzeba zakładać na siebie tony ciuchów, że ubieranie się przed wyjściem z domu trwa pół godziny, że na ulicach jest ślisko, że nie można sobie ot tak wyskoczyć do sklepu między zajęciami, bo trzeba się przedtem w te wszystkie ciuchy owijać, a potem rozwijać... mam wymieniać dalej?
Pewnym patentem na brak słońca jest duża ilość kawy... choć w tych warunkach, to chyba trzeba by było sobie kawową kroplówkę zapodać
kanna
Użytkownik
#7746 - Wysłana: 19 Sty 2010 12:03:26
Madame Picard:
że trzeba zakładać na siebie tony ciuchów, że ubieranie się przed wyjściem z domu trwa pół godziny

a teraz weź pod uwage, kochana, że ja mam dwoje dzieci...i kota . Jak łatwo policzyć, wychodzenie trwa półtorej godziny ;)
Madame Picard
Moderator
#7747 - Wysłana: 19 Sty 2010 12:10:31
kanna:
i kota

Kota też ubierasz przed wyjściem z domu?
Domko
Użytkownik
#7748 - Wysłana: 19 Sty 2010 12:21:14
IDIC
Użytkownik
#7749 - Wysłana: 19 Sty 2010 20:36:06
Domko:
kanna

A może chodzi o to, że kot rządzi? ;)

A skoro o kotach mowa:

a skoro mowa o kotach, które rządzą, i o ST (btw)

http://www.youtube.com/watch?v=auHXg1H0bAQ
Alucard87
Użytkownik
#7750 - Wysłana: 19 Sty 2010 22:58:54
Jeden z milszych momentów TNG Urocze
Sh1eldeR
Użytkownik
#7751 - Wysłana: 20 Sty 2010 00:05:33 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Z Digga, z trekowym akcentem:

Jak powiedzieć drugiej osobie, że się myli [komiks]

To nie tyle trekowy akcent, co cały komiks kręci się wokół... ST XI! Nie odważyłem się jednak dać tego do topicu "Pierwsze wrażenia...".

edit: I kolejne znalezisko z Digga o trekowej tematyce:

Zrób swój własny fazer [filmik 34 sek. + tekst]

Fajna zabaweczka. Wygląda i brzmi dość "realistycznie", a bazuje na cokolwiek silnym laserku, umożliwiającym przebijanie baloników na odległość.
fluor
Użytkownik
#7752 - Wysłana: 20 Sty 2010 13:33:44
Q, wybacz, że tutaj, ale czy mogę Ciebie prosić o podesłanie tego, co było obiecane na poniedziałek?
Bashir
Moderator
#7753 - Wysłana: 20 Sty 2010 14:05:07
Sh1eldeR

Rewelacyjny ten strip zwłaszcza tekst że też koleś też był rozczarowany... że film się skończył
Jurgen
Moderator
#7754 - Wysłana: 20 Sty 2010 19:42:12
Adek
Użytkownik
#7755 - Wysłana: 20 Sty 2010 20:49:52 - Edytowany przez: Adek
Madame Picard:
Już nawet nie chodzi o to, że jest zimno, tylko o to, że trzeba zakładać na siebie tony ciuchów, że ubieranie się przed wyjściem z domu trwa pół godziny, że na ulicach jest ślisko, że nie można sobie ot tak wyskoczyć do sklepu między zajęciami, bo trzeba się przedtem w te wszystkie ciuchy owijać, a potem rozwijać... mam wymieniać dalej?
Pewnym patentem na brak słońca jest duża ilość kawy... choć w tych warunkach, to chyba trzeba by było sobie kawową kroplówkę zapodać

O Madame, wypisz,wymaluj mam identyczne odczucia. Ja niby facet jestem i nie muszę poprawiać fryzury przed wyjściem, makijażu i innych damskich gadżetów a mimo to też u mnie wyszykowanie się do wyjścia choćby tylko na chwile po coś do sklepu osiedlowego trwa z jakieś 15 bite minut. Kalesony, spodnie, podkoszulka, gruby pulower, kurtka, która ma tyle funkcji zapięć, że ubieranie jej to niemal rytuał , buty i ich upinanie. Aż czasem daruję sobie nie raz wieczorne wyjście do sklepu i kupuję nazajutrz (jeśli nic istotnego nie potrzebowałem, np. piwa :up2. Wtedy jest wieczór abstynencki. Wiosną, latem, wskoczył w buty, cienką kurtkę (albo i nie) i fiuu .
Madame Picard:
Pewnym patentem na brak słońca jest duża ilość kawy... choć w tych warunkach, to chyba trzeba by było sobie kawową kroplówkę zapodać

No niestety. Ja chyba muszę kawkę ograniczyć (albo je sobie robię za mocne) bo mnie często zgaga ostatnio piecze. Faktem jest, że nie raz rano nic nie zjem tylko zaczynam od mocnej kawy a i tak śpiący chodzę do południa. Z kolei jakby się przeprowadził do tych tropików to tam wiecznie jakieś tsunami, kataklizmy, trzęsienia. Nie ma chyba idealnego miejsca na Ziemi do zamieszkania. Choć są na pewno piękniejsze, które się odwiedza na urlopach.
Madame Picard
Moderator
#7756 - Wysłana: 20 Sty 2010 21:11:04
Jurgen

Wiem, że istnieją ekskluzywne limitowane serie psów wyposażonych w mózg. Są to wyjątki potwierdzające regułę, że standardowe psy są głupie, obślinione, szczekają bez sensu i chcą mnie zjeść .

Adek:
Ja chyba muszę kawkę ograniczyć (albo je sobie robię za mocne) bo mnie często zgaga ostatnio piecze.

Można kupić kawę niskodrażniącą. Też taką czasami kupuję, jak mam problemy z żołądkiem. Bez kawy żyć się nie da .

Adek:
Nie ma chyba idealnego miejsca na Ziemi do zamieszkania.

Ja bym mogła zamieszkać tam, gdzie rozgrywa się akcja Desperate Housewives. Tam zawsze świeci słońce i jest ciepło .
Poklok
Użytkownik
#7757 - Wysłana: 20 Sty 2010 21:35:33
Madame Picard:
Bez kawy żyć się nie da .

Jak nie jak tak. Litr herbaty dziennie i można się obyć bez tego napitku
IDIC
Użytkownik
#7758 - Wysłana: 20 Sty 2010 21:43:50
Madame Picard:
Bez kawy żyć się nie da

a propos kawy i ST ... widziałam w którymś internetowych sklepów T-shirt w sam raz dla Ciebie: z napisem "coffee based life form"
Adek
Użytkownik
#7759 - Wysłana: 20 Sty 2010 22:32:14
Zauważyłem niedawno, że to najciekawszy dział tego całego forum. Tu dyskusje nigdy się nie kończą. czasem docieram zbyt późno i już nie ma z kim z czego wnioskuję, że jednak większość z nas pisuje z tej samej strefy czasowej w Europie. .
Madame Picard:
Ja bym mogła zamieszkać tam, gdzie rozgrywa się akcja Desperate Housewives. Tam zawsze świeci słońce i jest ciepło .

Może by warto przemyśleć taką lokalizację? Ale nie wiadomo czy dało by się tam przenieść pracę. Mogłabyś się tam skupić na wykładaniu poważnych spraw, gdy wokoło świat wiruje?
Poklok:
Madame Picard:
Bez kawy żyć się nie da .

Jak nie jak tak. Litr herbaty dziennie i można się obyć bez tego napitku

W warunkach zgniłej wschodnioeuropejskiej zimy raczej nie da się żyć na dłuższą metę bez kawki. Ja np nie mogę, inaczej chyba bym zasypiał przed południem. Chyba, że komuś lekarz zabronił kawki.
Madame Picard
Moderator
#7760 - Wysłana: 20 Sty 2010 22:38:57 - Edytowany przez: Madame Picard
Poklok:
można się obyć bez tego napitku

Pewnie, można też zamieszkać w beczce

IDIC:
"coffee based life form"

O to to . Moją podstawową funkcją życiową jest przerabianie kawy na artykuły naukowe .

Powiem jeszcze tak: czasami z powodów zdrowotnych muszę rezygnować z pewnych rzeczy albo je ograniczać, ale kawa stanowi w tym względzie moją prywatną ostateczną granicę dla możliwych poświęceń .

Adek:
Mogłabyś się tam skupić na wykładaniu poważnych spraw, gdy wokoło świat wiruje?

Eee?
Adek
Użytkownik
#7761 - Wysłana: 20 Sty 2010 22:45:27
Zauważyłem niedawno, że to najciekawszy dział tego całego forum. Tu dyskusje nigdy się nie kończą. czasem docieram zbyt późno i już nie ma z kim z czego wnioskuję, że jednak większość z nas pisuje z tej samej strefy czasowej w Europie. .
Madame Picard:
Ja bym mogła zamieszkać tam, gdzie rozgrywa się akcja Desperate Housewives. Tam zawsze świeci słońce i jest ciepło .

Może by warto przemyśleć taką lokalizację? Ale nie wiadomo czy dało by się tam przenieść pracę. Mogłabyś się tam skupić na wykładaniu poważnych spraw, gdy wokoło świat wiruje?
Poklok:
Madame Picard:
Bez kawy żyć się nie da .

Jak nie jak tak. Litr herbaty dziennie i można się obyć bez tego napitku

W warunkach zgniłej wschodnioeuropejskiej zimy raczej nie da się żyć na dłuższą metę bez kawki. Ja np nie mogę, inaczej chyba bym zasypiał przed południem. Chyba, że komuś lekarz zabronił kawki.
Sh1eldeR
Użytkownik
#7762 - Wysłana: 20 Sty 2010 22:49:12 - Edytowany przez: Sh1eldeR
A ja nie wiem jak Wy to w ogóle możecie pić. Przecież to jest okropne w smaku. Kawa to dla mnie kluczowy dowód przeciwko stwierdzeniu, że "90% smaku to zapach". Jeśli tak by było, to kawa byłaby pyszna, a tak się składa, że jest O-H-Y-D-N-A!

Mam nadzieję, że nigdy nie wpadnę w ten nałóg, bo też będę marudził, że "bez kawy to się nie da". Mam już dość innych "nałogów". A tak... dopóki nie używam, to jestem bezpieczny. Zresztą wcale mi się nie spieszy by kawy używać, jak raz na ruski rok piję ją z powodu np. chronicznego braku snu, to piję ją jak lekarstwo. Ble!

Madame Picard
To z tą granicą to w pełni rozumiem! Dla jednych będzie to kawa, dla innych telewizja, a dla innych powiedzmy... ser!
Poklok
Użytkownik
#7763 - Wysłana: 20 Sty 2010 23:19:02
Madame Picard:
Pewnie, można też zamieszkać w beczce

Ale to latem dopiero. Póki co ograniczam się do chodzenia po ulicach z latarką
The_D
Użytkownik
#7764 - Wysłana: 20 Sty 2010 23:53:54
Odnośnie zimowego ubioru to przekładam funkcjonalność nad elegancję. Mam bardzo ciepłą kurtkę zapinaną na najzwyklejszy suwak. W dodatku ma wysoki kołnierz tak, że poza ekstremalnymi mrozami nie muszę nosić szalika. A kurtka jest na tyle ciepła, że przy temperaturze około zera mogę ją nosić na podkoszulek, przy takich temperaturach jak dziś dokładam jeszcze bluzę ;)
Delta
Użytkownik
#7765 - Wysłana: 21 Sty 2010 06:50:02 - Edytowany przez: Delta
Jurgen

Jak dla mnie to Ameryki tym ci naukowcy nie odkryli. Patrząc po swoim psie wiem, że psy potrafią wykazać się pojętnością.

Adek
a mimo to też u mnie wyszykowanie się do wyjścia choćby tylko na chwile po coś do sklepu osiedlowego trwa z jakieś 15 bite minut.

To co Ty robisz, że tyle czasu Ci na tym schodzi? Mi to zajmie góra pięć minut. Wprawdzie, jak zawsze, po łebkach, ale wystarczająco. Jak chodziłem jeszcze do szkoły, to pozbieranie się do wyjścia, łącznie z pakowaniem się na ostatnią chwilę, zajmowało mi jakieś 10 minut od wstania, licząc jeszcze to, że czasem się musiałem do łazienki dobijać.

z czego wnioskuję, że jednak większość z nas pisuje z tej samej strefy czasowej w Europie.

Ale do tego patrząc po czasie przy niektórych postach widniejącym, spora grupa bywalców urzęduje tu w godzinach późnonocnych.

Madame Picard
Wiem, że istnieją ekskluzywne limitowane serie psów wyposażonych w mózg.

Mój jest taki.
Podpisano: nieziemsko szczęśliwy z tego powodu posiadacz.
Tylko jednego mu nie mogę wytłumaczyć: tego, że nie ma się co bać hałasu robionego przez grzmot lub odpaloną petardę. No, ale w końcu każdy ma jakieś wady.

Bez kawy żyć się nie da

To chyba Twój nick powinien brzmieć: Madame Janeway. Chociaż nawet ona w końcu porzuciła ten napój.

Sh1eldeR
A ja nie wiem jak Wy to w ogóle możecie pić.

A ja jakoś nigdy się nie mogłem do kawy przekonać i nie piję jej do dzisiaj. Nawet nie pamiętam jak smakuje, ale widać też mi nie zasmakowała.

Za to colę to niemal w dowolnych ilościach.

The_D
Odnośnie zimowego ubioru to przekładam funkcjonalność nad elegancję.

O to to. Ma być szybko, wygodnie i ciepło. Nie ważne jak to wygląda.
Jurgen
Moderator
#7766 - Wysłana: 21 Sty 2010 12:15:47
Delta:
Jak dla mnie to Ameryki tym ci naukowcy nie odkryli. Patrząc po swoim psie wiem, że psy potrafią wykazać się pojętnością.

Madame Picard:
Wiem, że istnieją ekskluzywne limitowane serie psów wyposażonych w mózg. Są to wyjątki potwierdzające regułę, że standardowe psy są głupie, obślinione, szczekają bez sensu i chcą mnie zjeść

No i co teraz?
Adek
Użytkownik
#7767 - Wysłana: 21 Sty 2010 12:23:10
Madame Picard:
Adek:
Mogłabyś się tam skupić na wykładaniu poważnych spraw, gdy wokoło świat wiruje?

Eee?

Chodziło mi o to, że jeśli przeprowadziłabyś się np do jakiś tropików, czy potrafiłabyś tak nagle po zmianie klimatu skupić się na swojej pracy. Ja musiałbym mieć parę dni na klimatyzację, zanim bym się rozkręcił zawodowo w nowym miejscu. Może zbyt zdawkowo się wyraziłem. Myślałem, że chwycisz moją intencję wypowiedzi? Dobra, sorki, pomińmy ten wątek bo się nie zrozumieliśmy. (widać Pomorzanin ma inne skojarzenia od Południowca - żartuję. Trochę zamieszałem, wiem).
Madame Picard
Moderator
#7768 - Wysłana: 21 Sty 2010 14:00:16
Sh1eldeR:
Przecież to jest okropne w smaku.

Co kto lubi . Wielu ludzi pije kawę dla efektu, nie dla smaku. Bo kawa nie tylko zmniejsza senność, ale przede wszystkim poprawia nastrój, podobnie jak czekolada. To trochę tak jak z alkoholem: też na początku wydaje się w smaku gorzki i palący, a potem... wiadomo, staje się dla niektórych artykułem pierwszej potrzeby . Ja uwarunkowałam się na kawę na drugim roku studiów, kiedy mieliśmy w zimie wykłady z filozofii o 8 rano i bez kawy nie byłam w stanie tam wytrzymać. Ale mimo to utrzymuję, że kawa ma oprócz tego smak, i to bardzo różny w zależności od gatunku, regionu itd. Dla mnie i smak, i zapach, i efekt czynią z kawy napój bogów . Znowu odwołując się do alkoholu: można pić żeby się nawalić jak Messerschmit, można być koneserami wina, a można nie pić w ogóle, bo smak odrzuca (mój mąż z tego powodu alkoholu nie lubi w ogóle) .

Poklok:
Póki co ograniczam się do chodzenia po ulicach z latarką

I jak efekty? Znalazłeś człowieka?

Delta:
To chyba Twój nick powinien brzmieć: Madame Janeway.

Jest wiele ważnych powodów, dla których mój nick brzmi tak jak brzmi, o czym już wielokrotnie pisałam .

Delta:
Chociaż nawet ona w końcu porzuciła ten napój.

Errare humanum est (a Kaśka była w końcu humanem) .

Delta:
Nawet nie pamiętam jak smakuje, ale widać też mi nie zasmakowała.
Za to colę to niemal w dowolnych ilościach.

Cóż, różne dziwne gusta ludzie mają. Jedni nie piją kawy, innym nie podoba się Quinto...

Delta:
The_D
Odnośnie zimowego ubioru to przekładam funkcjonalność nad elegancję.
O to to. Ma być szybko, wygodnie i ciepło. Nie ważne jak to wygląda.

Bo Wy jesteście z Marsa .

Adek:
Ja musiałbym mieć parę dni na klimatyzację, zanim bym się rozkręcił zawodowo w nowym miejscu.

Nieno, ja też. I to pewnie nawet dłużej niż kilka dni.
Delta
Użytkownik
#7769 - Wysłana: 21 Sty 2010 14:37:54 - Edytowany przez: Delta
Madame Picard
Jest wiele ważnych powodów, dla których mój nick brzmi tak jak brzmi

I w sumie dobrze, bo ładniej brzmi (albo to, albo się przyzwyczaić zdążyłem ).

Errare humanum est (a Kaśka była w końcu humanem).

Co by nawet pod kanon można było podciągnąć, bo się admirał Kaśka ponownie nawróciła w "Endgame" na kawę.

Cóż, różne dziwne gusta ludzie mają. Jedni nie piją kawy, innym nie podoba się Quinto...

I są jeszcze tacy, którzy nie piją kawy i nie podoba im się Quinto (trzeba się upomnieć o siebie).

Bo Wy jesteście z Marsa .

A skąd. Wiesz jak tam dopiero jest zimno?
IDIC
Użytkownik
#7770 - Wysłana: 21 Sty 2010 17:44:25
Delta:
I są jeszcze tacy, którzy nie piją kawy i nie podoba im się Quinto (trzeba się upomnieć o siebie).

to ja w ramach "upominania się o siebie", dodam, że są też i tacy, którym Quinto się nie podoba ZDE-CY-DO-WA-NIE, ale kawę pijają z prawdziwym upodobaniem, gustując szczególnie w jasno palonych odmianach pochodzących z upraw Ameryki Środkowej: Kostaryka, Nikaragua (naprawdę polecam!)

a wracając do rzeczonego Quinto ... errare humanum est (i nie piszę tego bynajmniej w ramach samokrytyki )

PS. w smaku piwa również wyczuwalna jest charakterystyczna goryczka
czy tego napoju również nie pijacie, Drodzy Panowie?
 Strona:  ««  1  2  ...  257  258  259  260  261  ...  268  269  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Kawiarenka [luźne rozmowy]

Temat został zamknięty. Nie możesz tutaj odpowiadać.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!