USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Kawiarenka [luźne rozmowy]
 Strona:  ««  1  2  ...  250  251  252  253  254  ...  268  269  »» 
Autor Wiadomość
Maura
Użytkownik
#7531 - Wysłana: 19 Paź 2009 11:47:53
Alucard87
Czy sprawdzanie ośmiu stron linków z Google, w tym dwóch forów tematycznych, po czym przeczytanie książki na ten temat, żeby dokładniej zrozumieć termin pojawiający się w Housie to normalne ;)?
---

Teraz już jestem pewna, że mój organizm potrzebuje 7-9h snu, z naciskiem na średnią, by funkcjonować na zadowalającym poziomie koncentracji. ;).


Uch, i w ramach tworzenia sobie środowiskowego wsparcia - stawialiście kiedyś wszystko na jedną kartę?
Leila
Użytkownik
#7532 - Wysłana: 19 Paź 2009 11:48:39
Maura
Hym... Raz się zdarzyło
Delta
Użytkownik
#7533 - Wysłana: 19 Paź 2009 12:46:49
Alucard87
Powiedzcie mi. Czy pisanie na forum z komórki, jadac w autobusie i jednoczesnie przegladajac notatki na zajecia to normalne, czy mam juz siegac po te tabletki od niewidzenia rozowych slonikow?

Koniecznie. I napisz czy poskutkowały to też wezmę, bo jeszcze trochę to się nickiem przedstawiał i podpisywał będę.

Maura
Uch, i w ramach tworzenia sobie środowiskowego wsparcia - stawialiście kiedyś wszystko na jedną kartę?

Całe życie, chociaż z różnymi wynikami.
kanna
Użytkownik
#7534 - Wysłana: 19 Paź 2009 14:38:59
Maura:
stawialiście kiedyś wszystko na jedną kartę?

Mnóstwo razy Np na maturze... ;) i w innych okolicznościach też
Maura
Użytkownik
#7535 - Wysłana: 19 Paź 2009 16:30:57
Leila, Delta, kanna
Dodaję więc kolejne pytanie: czy zrobilibyście to jeszcze raz?
Delta
Użytkownik
#7536 - Wysłana: 19 Paź 2009 16:48:19
Maura
Dodaję więc kolejne pytanie: czy zrobilibyście to jeszcze raz?

Na to się nie da jednoznacznie odpowiedzieć. W niektórych przypadkach tak, w innych, z perspektywy czasu, pewnie nie.
Natomiast czy w przyszłości znów postawię na jedną kartę, tego nie wiem, bo to będzie zależeć od okoliczności. Ale jako tako znając samego siebie, pewnie jeszcze nie jeden raz mi się zdarzy.
kanna
Użytkownik
#7537 - Wysłana: 19 Paź 2009 17:27:25
Maura

Trudno powiedzieć. Inna sytuacja była wtedy, kiedy decydowałam tylko za siebie, a inne teraz, jak mam rodzine. Bo kazda moje decyzja, de facto, ich dotyczy. Poza tym, w miare jak jestem mniej młoda, tym staje sie coraz bardziej ostrozna i mniej skora do szaleństw ;) A tak dzis oceniam tamte decyzje. Fakt, prawie za kazdym razem mi sie udawało.
Delta
Użytkownik
#7538 - Wysłana: 19 Paź 2009 18:07:38
kanna
Fakt, prawie za kazdym razem mi sie udawało.

"Fortune favors the bold"?
Leila
Użytkownik
#7539 - Wysłana: 19 Paź 2009 18:27:23
Maura
Ojej. Zależy w jakiej sytuacji. Raczej tak.
kanna
Użytkownik
#7540 - Wysłana: 19 Paź 2009 19:10:32
Delta:
"Fortune favors the bold"?

pewnie tak choc ufam też swojej intuicji i to mi się sprawdza
Maura
Użytkownik
#7541 - Wysłana: 20 Paź 2009 14:39:29 - Edytowany przez: Maura
Z zupełnie innej beczki: wszystkie moje wypracowania, niezależnie od języka, są czerwone od zakreśleń "błędów stylistycznych". Wiecie może, czy jakieś "dys-" do tego pasuje? Bo zaczynam wątpić, czy zdam język polski, chociaż częściowo dlatego, że polonistka _naprawdę_ się na naszą klasę uwzięła - śmieliśmy napisać pracę domową w punktach. Nic to, że punkty są dla umysłów ścisłych czytelniejsze. Innym znów razem - śmieliśmy napisać po trzy-cztery zdania pracy domowej, gdy _nie_ ustaliła dolnego limitu. Oraz protestować na wszelkie sposoby przed pisaniem w domu trzech wypracowań tygodniowo (w dwujęzycznym biol-chem-fizie, 6 dni zajęć w tygodniu po ok.7h lekcyjnych obowiązkowych). Takie tam. No i mamy solidnie "na pieńku"...
Sytuacja jest poważna, wychowawczyni zdaje się, że przesadzamy, wszystkim trzem znajomym polonistom się tak _nie_ wydaje, jedna z matek chce pisać do prokuratury... Raczej zwerbuję psycholog szkolną do załatwienia tej sytuacji, bo nie sądzę, żebyśmy my albo rodzice coś zdziałali, skoro ponad rok jest już z tym narastający problem, a ja jestem jedyną osobą w klasie, która w ogóle ma kogoś z branży psychologicznej w rodzinie. Specjalista przed prokuraturą, a co.
Abigail
Użytkownik
#7542 - Wysłana: 20 Paź 2009 15:33:29
Maura

Sądząc po tym, jak piszesz na forum, nie masz żadnego dys- i niewykluczone, że się rzeczywiście babsko uwzięło. Pociesz się tym, że to nie ona będzie Cię oceniała na maturze.
Maura
Użytkownik
#7543 - Wysłana: 20 Paź 2009 15:42:07 - Edytowany przez: Maura
Abigail
Ale ona może mnie do tej matury nie dopuścić, cóż. ;).
I - dziękuję.

Pytanie jeszcze: czemu anglistka i wszyscy poprzedni nauczyciele języków też kreślą mi stylistykę właśnie? To trochę dziwne.
IDIC
Użytkownik
#7544 - Wysłana: 20 Paź 2009 16:01:05 - Edytowany przez: IDIC
Maura:
Sytuacja jest poważna, wychowawczyni zdaje się, że przesadzamy, wszystkim trzem znajomym polonistom się tak _nie_ wydaje, jedna z matek chce pisać do prokuratury... Raczej zwerbuję psycholog szkolną do załatwienia tej sytuacji, bo nie sądzę, żebyśmy my albo rodzice coś zdziałali, skoro ponad rok jest już z tym narastający problem, a ja jestem jedyną osobą w klasie, która w ogóle ma kogoś z branży psychologicznej w rodzinie. Specjalista przed prokuraturą, a co.

A czy Wasi rodzice - po bezskutecznej (jak rozumiem) próbie zainteresowania problemem wychowawczyni - zgłosili sprawę:
a) dyrekcji szkoły
b) kuratorium oświaty?
to byłoby chyba najlepsze ...
można jeszcze ewentualnie powiadomić o sprawie organ prowadzący, aczkolwiek on zajmuje sie raczej kwestiami administracyjnymi, podczas gdy a) i b) pełnią nadzór pedagogiczny i dysponują kompetencjami umożliwiajacymi dokonanie rzetelnej oceny sytuacji
Prokurator mnie osobiście nie wydaje się być właściwym organem ...
chyba trudno byłoby zakwalifikować szykanowanie Was przez nauczycielkę jako przestępstwo
no ale może to tylko takie moje odczucie

Maura:
Pytanie jeszcze: czemu anglistka i wszyscy poprzedni nauczyciele języków też kreślą mi stylistykę właśnie? To trochę dziwne.

To faktycznie dziwne ...
Nie wiem wprawdzie, do jakiej szkoły chodzisz i na jakim poziomie jest tam prowadzona nauka języków obcych
wydaje mi się jednak, że nawet w przypadku rozszerzonego programu nauki języka obcego, wymogi programowe nie zakładają wkraczania na obszar stylistyki
nauczyciele języków obych mogą czuć się w pełni usatysfakcjonowani, kiedy ich uczniowie nie pełniają błędów ortograficznych, gramatycznych czy leksykalnych (w tym frazeologicznych)
przecież celem nauki języków obcych w szkołach nie jest wykształcenie przyszłych Szekspirów
Seybr
Użytkownik
#7545 - Wysłana: 20 Paź 2009 17:03:49
Maura

Wiesz po nauczyciele od polaka tacy są. W techniku mieliśmy takiego ch.... Owszem potrafił nauczyć, dobrze wykładać temat. Tylko potrafił też zabić kreatywność, jako wychowawca był do 4 liter. Miał paru swoich pupilów. Mnie nie trawił. Nie raz chciał mnie załatwić. Facet miał pecha, bo czytałem lektury. Brany do odpowiedzi byłem wielokrotnie z lektur. Oczywiście wiedział, że dobrze gadam to aby obniżyć ocenę zadawał kosmiczne pytania z ortografii. Z prac klasowych potrafił obniżyć strasznie ocenę za dwa trzy ortografy.

Dam Tobie radę. Rób swoje, staraj się, zdaj maturę. Miej satysfakcję, ja chciałem swojemu nauczycielowi po ukończeniu technikum nawrzucać. Jakoś tego nie zrobiłem. Z jednej strony nienawidziłem tego faceta, z drugiej miał sporo racji co do naszej klasy. Ortografia u co nie których leżała. Jako wychowawca był beznadziejny.
Archarachne
Użytkownik
#7546 - Wysłana: 20 Paź 2009 17:07:26
Maura:
Pytanie jeszcze: czemu anglistka i wszyscy poprzedni nauczyciele języków też kreślą mi stylistykę właśnie? To trochę dziwne.

Że kreślą stylistykę... Być może mają coś do tego konstrukcje zdań którymi się posługujesz w wypracowaniach - tzn im coś przeszkadza. Tutaj na forum jest wszystko w porządku moim zdaniem.

Ja pamiętam, że styl to mi się zmieniał co szkołę, żeby polonistce pasowało... Choć w liceum to raczej pisałam od siebie, po swojemu, a nauczycielkę bardzo lubiłam, więc... Czasami na dziwnych ludzi można trafić.
kanna
Użytkownik
#7547 - Wysłana: 20 Paź 2009 17:24:08
Maura:
"błędów stylistycznych".

Błędy stylistyczne nie maja zadnego związku z dysleksja. Mówia o tym, że styl, forma twoich wypracowań jest niewłaściwa. Moze piszesz za długie zdania, gubisz watek, podmiot, mieszasz czasy w zdaniu? Nie używasz orzeczeń, tylko różnowazniki zdań? ja tego nie wiem, najlepiej jest pogadac z polonistka - albo posłac rodzica - żeby dopytał, na czym te błędy polegają. A potem wziąść kilka h korepetycji, zeby usprawnic to, co szwankuje.
Albo zanieść wypracowania innej polonistce, niech Ci powie, co jest ni ok.

Z dysleksja to nie ma NIC wspólnego.
galaktyczny kurczak
Użytkownik
#7548 - Wysłana: 20 Paź 2009 18:52:17
kanna:
gubisz watek

O czym to rozmawialiśmy? Wątek główny jest dla straceńców. Można tak wiele ciekawostek opowiadać...

kanna:
wziąć kilka h korepetycji

Względnie wziąć się w garść... Korepetycje są, nazwijmy to: ostatecznością. Weźmy na przykład mnie: sto lat angielskiego poszło w las. Polskiego się nigdy nie uczyłem, a poradziłem sobie z rozszerzoną maturą świetnie (mimo kursu podstawowego), z matematyką zresztą też nieźle (na rozszerzeniu). I z historią też (ale tutaj gorzej ).
Maura
Użytkownik
#7549 - Wysłana: 20 Paź 2009 19:08:05 - Edytowany przez: Maura
IDIC
Już raz mieliśmy podobną sprawę z dyrekcją, dyrekcja nie jest chętna do współpracy. Owa rodzicielka po prostu przejawia dla odmiany zbytnie zaangażowanie ;).
Na razie jesteśmy na etapie "rodzice jeszcze nie rozmawiali".

Do jakiej szkoły - dwujęzycznej, IDIC, dwujęzycznej ;).

Seybr
Dziękuję. Problem polega na tym, że za jej wymaganiami nam wszystkim coraz trudniej nadążyć, cóż.

kanna
Wiem, co to jest dys_leksja_, bo tym się jakiś czas temu interesowałam ;). Wiem więc też, że jej nie mam. Po prostu, o innych "dys-" mam nieco mniejsze pojęcie.

Archarachne, kanna
Moje konstrukcje zdań są identyczne, gdziekolwiek piszę czy mówię. Czasem wynikają z tego humorystyczne sytuacje^^. Ale akurat styl nie podobał się ani jednemu mojemu poloniście, także sprawdzającemu egzamin gimnazjalny. Dlatego zastanawiam się w kierunku "co nie tak u mnie". Zawsze zaś w języku polskim pytam, jak każde z podkreślonych zdań powinno brzmieć, gdy otrzymam zabazgrane wypracowanie a lekcja się wreszcie zakończy.


Dziękuję Wam za odpowiedzi.

galaktyczny kurczak
Akurat matura jest prosta .
kanna
Użytkownik
#7550 - Wysłana: 20 Paź 2009 19:37:58 - Edytowany przez: kanna
Maura

Dysleksja, generalnie, jest jedna Moze miec różne objawy, ale to ciagle dysleksja

galaktyczny kurczak:
Względnie wziąć się w garść... Korepetycje są, nazwijmy to: ostatecznością

Niekoniecznie, ja mówie o korepetycjach, gdzie ktos pokaze Maurze co źle robi i jak to naprawić. Potem już sobie poradzi sama. Bo, jak rozumiem, gł, problemem jest to, ze Ona nie rozumie, o co tej polonistce chodzi I na czym te "błędy stylistyczne" polegają..
IDIC
Użytkownik
#7551 - Wysłana: 20 Paź 2009 20:12:10
Maura
jeśli naprawdę chcesz to ja bym mogła spróbować pokazać Ci kilka "stylistycznych niedociągnięć" chociażby w Twojej ostatniej wypowiedzi ...
ale musiałabyś najpierw zapewnić mnie, że mój komentarz przyjmiesz jak życzliwą radę (czym byłby on w istocie)
w przeciwnym razie czułabym się niezręcznie
ocena nie do końca pozytywna zawsze wywołuje poczucie - delikatnie mówiąc - dyskomfortu
a fora internetowe z natury rzeczy służą temu, żeby dyskomfortu - przebywając na nich - nie czuć
Maura
Użytkownik
#7552 - Wysłana: 20 Paź 2009 20:26:03
IDIC
Przeżyłam szkołę na forum literackim, na pewno Twoje uwagi przeżyję - z wdzięcznością.
galaktyczny kurczak
Użytkownik
#7553 - Wysłana: 20 Paź 2009 20:40:11
IDIC:
chcesz to ja bym mogła spróbować pokazać Ci kilka "stylistycznych niedociągnięć"

Maura:
Przeżyłam szkołę na forum literackim

Politykami nie zostaniecie. Ja Wam tego nie wróżę.
IDIC
Użytkownik
#7554 - Wysłana: 20 Paź 2009 21:08:57
Maura:
stosunkowo humorystyczne sytuacje.

wystarczyłoby samo "humorystyczne"
stopniowanie nie ma sensu

Maura:
zastanawiam się w kierunku

lepiej by było "zastanawiam się nad ..."

to pierwsze, co mi "wpadło w oko"

dłużej nie będę "wałkować tematu", bo skoro zasięgasz porady na forum literackim, to nie potrzebujesz już wsparcia amatora, którym w zasadzie jestem

a ponieważ - na domiar złego - straszą mnie tutaj, że politykiem nie zostanę (o czym od zawsze w skrytości ducha marzyłam) , to zamykam buzię na kłódkę
Eviva
Użytkownik
#7555 - Wysłana: 20 Paź 2009 21:11:02
IDIC

Zostaniesz, zostaniesz... tylko nie zamykaj....
Maura
Użytkownik
#7556 - Wysłana: 20 Paź 2009 21:33:43 - Edytowany przez: Maura
IDIC
Pierwszą rzecz poprawiłam, jeśli chodzi o drugą - nie zastanawiałam się nad czymś konkretnym, tylko właśnie w określonym kierunku. Czemu miałoby to być źle?
Jeśli chcesz, dokończ mailem.

Eviva:
tylko nie zamykaj....

Potwierdzam ;).

galaktyczny kurczak
galaktyczny kurczak:
Politykami nie zostaniecie. Ja Wam tego nie wróżę.

Nie, żebym zamierzała - ale gdzie widzisz przeciwwskazania?
galaktyczny kurczak
Użytkownik
#7557 - Wysłana: 21 Paź 2009 00:06:20
Maura:
Nie, żebym zamierzała - ale gdzie widzisz przeciwwskazania?

Jak to gdzie? Chcecie się produkować w ramach poprawności stylistycznej... Prawdziwy polityk odejdzie od tematu, trochę przekręci właściwe znaczenie słów, by w końcu zanegować tezę.

No może IDIC działa zgodnie z poprawnością polityczną, jest wybiórcza w słowach. Tyle tylko, że to Lepper i Palikot z głową świni odnosi sukcesy.

Oczywiście, wszystkie zapisane powyżej słowa należy zaopatrzyć w etykietę: moim (niekoniecznie) skromnym zdaniem.
Q__
Moderator
#7558 - Wysłana: 21 Paź 2009 14:19:52
Czego to ludzie nie wymyślą - tekst o moralności głoszonej w bajkach Disney'a:
http://books.google.com/books?id=EW0f0d5dj_8C&prin tsec=frontcover&hl=pl&source=gbs_navlinks_s
Paradoks
Użytkownik
#7559 - Wysłana: 21 Paź 2009 17:06:13
Q__

Czemu?, temat przecież bardzo ciekawy. Tydzień temu miałem akurat okazję obejrzeć Króla Lwa (tego z 1994), na nowo zachwycając się Disneyem. I rzeczywiście, to bardzo ciekawa, ponadczasowa historia, moralizująca bez irytującego dydaktyzmu i pozostawiająca sporo przestrzeni i niedopowiedzeń. A fakt, że jest Król Lew to film dla dzieci IMHO wcale nie umniejsza jego wartości: tym więcej podziwu należy się scenarzystom Disneya, za mistrzowskie zamknięcie niełatwych zagadnień filozoficznych czy etycznych w zwięzłej i atrakcyjnej dla dzieci formie. I jak napomknęła autorka książki, Disnejowskie filmy pełnią rolę współczesnych legend, przepełnionych archetypami i odniesieniami do świata i historii (oprócz nawiązania do szekspirowskiego Hamleta, w Królu Lwie można się też dopatrzyć aluzji do nazizmu) uniwersalnych przypowieści o życiu. I wciąż wielu darzy je wielkim sentymentem, chociaż teraz Disney (czy raczej Pixar) poszedł w nieco innym (niekoniecznie gorszym) kierunku.

No i oscarowa muzyka, Can You Feel the Love Tonigh Eltona Johna w disneyowskiej aranżacji naprawdę robi wrażenie:
http://www.youtube.com/watch?v=X57Y0sRVvjg&feature =related (i jeszcze - wcale nie gorsza - polskojęzyczna wersja)

I jeszcze dorzucę The Circle of Life z początku:
http://www.youtube.com/watch?v=WcHlE2GqDhs&feature =related

Tylko mi, chociaż na co dzień gustuję w zupełnie innego gatunku muzyce, te piosenki tak strasznie się podobają?
galaktyczny kurczak
Użytkownik
#7560 - Wysłana: 21 Paź 2009 21:03:02
Paradoks:
moralizująca bez irytującego dydaktyzmu i pozostawiająca sporo przestrzeni i niedopowiedzeń

Chyba sobie ze mnie żarty robisz!? To jest najgorsza ze wszystkich produkcji wytwórni pod względem scenariusza. No nie, może przesadziłem. W końcu są jeszcze te wszystkie Musicale licealne i inne potworki.
Idiotyzm scenariusza tego filmu sięga średniego rozmiaru góry, zaczynając od Simby, który w rzeczywistości jest obrzydliwym, rozwydrzonym bachorem. Wpisując w to kreowane na dobrych, a w rzeczywistości bardziej niż złe postacie Timona i Pumby, po całą zgraję lwów ćwierć- inteligentów.

Mogę bluzganie kontynuować, jeśli ktoś uzna za stosowne.
 Strona:  ««  1  2  ...  250  251  252  253  254  ...  268  269  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Kawiarenka [luźne rozmowy]

Temat został zamknięty. Nie możesz tutaj odpowiadać.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!