USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Piractwo
 Strona:  1  2  3  4  5  ...  43  44  45  46  47  »» 
Autor Wiadomość
Qura
Użytkownik
#1 - Wysłana: 21 Lip 2006 06:22:16 - Edytowany przez: Qura
Odpowiedz 
IMHO piractwo jest przynajmniej niejednoznaczne moralnie i mam wątpliwości czy jest kradzieżą. Zwróćcie uwagę na kilka kwestii:

1. Na początek proszę nie porównywać piractwa do kradzieży samochodu, portfela czy nawet chleba w sklepie. Takie kradzieże są formą agresji. Jeżeli komuś coś ukradziono to wie jak wtedy człowiek się czuje, a jeżeli nie wie to powiem, że podobnie jak po dostaniu w mordę (niedawno ukradziono mi rower). Według mnie piractwo to co innego. Przy kradzieży rzeczy materialnej właściciel traci możliwość rozporządzania nią. W przypadku piractwa nic takiego się nie dzieje, a autor nie otrzymuje jedynie przewidzianych (inna sprawa czy słusznie) gratyfikacji. Tak naprawdę to przy piractwie nie ma kradzieży, a jedynie kopiowanie. Autor dalej może swoim dziełem rozporządzać. Osoba kopiująca wykorzystuje do tego własny sprzęt, nośnik danych, energię. Analogicznie czy jeżeli z własnych materiałów zbudowałbym sobie Fiata 126p, albo prościej go zreplikował, to czy ten mój egzemplarz byłby skradziony? Czy koncern Fiata mógłby mi go zabrać i powiedzieć, że to jest ich? Tu należy rozważyć, czy można wykorzystać czyjś pomysł bez jego zgody, albo z jego jawnym sprzeciwem.

Nawiązując, czy jeżeli wymyślę sobie, że fajnie będzie chodzić z garnkiem na głowie, to każdy kto będzie chciał też tak chodzić, będzie musiał zapytać mnie o zdanie?

2. Piractwo skomputeryzowało Polskę. Jeszcze kilka lat temu w zastosowaniach domowych oryginalny software posiadali nieliczni i w sumie nie ma się co temu dziwić. Przy cenach sprzętu, oprogramowania i polskich zarobkach to i tak dobrze jak zbierze się kasę na sam komputer. Niektórzy powiedzą, że jak kogoś nie stać to niech nie kupuje. Może i tak, ale spójrzmy na to z innej strony.

Czy np. Microsoft stracił na piractwie w Polsce. Moim zdaniem nie. Jeżeli kogoś było nie stać to i tak w większości przypadków nie zapłaciłby za legalny system. Dzięki temu, że ludzie używali pirackiego oprogramowania nauczyli się go i przyzwyczaili się do niego. Potrafią go używać w pracy i w domu. Firmy kupują Windowsa i także coraz częściej prywatne osoby. Też dzięki temu platforma ta jest tak popularna i teraz firma zarabia nie małe pieniądze. Potrafię sobie wyobrazić sytuację gdy ludzie nie używają piratów. Informatyzacja Polski posuwa się znacznie wolniej. Firmą trudno znaleźć pracowników posługujących się komputerami i muszą ich doszkalać, część firm tam gdzie może rezygnuje z informatyzacji i ogólnie gospodarka rozwija się wolniej. Następnie pojawiają się darmowe linuksy i inne takie. Następuje gwałtowna komputeryzacja społeczeństwa ale oparta na darmowych systemach. Firmy także przechodzą na systemy unixowe bo łatwo znaleźć pracowników je znających. W wyniku tego Microsoft zamiast 90% procent rynku posiada np. 30% i zarabia znacznie mniej. Właśnie aby czegoś takiego uniknąć i przyzwyczaić użytkowników do swojego oprogramowania wiele firm wypuszcza darmowe wersje typu HOME.

Podobnie jest z grami. Jeszcze klika lat temu oryginały mieli nieliczni, a obecnie dość szybko to się zmienia. Ci co kiedyś piracili teraz coraz częściej kupują oryginały bo ceny są coraz przystępniejsze, a w międzyczasie rzesze fanów znacznie uuuurosły i dojrzały (mają więcej kasy).

Co do filmów: kiedyś chodziłem do kina prawie co tydzień. Od jakiś dwóch lat nie mam jednak na to czasu, siły i chęci. W ten sposób przemysł filmowy na mnie już raczej nie zarobi. Załóżmy że zdarza mi się choć rzadko, obejrzeć jakiegoś pirata na komputerze. Gdyby nie pirackie wersje to nie zainteresowałbym się głębiej Star Trekiem. Teraz nie stać mnie na zakup oryginalnych seriali, nie zachęca też brak polskich wersji, a angielskiego na tyle dobrze nie znam (widać nie zależy im na polskich klientach). Jednak dzięki temu chętnie pójdę do kina na ST XI, może nawet zabiorę rodzinę; jak zostaną spełnione pewne warunki to chętnie kupię oryginalnego ST mimo posiadania piratów; chętnie także kupię jakieś trekowe gadżety jeżeli będą dostępne. W międzyczasie może uda mi się zainteresować trekiem kogoś ze znajomych. Czy to aby na pewno jest taki zły układ dla Paramoundu?

Podsumowując ten punkt piractwo jest naturalnym zjawiskiem w ubogich, rozwijających się społeczeństwach i stanowi promocję produktów, a jego skutki są w większości pozytywne. Ograniczenie piractwa następuje na drodze ewolucji.

3. Inna kwestia to tworzenie przez firmy, szczególnie przez wielkie, międzynarodowe korporacje, potrzeb za których zaspokajanie każą sobie słono płacić. Ciężko to sobie wyobrazić, tak jak rybie jest ciężko wyobrazić sobie suchy piasek. Spróbujcie jednak wyobraźcie sobie człowieka, który w ogóle nie ogląda reklam. Co z niego byłby za klient? Żaden. Czy młodym ludziom są potrzebne do życia gry komputerowe? Albo filmy? Czy nie lepiej byłoby dla nich gdyby uprawiali czynnie sport, przeznaczali więcej czasu na wszechstronne kształcenie i chodzili co najwyżej do teatru? Więc dlaczego tyle godzin spędzają przed telewizorem i ekranem komputera! A korporacjom które tak głośno nawołują do walki z piractwem, nie przeszkadza ono w osiąganiu olbrzymich zysków.

4. Są jeszcze inne kwestie odnoszące się do pojmowania świata. Czy za wszystko trzeba płacić? Dawno, dawno temu dobra intelektualne tworzono dla dobra innych ludzi, aby ich, siebie i całą ludzkość rozwijać, wzbogacać. Czy London, Dostojewski pisali swoje książki aby zarobić kupę szmalu? Zależało im pewnie aby przeczytała je jak największa liczba osób, ale idę o zakład, że z innych pobudek, niż większość współczesnych pisarzy. Czy van Gogh, Picasso malowali po to aby zarobić na aukcjach miliony dolarów? Obecnie za coraz więcej rzeczy trzeba płacić. Przy okazji: wkurza mnie strasznie jak w knajpie trzeba dodatkowo płacić za toaletę! Kiedyś słyszałem o pojawiających się organizacjach działających na rzecz całkowicie darmowego oprogramowania do użytku domowego. Ciekawe co na to Microsoft J

Dalej chodząc ścieżkami różnego pojmowania świata, czy to starożytni Grecy mieli zasadę, że jak nie potrafisz upilnować swojej własności to widać się tobie nie należy? Jeszcze inny stosunek do własności mieli Indianie, przejawiający się w zasadzie, że ziemi można mieć tyle co pod stopami.

Pamiętajmy, że prawo na które się powołujemy nie jest doskonałe, jest tworzone przez ludzi i przez ludzi może być zmieniane (patrz co wyprawia PiS gdy mu przepisy nie odpowiadają).

Może lepszy w dystrybucji wszelkich dóbr byłby socjalizm (w wersji teoretyczno utopijnej). Każdy daje co potrafi społeczeństwu, a ono zapewnia mu byt i zaspokaja jego potrzeby. A stąd już krok do następnego punktu.

5. Na końcu w końcu idealny świat - uniwersum Star Treka: tam za programy, filmy itp. (u nich to raczej holodeki) się nie płaci! Każdy pracuje na dobro społeczeństwa i skoro robi swoją pracę dobrze to ma prawo korzystać z osiągnięć swojej cywilizacji. Odnosząc to naszej sytuacji: skoro kierowca, szewc albo rolnik w Pipiduwie Małej wykonuje swoją pracę, lub emeryt który 40 lat pracował w PRLu, nie może oglądnąć Star Treka tylko dlatego, że go na niego nie stać, bo akurat nasz świat nie jest doskonały?


Gratuluję tym którzy dobrnęli do końca tego przydługiego wywodu. Proszę nie traktować tego jako moje jednoznaczne stanowisko, tylko jak rozważania w temacie piractwa. A tak w ogóle to najlepiej by się o tym dyskutowało w knajpie przy piwie.

Powyższy tekst powstał w odpowiedzi na poboczny wątek w topiku URL
Picard
Użytkownik
#2 - Wysłana: 21 Lip 2006 08:11:44
Odpowiedz 
Qura

Nie zdąrzyłem jeszcze przeczytac całego twego tekstu ale powyższą kwestie skomentuje krótko: jeśli płyta z filmem tudzież grą kosztuje gróbo ponad 100 zł. a ja mam możliwość kupienia jej w podobnej jesli nie tej samej jakosci w cenie okolo 18 zł to wybacz...Firym zajmujace sie nagrywaniem i rozprowadzeniem płyt postepują- jakby to ujoł Spoc: nielogicznie. Każdy rozsadny człowiek- albo po prostu taki, który nie lubi marnować własnych pieniedzy- kupi tańszą kopie tego samego produktu, wolnuy rynek prwda? Jest jeszcze kwestia, iż niektórych rzeczy: np. seriali ,,Star Trek" nie da sie zwyczjanie dostac w Polsce a jesli juz są to trzeba za nie placic bajonskie sumy i nie sa zaopatrzone w polska wersje jezykowa- taka sytuacje jest zwyczajnie zalosna!
capt_d
Użytkownik
#3 - Wysłana: 21 Lip 2006 08:50:10 - Edytowany przez: capt_d
Odpowiedz 
Qura

Mój pogląd na sprawę piractwa komputerowo-filmowego jest zbieżny z Twoim. Tak jak powiedziałeś, jest to temat złożony i nie należy go traktować tylko na zasadzie: skopiował - to złodziej.
Chciałbym mieć wszystkie gry i filmy ST w pięknych nowych pudełkach - może kiedyś.
P.S. Już można było kupić D2 +LoD za 50,00 zł - za darmo oddali?
morfeusz
Użytkownik
#4 - Wysłana: 21 Lip 2006 09:26:08
Odpowiedz 
Zgadzam się co do kwesti tańszych pirackich płyt, osobiście nie znam nikogo kto by miał orginalną gierke albo oprogramowanie ale to jest skutek że ceny mamprawie takie jak na zachodzie a zarabiamy 4 lub 5 krotnie mniej. Widziałem tez reklame gdzie jest pokazane jak ktos kradnie w sklepie buty i inne rzeczy i jest to porównane do piractwa a napis na końcu reklamy mówi że piractwo to zwykła kradziesz, w takim razie wszyscy jestesmy lub prawie wszyscy jestesmy złodziejami.

Qura
Stwierdziłes w swoim długim wywodzie że firmy też kożystaja z pirackich programów i opragromowania, z tym musze się niezgodzić firmy musza kozystać z orginlnych programów gdyż sa kontrolowane pod tym wzgledem, nawet na mojej uczelni opragromowanie windows albo program autocad musza byc orginalne bo sa sprawdzane, tylko ze opragromowania te finansuje poczęści uczelnia a poczęści państwo polskie.
Pah Wraith
Użytkownik
#5 - Wysłana: 21 Lip 2006 11:29:55
Odpowiedz 
Wasze wypowiedzi są imho chore, więcej - typowo polskie. Nic z tego co napisaliście nie usprawiedliwia piractwa. Własność intelektualna to największe dobro jakie może zostać wyprodukowane przez człowieka i odbieranie twórcy należnego mu wynagrodzenia nie jest w żadnym (tak, Qura, w niczym) różne od prostej napaści na staruszkę, która własnie odebrała emeryturę. To że do wszystkiego doczepiony jest rządek pijawek (dystrybutorów, pakowaczy, marketingowców) to już zupełnie inna kwestia.

Co do reszty "argumentów" - mamy kapitalizm. Mi się on nie podoba, ale jakoś w kilku dyskusjach w życiu i na tym forum stwierdziłem, że wszyscy uznają kapitalizm za zło konieczne i nawet nie zastanowią się co jest nie tak albo jak to poprawić. Ale kiedy coś Wam nie leży, to po prostu kradniecie. Tak postęuje Człowiek? Fan Star Treka? Jeśli zasady Wam nie leżą to je łamiecie??

Picard, a pisanie o piractwie w kontekście "wolnego rynku" jest gorzej niż niedorzeczne...

Naprawdę zastanówcie się nad tym co piszecie....

PS Jakby kto pytał: TAK, JA TEŻ JESTEM ZŁODZIEJEM.
Crash Test
Użytkownik
#6 - Wysłana: 21 Lip 2006 11:47:52
Odpowiedz 
Welcome in da club
Domko
Użytkownik
#7 - Wysłana: 21 Lip 2006 11:51:37
Odpowiedz 
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Do tej pory miałem same pirackie programy. Wynikało to z faktu, że nie byłem doinformowany w kwestii szkód jakie piractwo wyrządza producentom.
Ale po kolei. Od pewnego czasu, gdy mam spółkę, nie używam już pirackich programów z obawy przed kontrolami (swoją drogą żadnej nie miałem jeszcze, ale lepiej dmuchać na zimne). Kupiłem oryginalnego Windows XP Professional, Norton Antivirusa oraz Microsoft Visual C++ i Basic.
Po paru latach zorientowałem się, że jest coś takiego jak wolne oprogramowanie (zamiennie nazywane też jako open-source). W większości przypadków zastępuje ono doskonale oprogramowanie komercyjne. Obecnie żałuję, że kupowałem Microsoft Visual C++ i Basic - darmowe kompilatory doskonale by mi je zastąpiły, biorąc pod uwagę, że obecnie nie korzystam z dobrodziejstw tych środowisk, które pozwalają wizualnie projektować okienka, ponieważ tworzę wieloplatformowe programy wykorzystując bibliotekę wxWidgets (dawniej - wxWindows). Koszta diametralnie by mi się zmniejszyły.
Norton Antivirus również można zastąpić darmowym programem clamAV (a raczej wersją dla Windows - clamWin bodajże), który nie ustępuje programom komercyjnym, choć brakuje mu paru funkcji.

Obecny rozwój open-source pozwala na darmowe używanie wielu bardzo dobrych programów. Sam tak robię już od paru lat i jestem zadowolony. Jedynie Windows jest trudno zamienić, gdyż wiele osób jest przyzwyczajonych do tego środowiska i nie umie się przenieść na inne. Ale inne programy nie są usprawiedliwione.

Pozostaje jeszcze kwestia gier. Jeżeli nie masz pieniędzy, to nie musisz grać w gry komputerowe. Kiedyś kupowało się gry planszowe - czy jeśli nie miałeś pieniędzy kradłeś tę grę ze sklepu? Nie. Dlatego nie rozumiem czemu obecnie się uważa, że każdy MUSI mieć gry i wydawać na nie grosze. Tu też jest działka dla open-source, choć dużo mniejsza. Są odpowiedniki dawnych hitów (Privateer Remake - odpowiednik gry Privateer, FreeCiv - odpowiednik Civilization, LimCity - odpowiednik SimCity, itp.) oraz różne nowe gry. Fakt, nie jest tego dużo, ale kto powiedział, że mamy posiadać mnóstwo gier.

Kolejna poruszona tu sprawa - wg niektórych z Was pirat musi włożyć energię w przegranie płyt, stanie na giełdzie, etc. To jest IMHO chore rozumowanie. O wiele więcej energii musieli włożyć pracownicy, aby stworzyć grę, wydać ją w opakowaniu i dystrybuować. I pojawia się taki chłystek, który przegrywa ją i sprzedaje tak, jakby była jego. Jest tu totalne zachwianie wartości intelektualnej.

Postawcie się w takiej sytuacji - wymyślacie jakieś ciekawe urządzenie (są na tym forum fizycy, więc niech to będzie przełomowe urządzenie opierające się o fizykę ). W jego zaprojektowanie i wybudowanie prototypu wkładacie czas i energię. Sprzedajecie to urządzenie po, dajmy na to, 200 złotych. Po paru miesiącach znajdujecie dokładnie to samo urządzenie na giełdzie, ale za 20 złotych i szlag Was, za przeproszeniem, trafia.

Wiem - z urządzeniami to inna sprawa (można opatentować, pirat musiałby je budować) - ale przedstawia tą sprawę z drugiej strony. Nie możemy działać jak przysłowiowy Kali - moralność Kalego jest zdecydowanie złym rozwiązaniem.
Ja stawiam się w takiej sytuacji - może kiedyś wydam grę. Z zysków ledwo opłacę podatki i ZUSy, a tu pirat będzie stał na giełdzie i sprzedawał tą grę za grosze, nie ponosząc praktycznie żadnych kosztów. Mnie taka wizja świata nie odpowiada.
Jurgen
Moderator
#8 - Wysłana: 21 Lip 2006 12:06:34
Odpowiedz 
Qura
Stwierdziłes w swoim długim wywodzie że firmy też kożystaja z pirackich programów i opragromowania, z tym musze się niezgodzić firmy musza kozystać z orginlnych programów gdyż sa kontrolowane pod tym wzgledem, nawet na mojej uczelni opragromowanie windows albo program autocad musza byc orginalne bo sa sprawdzane, tylko ze opragromowania te finansuje poczęści uczelnia a poczęści państwo polskie.


Dokładnie.

Co do meritum, nie będę się wypowiadał, bo jestem po studiach prawniczych, tylko jedno pytanie: jak byście się czuli, gdybyście włożyli w coś sporo pracy licząc na zysk, a ktoś po prostu by sobie to coś po prostu "skopiował"? Wy swoją "rzecz" macie i możecie nią rozporządzać, a kaski niema. A w domu np. dzieci czekają na obiad. I co? Nie wszyscy robią coś dla zabawy, przyjemności itp. (jak na przykład twórcy ST: Horizon).

W każdym razie, Pah Wraith, popieram.
morfeusz
Użytkownik
#9 - Wysłana: 21 Lip 2006 12:13:36
Odpowiedz 
Pah Wraith

Z całym szacunkiem do ciebie bo wszystkich na tym forum szanuje ale nasze wypowiedzi nie sa chore niestetymamy taka a nie inną rzeczywistość w polce mi np sa potrzebne na studiach takie programy jak autocad czy matcad kazdy z osobna kasztuje z 6000 zł niestać mnie bym wydał 12 tys zł ciebie moze stać ale nie mnie a te programy sa mi potrzebne bez nich nic bym nie mógł zrobic, a jak nazywasz już piractwo złodziejstwem to około 95 % ludzi co ma komputery w domach są złodziejami, ale to jest skutek jak powiedziałem że ceny tych programów sa jak na zachodzie a zarabiamy 6 krotnie mniej dopuki to sie nie zmieni nie licz że cokolwiek sie zmieni z piractwem sie nie wygra
Domko
Użytkownik
#10 - Wysłana: 21 Lip 2006 12:31:01 - Edytowany przez: Domko
Odpowiedz 
Hmmm... A darmowe odpowiedniki AutoCADa czy MathCADa?? Są w internecie - mają dokładnie te same możliwości i są kompatybilne ze swoimi komercyjnymi odpowiednikami (np. formaty plików). Pewnie zaraz mi powiesz, że nie wiesz gdzie ich szukać, że boisz się, że są gorsze, etc. To typowe tłumaczenie osób, które idą najprostszą linią oporu i nie chcą poznać open-source, bo łatwiej im jest używać pirackich programów...

I to właśnie jest chore.
Jinn
Użytkownik
#11 - Wysłana: 21 Lip 2006 12:40:51
Odpowiedz 
Ostanio na Onecie podali że jakaś tam firma na zachodzie sprawdzała pochodzenie mp3 na ipodach. I tylko 19% z nich pochodziło z pirackich kopii. A piractwo jest najważniejszym argumentem koncernów za podtrzymanie wysokich cen które mają zrekompensować straty.

Przykro mi ale złodziejstwa nie będę wspierać. Zobaczcie jakie są ceny gier lub książek które można kupić w wersji elektronicznej. Praktycznie nie ma różnicy. I to nie jest złodziejstwo. Ja to ściągąm, nagrywam na własną płytę i drukuję okładkę i płacę tyle samo jak bym kupiła wersję w opakowaniu. To jest właśnie złodziejstwo.
A "piractwo" może spowodować że ceny w końcu będą normalniejsze. Aha i na zachodzie też narzeka się na zbyt wysokie ceny płyt.
morfeusz
Użytkownik
#12 - Wysłana: 21 Lip 2006 12:41:39
Odpowiedz 
Domko

nie pirace firmów i gier nawet takich nie oglądam a autocada oraz matcada dostałem od kupla te programy już były spiracone wiec nie musiałem szukac w internecie, oczywiscie zgadzam sie ze piractwo jest złe ale narazie w Polsce przecietny Kowalski ne żyje dostanio jak np Francuzi czy Niemcy i dopuki to sie nie zmieni piractwo nie zniknie. Byłem w niemczech i widziaqłem ze np komórki, sprzet agd i rtf są tańsze niz w Polsce to sie tez tyczy róznych programów, więc powiedzmi co tu jest tak naprawde chore?
Domko
Użytkownik
#13 - Wysłana: 21 Lip 2006 12:44:02
Odpowiedz 
Zgrabnie uniknąłeś odpowiedzi na moje pytanie - czemu w ten sposób poparłeś piractwo (pożyczając piracką kopię od kumpla - bo to jest poparcie piractwa), a nie używasz darmowych odpowiedników, których używanie jest w pełni legalne?
Piszesz mi o kosztach, a ja Ci piszę o w pełni darmowych programach, które możesz mieć ściągając z internetu (w Polsce również). Najłatwiej zmienić temat, aby uniknąć odpowiedzi na trudne pytania...
morfeusz
Użytkownik
#14 - Wysłana: 21 Lip 2006 12:50:51
Odpowiedz 
Domko

bo tak mi byo wygodnie dostałem te programy odrazu nie musiałem szukać w internecie i niestety nie wiedziałem ze są ich darmowe odpowiedniki, i mówie ci domko dopuki programy nie stanieja albo polacy nie nie beda wiecej zarabiac to piractwo zawsze bedzie i tego sie nie zwalczy bo poprawdzie mówiąc ceny róznych programów sa chore ( nie mówie teraz np o autcad i matcad) ale o innych jak np gry.
W takim z 95 % Polaków majacych komutery w domach sa piratami
Raptor 16
Użytkownik
#15 - Wysłana: 21 Lip 2006 12:51:30
Odpowiedz 
akie kradzieże są formą agresji. Jeżeli komuś coś ukradziono to wie jak wtedy człowiek się czuje

zapewniam cie ze producent np. gier komputerowych tez nie skacze z radosci jak przegrywają jego płyty (czyli kradną)
Raptor 16
Użytkownik
#16 - Wysłana: 21 Lip 2006 12:56:29
Odpowiedz 
Tak postęuje Człowiek? Fan Star Treka?

Zauważ, że są rozne rodzaje fanow teka:
- ci ktorzy dostrzagają w treku cos wiecej niz to co widzą na ekranie
- i ci ktorzy ogladają treka dla pooglądania walk w kosmosie, innych ras, posmiania sie z nich.(z ich wyglądu)
Raptor 16
Użytkownik
#17 - Wysłana: 21 Lip 2006 13:02:05
Odpowiedz 
W takim z 95 % Polaków majacych komutery w domach sa piratami

1.ciekawe z kad masz takie dane
2. nikt tu sie nie spiera, ze w Polsce nie ma mnostwa piratów (i ich klientów) ale to nie znaczy ze to jest sluszne
Domko
Użytkownik
#18 - Wysłana: 21 Lip 2006 13:03:29
Odpowiedz 
Morfeusz:

Gdyby aresztowano Cię za używanie nielegalnych programów, to też tłumaczyłbyś, że nie wiedziałeś, że są odpowiedniki?
Tak, prawie wszyscy Polacy są piratami - taka jest interpretacja prawa. Łamanie zasad licencji jest jawnym łamaniem prawa. Nie twierdzę, że ceny są niskie czy licencje nie są kombinatoryką, ale to nie tłumaczy niczego.

Ale w takim razie możesz posunąć się dalej. Powiesz, że chcesz Mercedesa (tak jak chciałeś AutoCADa), bo potrzebny Ci jest do nauki na prawo jazdy (tak jak AutoCAD do nauki jego obsługi). Twierdzisz jednak, że stać Cię na malucha, ale przecież nie będziesz obijał się byle jakim autem (tak jak nie będziesz używał programów open-source, bo wolisz AutoCADa) - potrzebujesz Mercedesa. Więc go kradniesz, bo Cię na niego nie stać. Gdy stajesz za to przed sądem tłumaczysz, że większości Polaków nie stać na Mercedesa, więc będą je kraść. Wg Ciebie jedynym wyjściem jest obniżenie cen Mercedesa, aby Polacy przestali je kraść.
Czy to dla Ciebie brzmiałoby logicznie? Moim zdaniem nie - ciekawe jednak, że dokładnie taką samą logikę stosujesz w przypadku oprogramowania...
Raptor 16
Użytkownik
#19 - Wysłana: 21 Lip 2006 13:05:19
Odpowiedz 
niestety nie wiedziałem ze są ich darmowe odpowiedniki

Niewiedza to nie jest usprawiedliwienie
Jesli bys na gwałt potrzebaowal tych programów to dwoił byś sie i troił zeby zdobyc cos przynajmniej o takich funkcjach, ale wolałes pojsc na łatwizne
Raptor 16
Użytkownik
#20 - Wysłana: 21 Lip 2006 13:07:20
Odpowiedz 
Ale w takim razie możesz posunąć się dalej. Powiesz, że chcesz Mercedesa (tak jak chciałeś AutoCADa), bo potrzebny Ci jest do nauki na prawo jazdy (tak jak AutoCAD do nauki jego obsługi). Twierdzisz jednak, że stać Cię na malucha, ale przecież nie będziesz obijał się byle jakim autem (tak jak nie będziesz używał programów open-source, bo wolisz AutoCADa) - potrzebujesz Mercedesa. Więc go kradniesz, bo Cię na niego nie stać. Gdy stajesz za to przed sądem tłumaczysz, że większości Polaków nie stać na Mercedesa, więc będą je kraść. Wg Ciebie jedynym wyjściem jest obniżenie cen Mercedesa, aby Polacy przestali je kraść.
Czy to dla Ciebie brzmiałoby logicznie? Moim zdaniem nie - ciekawe jednak, że dokładnie taką samą logikę stosujesz w przypadku oprogramowania...




Masz racje, tylko zaraz pewnie ktos powie zeby nie przyrownywac samochodu do programów, mimo ze to bardzo trafny przykład
morfeusz
Użytkownik
#21 - Wysłana: 21 Lip 2006 13:08:56
Odpowiedz 
nie twier w tv nie raz były reportaże na temat piractwa w Polsce i skali jego wystepowania. Oczywiscie nie uwzam to za słuszne wkoncu producenci piraconych programów ponosza straty, ale życie pokazuje cos zupełnie innego
Raptor 16
Użytkownik
#22 - Wysłana: 21 Lip 2006 13:15:03
Odpowiedz 
ale życie pokazuje cos zupełnie innego

Co pokazuje? piractwo, to ze nie stac wielu ludzi na oryginały i piracą, itp, a nie jego sluszność
Domko
Użytkownik
#23 - Wysłana: 21 Lip 2006 13:16:27
Odpowiedz 
No właśnie - co niby pokazuje? Czy ja muszę mieć nową grę jak mnie na nią nie stać? Czy muszę używać komercyjnych programów, gdy są ich odpowiedniki? Nie widzę żadnych argumentów...
Pah Wraith
Użytkownik
#24 - Wysłana: 21 Lip 2006 13:21:22
Odpowiedz 
morfeusz
niestetymamy taka a nie inną rzeczywistość w polce

Zapewniam Cie że wszyscy w niej żyjemy...

I znowu napisaliście dużo, a mało w tym sensu i rzetelnej logiki...

- usprawiedliwianie piractwa skalą tego zjawiska (sic!)
- wskazywanie, że musimy mieć to co Francuzi, Niemcy etc...
i moje ulubione:
- złodziejstwo ma implikować obniżkę cen produktów

Opadają ręce... Polecam zanim takie rzeczy będziecie pisać poczytać to i owo o ekonomii, potrzebach człowieka no i zapoznać się choćby z podstawowymi przepisami prawa... Ew. możecie sięgnąć do 10 przykazań.

No i dziwić się tu, że Polacy są postrzegani jako naród złodziei - nie dość, że kradniemy, to jeszcze to usprawiedliwiamy i się tym chwalimy...

Z mojej strony EOT.
Qura
Użytkownik
#25 - Wysłana: 21 Lip 2006 13:24:24
Odpowiedz 
Jak widzę stara śpiewka powtarzana ja mantra: piractwo jest złe, piractwo to kradzież. Nie wiem czy czytaliście mój tekst ale nikt nie próbuje się odnieść do konkretnych argumentów. Nie stawiam tezy że piractwo jest super i niech każdy robi co chce. Napisałem, że piractwo jest w pewnym sensie naturalne i ma wiele dobrych stron, także dla producentów np. oprogramowania.

Oj i nie piszcie o umierających z głodu ludziach bo im piraci nie zapłacili. Piractwo dotyka przede wszystkim wielkie firmy, międzynarodowe koncerny, które zdominowały światowy rynek. I bynajmniej z powodu piractwa nikt tam nie głoduje, a wręcz przeciwnie. Jeżeli któryś z Was napisze jakiś program to i tak będzie musiał szukać samodzielnie klientów i nie sądzę aby padł ofiarom piractwa na dużą skalę, bo raczej program nie będzie na tyle popularny, a szukać będziecie konkretnego klienta.

Pah uważam, co próbowałem wyjaśnić w punkcie 1, że piractwo bardzo różni się od napaści na staruszkę.

Własność intelektualna to największe dobro jakie może zostać wyprodukowane przez człowieka
Ludzie powtarzają takie teksty naprawdę nie zastanawiając się nad nimi. Oto jak działa propaganda wielkich firm. Dlaczego praca stolarza ma być gorsza? Powiem Wam. Bo stolarze nie mają tak rozwiniętego PR. Nie zgadzam się z taką tezą. Praca każdego człowieka może być równie cenna skoro jest potrzebna. Należy ją oceniać po zaangażowaniu, profesjonalizmie i tym co daje innym. Mein Kampf też jest własnością intelektualną ale czy jest najwyższym dobrem? Mogę wymienić inne rzeczy produkowane przez człowieka, a znacznie lepsze niż "własność intelektualna", która tak naprawdę oznacza, kto za to bierze kasę, a czy taki aspekt może być najwyższym dobrem? Chyba tylko dla prawników J Dla mnie ważniejsze jest ilu ludzi uratuje dany lek, ilu zapobiegnie cierpieniom niż kto bierze za niego kasę.

Nigdzie nie stwierdzam, że firmy pracują na piratach.
Domko
Użytkownik
#26 - Wysłana: 21 Lip 2006 13:24:51
Odpowiedz 
Pah Wraith:

Dokładnie. Ja też nie widzę sensu w tym, co zwolennicy piractwa napisali. Do tego nie odnoszenie się do naszych argumentów świadczy o braku argumentów strony nam przeciwnej. No, ale czym można usprawiedliwić złodziejstwo...

Z mojej strony też EOT, bo raczej nie mam na to czasu.
Qura
Użytkownik
#27 - Wysłana: 21 Lip 2006 13:26:52
Odpowiedz 
I znowu napisaliście dużo, a mało w tym sensu i rzetelnej logiki...

- usprawiedliwianie piractwa skalą tego zjawiska (sic!)
- wskazywanie, że musimy mieć to co Francuzi, Niemcy etc...
i moje ulubione:
- złodziejstwo ma implikować obniżkę cen produktów


Ja nic takiego nie pisałem. To jest spłycanie problemu. Dlaczego nikt nie czytał pierwszego posta w tym watku? nikt się nie odnosi do zawartych tam argumentów.
Raptor 16
Użytkownik
#28 - Wysłana: 21 Lip 2006 13:27:41 - Edytowany przez: Raptor 16
Odpowiedz 
Opadają ręce... Polecam zanim takie rzeczy będziecie pisać poczytać to i owo o ekonomii, potrzebach człowieka no i zapoznać się choćby z podstawowymi przepisami prawa... Ew. możecie sięgnąć do 10 przykazań.

piszą to raptem 2 osoby, i dobrze to ująłes zwolenicy piractwa usprawiedliwiają je skalą tego zajwiska!! czyli kazdy okrada sklep i to jest sluszne bo kazdy okrada sklep


a i jeszcze lepiej dowalił gosc w temacie "STAR TREK - DVD", oto cytat : " razie jestem skazany na ripy i w sumie jest mi z tym dobrze, bo teraz jest w tym więcej z prawdziwego kolekcjonerstwa - trzeba włożyć trochę wysiłku (szukanie, przegrywanie, robienie etykiet, okładek) a nie tylko iść do sklepu."
Raptor 16
Użytkownik
#29 - Wysłana: 21 Lip 2006 13:29:07
Odpowiedz 
Napisałem, że piractwo jest w pewnym sensie naturalne i ma wiele dobrych stron

nie dobrych, a wygodniejszych od placenia
Qura
Użytkownik
#30 - Wysłana: 21 Lip 2006 13:29:53
Odpowiedz 
nikt tu sie nie spiera, ze w Polsce nie ma mnostwa piratów (i ich klientów) ale to nie znaczy ze to jest sluszne

Ja sprawę piractwa próbowałem rozważyć od strony użytkownika, a nie handlarzy.
 Strona:  1  2  3  4  5  ...  43  44  45  46  47  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Piractwo

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!