USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Mars
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  12  13  14  15  16  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#31 - Wysłana: 12 Lip 2006 21:52:41
Odpowiedz 
Q__

Warunki na Księżycu są znacznie cięższe, i kolonizowanie go będzie koszmarnie wolne, choć stacje powinniśmy tam mieć..

Ale też jest znacznie bliżej dlatego dostarczenie tam jakich kolwiek zapasów jest duzo latwiejsze. Trzydniowy lot to nie to samo co pół roczna gehenna w towarzystwie wciaż tych samych osób...A co do tego,ze wpier powstanie na ksiezycu baza w rodzaju tych spotykanych na Antarktydzie jest pierwszym, logicznym krokiem do zasiedlenia. rozciagnietego na lata. Inna rzecz, ze na naturalnym ziemskim satelicie mozna zapewne znaleźć tez najstarsze skamienialosci z naszej planety.
Q__
Moderator
#32 - Wysłana: 12 Lip 2006 22:13:49 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

I tu mamy ciekawą sprzeczność, bo z jednej strony Ksiezyc jest bliżej, i to o czym mówisz jest prawdą, a z drugiej strony kolonizacja Marsa (ze względu na bardzej "ziemiopodobne" warunki i możliwość terraformingu) niesie za sobą lepsze perspektywy... Przy tym warunki na Księzycu zawsze będą gorsze od tych na Antarktydzie, a marsjańskie z czasem zmienimy...
Zresztą o co się tu kłocić- obaj wiemy, że należy skolonizować OBA te ciała niebieskie...
Picard
Użytkownik
#33 - Wysłana: 12 Lip 2006 22:19:12
Odpowiedz 
Q__

mamy ciekawą sprzeczność, bo z jednej strony Ksiezyc jest bliżej, i to o czym mówisz jest prawdą, a z drugiej strony kolonizacja Marsa (ze względu na bardzej "ziemiopodobne" warunki i możliwość terraformingu) niesie za sobą lepsze perspektywy...

Bez przesady! Obaświatay są dla ludzi w obecny czasie - i przez najblizsze stulecia nadal bedzie- skrajnie wroga. Na jednym z tych cial niebieskich cisnienie jest znacznie mniejsze niz na Ziemi,na drugim tego cisnienia nie ma wcale, na jednym ciazenie jest trzy razy mniejsze nzi na Ziemi, na drugim jest szesc razy mniejsze- w obu przypadkach przez pierwsze dziesieciolecia osadnictwa wiele towarow trzeba bylo by dostarczac do znajdojacych sie tam kolonii regularnie, nei wspominajac juz o ewentualnej misji ratunkwej dla kolonistow...
Q__
Moderator
#34 - Wysłana: 12 Lip 2006 22:34:45 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Skoro zagrywasz z grubej rury, zagram z grubszej : jakie widzisz szanse skolonizowania Księżyca przez ludzi tak, by docelowo żyły tam ich miliardy w znośnych warunkach? Nie neguję zasadności zakładania baz na Ksiezycu, ale to Mars pędzie pierwszą w pełni skolonizowaną planetą...
Picard
Użytkownik
#35 - Wysłana: 13 Lip 2006 15:07:15
Odpowiedz 
Q__

jakie widzisz szanse skolonizowania Księżyca przez ludzi tak, by docelowo żyły tam ich miliardy w znośnych warunkach?

Na razie żadne. Ale podobnie prtzedstawia sie obecnie stuacja z Mrasem- osadnicy przez dlugie stulecia skazani beda na dostawy materialow niezbednych im do zycia z Ziemi. Zreszta zalezy co naywasz mianem znośnych waruków?
Q__
Moderator
#36 - Wysłana: 13 Lip 2006 15:24:39
Odpowiedz 
Picard

Na razie żadne

Na razie, ale Marsa zamierzamy terraformować i znośne warunki (jakkolwiek je zdefiniujemy) tam zapanują... Z Księzycem ten numer nie przejdzie, jesteśmy skazani na życie w bazach, i ciągłe obawy o ich dehermetyzację np. przez meteory... Księżyc nie ma ochronnej atmosfery...
Picard
Użytkownik
#37 - Wysłana: 13 Lip 2006 17:34:13 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Q__

Marsa zamierzamy terraformować i znośne warunki (jakkolwiek je zdefiniujemy) tam zapanują...

Po pierwsze nie wiem czy rzeczywisice postanowione jest juz, iz Mars bedzie terraformowany. Niewiadomo czy to wogule jest mozliwe- powtarzam, ze ludzkosc nigdy tego nie robila a nasz wplyw na globalny klimat jest przeceniany- przez ubiegle stulecie nie udalo nam sie zamienic Ziemi w druga Wenus chodź bardzo sie staralismy. Najważniejsze zaś by zadać sobie sprawe z tego czemu właściwie Mars wygląda dzis tak jakim go widzimy- wszak wiadomo, iz kiedys po jego powierzchni plynela woda? Czy obecny klimat Czerwonej Planety jest wynikiem jakieś kosmicznej katastrofy, która miala miejsce miliardy lat temu czy tez Mars jest zwyczajnie za mały i lezy stanowczo zbyt daleko od słonca by utrzymac na swej powierzchni atmosfere oraz wode w stanie cieklym? Podobnie rzecz ma sie z Wenus- to blizniacza planeta Ziemi jednak warunki jakie tam panuja w niczym nie przypominaja Błękitnej Planety. Jesli oba wzmiankowane światy maja klimat drastycznie oddmienny niz nasz własny glob z przyczyn połorzenia badź jakis innych specyficznych uwarunkowań to wszelki terraforming spełznie na niczym. Po drugie: czy mamy moralne prawo zmieniać inny swiat na podobienstwo własnego? Ja czytajac ksiazki Robinsona zawsze sympatyzowalem z ,,czerwonymi"- w koncu gdzie tam, w glebie kryc sie moga calkiem zywe pozostalosci po epoce gdy Mars byl jeszcze swiatem kwitnacym zyciem, czy mamy prawo je usmiercac zastepujac je wlasnymi zyjatkiami?
Q__
Moderator
#38 - Wysłana: 13 Lip 2006 18:33:21
Odpowiedz 
Picard

Po pierwsze istnieje duża szansa,że za terraforming Marsa się weźmiemy

Po drugie - widzę, że Twój opór przeciw terraformingowi ma podłoże raczej ideologiczne niż logiczne. W końcu sam piszesz: Ja czytajac ksiazki Robinsona zawsze sympatyzowalem z ,,czerwonymi"

Po trzecie: gdu chodzi o możliwość zapewnienia ludzkości drugiego domu (i pierwszej kolonii), sądzę, że ludzie będą mieć (niestety) raczej skłonność do zachowań a'la Terran Empire...
Jurgen
Moderator
#39 - Wysłana: 13 Lip 2006 23:12:47
Odpowiedz 
Ja mam pytanie: Czy Wy za dużo SF się nie naoglądaliście!? Picard ma rację - nie potrafimy tego zrobić, za malutcy na razie jesteśmy, żeby zmienić klimat naszej planety, a chcielibyście się brać za Marsa. Przypomnę tylko, że na Marsie nie wylądował jeszcze żaden człowiek.
Picard
Użytkownik
#40 - Wysłana: 13 Lip 2006 23:18:38 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Q__

Po pierwsze istnieje duża szansa,że za terraforming Marsa się weźmiemy

Kto tak powiedzial? Bo w świetle dzisjeszych ,,osiagniec" z dziedziny astronatyki wyprawa na Marsa jest sprawa dosc odlegla nie mowiac juz o przeksztalcaniu tej planety na podobienstwo Ziemi.

Po drugie - widzę, że Twój opór przeciw terraformingowi ma podłoże raczej ideologiczne niż logiczne. W końcu sam piszesz: Ja czytajac ksiazki Robinsona zawsze sympatyzowalem z ,,czerwonymi"

Bardziej jednak przemawiaja za moimi pogladami wzgledy praktyczne. Dotad nie odpowiedziales co swiadczyc moze o tym, ze Mars da sie przeksztalacac znacznie szybciej i latwiej niz Ziemia poddana efektowi cieplarnianemu oraz czemu to zaglada dawnego marsjanskiego ekosystem nie mial byc sprawa calkiem naturalna, zwiazana z wlasciwosciami samej planety a co za tym idzie wszelkie wysilki w celu jej terraformowanai sa jednak skazane na niepowodzenie.

Po trzecie: gdu chodzi o możliwość zapewnienia ludzkości drugiego domu (i pierwszej kolonii), sądzę, że ludzie będą mieć (niestety) raczej skłonność do zachowań a'la Terran Empire...

Czyli niczego nie nauczylismy sie od czasow wielkich odkryci geograficznych i poźniejszych epok kiedy to cale kultury padaly lupem rzadnych bagactw Europejczykow?

[/i]Olympus Mons- najwyzszy krater w Układzie słonecznym[i]

A tu jest fajna stronka o Mrasie:
http://chapters.marssociety.org/polska/zdjecia.htm l
Q__
Moderator
#41 - Wysłana: 13 Lip 2006 23:44:44
Odpowiedz 
Jurgen

Czy Wy za dużo SF się nie naoglądaliście

Przeciwnie, jeszcze mi mało

Picard

w świetle dzisjeszych ,,osiagniec" z dziedziny astronatyki wyprawa na Marsa jest sprawa dosc odlegla nie mowiac juz o przeksztalcaniu tej planety na podobienstwo Ziemi.

Wydaje mi się, że wynika to trocę z postawy jaką i Ty przejawiasz... W latach gdy entuzjazm był większy i sukcesy były bez cudzysłowu...

Dotad nie odpowiedziales co swiadczyc moze o tym, ze Mars da sie przeksztalacac znacznie szybciej i latwiej niz Ziemia poddana efektowi cieplarnianemu

Odpowiedź jest prosta, ma Ziemi milardy ludzi podejmują sprzeczne działania z których jedne efekt ów opóźniają, a inne przyspieszają i nikt nie ma nad tym kontroli. Na Marsie proces ów przeprowadzany byłby przez niewielką grupę ludzi pod ścisłą kontrolą...

zaglada dawnego marsjanskiego ekosystem

najpierw trzeba udowodnić, że na Marsie istnieje ekosystem...

Czyli niczego nie nauczylismy sie od czasow wielkich odkryci geograficznych i poźniejszych epok kiedy to cale kultury padaly lupem rzadnych bagactw Europejczykow?

Mimo wszystko wybijanie ludzi i wybijanie (hipotetycznych w dodatku) bakterii to nie to samo...

Olympus Mons- najwyzszy krater w Układzie słonecznym

Znam, znam (pamiętasz opis u Robinsona?)

Linki o Mars Society już zamieszczałem...
The_D
Użytkownik
#42 - Wysłana: 13 Lip 2006 23:59:58
Odpowiedz 
Odpowiedź jest prosta, ma Ziemi milardy ludzi podejmują sprzeczne działania z których jedne efekt ów opóźniają, a inne przyspieszają i nikt nie ma nad tym kontroli. Na Marsie proces ów przeprowadzany byłby przez niewielką grupę ludzi pod ścisłą kontrolą...

Skąd masz takie informacje? W latach gdy entuzjazm był większy i sukcesy były bez cudzysłowu...

Tamten entuzjazm też wynikał z powodów ideologicznych. Teraz jest tak, że do podboju kosmosu potrzeba naprawd dużej kasy. A duża kasa trzyma się zwykle ludzi twardo stąpających po ziemi.

Ale też jest znacznie bliżej dlatego dostarczenie tam jakich kolwiek zapasów jest duzo latwiejsze

Niewielka grawitacja jest też plusem, gdy potraktujemy księżyc jako stację przeładunkową. Dzieki niej znacznie łatwiej jest coś z kksiężyca wysłać spowrotem w kosmos.
Q__
Moderator
#43 - Wysłana: 14 Lip 2006 00:38:09
Odpowiedz 
The_D

gdy potraktujemy księżyc jako stację przeładunkową. Dzieki niej znacznie łatwiej jest coś z kksiężyca wysłać spowrotem w kosmos.

Tego akurat nie kwestionuję... Więcej, uważam, że Księżyc wymarzony jest do tej roli...

Na Marsie proces ów przeprowadzany byłby przez niewielką grupę ludzi pod ścisłą kontrolą...
Skąd masz takie informacje?


Na Marsa NASA wysyłać ma przecież wyselekcjonowanych ludzi w celu realizacji z góry założonego planu.

do podboju kosmosu potrzeba naprawd dużej kasy.

zapraszam do topicu: Program Kosmiczny

duża kasa trzyma się zwykle ludzi twardo stąpających po ziemi.

Jest to potwierdzona empirycznie...
Jurgen
Moderator
#44 - Wysłana: 14 Lip 2006 13:44:05
Odpowiedz 
Odpowiedź jest prosta, ma Ziemi milardy ludzi podejmują sprzeczne działania z których jedne efekt ów opóźniają, a inne przyspieszają i nikt nie ma nad tym kontroli. Na Marsie proces ów przeprowadzany byłby przez niewielką grupę ludzi pod ścisłą kontrolą...

Głównie jednak podejmujemy działania "wspierające" efekt cieplarniany. Jakoś nie wyobrażam sobie tych milionów (miliardów?) samochodów i setek tysięcy kominów "ogrzewających" klimat marsjański... Zresztą, telnu to tam chyba za dużo nie ma, raczej trzeba by go wyprodukować...
Q__
Moderator
#45 - Wysłana: 14 Lip 2006 13:51:26
Odpowiedz 
telnu to tam chyba za dużo nie ma, raczej trzeba by go wyprodukować...

Mars ma atmosferę, aczkolwiek bardzo rzadką. W celu wzbogacenia w/w atmosefery w tlen planuje się w ramach terraformingu stopniowe wprowadzanie na Marsa coraz większej ilości ziemskich roślin...
Jurgen
Moderator
#46 - Wysłana: 14 Lip 2006 14:09:08
Odpowiedz 
Q, Ty rzeczywiście naoglądałeś się za dużo SF. Tak samo planuje się obecnie budowę napędu nadświetlnego.
Q__
Moderator
#47 - Wysłana: 14 Lip 2006 14:21:13
Odpowiedz 
Jurgen

Tak samo planuje się obecnie budowę napędu nadświetlnego

Podawałem gdzieś link o wzorach fizycznych które czynią znany z ST napęd Warp prawdopodobnym:
http://en.wikipedia.org/wiki/Alcubierre_drive

A NASA wiele by dała za napęd nadświetlny, dlatego badania trwają:
http://en.wikipedia.org/wiki/Faster-than-light
Picard
Użytkownik
#48 - Wysłana: 14 Lip 2006 14:43:54
Odpowiedz 
Q__

Wydaje mi się, że wynika to trocę z postawy jaką i Ty przejawiasz... W latach gdy entuzjazm był większy i sukcesy były bez cudzysłowu...

Musze przyznac, iz masz bardzo trekowe podejscie do omawianego tematu! Niestety nie ma ono wiele wspolnego z naszymi realiami- zwykli obywatele, nawet takiego panstwa jak USA gdyby nawet chcieli wznowic podboj kosmosu nie sa zdani za laske administracji zasadajacej w Blialym Domu. Zreszta program kosmiczny jak wszyscy dobrze wiemy rozpoczal sie wlasnie z woli politykow, ktorzy pragneli wykazac, iz ich kraj jest istotnie silniejszy niz ZSRR- z wola spoleczenstwa mialo to na prawde malo wspolenego.

Odpowiedź jest prosta, ma Ziemi milardy ludzi podejmują sprzeczne działania z których jedne efekt ów opóźniają, a inne przyspieszają i nikt nie ma nad tym kontroli. Na Marsie proces ów przeprowadzany byłby przez niewielką grupę ludzi pod ścisłą kontrolą...

Zauważ,ze o ekologii na dobre zaczeto mówić doipero w latach 70- a i tak efekty dzialanai różnych grup opowiadajacych sie za ograniczeniem emisji gazow cieplarnianych przyniosły bardzo mizerny skutek. Np. Stany Zjednoczone do dzis nie podpisaly stosownego ukladu ,który zakladal ograniczenie emisji wzmiankowanych gazow o nedzne 10%, a jak wiadomo Stay produkujatych szkodliwych substancji najwiecej. Nie ma też czegos takiego jak porces kontrolowany w przypadku tak złorzonych systemow jak klimat globalny- slyszles moze o teorii chaosu? Zresztą przekształcanie atmosfery Marsa było by tak czy inaczej wielkim eksperymentem i niczego podczas jego trwania nie mozna bylo by byc pewnym. Zreszta nawet jesli uwzgledni sie,i z zmiant, o których piszesz byly by w ogloe mozliwe do przeprowadzenia to pozstaje jeszcze kwestia grawitacji- skad wiadomo, ze organzim czlowieka zaadoptowal by sie do tak niskiego ciazenia? To tylko jedna z wielu kwestii spornych w dyskusji o kolonizacji obcych planet...

najpierw trzeba udowodnić, że na Marsie istnieje ekosystem...

Wiadomo, ze istniala tam woda co w naturalny sposb stwarza warunki sprzyjajace powstawaniu zycia. W jednym z meterorytow, pochodzacym z Marsa znaleziono zas drobiny przypominajace skamienialosci ziemskich bakterii- tylko, ze duzo mniejsze. Zreszta nie jest tak bardzo istotne czy na Czerwonej Planecie istnialo niegdys zycie- wazniejsze jest, ze swiat ten kiedys poszczycic mogl sie obecnoscia na swej powierzchni wody w stanie cieklym oraz gesta atmosfera, których to dwuch rzeczy obecnie na marsie nie ma. Pytanie brzmi czemu?

Mimo wszystko wybijanie ludzi i wybijanie (hipotetycznych w dodatku) bakterii to nie to samo...

Biali osadnicy wybjiali tez cale gatunki zwierzat: popatrz na przyklad co stalo sie z Diablem Tasmanskim, jak przetzrebiona zostaal populacjia bizonow i wielorybow? Uwazam, ze nie mamy prawa niszczyc lokalnego ekosystemu w imie wlasnych interesow.

[/i]Lato na Marsie?[i]
Picard
Użytkownik
#49 - Wysłana: 14 Lip 2006 14:47:42
Odpowiedz 
Jurgen

Zresztą, telnu to tam chyba za dużo nie ma, raczej trzeba by go wyprodukować...

Miał być EDIT ale...Tlen produkowac mozna z rozbicia atmowow wody- tak czyni sie na wspolczesnych loidzach podwodnych jednak potrzebne sa do tego na prawde duze poklady wzmiankowanej cieczy. Jesli na Marsie wogle ja znajdziemy bedziemy sie mogli uwazac za szczesciazy...
Q__
Moderator
#50 - Wysłana: 14 Lip 2006 15:03:34 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Musze przyznac, iz masz bardzo trekowe podejscie do omawianego tematu!

Dziękuję .

sa zdani za laske administracji zasadajacej w Blialym Domu.

Administracji którą sami wybrali. Jeśli narzekamy na brak prężnego programu kosmicznego, czy brak sensownej polityki ekologicznej narzekamy w sumie na niski poziom świadomości społecznej objawiający sie często wyborem polityków, którzy mają tę właściwość, że są głupi jak powiedział Lem.

swiat ten kiedys poszczycic mogl sie obecnoscia na swej powierzchni wody w stanie cieklym oraz gesta atmosfera, których to dwuch rzeczy obecnie na marsie nie ma. Pytanie brzmi czemu?

Muszę przyznać, że jest to fascynująca zagadka za jej rozwiązanie pewnie ktoś kiedyś dostanie Nobla...

Uwazam, ze nie mamy prawa niszczyc lokalnego ekosystemu w imie wlasnych interesow.

Prawda jest jednak taka, że wciąż to robimy odkąd istniejemy jako gatunek... Zresztą pamiętam groteskową wizję z "Dzienników Gwiazdowych" Lema - Wszechświata całkiem przerobionego na ludzką miarę...
Picard
Użytkownik
#51 - Wysłana: 14 Lip 2006 16:37:55
Odpowiedz 
Q__

Jeśli narzekamy na brak prężnego programu kosmicznego

My tak ale wiekszosc Amerykanow wrecz przeciwnie! Pzemowienie prezydenta Busha na temat podboju kosmosu spotkalo sie bowiem z coanajwyzej mieszanymi uczuciami wśród spoleczenstwa. Ale i tak byla to oczywisicie- niezbyt udana jak sie okazalo- proba odwrocenia uwagi od sytuacji panujacej w Iraku.

Muszę przyznać, że jest to fascynująca zagadka za jej rozwiązanie pewnie ktoś kiedyś dostanie Nobla...

Jesli kiedys ktos ja rozwiaze rzeczywsicie powinien zostac uhonorowany przynajmniej w sposob, o ktorym pisales. Ale polki nie dowiemy sie czegos wiecej o tym niespokojnym etapie ewolucji marsjanskiego srodowiska, ktory ostatecznie doprowadzil do drastycznej zmiany tamtejszego klimatu nie powinnismy podejmowac wysilkow w celu terraformowania Mrasa gdyz ten moze byc zwyczejnie ,,niereformowalny" !

Wszechświata całkiem przerobionego na ludzką miarę...

Pozostaje wiec nam miec tylko nadzieje, ze nie spotkamy nigdy obcej rasy bardziej rozwinietej technicznie niz my sami albo, iz bedzie ona myslala o tych sprawach calkiem inaczej niz my bo inaczej skonczymy w jakims kolektywie na krancach galaktyki.
Q__
Moderator
#52 - Wysłana: 14 Lip 2006 16:49:44
Odpowiedz 
My tak ale wiekszosc Amerykanow wrecz przeciwnie!

Ale wojny (poki łudzili się szybkim zwycięstwem) to im się chciało... Nie tylko przywódcy mają więc w/w właściwość...

moze byc zwyczejnie ,,niereformowalny" !

Pytanie tylko jak to ustalić zanim tam polecimy! Zatem mimo woli przyznałeś mi rację Kapitanie, musimy tam polecieć...

skonczymy w jakims kolektywie na krancach galaktyki.

Niewykluczone... Wiele utworów SF (o czym ileś razy wspominałem) wieszczy wręcz odejście cywilizacji od form biologicznych do maszynowych połączone ze zrastaniem się ich w jeden twór państwowy, albo i w superumysł... Pomysł Borg jest czarną wersja tej hipotezy...
Picard
Użytkownik
#53 - Wysłana: 14 Lip 2006 16:55:11
Odpowiedz 
Q__

Pytanie tylko jak to ustalić zanim tam polecimy! Zatem mimo woli przyznałeś mi rację Kapitanie, musimy tam polecieć...

Nie przecze, pewne rzeczy da sie sprawdzic jedynie za pomoca bezposrednich badan dokonywanych przez czlowieka nie przez maszyne sterowana z Ziemi. Moje stwierdzenie tyczylo sie jedynie prob kolonizacji i terraformowanai Marsa, ktore na chwile obecna sa nierealne.
Q__
Moderator
#54 - Wysłana: 14 Lip 2006 17:26:35
Odpowiedz 
Picard

prob kolonizacji i terraformowanai Marsa, ktore na chwile obecna sa nierealne.

W tej dziedzinie chyba się nie przekonamy... Zresztą tak naprawdę to czas pokaże, kto z nas miał rację...

(A z tematyki "marsjańskiej" polecam Ci jeszcze "Wyprawę" jednego z moich ulubionych autorów - Stephena Baxtera.)
Jurgen
Moderator
#55 - Wysłana: 14 Lip 2006 19:39:13
Odpowiedz 
Muszę przyznać, że jest to fascynująca zagadka za jej rozwiązanie pewnie ktoś kiedyś dostanie Nobla...

Wyczyn ten zasługiwałby z pewnością na tę nagrodę, tylko w jakiej dziedzinie - nobla z astronomii nie ma (może fizyka albo chemia)?

W tej dziedzinie chyba się nie przekonamy... Zresztą tak naprawdę to czas pokaże, kto z nas miał rację...

Obawiam się, że nawet przyjmując Twoje optymistyczne założenia Q, możemy tego nie dożyć.
Q__
Moderator
#56 - Wysłana: 14 Lip 2006 20:16:23 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Wyczyn ten zasługiwałby z pewnością na tę nagrodę, tylko w jakiej dziedzinie - nobla z astronomii nie ma (może fizyka albo chemia)?

Offtopuje, ale to jest właśnie kłopot z Noblami... Czasem jest wyraźne osiągnięcie, ale nie wiadomo z jakiej kategorii Nobla dać... Najgorzej, gdy nie ma pod jaką dziedzine osiągnięcia podciągnąć...

możemy tego nie dożyć

Nie sadzę, vby zależało to od powolności procesu, raczej od tempa w jakim NASA się za terraforming weźmie... Zresztą nie chodzi mi o cały proces, ale o duźe zauważalne efekty...
Picard
Użytkownik
#57 - Wysłana: 26 Sier 2006 16:00:24
Odpowiedz 
Niewiecie czasami mili forumowicze czy planowana jest w najblizszmym czasie jakas bezzałogowa mija na Czerwona Planete-0 z pewnością było by to ciekawsze i mądrzejsze przedsięwziecie niz wyprawianie sie na odległego Plutona...

[/i]Piekny acz surowy Mars[i]
Q__
Moderator
#58 - Wysłana: 26 Sier 2006 16:31:54 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Niewiecie czasami mili forumowicze czy planowana jest w najblizszmym czasie jakas bezzałogowa mija na Czerwona Planete

Wszystko jest na stronie NASA:
http://mpfwww.jpl.nasa.gov/
a dokładniej TU:
http://mpfwww.jpl.nasa.gov/missions/future/

z pewnością było by to ciekawsze i mądrzejsze przedsięwziecie niz wyprawianie sie na odległego Plutona...

Czy ja wiem? Badania kosmiczne można prowadzić w różnych kierunkach, zwłaszcza że te bezzałogowe są (relatywnie) tanie, więc nikt nie powinien się przyczepić o "marnowanie pieniędzy podatnika" (pomijam absurdalność tego "zarzutu").
Picard
Użytkownik
#59 - Wysłana: 26 Sier 2006 17:59:56 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Q__

Badania kosmiczne można prowadzić w różnych kierunkach

Oczywisice,ze mozna! Problem polega jednak na tym, ze wyprawa n Plutona jest czysta pokazówka mozliwosci NASA i watpie by przyniosla ona jakiekolwiek kozysci, jakiekolwiek ciekawe i warte uwagi dane. Co innego Mars- wiadomo,ze istniala tam niegdys woda w stanie cieklym, byc moze znajduje sie ona tam nadal, ukryta gleboko pod powierzchnia marsjanskiego gruntu, moze istnialo tam niegdys zycie, a raczej na pewno na Czerwonej Planecie bedzie sie miescila nie jedna ziemksa kolonia- chyba,ze....A taki Pluton? Zimny pyrtek- nawet nie planeta!

marnowanie pieniędzy podatnika" (pomijam absurdalność tego "zarzutu

No ja wolał bym miec nową autostrade niż stacje kosmiczną, która nie wiem komu i do czego jest potrzebna- chyba po to by bogaci turysci mogli tam polewitowac w stanie niewazkosci i nabjiajac kieszenie np. Rosjan, - ktorzy kaza sobie slono placic za wyniesienie takiego poszukiwacza przygod na orbite- popatrzec na Ziemie z kosmosu...
Q__
Moderator
#60 - Wysłana: 26 Sier 2006 18:05:41
Odpowiedz 
Picard

Problem polega jednak na tym, ze wyprawa n Plutona jest czysta pokazówka mozliwosci NASA

Ale za to jak zgodną z duchem Treka (Zresztą jest ona stosunkowo tania.)

No ja wolał bym miec nową autostrade niż stacje kosmiczną, która nie wiem komu i do czego jest potrzebna- chyba po to by bogaci turysci mogli tam polewitowac w stanie niewazkosci i nabjiajac kieszenie np. Rosjan, - ktorzy kaza sobie slono placic za wyniesienie takiego poszukiwacza przygod na orbite- popatrzec na Ziemie z kosmosu...

I mówi to Picard? Zresztą badania kosmiczne bywają prowadzone trochę na oślep, to fakt, ale obaj wiemy, że są one konieczne, także dla przetrwania ludzkości jako gatunku...
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  12  13  14  15  16  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Mars

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!