USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Obowiązkowa służba wojskowa dla wszystkich.
 Strona:  ««  1  2 
Autor Wiadomość
Tuki Anvareth
Anonimowy
#31 - Wysłana: 8 Lip 2006 01:58:23
nie moge powiedziec by zarowno stacjonujacy tam poborowi jak i sprzet, ktory mieli na wyposazeniu robil pozytywne wrazenie.

Wiesz mnie rozczarowaly studia, jak zobaczylem kto na te studia sie dostaje. Kiedys bycie studentem cos znaczylo, teraz studentami sa panowie w dresach o mentalnosci gowniarzy - ale to ma znaczyc ze nasze uczelnie sa g... warte?
Sa jednostki i jednostki. Co do sprzetu, to znowu wracamy do brakow w budzecie naszej armii. Inna kwestia jest to co nasi zolnierze potrafia osiagnac na sprzecie na ktorym musza sie szkolic i pracowac.

A nie pomslales, ze do wojska dostaja sie na prawde nieodpowiedni ludzie tj,. nieodporni psychicynie, wrazliwi czesto z rolicznymi psychicznymi problemami. Nie sadzisz, iz tzw. fala moze im rzeczywiście zniszczc zycie?

U mojego brata, przed koncem unitarki do cywila wyszlo 15 osob z kompanii - 3/4 z powodow opinii psychologa - stwierdzil, ze nie poradza sobie w wojsku. Fakt, ze przed poborem powinno byc gestsze sito, ale w tej chwili i tak nie jest juz tak zle jak bylo do niedawna. Nie mozna tez zwalniac wszystkich - wojsko jest po to, zeby zahartowac czlowieka, aby w momencie kiedy bedzie potrzebny nie pobiegl wyplakac sie do kata, albo w rekaw mamusi.

Czemu jednak nie ma np. powszechnego obowiązku sluzby w straży pożarnej albo w policji?

Mozesz starac sie i bezproblemu dostac zgode na sluzbe zastepcza (np. wlasnie w strazy, albo w policji, w oddzialach prewencji), ktora trwa 2x dluzej niz sluzba zasadnicza w wojsku, o ile przejdziesz rygorystyczne egzaminy (m.in. sprawnosciowe).
Pozatym sluzba w policji czy w strazy pozarnej wymaga o wiele wiekszych nakladow na wyszkolenie takiej osoby, takze finansowych. Nie mowiac o tym, ze te sluzby wymagaja o wiele wiekszych predyspozycji pod wzgledem psychiki, niz sluzba w wojsku.

Obowiazkowe, chocby podstawowe szkolenie powinien przejsc kazdy moim zdaniem. Obojetnie czy bedzie to w trakcie studiow, czy w trakcie wakacji jak w tej chwili (studenci maja mozliwosc w trakcie wakacji na 6 tygodni pojsc do wojska). Po to, zeby wrazie potrzeby miec ludzi, ktorzy wiedza jak wykonac rozkaz i jak uzyc broni, a nie bande narwanych dzieciakow wychowanych na filmach w stylu Rambo. Przy obecnym braku jakichkolwiek autorytetow wsrod mlodziezy i maniakalnej wrecz awersji do sluchania polecen, odrobina wojskowej dyscypliny nikomu nie zaszkodzi.

wg.mnie jesli nie mozna decydowacc o takich sprawach to za przeproszniem gówno nie demokracja

Mozesz decydowac. To my wybieramy politykow tworzacych prawo w kraju, a ze wybralismy sobie PiS, to teraz mamy takie niedorzeczne i niedopracowane projekty.
Anonim
Anonimowy
#32 - Wysłana: 8 Lip 2006 03:17:55
Jesli chodzi o glowny temat tej dyskusji, to wg mnie ta ustawa po prostu nie przejdzie - nie ma co psioczyc na cos, co sie prawdopodobnie nie wydarzy.

Co do obowiazkowej sluzby wojskowej natomiast... Coz, byc moze i ma ona jakis pozytywny wplyw na obronnosc kraju, byc moze na ta chwile (gdy armia zawodowa nie jest wystarczajaco rozwinieta) jest to jedyne wyjscie. Jedna rzecz jest jednak pewna: to bagno. Szajs. Wojsko jest do bani.

Nie ma sensu marzyc o lataniu w pieknym MiGu-29 czy jezdzeniu w T-72/Twardym lub skokach spadochronowych. Wiecej emocjonujacego czasu, wg samych poborowych, spedza sie w wojsku na lezeniu w lozkach i waleniu konia na czas (to byl cytat, acz niedokladny). Sluzba w wojsku to jedna wielka zenada. Nie mam zamiaru tracic na to czasu, chocby to i byly 3 miesiace. Wakacje wole spedzac pracujac, lub lezac do gory brzuchem nad jeziorem albo Morzem Srodziemnym z dziewczyna u boku. Albo chlejac piwko pod namiotami.

Czy sluzba obowiazkowa czegos uczy? Myslicie ze ile z tych wszystkich rzeczy sie pamieta po 5 czy 10 latach? Jesli za 10 lat nas ktos zaatakuje (choc nie potrafie wymyslic kto), jaka przewage nade mna bedzie mial gosciu, ktory co prawda nie chce walczyc w obronie kraju, ale byl (10 lat wczesniej) w wojsku, podczas gdy we mnie uczucia patriotyczne beda znacznie silniejsze i bede sie prawie rwal do walki? Mysle, ze zdobycie umiejetnosci poslugiwania sie AK-47 w takim stopniu, jaki opanowuja nasi przymusowi zolnierze, to nie jest kwestia miesiecy treningu, tylko znacznie krotsza. Kto po 10 latach ma pamietac taktyki, ustawienia, komendy...? Jesli go wczesniej do sluzby ZMUSZONO?

Ilu zolnierzy ze sluzby zasadniczej ma tak naprawde jakies uczucia patriotyczne? Ilu tam jest, bo chce tam byc? Ilu z nich nie uwaza tego za szajs?

Czytam artykuly, ogladam dokumenty w TV, wreszcie mam paru blizszych i dalszych znajomych. Wszystkie te zrodla mowia: niewielu, bardzo niewielu. Bo wojsko to szajs.

Sam jestem tym bardzo rozczarowany. Od malego chcialem sie jakos zwiazac z wojskiem, fascynowaly mnie te wszystkie machiny bojowe. Moze odziedziczylem to w genach. Myslalem o MiGach-29 i Mi-24, o bewupach BMP i o T-72 z pancerzem reaktywnym. W pewnym momencie jednak, bardzo bliska mi osoba ostrzegla mnie przed tym, poslugujac sie wlasnym przykladem. Ta osoba myslala podobnie jak ja. Majac swietne wyniki w nauce i rownie swietna sprawnosc fizyczna, postanowila pojsc na jedna z najlepszych wowczas uczelni w kraju, a najlepsza i najslynniejsza wojskowa - WAT. Juz po bardzo krotkim czasie osoba ta zmienila swoje podejsice do wojska o 180 stopni. Zauwazyla mnostwo paradoksow, debilizmow, niedorzecznosci, ogromnych rozczarowan. Sporo czasu uplynelo zanim udalo jej sie z tej uczelni wyrwac (a to byla uczelnia bardzo cywilizowana w porownaniu do reszty wojska, szkola dla chorazych!)... Mialem jeszcze jednego znajomego, bedacego w moim wieku, podobnie zafascynowanego jak ja wojskiem. Jego nikt nie przestrzegl. Poszedl do odpowiedniej szkoly. Teraz zaluje i chce sie z niej wyrwac...

I teraz jesli, podkreslam, jesli juz w tym siedzisz, Tuki, i siedzisz w tym dluzej niz 2 lata i nadal myslisz tak, jak myslisz - to gratuluje Ci. Gratuluje ogromnego patriotyzmu, postawy i - byc moze - szczescia, ze trafiles na wlasciwe miejsce w wojsku. Jestes pierwsza osoba, ktora znam i ktora jest z tego naprawde zadowolona. Moze to uratowaloby nasz kraj przed podbiciem...

Aha, wracajac do tego co napisalem wczesniej. Ludzi nie przeszkolonych, ich postawy i wartosci bojowej. Powiem tak: partyzantka. W duzym stopniu opierala sie przeciez na cywilach. Ludzie czesto w pare minut uczyli sie, jak trzymac i skladac karabin. I jak go uzyc. IIWŚ i Warszawa to oczywisty, ale nie jedyny przyklad (sa tez przyklady niezbyt pozytywne, oczywiscie - zalezy po ktorej stronie sie stoji).


/Sh1eldeR
hal
Użytkownik
#33 - Wysłana: 8 Lip 2006 10:53:14
co tu dużo pisać śmiech na sali co w 4 misiące sie nauczy hmm obierać ziemiaki.
Picard
Użytkownik
#34 - Wysłana: 8 Lip 2006 12:42:11 - Edytowany przez: Picard
Tuki Anvareth

Co do sprzetu, to znowu wracamy do brakow w budzecie naszej armii. Inna kwestia jest to co nasi zolnierze potrafia osiagnac na sprzecie na ktorym musza sie szkolic i pracowac[/i

Tu wracamy do mojego poprzedniego pytanai zadanego wprawdzie panu Anonimowi- nie wiem czemu nie chciał sie przedstawić nawet za pomocą nicku?- ale jednak pozostającego nadal aktualnym: jaki jest ostatnio wielki sukces naszego wojska? Co takiego osiągnęliśmy na tym starym sprzęcie o jakim jest tu mowa?

[i]Kiedys bycie studentem cos znaczylo, teraz studentami sa panowie w dresach o mentalnosci gowniarzy - ale to ma znaczyc ze nasze uczelnie sa g... warte?


Tyle, ze widzisz ci glowniarze w dresach, których słownictwo ogranicza sie najczesciej do k... mac, sa jednak wciaz nie nadal wyjątkiem. Na studia dostają sie jadnak wciaz glownie ludzie, którzy powinni sie tam znalezc gdyz aby sie tam dostac musieli sie czyms wykazac. Do wojka przyjmowani sa zas osobnicy, ktorzy absolutnie nie powinni sie tam znleźć- badź tacy, ktorzy po prostu nie potrafią sie dostosować do panujacych tam warunkow badź tez ludzie z podejrzana przeszłością, którym źle z oczy patrzy. To jest niestety smutna norma czego dowodzą liczne przypadki fali jak takze kradziezy dokonywanych w polskim wojsku.

Nie mozna tez zwalniac wszystkich - wojsko jest po to, zeby zahartowac czlowieka

Tu sie zasadniczo roznimy w pogladach. Ja uwazam bowiem, ze wojsko jest po to by bronic kraju przed najeźdźca nie zas po to by spelniac role wychowawcza i aby czynic z kogos przysłowiowego Rambo. Stoje na stanowisku, ze do armii powinni isc ci, ktorzy na prawde chca slużyc- nie brak jest przeciez takich ludzi, prawda?- nie zas tacy, ktorzy sa do tego przymuszani wbrew sobie. Myslisz, ze czlowiek, ktory nie wytrzyma presji przebywania w koszarach da rade stawic czolo wrogiemu zolnierzowi? To nie mundur czyni z kogos wojaka! Z tego samego zalozenia wyszla amerykanska armia gdyz w nauczona doświadczeniem z Wietnamu przekonała sie,ze podczas gdy zlonierz zawodowy bedzie na prawde walczyl i staral sie wykonac powiezone mu zadania to o tyle poborowy dla zabicia stresu wolal bedzie popalić z kolegami trawke i bedzie robic wszystko by utrzymac sie do konca zmiany przy zyciu. Innymi slowy z niewolnika nie bedziesz mial pracownika. Tu rodzi sioe wiec nastepujaca reflekcsja: w mysl zasady:
W demokratycznym społeczeństwie oprocz praw masz tez obowiazki. Jednym z nich jest powszechny obowiazek obrony Stan Zjednoczone sa najmniej demokratycznym panstwem swiata bo tam poboru nie ma! A co najbardziej zaskakujące państwo to ma najlepsza armie na Ziemi- jak to sie dzieje?
dan
Anonimowy
#35 - Wysłana: 8 Lip 2006 12:48:19
A ja bym umieścił w wojsku tych wszystkich leszczy , którzy nie
płacą podatków lub nie chcą pracować mimo iż mają taką możliwość. Po przeszkoleniu spożytkowaliby swoje siły już w konkretny sposób w ramach NATO lub ONZ. W końcu z takiej służby rezerwista też ma kożyści finansowe a niedoszły niebieski ptak czuje się potrzebny. Wiem , że zbyt idealny pomysł ale pewnie by się przyjał.
PS. Bezrobocie też by spadło. Mniej by było wykroczeń. Byłoby
bezpieczniej. Dobra fantazjuje ...
Jurgen
Moderator
#36 - Wysłana: 8 Lip 2006 14:02:49
Obowiazkowe, chocby podstawowe szkolenie powinien przejsc kazdy moim zdaniem. Obojetnie czy bedzie to w trakcie studiow, czy w trakcie wakacji jak w tej chwili (studenci maja mozliwosc w trakcie wakacji na 6 tygodni pojsc do wojska). Po to, zeby wrazie potrzeby miec ludzi, ktorzy wiedza jak wykonac rozkaz i jak uzyc broni, a nie bande narwanych dzieciakow wychowanych na filmach w stylu Rambo. Przy obecnym braku jakichkolwiek autorytetow wsrod mlodziezy i maniakalnej wrecz awersji do sluchania polecen, odrobina wojskowej dyscypliny nikomu nie zaszkodzi.

Tuki, współczesna armia nie bardzo może opierać się na takim "pospolitym ruszeniu", to raz, a dwa - wojny totalnej w bliskiej przyszłości nie będzie. Tu zgadezam się z tymi, którzy opowiadają się za armia zawodową.
Masz jednak o tyle racji, że podtawowe szkolenie przydałoby się każdemu, tyle że w ramach Obrony Cywilnej. Nie ma co kombinować, częściej spotkamy się z zagrożeniami typu powódź/skażenie czy atak terrorystyczny. I właśnie wtedy ludzie powinni wiedzieć, gdzie i do kogo się zwrócić, kto prowadzi jakąś akcję ratunkową itp. Myślę, że wtedy nasze służby byłyby dużo sprawniejsze...
Picard
Użytkownik
#37 - Wysłana: 8 Lip 2006 14:26:00 - Edytowany przez: Picard
Jurgen

Zgadzam sie z Toba. Tak samo powrzechny powinien byc kurs udzielania pierwszej pomocy i podstaw z ratownictwa medycznego jak takez wiedza o prawidlowym zachowaniu sie na drodze w tym przepisach obowiazujacyh wszytkich uczestnikow ruchu- tak pieszych jak i zmotoryzowanych.
Jurgen
Moderator
#38 - Wysłana: 8 Lip 2006 14:30:53
jak takez wiedza o prawidlowym zachowaniu sie na drodze w tym przepisach obowiazujacyh wszytkich uczestnikow ruchu- tak pieszych jak i zmotoryzowanych.

I to jest pewien optymistyczny akcent dla tych, którzy woja jeszcze nie mają z głowy. Jeżeli dotąd nie udało się w szkołach podstawowych (szkołach podstawowych!) wprowadzić choćbny godziny zajęć tygodniowo z ruchu drogowego, to tym bardziej nie uda się zorganizować wojska dla wszystkich. W końcu ten ruch drogowy jakiś łatwiejszy jest i rozporządzenie chyba by wystarczyło (a nie ustawa).

A tak powaznie, to ten ruch drogowy w szkołach i pierwsza pomoc byłyby ważniejsze od wojska/obron cywilnych itp. W końcu u nas tylko na drogach ginie rocznie tyle osób, co w Iraku...
Anonim
Anonimowy
#39 - Wysłana: 8 Lip 2006 17:23:00
Tak samo powrzechny powinien byc kurs udzielania pierwszej pomocy i podstaw z ratownictwa medycznego jak takez wiedza o prawidlowym zachowaniu sie na drodze w tym przepisach obowiazujacyh wszytkich uczestnikow ruchu- tak pieszych jak i zmotoryzowanych.

Z tym sie zgadzam



współczesna armia nie bardzo może opierać się na takim "pospolitym ruszeniu", to raz, a dwa - wojny totalnej w bliskiej przyszłości nie będzie. Tu zgadezam się z tymi, którzy opowiadają się za armia zawodową.
Masz jednak o tyle racji, że podtawowe szkolenie przydałoby się każdemu, tyle że w ramach Obrony Cywilnej. Nie ma co kombinować, częściej spotkamy się z zagrożeniami typu powódź/skażenie czy atak terrorystyczny. I właśnie wtedy ludzie powinni wiedzieć, gdzie i do kogo się zwrócić, kto prowadzi jakąś akcję ratunkową itp. Myślę, że wtedy nasze służby byłyby dużo sprawniejsze...



Z tym tez sie zgadzam.



Ktos tu wyzej powiedzial ze chca nas zachartowac i zrobic rambo, a wlasnie o to chodzi, ze moze ktos nie chce byc jak Rambo?! ani zachartowany i co? demokracja? i zeby przynajmniej jakos norrmalnie traktowali tych co idą do do wojska, a nie jak psa, a jesli ktos przyjdzie do woja i nie bedzie mial kondycji, sily i wogule psychiki do bycia zaszczuwanym i do zapierdzielania 20 km dziennie?
Anonim
Anonimowy
#40 - Wysłana: 8 Lip 2006 17:28:24
W demokratycznym spoleczenstwie oprocz praw masz tez obowiazki. Jednym z nich jest powszechny obowiazek obrony.

tak, masz racje, ale przed kim mamy sie bronic w czasach pokoju? nie jestesmy korreą poludniową - oni to mają sie kogo bac - tego psychola z korei płn., obowiązek obrony to mamy , ale jak jest wojna to wtedy sie zgadzam ze moga wziąsc ludzi do woja na front, tak jak bylo w USA podczas II wojny
,


sluzba wojskowa w polsce pozostała z czasów zimniej wojny kiedy nikt nie mogl byc pewny czy nie wybuchnie wojna USA-ZSRR
Anonim
Anonimowy
#41 - Wysłana: 8 Lip 2006 17:30:05
kazdy ma wybór, czy chce byc mięsniakiem jak rambo czy grubasem, jak chce byc zachartownay to sobie pojde na siłownie, a jak gruby do do MC Donaldaa, a nie bedzie mnie tu ktos do wojska brał
Dan
Anonimowy
#42 - Wysłana: 9 Lip 2006 12:51:40
Zawodowa armia na nasze warunki nie przekroczyłaby stu tysięcy żołnierzy. Ponieważ terytorium państwa przekracza trzysta dwanaście kilometrów kwadratowych na jednego żołnierza przypadają trzy kilometry kwadratowe terenu. Jest to
trzydzieści tysięcy metrów kwadratowych. Teraz należy odliczyć marynarzy , lotników , logistyków i sztaby oraz ośrodki
koordynacji i operacjii. Terytorium broni więc około 60 % wszystkich żołnierzy. Wśród nich są saperzy , chemicy , altylerzyści i cała druga linia obrony. Nawet mając 50 tysięcy
żołnierzy zawodowych to i tak za mało. Rezerwa istnieje po to
by zabezpieczyć ważne punkty strategiczne , ewakułować zagrożoną ludność cywilną , ścigać dywersantów , organizować
zaplecze armii i stanowić wsparcie lub uzupełnienie. Więcej pewności miałbym gdyby przy armii zawodowej znalazło się też
miejsce dla 300-400 tysięcy rezerwistów. Na szybką pomoc sojuszników bym nie liczył.
Anonim
Anonimowy
#43 - Wysłana: 9 Lip 2006 16:34:13
Na szybką pomoc sojuszników bym nie liczył.

Zwykly sojusz to co innego niz Pakt Nato, jesli by nam nie pomogli to byliby skonczonymi chamami, zresztą samo istnienie takich Paktów jest gwarancją pokoju-taki straszak
Dan
Użytkownik
#44 - Wysłana: 9 Lip 2006 19:49:58
Zależy od tego kto będzie przeciwnikiem.
Anonim
Anonimowy
#45 - Wysłana: 9 Lip 2006 21:54:04
Zależy od tego kto będzie przeciwnikiem.

czlonkowie nato są zobowiazniu do obrony wspolszlonków "wszyscy za jednego, jeden za wszystkich"
theczarek
Użytkownik
#46 - Wysłana: 9 Lip 2006 22:16:58 - Edytowany przez: theczarek
Rezerwa istnieje po to
by zabezpieczyć ważne punkty strategiczne , ewakułować zagrożoną ludność cywilną , ścigać dywersantów , organizować
zaplecze armii i stanowić wsparcie lub uzupełnienie.



OJ,OJ,OJ.
Sorry ale nie powierzyłbym obrony ważnych punktów strategicznych kolesiom po czterech miesiącach szkolenia.

Ściganie dywersantów to raczej zadanie dla kontrwywiadu.

Jeśli chodzi o uzupełnienie dla armi zawodowej to śmieszny mechanizm - zastępujemy żołnierza który całe życie zajmował się wojaczką żołnierzem o dużo nższej wartości szkolonym "na masę".
Nie lepiej pieniądze które przeznaczqamy na ich "produkcję" przenaczyć na utrzymanie większej armi zawodowej?
Zastanówcie się chodzby nad samaym aparatem administracyjnym- każdego trzeba najpierw "sprwdzić" komisji poborowej (która jest picem na wodę i bonusowym dniem wolnym od szkoły jedynie). Wysłać pisemko żeby się stawił w komisji uzupełnień itd itp. - szanujmy lasy.

Tuki Anvareth

Najpierw sam jedziesz po uczelniach, żę wszystkie do d...y, a potem żalisz się że ludzie po Kawaleri Powietrznej uważają że całe wojsko to syf.
Nie całe wojsko to syf (Mam kumpla który trafił do jedostki gdzie fali nie ma i ogólnie podoba mu się) ale też nie wszystkie uczelnie i studenci to banda dresów.
Faakt prestiż studiowania znacznie zmalał. Powodem są przedewszystkim uczelnie prywatne przyjmjące karzdego kto zapłaci. A wiadomo kto płaci ten klient, a klient nasz pan. I tak produkowani są studenci, a potem absolwenci -dresy.
Jest tez problem na popularnych kierunkach państwowych uczelni - korupcja.
Ja z kolei studiuję fizykę na UW i mogę Cię zapewnić że ludzie z którymi studiuję reprezentują pewien poziom zarówno pod względem kulturalnym jak i intelektualnym.

Co do opini jaką wyrobiła wojsku Kwaleria to nie oszukujmy się ta opinia istniała już wcześniej i musiała mieć jakieś żródło...

Jak byłem w liceum to poszedłem do lokalnej jednostki robić wywiad z dowódcą dla gazety szkkolnej. Ze mną poszło dwóch gości którzy co prawda w redakcji nie byli ale ich pan od PO polecił jako zapalonych militarystów(fakt byli - akurat mieli fazę na Rainbow Six ) Pan major uśmiechając się wyjaśniał nam że w wojsku jest faknie, jego adiutant uśmiechając się potakiwał. Potem oprowadzono nas po jednostce - chopakom aż się oczy świaeciły. Ale jak zostaliśmy na chwilę z adiutantem sam na sam to powiedział "teraz chcecie ale jak przyjdziecie to zapłaczecie"...

Jeśli chodzi o samo szkolenie z zachowania w sytuacjach zagrożenia , pierwszej pomocy itp. To mamy w szkole tzw. PO. Inna sprawa że prowadzący je nauczyciele zamiast pokazywać w praktyce jak takaiej pomocy udzielać każą biedym dzieciom wkuwać na pamięc tabeliki stopni oparzeń, typów ran itp. na zasadzie ZZZ co jest równie skuteczne co korespondencyjny kurs karate. (Zapewne wielu samaemu nie potrafi udzielac pierwszej pomocy) Inni (zwykle męska czesść ciała pedagogicznego) każe biedny dzieciakom maszerować po boisku musztrując ich i wkówać ragi wojskowe z symbolami na pagonach itp. Wspominają pewnia stare dobre czasy.

I jeszcze jedno zastanawaim się jaki wpływ będzie maiła na morale powolanych pod broń rezerwistów świadomość, że szkolono ich intensywnie przez całe 4 miesiące.
Dan
Użytkownik
#47 - Wysłana: 10 Lip 2006 10:37:10
Więc trzeba wydłużyć służbę wojskową do 24 miesięcy , postawić na lepsze szkolenie zakończone udziałem w misjii z
ramienia ONZ lub NATO. Organizować szkolenia rezerwy raz w roku. Wykożystywać jej zasoby przy pierwszym lepszym zadaniu w ramach sojuszu. Żołnierz rezerwy nabierze doświadczenia , taka armia będzie też liczniejsza od zawodowej
i jej skuteczność z czsem wzrośnie. Nie trzeba też bez przerwy opłacać i utrzymywać takiego wojska. Nastompi to po mobilizacji jednostek. Dla zabezpieczenia granic można dodatkowo powołać 40-50 tys. zawodowych żołnierzy. Z czasem
bycie rezerwistą będzie tak opłacane , że przejście na system ochotniczego zaciągu nie zmiejszy liczebności armii i podniesie jej skuteczność.
Emil05
Użytkownik
#48 - Wysłana: 11 Lip 2006 11:52:55
Faakt prestiż studiowania znacznie zmalał. Powodem są przedewszystkim uczelnie prywatne przyjmjące karzdego kto zapłaci. A wiadomo kto płaci ten klient, a klient nasz pan. I tak produkowani są studenci, a potem absolwenci -dresy.

naprawde?! nie potrafie sobie wyobraici studenta w dresach jarającego maryche i zmaist przecinka uzywajacego "kurwa"
przeciez takiemu dresowi nie chcialo by sie studiowac a na uczleini pryawtnej tez cos musi umiec, tacy goscie wolą siedziec pod blokami
Emil05
Użytkownik
#49 - Wysłana: 11 Lip 2006 11:56:27
Jeśli chodzi o samo szkolenie z zachowania w sytuacjach zagrożenia , pierwszej pomocy itp. To mamy w szkole tzw. PO. Inna sprawa że prowadzący je nauczyciele zamiast pokazywać w praktyce jak takaiej pomocy udzielać każą biedym dzieciom wkuwać na pamięc tabeliki stopni oparzeń, typów ran itp. na


w moim liceum na PO, m.in strzelamy z wiatrowek do celu ( w klasie! )
Emil05
Użytkownik
#50 - Wysłana: 11 Lip 2006 12:15:45 - Edytowany przez: Emil05
24 MIES?!!!!!!!!!!!
Anonim
Anonimowy
#51 - Wysłana: 11 Lip 2006 12:18:41
Więc trzeba wydłużyć służbę wojskową do 24 miesięcy


ale teraz to dojebałes! az ROK z zycia mają nam zabierac?!!!
ja pierdzie to jaks paranoja!!! czy mamy teraz jakaz zimną wojne? czy sie na nią zanosi?! (jak juz to na nuklearną na ktorą zaden rezerwista nic nie pomoze)
Seth
Użytkownik
#52 - Wysłana: 11 Lip 2006 15:15:20
Więc trzeba wydłużyć służbę wojskową do 24 miesięcy , postawić na lepsze szkolenie zakończone udziałem w misjii z
ramienia ONZ lub NATO. Organizować szkolenia rezerwy raz w roku. Wykożystywać jej zasoby przy pierwszym


Arrrgh , a kto za to zapłaci ???????
Albo inaczej , komu proponujesz zabrać pieniądze , bo gwarantuję że będzie to kosztowne.
Jak na razie jeżeli chodzi o obronność Polski to wypadałoby się skupić na niemarnowaniu już zainwestowanych środków (patrz programy :Loara , Krab i Gawron) a nie szkoleniu na siłę ludzi którzy nie chcą mieć nic wspólnego z wojskiem.
Tak jak ostatnio przeczytałem: wojsko tym różni się od wymiaru sprawiedliwości , że wszyscy poborowi są z urzędu winni , a i warunki w wojsku są o wiele, wiele ... gorsze , no i z wojska nie wyjdziesz wcześniej za dobre sprawowanie
theczarek
Użytkownik
#53 - Wysłana: 11 Lip 2006 15:29:22 - Edytowany przez: theczarek
Więc trzeba wydłużyć służbę wojskową do 24 miesięcy


ale teraz to dojebałes! az ROK z zycia mają nam zabierac?!!!



nie rok a dwa!!!!!!!!

w moim liceum na PO, m.in strzelamy z wiatrowek do celu
no tak ale nie oto chodzi - na co wam to strzelanie. Wiatrówka nie kałach i do szkolenia wojskowego ma się to nijak. Tak samo jak do zagadnień o których pisałem - nie wspomiałeś nic np o udzielaniu pierwszej pomocy zachowaniu w sytacji zagrożenia itp. Kolejny zapychacz czasu...

A wierz mi prestiż studiowania spadł. Może studentami uczelni prywatnych nie są te najgorsze dersy jak pisałeś ale bywa różnie. Kumpel robi prawo na UW wieczorowo, wpada dwuch kolesi na wykład najaranych trawą chichrolą się przez pół godziny w pierwszeym rzędzie. Jak im się znudziło wstają zwracająć się o wykładowcy :"Na razie stary" "Cześć siwy"...

Jak sam byłem w liceum to przepisywałem prace licencjackie i magisterskie ludziom z prywatnych uczelni. Język jakiego używali w tych pracach do polskiego się miał nijak i na miejscu promotorów wywaliłbym ich na zbity pysk jakby z czymś takim przeszli. A ONI ZA TO DYPLO DOSTAWALI.

A takim dDreso jak mają kasę chce się studiować żeby nie iść do woja.
Anonim
Anonimowy
#54 - Wysłana: 11 Lip 2006 16:52:10
nie wspomiałeś nic np o udzielaniu pierwszej pomocy zachowaniu w sytacji zagrożenia itp. Kolejny zapychacz czasu...

tez to mamy, ale ktos powiedizal ze tam sie tylko wkuwa jakies tabelki to powiedzialem ze nie tylko bo sie tez" strzela"
Anonim
Anonimowy
#55 - Wysłana: 11 Lip 2006 17:00:45
ej no ale 2 lata to naprawde przegięcie, to jest mnostwo czasu , mamy sie szkolic w czasach pokoju? rozumiem 4 mies, ale 2 lata? tyle to bylo za komuny jak byla zimna wojna. wtedy to moglo dojsc do wojny ale teraz sie nie zanosi jak juz mowilem najwyzej na nuklearną- fajnie ze poborowy ma szanse z bomba atomową., zreszta teraz sie znacznie zmienil swiat, i nie powinno sie inwestowac w regularne wojsko( bo mozna se je w dupe wsadzic przeciw glowicom nuklearnym,), ale w sluzby specjalne, szkolenia w szkolach na wypadek zamachow i te rzeczy...
Dan
Użytkownik
#56 - Wysłana: 12 Lip 2006 09:19:38
Nalepszy rozwiązaniem jest posiadanie tak licznej armii , by na jeden kilometr przypadał zawodowy żołnierz piechoty lub sił specjalnych mogący w razie konieczności liczyć na wsparcie altylerii , lotnictwa lub marynarki wojennej , dobrze zopatrzony i chroniony przez doborową gwardie przed atakami dywersantów czy sabotarzystów. Nie złe rozwiązanie , a jaka paranoja !
PS. Anonim nie bluzgaj albo od razu wyłącz się z dyskusji.
Picard
Użytkownik
#57 - Wysłana: 12 Lip 2006 10:45:48

[/i]Polski poborowy po podstawowym szkoleniu[i]

theczarek
Użytkownik
#58 - Wysłana: 12 Lip 2006 11:33:37
Picard

Możesz miec więcej racji miz myślisz - taki niedoszkolony deliwent będzię raczej naśladował to co widział w flimach niż to czego nauczył się na "szkoleniu" A jak widać na załączonym obrazku flilmowi żołnieże niewiele wiedzą na temat umocnionych pozycji, okopywania się i za przeproszeniem dbania o własny tyłek.
Jurgen
Moderator
#59 - Wysłana: 12 Lip 2006 11:49:04
Polski poborowy po podstawowym szkoleniu

 Strona:  ««  1  2 
USS Phoenix forum / Różności / Obowiązkowa służba wojskowa dla wszystkich.

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!