USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Kogo jeszcze obchodzi PROGRAM KOSMICZNY?
 Strona:  ««  1  2  ...  37  38  39  40  41  ...  86  87  »» 
Autor Wiadomość
Eviva
Użytkownik
#1141 - Wysłana: 30 Mar 2010 20:04:14
Odpowiedz 
Alek Roj

Jak w "Odysei kosmicznej"?
Alek Roj
Użytkownik
#1142 - Wysłana: 30 Mar 2010 22:38:46
Odpowiedz 
Bardziej jak w "Vahanarze", choć też nie do końca.
Eviva
Użytkownik
#1143 - Wysłana: 31 Mar 2010 17:19:27
Odpowiedz 
Alek Roj

Brzmi coraz ciekawiej... Opublikuj gdzieś.
Q__
Moderator
#1144 - Wysłana: 31 Mar 2010 19:06:37
Odpowiedz 
Eviva

O ile sie nie mylę, Alek Roj zamierza tak postąpić. I chyba nawet wiem w jakim wydawnictwie .
Eviva
Użytkownik
#1145 - Wysłana: 31 Mar 2010 19:15:20
Odpowiedz 
Q__

Bardzo mnie to cieszy. Przyjemnie popatrzeć, jak komuś coś się udaje.
Sh1eldeR
Użytkownik
#1146 - Wysłana: 3 Kwi 2010 16:44:56 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Odpowiedz 
Już za kilka dni prom kosmiczny Discovery poleci na ISS w ramach misji STS-131. Prom dostarczy na stację naprawdę dużą ilość ładunku (najwięcej od misji STS-107). Większość z tego ładunku Discovery przewiezie na pokładzie Wielofunkcyjnego Modułu Logistycznego Leonardo (w skrócie MPLM, z ang. Multi-Purpose Logistics Module). Astronauci z ISS dostaną sporo sprzętu naukowego, a także oczywiście zapasy jedzenia. Oprócz modułu logistycznego Leonardo, prom przewiezie w ładowni odnowiony zbiornik amoniaku, wykorzystywanego w systemie chłodzenia Stacji. Zbiornik był już na ISS, ale misja STS-128 przywiozła go na Ziemię, gdzie został wyremontowany i ponownie napełniony. Załoga Discovery zainstaluje go ponownie na stacji, a na Ziemię zabierze pusty zbiornik, który wykorzystywany jest obecnie.

Zaplanowano 3 spacery kosmiczne (EVA). Zdecydowana większość czasu tych EVA zostanie poświęcona na wymianę zbiornika amoniaku, choć astronauci wymienią też uszkodzony żyroskop.

Załogę Discovery będzie stanowiło 7 osób, z czego aż 3 to będą kobiety. Ponieważ na Stacji obecnie przebywa jedna pani, będziemy mieli mały rekord -- po raz pierwszy w kosmosie znajdą się 4 astronautki naraz.

Start zaplanowany jest na poniedziałek, 5 kwietnia 2010. Pierwsze podejście do startu (trzymajmy kciuki, żeby udało się już za pierwszym razem!) ma się odbyć o godzinie 12:21 naszego polskiego czasu (CEST), czyli 6:21 rano ichniejszego EDT. Szanse na to, że pogoda dopisze oceniane są na 80%.

Jak zwykle, transmisję ze startu będzie można oglądać na żywo w Internecie, na stronie NASA TV.
Q__
Moderator
#1147 - Wysłana: 3 Kwi 2010 20:44:18
Odpowiedz 
Sh1eldeR

Wspaniale mieć Cię na Forum :
http://www.startrek.pl/article.php?sid=948
Hicek
Użytkownik
#1148 - Wysłana: 5 Kwi 2010 11:02:30
Odpowiedz 
Evelin Siv
Użytkownik
#1149 - Wysłana: 8 Kwi 2010 09:27:36
Odpowiedz 
http://www.tvn24.pl/-1,1651120,0,1,planetoida-mini e-nas-o-wlos,wiadomosc.html
Dziś Ziemię w odległości 359 tys. km czyli mniej więcej tyle, co odległość Księżyca od Ziemi, minie planetoida szerokości 22 m. Choć nie stanowi zagrożenia, naukowcy cały czas obawiają się, że w końcu coś uderzy i zniszczy Ziemię. Jak do tej pory było dużo przesłanek o zagładzie Ziemi. Wyprodukowano różne filmy na ten temat np. słynny "Armageddon" czy ostatnio "2012". Reżyserzy łapią okazje by nakręcić jakiś nowy film z tematem na czasie, a temat globalnej katastrofy dobrze się sprzedaje.
Astronomowie od lat przygotowują różne możliwości na wypadek takiego zagrożenia:
Scenariusz 1. Nuklearny atak
Scenariusz 2. Uderzenie rakiety
Scenariusz 3. Kosmiczne zwierciadła
Scenariusz 4. Grawitacyjny ciągnik
Scenariusz 5. Odciągnięcie planetoidy
Scenariusz 6. Pomalowanie powierzchni
Jak będziecie mogli przeczytać na podanej przeze mnie stronie, pierwszy scenariusz jest jak z filmu "Armageddon", czyli umieszczenie ładunków nuklearnych we wnętrzu planetoidy, ale oczywiście wiąże się z tym wiele trudności.
A ostatni scenariusz brzmi śmiesznie: pomalowanie powierzchni planetoidy farbą odblaskową, która rzekomo może zmienić jej kurs. Ale musieliby zdobyć bardzo dużo tej farby i wymyślić sposób wyłożenia jej na powierzchni. Aczkolwiek zastanawiam się jak ona może wpłynąć na lot planetoidy. Niestety nie ma podanego wyjaśnienia.
Q__
Moderator
#1150 - Wysłana: 8 Kwi 2010 10:44:47
Odpowiedz 
Evelin Siv

Chodzi o zmianę "nacisku" promieniowania słonecznego na powierzchnię planetoidy. Zmiany pozornie minimalne, ale gdy się skumulują, zwł w próżni w, której nie ma stawiającego oporu powietrza, a siły grawitacji równoważą się na tyle, że ciało unosi się swobodnie, może to solidnie odmiecić trajektorię planetoidy.

Oglądałaś "Explorers"? Chodzi - z grubsza - o ten sam efekt.
Evelin Siv
Użytkownik
#1151 - Wysłana: 8 Kwi 2010 11:51:36
Odpowiedz 
Q__
Dzięki byłam bardzo ciekawa jak to możliwe

Q__:
Oglądałaś "Explorers"? Chodzi - z grubsza - o ten sam efekt.

Nie widziałam tego.
Q__
Moderator
#1152 - Wysłana: 8 Kwi 2010 11:58:21 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Evelin Siv

Polecam, bardzo fajny odcinek DS9 (a rzadko to mówię o odcinkach tej serii *).

Polecam też ten artykulik na naszej stronie głownej, na którą naprawdę warto zaglądać:
http://www.startrek.pl/article.php?sid=942


-------------------------------------------------- --------
* no dobra, DS9 jest ostatnim jak dotąd Trekiem mającym sporo dobrych odcinków...
Evelin Siv
Użytkownik
#1153 - Wysłana: 8 Kwi 2010 13:57:29
Odpowiedz 
Q__
Dzięki w wolnej chwili obejrzę ten odcinek i przeczytam artykuł
Sh1eldeR
Użytkownik
#1154 - Wysłana: 19 Kwi 2010 13:34:27 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Odpowiedz 
Discovery ma lądować dzisiaj (poniedziałek, 19 kwietnia). Lądowanie w Centrum Lotów Kennedy'ego przewidziane było na 14:48 naszego czasu, ale z powodu złej pogody to pierwsze okno nie mogło zostać wykorzystane. Następne okno daje lądowanie o 16:23 naszego czasu, przy czym należy pamiętać, że to moment przyziemienia, więc samo lądowanie zaczyna się nieco wcześniej. Można je oglądać na żywo na stronie NASA TV

Prom będzie podchodził do lądowania nietypową trajektorią. Zamiast zbliżyć się do Florydy od południowego-wschodu, od strony oceanu, będzie leciał od północnego zachodu i przeleci nad całymi Stanami Zjednoczonymi w kierunku południowo-wschodnim. Mieszkańcom niektórych stanów da to spektakularne widoki.

Aktualizacja:
Z drugim oknem lądowania też może być ciężko. Całe szczęście, że pierwsze nie zostało wykorzystane, bo teraz -- gdy Discovery podchodziłby do lądowania -- widoczność jest dość słaba (ok. 1.5 mili), a nieopodal pada deszcz.

Niestety drugie podejście wcale nie musi natrafić na lepszą pogodę. A cała procedura lądowania -- od odpalenia silników hamujących na orbicie do przyziemienia -- trwa ponad godzinę. I nie da się jej anulować. Trzeba więc wszystko planować z wyprzedzeniem.

Aktualizacja:
Niestety, chmury były zbyt nisko żeby lądowanie było bezpieczne. Drugie podejście zostało więc anulowane. To jest problem: dzisiaj nie ma już okien umożliwiających lądowanie. Astronauci będą musieli spróbować jutro, prawdopodobnie około południa naszego czasu.

Ciężka sprawa, bo to była długa misja -- astronauci są już w kosmosie 15 dzień. Jutro będzie 16. Na razie nie ma niebezpieczeństwa; najdłuższe misje trwały ponad 17 dni. Ale rozważane są różne opcje lądowania, w tym rezygnacja z KSC i podejście do Bazy Edwards. Takie rozwiązanie spowoduje, że prom będzie musiał zostać przeniesiony do macierzystej bazy w KSC na plecach przerobionego Boeinga 747.

Aktualizacja:
Pierwsze jutrzejsze okno umożliwia lądowanie w KSC o 13:33 naszego czasu.
Q__
Moderator
#1155 - Wysłana: 22 Kwi 2010 21:24:40
Odpowiedz 
Picard
Użytkownik
#1156 - Wysłana: 13 Maj 2010 09:25:33
Odpowiedz 
Kogoś tam obchodzi, bo Jowisza podglądają:

http://wyborcza.pl/1,75476,7872869,Jowisz_zgubil_p asek.html
Picard
Użytkownik
#1157 - Wysłana: 18 Maj 2010 15:46:53
Odpowiedz 
Mogę Wam polecić dyskusje na temat co by było gdyby Mars i Wenus nadawały by się do zamieszkania przez człowieka i występowało by na tych planetach życie:
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=67990 &st=0
Rozmarzyłem się w tym temacie, nie ma co!
Evelin Siv
Użytkownik
#1158 - Wysłana: 24 Maj 2010 20:08:23
Odpowiedz 
Adek
Użytkownik
#1159 - Wysłana: 25 Maj 2010 02:24:18
Odpowiedz 
Evelin Siv:
Planeta pożerana przez gwiazdę
http://odkrywcy.pl/kat,111394,title,Planeta-pozera na-przez-gwiazde,wid,12293192,wiadomosc.html?smg4s ticaid=6a395

tak wpadło w ręce do daje linka ;)

Świetne zdjęcie. Generalnie upodobałem sobie ostatnio ten dział.

Ps Ja dziś nie wstałem tak wcześnie (3:29 wg prawdziwego zegara ). Ja po prostu jeszcze nie zasnąłem i może w ogóle nie będę spał?. Jakieś rady na bezsenność poproszę. Dobrze, że jeszcze można miło spędzać noc z trekiem.
Sh1eldeR
Użytkownik
#1160 - Wysłana: 25 Maj 2010 02:50:27 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Odpowiedz 
Evelin Siv
To ciekawa sprawa. Gorące Jowisze to już żadna nowość, ale ten bije wszelkie rekordy bycia blisko swojej macierzystej gwiazdy. Ile takich cudów jeszcze tam jest? Wokół jakiego procenta gwiazd krążą planety? Na jakim procencie z tych planet panują znośne dla nas warunki? A na jakim procencie jest jakieś życie? Dopiero zaczynamy powoli (bardzo powoli) odpowiadać na najprostsze z tych pytań.

Śmieszne jest to, że planet typu ziemskiego, w dodatku krążących w strefie życia może być mnóstwo. A my na razie tego nie możemy sprawdzić. Bo odkrywamy tylko najbardziej masywne planety. Zwykle gazowe giganty. Choć skaliste też już odkryliśmy -- i powinniśmy ich widzieć coraz więcej w miarę jak konstruujemy coraz lepszy sprzęt obserwacyjny.

Adek
Śpij! Ja też nie śpię, ale dla mnie to teraz norma. Jestem nocnym markiem i nie mam problemu, żeby się przestawić nawet na siedzenie do 5 czy 6 rano. Choć jak łażę na rano do roboty (co mi się dawno nie zdarzyło), czy coś w tym stylu, to przestawiam się na normalniejszy tryb. Niemniej jednak spać trzeba. Zawsze, gdy całkowicie olewam sen w nocy, to czuję się potem fatalnie i na pewno też tak będziesz miał. Nawet leżenie w łóżku i zasypianie na zasadzie krótkich drzemek jest lepsze niż nic.

Co może pomóc? Nie pij żadnej kofeiny wieczorem (kawa, energy drinki etc.). Nie jedz dużo. Jeśli nie masz problemów z trawieniem to możesz zjeść coś dosyć ciężkostrawnego, ale z białkiem (np. jajka/jajecznica etc.). A jak coś Ci w brzuchu jeździ, to zjedz coś normalniejszego, ale nie w dużych ilościach.

Przewietrz pokój ;). Albo się przewietrz czy poruszaj trochę w dzień. Czasem to też pomaga.

Inna możliwość: olej to, kup teleskop i zostań astro-amatorem :D. O tej godzinie pojawia się już nad horyzontem Jowisz; nawet w niewielkim teleskopie widziałbyś jego księżyce i pasy atmosfery. No i Wielka Mgławica w Andromedzie jest już dość wysoko, poniżej i trochę z prawej tej wielkiej litery M utworzonej przez gwiazdozbiór Kasjopei.
Evelin Siv
Użytkownik
#1161 - Wysłana: 25 Maj 2010 10:37:04
Odpowiedz 
Sh1eldeR\
Fajne rady to trzeba zbierać na teleskop. Oh, jak bym chciała taki mieć

A ja raczej nie mam problemów z zasypianiem. Chyba, że dużo stresów i psychicznie źle się czuje to mogę z godzinę się pokręcić w łóżku. A tak to nie. Na ogól jem późno i pije mocną herbatę i śpię mocnym snem
Sh1eldeR
Użytkownik
#1162 - Wysłana: 4 Cze 2010 19:28:58 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Odpowiedz 
Spory obiekt uderzył w Jowisza wczoraj, 3 czerwca ok. 20:30 UTC. Trudno ocenić, czy była to kometa, czy asteroida. Uderzenie było potężne i widoczne z Ziemi nawet przez co lepsze amatorskie teleskopy.

Katastrofę zobaczył i zarejestrował na filmie wideo Anthony Wesley, astronom-amator z Australii. Eksplozję widać na poniższym zdjęciu jako jasną tarczkę po wschodniej stronie Jowisza, nieco poniżej równika:

Uderzenie w Jowisza

Dostępny jest także krótki filmik (plik WMV).

Masa, skład chemiczny i prędkość impaktora są póki co nieznane, ale rozmiary eksplozji pozwalają przypuszczać, że gdyby uderzył w Ziemię, skutki byłyby co najmniej poważne.

Takie zderzenia nie są niespotykane, ale z drugiej strony nie są codziennością. Stosunkowo rzadko udaje się je zarejestrować zupełnie przypadkowo. Gdy w 1994 roku obliczono, że kometa Shoemaker-Levy 9 znalazła się na kursie kolizyjnym z największa planetą Układu Słonecznego, wszystkie dostępne teleskopy oraz kamery sondy Galileo zostały skierowane na Jowisza. Wczoraj nikt nie spodziewał się uderzenia i zarejestrowanie go można uznać za łut szczęścia.

Wygląda na to, że kolizja -- choć potężna -- miała sporo mniejsze skutki niż zderzenie z kometą z 1994 roku. Wtedy na tarczy planety pojawiły się ciemne plamy, widoczne jeszcze przez wiele dni. Na zdjęciach wykonanych dzisiaj nie widać podobnych blizn.

Jowisz jest niekiedy nazywany odkurzaczem Układu Słonecznego. Jego masa jest dwa i pół raza większa od masy wszystkich pozostałych planet razem wziętych. Potężne pole grawitacyjne Jowisza ściąga spore ilości asteroid i komet, które mogłyby się zderzyć z innymi planetami, w tym z Ziemią. Z drugiej strony to właśnie grawitacja gazowego giganta może mieć decydujący wpływ na wytrącanie groźnych obiektów z ich stabilnych orbit. Być może Jowisz tylko sprząta bałagan, który sam stworzył. Zdania na ten temat są jednak podzielone i część naukowców twierdzi, że gdyby nie protekcja Jowisza, potężne uderzenia sterylizowałyby Ziemię znacznie częściej niż raz na kilkadziesiąt milionów lat.

Pozostaje mieć nadzieję, że obserwowanie takich kosmicznych katastrof nakłoni ludzkość do przeznaczenia większych środków na program kosmiczny i obronę Ziemi przed podobnymi zagrożeniami.

Prędzej czy później nadejdzie dzień, w którym Jowisza nie będzie w odpowiednim miejscu, by przyjąć uderzenie na siebie. Wtedy wszystko będzie zależało od nas. Albo udowodnimy, że w czymś jednak jesteśmy lepsi od dinozaurów i potrafimy nie tylko niszczyć swoją planetę, ale również jej bronić, albo będziemy przez kilka miesięcy żałować, że nie przeznaczyliśmy paru miliardów dolarów na stworzenie planu awaryjnego.

(źródło)

***

Dzisiaj zapowiadają się u mnie dobre warunki obserwacyjne, więc jeśli dotrwam do tej 3 rano, to skieruję teleskop na Jowisza. Wątpię jednak, by przy tak niesprzyjającym ustawieniu planety (nisko nad horyzontem) i niewielkich możliwościach sprzętu udało mi się coś zobaczyć. Ciekawostką jest, że ciemne blizny po uderzeniu, jak te spowodowane przez kometę Shoemaker-Levy 9 były możliwe do zaobserwowania przez stosunkowo proste, amatorskie teleskopy. Wątpię jednak, by jakieś plamy pojawiły się teraz, skoro nie były widoczne po poprzednim obrocie planety.
Q__
Moderator
#1163 - Wysłana: 4 Cze 2010 19:50:42
Odpowiedz 
Sh1eldeR

Zaraz to wrzucimy na main site.
Poklok
Użytkownik
#1164 - Wysłana: 4 Cze 2010 19:53:54
Odpowiedz 
Sh1eldeR:
Jowiszowi dziękujemy za kontynuowanie roli kosmicznego odkurzacza. Wygląda na to, że tym razem nawet nie poczuł, że coś w niego uderzyło -- na fotkach robionych parę godzin po katastrofie nie widać charakterystycznych, ciemnych śladów na tarczy.

Może jakiś pomnik mu postawimy? I wbrew pozorom wcale nie żartuję. Skoro nawet Zygmunt III Waza ma swoją kolumnę...
Eviva
Użytkownik
#1165 - Wysłana: 4 Cze 2010 20:09:41
Odpowiedz 
Sh1eldeR:
Jowiszowi dziękujemy za kontynuowanie roli kosmicznego odkurzacza.

To zastanawiające, że starożytni nadali imię Ojca Bogów akurat tej planecie, od której zależy los ludzkości...
Evelin Siv
Użytkownik
#1166 - Wysłana: 11 Cze 2010 15:44:12
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#1167 - Wysłana: 11 Cze 2010 18:35:30 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Akcja jak sadze godna poparcia, pokażmy siłę polskiej SF , Lemowi sie zwyczajnie należy, a Trekowi w Polsce to też, wbrew pozorom, pomoże:
http://mrw.blox.pl/2010/06/Wyslijmy-Lema-w-kosmos. html
Głosować można TU:
http://www.nauka.gov.pl/na-skroty/konkurs/

Evelin Siv

Fajne. Z tej okazji przypomnę sobie "Explorers" (który to raz? ).
Sh1eldeR
Użytkownik
#1168 - Wysłana: 11 Cze 2010 20:58:04 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Odpowiedz 
Evelin Siv
Q__
Oszczędziliście mi roboty! Ten tydzień był wyjątkowo owocny w "kosmiczne" newsy. Nie miałem czasu napisać posta, bo wydarzeń było sporo -- w tym te dwa opisane przez Was.

Nie muszę mówić, że popieram głosowanie na "Lema". Nie dość, że Ojczulkowi się należy, to jeszcze ta nazwa zwyczajnie jest najlepsza ze wszystkich -- moim skromnym zdaniem. "Lem" brzmi super. Będzie super brzmiało w wiadomościach, w prasie. A "Polonia eueueueue"? Nie tak dobrze.

Żeby nie było, że jestem leniwy, napiszę pokrótce o pozostałych wydarzeniach z tego tygodnia, o których warto wspomnieć.

***

Korea Południowa (czyli "ci dobrzy") po raz kolejny podjęła próbę umieszczenia na orbicie satelity za pomocą rakiety własnej konstrukcji. Niestety, próba się nie powiodła. Informacje są nieco sprzeczne. Koreańczycy z początku podawali, że kontakt z rakietą urwał się po ośmiu minutach od startu, ale potem mówiono, że już po dwóch minutach. Mniej więcej w tym momencie umieszczona na rakiecie kamera zarejestrowała błysk, czy też eksplozję.

Co ciekawe, prawdopodobnie eksplodował pierwszy stopień rakiety, zbudowany praktycznie w całości przez... Rosjan. Produkcji koreańskiej był drugi stopień oraz satelita, który niestety także został oczywiście utracony.

Koreańczycy się nie poddają i już planują trzeci start tej samej rakiety. Trzymajmy za nich kciuki!

(źródło: USA Today, CNN)

***

I jeszcze jeden DUŻY news.

Nie wiem czy słyszeliście o University Rover Challenge -- zawodach dla bezzałogowych, marsjańskich łazików skonstruowanych przez studentów uczelni z całego świata? W sumie do walki stanęło 12 łazików, które przez 3 dni były testowane w ekstremalnych warunkach na pustyni Utah, mającej symulować Marsa. Na roboty czekały 4 zadania, w tym dowiezienie apteczki do rannego astronauty, naprawa sprzętu, czy poszukiwanie życia.

I teraz słuchajcie tego. Z 12 drużyn, tylko jedna była z Europy. Zgadnijcie z jakiego kraju?

Z Polski! Tak! Mieliśmy swój zespół, który wystawił robota Magma. Z 12 drużyn już na samym początku zostało tylko 7, bo sędziowie jeszcze przed dopuszczeniem robotów do zadań bardzo surowo oceniali, czy spełniają wymagania odnośnie wagi, jakości wykonania i materiałów itp. Nasza Magma się zakwalifikowała! Mało tego! Zajęła... trzecie miejsce!

To naprawdę świetny wynik i ogromne brawa należą się twórcom robota: studentom Wydziału Mechanicznego Politechniki Białostockiej i Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, a także członkom Mars Society Polska.

(źródło: AstroNEWS)

***

Jest jeszcze trzecia sprawa, o której warto wspomnieć. Ale z braku czasu najpierw się spytam, czy ktoś z forumowiczów do tego newsa się kwalifikuje. Ma ktoś z Was teleskop, lornetkę, albo bardzo, bardzo ciemne niebo (kilkadziesiąt kilometrów do najbliższego miasta)? Jeśli tak, to przez najbliższe dni macie możliwość bardzo ciekawych obserwacji astronomicznych. Na niebie będziemy mieli wyjątkowego gościa .

***

edycja: Jeszcze jeden news mi umknął.

Dość ciekawą historię ma japońska, supernowoczesna sonda Hayabusa. Wyposażona w silniki jonowe, została wystrzelona w 2003 roku z nietypową misją. Miała "wylądować" na niewielkiej, stosunkowo bliskiej asteroidzie, pobrać próbki, a następnie wystartować i... wrócić z nimi na Ziemię (!).

Plan ambitny, szczególnie że pobranie materiałów z małej asteroidy to nie jest prosta sprawa. Jej grawitacja jest tak mała, że trudno jest wbić jakiś próbnik czy wiertło w powierzchnię, bo odrzut mógłby sprawić, że cała sonda by "wystartowała" i opuściła asteroidę.

Hayabusa została więc nietypowo zaprojektowana. Na dole miała taki jakby bolec i za jego pomocą Hayabusa miała tylko dotknąć na chwilę powierzchni, co wystarczyłoby do pobrania próbek.

Podczas automatycznej procedury lądowania wystąpiły jednak problemy. Częściowo utracono kontakt z sondą gdy była tuż nad powierzchnią. Naukowcy wysłali sygnał anulujący lądowanie. Odczyty były jednak dziwne. Sugerowały, że sonda wisiała sobie 10 metrów nad powierzchnią asteroidy.

Misja niemal byłaby uznana za porażkę, ale po dokładnej analizie danych telemetrycznych okazało się, że sonda przez te pół godziny... przebywała na powierzchni asteroidy!

Sam próbnik nie został uruchomiony, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że przypadkowo dostała się do niego pewna ilość materiału z asteroidy. Dlatego naukowcy wysłali sondzie rozkaz zalakowania próbek, a sama sonda ruszyła w drogę powrotną do Ziemi.

Parę dni temu dokonano ostatnich korekt kursu. Sonda jest już blisko i wejdzie w atmosferę 13 czerwca bieżącego roku, czyli już za kilka dni. I na tym polega ten news: kończy się misja Hayabusy!

Samo ponowne wejście w atmosferę -- podobnie jak napęd i misja sondy -- również będzie nietypowe. Silniki jonowe sondy operowały praktycznie non stop przez kilka lat. Profil misji sprawia, że sonda wraca do nas mając bardzo wysoką prędkość. Ponowne wejście atmosferę nastąpi przy prędkości około 44 000 km/h (promy kosmiczne i inne statki załogowe wchodzą z prędkością ok. 28 000 km/h). Nie ma możliwości, by sama sonda wytrzymała wejście przy takiej prędkości. Ale w ostatniej chwili, na kilka godzin przed spotkaniem z Ziemią, sonda spełni swoje ostatnie zadanie: wystrzeli niewielką kapsułę z pobranymi próbkami. Kapsuła ta jest otoczona silną osłoną termiczną i ma wytrzymać lądowanie.

Trzymajmy kciuki, by w tych ostatnich dniach funkcjonowania Hayabusy wszystko poszło dobrze. I aby okazało się, że kapsuła z próbkami będzie pełna.

(źródło: Nature)
Evelin Siv
Użytkownik
#1169 - Wysłana: 11 Cze 2010 21:59:47
Odpowiedz 
Q__
Drugi raz jak sądzę ;) oglądałam odcinek. Świetny taki inny i ciekawy ja bym się bała czymś takim lecieć. Inna sprawa, że bałabym się polecieć w kosmos choć bardzo bym chciała (ale tylko takim statkiem jak w Treku )
Darnok
Użytkownik
#1170 - Wysłana: 11 Cze 2010 22:28:23
Odpowiedz 
Sh1eldeR:
Jest jeszcze trzecia sprawa, o której warto wspomnieć. Ale z braku czasu najpierw się spytam, czy ktoś z forumowiczów do tego newsa się kwalifikuje. Ma ktoś z Was teleskop, lornetkę, albo bardzo, bardzo ciemne niebo (kilkadziesiąt kilometrów do najbliższego miasta)? Jeśli tak, to przez najbliższe dni macie możliwość bardzo ciekawych obserwacji astronomicznych. Na niebie będziemy mieli wyjątkowego gościa .

Kwalifikuję się, tylko gdzie mam patrzyć i na co? ;] asteroida jakaś? planeta?
 Strona:  ««  1  2  ...  37  38  39  40  41  ...  86  87  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Kogo jeszcze obchodzi PROGRAM KOSMICZNY?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!