USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Kogo jeszcze obchodzi PROGRAM KOSMICZNY?
 Strona:  ««  1  2  ...  30  31  32  33  34  ...  86  87  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#931 - Wysłana: 13 Sier 2009 00:01:11
Niemcy nieśmiało przymierzają się do Księżyca:
http://www.rp.pl/artykul/9139,347968_Niemcy_chca_w yslac_misje_na_Ksiezyc.html
Sh1eldeR
Użytkownik
#932 - Wysłana: 24 Sier 2009 23:07:32 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Jutro rano (we wtorek) prom kosmiczny Discovery startuje rozpoczynając kolejną misję na ISS -- STS-128. Aktualnie jest w trakcie tankowania. Start planowany jest na 1:36am ET, czyli 7:36 rano u nas. Szanse na sprzyjające startowi warunki pogodowe oceniane są na 80%. Start może oczywiście zostać odwołany i przesunięty; ostatnio Endeavour wystartował dopiero za szóstym razem (ale czasami promy startują i za pierwszym ;) ).

Discovery wiezie na ISS sporo wyposażenia. Co ciekawe, przy powrocie będzie testował nową osłonę termiczną, mająca chronić statki kosmiczne następnej (a może poprzedniej?) generacji, Oriony. Nowym materiałem będą pokryte dwie płytki promu.

Można się trochę martwić o stan zewnętrznego zbiornika paliwa. W poprzedniej misji sprawiał trochę problemów i teraz długo debatowano, czy można zatwierdzić zbiornik do tej misji, czy trzeba wprowadzić dodatkowe modyfikacje. Uznano jednak, że wszystko będzie OK. Miejmy nadzieję, że rzeczywiście wszystko będzie w porządku.

Start będzie można (jak zwykle) oglądać na żywo na NASA TV, jeśli ktoś jest rannym ptaszkiem .
Q__
Moderator
#933 - Wysłana: 25 Sier 2009 08:26:33
Sh1eldeR
Użytkownik
#934 - Wysłana: 25 Sier 2009 11:24:26
Ano zła. Kilka mil od wyrzutni waliły błyskawice, a na samej wyrzutni padał deszcz. Najgorsze jest to, że astronauci byli już na pokładzie promu, gdy odwołano start. W poprzednim locie Endeavoura 3 (z 6) odwołań nastąpiły jeszcze zanim załoga weszła na pokład, więc nie było to tak męczące.

Następna próba w środę o 1:10am ET, czyli u nas 7:10 rano. Obecnie szacuje się, że istnieje 30% szansa, że i ten start zostanie odwołany z powodu złej pogody.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#935 - Wysłana: 25 Sier 2009 13:19:21 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Ogromna porażka niedoszłej kosmicznej potęgi

Kosmiczny program Korei Południowej doznał ogromnej porażki, zaraz po tym jak w przestrzeń kosmiczną została wystrzelona pierwsza rakieta z tego kraju – informuje serwis CNN.
Minister nauki Ahn Byung-man poinformował, że rakieta, która miała wynieść na orbitę południowokoreańskiego satelitę, wystartowała zgodnie z planem. Urządzenie po oddzieleniu się od rakiety nośnej nie znalazło się jednak na wyznaczonej orbicie. Nie wiadomo, co dokładnie stało się z satelitą.

Koreańczycy współpracowali z rosyjskimi naukowcami, którzy zapewnili niezbędną technologię do wystrzelenia rakiety. Została ona wystrzelona z centrum kosmicznego Naro na południowym wybrzeżu kraju.

Seul liczył, że po umieszczeniu przez rakietę rodzimego satelity na orbicie okołoziemskiej dołączy do elitarnego klubu dziesięciu państw świata, dysponujących takimi możliwościami. Korea Południowa zapowiedziała także wysłanie w 2025 roku własnej misji bezzałogowej w kierunku Księżyca.

http://wiadomosci.onet.pl/2031007,441,item.html
Sh1eldeR
Użytkownik
#936 - Wysłana: 25 Sier 2009 14:42:33 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Ogromna porażka? Że pierwszy satelita nie wszedł idealnie na wyznaczoną orbitę? Rety, oni chyba przesadzają. Nawet Stanom Zjednoczonym to się zdarza. Czasem prom nie osiągnie właściwej orbity, a czasem nie uda się satelicie. Nieraz nawet udaje się to naprawić, poprzez sprytne dysponowanie paliwem silniczków manewrowych.

Sam news jest niestety lakoniczny -- może informacje udostępnione przez Koreę takie były (a może rzeczywiście utracili z satelitą jakikolwiek kontakt). Jeśli satelita osiągnął orbitę, tylko nieprawidłową, to trudno to nazwać porażką -- na pewno nie ogromną. Jeśli zaś orbita nie została osiągnięta i satelita po drodze wybuchł lub spadł z powrotem na Ziemię... to już byłoby poważne. A osiągnięcie (niekoniecznie właściwej) orbity przez pierwszego krajowego satelitę można uznać za częściowy sukces.
Sh1eldeR
Użytkownik
#937 - Wysłana: 26 Sier 2009 00:22:55
No to startu w środę rano nie będzie. Zauważono usterkę zaworu przy głównym napędzie. To może być coś poważnego; NASA w nocy zwoła zebranie, na którym ustalą plan działania.

Myślę, że niewiele osób zdaje sobie sprawę, jak skomplikowane i trudne jest odpalenie promu. W końcu jest to poniekąd czynność rutynowa -- było już ponad 100 startów. Ale nie oznacza to, że każdy następny jest łatwy, czy "typowy". Prom ma milion(y) części i każda może się w każdej chwili zepsuć ;).
Q__
Moderator
#938 - Wysłana: 26 Sier 2009 14:18:57
Sh1eldeR

Sh1eldeR:
Prom ma milion(y) części i każda może się w każdej chwili zepsuć ;).

Przypominają się kassandryzmy Crichtona i Branieckiego. Im bardziej skomplikowany układ, tym większe ryzyko awarii. Ciekawe jak dano sobie z tym radę na Enerprise-D, że o SSD Executor'ze nie wspomnę .
Sh1eldeR
Użytkownik
#939 - Wysłana: 26 Sier 2009 15:57:40
Q__
To jest jeden z (niezbyt wielu) plusów budowy okrętów tak, jak to pokazano w ST IX. Wygląda to stosunkowo prymitywnie i na pałę, prawie jakby składali te okręty wbijając gwoździe w monotanium za pomocą zwykłych, pięciokilowych młotków ;). Oczywiście aż tak daleko to nie jest posunięte, ale widać, że np. do spawania kadłuba nie jest potrzebna nie wiadomo jaka precyzja. Na pewno dzisiaj tak byśmy promu nie robili! Na pewno wiele elementów jest robionych bardzo precyzyjnie, ale wiele innych -- nie.

Czemu? Bo nie muszą być tak robione. Po prostu monotanium, SIF, czy co tam jeszcze ma takie marginesy wytrzymałości, że drobne odchyły nie są super-istotne. Dzięki temu jak w okręt walnie kilka mikrometeoroid, albo trochę się poobija podczas zderzenia, czy bitwy, to nie jest tak, że milimetrowe odchylenia, czy parocentymetrowe luki w kadłubie powodują ogromne ryzyko katastrofy. Okręty z ST są twarde i to było wielokrotnie pokazywane. Przecież Entek w ST II był tak poobijany, że głowa boli, a wciąż latał, a naprawy polowe wystarczyły, by latał całkiem sprawnie.

Dlatego myślę, że w ST supernowoczesne, wytrzymałe materiały i technologie w stylu SIF-a powodują, że ogromna część błędów, które spowodowałyby duży problem na naszym promie kosmicznym, w ST przechodzi praktycznie bez echa.
Sh1eldeR
Użytkownik
#940 - Wysłana: 28 Sier 2009 01:53:46
Mało brakowało, a misja sondy LCROSS zakończyłaby się totalną porażką. Sonda została odpalona w czerwcu tego roku. Pozostaje przyczepiona do ostatniego członu rakiety, którym docelowo -- po wcześniejszym odczepieniu -- ma uderzyć w Księżyc, cobyśmy mogli dokonać pomiarów.

Problem w tym, że parę dni temu sondzie coś się pokiełbasiło. Uszkodzony czujnik położenia sygnalizował (nieprawidłowo) przechylenie, przez co sonda niepotrzebnie próbowała się ustabilizować... Oczywiście nic to nie pomagało, bo czujnik wciąż był uszkodzony i przekazywał złe dane. Na te manewry sonda zużyła 140 kg (!) zapasu paliwa. Na szczęście na pokładzie wciąż pozostało około 50 kg, co powinno wystarczyć na dokończenie misji (aczkolwiek "na styk"). Jak widać, sonda i tak miała bardzo duże rezerwy.

(źródło)

Jako ciekawostkę dodam, że LCROSS została odpalona razem (na tej samej rakiecie!) ze znacznie bardziej skomplikowaną i bardziej przypakowaną sondą Lunar Reconnaissance Orbiter. LRO dostarczył nam wspaniałych zdjęć Księżyca, w tym te potwierdzające, że rzeczywiście na nim wylądowaliśmy ;). (zdjęcia dostępne w artykule o LRO na wikipedii -- widać m.in. pozostałości po lądownikach z misji Apollo!)
Q__
Moderator
#941 - Wysłana: 28 Sier 2009 04:39:35
Sh1eldeR
Użytkownik
#942 - Wysłana: 29 Sier 2009 12:27:46
Discovery wreszcie poleciał! Start odbył się dzisiaj rano (naszego czasu), prom bezpiecznie osiągnął prawidłową orbitę. (źródło)

Q__
Ten serial pseudodokumentalny jest bardzo dobry! Wydaje się być na wysokim poziomie, jeśli chodzi o naukową wiarygodność, tak jeśli chodzi o parametry misji, jak i samą konstrukcję Pegasusa.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#943 - Wysłana: 29 Sier 2009 14:32:14
Sh1eldeR

On był emitowany również na TVP 2, nie wszyscy z załogi wrócą na Ziemie...nowotwory spowodowane nadmiernym promieniowaniem itp itd...
Q__
Moderator
#944 - Wysłana: 30 Sier 2009 01:34:53 - Edytowany przez: Q__
Sh1eldeR

Sh1eldeR:
Discovery wreszcie poleciał!

Wreszcie. Dobrze powiedziane.

FederacyjneMSZ:
Wydaje się być na wysokim poziomie, jeśli chodzi o naukową wiarygodność, tak jeśli chodzi o parametry misji, jak i samą konstrukcję Pegasusa.

Ne tylko wydaje się, ale i jest na takim poziomie. Tego powiewu realizmu brak mi w Treku, a przecież dałoby się go wprowadzić, nawet bez gwałcenia św. kanonu.

Swoją drogą to zabawne, że - z powodów techniczych - Pegasus musiał być nawet dłuższy niż ISD, ale zabiera znacznie mniejszą załogę.

FederacyjneMSZ

FederacyjneMSZ:
nie wszyscy z załogi wrócą na Ziemie

Na Ziemię to omi wogóle nia wrócą, ale nie chcę spoilerować
Sh1eldeR
Użytkownik
#945 - Wysłana: 30 Sier 2009 02:36:36
Q__
Skoro mowa o parametrach Pegasusa... Na stronie, do której linkowałeś, jeden parametr wydaje mi się dziwny. Piszą tam, że Pegasus ma 1.3km długości, ale waży tylko... 400 ton. Toż to tyle co skończona ISS. Nie za mało? Nawet uwzględniając to, że statek jest "cienki", prędzej bym powiedział, że waży z dziesięciokrotnie więcej, jakieś 4000 ton. No, może bym przesadził, ale tak z 1000 to minimum. Chyba że większa część długości to ażurowa kratownica? Nie widzę dokładnie na tym zdjęciu. Ta wielka tarcza z przodu też pewnie jest "nadmuchiwana" (ze stałą, rozkładaną ramą), bo niby jak mieliby ją wynieść na orbitę... Ale na stronie mówią, że wewnątrz statku jest tyle miejsca, że starczyłoby na 10 jumbo-jetów. Przecież każdy taki jumbo-jet ma masę startową 400 ton. Może w serialu podadzą masę Pegasusa, na stronie może być błąd, ale skoro tak powiedzieliby w serialu, to najwidoczniej jednak tak wielki statek mógłby być tak lekki (bo wątpię, by popełnili taki burak).
Q__
Moderator
#946 - Wysłana: 30 Sier 2009 09:03:57 - Edytowany przez: Q__
Jeszcze a'propos realizmu. Pechowo scancelowany serial "Virtuality" też był krokiem w podobnym kierunku (acz mniej realistycznym niż serialowa SOVTTP):
http://www.youtube.com/watch?v=zlbls6rVe9Q
http://www.youtube.com/watch?v=ST4t7qQU0Iw
http://www.youtube.com/watch?v=XMVi6YVBq-g
http://www.youtube.com/watch?v=JjvD67cyBNE

Ciekaw jestem jak przypadnie ci do gustu Pheaton?
Q__
Moderator
#947 - Wysłana: 10 Wrz 2009 11:04:53
Optymistyczne: smutny komiks o losach Łajki (zatytułowany po prostu "Łajka") odnosi sukcesy:
http://esensja.pl/komiks/recenzje/tekst.html?id=81 45

Jest zapotrzebowanie na takie historie, wystarczy je tworzyć (w obu znaczeniach tego słowa).
Sh1eldeR
Użytkownik
#948 - Wysłana: 10 Wrz 2009 15:53:22 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Tymczasem Discovery wraca dziś na Ziemię. Lądowanie planowane jest na 7:05 pm ET w czwartek, czyli na 1:05 naszego czasu w nocy z czwartku na piątek. Kilkanaście godzin temu astronauci przygotowywali się już do ponownego wejścia w atmosferę, sprawdzając systemy hydrauliczne i powierzchnie sterowe. Wszystko wygląda dobrze. Start Discovery przebiegł wyjątkowo gładko i nie wygląda na to, by prom odniósł jakiekolwiek uszkodzenia podczas startu, które mogłyby spowodować luki w osłonie termicznej, wyjątkowo niebezpieczne podczas ponownego wejścia. Wygląda na to, że Discovery jest w dobrej formie.

update [01:05]:
Procedura lądowania nie rozpoczęła się zgodnie z planem z powodu złej pogody w pobliżu lądowiska. Następna próba jest wyznaczona na godz. 2:40 naszego czasu (tej nocy).
update [01:44]:
Niestety warunki nie wyglądają dobrze i lądowanie zostało przełożone na następny dzień.
Sh1eldeR
Użytkownik
#949 - Wysłana: 12 Wrz 2009 00:56:30 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Z powodu złej pogody w okolicach macierzystej bazy promu -- Centrum Kennedy'ego -- postanowiono wykorzystać alternatywne lądowisko w Bazie Edwards w Kalifornii. Dla NASA będzie to oznaczało dodatkowe parę milionów dolarów w plecy, bo po wylądowaniu Discovery będzie musiał być przeniesiony na plecach specjalnie przygotowanego Boeinga 747 z powrotem do Centrum Kennedy'ego na Florydzie.

Lądowanie w bazie Edwards przewidziano na 2:53 tej nocy naszego czasu. Wszystko na razie wygląda dobrze, pogoda jest dobra. Załoga promu dostała pozwolenie na zamknięcie drzwi ładowni (podczas orbitowania są zawsze otwarte, bo na wewnętrznych powierzchniach mają radiatory chłodzące prom). Silniki OMS mają zostać uruchomione o 1:47 naszego czasu, co zapoczątkuje zejście z orbity. Trzymajmy kciuki!
Q__
Moderator
#950 - Wysłana: 12 Wrz 2009 01:34:45
Sh1eldeR

Sh1eldeR:
Trzymajmy kciuki!

Trzymam.

ps. zdjęcia Marsa zrobione przez the High Resolution Imaging Science Experiment (HiRISE) camera mounted on NASA's Mars Reconnaissance Orbiter:
http://hirise.lpl.arizona.edu/releases/sept_09.php
Sh1eldeR
Użytkownik
#951 - Wysłana: 12 Wrz 2009 03:01:03 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Discovery szczęśliwie wylądował, wszystko przebiegło wręcz idealnie. Sukces NASA!

Polecam oglądanie transmisji z lądowania na NASA TV. Na początku widać co prawda jedynie dane telemetryczne plus komentarz, ale gdy prom jeszcze jest na parudziesięciu kilometrach, kamery dalekiego zasięgu zaczynają go śledzić i od tego momentu aż do zatrzymania na pasie startowym można oglądać wszystko live.
Eviva
Użytkownik
#952 - Wysłana: 12 Wrz 2009 07:11:41
Q__

Ciekawe, czy znajda teraz kolejną "twarz Marsjanina".
Q__
Moderator
#953 - Wysłana: 13 Wrz 2009 22:50:53
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#954 - Wysłana: 13 Wrz 2009 23:03:57
Q__

Poszedł w ślady ojca...
Sh1eldeR
Użytkownik
#955 - Wysłana: 13 Wrz 2009 23:27:52
Q__
O w mordę, w artykule piszą, że pilot, który zginął, brał udział w nalotach na irackie instalacje atomowe... To jedna z legendarnych już akcji wykonanych przez Vipery, w ogóle jedna z pierwszych prawdziwych akcji bojowych F-16. To był głęboki rajd na iracki -- jeszcze nieukończony -- reaktor atomowy, myśliwce były poobwieszane ciężkimi bombami (po 2000 funtów, czyli po ok. tonę każda -- większych się praktycznie nie stosuje) i miały dodatkowe zbiorniki paliwa. W irackiej przestrzeni powietrznej myśliwce leciały parędziesiąt metrów nad pustynią, by uniknąć wykrycia. Przed samym atakiem lekko się wzbiły i prawie jednocześnie opadły na kompleks reaktora niemal z prędkością dźwięku. Co ciekawe to to, że każda jedna bomba trafiła w cel (!), a zaraz po ataku piloci włączyli dopalacze i wzbili się na paręnaście tysięcy metrów. Obrona przeciwlotnicza otworzyła ogień, ale żadna maszyna nie została nawet trafiona. F-16 udowodnił tym samym, że nawet z ciężkimi bombami dysponuje dużym zasięgiem i możliwością lotu na bardzo niskim pułapie, a do tego doskonałą celnością i przyspieszeniem już po ataku. Izraelscy piloci również zdobyli uznanie za umiejętności pokazane w tej misji, choć sam kraj został (nie mówię, że niesłusznie) skarcony za tego typu działania. Trzeba jednak dodać, że Izraelczycy zdecydowali się na taki akt agresji, ponieważ gdyby iracki reaktor został ukończony i uruchomiony, umożliwiłby Saddamowi skonstruowanie broni nuklearnej.

A teraz mamy informację, że jeden z tych kilku (ośmiu?) pilotów Viperów, którzy uczestniczyli w tym rajdzie, właśnie stracił życie, lecąc w swoim F-16... W dodatku jego ojciec zginął w katastrofie Columbii. Nie wiedziałem o tym powiązaniu, w ogóle nie znałem nazwiska tego pilota, ale ta akcja z 1981 to klasyk dla każdej osoby interesującej się współczesnymi samolotami bojowymi.
Q__
Moderator
#956 - Wysłana: 13 Wrz 2009 23:47:48
Sh1eldeR

Sh1eldeR:
A teraz mamy informację, że jeden z tych kilku (ośmiu?) pilotów Viperów, którzy uczestniczyli w tym rajdzie, właśnie stracił życie, lecąc w swoim F-16... /.../ Nie wiedziałem o tym powiązaniu, w ogóle nie znałem nazwiska tego pilota, ale ta akcja z 1981 to klasyk dla każdej osoby interesującej się współczesnymi samolotami bojowymi.

Zaraz. Poległy pilot miał 20 lat.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#957 - Wysłana: 13 Wrz 2009 23:48:38
Sh1eldeR

Sh1eldeR:
O w mordę, w artykule piszą, że pilot, który zginął, brał udział w nalotach na irackie instalacje atomowe...

Nie to jego ojciec, na chwalę Imperium zbombardował francuskie reaktory ( i zginął w promie kosmicznym w 2003 roku). A tu jego synuś się wykoleił...
Sh1eldeR
Użytkownik
#958 - Wysłana: 14 Wrz 2009 00:10:45
Q__
FederacyjneMSZ
Aha, to dzięki za sprostowanie, za szybko czytałem/za wolno myślałem. Kurczę, to ten ojciec niezły był -- tutaj taka akcja w F-16, potem lot na promie kosmicznym... A syn poszedł podobną drogą i też nie miał szczęścia, jak widać.
Sh1eldeR
Użytkownik
#959 - Wysłana: 9 Paź 2009 03:07:49
Mam nadzieję, że wszyscy już wiedzą lub dowiedzą się na czas z mediów, ale na wszelki wypadek przypominam:

Jutro (w piątek), o 13:31 naszego czasu, sonda LCROSS uderzy w Księżyc. Newsów na ten temat sporo, tutaj przykładowy:

http://gadzetomania.pl/2009/10/08/jutro-beda-strze lac-do-ksiezyca-obejrzyj-to/

Ostatni człon rakiety, do której była przyczepiona sonda, uderzy w Srebrny Glob z prędkością ok. 2.5 km / sek. Waży parę ton, więc zostanie po nim spory kraterek. Naukowcy mają nadzieję, że obserwując uderzenie uda się ustalić, czy na Księżycu jest woda w postaci lodu. Najpierw w Księżyc uderzy ten ostatni człon rakiety, a sama sonda będzie leciała za nim. Będzie obserwowała uderzenie i dokonywała pomiarów, a następnie sama uderzy w Księżyc.

Gołym okiem tego oczywiście widać nie będzie. Ba, trzeba do tego sporego, bo co najmniej 10-calowego teleskopu. Niestety z tego co wiem, nikt tu na forum takiego nie ma.

Ale całe zajście będzie na pewno transmitowane na NASA TV.
Sh1eldeR
Użytkownik
#960 - Wysłana: 27 Paź 2009 15:29:36 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Duże, DUŻE wydarzenie!!!

Za niecałe pół godziny, o 15:54, ma się odbyć pierwszy start nowiutkiej rakiety Ares I (ściślej: jej prototypu, Ares I-X). Ares I jest rakietą, która ma zabrać ludzi z powrotem na Księżyc:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ares_I

Ares I będzie wynosił na orbitę moduł załogowy statku księżycowego Orion. Jest rakietą opartą głównie na powiększonym SRB (Solid Rocket Booster -- te dwie białe rakiety bo bokach zbiornika paliwa promu kosmicznego). Będzie najpotężniejszą rakietą na paliwo stałe. Musi być bardzo niezawodna, ponieważ musi zdobyć atest do misji załogowych.

Ares I ma też (dużo) większego brata -- ciężką rakietę Ares V, silniejszą nawet od Saturn V i służącą m.in. do wyniesienia na orbitę lądownika księżycowego Altair oraz popchnięcia pary Altair+Orion w kierunku księżyca.

Start próbny Ares I-X można zobaczyć jak zwykle na NASA TV. Start może zostać przełożony zależnie od warunków atmosferycznych. Trzymajmy kciuki, bo ten start to podsumowanie lat pracy genialnych konstruktorów z NASA. Jeśli już pierwszy start się powiedzie, to będzie super. Naturalnie, nikt jeszcze nie będzie w tej próbie leciał na Księżyc . Nawet w pełni gotowy, ostateczny model Ares I nie doleci sam na Księżyc, a Ares I-X nie jest kompletną rakietą (np. jeden z segmentów rakiety testowej jest tylko makietą, tak samo jak cały drugi stopień rakiety).
 Strona:  ««  1  2  ...  30  31  32  33  34  ...  86  87  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Kogo jeszcze obchodzi PROGRAM KOSMICZNY?

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!