USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Różności / Kogo jeszcze obchodzi PROGRAM KOSMICZNY?
 Strona:  ««  1  2  ...  21  22  23  24  25  ...  86  87  »» 
Autor Wiadomość
Ethno
Użytkownik
#661 - Wysłana: 16 Kwi 2008 16:54:32 - Edytowany przez: Ethno
Delta

To surowiec, którego nie da się wyprodukować

E tam się nie da a ciocia Kathy co dała Kazonom

Delta

2. jesteśmy na to za leniwi (np. recycling).

Może Polska, ale większość zachodu ma już w domkach po 3,4 kosze - sam to widziałem i się trochę w tym gubiłem
Polacy też zaczynają już segregować i nosić do kolorowych koszy - w Krk ruszyła teraz dość spora kampania reklamowa o tej tematyce.

BTW
Ale już teraz pojawiają sie samochody typu Prius, czy ten lexus jakiś tam (ale to akurat lipa jest) które z jednego baku mają 3.

Tarnów zamówił autobusy specjalnie przystosowane do Biopaliw i w nimi są tankowane.

Ropa, węgiel, gaz - owszem na wyczerpaniu - ale ciągle mają nowe pomysły i to dość przyszłościowe np. paliwo wodorowe (można je spokojnie produkować, a po eksploatacji wraca skąd przyszło) - nie jest źle damy rade, musimy.

Przenoszę temat bo się offtop robi
Halbard
Użytkownik
#662 - Wysłana: 16 Kwi 2008 17:07:40 - Edytowany przez: Halbard
post przeniesiony
Delta
Użytkownik
#663 - Wysłana: 16 Kwi 2008 18:14:13
Ethno
E tam się nie da a ciocia Kathy co dała Kazonom

Tyz prowda. Stąd tekst w nawiasie mówiący, że się da tylko to nas będzie kosztować.
Q__
Moderator
#664 - Wysłana: 23 Kwi 2008 20:17:45
Wracając do tematu:

Stephen Hawking calls for Moon and Mars colonies
23:56 21 April 2008 NewScientist.com news service
David Shiga

Stephen Hawking called for a massive investment in establishing colonies on the Moon and Mars in a lecture in honour of NASA's 50th anniversary. He argued that the world should devote about 10 times as much as NASA's current budget – or 0.25% of the world's financial resources – to space.
The renowned University of Cambridge physicist has previously spoken in favour of colonising space as an insurance policy against the possibility of humanity being wiped out by catastrophes like nuclear war and climate change. He argues that humanity should eventually expand to other solar systems.
But in a speech in Washington, DC, US, delivered in honour of NASA's 50th anniversary in 2008, Hawking focused on near-term possibilities, backing the space agency's goals of returning astronauts to the Moon by 2020 and sending humans to Mars soon after that.
The Moon is a good place to start because it is "close by and relatively easy to reach", Hawking said. "The Moon could be a base for travel to the rest of the solar system," he added. Mars would be "the obvious next target", with its abundant supplies of frozen water, and the tantalising possibility that life may have been present there in the past.
Some space experts have recently called for NASA to send astronauts to a near-Earth asteroid instead of the Moon as a next step.
Hawking did not mention the idea, but said that any long-term site for a human base should have a significant gravity field. That's because long missions in microgravity lead to health issues such as bone loss.
Boldly goHe also called for an acceleration of NASA's plans for human landings on Mars, which one NASA study suggested could be done in the early 2030s. "A goal of a base on the Moon by 2020 and of a manned landing on Mars by 2025 would reignite the space programme and give it a sense of purpose in the same way that President Kennedy's Moon target did in the 1960s," he said.
Hawking made a pitch for human space exploration, rather than just sending robots to explore space, a position taken by Nobel laureate Steven Weinberg, among others.
"Robotic missions are much cheaper and may provide more scientific information, but they don't catch the public imagination in the same way, and they don't spread the human race into space, which I'm arguing should be our long-term strategy," Hawking said. "If the human race is to continue for another million years, we will have to boldly go where no one has gone before."
Interstellar travelEventually, Hawking said, humanity should try to expand to Earth-like planets around other stars.
No such planets are known so far. But even if only 1% of the 1000 or so stars within 30 light years of Earth has an Earth-size planet at the right distance from its star for liquid water to exist, that would make for 10 such planets in our solar system's neighbourhood, he said.
"We cannot envision visiting them with current technology, but we should make interstellar travel a long-term aim," he said. "By long term, I mean over the next 200 to 500 years."
Humanity can afford to battle earthly problems like climate change and still have plenty of resources left over for colonising space, he said.
Intelligent life"Even if we were to increase the international [space exploration] budget 20 times to make a serious effort to go into space, it would only be a small fraction of world GDP," he said. GDP, or Gross Domestic Product, is a measure of a country's economic activity.
Hawking argued that the world can afford 0.25% of its collective GDP to devote to space colonisation. "Isn't our future worth a quarter of a percent?" he asked.
The physicist also speculated on the reasons that SETI (Search for Extra-Terrestrial Intelligence) projects have not yet detected any alien civilisations.
He offered three possibilities: that life of any kind is very rare in the universe; that simple life forms are common, but intelligent life rare; or that intelligent life tends to quickly destroy itself.
"Personally, I favour the second possibility – that primitive life is relatively common, but that intelligent life is very rare," he said. "Some would say it has yet to occur on Earth."

Sputnik’s Legacy - Learn more about humanity’s first 50 years in space in our special report.

http://space.newscientist.com/article/dn13748-step hen-hawking-calls-for-moon-and-mars-colonies.html
Q__
Moderator
#665 - Wysłana: 27 Kwi 2008 18:29:25
Wczoraj (o 20:05, w TV4) można było osbie obejrzeć filmik "Max Q: Przymusowe lądowanie"

Nie było to mozę arcydzieło, ale kolejny przykłąd SF trzymajacej sie praw fizyki i realiów autentycznego Programu Kosmicznego.

Oglądął ktoś?
Jurgen
Moderator
#666 - Wysłana: 27 Kwi 2008 21:50:21
Nie było to mozę arcydzieło, ale kolejny przykłąd SF trzymajacej sie praw fizyki i realiów autentycznego Programu Kosmicznego.

Oglądął ktoś?


Jak zauważyłem prom kosmiczny, to mnie zainteresowało. Jak zobaczyłem, jak szybuje on sobie nad moastem - przestało.
Q__
Moderator
#667 - Wysłana: 27 Kwi 2008 21:56:38
Jurgen

Jak zobaczyłem, jak szybuje on sobie nad moastem - przestało

Było to i tak bardziej prawdopodobne niż taki np. FC.
Jurgen
Moderator
#668 - Wysłana: 27 Kwi 2008 22:03:50
Było to i tak bardziej prawdopodobne niż taki np. FC

No wiesz, prom też jest bardziej realistyczny niz Phoenix. Od filmu z promem oczekiwałbym nieco więcej.
Q__
Moderator
#669 - Wysłana: 27 Kwi 2008 22:10:39 - Edytowany przez: Q__
Jurgen

Od filmu z promem oczekiwałbym nieco więcej

To masz serial "Przylądek Canaveral"... (Zresztą od "Armageddonu" i tak było to "...Lądowanie" o niebo sensowniejsze...)
Hazral
Użytkownik
#670 - Wysłana: 27 Kwi 2008 22:49:10
Znowu cięcia budżetu NASA. Nie będzie poszukiwania planet typu ziemskiego, nie będzie podróży na Marsa, nie będzie.... Z tego się już robi mała paranoja. Oni na nic nie mają pieniędzy. Jedyna nadzieja w reszcie świta...
Q__
Moderator
#671 - Wysłana: 27 Kwi 2008 23:05:01
Hazral

Jedyna nadzieja w reszcie świta...

Spokojnie. Jak im Chińczycy zaczną konkurencję robić, ruszą...
Halbard
Użytkownik
#672 - Wysłana: 27 Kwi 2008 23:27:01
nie będzie podróży na Marsa,

Niech najpierw dolecą na księżyc a co dalej to zobaczymy, ja też po cichu liczę na małą "zachętę" od Chińczyków
Sh1eldeR
Użytkownik
#673 - Wysłana: 28 Kwi 2008 02:29:44
Slyszeli wszyscy o awaryjnym ladowaniu Soyuza? Moim zdaniem to cud, ze nic sie nikomu nie stalo. Swiadczy to o wytrzymalosci tego -- wysluzonego juz -- statku. Lecial pod zlym katem, oslona termiczna nie brala na siebie wiekszosci tarcia, stracil antene, przygrzal sobie wlaz i cale poszycie... A jednak wytrzymal. Ciekawe, co tak naprade zawinilo i czy uda sie to namierzyc i wyeliminowac. Nie mozna liczyc na to, zeby statek wytrzymywal takie obciazenia.

Szczescie, ze obylo sie bez tragedii, chociaz wejscie trajektoria balistyczna, przy ponad 8G nie moglo nalezec do najprzyjemniejszych...

Potrzeba nowego statku, na ktory NASA nie ma na razie forsy. Ja caly czas po cichu (glupio) licze, ze wznowia X-33. Przeciez poszedl juz w niego przeszlo miliard dolarow, a w chwili anulowania byl w prawie 90% ukonczony... Na przestrzeni tych -- ilu? -- siedmiu lat technika poszla troche do przodu i moze wkrotce udaloby sie rozwiazac problemy tego projektu, szczegolnie ze wiekszosc stanowily chyba problemy materialowe (a rozwoj nanotechnologii pozwala ma produkcje coraz lepszych materialow).

Coz, jak nie to, to bedziemy mieli w 2015 powiekszonego Apoll... ee, Aresa . Ktory jakos nie wyglada mi na krok wprzod ( )
Q__
Moderator
#674 - Wysłana: 28 Kwi 2008 11:37:18
Sh1eldeR

Ja caly czas po cichu (glupio) licze, ze wznowia X-33.

Pięknie by było....

Coz, jak nie to, to bedziemy mieli w 2015 powiekszonego Apoll... ee, Aresa

URuskich wciąż Soyuz, za Wiielką Wodą wciąż Apollo... :]]
Eviva
Użytkownik
#675 - Wysłana: 28 Kwi 2008 13:57:24
Jakos Apollo mi się z TOSem kojarzy...
Halbard
Użytkownik
#676 - Wysłana: 28 Kwi 2008 14:12:22
Coz, jak nie to, to bedziemy mieli w 2015 powiekszonego Apoll... ee, Aresa

Nieprzypadkowo program "Constellation" nazywany jest "Apollem na sterydach"
Q__
Moderator
#677 - Wysłana: 28 Kwi 2008 16:06:23
Halbard

Nieprzypadkowo program "Constellation" nazywany jest "Apollem na sterydach"

(Nic dziwnego w sumie...)
Q__
Moderator
#678 - Wysłana: 5 Maj 2008 11:44:50
"Jak ZSRR przegrał wyścig na Księżyc?"
30 kwietnia 2008

"Gdzie lecisz człowieku?" - tak sformułowane pytanie było tematem spotkania w Kawaiarni Naukowej 21 kwietnia.

Przez długie lata Rosjanie utrzymywali, że w latach 60-tych nie ścigali się z Amerykanami o pierwszeństwo w lądowaniu człowieka na Księżycu. Tezę tę narzucili skutecznie całemu światu i przez wiele lat była ona niemal powszechnie powtarzana w światowych mediach przez zagranicznych polityków, dziennikarzy i naukowców. W miarę jednak upływu lat i coraz lepszego dostępu do dokumentów tamtego czasu okazało się, że prawda jest zupełnie inna - mówił na kwietniowej, warszawskiej kawiarni naukowej doc. dr hab. Paweł Moskalik z Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika.

Do połowy lat sześćdziesiątych Rosjanie byli we wszystkim pierwsi. W październiku 1957 umieścili na orbicie pierwszego sztucznego satelitę Ziemi, dwa lata później radziecka sonda Łuna 2 - pierwszym ziemskim obiektem, który dotarł na Srebrny Glob. W tym samym 1959 roku Łuna 3 okrążyła naszego naturalnego satelitę dostarczając pierwszych zdjęć jego niewidocznej strony.

12 kwietnia 1961 roku z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie wystartował statek Wostok, na którego pokładzie znajdował się pierwszy w historii kosmonauta Jurij Gagarin, który okrążył Ziemię i wylądował po 108 minutach. Marzenie o posłaniu na Księżyc człowieka wydawało się w tych warunkach całkowicie realne i już w miesiąc po starcie Gagarina w ZSRR zatwierdzono plan okrążenia Księżyca przez statek kosmiczny z jednym kosmonautą na pokładzie, a niewiele miesięcy później dojrzewał plan lądowania człowieka na Srebrnym Globie.

W tym samym czasie Amerykanie zdołali się już otrząsnąć po szoku, jakim był zarówno pierwszy sputnik jak i radziecki załogowy lot orbitalny i postanowili podjąć wyzwanie, którego ostatecznym zwieńczeniem miało być lądowanie obywatela USA na Księżycu. Zapowiedział to publicznie 25 maja 1961 roku swym rodakom prezydent Kennedy w czasie przemówienia w Kongresie. Cel postanowiono osiągnąć na koniec dekady. Plan był niezwykły, jako że w tym czasie USA miały jeszcze niewielkie doświadczenie w lotach kosmicznych, a problemy do pokonania ogromne.

Rosyjscy naukowcy zdawali sobie sprawę z tego, że dzięki większemu doświadczeniu mogą wygrać ten wyścig i dlatego w tajemnicy czynili przygotowania do wylądowania na Księżycu przed Amerykanami. Jednak stały pośpiech, brak pełnej aprobaty wojskowych dla kolejnych eksperymentów, niedostateczne finansowanie projektów oraz zwykły pech stały się przyczyną
ostatecznej klęski Rosjan podczas tej rywalizacji.

W styczniu 1966 roku, gdy program księżycowy nabrał tempa, zmarł jego główny szef, entuzjasta i uczony - Siergiej Korolew. Jego następca Wasilij Miszyn nie był już tak dobrym menedżerem, nie miał ani niezbędnego poparcia politycznego, ani odpowiednich funduszy, ani tyle szczęścia. 28 listopada dochodzi do awarii statku Kosmos 133, a potem do dwóch dalszych nieudanych prób statków bezzałogowych. 23 kwietnia następnego roku po locie orbitalnym ginie podczas nieudanego lądowania Władimir Komarow.

Mimo tych i wielu jeszcze innych niepowodzeń 26 czerwca 1968 roku Rosjanie podejmują decyzję o załogowym locie wokół Księżyca (bez lądowania). Lot miał się odbyć przed końcem 1968 roku. Choć był objęty tajemnicą, CIA - Amerykańska Agencja Wywiadowcza - poinformowała o tym fakcie kierownictwo NASA już na początku lipca 1968 roku. Mimo to Amerykanie mieli powody do niepokoju, bo realizacja ich zamierzeń wyznaczona była dopiero na wiosnę roku 1969.

21 grudnia 1968, gdy jeszcze nic nie jest ostatecznie przesądzone, w kierunku Srebrnego Globu leci Apollo 8 i wykonuje 10 okrążeń. Rosyjska odpowiedź oczekiwana jest z rosnącym niepokojem. Seria awarii i wybuchów radzieckich rakiet (widoczna na zdjęciach zrobionych przez amerykańskiego satelitę szpiegowskiego) wyjaśnia wszystko - 21 lutego 1969 podczas startu z kosmodromu Bajkonur na radzieckiej rakiecie nośnej N1 w 70 sekundzie lotu dochodzi do pożaru. Potem kolejna próba i kolejna katastrofa - awaria silnika następnej rakiety w 6 sekundzie lotu oraz zniszczenie jednej z wyrzutni - kończy marzenia o wygraniu wyścigu z Amerykanami.

Ale jest jeszcze jedna szansa - plan awaryjny. Rosjanie postanawiają wykorzystać do jego realizacji bezzałogowy statek z serii Łuna i użyć go do pobrania i dostarczenia na Ziemię próbek księżycowego gruntu, by chociaż w tym wyprzedzić rywali.

Łuna 15 startuje w kosmos 13 lipca. Trzy dni później w kierunku Srebrnego Globu wyrusza Apollo 11. Łuna dociera do Księżyca 17 lipca, dwa dni później na okołoksiężycową orbitę wchodzi też Apollo 11 z trzema amerykańskimi astronautami na pokładzie. Niemal tego samego dnia, gdy amerykański lądownik o nazwie "Orzeł" oddala się od statku macierzystego by osiągnąć księżycowy grunt, na Mare Crisum rozbija się nieszczęśliwie Łuna 15. Klęska Rosjan jest
zupełna.

Amerykańskie załogi lądują łagodnie na Księżycu jeszcze pięć razy. Ostatecznie - jak przypomniał doc. dr hab. Paweł Moskalik - program Apollo, który w dzisiejszych cenach kosztował ponad 100 mld dolarów, został zakończony w grudniu 1972 roku. Rosjanie natomiast jeszcze przez pewien czas próbowali doprowadzić do końca swoją misję załogowego lotu na Księżyc, ale seria eksplozji silników rakiet N1 w roku 1971 i 1972 spowodowała, że latem roku 1974 program zawieszono. Pomyślnie natomiast zakończono misję pobrania próbek księżycowego gruntu (24 września 1970 roku z próbkami wróciła na Ziemię Łuna 16, potem misję tę powtórzyły jeszcze statki Łuna 20 i Łuna 24, które powróciły na Ziemię odpowiednio 25 lutego 1972 i 22 sierpnia 1976 roku) oraz plan umieszczenia na Srebrnym Globie rosyjskich robotów - Łunochodów (pierwszy wylądował na Księżycu 17 listopada 1970 roku, drugi 15 stycznia 1973 roku), zawiezionych tam odpowiednio przez Łunę 17 i 21.

(PAP)

http://przekroj.pl/index.php?option=com_content&ta sk=view&id=3774&Itemid=51
Delta
Użytkownik
#679 - Wysłana: 7 Maj 2008 13:48:00
Na 31 maja (czyli wtedy, kiedy odbędzie się TrekSfera ) zaplanowany jest start "Discovery".

Wyścigu na Księżyc ciąg dalszy.
http://www.dailygalaxy.com/my_weblog/2007/09/titan s-of-asia-.html
Zanosi się, że Azja wyprzedzi w tym USA zwłaszcza, że Chiny doganiają Amerykanów w jedynej przewadze jaką jeszcze Stany nad nimi mają -w osiągnięciach technologicznych.
http://www.dailygalaxy.com/my_weblog/2008/01/china -will-soon.html
Ethno
Użytkownik
#680 - Wysłana: 7 Maj 2008 15:36:40
A z tym wyścigiem (księżyc) to nie wiadomo dokładnie jak to jest
Q__
Moderator
#681 - Wysłana: 7 Maj 2008 19:51:20
Delta

Na 31 maja (czyli wtedy, kiedy odbędzie się TrekSfera ) zaplanowany jest start "Discovery".

Fajny zbieg okoliczności. Trzeba będzie w pewnym momenice TrekSfery właczyć komputer i stronę NASA TV.
Delta
Użytkownik
#682 - Wysłana: 7 Maj 2008 20:42:24
Ethno
A z tym wyścigiem (księżyc) to nie wiadomo dokładnie jak to jest

Czemu nie wiadomo? Coś jest ukrywane?

Q__
Fajny zbieg okoliczności. Trzeba będzie w pewnym momenice TrekSfery właczyć komputer i stronę NASA TV.

I wznieść toast za tych co na morz... eee... na orbicie?
Q__
Moderator
#683 - Wysłana: 7 Maj 2008 20:45:56
Delta

I wznieść toast za tych co na morz... eee... na orbicie?

Oczywiście.
Ethno
Użytkownik
#684 - Wysłana: 7 Maj 2008 21:48:34
Delta

No mówię o tych małych nieścisłościach - powiewająca flaga,
Armstrong "jako pierwszy" na księżycu (hmm to kto go filmował jak schodził po drabince) etc. nie ma co kombinować, bo i tak tego nie wyjaśnimy.
Q__
Moderator
#685 - Wysłana: 7 Maj 2008 21:51:47
Ethno

No mówię o tych małych nieścisłościach - powiewająca flaga,
Armstrong "jako pierwszy" na księżycu (hmm to kto go filmował jak schodził po drabince) etc.


Że też Ci się chce do tych spiskowych bajek wracać...
Halbard
Użytkownik
#686 - Wysłana: 7 Maj 2008 22:11:33
Ethno

a tam flaga powiewała bo była zamontowana na rozkładających się sprężynach (nie wiem czemu)- mechanizm nie "rozłożył" się odpowiednio co dało w ostatecznym efekcie złudzenie "powiewania". Co do kamery, to nie wiem jaka jest oficjalna opinia NASA, ale myślę że jakoś to wytłumaczyli (kamera mogła być zamontowana przed startem z boku lądownika-wszak ujęcie nie obejmuje też całego pojazdu). Poza tym gdyby ktoś to filmował w celu fałszerstwa to nie pozwoliłby sobie na taki prostą do wykrycia nieścisłość.

Na 31 maja (czyli wtedy, kiedy odbędzie się TrekSfera ) zaplanowany jest start "Discovery".

No, to jest już logiczny powód coby wychylić kielicha
Q__
Moderator
#687 - Wysłana: 7 Maj 2008 22:44:21
Halbard

No, to jest już logiczny powód coby wychylić kielicha

Jeden z lepszych jakie znam.
Hazral
Użytkownik
#688 - Wysłana: 7 Maj 2008 22:52:36
Delta
Ciekawe artykuły. Trzymam kciuki za Azję
Wątpię by przynajmniej Japonia czy Indie posłuchały apelu o współprace (bo o Chinach można zapomnieć, u nich to po części ideologiczna "wygrana" z USA), ale to czyni kolonizacje rywalizacją, i jest ciekawsze
Delta
Użytkownik
#689 - Wysłana: 8 Maj 2008 00:01:54 - Edytowany przez: Delta
Ethno
No mówię o tych małych nieścisłościach - powiewająca flaga,

A to o to chodziło... Z tego co wiem to "spisek" nadal dobrze się trzyma. Nikt dotąd go nie obalił. A może jednak spisku nie było? Zresztą były przecież później organizowane załogowe loty na księżyc. Ich wiarygodności chyba się we współczesnym świecie tak nie podważa jak wyprawy Armstronga? A nawet gdyby były to mistyfikacje to utrzymywanie przez tyle lat stacji kosmicznych, loty wahadłowców na orbitę i z powrotem oraz loty sond na Marsa udowadniają, że załogowy lot na księżyc technicznie jest możliwy.

Hazral
Ciekawe artykuły. Trzymam kciuki za Azję

A ja mam mieszane uczucia. Z jednej strony cieszyć będzie jeśli osiągną sukces, z drugiej zanosi się na to, że nie tylko zachowają go dla siebie ale też będą go dla własnych wąsko pojętych celów wykorzystywać. A to oznacza, że będą go wykorzystywać przeciwko m.in. nam, co psuje radość (nie wspominając już o tym, że miło by było gdybyśmy się mogli pochwalić jakimiś sukcesami w tej dziedzinie, na razie to możemy się pochwalić co najwyżej Hermaszewskim, a i on dostał miejsce z łaski dane nam przez obcych).

Wątpię by przynajmniej Japonia czy Indie posłuchały apelu o współprace (bo o Chinach można zapomnieć, u nich to po części ideologiczna "wygrana" z USA)

No właśnie.

ale to czyni kolonizacje rywalizacją, i jest ciekawsze

Z jednej strony tak, z drugiej jest to marnotrawstwo środków a dodatkowo prowadzi do wniosków, że epoka ziemskich odkryć geograficznych, konkwisty, zimna wojna, wyścig zbrojeń i dziesiątki wojen niczego nas nie nauczyły. Może Trek zbytnio wypaczył mi światopogląd ale o ile lepiej by było gdyby eksploracja kosmosu była dokonywana wspólnymi siłami i z korzyścią dla wszystkich.

A co do Azji, to wychodzi na to, że historia rzeczywiście kołem się toczy. Większość wynalazków (w tym część używanych do dzisiaj) została właśnie tam wynaleziona. Choćby kompas, który umożliwił (a przynajmniej miał spory wpływ) erę europejskich odkryć geograficznych. Jeśli Azjatom uda się zacząć prawdziwy podbój kosmosu, to znowu będą pierwsi i Europa będzie zawdzięczać im istotny krok naprzód. Historia zatoczy koło.
Q__
Moderator
#690 - Wysłana: 8 Maj 2008 02:37:03
Hazral

ale to czyni kolonizacje rywalizacją, i jest ciekawsze

A przynajmniej daje sznsę na napedzanie Programu Kosmicznego (czy raczej programów) czynnikami prestizowo-ideologgicznymi, co w latach '60 dało całkiem niezłe skutki praktyczne.

Delta

a razie to możemy się pochwalić co najwyżej Hermaszewskim

No i kilkoma polonusami co na wahadłowcach latali...

Może Trek zbytnio wypaczył mi światopogląd ale o ile lepiej by było gdyby eksploracja kosmosu była dokonywana wspólnymi siłami i z korzyścią dla wszystkich.

To prawda, ale skoro nie umiemy zjednoczyć się jako ludzkość i wspólnie realizować ambitnych celów , dobrze chociaż, że nasze co brzydsze gatunkowe instynkty nie zawsze popchną nas do wojny, a czasem dla odmiany do kosmicznej rywalizacji, której efekty (główne i poboczne) będą otwierać nowe szanse dla ludzkości...
 Strona:  ««  1  2  ...  21  22  23  24  25  ...  86  87  »» 
USS Phoenix forum / Różności / Kogo jeszcze obchodzi PROGRAM KOSMICZNY?

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!