USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / LEM
 Strona:  ««  1  2  ...  7  8  9  10  11  12  13  14  »» 
Autor Wiadomość
Toudi
Użytkownik
#241 - Wysłana: 1 Gru 2014 23:56:30
Odpowiedz 
Pierwsze 5 tytułów od który należy zacząć czytać Lema, według MNIE. ;)

A waszym zdaniem mam rację, czy wręcz przeciwnie?
Q__
Moderator
#242 - Wysłana: 2 Gru 2014 20:11:41 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Toudi

Toudi:
A waszym zdaniem mam rację, czy wręcz przeciwnie?

W sumie bym powiedział, że to trochę zależy komu Lema polecamy - czy komuś kto jest miłośnikiem rozrywkowej SF, czy czytelnikowi SF już wyrobionemu, który jakimś cudem dzieła Mistrza omijał, czy osobie, która SF dotąd nie trawiła, ale lubi ambitne, filozoficzne historie (takiej nie wiem czy nie przysolić "Głosem Pana" - pozycja, skądinąd, wymarzona dla miłośników wspomnień prawdziwych naukowców z "Podwójną helisą" Watsona na czele - lub słynnym "Solaris"). Miłośnik gier słownych znów doceni "Dzienniki..." ale także "Bajki..."/"Cyberiadę".

Mnie prywatnie zabrakło w tym zestawieniu najbardziej "Fiaska" - w dobie mrocznych Wattsow i Reynoldsów b. na czasie, a prekursorskie.

Zgadzam się natomiast - jak już napisałem w commencie na Twoim blogu - co do "Niezwyciężonego". To jest naturalne, gładkie, przejście od epickiej SF o kosmicznym krążowniku (a więc traktowanego rozrywkowo Treka, Honorki czy innych Thrawnów) do ambitniejszej, typowo lemowskiej, tematyki. Głębia i niezła batalistyka zarazem.
Patrząc na grupę targetową Twojego bloga (a zarazem na to jaka SF święci dziś tryumfy popularności) uważam, że trafiłeś w przysłowiową dziesiątkę.
Q__
Moderator
#243 - Wysłana: 6 Sty 2015 21:20:52 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Taka ciekawostka... Zdarzyło mi się gościć dni temu parę w jednej z modnych literackich knajp, gdzie pożarłszy słodycze (w knajpach i na tzw. przyjęciach na ogół zajadam właśnie słodycze), czekając aż herbata ostygnie, sięgnąłem po leżący gdzieś obok któryś tom "Dzieł wszystkich" Mistrza Eckharta... Uderzyło mnie, że parę jego poglądów potępionych w bulli "In agro dominico"* (też w tomie owym pomieszczonej) to jest właściwie doktryna ojców destrukcjanów (o tym, że nie należy od Boga nic chcieć itp.) w miniaturze.

BTW. Lem wyrażał się ciepło o buddyzmie, otóż prokopiukowe szukanie analogii Eckhart-doktryna buddyjska:
http://www.metta.lk/polish/Mistrz-Eckhart-i-Dhamma .html

* http://www.eckhart.de/index.htm?bulle.htm

Przy czym... że destrukcjanów Lem wymyślił sam - gotowym ręczyć, ale czy ich doktrynę podprowadził Eckhartowi, czy wpadł na nią niezależnie, to nie wiem...
Q__
Moderator
#244 - Wysłana: 8 Sty 2015 13:34:22
Odpowiedz 
Kolejny dowód, ze ktoś czasem tego Lema czyta...:
http://ksiazkimojejsiostry.blox.pl/t/73177/Stanisl aw-Lem.html
Q__
Moderator
#245 - Wysłana: 27 Sty 2015 09:50:05 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Ciekawostka - w jakimś sensie - okołolemowska... (Bo wszystko w kręgach lemofilnych...)

Autorka - polecanego przez pirxową i Hokopoko na Forum Lem.pl - "Młodego Fizyka":
http://mlodyfizyk.blox.pl/
zachwycała się - lata temu, ale teraz zauważyłem - blogiem niejakiego Charyzjusza Chakiera, twierdząc, że jest tenże potomkiem (lub uczniem) Lema... Zatem zlinkuję ówże - choćby dla orientacji:
http://chakier.bblog.pl/

Zwracam szczególną uwagę na wpis, który wywołał rzeczone zachwyty:
http://chakier.bblog.pl/wpis,charysia,7685.html
A tam:

"W piątek siedziałem w robocie i nudziłem się straszliwie. Wiadomo - piątek, weekendu początek. Jak kto co miał zrobić, to albo już to zrobił, albo odkładał sobie na poniedziałek. Jeżeli gdzieś występowały awarie działania sieci to nikomu nie chciało się ich już zgłaszać - i bardzo dobrze, bo mnie się nie chciało ich naprawiać. Nuuuuudy.
Dla zabicia czasu łapałem elektrony wylatujące przez wypalony gdzieniegdzie luminofor starego serwerowego terminala i budowałem im małe zagródki z zapałek. Doświadczenie było o tyle pouczające, że pozwalało namacalnie przekonać się o zasadzie nieoznaczoności Heisenberga - mianowicie im ciaśniejszą zagródkę zbudowałem, tym bardziej rozmyta była wokół niej czasoprzestrzeń. W tych naprawdę ciasnych fluktuacje czasu były na tyle duże, że miejscami nawet był tam weekend, choć z drugiej strony zaraz przechodził w piątkowy poranek i tak w kółko. Zabawa znudziła mi się po pół godzinie, ale zaraz wymyśliłem sobie nową. Łapałem elektrony za spiny i wiązałem w łańcuszek, starając się stworzyć możliwie jak najdłuższy, zanim cała konstrukcja mi się gdzieś uziemi. Dochodziłem właśnie do pełnego angstrema gdy jakaś nieuważna koleżanka trąciła mnie łokciem i cała misterna konstrukcja wpadła mi do herbaty. Westchnąłem tylko, ale cóż - przynajmniej miałem herbatę z prądem."


I galerię XXX (napatrzta się PT Świńtuchy):
http://chakier.bblog.pl/kategoria,galeria;xxx,1236 .html

Blog - niestety - jest nieaktywny (a i "Młody Fizyk" po rozprawie z radiestezyjną walką z wypadkami i z irańskim wehikułem czasu jakby podupadł... czyżby już nawet śmiać się nie chciało?).


EDIT: o, widzę, że już o Charyzjuszu wspominałem, tylko kontekst był inny:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=sear ch&loc=1&forum=6&topic=2540&page=176162
ortkaj
Użytkownik
#246 - Wysłana: 27 Sty 2015 20:50:24
Odpowiedz 
Toudi
"Niezwyciężony" koniecznie ale "Solaris" równie koniecznie....może zamiast "Kataru" poleciłbym "Cyberiadę" IMO da szerszą perspektywę dla oceny twórczości Mistrza.
Q__
Moderator
#247 - Wysłana: 27 Sty 2015 23:53:44
Odpowiedz 
ortkaj

ortkaj:
.może zamiast "Kataru" poleciłbym "Cyberiadę"

Ja bym jednak jedno i drugie, nie zamiast, bo to właśnie IMO da szerszą perspektywę dla oceny twórczości Mistrza.
Q__
Moderator
#248 - Wysłana: 10 Lut 2015 17:14:10
Odpowiedz 
O współczesnej recepcji Lema...

Bywa tak:
http://www.zso-kowary.pl/news.php?id=358
http://zso-kowary.pl/news.php?id=779
http://zso-kowary.pl/news.php?id=1131
http://zso-kowary.pl/news.php?id=1788
http://www.zso-kowary.pl/news.php?id=1876
(I to jest piękne.)

Bywa też tak:
http://andsol.blox.pl/2009/01/Polskie-pieklo-czyli -jak-czytac-S-F.html
(I to już piękne nie jest.)

ps. I jeszcze blog "Błędy Lema":
https://bledylema.wordpress.com/

Zacytuję inwokację (dobra, wiem, że żadna to inwokacja, ale jak błędy, to błędy), którą blog się zaczyna:

"Stanisław Lem był – moim zdaniem – jednym z najciekawszym polskim pisarzem XX wieku, a zapewne i wszechczasów. Jednym z najbardziej zasłużonych Polaków XX wieku, do wagi jego dokonań dorastają dokonania może Marie Curie, Lutosławskiego, Szymanowskiego.
Zasłużył na większą sławę, niż ta, którą się cieszył (a cieszył się niemałą). Zasłużył na literackiego Nobla, którego nie dostał. Cóż, wiele z jego książek to dzieła językowo bardzo polskie, a etykietka pisarza SF, którą nosił z racji formy bardziej niż treści swych książek, też tu nie pomogła. W końcu sam miał o większości SF niskie mniemanie.
Ideały istnieją jednak tylko w bajkach dla dzieci, i Lem przy całej swej wiedzy, rozległości i głębokości zainteresowań, talencie, nie ustrzegł się rozmaitych błędów i omyłek. W przewrotnym hołdzie dla jego geniuszu, postaram się je tu powytykać. Mając oczywiście na uwadze konwencje dzieł i intencje autora, tak jak je odgaduję. Innymi słowy, „atomy złota wielkie jak cztery pięście” z „Bajek robotów” tu się nie pojawią."
MarcinK
Użytkownik
#249 - Wysłana: 11 Lut 2015 16:04:17
Odpowiedz 
Przeczytałem wczoraj Odruch Warunkowy, i taka rzecz mnie zastanawia skąd Lem wiedział jak opisać przeżycia w trakcie strasznej kąpieli? Wyobrażacie sobie Mistrza Lema moczącego się pół dnia w wannie w celu badań nad powieścią.

ps. Swoją drogą ciekawe że Lem który ma na swoim koncie całą masę świetnych książek nie jest tak popularny jak Sapkowski który znany jest raptem z jednego cyklu.
Mav
Użytkownik
#250 - Wysłana: 11 Lut 2015 16:06:57
Odpowiedz 
MarcinK:
ps. Swoją drogą ciekawe że Lem który ma na swoim koncie całą masę świetnych książek nie jest tak popularny jak Sapkowski który znany jest raptem z jednego cyklu.

Fantasy jest bardziej popularne wśród mas, choćby ze względu na łatwiejszy odbiór?
Q__
Moderator
#251 - Wysłana: 11 Lut 2015 16:17:22
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
taka rzecz mnie zastanawia skąd Lem wiedział jak opisać przeżycia w trakcie strasznej kąpieli? Wyobrażacie sobie Mistrza Lema moczącego się pół dnia w wannie w celu badań nad powieścią.

Wariacka kąpiel? Pisałem o niej nie tak dawno:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=8&topic=3804&page=0#msg284700
A jest to, po prostu, znane i z "Odmiennych stanów świadomości", a będące przedmiotem badań naukowych zanim do SF trafiło (stąd powstała na jego temat literatura fachowa), zjawisko deprywacji sensorycznej, o czym zresztą cała dyskusja była na Forum Lemowskim:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=434.msg16593#m sg16593

Nawiasem mówiąc... skoro Mistrz eksperymentował z psylocybiną, to może się i moczył :
http://forum.gazeta.pl/forum/w,902,60160918,602107 66,Lem_i_psylocybina_.html
JDM
Użytkownik
#252 - Wysłana: 12 Lut 2015 13:47:18 - Edytowany przez: JDM
Odpowiedz 
Sepulki Lema.

Sepulki w kulturze.
"Od sepulek wzięła nazwę polska literacka nagroda w dziedzinie twórczości fantastycznej, Złota Sepulka." Również w literaturze współczesnej występują nawiązania do powieści Stanisława Lema. Tak jest w przypadku "Ości" Ignacego Karpowicza, książki, którą akurat czytam ;) Jedna z głównych bohaterek ma taki nick (Sepulka) na skypie.
http://ksiazki.onet.pl/recenzje/osci-ignacego-karp owicza-nike-2014-nagroda-czytelnikow-recenzja/7pxz s
Q__
Moderator
#253 - Wysłana: 12 Lut 2015 16:24:15
Odpowiedz 
JDM

JDM:
Jedna z głównych bohaterek ma taki nick (Sepulka) na skypie.

Ciekawe czy ktoś jej zaśpiewał "sepulko moja miła"?
JDM
Użytkownik
#254 - Wysłana: 12 Lut 2015 16:35:58 - Edytowany przez: JDM
Odpowiedz 
Q

Q__:
Ciekawe czy ktoś jej zaśpiewał "sepulko moja miła"?

Nie, natomiast jest krótka wzmianka o murkwi ;) Fragment krótkiego dialogu między bohaterami "Ości":

Szym777: Murkwia?
Sepulka: Nie.
Q__
Moderator
#255 - Wysłana: 12 Lut 2015 16:40:42
Odpowiedz 
JDM

JDM:
o murkwi

A gdzież są kambuzele? Gdzie moje murkwie ulubione? Gdzie pćmy łagodne?! Trurlu z Klapaucjuszem - tej zbrodni wam nigdy nie zapomnimy!
JDM
Użytkownik
#256 - Wysłana: 12 Lut 2015 17:29:13 - Edytowany przez: JDM
Odpowiedz 
Q

Q__:
A gdzież są kambuzele? Gdzie moje murkwie ulubione? Gdzie pćmy łagodne?! Trurlu z Klapaucjuszem - tej zbrodni wam nigdy nie zapomnimy!

Nie ma ich i nigdy już nie będzie - odparła spokojnie maszyna. - Wykonałam, a raczej zaczęłam wykonywać to tylko, coś mi kazał... O koncepcji niebytu w ksiązce "Ości" nie było mowy (...) A ponieważ nie udało się zbudować maszyny na żadną inną literę, trzeba się obawiać, że nie będzie już nigdy takich wspaniałych zjawisk jak pćmy i murkwie - po wieki wieków .
Q__
Moderator
#257 - Wysłana: 12 Lut 2015 18:11:15 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
JDM

JDM:
trzeba się obawiać, że nie będzie już nigdy takich wspaniałych zjawisk jak pćmy i murkwie - po wieki wieków

Nie jest to do końca prawda, widziałem niejedną pćmę na Forum "Fahrenheita"*.

* Jest to tam jedna z forumowych rang (ja np. niedawno tam awansowałem z Cylona na Kadeta Pirxa)
JDM
Użytkownik
#258 - Wysłana: 19 Lut 2015 12:40:24 - Edytowany przez: JDM
Odpowiedz 
Stanisław Lem

Człowieczeństwo jest to suma naszych defektów, mankamentów, naszej niedoskonałości, jest tym, czym chcemy być, a nie potrafimy, nie możemy, nie umiemy, to jest po prostu dziura między ideałami a realizacją. Więc należy zadać pytanie czy rzeczywiście należy walczyć z naszymi ułomnościami? Tak jak wymagają tego od nas czasy współczesne, kanony, które są narzucane przez media, bądź naszych bliskich. Walczyć?! Czy może zaakceptować nasze słabości?


ps.Ten obraz to tylko symbol.
Queerbot
Użytkownik
#259 - Wysłana: 19 Lut 2015 18:28:35
Odpowiedz 
JDM:
Walczyć?! Czy może zaakceptować nasze słabości?

Myślę, że Lem miał trochę co innego na myśli.
JDM
Użytkownik
#260 - Wysłana: 19 Lut 2015 18:40:23
Odpowiedz 
Queerbot

Queerbot:
Myślę, że Lem miał trochę co innego na myśli.

Raczej jestem ciekawa czy ten fragment można zastosować w dzisiejszych dyskusjach? Nierzadko robiłam tak będąć jeszcze na studiach, w podobny sposóp rozmawialiśmy o różnych tematach na antropologii kultury.
Queerbot
Użytkownik
#261 - Wysłana: 19 Lut 2015 19:09:40
Odpowiedz 
JDM:
Raczej jestem ciekawa czy ten fragment można zastosować w dzisiejszych dyskusjach? Nierzadko robiłam tak będąć jeszcze na studiach, w podobny sposóp rozmawialiśmy o różnych tematach na antropologii kultury.

Ale np w jakich dyskusjach na antropologii i w jakich dzisiejszych dyskusjach? (operacje plastyczne, odchudzanie?)
JDM
Użytkownik
#262 - Wysłana: 19 Lut 2015 19:23:30
Odpowiedz 
Queerbot

Queerbot:
Ale np w jakich dyskusjach na antropologii i w jakich dzisiejszych dyskusjach? (operacje plastyczne, odchudzanie?)

Rozmawia się o kanonie piękna, o pięknie, które występuj w sztuce. O tym jak zbiegiem czasu wzorce się zmieniają. W przypadku Lema i cytowanego tekstu można rozpocząć dyskusję (ostatnio bardzo popularną) o tym czy należy walczyć ze słabościami, czy tak jak Lena Dunham Nie taka dziewczyna zrobić z nich atut? (i nie mam na myśli tylko tego co cielesne).
Queerbot
Użytkownik
#263 - Wysłana: 19 Lut 2015 19:51:10
Odpowiedz 
JDM

Jeżeli te słowa Lema można odnosić do przykładów, które podałaś, to jest to moim zdaniem związek, o ile w ogóle jest, bardzo luźny.

Przede wszystkim dlatego, że - powiedzmy to sobie szczerze - Stanisława Lema nie da się w ogóle zaliczyć do jakiegokolwiek kanonu piękna ani urody, dlatego nie wydaje mi się, żeby w ogóle podejmował namysł nad takimi dziedzinami. Czy kamień rozmyślałby o posiadaniu nogi? Nie sądzę.

A dwa dlatego, ze moim zdaniem Lem mówi o czymś innym. Mianowicie o tym, że nasza judeo-grecka cywilizacja wytworzyła pewien nieosiągalny ideał człowieczeństwa rozumianego w kontekście nie tyle cielesnym co etycznym, moralnym i religijnym. Człowiek realizuje swoje człowieczeństwo w naśladowaniu Chrystusa, świętych, podążając za imperatywem kategorycznym, jakąś platońską ideą, systemem moralnym, wielkim architektem wszechświata - czymkolwiek - to wszystko są figury jakiejś transcendencji, czegoś idealnego, a dokładniej - "idealnego człowieka". I człowiek zawsze jest w tym dążeniu niedoskonały, nigdy nie dościga tego moralno-etyczno-jakiegokolwiek ideału, nawet święty nie prześciga Chrystusa i nawet największy idealista nie spełnia wszystkich wymogów swojego idealistycznego systemu.
W tym właśnie sensie człowieczeństwo jest to suma naszych defektów, mankamentów, naszej niedoskonałości, jest tym, czym chcemy być, a nie potrafimy, nie możemy, nie umiemy, to jest po prostu dziura między ideałami a realizacją.

On nie stawia nas przed sytuacją wyboru - dążyć do doskonałości albo się poddać. My ludzie [przynajmniej w ujęciu judeo-greckim] nie mamy żadnego wyboru, istotą naszego człowieczeństwa jest właśnie mierzenie się ze swoją niedoskonałością zestawioną z wytworzonym przez nas ideałem.
Q__
Moderator
#264 - Wysłana: 19 Lut 2015 20:06:10
Odpowiedz 
Queerbot

Queerbot:
Przede wszystkim dlatego, że - powiedzmy to sobie szczerze - Stanisława Lema nie da się w ogóle zaliczyć do jakiegokolwiek kanonu piękna ani urody

Nawet za młodu?
Queerbot
Użytkownik
#265 - Wysłana: 19 Lut 2015 20:12:30
Odpowiedz 
Q__:
Nawet za młodu?

Szczególnie
JDM
Użytkownik
#266 - Wysłana: 19 Lut 2015 20:34:37 - Edytowany przez: JDM
Odpowiedz 
Queerbot:
Przede wszystkim dlatego, że - powiedzmy to sobie szczerze - Stanisława Lema nie da się w ogóle zaliczyć do jakiegokolwiek kanonu piękna ani urody, dlatego nie wydaje mi się, żeby w ogóle podejmował namysł nad takimi dziedzinami. Czy kamień rozmyślałby o posiadaniu nogi? Nie sądzę.

Tylko jako przykład podałam debatę o pięknie w sztuce. Akurat był to jeden z ciekawszych wykładów wspomnianej wcześniej antropologii kultury. W żaden sposób to co cielesne nie odnosi się do cytatu Lema, chyba zbyt chaotycznie starałam się to wyjaśnić ;) .

Queerbot:
On nie stawia nas przed sytuacją wyboru - dążyć do doskonałości albo się poddać. My ludzie [przynajmniej w ujęciu judeo-greckim] nie mamy żadnego wyboru, istotą naszego człowieczeństwa jest właśnie mierzenie się ze swoją niedoskonałością zestawioną z wytworzonym przez nas ideałem.

I właśnie to jest fundament do dyskusji o kondycji współczesnego człowieka. Może zatem należy zaprzestać dążenia do ideałów, które wyznaczają nam inni? Tyko skupić się na pokonywaniu własnych słabości?
Queerbot
Użytkownik
#267 - Wysłana: 21 Lut 2015 01:04:24
Odpowiedz 
JDM:
W żaden sposób to co cielesne nie odnosi się do cytatu Lema

To znaczy to moim zdaniem można odnieść do tego, co cielesne, ale np w sensie chodzenia do dentysty albo do lekarza. Bo dzisiaj też mamy ideał człowieka i ten ideał zakłada posiadanie zębów albo zdrowych jelit (racjonalnie wykorzystanych sił witalnych), tyle że te zabiegi zawsze jednak skończą się w końcu kiedyś tam śmiercią, więc znowu jest to zderzenie niedoskonałości ludzkiej z ideałem.
JDM
Użytkownik
#268 - Wysłana: 21 Lut 2015 10:15:31
Odpowiedz 
Queerbot

Queerbot:
To znaczy to moim zdaniem można odnieść do tego, co cielesne, ale np w sensie chodzenia do dentysty albo do lekarza. Bo dzisiaj też mamy ideał człowieka i ten ideał zakłada posiadanie zębów albo zdrowych jelit (racjonalnie wykorzystanych sił witalnych), tyle że te zabiegi zawsze jednak skończą się w końcu kiedyś tam śmiercią, więc znowu jest to zderzenie niedoskonałości ludzkiej z ideałem.

Zgadza się. Też tak myślę
Queerbot
Użytkownik
#269 - Wysłana: 2 Mar 2015 13:50:39
Odpowiedz 
JDM:
Może zatem należy zaprzestać dążenia do ideałów, które wyznaczają nam inni?

To w zasadzie postulował słynny Nietzsche. Można dyskutować nad źródłem jego przekonań, ale postulat odrzucenia chrześcijaństwa jako właśnie źródła tych ideałów, które upośledzają, wpędzają w różne frustracje, braki itd jest z jego strony faktem. Tylko że z drugiej strony taki pomysł na świat jest bardzo zły dla osób, które nie mają wystarczającej "mocy" do bycia samostanowiącymi o sobie, wyznaczającymi i forsującymi swoje standardy. W jakimś sensie realizacją takiego pomysłu jest chyba drapieżny kapitalizm rodem z Wall Street, gdzie wszystkie bariery ustępują żądzy zysku za wszelką cenę.

Zastanawiam się, co w zasadzie Lem miał na myśli wypowiadając te słowa. Czy to był po prostu taki rzucony frazes, którego wyrzucanie przystoi intelektualistom, czy może stała za tym jakaś jego wizja pożądanego przez niego rozwoju społecznego. Znając tak naprawdę tylko jedną jego książkę - "Solaris" trudno mi na ten temat wyrokować, bo tam akurat wszyscy bohaterowie są silnie uwikłani w wręcz komiczne ułomności, zahamowania itd.
Q__
Moderator
#270 - Wysłana: 6 Mar 2015 01:58:45
Odpowiedz 
JDM
Queerbot

Bierzecie rzecz od strony filozoficznej, psychologicznej, socjologicznej jak to humaniści, tymczasem Lem mógł mieć na myśli także doskonalenie człowieka metodami inżynieryjnymi czy bioinżynieryjnymi...

ps. A'propos tych ostatnich taki oto lemowy drobiażdżek sprzed nastu lat:
https://www.tygodnikprzeglad.pl/inzynieria-plodowl ana/
 Strona:  ««  1  2  ...  7  8  9  10  11  12  13  14  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / LEM

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!