USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Serial Star Wars... co Wy na to?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  16  17  18  19  20  »» 
Autor Wiadomość
elbereth
Moderator
#61 - Wysłana: 19 Cze 2007 13:01:18
Odpowiedz 
o ile się orientuje
1. juz jest
2. będzie niedlugo
3. będzie nie-niedlugo ;]
Q__
Moderator
#62 - Wysłana: 19 Cze 2007 13:19:07
Odpowiedz 
elbereth

1. juz jest
2. będzie niedlugo


O ile sie orientuję dobrze sie orientujesz...
Darklighter
Użytkownik
#63 - Wysłana: 19 Cze 2007 13:33:24
Odpowiedz 
(i muszę Cię rozczarować Darklighter, są tam i Jedi i dużo kolorków)

Be mindful, że akcja tego serialu dzieje się przed rozkazem 66, więc może być dużo Jedi.

Ważne, aby ten z aktorami ich nie miał .
Q__
Moderator
#64 - Wysłana: 19 Cze 2007 13:59:54
Odpowiedz 
Darklighter

Ważne, aby ten z aktorami ich nie miał

Obawiam się, że nie będzie tak dobrze ;]
elbereth
Moderator
#65 - Wysłana: 19 Cze 2007 15:32:32 - Edytowany przez: elbereth
Odpowiedz 
ja myślę ze jednak będzie...(z tego co slyszalem)
Bashir
Moderator
#66 - Wysłana: 19 Cze 2007 15:36:36
Odpowiedz 
Be mindful, że akcja tego serialu dzieje się przed rozkazem 66, więc może być dużo Jedi.

Ważne, aby ten z aktorami ich nie miał .


a czemu bez Jedi ? nie lubimy Jedi ?
Darklighter
Użytkownik
#67 - Wysłana: 19 Cze 2007 15:59:25 - Edytowany przez: Darklighter
Odpowiedz 
a czemu bez Jedi ? nie lubimy Jedi ?

Gdyż wszyscy (prawie) powinni zginąć podczas rozkazu 66. Nie może być ich nagle wielu i to jeszcze afiszujących się, że są Jedi.

W czasach ep. IV padały zdania "Now the Jedi are all but extinct." i "ep. VI When gone am I the last of the Jedi will you be." Lepiej żeby trzymano się tego kanonu.
Q__
Moderator
#68 - Wysłana: 19 Cze 2007 16:38:58
Odpowiedz 
Darklighter

Lepiej żeby trzymano się tego kanonu.

Sam twierdziłeś, że Lucas ma prawo do woli zmieniać kanon... (A tak serio, rozumiem do czego zmierzasz - wolałbyś poważniejszą historię, a nie polejny pokaz walk i fajerwerków... Nie tylko Ty zresztą... Ale co by nie gadać PT nie ma uroku OT...)
Darklighter
Użytkownik
#69 - Wysłana: 19 Cze 2007 16:56:06
Odpowiedz 
Nawet jeśli ów Jedi nie walczyliby, to i tak wolałbym ich nie mieć w serialu.
Mogą ostatecznie pokazać jakieś ubicie jednego, czy dwóch, którzy umknęli przed rozkazem, ale raczej powinno stanowić to tło.
Najlepiej, aby pokazali formowanie się Sojuszu i wplątali w to "przypadkowe postacie" (przyszłych bohaterów), które do tej pory wiodły spokojny żywot. I tu właśnie wejdą na hero's path, która odmieni na zawsze ich życie.

Ale co by nie gadać PT nie ma uroku OT

Ja tego nie dzielę na odcinki, trylogie itp. Dla mnie to jeden film podzielony wyłącznie ze względu na długość, na kilka części. Tak samo jak LotR.
kanna
Użytkownik
#70 - Wysłana: 19 Cze 2007 17:02:31
Odpowiedz 
Wyrosłam i wychowałam sie na starych Gwiezdnych Wojnach, i pozostaje niezmiennie ich fanką - choc teraz to juz chyba siłą rozpędu... . Gdyby nie GW i prawdopodobnie nigdy bym sie nie zdecydowała na "walkę" (mój angielski był wtedy kiepski) z tng na Sky one. GW to moja wyrzutnia w swiat s-f.
Mam nadzieje, że będzie to serial aktorski, ale jaki by nie był - obejrzę (przez sentyment). Oczywiscie obawiam sie rozczarowania, analogicznego do tego, które pojawiło sie u mnie wraz z "nowymi" GW.

Mam tylko głęboką nadzieję że NIE BEDZIE spaniela Jar-Jar....
Q__
Moderator
#71 - Wysłana: 19 Cze 2007 17:16:19
Odpowiedz 
Darklighter

Najlepiej, aby pokazali formowanie się Sojuszu i wplątali w to "przypadkowe postacie" (przyszłych bohaterów), które do tej pory wiodły spokojny żywot. I tu właśnie wejdą na hero's path, która odmieni na zawsze ich życie.

To by było dobre (i podobne w klimacie to OT), ale czy tak będzie?

Ja tego nie dzielę na odcinki, trylogie itp. Dla mnie to jeden film podzielony wyłącznie ze względu na długość, na kilka części.

Wybacz... Jednak TPM i TESB to dwie zupełnie inne "bajki"...

kanna

Wyrosłam i wychowałam sie na starych Gwiezdnych Wojnach

No to sie wydało dlaczego strzelaniny lubisz ;]

A serio: SW to było, nie było to jeden z kamieni milowych kina fantastycznego... Ja widziałem EP IV po raz pierwszy jeszcze w czarno-białym telewizorze, wiele, wiele lat temu... I owszem, też sie "zaraziłem"...

Mam tylko głęboką nadzieję że NIE BEDZIE spaniela Jar-Jar....

To chyba nadizeja wszystkich widzów (nie tylko fanów)...

ps. zajrzyj do topicu "Starwars", a znajdziesz fajne rzeczy do czytania w ramach wspomnień. Polecam powieści Zahna, nie gorsze od oryginału... (BTW: Sean Williams choć pisze powieści ze świata SW jest też Trekerem...)
Darklighter
Użytkownik
#72 - Wysłana: 19 Cze 2007 17:30:54 - Edytowany przez: Darklighter
Odpowiedz 
Jednak TPM i TESB to dwie zupełnie inne "bajki"...

Opowiadana historia zmienia jedynie nastrój i klimat. To normalne.

Mam tylko głęboką nadzieję że NIE BEDZIE spaniela Jar-Jar....

Mają być co odcinek nowe planety, więc raczej Naboo odpada.
Q__
Moderator
#73 - Wysłana: 19 Cze 2007 21:06:37 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Darklighter

Opowiadana historia zmienia jedynie nastrój i klimat.

Baardzo zmienia... TESB to jeden z najlepszych filmów fantastycznych w ogóle (acz jego siłą jest nie tyle fantastyka, ile warstwa psychologiczna i epicki rozmach), TPM to kolorowa i cokolwiek bzdurna niestety, bajeczka dla baardzo młodych widzów... Szanuję Lucasa za EP IV-V (i w ogóle za wykreowanie świata i mitu SW), ale nie oszukujmy się nie wszystkie części SW są arcydziełami... (I tutaj niestety nie można powidzieć, że jest to wina jakiegoś duetu B&B kompletnie nie rozumiejącego ducha oryginału...) Nie twierdzę, że PT w 100% sucks (ba, nawet w TPM niezłe momenty były), ale IMHO Lucas zabrnął w niebezpieczny dla rozwoju jego Sagi zaułek... (A nowy trailer IMHO to potwierdza...)

ps. by była jasnosć mówię to z pozycji życzliwych SW - w końcu w czasach gdy namiętnie oglądałem TNG i po raz kolejny "zajeżdżałem" kasetę z "2001 Odyseją Kosmiczną", byłem też zapalonym graczem w TIE-fightera...
http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars:_TIE_Figh ter
http://www.gamespot.com/gamespot/features/all/grea testgames/p-55.html
kanna
Użytkownik
#74 - Wysłana: 19 Cze 2007 22:32:15
Odpowiedz 
No to sie wydało dlaczego strzelaniny lubisz ;]

He, he, pomyłka, to mąż lubi...

Ja widziałem EP IV po raz pierwszy jeszcze w czarno-białym telewizorze, wiele, wiele lat temu... I owszem, też sie "zaraziłem"...

To Ty, z całym szacunkiem, jesteś kufniasz ) Ja ogladałam w kinie.
Q__
Moderator
#75 - Wysłana: 19 Cze 2007 22:40:24
Odpowiedz 
kanna

To Ty, z całym szacunkiem, jesteś kufniasz

Heh,
1. na tle 99% Forumowiczów i tak jestem stary...
2. do kina nie poszedłem, bo jak grali SW, miałem szkarlatynę... Jedyny z klasy nie widziałem.... (I potem mi koledzy film opowiadali, straszliwie przekręcając... Twierdzili np. że Obi-Wan to ojciec Luke'a...)
Darklighter
Użytkownik
#76 - Wysłana: 20 Cze 2007 00:19:32
Odpowiedz 
TPM to kolorowa i cokolwiek bzdurna niestety, bajeczka dla baardzo młodych widzów...

Prostotą i naiwnością razi tak samo ep. IV - jednak przyciąga w jakiś sposób uwagę i fascynuje. Historia się tu powtarza tak samo, jak w latach 70. Krytycy też zjechali kiedyś pierwsze SW, dystrybutorzy nie chcieli tego filmu, nie rozumieli go, nie podobało im się słowo "wojny" w tytule itp, itd. Ale to standard: krytycy swoje, publika swoje.
Q__
Moderator
#77 - Wysłana: 20 Cze 2007 00:30:15 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Darklighter

Prostotą i naiwnością razi tak samo ep. IV

IMHO EP IV był znacznie poważniejszym i sensowniejszym filmem... EP I jest filmem "przeładowanym" - nadmiar kolorowych Obcych, nadmiar F/X, nadmiar ukłonów w stronę młodego widza... Zrobił się z tego videoclip nie film...

Krytycy też zjechali kiedyś pierwsze SW, dystrybutorzy nie chcieli tego filmu, nie rozumieli go, nie podobało im się słowo "wojny" w tytule itp, itd.

Z drugiej strony prawdą jest, że renesans space opery w jej najbardziej przygodowym i anty-naukowym wydaniu zawdzięczamy właśnie popularności SW. Wcześniej autorzy bardziej dbali o naukowe prawdopodobieństwo. Dopiero Lucas pokazał, że space opera moze być do pewnego stopnia fantasy... Nie jestem pewien czy jest to właściwa tendencja... (A, że dwa pierwsze filmy z serii SW należą do arcydzieł to inna rzecz...)
Darklighter
Użytkownik
#78 - Wysłana: 20 Cze 2007 07:04:03 - Edytowany przez: Darklighter
Odpowiedz 
IMHO EP IV był znacznie poważniejszym i sensowniejszym filmem...

To jest film o ratowaniu księżniczki i walce z tym, kto ją porwał. Jest to jeden z najstarszych tematów, tak często spotykany w książkach dla najmłodyszych, więc jak najbardziej to pasuje do określenia:

bajeczka dla baardzo młodych widzów...

W TMP mamy walkę z zaborcą (sterowanym przez "układ" i bezsilności prawa wobec niego/oraz pierwsze zalążki upadku skorumpowanej demokracji. Jedynym rozwiązaniem jest więc powstanie i danie mu najeźdzcy.
Młody wiek głównego bohatera i jego naiwność tak, czy inaczej jest tu zamierzona, choć przez to zapewne wydaje się niektórym iż jest to film dla dzieci (i przez tego błazna Jar Jara).
F/X to oprawa tylko, niezbędna jednak przy SW i tym rozmachu - nie da się zbudować, wg Lucasa, tradycyjnych dekoracji tego rozmiaru, potrzebnych dla tak wielu scen. W tego typu filmach to się nie zmieni.
Q__
Moderator
#79 - Wysłana: 20 Cze 2007 12:05:28 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Darklighter

Jest to jeden z najstarszych tematów, tak często spotykany w książkach dla najmłodyszych, więc jak najbardziej to pasuje do określenia:

Tak, ale mimo całej "młodzieżowości" EP IV uwagę zwraca mistrzowskie wykonanie... (Był to też zresztą hołd złożony space operom Smitha, Heinleina etc. a te też kierowane były do raczej nastoletniej publiczonści.)

W TMP

W TPM. (W TMP to mamy V'ger'a...)

Młody wiek głównego bohatera i jego naiwność tak, czy inaczej jest tu zamierzona, choć przez to zapewne wydaje się niektórym iż jest to film dla dzieci (i przez tego błazna Jar Jara).

No właśnie, a czy:
1. Anakin nie mógł mieć z 16 lat
2. Jar-Jara mogło w ogóle nie być?
Nawet jesli poprzednio grupą targetową Lucasa byli nastolatkowie (w wieku ok 14-18), to tym razem średni wiek tej grupy spadł w okolice 10 lat....)

F/X to oprawa tylko, niezbędna jednak przy SW i tym rozmachu - nie da się zbudować, wg Lucasa, tradycyjnych dekoracji tego rozmiaru, potrzebnych dla tak wielu scen. W tego typu filmach to się nie zmieni.

W tym akurat nic złego nie widzę, natomiast przeszkadza mi nadmiar kolorów i zbyt szybkie tempo walk, wybuchów itp. - IMHO przez to PT traci na powadze jeszcze bardziej...
Darklighter
Użytkownik
#80 - Wysłana: 20 Cze 2007 12:22:29 - Edytowany przez: Darklighter
Odpowiedz 
1. Anakin nie mógł mieć z 16 lat
2. Jar-Jara mogło w ogóle nie być?


Wszytko jest możliwe. Dlatego też powstał The Phantom Edit.

Wiek Anakina jednak celowo moim zdaniem był tak dobrany, aby większy kontrast stanowiło to z jego późniejszą przemianą.

i zbyt szybkie tempo walk, wybuchów itp.

SW zawsze miały szybkie walki. Statki (poza małymi wyjątkami) nie będą tam majestatycznie i powoli sunąć, oddając jedną salwę na minutę, żeby każdy mógł wszystko wzrokiem objąć (ja, aby obejrzeć mniej widoczne szczegóły walki pod Endor musiałem parę razy ją obejrzeć, ew. klatka po klatce). To ma być wojenny chaos, a nie rts turowy .
Q__
Moderator
#81 - Wysłana: 20 Cze 2007 15:50:24
Odpowiedz 
Darklighter

Dlatego też powstał The Phantom Edit.

Lepszy od oryginału.

Wiek Anakina jednak celowo moim zdaniem był tak dobrany, aby większy kontrast stanowiło to z jego późniejszą przemianą.

Ale czynił mało prawdopodobnymi jego wyczyny z TPM...

SW zawsze miały szybkie walki. Statki (poza małymi wyjątkami) nie będą tam majestatycznie i powoli sunąć, oddając jedną salwę na minutę, żeby każdy mógł wszystko wzrokiem objąć (ja, aby obejrzeć mniej widoczne szczegóły walki pod Endor musiałem parę razy ją obejrzeć, ew. klatka po klatce). To ma być wojenny chaos, a nie rts turowy

Zgoda. Powiedz mi tylko, dlaczego tempo walk (i tych wręcz i tych w Kosmosie) w OT uważam za całkiem dobre, a to z PT razi mnie i wydaje się już nazbyt "videoclipowate"?
Darklighter
Użytkownik
#82 - Wysłana: 20 Cze 2007 16:24:04 - Edytowany przez: Darklighter
Odpowiedz 
Ale czynił mało prawdopodobnymi jego wyczyny z TPM...

Stosując je do skali...9 letniego dziecka z reala? Lekcja nr. 1 - nigdy wpasowywać istot czułych na Moc w ramy obowiązujące zwykłych szaraczków. Oni są nawet poza ramami "szaraczków z SW".

Powiedz mi tylko, dlaczego tempo walk (i tych wręcz i tych w Kosmosie) w OT uważam za całkiem dobre, a to z PT razi mnie i wydaje się już nazbyt "videoclipowate"?

Widocznie za mało fimów wuxia oglądałeś i dlatego wydaje Ci się to wszystko za szybkie lub po prostu zestarzałeś się i nie kręci Cię już dynamizm lecz spokojne potyczki, coś ala szachy.

Walka z ep. IV jednak nie miała szans być widowiskową - nie było takich efektów i były poważne ograniczenia ze strony aktora noszącego niewydodny strój, choć bardziej ze strony sędziwego Sir Guinnessa.

Nie wiem czemu walka pod Endorem nie wydaje Ci się chaotyczna ani szybka. Od zdania "fighters coming in" zaczyna się ściana ognia, wszędzie wybuchy i każdy myśliwiec w swoją stronę. Dużo, głośno, chaotycznie i szybko - tak jak powinno być. Walka w TPM, to przy tym niewielka potyczka.
Q__
Moderator
#83 - Wysłana: 20 Cze 2007 17:37:39
Odpowiedz 
Darklighter

Stosując je do skali...9 letniego dziecka z reala? Lekcja nr. 1 - nigdy wpasowywać istot czułych na Moc w ramy obowiązujące zwykłych szaraczków.

No to sie z tego coraz wieksza bajka robi... W końcu w jakimś EP -10 dostaniemny Force sensitive niemowlaka dowodzącego kosmiczną armadą...

Widocznie za mało fimów wuxia oglądałeś i dlatego wydaje Ci się to wszystko za szybkie

Za mało? Całą klasykę rodem z Hong Kongu...

po prostu zestarzałeś się i nie kręci Cię już dynamizm lecz spokojne potyczki, coś ala szachy.

Nadal wracam do tej w/w klasyki...

Walka z ep. IV jednak nie miała szans być widowiskową - nie było takich efektów i były poważne ograniczenia ze strony aktora noszącego niewydodny strój, choć bardziej ze strony sędziwego Sir Guinnessa.

Zgoda, ale już walka ojciec-syn w EP V była świetna... Po co usiłują to teraz przedobrzyć? (Np. pojedynmek z udzałem Dartha Maula, czy walka Yody z Palpim były tak szybkie, że aż groteskowe...)

Walka w TPM, to przy tym niewielka potyczka.

Zgoda. Nieprecyzyjnie sie wyraziłem. Sama kosmiczna walka w EP I jest całkiem całkiem (czyli, pomijając wiek Anakina taka, jaka powinna być) ale już pojedynki Jedi czy wiadomy wyścig budzą moje wspomniane wątpliwości... Ja przy takich migających kolorowych obrazkach sie wyłączam...
kanna
Użytkownik
#84 - Wysłana: 20 Cze 2007 18:29:23
Odpowiedz 
1. Anakin nie mógł mieć z 16 lat
2. Jar-Jara mogło w ogóle nie być?


Anakin nie mógł mieć 16 lat, bo by nie starczyło czasu na jego nauke, dojrzewanie i przemianę duchową.

Jar-Jara spokojnie by mogło nie byc, ale to ukłaon w stronę jeszcze mniejszych dzieci - przytulanka Anakin to moze niekonieczne, ale jar Jar by sie swietnie sprawdzał jako misio do zasypinia.
Q__
Moderator
#85 - Wysłana: 20 Cze 2007 18:42:41
Odpowiedz 
kanna

Anakin nie mógł mieć 16 lat, bo by nie starczyło czasu na jego nauke, dojrzewanie i przemianę duchową.

Mógł stać się Vaderem w wieku 27, a nawet 30 lat...

jar Jar by sie swietnie sprawdzał jako misio do zasypinia.

Albo zabawka do ciągnięcia za uszy...
Darklighter
Użytkownik
#86 - Wysłana: 20 Cze 2007 18:49:17
Odpowiedz 
No to sie z tego coraz wieksza bajka robi... W końcu w jakimś EP -10 dostaniemny Force sensitive niemowlaka dowodzącego kosmiczną armadą...

I po co od razu w taką skrajność popadać? Anakin potrafił pilotować bo był zmuszany do tego, a że miał talent i lubił latać nabył trochę zdolności, które z małą pomocą jego instnktu pozwalały mu stawać w szranki z zawodowymi pilotami, choć nie udało mu się nigdy wygrać.

ale już walka ojciec-syn w EP V była świetna

Tu mamy inny rodzaj walk. Nie jest to walka na śmierć i życie, ale walka przeplatana dialogami/walką z psychiką postaci. Więcej jest tu pauz, a sama walka nie ma zbyt dużej prędkości.

Ja przy takich migających kolorowych obrazkach sie wyłączam...

Skoro nie cierpisz z powodu znacznie szybszych często wymachów mieczami w kinie wuxia, to być może po prostu nie znosić dobrze nagłych i szybkich błysków światła - niektórzy np. nie mogą wytrzymać gwałtownej serii fleszy reporterów itp.
Sugeruję ściemnić obraz lub/i wyłączyć kolory.
Q__
Moderator
#87 - Wysłana: 20 Cze 2007 19:04:23
Odpowiedz 
Darklighter

I po co od razu w taką skrajność popadać?

Wierzę w kreatywność i samego Lucasa i co "zdolniejsdzych" autorów EU...

Skoro nie cierpisz z powodu znacznie szybszych często wymachów mieczami w kinie wuxia, to być może po prostu nie znosić dobrze nagłych i szybkich błysków światła - niektórzy np. nie mogą wytrzymać gwałtownej serii fleszy reporterów itp.
Sugeruję ściemnić obraz lub/i wyłączyć kolory.


Heh, to raczej nie kwestia wytrzymałosci moich oczu/nerwów ja nie cierpię oglądając to... Ja po prostu tracę przekonanie, że to co oglądam jest poważną historią i zaczynam oglądać z dużym dystansem, bez wczuwania sie w akcję... A dzieje sie tak ile razy zobaczę za dużo walk i wybuchów (przy czym o dziwo ani SAAB, ani nBSG, ani stara trylogia SW odruchu "wyłączania się" u mnie nie powodują, ale już np. "Terminator 2" chwilami tak,,,).
kanna
Użytkownik
#88 - Wysłana: 20 Cze 2007 19:28:25
Odpowiedz 
Mógł stać się Vaderem w wieku 27, a nawet 30 lat...

Niezupełnie, gdyby był starszy, tak łatwo by ciemnej stronie nie uległ - miałby więcej doswiadczenia, lepiej potrafiłby panować nad emocjami. W wieku lat 30 mógłby przejśc na ciemna strone z bardziej "racjonalnych" powodów - dla pieniędzy, po rozczarowaniu polityką itp. Jego przejście natomiast było typowe dla mlodego człowieka, nastolata - zapalczywego, rzucanego przez emocje, labilnego, skłóconego ze światem.

Końcowe "nawrócenie" wskazuje, ze decyzja o przejściu była raczej błędem młodości, niż racjonalną decyzją dojrzałego człowieka.
Darklighter
Użytkownik
#89 - Wysłana: 20 Cze 2007 20:24:12
Odpowiedz 
Niezupełnie, gdyby był starszy, tak łatwo by ciemnej stronie nie uległ

Ponadto jak był młody ciężej mu było opuścić matkę. Nigdy nie nauczył się godzić z tym, że niektóre rzeczy mijają. To właśnie było przyczyną jego upadku.
Q__
Moderator
#90 - Wysłana: 20 Cze 2007 20:45:24 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
kanna

W wieku lat 30 mógłby przejśc na ciemna strone z bardziej "racjonalnych" powodów - dla pieniędzy, po rozczarowaniu polityką itp.

Nie wiem, czy to by nie było bardziej głębokie psychologicznie... Zresztą zdarzają się i niedojrzali '30-latkowie.... Zresztą powiedzmy, że Anakin zostałby Jedi w wieku 16 lat, a stał sie Vaderem (i cyborgiem) w wieku lat 25 (nadal byłby młody) - 9 lat na fabułę PT w zupełności by starczyło...

Darklighter

Nigdy nie nauczył się godzić z tym, że niektóre rzeczy mijają. To właśnie było przyczyną jego upadku.

Zgoda, ale czy mają tę cechę tylko baardzo młodzi?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  16  17  18  19  20  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Serial Star Wars... co Wy na to?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!