USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Babylon 5
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  »» 
Autor Wiadomość
mozg_kl2
Użytkownik
#91 - Wysłana: 24 Cze 2011 12:43:45
Odpowiedz 
Jurgen

Dlatego też mówią na niego John Nuke Sheridan.
Q__
Moderator
#92 - Wysłana: 24 Cze 2011 13:44:29 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jurgen

Jurgen:
Ale wracając do tematu, to mnie - choć B5 bardzo lubie - nie przekonał żaden z kapitanów JS. Niby wszystko fajnie i w porządku, ale mam wrażenie, że żaden z nich nie miał ani odrobiny tej charyzmy co kapitanowie z treka (nawet Archer...).

Aaa, to prawda są to świetnie pomyślane postacie, ale na ekranie wypadają dość drewniano. I pomyśleć, że jeden

[UWAGA SPOILER]

zostanie prorokiem Minbarich, a drugi prezydentem. Co ciekawe równie "drewniana" była cała załoga mostka w pilocie (choć ich polubiłem, zwłaszcza Takashimę), natomiast nie dotyczyło to ani ambasadorów, ani reszty załogi w regularnym serialu.
mozg_kl2
Użytkownik
#93 - Wysłana: 24 Cze 2011 13:46:18
Odpowiedz 
Q__:
zostanie prorokiem Minbarich, a drugi prezydentem. Co ciekawe równie "drewniana" była cała załoga mostka w pilocie (choć ich polubiłem, zwłaszcza Takashimę), natomiast nie dotyczyło to ani ambasadorów, ani reszty załogi w regularnym serialu.

Co ciekawe aktor grajacy Mordena pojawia sięw pilocie w innej roli. Potem dorobiono do tego legendę, że to Cienie obserwowały jak się sprawy maja.
reyden
Użytkownik
#94 - Wysłana: 24 Cze 2011 19:05:23
Odpowiedz 
@Eviva .

Do Sheridana trzeba się przyzwyczaić , najlepsze przed tobą ( od 3x01 się zaczyna jazda , która się kończy praktycznie dopiero na 4x22 , mamy tylko parę kiepskich odcinków ) - rebelia stacji i walka z siłami Clarka , potem Cienie i Vorloni , potem znowu wracamy do starego wroga - sił Clarka .
Eviva
Użytkownik
#95 - Wysłana: 24 Cze 2011 19:06:55
Odpowiedz 
reyden:
Do Sheridana trzeba się przyzwyczaić

Będę musiała, i tak nie mam wyjścia, ale póki co, to zdecydowanie wole Sinclaira.
reyden
Użytkownik
#96 - Wysłana: 24 Cze 2011 19:12:09
Odpowiedz 
Będziesz okazję miała go jeszcze raz zobaczyć w połowie drugiej połowie 3 sezonu , Q już wspominał kim się stanie .
Eviva
Użytkownik
#97 - Wysłana: 24 Cze 2011 19:23:12
Odpowiedz 
reyden

Wiem, prorokiem. Co oni wszyscy z tymi prorokami? Co rok prorok, można rzec
Q__
Moderator
#98 - Wysłana: 24 Cze 2011 19:32:44
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
Co oni wszyscy z tymi prorokami?

Chodzą słuchy, że w DS9 zżynali z B5, ale pocieszę Cię: wykonanie tego samego pomysłu jest w obu wypadkach diametralnie różne.
Eviva
Użytkownik
#99 - Wysłana: 24 Cze 2011 19:36:51
Odpowiedz 
Q__:
wykonanie tego samego pomysłu jest w obu wypadkach diametralnie różne.

Ale tak czy siak to głupio. Biedny Roddenberry w grobie się przewraca tak, że robi za wentylator w piekle.
mozg_kl2
Użytkownik
#100 - Wysłana: 24 Cze 2011 19:42:31
Odpowiedz 
Q__

Liczba zbierzności jest za duża jak na przypadek
Q__
Moderator
#101 - Wysłana: 24 Cze 2011 19:45:46
Odpowiedz 
mozg_kl2

Ha, gdybyś poprzegladał stare dyskusje, to byś wiedział ile razy o tym "trąbiłem" .
mozg_kl2
Użytkownik
#102 - Wysłana: 24 Cze 2011 20:03:39
Odpowiedz 
Q__

Wiem mistrzu. Napisałem tylko z poczucia kronikarskiego obowiązku, i jako zwolennik teori, żę Star Treka skończył się na póżnych sezonach TNG
Q__
Moderator
#103 - Wysłana: 24 Cze 2011 20:15:54 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
jako zwolennik teori, żę Star Treka skończył się na póżnych sezonach TNG

Dla mnie na wczesnych sezonach DS9, prawdę mówiąc. Natomiast prawdą jest, że późne sezony TNG zawierają już różne bzdury i niekonsekwencje (a to Picard wygłaszający w "The First Duty", świetnym odcinku zresztą, morały o znaczeniu prawdy, by od prawdy nie odstąpić tylko dzięki ratunkowi w ostatniej chwili w "Chain of Command"; a to tenże sam Łysy gotów przeprowadzać przesiedlenia w "Journey's End", bo tak mu każe zwolennik mroku - Moore, by znów w INS porzucać służbę, na samą myśl o przesiedlaniu, bo tak dla odmiany mu każe zwolenik cukierkowego idealizmu - Piller; to wreszcie paradujący w szlafroku, robiący za kłótliwego dziadka i ratujący Wszechświat przed... samym sobą Jean-Luc w "All Good Things..."). Stanowczo, Berman nie wiedział dokąd jedzie, a Moore i Piller mieli przeciwstawne wizje Treka, obie - IMO - przegięte.
mozg_kl2
Użytkownik
#104 - Wysłana: 24 Cze 2011 20:27:24
Odpowiedz 
Q__:
Dla mnie na wczesnych sezonach DS9

Kiedy to jest ten sam okres, bo pierwsze sezony ds9 pokrywają się z końcowymi tng.

Q__:
Moore i Piller mieli przeciwstawne wizje Treka, obie - IMO - przegięte.

To dowodzi, niestety jednego, żę nikt nie pomyślał na początku jak ma trek wyglądac i do czego zmierzać. To taki pociag który jedzie i sam przed sobą kłądzie tory.
Q__
Moderator
#105 - Wysłana: 24 Cze 2011 20:33:28 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Kiedy to jest ten sam okres, bo pierwsze sezony ds9 pokrywają się z końcowymi tng.

Right. That's a point.

mozg_kl2:
To dowodzi, niestety jednego, żę nikt nie pomyślał na początku jak ma trek wyglądac i do czego zmierzać.

Nie tyle na początku, bo Roddenberry miał jakieś pojęcie czego chce, ile po jego śmierci, kiedy Berman okazał się po prostu "za cienki" na dźwignięcie dziedzictwa jakie mu powierzono, pozostali zaś (wspomniani Moore i Piller, Behr, nawet J. Taylor i Braga w rzadkich chwilach natchnienia) robili co chcieli, każdy realizujac swoje pomysły, nie oglądając się nań, ani na siebie nawzajem. Paradoksalnie zresztą często wychodziły im dobre (a przynajmniej znośne), ale b. wzajemnie sprzeczne historie. (O numerze z "wojną wybuchłą przez Sisko", który wynika ze skonfrontowania świetnego odcinka DS9 "The Visitor" z Dominion War story arc już nie będę przypominał, bo to najlepszy dowód bermanowskiego bezhołowia.)

Zważywszy na to jak był kierowany, i tak długo toczył się ten pociąg.
Toudi
Użytkownik
#106 - Wysłana: 24 Cze 2011 20:35:29
Odpowiedz 
mozg_kl2:
żę nikt nie pomyślał na początku jak ma trek wyglądac i do czego zmierzać.

Jest to pewien minus, ale i tak trzeba przyznać, że zarówno TNG jak i DS9 całkiem dobrze wyszły, jak na brak planu. VOY słabiej, ale jeszcze nie tonie...
ENT, no niestety kasacja nie pozwala stwierdzić, czy dobrze kładli tory...
mozg_kl2
Użytkownik
#107 - Wysłana: 24 Cze 2011 20:48:57
Odpowiedz 
Q__:
Nie tyle na początku, bo Roddenberry miał jakieś pojęcie czego chce, ile po jego śmierci, kiedy Berman okazał się po prostu "za cienki" na dźwignięcie dziedzictwa jakie mu powierzono, pozostali zaś (wspomniani Moore i Piller, Behr, nawet J. Taylor i Braga w rzadkich chwilach natchnienia) robili co chcieli, każdy realizujac swoje pomysły, nie oglądając się nań, ani na siebie nawzajem.

Nie chce tu podważać, wizji GR, jednak według mnie to bardzije on miał wizję serialu jako mediu społęcznie zaangażowanego, poruszającego nazwijmy to kontrowersyjne tematy. TOS, w jego wydaniu to tak naprawde takie anthology show, bez jednego wątku, bez spójności i bez kanonu. Następcy robili swoje tak jak umieli.

Toudi:
Jest to pewien minus, ale i tak trzeba przyznać, że zarówno TNG jak i DS9 całkiem dobrze wyszły, jak na brak planu. VOY słabiej, ale jeszcze nie tonie...
ENT, no niestety kasacja nie pozwala stwierdzić, czy dobrze kładli tory...

Wyszły takim rzutem na taśme, raz lepiej raz gorzej. Problem w tym, że te seriale (TNG DS9) są wenętrznie sprzecze miejscami, nie mówiac już o zgodności z resztą kanonu. Jeśłi chodzi o ENTka to był na dobrej drodzę, ale fala krytyki zatopiła go.
Eviva
Użytkownik
#108 - Wysłana: 24 Cze 2011 20:52:19
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Jeśłi chodzi o ENTka to był na dobrej drodzę, ale fala krytyki zatopiła go.

Gdyby fani i nie-fani wiedzieli, jaka potem nastąpi pustka i kompletne beztrekowie...
mozg_kl2
Użytkownik
#109 - Wysłana: 24 Cze 2011 20:54:25
Odpowiedz 
Eviva:
Gdyby fani i nie-fani wiedzieli, jaka potem nastąpi pustka i kompletne beztrekowie...

Morał z tego taki. Kochaj Entka swego bo możęsz mieć abramsowego.
Eviva
Użytkownik
#110 - Wysłana: 24 Cze 2011 20:58:19
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Kochaj Entka swego bo możęsz mieć abramsowego.

To trzeba gdzieś zamieścić. Najlepiej na sztandarze Albo na fanowskiej koszulce.
Poważnie, super hasło.
Q__
Moderator
#111 - Wysłana: 24 Cze 2011 21:19:21 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
TOS, w jego wydaniu to tak naprawde takie anthology show, bez jednego wątku, bez spójności i bez kanonu.

Owszem, co miało sporo dobrych stron.

(Continuity w połączeniu z mnóstwem durnych wątków zabiło też "The X-Files"...)

mozg_kl2:
Jeśłi chodzi o ENTka to był na dobrej drodzę, ale fala krytyki zatopiła go.

To prawda, po fatalnym początku (unieważnienie tworzonej przez fanów - i nie tylko - w oparciu o ST EU zwł. materiały RPG b. interesującej federacyjnej "prehistorii"; pokazanie wszyskich głownych trekowych wynalazków jako powstałych w tym samym czasie; a także nachalne wprowadzenie XXIVwiecznych ras), ENT zaczął zmierzać w całkiem sensownym kierunku. Niestety fani wymęczeni "bermanizmami" stracili już cierpliwość i reagowali, jak reagowali.

Eviva

Eviva:
Albo na fanowskiej koszulce.

Na TrekSferę jak znalazł .
Eviva
Użytkownik
#112 - Wysłana: 24 Cze 2011 21:20:50
Odpowiedz 
Q__:
Niestety fani wymęczeni "bermanizmami" stracili już cierpliwość i reagowali, jak reagowali.

Co tylko potwierdza starą zasadę, że niejeden by nie zaczynał, gdyby przewidywał finał.
Q__
Moderator
#113 - Wysłana: 24 Cze 2011 21:28:28 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
gdyby przewidywał finał

Z drugiej strony ten cholernik Abrams wpuścił do Treka trochę świeżego powietrza, i dobrze, bo stęchlizną już było czuć.

(Także jako próba restartu "jedenastka", choć znacznie gorsza od TMP, wypada jednak lepiej niż próby redefiniowania Treka w FC i ENT.)
mozg_kl2
Użytkownik
#114 - Wysłana: 24 Cze 2011 22:11:07
Odpowiedz 
Eviva:
To trzeba gdzieś zamieścić. Najlepiej na sztandarze Albo na fanowskiej koszulce.
Poważnie, super hasło.

Pomyśle, choć jak mówie na konwenty to jest: a za stary, b nie mam urlopu.

Q__:
Owszem, co miało sporo dobrych stron.

I sporo złych. Klasyczny przykłąd to reset button pod koniec kazdego odcinka, po naciśnięciu którego wracamy do punktu wyjścia.

Q__:
(Continuity w połączeniu z mnóstwem durnych wątków zabiło też "The X-Files"...)

Widzę, tu podprogową propagande na rzecz art o x files. Ar rem. X files zabiło zmęczenie materiału, czyli to samo co zabiło treka. Serial, zaczynał jako outsider a stał się głównym punktem programu. Mały budżęt zmusił twórców do kombinowania i wymyślanai ciekawej fabuły, potem była kasa i zaczeto wszystko pokazywać, co zabiło horrorowy klimat serialu. Cieżko też mówić o istnieniu silnego continuity w X files, jak odc mitologicznych to czasem przypada 8 na 20 sezon. Już, nie mówiąc o tym, że często gesto te zwykłe są o niebo lepsze niż te kluczowe.

Q__:
ENT zaczął zmierzać w całkiem sensownym kierunku. Niestety fani wymęczeni "bermanizmami" stracili już cierpliwość i reagowali, jak reagowali.

Tak docieramy do kolejnej teorii mózga czyli zmęczenie fanów serią. Ludziom, już się odechciało oglądać star treka przez te 20 lat. Jedni wyrośli dla innych to było zbyt staroświeckie, zostali zwykli fani i zfaniały beton, który zaczął akcje kill enterprise. Dzięki czarnemu PR, często gesto nie słusznemu, powstał w okół seri smród, który przyczynił się do jej śmierci. Flagowy przykład do doszukiwanie się buraków na siłe. Jakby trek do tej pory ich nie miał. Podobnie jest z Stargate.

Q__:
Na TrekSferę jak znalazł .

TO będzie motto mojego klubu popcornożerców.

Q__:
wpuścił do Treka trochę świeżego powietrza, i dobrze, bo stęchlizną już było czuć.

Na moje oko, ENTek probował robić to samo, tyle, że w wersji light. Star Trek 2009 można porównać do Generation. Oba filmy to takie generacyjne przekazanie pochoni.
Q__
Moderator
#115 - Wysłana: 24 Cze 2011 22:56:08
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
I sporo złych. Klasyczny przykłąd to reset button pod koniec kazdego odcinka, po naciśnięciu którego wracamy do punktu wyjścia.

To prawda. Np. wiele razy załoga mogła zdobyć dla UFP przełomowe technologie (tanie androidy, transfer świadomości do maszyny - to pierwsze z brzegu przyklady) i nie robiła tego, bo seria miała właśnie wrócić do punktu wyjścia.

mozg_kl2:
Mały budżęt zmusił twórców do kombinowania i wymyślanai ciekawej fabuły, potem była kasa i zaczeto wszystko pokazywać, co zabiło horrorowy klimat serialu.

Co ciekawe w komiksach Adlarda&Petruchy oraz w powieściach Andersona (tak, tego budzącego conajmniej ambiwalentne uczucia w fanach SW i niechęć w czytelnikach "Diuny"), klimat ten był zachowany genialnie, a przy tym sensu było więcej (jedyny chyba wypadek gdy historie towarzyszące były w sumie ciekawsze od tego co na ekranie). Może dlatego, że były jednak mniej liczne niż odcinki?

mozg_kl2:
Już, nie mówiąc o tym, że często gesto te zwykłe są o niebo lepsze niż te kluczowe.

Zdecydowanie.
Eviva
Użytkownik
#116 - Wysłana: 25 Cze 2011 08:20:31
Odpowiedz 
mozg_kl2:
na konwenty to jest: a za stary,

Nie rób z siebie staruszka. Wiesz Ty, ile ja mam lat? I nie uważam się za starą na to, by przebrać się w replikę munduru i udawać kancelistkę
Choć, z drugiej strony, w moim przypadku może to już być zdziecinnienie starcze

mozg_kl2:
Dzięki czarnemu PR, często gesto nie słusznemu, powstał w okół seri smród, który przyczynił się do jej śmierci.

To był prawdziwy strzał w stopę. Każdy, kto się do tego przyczynił, powinien zostać za karę postawiony w kącie galaktyki. Gdyby nie ta pożałowania godna akcja, to do tej pory byśmy może mieli jeszcze ze dwa seriale... a LOST Abramsa tłumaczyłoby się jako "Light Over Star Trek".
mozg_kl2
Użytkownik
#117 - Wysłana: 25 Cze 2011 12:18:23
Odpowiedz 
Q__:
To prawda. Np. wiele razy załoga mogła zdobyć dla UFP przełomowe technologie (tanie androidy, transfer świadomości do maszyny - to pierwsze z brzegu przyklady) i nie robiła tego, bo seria miała właśnie wrócić do punktu wyjścia.

Zdobycie technologi to jeszcze pół biedy, ale to co widzimy w takim genesis z TNG to już biologiczny dramat. Załoga zmienia się w zwierzęta i pod koniec cudowie wracaja do ludziej formy. Ręce opadają. W treku też irytowała mnie nieśmiertelność głównych bohaterów. Ładnie odszedł od tego Martin w swojej sadze. Tutaj mamy away team, zawsze z kapitanem i zawsze ginie jakiś załogant numer 87 który obchodzi nas jak zeszłoroczny śnieg. MOżnabyło dla przykładu nie odratować Picarda jako Locutusa i zostawić by powracał co jakiś czas.

Q__:
Co ciekawe w komiksach Adlarda&Petruchy oraz w powieściach Andersona (tak, tego budzącego conajmniej ambiwalentne uczucia w fanach SW i niechęć w czytelnikach "Diuny"),

Do pana andersona nic nie mam.

Q__:
klimat ten był zachowany genialnie, a przy tym sensu było więcej (jedyny chyba wypadek gdy historie towarzyszące były w sumie ciekawsze od tego co na ekranie). Może dlatego, że były jednak mniej liczne niż odcinki?

To jest dobre pytanie. Do archiwum x pasuje fraza trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść. Carter troche przeszarżował. Najlepsze, jest to, że ten serial miał mieć jeszcze 9 sezonów.

Eviva:
Nie rób z siebie staruszka. Wiesz Ty, ile ja mam lat? I nie uważam się za starą na to, by przebrać się w replikę munduru i udawać kancelistkę
Choć, z drugiej strony, w moim przypadku może to już być zdziecinnienie starcze

Nie do końca tak. Kiedys człowiek studiował to jak opóśnił zajęcia na konwent nic się nie stało. Dzis pracuje ma rodzine, ciężko mu się urwać na 4 dni do warszawy. Mundur swój mam.

Eviva:
To był prawdziwy strzał w stopę. Każdy, kto się do tego przyczynił, powinien zostać za karę postawiony w kącie galaktyki. Gdyby nie ta pożałowania godna akcja, to do tej pory byśmy może mieli jeszcze ze dwa seriale... a LOST Abramsa tłumaczyłoby się jako "Light Over Star Trek".

Za kare dostali treka abramsowego
Eviva
Użytkownik
#118 - Wysłana: 25 Cze 2011 13:23:01
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Dzis pracuje ma rodzine, ciężko mu się urwać na 4 dni do warszawy. Mundur swój mam.

To może choć na weekend? choć wpadnij! Będzie wesoło.

mozg_kl2:
Za kare dostali treka abramsowego

Oni dostali i my wszyscy razem z nimi. Demokracja. Cierpimy zbiorowo.
Q__
Moderator
#119 - Wysłana: 25 Cze 2011 16:26:44 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
ale to co widzimy w takim genesis z TNG to już biologiczny dramat. Załoga zmienia się w zwierzęta i pod koniec cudowie wracaja do ludziej formy.

Potem masz to samo - jak obaj wiemy - w "genialnym" tworze B&B - "Threshold". Natomiast w TOS masz jeszcze Uhurę ktora traci całą pamięc w stylu znanym z "Niezwyciężonego", a w n astępnym odcinku nie jest "warzywkiem", ani nie ma rozumu niemowlaka, tylko znów służy na mostku. Ciekawe jaki cud medycyny to sprawił? (Choć to akurat jest akceptowalne jeśli - jak D.C. Fontana - uznamy, że w TOS nie ma continuity, są tylko różne historie rozpisane na ten sam zestaw bohaterów. Wszechświaty alternatywne? Wszak istnieją w Treku...)

mozg_kl2:
MOżnabyło dla przykładu nie odratować Picarda jako Locutusa i zostawić by powracał co jakiś czas.

Wątek Tashy i Seli powinien Ci tu pasować.

mozg_kl2:
Do archiwum x pasuje fraza trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść.

A do bermanowskiego Treka?
mozg_kl2
Użytkownik
#120 - Wysłana: 25 Cze 2011 18:27:01
Odpowiedz 
Q__:
Potem masz to samo - jak obaj wiemy - w "genialnym" tworze B&B - "Threshold".

Tyle,że to nie trek, więc twóczość tych panów mnie srenio obchodzi. Sam serial, jest całkiem całkiem, mimo tych głupowatości.

Q__:
Natomiast w TOS masz jeszcze Uhurę ktora traci całą pamięc w stylu znanym z "Niezwyciężonego", a w n astępnym odcinku nie jest "warzywkiem", ani nie ma rozumu niemowlaka, tylko znów służy na mostku. Ciekawe jaki cud medycyny to sprawił? (Choć to akurat jest akceptowalne jeśli - jak D.C. Fontana - uznamy, że w TOS nie ma continuity, są tylko różne historie rozpisane na ten sam zestaw bohaterów. Wszechświaty alternatywne? Wszak istnieją w Treku...)

To już za duży stopień abstrakcji, dla mnie.

Q__:
Wątek Tashy i Seli powinien Ci tu pasować.

Wątek Tashy został wymuszony przez aktorkę. Najpierw jej sietrek nie podobał, więc ją zabili, potem serial zaczął święcić triumfy, i kombinowali jak ją wsadzić na ekran. Znowu trekowe brak planu.

Q__:
A do bermanowskiego Treka?

I tak i nie. ENTek zebrał po tyłku za poprzednie serie. Taka kula śniego, któa zaczełą toczyćsię ponad 10 lat wcześniej.

Eviva:
To może choć na weekend? choć wpadnij! Będzie wesoło.

Najpierw mnie zlinczujecie, czy cos gorszego mnie czeka?

Eviva:
Oni dostali i my wszyscy razem z nimi. Demokracja. Cierpimy zbiorowo.

Demokracja, jest wtedy kiedy większość szanuje mniejszość. Tutaj mniejszość, terroryzuje resztę.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Babylon 5

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!