USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Filmy SF
 Strona:  ««  1  2  3  ...  13  14  15  16  17  18  19  »» 
Autor Wiadomość
MarcinK
Użytkownik
#451 - Wysłana: 3 Paź 2015 21:25:14
Odpowiedz 
Q__:
czemu te skafandry tak mało nasowskie, a tak bardzo prometeuszowe?

Chcieli oszczędzić więc wzięli stare.
Q__
Moderator
#452 - Wysłana: 4 Paź 2015 12:06:10 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Recenzja "Sunshine" ("W stronę Słońca") ze strony Axanaru:
http://www.axanarproductions.com/sci-fi-spotlight- sunshine/

I nowy ranking filmów kosmicznych:

1. Star Wars: Original Trilogy
2. Alien
3. 2001: A Space Odyssey
4. Gravity
5. Apollo 13

http://www.youtube.com/watch?v=4uSBQwRZWxM
MarcinK
Użytkownik
#453 - Wysłana: 4 Paź 2015 18:16:38
Odpowiedz 
Q__:
http://www.youtube.com/watch?v=4uSBQwRZWxM

Loot Crate, czy oni nie mają czegoś wspólnego z Super Power Beat Down?
Q__
Moderator
#454 - Wysłana: 4 Paź 2015 19:47:10
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Loot Crate, czy oni nie mają czegoś wspólnego z Super Power Beat Down?

Coś mają. I nawet z "The 'Verse"...
Mav
Użytkownik
#455 - Wysłana: 6 Paź 2015 00:13:37
Odpowiedz 
Q__:
czemu te skafandry tak mało nasowskie, a tak bardzo prometeuszowe? Wolałem te z "Misji na Marsa"...

http://www.space.com/30695-the-martian-movie-space suit-design.html
Q__
Moderator
#456 - Wysłana: 6 Paź 2015 00:38:43
Odpowiedz 
Mav

Mav:
the-martian-movie-space suit-design

I wszystko jasne. Zgadzam się, co prawda, że Scottem, że kombinezon Z-2 z wyglądu jest koszmarniasty, ale to jeszcze nie powód, by iść w totalną dowolność "z przyczyn artystycznych".

Co do oficjeli NASA, którzy zaakceptowali... "Armageddon" też zaakceptowali, więc to nic nie znaczy...

A BioSuit jednak mało podobny:
http://www.space.com/27210-biosuit-skintight-space suit-concept-images.html
MarcinK
Użytkownik
#457 - Wysłana: 6 Paź 2015 06:47:24
Odpowiedz 
Mav
Użytkownik
#458 - Wysłana: 6 Paź 2015 23:12:24
Odpowiedz 
Q__:
Recenzja "Sunshine" ("W stronę Słońca") ze strony Axanaru

Weż mi w ogóle nie przypominaj tego czegoś

Q__:
I wszystko jasne. Zgadzam się, co prawda, że Scottem, że kombinezon Z-2 z wyglądu jest koszmarniasty, ale to jeszcze nie powód, by iść w totalną dowolność "z przyczyn artystycznych".

Te nowe wyglądają strasznie ociężale, ale to wchodzenie przez plecki to genialne rozwiązanie.
annami
Użytkownik
#459 - Wysłana: 7 Paź 2015 08:14:09
Odpowiedz 
Mav:
Weż mi w ogóle nie przypominaj tego czegoś

To jest ten film z takim "zombie odsłonecznym"?
Q__
Moderator
#460 - Wysłana: 7 Paź 2015 10:36:51
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
nine-real-nasa-technol ogies-in-the-martian/

Dzięki. Fajno wiedzieć, nawet jak trochę głupio, że NASA musi się takimi metodami reklamować...

Mav

Mav:
Weż mi w ogóle nie przypominaj tego czegoś

Kiedy to jest nawet ciekawe, że my (bo ja też jestem tego zdania) uważamy toto za koszmarek, a na Zachodzie jest w sumie cenione (zdaje się, że doceniają rzemiosło Boyle'a i trochę wzniosłego bełkotu), mimo, że ma fabułę jaką ma...

Mav:
to wchodzenie przez plecki to genialne rozwiązanie.

Nic czego by dawniej nie stosowano. Do części ADS'ów* - jeśli mnie pamięć nie myli - się tak wchodzi. No i stroje z wise'owej "Andromedy..." warto wspomnieć...

* http://en.wikipedia.org/wiki/Atmospheric_diving_su it

annami

annami:
To jest ten film z takim "zombie odsłonecznym"?

Owszem. Widać tu zresztą jak jeden niemądry film usiłował się wzorować na drugim ("Event Horizon")...
The_D
Użytkownik
#461 - Wysłana: 7 Paź 2015 14:37:12
Odpowiedz 
Q__:
Kiedy to jest nawet ciekawe, że my (bo ja też jestem tego zdania) uważamy toto za koszmarek, a na Zachodzie jest w sumie cenione

Mi też się film podobał. Pomijając grzech założycielki, czyli nierealistyczny cel podróży mamy konsultowane z naukowcami technikalia, dobrze wykonane zdjęcia, pasującą muzykę, nieźle zarysowane jak na SF postacie.
No dobra, jeszcze ta psychoza słoneczna jest trochę pretensjonalna.
krzychu
Użytkownik
#462 - Wysłana: 7 Paź 2015 15:56:52 - Edytowany przez: krzychu
Odpowiedz 
dawno dawno temu ogladalem taki film

Solar Crisis - Kryzys Słoneczny - rok 1990

https://www.youtube.com/watch?v=_z8iii7lIHk
annami
Użytkownik
#463 - Wysłana: 7 Paź 2015 17:36:31
Odpowiedz 
Q__:
Kiedy to jest nawet ciekawe, że my (bo ja też jestem tego zdania) uważamy toto za koszmarek, a na Zachodzie jest w sumie cenione (zdaje się, że doceniają rzemiosło Boyle'a i trochę wzniosłego bełkotu), mimo, że ma fabułę jaką ma...

Mnie się chyba nawet podobało do momentu pojawienia się rzeczonego "upiornego kapitana"
Mav
Użytkownik
#464 - Wysłana: 7 Paź 2015 17:50:46
Odpowiedz 
annami:
To jest ten film z takim "zombie odsłonecznym"?

No do momentu pojawienia się słonecznego mutanta film zapowiada się na przyzwoite SF. Nagle jednak zamienia się w durnowaty horror.
Eviva
Użytkownik
#465 - Wysłana: 7 Paź 2015 17:54:37
Odpowiedz 
Mav:
Nagle jednak zamienia się w durnowaty horror.

Normalka. Teraz filmy są dla popcornożerców, jak określił ich Picard, nie dla ludzi o choć minimalnej inteligencji. Tamtych po prostu jest więcej i dają większy profit,. Stąd już niedaleko do "filmów", będących hitami w "Idiokracji"
Q__
Moderator
#466 - Wysłana: 7 Paź 2015 18:24:04
Odpowiedz 
The_D

The_D:
Pomijając grzech założycielki, czyli nierealistyczny cel podróży mamy konsultowane z naukowcami technikalia, dobrze wykonane zdjęcia, pasującą muzykę, nieźle zarysowane jak na SF postacie.

Nie zaprzeczam tym zaletom w/w filmu (czyli poniekąd przekonałeś mnie, że da się toto lubić), ale trochę mnie dziwi, że nie wsadzona w to opakowanie mądrzejszej fabuły...* Przecież "tylko" jej brakowało, by wyszedł całkiem przyzwoity film SF...

* Tzn. dziwię się Garlandowi, że tak to napisał, bo przecież zdolny... I dziwię się Boyle'owi, że mu to przyklepał, bo przecież jw.
Mav
Użytkownik
#467 - Wysłana: 7 Paź 2015 23:38:37 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Byłem na Marsie i nie żałuję. Prawdziwe hard SF pełną gębą. Film nie tonie w pokręconej przeambicjonowanej filozoficznej papce jak "Interstellar", ani też nie wyrzuca do śmieci naukowych podstaw i faktów byle wesoło podążać fabularnie do przodu jak "Grawitacja". Nie cierpi też na rozdwojenie jaźni i nie staje się w połowie innym filmem, tak jak "W stronę słońca", które z przyzwoitego SF nagle bez ostrzeżenia zamienia się w idiotyczny pseudo horror. Nie jest także akcyjniakiem w stylu "Elizjum".

Około 50 stron scenariusza to dzieło ludzi z NASA i to widać. Brawa także za reżyserie, Scott się postarał. Z ekranu nie wylewa się nadmiar efektów CGI. Wszystko jest zrobione ze smakiem. Widoki są naprawdę piękne, szczególnie, gdy Mark majstruje coś na zewnątrz, wtedy można podziwiać sprzęt i marsjański pejzaż, 3D spełnia wtedy swoją rolę świetnie, także podczas ujęć z wnętrza statku.

Świetny film, dzięki niemu można śmiało powiedzieć, że hard SF jeszcze istnieje.
annami
Użytkownik
#468 - Wysłana: 7 Paź 2015 23:55:07 - Edytowany przez: annami
Odpowiedz 
Mav:
Byłem na Marsie i nie żałuję.

Też już byłam na "Marsjaninie" i też mi się podobał

Mav:
Film nie tonie w pokręconej przeambicjionowanej filozoficznej papce jak "Interstellar"

to mi skutecznie zepsuło oglądanie "Interstellaru", nie mogłam już wytrzymać tej sztucznej mowy w "amerykańskim" stylu

Na kwestiach związanych z fizyką ja się nie znam, ale byłam w kinie z kimś, kto się zna i musiał się chwilę zastanowić, żeby wyłapać jakieś wątpliwości względem kwestii poruszanych w filmie. Pomysły na radzenie sobie bohatera z problemami były ciekawe i czasem dość niesamowite, ale to mi przypadło do gustu. Poza tym akcenty humorystyczne dosyć fajne, Matt Damon sympatyczny w swojej roli i po wyjściu z kina nie ma się wrażenia straconego czasu.
Mav
Użytkownik
#469 - Wysłana: 8 Paź 2015 00:45:54 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
annami:
to mi skutecznie zepsuło oglądanie "Interstellaru", nie mogłam już wytrzymać tej sztucznej mowy w "amerykańskim" stylu

Nie byłem w kinie na Interstellar i nie żałuję. Oglądałem w domu ze znajomymi i jak on latał w tym 4 wymiarze i pociągał za te sznureczki żeby wpływać na rzeczy w swoim domu to już nikt nie brał filmu na poważnie. Śmialiśmy się wymyślają sceny do parodii, bo to się idealnie do parodii nadawało. Tam by nie mógł zwrócić uwagi domowników w skomplikowany sposób, więc już by robił chamskie rzeczy, czyli zrzucał by na nich kule do kręgli, przestawiał papier toaletowy, chował pilota itd.
Q__
Moderator
#470 - Wysłana: 8 Paź 2015 17:19:16 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
i jak on latał w tym 4 wymiarze i pociągał za te sznureczki żeby wpływać na rzeczy

Wiesz co jest najzabawniejsze? Identyczny wątek był wcześniej w "Zanim noc..." Dukaja, tylko J.D. - mimo silnie SFowych elementów fabuły - uzasadnił rzecz kabalistyczną magią i ni to w horror (bardziej mystery w sumie, jak by rzekli anglojęzyczni, bo horror jest tam jedną ze składowych fabuły, nie dominuje), trochę w stylu TXF, ni to w wojenny moralitet a la Szczypiorski poszedł...
Mav
Użytkownik
#471 - Wysłana: 8 Paź 2015 23:28:41
Odpowiedz 
Q__:
Wiesz co jest najzabawniejsze? Identyczny wątek był wcześniej w "Zanim noc..." Dukaja, tylko J.D.

Czyli plagiat? Odniósł się do tego jakoś J.D.?

PS. Byłeś na "Marsjaninie"? Jak oceniasz? Pisałeś tylko o skafandrach. Ja szczerze powiedziawszy nie mam o to pretensji, bo faktycznie ten Z-2 miał zbyt duży wpływ ma sceny na zewnątrz, byłoby zbyt ociężale, jakoś to mogę wybaczyć. Sam dizajn mi nawet podszedł, te kolorki mi pasowały. Szczerze powiedziawszy to dziwie się, że na Marsie muszą być używane aż tak opancerzone, ociężale kombinezony.
Q__
Moderator
#472 - Wysłana: 9 Paź 2015 02:10:39
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Jak oceniasz?

Że może jest dla Scotta jeszcze szansa....

Mav:
Ja szczerze powiedziawszy nie mam o to pretensji

Cóż, być może się z tymi skafandrami przeproszę (choć wyglądają, jak wyglądają), bo zdają się nawiązywać do realnych koncepcji (najkrócej mówiąc chodzi o użycie nacisku mechanicznego, zamiast ciśnienia wpompowanego powietrza do stworzenia ciśnienia, do którego ludzki organizm jest przystosowany):

http://old.marssociety.org.au/marsskin.php
http://marssociety.org.au/project/marsskin
http://en.wikipedia.org/wiki/Space_activity_suit
http://chapters.marssociety.org/winnipeg/sas/sas.d oc
http://ntrs.nasa.gov/archive/nasa/casi.ntrs.nasa.g ov/19720005428.pdf

Acz - jak widać - od początku to one budziły największe kontrowersje...
http://forum.nasaspaceflight.com/index.php?topic=3 7663.0
Mav
Użytkownik
#473 - Wysłana: 9 Paź 2015 15:55:43 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Że może jest dla Scotta jeszcze szansa....

Mam wrażenie, że wymigujesz się od oceny samego filmu... Masz mieszane uczucia? Nie chwycił Cię? Myślę, że warto kilka postów na jego temat poświęcić, bo w czasach dominacji pseudo SF i komiksowych adaptacji, to nad takim filmem trzeba się pochylić.

EDIT:

Hahaha, już się czepiają "Marsjanina" za rasizm... Przecież to już się robi naprawdę żałosne.

http://www.filmweb.pl/news/%22Marsjanin%22+skrytyk owany+za+%22wybielenie%22+Azjat%C3%B3w-113887
Q__
Moderator
#474 - Wysłana: 9 Paź 2015 23:58:51 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Mam wrażenie, że wymigujesz się od oceny samego filmu... Masz mieszane uczucia?

Masz rację, wymiguję się... Dlaczego? Nie chcę jeździć po filmie, który jest relatywnie dobry - zwł. na tle tego co o zaoferowania ma epoka, w której powstał - a jednocześnie nie umiem się nim entuzjazmować z rozmaitych drobnych powodów - skafandry zbyt hollywoodzkie (nawet jak nie jawnie absurdalne), różne drobne naukowe wpadki*, niezła - w sumie - opowieść, ale pociągnięta w kierunku fabularnej atrakcyjności raczej niż realizmu, no i wyzbyta tego dążenia do filozoficznych syntez, które cechowało dawną SF. Tu mamy raczej dzianie się. Poza tym... który to już film o Marsie?

* Szerzej:
http://www.businessinsider.com/afp-space-experts-s woon-for-the-martian-despite-inaccuracies-2015-9
http://www.theguardian.com/film/2015/sep/20/space- experts-the-martian-matt-damon
http://www.outsideonline.com/2023396/how-accurate- martian
A krytykować można i co innego:
http://www.scientificamerican.com/article/human-mi ssions-to-mars-will-look-completely-different-from -the-martian/

Znaczy: cieszę się, że ten film powstał, podoba mi się nawet jego przesłanie - b. w duchu klasycznej, heroicznej, SF - i dlatego nie chcę mu robić krzywdy. Ale mam nieodparte wrażenie obcowania z półproduktem, silniejsze nawet niż w wypadku "Moon", choć może słabsze niż w przypadku nowszej wersji "Solaris", bo pamiętam też "Apollo 13", "Odyseję..." czy - nawet - TMP...

Mav:
Hahaha, już się czepiają "Marsjanina" za rasizm... Przecież to już się robi naprawdę żałosne.

Dlaczego? Azjaci są naprawdę w amerykańskim kinie niedoreprezentowani (nie to co biało- i czarnoskórzy), poza tym jest to niepotrzebna zmiana w stosunku do oryginału.
Mav
Użytkownik
#475 - Wysłana: 10 Paź 2015 02:47:04 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
który to już film o Marsie?

Jedyny udany, więc uzasadniony.

Q__:
Masz rację, wymiguję się... Dlaczego? Nie chcę jeździć po filmie, który jest relatywnie dobry

Zgodzę się, że film dupy nie urywa, ale osobiście się cieszę, że jednak jest miejsce na SF w kinie. Może dzięki sukcesowi kasowemu da to zielone światło dla produkcji stricte SF?

Q__:
Dlaczego? Azjaci są naprawdę w amerykańskim kinie niedoreprezentowani (nie to co biało- i czarnoskórzy), poza tym jest to niepotrzebna zmiana w stosunku do oryginału.

Ale z jakiej racji w amerykańskim kinie Azjaci mają mieć jakieś znaczące miejsce? Są kiedy jest to uzasadnione. Np. w "Godzinach szczytu", czy "Od kołyski aż po grób". Nikt nie blokuje azjatyckich filmów. Są i wspólne produkcje jak "Przyczajony tygrys, ukryty smok". W USA Azjaci nie stanowią takiej siły jak czarnoskórzy, stąd ich mniej w filmach, naturalna sprawa.

To tak jakby mieć pretensje, że w polskich filmach jest za mało murzynów... Ale jakby wyglądało "Na Wspólnej", gdzie połowa obsady to byliby murzyni? Jaki miałoby to sens?

Dla mnie to szukanie problemu tam, gdzie go niema.
MarcinK
Użytkownik
#476 - Wysłana: 10 Paź 2015 06:41:07
Odpowiedz 
Mav:
Ale jakby wyglądało "Na Wspólnej", gdzie połowa obsady to byliby murzyni?

Chętnie bym to obejrzał.
Q__
Moderator
#477 - Wysłana: 10 Paź 2015 11:27:39
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Zgodzę się, że film dupy nie urywa, ale osobiście się cieszę, że jednak jest miejsce na SF w kinie. Może dzięki sukcesowi kasowemu da to zielone światło dla produkcji stricte SF?

Zgoda, dlatego staram się przesadnie nie krytykować. Choć i SF stać na więcej i Scotta kiedyś było...

Mav:
Ale z jakiej racji w amerykańskim kinie Azjaci mają mieć jakieś znaczące miejsce?

Bo jest ich tam ponad 5%*, (czyli - wedle tamtejszych zasad - powinno być 5 na każdych 100 protagonistów)?
http://en.wikipedia.org/wiki/Asian_American

* tak, prawie tyle co muzułmanów w UE

Mav:
Są kiedy jest to uzasadnione.

No właśnie wyszło, że ich nie ma, choć uzasadnione by się pojawili, bo w powieści byli, a w filmie znikli... Mało wzorcowy sposób traktowania wzorcowej, nie sprawiającej większych kłopotów mniejszości... Wychodzi na to, że czasem chyba lepiej spalić parę opon i powrzeszczeć na ulicach, jak się chce wywalczyć godniejszą obecność w przestrzeni publicznej...
Mav
Użytkownik
#478 - Wysłana: 10 Paź 2015 14:32:53
Odpowiedz 
Q__:
Bo jest ich tam ponad 5%*

To nadal mało.

Q__:
No właśnie wyszło, że ich nie ma, choć uzasadnione by się pojawili, bo w powieści byli, a w filmie znikli... Mało wzorcowy sposób traktowania wzorcowej, nie sprawiającej większych kłopotów mniejszości... Wychodzi na to, że czasem chyba lepiej spalić parę opon i powrzeszczeć na ulicach, jak się chce wywalczyć godniejszą obecność w przestrzeni publicznej...

Co z tego, że byli w książce? Film bazuje na książce, nie musi być 100% identyczny. Poza tym pragnę zauważyć, że Chiny odegrały tam kluczową rolę w akcji ratunkowej. Zrozumiałbym więc oburzenie, gdyby wycięto całkowicie wątek chińskiego programu kosmicznego, ale robić dramat i rzucać oskarżenia o rasizm przez jedną postać?
Q__
Moderator
#479 - Wysłana: 10 Paź 2015 14:46:17 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
To nadal mało.

W wypadku muzułmanów krzyczysz, że baardzo dużo.

Mav:
Co z tego, że byli w książce? Film bazuje na książce, nie musi być 100% identyczny.

Teoretycznie. Faktem jest jednak, że Hollywood traktowało mniejszość azjatycką b. krzywdząco od dziesięcioleci (i Sulu tu wiosny nie czyni) - nawet sam Bruce Lee nie mógł - jeszcze w latach '70 - zagrać w serialu, którego był pomysłodawcą, ani figurować jako jego twórca).
Dlatego rozumiem to oburzenie. (Jak to Ty pisałeś? To przelało szalę goryczy, zwł. w momencie, gdy w innych dziedzinach bywamy świadkami poprawności politycznej, często nawet przesadzonej.)

Mav:
Zrozumiałbym więc oburzenie, gdyby wycięto całkowicie wątek chińskiego programu kosmicznego, ale robić dramat i rzucać oskarżenia o rasizm przez jedną postać?

Chińczyk i Amerykanin-o-azjatyckich-korzeniach to nie to samo.
Mav
Użytkownik
#480 - Wysłana: 10 Paź 2015 14:54:50 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
W wypadku muzułmanów krzyczysz, że baardzo dużo

Nadal nie rozumiesz... To jest krzyk z przyszłości. Za 10-20 lat problem będzie gigantyczny, i dlatego trzeba działać już dziś, a tymczasem Europa wesoło przygarnia ponad milion muzułmanów... I dalej jakby nie rozumie, jakiego bata na siebie kręci.

Q__:
Chińczyk i Amerykanin-o-azjatyckich-korzeniach to nie to samo.

Nie rozumiem. Jest chiński program kosmiczny i są Chińczycy, w czym problem?

PS. W USA jest ponad 10 mln Polaków, jestem oburzony tym, że nie ma choćby jednego Polaka w każdym amerykańskim filmie!
 Strona:  ««  1  2  3  ...  13  14  15  16  17  18  19  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Filmy SF

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!