USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Filmy SF
 Strona:  ««  1  2  ...  11  12  13  14  15  ...  18  19  »» 
Autor Wiadomość
pirogronian
Użytkownik
#361 - Wysłana: 11 Lis 2014 21:13:36
Mav:
Komputery w Treku akurat nie wchodzą w temat AI. Ograniczają się do głosowego interfejsu. Żaden członek załogi nigdy nie prowadził jakichś filozoficznych rozmów z komputerem. Komputery w Treku nie mają swojej osobowości.

I nie muszą mieć, bo AI != osobowość, tylko, po prostu inteligencja. A ta nie musi od razu naśladować człowieka. Sam interfejs głosowy natomiast jak najbardziej wymaga inteligencji. A co do filozofii etc - popatrz chociażby na możliwości holodeku. Tam mogłeś pogadać z każdym "wgranym" filozofem jak z żywym. Nawet mogłeś na poczekaniu wygenerować sobie postać. Czasami nawet, przez źle sformułowane polecenie, można było stworzyć geniusza To AI taka, że aż daje po oczach. Także - ten argument odpada
Q__
Moderator
#362 - Wysłana: 28 Lis 2014 10:53:20 - Edytowany przez: Q__
Jak jesteśmy przy filmach o Sztucznej Inteligencji... Powstaje "Blade Runner 2"; Scott nie będzie reżyserował za to jest producentem i scenarzystą:
http://www.comingsoon.net/movies/news/386733-ridle y-scott-will-not-direct-blade-runner-sequel-shares -story-details
Co ciekawe Harrison Ford/Rick Deckard nie odegra głównej roli, tylko pojawi się w finale...

pirogronian

pirogronian:
I nie muszą mieć, bo AI != osobowość, tylko, po prostu inteligencja. A ta nie musi od razu naśladować człowieka. Sam interfejs głosowy natomiast jak najbardziej wymaga inteligencji. A co do filozofii etc - popatrz chociażby na możliwości holodeku. Tam mogłeś pogadać z każdym "wgranym" filozofem jak z żywym. Nawet mogłeś na poczekaniu wygenerować sobie postać. Czasami nawet, przez źle sformułowane polecenie, można było stworzyć geniusza To AI taka, że aż daje po oczach. Także - ten argument odpada

Mało tego - mamy moment gdy komputer pokładowy Ent-D dostaje osobowości, nawet dwa. Pierwszy to "11001001" gdzie pojawia się Minuet używająca całych mocy obliczeniowych komputera, czyli będąca nim. Drugi to - b. dziwaczny - odcinek "Emergence", w którym Enterprise-D doczekuje się dziecka.
Inna sprawa, że osobowości potrafił nabyć już komputer pokładowy kirkowego Entka - TASowy "The Practical Joker" się kłania.

Zresztą cytowałem niedawno słowa Sonyi Gomez (z "Q Who?"), mówiące wprost o tym, że Geordi ma do czynienia ze Sztuczną Inteligencją w swej pracy.
Q__
Moderator
#363 - Wysłana: 17 Gru 2014 03:10:50
Mav

Mav:
Chappie

Jeszcze a'propos:
http://www.hollywoodreporter.com/heat-vision/first -trailer-neill-blomkamps-chappie-746157
Zwróć uwagę na komentarze:

NHBill603
No one has written a better AI script than Terminator 2 or created a better android than Star Trek's Data.
Count me as not impressed with this trailer.


I:

Scott Lance
Short Circuit with bloody Die Antwood....murder murder murder kill kill kill


(To tak w ramach nie zgadzania się z Tobą w kwestii Blomkampa.)
Mav
Użytkownik
#364 - Wysłana: 17 Gru 2014 03:41:19
Q__:
(To tak w ramach nie zgadzania się z Tobą w kwestii Blomkampa.)

Spokojnie, ja wielkim fanem Blomkampa nie jestem, D9 mi się sczerze średnio podobał, ale "Elysium" akurat uważam za najlepsze dizajnersko SF 21 wieku. No bo podaj mi przykład czegoś lepszego? Efekty specjalne są naprawdę dopracowane i nie rzucone byle na siłę i ilość. Jak wspomniałem dizajn jest bardzo ciekawy. Tytułowa stacja, pojazdy itd. wszystko prezentuje się ciekawie. W jakim SF w 21 wieku jest większy i lepiej dopracowany hi-tech? Jedynie w Avatarze Camerona, ale tam za dużo jednak fantasy.

21 wiek to plaga komiksowych adaptacji z nawalonymi bez ładu i składu efektami. Jest tak beznadziejnie w gatunku SF, że tak naprawdę na tym tle średnie wizjonersko jak i scenariuszowo "Elysium" i "Oblivion" są "odysejami kosmicznymi" współczesnego SF.
Q__
Moderator
#365 - Wysłana: 17 Gru 2014 11:01:49 - Edytowany przez: Q__
Mav

Mav:
Spokojnie, ja wielkim fanem Blomkampa nie jestem, D9 mi się sczerze średnio podobał

Mnie też, bo metafora zdała mi się zbyt kulawa. Broniłem go jednak jako... właśnie - kontynuacji stylu lat '80, powielającej wady i zalety kina tamtej epoki. Stanowczo bardziej oglądalnej niż udająca SF masówka.

Mav:
"Elysium" akurat uważam za najlepsze dizajnersko SF 21 wieku. /.../ W jakim SF w 21 wieku jest większy i lepiej dopracowany hi-tech? Jedynie w Avatarze Camerona, ale tam za dużo jednak fantasy.

Zgoda. Wyglądają te filmy przyzwoicie. Dorzuciłbym im zresztą do towarzystwa TRON 2 - bardziej baśniowy przez - dopuszczającą dowolność - wirtualność, ale też wizualnie, może nawet bardziej, dopieszczony.
Gdyby jeszcze fabuły dorastały do tych dekoracji...

Mav:
Jest tak beznadziejnie w gatunku SF, że tak naprawdę na tym tle średnie wizjonersko jak i scenariuszowo "Elysium" i "Oblivion" są "odysejami kosmicznymi" współczesnego SF.

Zgoda. Na tle tego co powstaje błyszczą, ale - cytując Lema - nie można przecież ustawić człowieka o normalnym wzroście wśród garbatych i twierdzić, że to właśnie Apollo.

(Pocieszę Cię zresztą, czy raczej dobiję - Jones jest może nie tylko normalnego wzrostu, ale i proporcjonalnej budowy na dodatek, jadąc dalej lemowską metaforą i rozwijając ją, ale też nie sądzę by był to zaraz Apollo.)
Mav
Użytkownik
#366 - Wysłana: 17 Gru 2014 15:57:00
Q__:
Zgoda. Na tle tego co powstaje błyszczą, ale - cytując Lema - nie można przecież ustawić człowieka o normalnym wzroście wśród garbatych i twierdzić, że to właśnie Apollo.

Wiedziałem, że użyjesz argumentu w tym stylu Jest w tym sporo prawdy, ale to trochę tak, jakbyś sportowcowi na olimpiadzie zabrał sukces, ponieważ zdobył złoto, ale jednak rekordu świata nie pobił. "Oblivion" i "Elysium" łatwo było się wybić na tle mizerii jaka panuje w gatunku, ale to nie znaczy, że nie powinno się ich docenić i cieszyć się, że samych karłów dzięki nim nie ma.
Q__
Moderator
#367 - Wysłana: 17 Gru 2014 17:12:16
Mav

Mav:
"Oblivion" i "Elysium" łatwo było się wybić na tle mizerii jaka panuje w gatunku, ale to nie znaczy, że nie powinno się ich docenić i cieszyć się, że samych karłów dzięki nim nie ma.

Zgoda. To samo dotyczy zresztą "Dystryktu..", filmów Jonesa, nawet "TRONa 2" z "Avatarem" (a może i "jedenastki", tak z rozpędu, za tego Kelvina? czy "Grawitacji" z "Interstellarem" - niech się Poklok cieszy). Niemniej nie ma też co udawać, że mamy do czynienia z gigantami...
Mav
Użytkownik
#368 - Wysłana: 18 Gru 2014 15:46:43
Q__:
"Interstellarem

Nie wypowiadam się dopóki nie wyjdzie na Blu-ray. Nie poszedłem do kina, bo jakoś nie wiem dlaczego, ale po trailerach i recenzjach jakoś nie darzę sympatią tego filmu
Q__
Moderator
#369 - Wysłana: 23 Gru 2014 18:06:48 - Edytowany przez: Q__
reyden

Wspominałeś swego czasu film "Zakochany bez pamięci", ja też o nim napomykałem (raz cytując nawet P. Wattsa). Oto kolejna recenzja w/w:
http://www.futuredude.com/lost-love-eternal-sunshi ne-of-the-spotless-mind/
Ciekawe jak Ci się spodoba?

ps. Offtopicznie zauważę, że recenzent przy okazji od niechcenia przykopuje "Incepcji" zwracając uwagę na linearny i zupełnie nie-oniryczny klimat pokazanych w niej snów, co - zupełnym przypadkiem - pokrywa się z sednem mojej krytyki owego nolanowego blockbustera . (Ba, to był właśnie główny powód, dla którego absolutnie się "Incepcją" nie zachwyciłem.)

EDIT:
Taki b. subiektywny ranking:
http://natemat.pl/128189,7-najlepszych-filmow-scie nce-fiction-i-fantasy
Mav
Użytkownik
#370 - Wysłana: 1 Sty 2015 16:08:08 - Edytowany przez: Mav
Jupiter: Intronizacja - https://www.youtube.com/watch?v=hgFgxNqgfhY

Typowy przykład współczesnego badziewia science fiction... Jakaś księżniczka na Ziemi, królestwa i postacie jak w fantasy, statki i walki kosmiczne jak z taniego serialu sci-fi... To już wolę komiksowe adaptacje niż takie pseudo coś, co podszywa się pod SF.

EDIT: Zresztą wystarczy przytoczyć opis fabuły - "łowca przybywa na Ziemię, by odnaleźć młodą rosyjską emigrantkę, której kod genetyczny jest identyczny z DNA Królowej Wszechświata"
pirogronian
Użytkownik
#371 - Wysłana: 1 Sty 2015 16:29:34
Mav

No no, pojechałeś po efektach specjalnych, a ja bym narzekał tylko na ich przeładowanie i wtórność. Poza tym są spoko Ale koncepcja "królowej Wszechświata" - rzeczywiście dziwaczna...
Mav
Użytkownik
#372 - Wysłana: 1 Sty 2015 16:38:01 - Edytowany przez: Mav
pirogronian:
No no, pojechałeś po efektach specjalnych, a ja bym narzekał tylko na ich przeładowanie i wtórność. Poza tym są spoko

Z tymi walkami w kosmosie i statkami kosmicznymi jak z taniego sci-fi, to nie miałem na myśli typowo poziomu efektów, co raczej ogólny niepoważny dizajn tego wszystkiego.

Efekty są na poziomie typowych dzisiejszych blockbusterów - jest ich dużo, bardzo dużo, ale nie mają w sobie tego czegoś, co by je wyróżniło. Ogólnie ten film jawi się jako zwykły kicz sci-fi fantasy z absurdalną fabułą kręcącą się wokół epickiego wątku romantycznego
pirogronian
Użytkownik
#373 - Wysłana: 1 Sty 2015 17:11:13
Mav:
Z tymi walkami w kosmosie i statkami kosmicznymi jak z taniego sci-fi, to nie miałem na myśli typowo poziomu efektów, co raczej ogólny niepoważny dizajn tego wszystkiego.

Efekty są na poziomie typowych dzisiejszych blockbusterów - jest ich dużo, bardzo dużo, ale nie mają w sobie tego czegoś, co by je wyróżniło. Ogólnie ten film jawi się jako zwykły kicz sci-fi fantasy z absurdalną fabułą kręcącą się wokół epickiego wątku romantycznego

A, z tym pełna zgoda.
pirogronian
Użytkownik
#374 - Wysłana: 1 Sty 2015 19:37:32
Obejrzałem właśnie z mamuśką Apollo 13. Generalnie nie przepada za filmami, ale chyba ten zrobił na niej wrażenie, przynajmniej opowiedziana historia. Przeżywała chyba niemal jak żona Lovella ("W życiu bym do czegoś takiego nie wsiadła")
MarcinK
Użytkownik
#375 - Wysłana: 5 Sty 2015 13:59:35
Karel Zeman, Czeski reżyser i animator znany z ekranizacji powieści Juliusza Verne, dorobił się własnego muzeum!
http://www.muzeumkarlazemana.cz/en

Coś o jego twórczości:
http://www.film.org.pl/prace/karel_zeman.html

Swego czasu dość sporo jego filmów było emitowane w TV.
Mav
Użytkownik
#376 - Wysłana: 5 Sty 2015 18:06:57
pirogronian:
Obejrzałem właśnie z mamuśką Apollo 13. Generalnie nie przepada za filmami, ale chyba ten zrobił na niej wrażenie, przynajmniej opowiedziana historia. Przeżywała chyba niemal jak żona Lovella ("W życiu bym do czegoś takiego nie wsiadła")

Ostatnio też go sobie obejrzałem ponownie za sprawą emisji na Pulsie i powiem tak, na tle dzisiejszych filmów Apollo 13 to nie jest solidny film, tylko prawdziwe arcydzieło.
Q__
Moderator
#377 - Wysłana: 5 Sty 2015 21:31:11
MarcinK

MarcinK:
Karel Zeman, Czeski reżyser i animator znany z ekranizacji powieści Juliusza Verne

Fajnie, że znasz klasyków.

Ciekawe czy słyszałeś zatem, że najsłynniejszy verne'owski film Zemana ma niedługo powrócić w chwale?

"In 2014, the Karel Zeman Museum in Prague announced that they, in collaboration with České bijáky and Czech TV, had begun a complete digital restoration of the film, planned to be premiered at Expo 2015 in Italy."
http://en.wikipedia.org/wiki/The_Fabulous_World_of _Jules_Verne

Dorzucę jeszcze dwa linki:
- o filmie (ładnie jest tam mowa o przewadze klasycznych naiwnych efektów nad współczesnymi)
http://www.villagevoice.com/2014-08-20/film/strang e-land-international-sci-fi-series/
- i o muzeum
http://www.radio.cz/en/section/arts/karel-zeman-mu seum-special-childrens-programmes-in-summer

Mav

Mav:
Ostatnio też go sobie obejrzałem ponownie za sprawą emisji na Pulsie i powiem tak, na tle dzisiejszych filmów Apollo 13 to nie jest solidny film, tylko prawdziwe arcydzieło.

Jak by nie było jest to najsolidniejszy film kosmiczny obok "Odysei..." i choć na jej tle wypada blado od względem filozoficznym - nadrabia autentyzmem. Jasne, że porównanie do niego będzie dla różnych obecnych przebojów jednego sezonu zabójcze.

ps. jako fan Blomkampa (choć może nie wielki) rzuć okiem na to co wrzucił Darklighter w topicu o Obcym:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=5&topic=262&page=8#msg286530
MarcinK
Użytkownik
#378 - Wysłana: 10 Sty 2015 19:53:53
http://www.filmweb.pl/news/Rusza+produkcja+serialu -sequela+%22Raportu+mniejszo%C5%9Bci%22-109184
Już się boję, serial potrzebuje dobrze zarysowanych i ciekawych postaci a Borenstein póki co się tym nie może pochwalić.
Q__
Moderator
#379 - Wysłana: 11 Sty 2015 13:43:29 - Edytowany przez: Q__
MarcinK

MarcinK:
Już się boję, serial potrzebuje dobrze zarysowanych i ciekawych postaci

Swoją drogą: ciekawy przypadek elefantiazy... Z krótkiego opowiadania robi się pełnometrażowy film, a potem kręci na jego podstawie serial...

MarcinK:
Borenstein

Aż musiałem pogooglać kto zacz. (Już wiem: facet od "Godzilli"... Co pewno tłumaczy Twoje zainteresowanie sprawą...)
Mav
Użytkownik
#380 - Wysłana: 15 Sty 2015 18:51:14 - Edytowany przez: Mav
Drugi trailer "Chappie" https://www.youtube.com/watch?v=QHWbzrCJ4nE

Sceny z Mechem jak z D9, roboty policyjne jak z Elysium... Brak świeżych pomysłów już przy trzecim filmie Blomkamp'a?
MarcinK
Użytkownik
#381 - Wysłana: 15 Sty 2015 19:19:09
Mav:
Sceny z Mechem jak z D9, roboty policyjne jak z Elysium... Brak świeżych pomysłów już przy trzecim filmie Blomkamp'a?

Może chce stworzyć jedno uniwersum? A Chappie ma być pomostem pomiędzy D9 i Elysium.
Q__
Moderator
#382 - Wysłana: 15 Sty 2015 19:36:42 - Edytowany przez: Q__
Mav

Mav:
Sceny z Mechem jak z D9, roboty policyjne jak z Elysium...

W dodatku wszystko to krzyczy: "jestem nawiązaniem do filmów lat '80, z RoboCopem na czele!", a roboty (ich design) wrzeszczą dodatkowo: "jesteśmy robotami w stylu taniej sci-fi!"...

Mav:
Brak świeżych pomysłów już przy trzecim filmie Blomkamp'a?

Na to wygląda. W dodatku nie widać tam już odnoszenia się do problemów realnego świata, a tylko SFowy autotematyzm. Nawet scenę malowania jakby skądś znamy:




MarcinK

MarcinK:
Może chce stworzyć jedno uniwersum?

Jeśli tak, to tym gorzej. Zamiast tworzyć fikcyjne światy wzięliby się za solidne dyskutowanie o prawdziwym...
Mav
Użytkownik
#383 - Wysłana: 15 Sty 2015 22:39:08 - Edytowany przez: Mav
MarcinK:
Może chce stworzyć jedno uniwersum? A Chappie ma być pomostem pomiędzy D9 i Elysium.

Ale ta scena z Mechem wydaje się być totalną kopią całej sekwencji akcji z Mechem z D9, a to już jest wtórność, a nie tworzenie spójnego kanonu.

No i to latanie na tych silnikach odrzutowych jest żenujące.

Q__:
a roboty (ich design) wrzeszczą dodatkowo: "jesteśmy robotami w stylu taniej sci-fi!"...

Ano mają głowy, które muszą obracać, żeby gdzieś spojrzeć, chodzą cały czas wyprostowane, trzymają broń w rękach... no z przemyślanymi konstrukcjami to nie ma za dużo wspólnego.

Q__:
a tylko SFowy autotematyzm. Nawet scenę malowania jakby skądś znamy:

Pytanie czy potrzeby jest kolejny film/SF o AI? Konkretnie film tego typu, czyli skupiający się na AI będącym kopią ludzkiego mózgu, ludzkiego procesu myślenia, a nie jakąś próbą wizji komputera zyskującego świadomość, którego procesy myślowe są inne niż w ludzkim umyśle. Jak mamy się bawić w takie AI, to sensu to za dużo nie ma, bo wiadomo, że to po prostu kopia ludzkiego mózgu, czyli będzie zachowywać się jak człowiek - zadawać pytania i zdobywać doświadczenie, które ukształtują osobowość, tak jak u człowieka (jedynie nie będzie miał pewnych wrodzonych cech charakteru, jak to ma miejsce u człowieka, które są jakby wynikiem pewnego dziedziczenia cech po przodkach). "Chappie" to taki młody chłopiec, który się uczy. Tam wyleje mleko, niezdara, gdzie indziej czerpie inspiracje z kreskówki, chłonie wiedzę, moralność od swojej rodziny (ten naukowiec i te dzieci itd.), oni mu mówią, co może itd., tak jak rodzice dziecku. Cała zabawa polega na tym, że wygląda inaczej niż reszta, więc jest prześladowany, jak np. upośledzone dziecko, czy np. na tle rasistowskim (jedyne czarne dziecko w białej, konserwatywnej dzielnicy).

Albo się bawimy w film o AI, który próbuje odpowiedzieć na pytanie czym jest tak na prawdę świadomość, procesy myślowe i wtym celu tworzymy wizję takiego świadomego komputera/oprogramowania nie zamykając się na kopiowanie typowo ludzkich zachowań i oblewamy to oczywiście pysznym sosem hard SF, albo bawimy się w robo-kopię ludzkiego mózgu, co nie może przynieść nic zaskakujące ani odkrywczego. Czym jest "Chappie" tak naprawdę? Ano tym:

Dramt obyczajowy opowiadający o trudnym dziecku dorastającym w świecie pełnym przemocy.

Zwykły film przebrany za SF. Nie lubię czegoś takiego. Dla mnie rasowe SF, to takie historie, które z różnych przyczyn nie mogłyby zaistnieć w innym gatunku filmowym. Traciłyby sens lub były pozbawione kluczowych elementów. Takie filmy to choćby "Solaris", "Odyseja" czy z Treka takie "TMP".
reyden
Użytkownik
#384 - Wysłana: 15 Sty 2015 23:22:19 - Edytowany przez: reyden
Przypomina film pt. Krótkie Spięcie z lat 80 .

Motyw podobny - robot stał się samoświadomy i korporacja która go stworzyła chce go zniszczyć .

Piła tarczowa z mecha w trailerze to mnie rozbroiła .
MarcinK
Użytkownik
#385 - Wysłana: 16 Sty 2015 18:21:53 - Edytowany przez: MarcinK
Podsumowanie roku w Toku


Q__:
jestem nawiązaniem do filmów lat '80, z RoboCopem na czele!", a roboty (ich design) wrzeszczą dodatkowo: "jesteśmy robotami w stylu taniej sci-fi!"...

Znam ludzi którym się to podoba. Ba twierdzą że wszystko co powstało po latach 80-tych i się od nich odcina do szmelc.
Q__
Moderator
#386 - Wysłana: 16 Sty 2015 21:20:59
Mav

Mav:
No i to latanie na tych silnikach odrzutowych jest żenujące.

Istny RoboCop 3?

Mav:
no z przemyślanymi konstrukcjami to nie ma za dużo wspólnego.

Też byś wolał coś w ten deseń?:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=5&topic=3232&page=1#msg260198

Mav:
czyli skupiający się na AI będącym kopią ludzkiego mózgu, ludzkiego procesu myślenia, a nie jakąś próbą wizji komputera zyskującego świadomość, którego procesy myślowe są inne niż w ludzkim umyśle.

Jednym słowem: obu nam bardziej pasuje GOLEM XIV niż kolejny mentalny (a może i fizyczny humanoid).

Mav:
ak mamy się bawić w takie AI, to sensu to za dużo nie ma, bo wiadomo, że to po prostu kopia ludzkiego mózgu, czyli będzie zachowywać się jak człowiek - zadawać pytania i zdobywać doświadczenie, które ukształtują osobowość, tak jak u człowieka (jedynie nie będzie miał pewnych wrodzonych cech charakteru, jak to ma miejsce u człowieka, które są jakby wynikiem pewnego dziedziczenia cech po przodkach). "Chappie" to taki młody chłopiec, który się uczy. Tam wyleje mleko, niezdara, gdzie indziej czerpie inspiracje z kreskówki, chłonie wiedzę, moralność od swojej rodziny (ten naukowiec i te dzieci itd.), oni mu mówią, co może itd., tak jak rodzice dziecku. Cała zabawa polega na tym, że wygląda inaczej niż reszta, więc jest prześladowany, jak np. upośledzone dziecko, czy np. na tle rasistowskim (jedyne czarne dziecko w białej, konserwatywnej dzielnicy).

Mav:
albo bawimy się w robo-kopię ludzkiego mózgu, co nie może przynieść nic zaskakujące ani odkrywczego. Czym jest "Chappie" tak naprawdę? Ano tym:

Dramt obyczajowy opowiadający o trudnym dziecku dorastającym w świecie pełnym przemocy.

Dokładnie. I kłaniają się: asimovowski "Dwustuletni człowiek", aldissowsko-kubrickowsko-spielbergowski "A.I. Sztuczna Inteligencja", wspomniany przez reydena
reyden:
film pt. Krótkie Spięcie z lat 80 .

czy pewne wątki o naszym zacnym Dacie.

reyden

reyden:
Piła tarczowa z mecha w trailerze to mnie rozbroiła .

A zauważyłeś, że sam mech przypominał Caina z RoboCopa 2 tą masywnością?

MarcinK

MarcinK:
Ba twierdzą że wszystko co powstało po latach 80-tych i się od nich odcina do szmelc.

Pisałeś. Swoją drogą: co by nie gadać: te lata '80 to była ostatnia dekada oglądalnej ekranowej SF, więc inspiracje Blomkampa doskonale rozumiem. Gorzej natomiast, że na naszych oczach przekroczył - zdaje się - granicę między twórczą inspiracją, a odtwórczym powielaniem, co już fajne nie jest...
MarcinK
Użytkownik
#387 - Wysłana: 17 Sty 2015 07:49:58
Q__:
I kłaniają się: asimovowski "Dwustuletni człowiek", aldissowsko-kubrickowsko-spielbergowski "A.I. Sztuczna Inteligencja", wspomniany przez reydena
reyden:
film pt. Krótkie Spięcie z lat 80 .

czy pewne wątki o naszym zacnym Dacie.

Nie zapominając już o Pinokio.

Q__:
co by nie gadać: te lata '80 to była ostatnia dekada oglądalnej ekranowej SF

Oj, ostatnie 20 lat nie było aż tak złe. Lata 80-te zapoczątkowały jednak również modę na marny fantastyczny szmelc który w ostatnich latach jakimś cudem z kaset VHS przeszedł do kin.
Q__
Moderator
#388 - Wysłana: 17 Sty 2015 15:17:27 - Edytowany przez: Q__
MarcinK

MarcinK:
Nie zapominając już o Pinokio.

Tak, to był pierwowzór.

MarcinK:
Oj, ostatnie 20 lat nie było aż tak złe.

Nie mówię, że były całkiem złe... W kinach "Apollo 13", "Kontakt", "Gattaca", "PI", "eXistenZ", pierwszy "Matrix", "Raport mniejszości", "Solaris" soderbergha, "Primer", "Moon", "Dystrykt 9", może nawet FC da się tu - z powodu paru scen - doliczyć, choć akurat na polskie ekrany nie trafił. Na mniejszych ekranach co lepsze odcinki późnego DS9 i VOY, SAAB, pierwszy sezon nBSG, tryumfalny powrót DW, co lepsze odcinki Trekowych profesjonalnych "fanprodukcji"... Zresztą to nie tyle całkowita posucha, tak prawdę mówiąc, ile trend - produkcje wartościowe są coraz rzadsze (co nie znaczy, że ich całkiem nie ma), chłamu przybywa, a i to co chwalimy, chwalimy mimo zastrzeżeń...

MarcinK:
Lata 80-te zapoczątkowały jednak również modę na marny fantastyczny szmelc który w ostatnich latach jakimś cudem z kaset VHS przeszedł do kin.

To fakt. Stylistyka lat '80 balansowała na granicy kiczu ("RoboCop", 'Mad Max" 2-3, "Mucha", filmy Carpentera, może nawet w "The Abyss" i pierwszych "Terminatorach" coś by się znalazło), ale - w tych bardziej znanych tytułach - udawało się jakimś cudem granicy tej nie przekroczyć ("Total Recall" i "Starship Troopers" z celową kiczem zabawą to już następna dekada), trafiały się już jednak i wtedy pozycje, w których granice te solidnie przekroczono jak np. filmy wytwórni TROMA czy osławiony "Cyborg":
http://film.org.pl/a/vhs-a/vhs-cyborg-20329/
I tu masz rację - niedaleko od nich do takich cudów jak "Gatunek" czy NEM...

(Swoją drogą: całkiem niezłym symbolem tego wychodzenia na ekrany mogłaby być kariera Sama Raimiego, który zaczynał od niskobudżetowych dziwadeł w latach '80, by skończyć jako reżyser blockbusterów, tyle, że on tworzył akurat co wartościowsze pozycje z obu tych kategorii...)
MarcinK
Użytkownik
#389 - Wysłana: 17 Sty 2015 15:49:35
Q__:
Nie mówię, że były całkiem złe... W kinach "Apollo 13", "Kontakt", "Gattaca", "PI", "eXistenZ", pierwszy "Matrix", "Raport mniejszości", "Solaris" soderbergha, "Primer", "Moon", "Dystrykt 9"

Park Jurajski, niektóre ekranizacje komiksów...
Q__:
Na mniejszych ekranach co lepsze odcinki późnego DS9 i VOY, SAAB, pierwszy sezon nBSG, tryumfalny powrót DW, co lepsze odcinki Trekowych profesjonalnych "fanprodukcji

Jeszcze AND, B5 i dość sporo innych.
Q__
Moderator
#390 - Wysłana: 17 Sty 2015 15:57:16 - Edytowany przez: Q__
MarcinK

MarcinK:
Park Jurajski

1993, świadomie nie liczyłem.

MarcinK:
niektóre ekranizacje komiksów...

Fakt, nawet dość liczne, acz ich przynależność do SF bywa zwykle problematyczna.

MarcinK:
Jeszcze AND, B5

AND? Często bronię, ale jest tam w sumie niewiele dobrych odcinków (praktycznie tylko w pierwszych sezonach) i to tylko dobrych, gdy przymykać oko na całą warstwę wizualną.
B5? Punkt dla Ciebie. Zresztą B5 to także produkcje pochodne.

No i zapomnieliśmy obaj o co lepszych epizodach dalszych sezonów TXF...
 Strona:  ««  1  2  ...  11  12  13  14  15  ...  18  19  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Filmy SF

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!