USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / S 1999
 Strona:  1  2  3  »» 
Autor Wiadomość
Barusz
Użytkownik
#1 - Wysłana: 29 Sty 2005 14:27:47
Odpowiedz 
Dzisiejszy odcinek "Space 1999" ("The Last Enemy") na TVN 7, był najlepszym, a prawdę mówiąc pierwszym dobrym jaki widziałem w tym serialu. Jak ktoś z Was może niech obejrzy powtórkę jutro o 10.05
CygnusX1
Użytkownik
#2 - Wysłana: 29 Sty 2005 21:40:47
Odpowiedz 
Przypadkiem oglądałem początek i koniec. Niestety średnio wiem o co chodzi - czy księżyc na którym jest baza bohaterów wybudowana podróżuje pomiędzy różnymi układami gwiezdnymi?
Barusz
Użytkownik
#3 - Wysłana: 30 Sty 2005 10:43:56
Odpowiedz 
Tak. Na książycu było wielkie składowisko odpadów atomowych, pewnego dnia (13 IX 1999 r.) eksplodowały, księżyc z ziemską bazą odłączył się od Ziemi i podróżuje po wszechświecie. Taki wątek ekologiczny, podejrzewam też, że twórcą chodziło o to by odróżnić się od TOSa (który BTW się jeszcze wtedy tak nie nazywał, serial jest z 1974 r.) Nie chcą mieszkać w bazie, więc wciąż szukają planety zdatnej do życia.
John Belushi
Użytkownik
#4 - Wysłana: 7 Lut 2005 03:16:38
Odpowiedz 
pamiętam serial jak leciał w Studio 2 - gdzieś chyba w roku 1980 pozostał mi dziś do niego duży sentyment. jednak jak oglądam go po latach nie robi już na mnie wrażenia.

ale orły jak dla mnie dalej mają ciekawą sylwetkę
bardziej prawdopodobną do realizacji w bliżej przyszłości niż promy z ST
CygnusX1
Użytkownik
#5 - Wysłana: 7 Lut 2005 17:58:17
Odpowiedz 
No, zresztą tak bardzo od np. wahadłowca bez zbiorników z paliwem się nie różnią...
Barusz
Użytkownik
#6 - Wysłana: 19 Mar 2005 13:32:55
Odpowiedz 
Miło wiedzieć, że przeskoki międzysezonowe nie są wymysłem lat dziewiędzisiątych. Nowa czołówka, mundury, bhaaardzo startrekowy mostek... Dużo nowych ludzi na pokładzie. Mogliby to wszystko jakoś wytłumaczyć No i od dziś mają pierwszą kosmitkę na Stacji.

PS: Jeszcze milej wiedzieć, że recykling też nie jest wymysłem lat dziewiędzisiątych.
waterhouse
Moderator
#7 - Wysłana: 19 Mar 2005 14:18:59
Odpowiedz 
niestety... nigdy tego serialu nie widziałem, a TVN 7 nie mam...można S1999 odneleźć w przespastnych głębinach Sieci??
Barusz
Użytkownik
#8 - Wysłana: 19 Mar 2005 14:30:04
Odpowiedz 
Jest na "Think Thanku", jest i w sieci.
Alek Roj
Użytkownik
#9 - Wysłana: 2 Cze 2005 00:43:14 - Edytowany przez: Alek Roj
Odpowiedz 
Przebywałem we wszechświecie "Space:1999" jako dziecko, obecnie też bywam tam regularnie. Zdarza mi się "kręcić nosem" na brak rzetelności naukowej (pod tym względem ST bije "Kosmos 1999" na głowę), tym niemniej fajnie się po latach ogląda film, ktory był moją inicjacją do świata SF.
Barusz: "Miło wiedzieć, że przeskoki międzysezonowe nie są wymysłem lat dziewiędzisiątych. Nowa czołówka, mundury, bhaaardzo startrekowy mostek... Dużo nowych ludzi na pokładzie. Mogliby to wszystko jakoś wytłumaczyć".
Powiem ci, że wszyscy fani na to narzekają. Jeden wymyślił nawet, że sezon 1 i 2 są dwoma alternatywnymi wszechświatami. ;) Ja osobiście stworzyłem "na własny użytek" fabułę "odcinka przejściowego" (Episode 24 1/2), który tłumaczy wszelkie zaistniałe zmiany. Może zrobię z tego kiedyś opowiadanie i gdzieś opublikuję...
Zainteresowanym S1999 polecam stronkę: http://www.space1999.net/~moonbase99/ - chyba najlepszy serwis o tym filmie, a na pewno najefektowniejszy. (Uwaga: wchodzi się nie przez pierwszy link, który widzicie, tylko przez drzwi poniżej. Link "tytułowy" to wyjście na główną stronę webringu. )
Barusz
Użytkownik
#10 - Wysłana: 2 Cze 2005 21:28:21
Odpowiedz 
Z odcinkiem "przejściowym" o tyle nie byłoby problemu, że charaktery i wygląd bohaterów się nie zmieniły. Ale przydałby się... Co do wszechświata równoległego to chyba nie. W tej ostatniej transmisji z Bazy Alfa jest wymieniony prof. Bergman (ale nie wiem, czy to kanon).
Alek Roj
Użytkownik
#11 - Wysłana: 5 Cze 2005 21:57:09 - Edytowany przez: Alek Roj
Odpowiedz 
Barusz:
Z odcinkiem "przejściowym" o tyle nie byłoby problemu, że charaktery i wygląd bohaterów się nie zmieniły.
Ale kilkoro ubyło - Paul, Kano, Bergman, Tanya - a dwoje pojawiło się w "centrali" (awans?) - Tony i Yasko. Poza tym Sandra przestała być Naczelną Histeryczką Alfy, a Koenig i dr Russel (Pierwsza Para bazy) częściej się uśmiechają. Aha, i sama "centrala" zmieniła się nie do poznania.
Ale przydałby się...
Mam akurat przerwę w tworzeniu własnego wszechświata, więc o ile w najbliższych dniach nie przyjdzie natchnienie, być może wezmę się za spisanie tej historii. Mam już jej plan, w którym tłumaczę wszystkie zaistniałe zmiany.
Co do wszechświata równoległego to chyba nie. W tej ostatniej transmisji z Bazy Alfa jest wymieniony prof. Bergman (ale nie wiem, czy to kanon).
W tym cały problem... Co prawda w "transmisji" gra Zienia Merton, ale... W "Nigdy nie mów nigdy" też grał Connery, a przecież nie zalicza się tego filmu do kanonu. Faktem jest, iż wg dostępnego w internecie "biogramu" (pochodzącego, zdaje się, z dodatków do brytyjskiego wydania DVD) Bergman zginął z powodu uszkodzenia skafandra.
Ostatecznie, gdyby zaliczyć omawiany materiał do kanonu, i z tego można by na siłę wybrnąć. Wystarczyłoby, zamiast uśmiercać Bergmana, przyprawić go o groźne obrażenia. W efekcie zostałby zahibernowany do czasu, aż dr Russel wymyśli, jak przywrócić go do stanu używalności.
Barusz
Użytkownik
#12 - Wysłana: 5 Cze 2005 22:11:21
Odpowiedz 
W "Transmisji" Bergman chyba nie jest wymieniony jako postać działająca, tylko we "wspominkach". BTW: gdyby fakt, że postacie sa grane przez tych samych aktorów przesądzał o kanoniczności, to do kanonu TOSa weszłoby kilka odcinków "The Simpsons" (chodźby ten o kolejce, gdzie Spock pod koniec się teleportuje)
Nika
Anonimowy
#13 - Wysłana: 5 Cze 2005 22:11:25
Odpowiedz 
Obejrzałam cały 1 sezon Kosmosu, kilka odcinków z drugiego i… nie zniesłam
Ten serial działał na mnie, jak Trel na Volkan – odbijało mi.
Alek Roj
Użytkownik
#14 - Wysłana: 5 Cze 2005 23:29:15
Odpowiedz 
Barusz: W "Transmisji" Bergman chyba nie jest wymieniony jako postać działająca, tylko we "wspominkach".
Możliwe. Dawno tego nie oglądałem... a teraz nie mogę sprawdzić, co Zienia Merton mówi, bo karta dźwiękowa mi zdechła jakieś 3 miesiące temu. Zresztą w ogóle chyba czas na zmianę kompa...
Nika: Ten serial działał na mnie, jak Trel na Volkan – odbijało mi.
Wiele w tym racji. Rzetelność naukowa w omawianym filmie jest taka, że praktycznie jej nie ma. Do tego spora dawka pseudo-mistyki w stylu New Age... Ale dla mojego pokolenia "Kosmos" chyba już na zawsze pozostanie kultowy. Choć nie wiem, jak bym go odbierał, gdybym oglądał go dzisiaj po raz pierwszy.
Aktualnie przed emisją każdego odcinka przełączam sobie poczucie humoru na maksymalny poziom... i potem ogląda mi się to całkiem nieźle.
Nika
Anonimowy
#15 - Wysłana: 6 Cze 2005 16:03:46
Odpowiedz 
Jeśli masz aż takie poczucie humoru, to tylko Ci zazdrościć
Suavek
Anonimowy
#16 - Wysłana: 6 Cze 2005 20:30:28
Odpowiedz 
Obejrzałam cały 1 sezon Kosmosu, kilka odcinków z drugiego i… nie zniesłam
Ten serial działał na mnie, jak Trel na Volkan – odbijało mi.


Mozna spojrzec na ten serial z troche innej perspektywy. Ogladalem ostatnio ENT, B5, Crusade, Andromede itp. - czesc z nich jest bardzo dobra, czesc przecietna, ale wszystkie je laczy jedno - powstaly w przeciagu ostatnich 15 lat, kiedy spojrzenie na kosmos jest troche inne, niz bylo 40 lat temu. Mnie w Space 1999 podoba sie swoisty klimat, nawiazujacy w duzej mierze do TOS i ST1:"The Motion Picture". W pozniejszych serialach SF kosmos zostal odarty ze swojej magii i tajemniczosci, stal sie bardziej przestrzenia zjawisk fizycznych. Nie twierdze, ze to zle - po prostu obecne produkcje sa pod tym wzgledem inne.
Barusz
Użytkownik
#17 - Wysłana: 6 Cze 2005 20:39:48
Odpowiedz 
Gdyby "Kosmos..."był kręcony dziś zostałby zniszczony. Po co wprowadzili Mayę? Zdolność zmiany wyglądu przypała jej się może dwa razy. Nie miała cienia problemu z przystosowaniem do życia w Bazie (nie wspominając, że z "One Moment of Humanity" wynika, że zna Szepspira ). Nikt nawet się nie zastanawia, czy może się krzyżować z Ziemianami. To byłby przecież pierwszytaki wypadek. Itd...
Suavek
Anonimowy
#18 - Wysłana: 6 Cze 2005 22:31:19
Odpowiedz 
A sprawa wybicia Ksiezyca z orbity? Jak ta eksplozja wplynela na orbite Ziemi? Jak na ta orbite wplynal brak tak duzego satelity? W jaki sposob w ogole ludzkosc na Ziemi to przetrwala? Chyba wlasnie brak odpowiedzi na te pytania (i koniecznosci ich uzasadniania) stanowi czesc uroku tego serialu.
Barusz
Użytkownik
#19 - Wysłana: 6 Cze 2005 22:36:19
Odpowiedz 
Pod koniec pilota oglądają z Ziemi wiadomości i tam jest mówa o trzęsieniach Ziemii etc.. Ponadto twórcą (o czym już pisałem) chodziło o to by jakkolwiek odróżnić się od TOSa. Mnie bardziej interesuje jak może podróżować pomiędzy układami gwiezdnymi pomino odległości.

Swoją drogą w "Journey to Where" trafiają na Ziemię sprzed paru wieków, więc chyba powini się zorientować, że księżyc jest na orbicie...
Suavek
Anonimowy
#20 - Wysłana: 6 Cze 2005 22:45:18
Odpowiedz 
Swoją drogą w "Journey to Where" trafiają na Ziemię sprzed paru wieków, więc chyba powini się zorientować, że księżyc jest na orbicie...

Chyba wlasnie widza tam ksiezyc w przeszlosci i w ten sposob sie orientuja, ze cofneli sie w czasie. Mnie chodzilo o to, ze utrata tak duzej ilosci masy z ukladu Ziemia-Ksiezyc powinna spowodowac oslabienie sily grawitacji Slonca na ten uklad i oddalanie sie Ziemi od Slonca (lub jakies inne rewelacje w jej polozeniu). Po czyms takim nikt na Ziemi nie powinien przezyc.
Alek Roj
Użytkownik
#21 - Wysłana: 6 Cze 2005 23:11:49
Odpowiedz 
Barusz: Gdyby "Kosmos..."był kręcony dziś zostałby zniszczony.
W swoich czasach byl bardziej niszczony. Choć zdaniem niektorych wyprzedził pod pewnymi względami swoją epokę. Doszukują się np. paralel między "S1999", a "X-Files" (otwarte, "niedopowiedziane" zakończenia, oszczędna gra aktorska itp. - to wszystko, za co w latach 70 "Kosmos" krytykowano). Byli i tacy, którzy doszukiwali się wpływów "1999" w TNG. Ja osobiście mam natomiast teorię (której nie należy brać zbyt serio) na temat genezy "Podwójnego życia Weroniki" - pozwalam sobie mianowicie przypuszczać, że Kieślowskiego zainspirował odcinek pt. "Another Time, Another Place".
Po co wprowadzili Mayę? Zdolność zmiany wyglądu przydała jej się może dwa razy.
Oj, chyba więcej. W co najmniej paru odcinkach ta zdolność ratuje skórę tak jej, jak i innym Alfianom. Kilka mógłbym wymienić "z głowy" . Nie mówiąc o niesamowitych możliwościach zwiadowczych. Zaryzykowałbym raczej tezę, że - jak dotąd - może w 3 odcinkach ta zdolność na nic się nie przydała (w tym jeden, w którym Maya prawie się nie pojawia).
Nie miała cienia problemu z przystosowaniem do życia w Bazie
Rzeczywiście, dzisiaj ten wątek zapewne bardzo rozbudowanoby (zwłaszcza psychologicznie i socjologicznie). Pod tym względem (i nie tylko pod tym) drugi sezon wyraźnie ustępuje pierwszemu. Inna rzecz, że Mayi z jej technicznym wykształceniem (asystowała ojcu!) łatwiej było się dostosować, niż np. takiemu Simmondsowi (który kosmitą nie był)
(nie wspominając, że z "One Moment of Humanity" wynika, że zna Szepspira ).
Z tak wybitnym umysłem (moc obliczeniowa porównywalna z komputerem bazy!) nie potrzebowała chyba wiele czasu, by przyswoić sobie klasyków.
Nikt nawet się nie zastanawia, czy może się krzyżować z Ziemianami. To byłby przecież pierwszytaki wypadek.
Jest taki wątek w "New Adam, New Eve". Ponadto z "Testamentu Arkadii" wynika, że być może wszyscy humanoidzi mają wspólne pochodzenie (co przy okazji tłumaczy, dlaczego dominują wśród spotykanych w filmie kosmitów).
Nika: Jeśli masz aż takie poczucie humoru, to tylko Ci zazdrościć
Powyżej miałaś jego próbki.
Suavek: Mozna spojrzec na ten serial z troche innej perspektywy. (...) Mnie w Space 1999 podoba sie swoisty klimat (...). W pozniejszych serialach SF kosmos zostal odarty ze swojej magii i tajemniczosci, stal sie bardziej przestrzenia zjawisk fizycznych.
To, co piszesz, dotyczy zwłaszcza sezonu pierwszego. Rzeczownik "magia" będzie tu jak najbardziej na miejscu - zaryzykowałbym wręcz tezę, że w pewnych odcinkach więcej znajdziemy aluzji do okultyzmu, niż "twardej" SF. Choćby w "The Troubled Soul" wskrzeszającym romantyczny mit upiora, "Force of Life" nawiązującym do wampiryzmu, tymże (a jeszcze bardziej "Ring Around the Moon") drążącym temat demonicznego opętania, "Alpha Child" czerpiącym z indiańskich legend itp. Zresztą mam własną (już całkiem serio!) teorię dotyczącą "Kosmosu 1999"; być może któregoś dnia napiszę o tym esej?
Barusz
Użytkownik
#22 - Wysłana: 2 Lip 2005 17:45:18
Odpowiedz 
W dzisiejszym odcinku: "The Beta Cloud" gościnnie wystąpił David Prowse - wsławiony rolą Dartha Vadera z oryginalnej trylogii "Star Wars". Jak ktoś jest ciekaw, to jutro powtórka. I ostrzeżenie - odcinek jest denny.
Alek Roj
Użytkownik
#23 - Wysłana: 2 Lip 2005 21:07:29
Odpowiedz 
Barusz
odcinek jest denny.
Raczej: dennie głupi. Zresztą jak większość drugiego sezonu. Trzyma w napięciu, ale jest głupi. Główny burak: Dlaczego robienie zwarć w mózgu robota nie zabiło po pierwsze Mayi przeobrażonej w owada? Inny burak: dlaczego Maya zamieniona w stworzenie oddychające chlorem nie dusiła się, jak w "AB Chrysalis"?
Jeszcze lepszy ubaw miałem przy "Matter of Balance": to, czego się tam dowiedsziałem na temat antymaterii, to bełkot stanowiący mieszaninę "fizyki" Śrilla Prabhupady (tego od Hare Krishna) z taoizmem w wersji pop.
Po takim drugim sezonie nie dziwię się, że nie było trzeciego... Zdecydowanie lepiej mi się to oglądało w wieku 8 - 9 lat. A teraz - w braku ST w TV - zaczynam woleć Andromedę.
Nika
Użytkownik
#24 - Wysłana: 2 Lip 2005 21:18:57
Odpowiedz 
A teraz - w braku ST w TV - zaczynam woleć Andromedę.
A BG, The 4400, Lost, Stargate’y (akurat ich jeszcze nie zaczęłam, ale ponoć niezłe ) BTW jeśli Rommie przypadła Ci do gustu, to gra ona również w 4400. Co do Andromedy, jaki masz sposób na przecierpienie Hunta i powstrzymywanie śmiechu na widok ich ubrań, (bo jeśli masz jakąś naprawę dobrą metodą, to się nią podziel – wtedy może docenię serial z innych stron).
Alek Roj
Użytkownik
#25 - Wysłana: 2 Lip 2005 21:45:40
Odpowiedz 
Nika
A BG, The 4400, Lost, Stargate’y
Jeszcze się do tego nie dorwałem.
BTW jeśli Rommie przypadła Ci do gustu
Beka jest bardziej w moim typie. Ale wolę Rommie od takiej Trance.
jaki masz sposób na przecierpienie Hunta
No dobrze, tu masz trochę racji - w tym punkcie "S1999" wygrywa; ja w każdym razie wolałbym, żeby dowodził mną ktoś taki, jak Koenig. Ale rozumiem, że Hunt ma być kimś w rodzaju techno-romantyka, a może kosmicznego błędnego rycerza. W tej konwencji jest do przecierpienia.
i powstrzymywanie śmiechu na widok ich ubrań
Podchodzę do tego, jak do filmu o np. XVIII wieku, gdy faceci nosili peruczki z warkoczykiem i obcisłe fraczki, a laski - krynoliny i wieżowate peruki. Nam wydaje się to śmieszne, ale wtedy było normalne. Przypuszczam, że nasze stroje wydałyby się równie śmieszne komuś z XVIII stulecia. Kto wie, jak ludzie będą się ubierali za kilkaset lat?
Nika
Użytkownik
#26 - Wysłana: 3 Lip 2005 14:17:41
Odpowiedz 
A BG, The 4400, Lost, Stargate’y /Jeszcze się do tego nie dorwałem.
Battlestar Galactica – super klimat, bohaterowie, oryginalne pomysły na epizody ( 15 lipca rusza 2 sezon 1. ma tylko 13 odcinków, więc szybko nadrobisz)
The 4400 – dobry, oryginalny (!) pomysł, epizodyczne występowanie Jeffrey’a Combsa i Roberta Picardo (na razie wyszło 10 odcinków, z tego 5 z 2. serii)
Lost – świetny pomysł, wielowymiarowi psychologicznie bohaterowie, klimacik, zaskakujące zwroty akcji (2. sezon w produkcji, 1. ma 24 odcinki)


Beka jest bardziej w moim typie.
Beka (Lisa Ryder) grała w Earth: Final Conflict. Nie była to zbyt wielka rola, bo jeszcze w pilocie, po granej przez nią postaci została SPOILER mokra plama KONIEC SPOILERA. O rozwoju serialu E:FC możesz poczytać w topicu o Andromedzie.


wolałbym, żeby dowodził mną ktoś taki, jak Koenig
Koenig też mnie wkurza. Swoją drogą wyobraź sobie statek, na którym kapitanem byłby Archer, a pierwszym Koenig. To by była rzeźnia. Kapitan chciałby się na siłę przyjaźnić i ratować, a pierwszy strzelać w co popadnie

Hunt ma być kimś w rodzaju techno-romantyka, a może kosmicznego błędnego rycerza
Ale ten facet jest po prostu durny niemiłosiernie

Podchodzę do tego, jak do filmu o np. XVIII wieku, gdy faceci nosili peruczki z warkoczykiem i obcisłe fraczki, a laski - krynoliny i wieżowate peruki. Kto wie, jak ludzie będą się ubierali za kilkaset lat?
Fraczki i laseczki były w garderobie elity. Stroje klasy średniej nie różniły się tak strasznie (oczywiście różnice były, ale to co nosił Tyr chyba je przerasta) od tego, co nosimy teraz. Na tatku Beki, moim skromnym zdaniem, ludzie powinni ubierać się wygodnie, a nie w skórki i rzemyki, albo kolczugi i rękawice.
cezary
Użytkownik
#27 - Wysłana: 4 Lip 2005 13:10:05
Odpowiedz 
O rozwoju serialu E:FC możesz poczytać w topicu o Andromedzie
Co bynajmniej nie jest dowodem na off-topicowanie
UPS... off topicuje;->
ta zniewaga krwi wymaga, ide sie zbiczowac, chtsz, chtsz
Barusz
Użytkownik
#28 - Wysłana: 4 Lip 2005 19:15:22
Odpowiedz 
Ściśle na tym forum nie ma jeszcze topiku o Andzi. Możemy go założyć, i byłoby wreście gdzie pisać o tym co robimy w wakacje.
Alek Roj
Użytkownik
#29 - Wysłana: 4 Lip 2005 20:19:43 - Edytowany przez: Alek Roj
Odpowiedz 
Nika
Swoją drogą wyobraź sobie statek, na którym kapitanem byłby Archer, a pierwszym Koenig. To by była rzeźnia.
Rzeźnia? To sobie wyobraź jednostkę dowodzoną przez duet Koenig-Hunt!
Ale swoją drogą Koenig - co by o nim nie mówić - bardziej od Hunta pasuje do moich wyobrażeń o dowódcy. To profesjonalista, człowiek mimo wszystko bardzo opanowany (jak na warunki, w których się znalazł) - niektórzy fani "S1999" nazywają go "człowiekiem o nerwach ze stali". Nie od razu też miał lekką rękę do strzelania - zdaje się, że nerwy zaczęły mu puszczać gdzieś tak w "War Games".
Fraczki i laseczki były w garderobie elity. Stroje klasy średniej nie różniły się tak strasznie (oczywiście różnice były, ale to co nosił Tyr chyba je przerasta) od tego, co nosimy teraz. Na statku Beki, moim skromnym zdaniem, ludzie powinni ubierać się wygodnie, a nie w skórki i rzemyki, albo kolczugi i rękawice.
Hehe... Może to, co nosi Tyr, to jakiś strój ludowy?
Nika
Użytkownik
#30 - Wysłana: 4 Lip 2005 22:27:34 - Edytowany przez: Nika
Odpowiedz 
Koenig to profesjonalista, człowiek mimo wszystko bardzo opanowany
Jak na mój gust, to on psychiczny jest trochę, ale to tylko moje zdanie W sumie Sisko też był trochę psychiczny, ale jego lubiłam dużo bardziej niż Koeniga.

Hehe... Może to, co nosi Tyr, to jakiś strój ludowy?
To nie stój ludowy, tylko brum, brum pod kopułką twórców

BTW: O rozwoju serialu E:FC możesz poczytać w topicu o Andromedzie
Co bynajmniej nie jest dowodem na off-topicowanie

No skądże :-D
 Strona:  1  2  3  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / S 1999

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!