USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Starwars
 Strona:  ««  1  2  ...  94  95  96  97  98  ...  105  106  »» 
Autor Wiadomość
mozg_kl2
Użytkownik
#2851 - Wysłana: 9 Lut 2017 17:59:23
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#2852 - Wysłana: 9 Lut 2017 18:24:50 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
dlug-zycia-recenzja/

Wygląda na to, że w końcu jawnie biorą się za budowanie nowego kanonu. (Zaczynam się zastanawiać czy nie ma to związku ze zbliżającą się powoli premierą EP VIII, tj. czy wcześniej celowo nie bawili się w tajemnice.) Jeszcze parę powieści i będzie się można pokusić o podsumowania jak im to idzie.

ps. Gdyby kto chciał wiedzieć kim jest wspominany w recenzji Gallius Rax:
http://starwars.wikia.com/wiki/Gallius_Rax
mozg_kl2
Użytkownik
#2853 - Wysłana: 11 Lut 2017 11:27:01 - Edytowany przez: mozg_kl2
Odpowiedz 
Q__:
Wygląda na to, że w końcu jawnie biorą się za budowanie nowego kanonu

Przynajmniej udają że to robią. Pierwszy tom tej trylogii był strasznie słaby. Aż nie chce mi się wierzyć, że z poziomem tak poszli w górę. Tymczasem czytając Darth Bane, znalazłem kolejną zrzynkę ze starego kanonu do nowego. Otóż planeta Rey ze złomem Jakku, to nic innego jak Ambria ze starego kanonu.

http://starwars.wikia.com/wiki/Ambria
http://www.ossus.pl/biblioteka/Ambria

W 1002 BBY na planecie miała miejsce bitwa, stoczona pomiędzy wojskami Republiki i Bractwa Ciemności.
Większość mieszkańców utrzymywała się ze zbierania złomu.
Q__
Moderator
#2854 - Wysłana: 11 Lut 2017 11:55:47
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Przynajmniej udają że to robią.

Jakieś fakty wrzucają - czyli budują. Czy będzie miał sens (nie pytam - przynajmniej na razie - czy sens większy niż kanon stary lub choć porównywalny z nim)? Aaa, to się dopiero zobaczy...
(Choć pamiętajmy, że stary kanon pozafilmowy zaczął nabierać sensu po prawie dwu dekadach trwania.)

mozg_kl2:
Pierwszy tom tej trylogii był strasznie słaby. Aż nie chce mi się wierzyć, że z poziomem tak poszli w górę

Może mierzą na tle poprzedniej części? A może Wendig potrzebował takiej rozbiegówki by nauczyć się świata i konwencji? Albo recenzent oswoił się z tym jego rwanym stylem narracji?

mozg_kl2:
Jakku, to nic innego jak Ambria ze starego kanonu.

Acz, co ciekawe, i nowy kanon Ambrię ma:
http://starwars.wikia.com/wiki/Ambria/Canon
Stanowiącą - co dla nowego kanonu dość typowe (póki co?) nazwę bez treści.
mozg_kl2
Użytkownik
#2855 - Wysłana: 13 Lut 2017 21:47:15
Odpowiedz 
skończyłem moją przygodę z pierwszym tomem Darth Bane, i muszę powiedzieć, że jestem miło zaskoczony in plus. Czytało mi sie to bardzo dobrze, wciągnęło. Jak wspominałem wcześniej nawet nie spodziewałem się, że świat odległej galaktyki może być tak ciekawe, z lekkim zapaszkiem cyberpunku. Dla kogoś kto nie zna kanonu z tego okresu, powieść zrozumiałem (odniesienia tylko w paru miejscach do gry KOTR, ale nieznajomość nie utrudnia odbioru fabuły). W sumie jedyna jakaś większa wada, to dość sztampowa kreacja bohatera głównego (ojciec go nie kochał, matki nie zna, korporacja wykorzystuje, sithowie podali mu dłoń). Co ważne, główny bohater jest niby tym złym czyli Lordem Sithów, autorem znanej później zasady dwóch. Tak, to właśnie dzięki niemu Imperium potem wygrywa. Moja ostateczna ocena to 8/10. Zaczynam szukać tomu 2.
Q__
Moderator
#2856 - Wysłana: 13 Lut 2017 22:13:04 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
jedyna jakaś większa wada, to dość sztampowa kreacja bohatera głównego (ojciec go nie kochał, matki nie zna, korporacja wykorzystuje, sithowie podali mu dłoń).

Zwróćmy jednak uwagę, że jest w tej sztampie pewna istotna inwersja. Normalnie oczekiwalibyśmy, że postać o takiej biografii (zwł., że dość sympatyczna jest jednak) wyrośnie na bohatera, góra mhrocznego anti-hero o złotym sercu, tymczasem młodzian znany jako Dessel zostaje w końcu
mozg_kl2:
tym złym czyli Lordem Sithów, autorem znanej później zasady dwóch.

Fakt, w SW już się to wcześniej/później zdarzyło - późniejszy Vader to był za młodu taki słodki chłopczyk.
mozg_kl2
Użytkownik
#2857 - Wysłana: 16 Lut 2017 14:41:43
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#2858 - Wysłana: 16 Lut 2017 14:44:58
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
ksiazkowy-prequel -lotra-1-w-przyszlym-miesiacu

Luceno? Ha, trzeba będzie sprawdzić jak mu w nowym kanonie pójdzie tym razem...
mozg_kl2
Użytkownik
#2859 - Wysłana: 16 Lut 2017 15:57:51
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#2860 - Wysłana: 16 Lut 2017 16:58:35
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
pierwsze-oficjalne-spojrzenie-na-rey-poe-i- finna

Wyglądają ok. Pomijając hełm Poe, który nie wygląda jak nakrycie głowy poważnego kosmicznego pilota, raczej jak projekt zabawki, którą się będzie sprzedawać dzieciakom, by dodatkowo zarobić na filmie.

ps. Dorzucam źródło:
https://www.comicbookmovie.com/sci-fi/star_wars/fi rst-official-look-at-rey-finn-and-poe-dameron-in-s tar-wars-the-a148983
mozg_kl2
Użytkownik
#2861 - Wysłana: 16 Lut 2017 18:08:18
Odpowiedz 
Wróćmy do Bejna

Q__:
wyrośnie na bohatera, góra mhrocznego anti-hero o złotym sercu

tutaj zaczyna się zastanawiać czy DB nie jest takim anti-hero, bo niby zły sith ale z drugiej strony jak się patrzy na kierownictwo Bractwa to aż kibicujesz bane-owi aby ich uporządkował i postawił do pionu. To jest jak w tym powiedzeniu, że kobiety wolą wariatów i tych złych a nie ułożonych chłopców. Inna rzecz mnie zastanawia po lekturze tomu 1. Sithowi potrzebowali zasady dwóch aby uporządkować swoją działalność i odnieść sukces. Inaczej ciemna strona powodowała konflikt wśród samych sithów zamiast sithów z jedi. Tylko dlaczego Jedi też stosują się do tej zasady? Przecież nie wierzę, że dwóch uczniów zabiłoby mistrza.

Q__:
Vader to był za młodu taki słodki chłopczyk.

Hitler i Stalin za młody też byli fajnymi chłopami.
Q__
Moderator
#2862 - Wysłana: 16 Lut 2017 18:59:24 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
tutaj zaczyna się zastanawiać czy DB nie jest takim anti-hero, bo niby zły sith ale z drugiej strony jak się patrzy na kierownictwo Bractwa to aż kibicujesz bane-owi aby ich uporządkował i postawił do pionu.

Dobre pytanie. Zwł., że i w tym nie byłby pierwszy/jedyny... Zwróćmy uwagę na Thrawna, zauważmy też jak prezentowani bywają czasem (w odmętach starego EU wiele historii się znajdzie) Vader i Palpatine...
Im też chwilami ma się ochotę kibicować (np. Vaderowi gdy wykańcza Xizora.)

mozg_kl2:
Tylko dlaczego Jedi też stosują się do tej zasady? Przecież nie wierzę, że dwóch uczniów zabiłoby mistrza.

No nie do końca stosują. Wg Bane'a cały Zakon to miało być dwóch Sithów. Jedi zredukowały do tego stanu dopiero okoliczności (a raczej Sithowie).

Natomiast to, że jeden mistrz Jedi miał zwykle jednego padawana - rozumiem. Chodziło o b. wyczerpującą pracę nad kształtowaniem czyjejś psychiki, a raczej wspieraniem czyjegoś samorozwoju.

mozg_kl2:
Hitler i Stalin za młody też byli fajnymi chłopami.

Czy ja wiem...
mozg_kl2
Użytkownik
#2863 - Wysłana: 16 Lut 2017 20:16:04
Odpowiedz 
Q__:
Dobre pytanie. Zwł., że i w tym nie byłby pierwszy/jedyny... Zwróćmy uwagę na Thrawna, zauważmy też jak prezentowani bywają czasem (w odmętach starego EU wiele historii się znajdzie) Vader i Palpatine...
Im też chwilami ma się ochotę kibicować (np. Vaderowi gdy wykańcza Xizora.)

Szczególnie patrząc jak przedstawiciele Nowej Republiki psują cały dorobek Rebelii, to aż się chce aby ktoś poustawiał ich po kontach. Tak znowu wracamy do Anakina. Paplataine też dostał odcienie szarości w EU.

Q__:
Natomiast to, że jeden mistrz Jedi miał zwykle jednego padawana - rozumiem. Chodziło o b. wyczerpującą pracę nad kształtowaniem czyjejś psychiki, a raczej wspieraniem czyjegoś samorozwoju.

No właśnie ja tego nie rozumiem. Jedi są tymi dobrymi, nie kierując się rządzą władzy więc jeden mistrz mógłby szkolić 2 padawanów, i nie odbiłoby się to ze stratą dla ich psychiki.

Q__:
Wg Bane'a cały Zakon to miało być dwóch Sithów

wiem wiem, chodziło mi o tą zasadę 1 mistrz 1 uczeń.

Q__:
Czy ja wiem...

Oj no nie mów Hitler malował obrazy, Kobe chodził do seminarium duchownego uzyskał nawet stypendium za bardzo dobre wyniki w nauce.
Q__
Moderator
#2864 - Wysłana: 16 Lut 2017 20:31:07
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Szczególnie patrząc jak przedstawiciele Nowej Republiki psują cały dorobek Rebelii, to aż się chce aby ktoś poustawiał ich po kontach.

Zwł. Borsk Fey'lya budzi takie odczucia... Choć wyszedł z niego na koniec bohater...

mozg_kl2:
No właśnie ja tego nie rozumiem. Jedi są tymi dobrymi, nie kierując się rządzą władzy więc jeden mistrz mógłby szkolić 2 padawanów, i nie odbiłoby się to ze stratą dla ich psychiki.

Może to zbyt trudne, może chodzi o to by mistrz był do dyspozycji ucznia całą dobę? Może wychowywanie kogoś, kto - jak się rozpędzi - może supernowe rozpalać to jednak robota cięższa niż zwykłe rodzicielstwo (zwł. jak się ma, poza nim, na karku problemy całej galaktyki)?

mozg_kl2:
Oj no nie mów Hitler malował obrazy, Kobe chodził do seminarium duchownego uzyskał nawet stypendium za bardzo dobre wyniki w nauce.

No wiem wiem... I pierwszy z nich nawet zostawszy zbrodniarzem zwierzaki kochał...
mozg_kl2
Użytkownik
#2865 - Wysłana: 17 Lut 2017 20:24:19
Odpowiedz 
Kroi nam się kolejna książka z nowego kanonu osadzona w okolicach łotra jeden

http://www.starwars.com/news/exclusive-new-novel-i nferno-squad

The Rebellion may have heroes like Jyn Erso and Luke Skywalker. But the Empire has Inferno Squad.
After the humiliating theft of the Death Star plans and the resulting destruction of the battle station, the Empire is on the defensive. In response to this stunning defeat, the Imperial Navy has authorized the formation of an elite team of soldiers, known as Inferno Squad. Their mission: infiltrate and eliminate the remnants of Saw Gerrera’s Partisans. Following the death of their leader, the Partisans have carried on his extremist legacy, determined to thwart the Empire — no matter what the cost. Now, Inferno Squad must prove their status as the best of the best and take down the Partisans from within. But as the danger intensifies and the threat of discovery grows, how far will Inferno Squad go to ensure the safety of the Empire?
Q__
Moderator
#2866 - Wysłana: 17 Lut 2017 22:51:43 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

Skoro
The Rebellion may have heroes like Jyn Erso and Luke Skywalker. But the Empire has Inferno Squad.

To ciekawi mnie czy w tej powieści... lub w jakiejś innej, w nieodległej przyszłości... po Soontira Fela (albo innego Maareka Stele'a) sięgną? (W końcu, skoro Thrawn powrócił...)
mozg_kl2
Użytkownik
#2867 - Wysłana: 18 Lut 2017 11:59:10 - Edytowany przez: mozg_kl2
Odpowiedz 
https://naekranie.pl/aktualnosci/oficjalny-los-jar -jar-binksa-ujawniony-co-sie-z-nim-dzieje-po-powro cie-jedi-1674969

Fabuła książki w pewnym momencie zabiera czytelnika na Naboo, czyli rodzinną planetę Jar Jar Binksa. Tam też uchodźca imieniem Mapo wpada na Gunganina zabawiającego dzieciaki na ulicy. Dwa razy dziennie występuje on przy fontannie, gdzie pracuje jako klaun odciągający sieroty od ich własnego smutku. Jednak wszyscy dorośli go unikają. Gunganin przedstawia się, jako Jar Jar, który pomimo wygłupów sam ukrywa wielki smutek. Przyznaje w rozmowie z Mapo, że popełnił błędy, przez które jest wyrzutkiem społeczeństwa. Mieszkańcy Naboo są przekonani, że Jar Jar Binks pomógł w stworzeniu Imperium. Nienawidzą go ludzie oraz jego pobratymcy. By przetrwać i jakoś zarobić na życie, został ulicznym klaunem.

https://www.youtube.com/watch?v=xoMgnJDXd3k

i jednak ostatni dzedaje a nie dzei

https://naekranie.pl/aktualnosci/ujawniono-nowe-zn aczenie-tytulu-star-wars-the-last-jedi-1672786
Q__
Moderator
#2868 - Wysłana: 18 Lut 2017 15:27:09 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Gunganin przedstawia się, jako Jar Jar, który pomimo wygłupów sam ukrywa wielki smutek. Przyznaje w rozmowie z Mapo, że popełnił błędy, przez które jest wyrzutkiem społeczeństwa. Mieszkańcy Naboo są przekonani, że Jar Jar Binks pomógł w stworzeniu Imperium. Nienawidzą go ludzie oraz jego pobratymcy. By przetrwać i jakoś zarobić na życie, został ulicznym klaunem.

Można rzec, że koniec godny każdego niekompetentnego parlamentarzysty*.

* a propos:
http://www.youtube.com/watch?v=vYF7UXgf5BU

mozg_kl2:
i jednak ostatni dzedaje

Ale wciąż pozostaje pytanie czy ostatni, bo po nich nie będzie już następnych, czy ostatni w danym momencie.

ps. Byli twórcy RSD dumają o roli Fnna w EP IX:
http://www.youtube.com/watch?v=hqltk6TuEBI
mozg_kl2
Użytkownik
#2869 - Wysłana: 21 Lut 2017 18:57:13
Odpowiedz 
Q__:
Można rzec, że koniec godny każdego niekompetentnego parlamentarzysty*.

A czy Jar Jar nie był ofiarą i wypadkową tamtych czasów? Coś na zasadzie chciał dobrze a wyszło jakoś nie bardzo. ja wolałbym plottwist, że to Jar Jar był Sithem zamiast hrabiego Doku. Zresztą patrząc na historie Polski ostatnich lat widzimy, że nieporadni parlamentarzyści kończą w innym miejscu niż na ulicy.

nowe ciekawe informacja o budowaniu canonu.

http://star-wars.pl/News/21697,Empires_End_w_amery kanskich_ksiegarniach.html
http://star-wars.pl/News/21679,Fragmenty_Empires_E nd.html
https://www.youtube.com/watch?v=90VzgtNXPSs
Q__
Moderator
#2870 - Wysłana: 21 Lut 2017 21:51:17
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
A czy Jar Jar nie był ofiarą i wypadkową tamtych czasów? Coś na zasadzie chciał dobrze a wyszło jakoś nie bardzo.

Był, jasne, że był, ale pamiętajmy, że ludowa sprawiedliwość (w tym wypadku i tak dość łagodna jak na takową, bo owocująca tylko ostracyzmem), rzadko jest sprawiedliwa, częściej mściwa i okrutna.

Poza tym jednak zgrzeszył. Po co pchał się do parlamentarnej roboty nie mając o niej pojęcia, nie nadając się do niej intelektualnie... (Jasne, Palpatine nie takich jak on bez trudu rozgrywał, ale...)

mozg_kl2:
ja wolałbym plottwist, że to Jar Jar był Sithem zamiast hrabiego Doku.

Też bym wolał, i żałuję, że Lucas się z tego wycofał. (Tym bardziej, że byłby to pierwszy Sith, którego widownia by szczerze nienawidziła.)

mozg_kl2:
Zresztą patrząc na historie Polski ostatnich lat widzimy, że nieporadni parlamentarzyści kończą w innym miejscu niż na ulicy.

Zgoda, ale SW to jednak bajka, bajka miewa morał. Więc czemu nie taki?

(Przy czym nie jestem - i nigdy nie byłem - hejterem Jar-Jara. Gdyby był realny, to przy takim finale jego losów byłoby mi go żal. Ale uważam, że morał o głupocie jako przyczynie wielkiego zła, I o tym, że jest ona - w pewnych okolicznościach - karygodna, jest b. dobrym morałem...)
mozg_kl2
Użytkownik
#2871 - Wysłana: 22 Lut 2017 07:19:03
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#2872 - Wysłana: 22 Lut 2017 09:16:52 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

Też mam bad feelings. Za bardzo przylizany ten Ehrenreich, zbyt lalusiowaty do tej roli... Choć niby u Coppoli grał... I niepodobny...*

* Z drugiej strony... Przy obecnej sztuce charakteryzacji...

Niemniej... Info o nim dorzucę:
http://en.wikipedia.org/wiki/Alden_Ehrenreich
(Piszą, że nasz człowiek, można rzec. Bo z polskich Żydów.)
mozg_kl2
Użytkownik
#2873 - Wysłana: 22 Lut 2017 21:36:10
Odpowiedz 
Q__:
Też mam bad feelings. Za bardzo przylizany ten Ehrenreich, zbyt lalusiowaty do tej roli... Choć niby u Coppoli grał... I niepodobny...*

Za mało Solo w tym Hanie. I do tego drewno Khallesi. O ile Łotr 1 mógł się udać, to tutaj nie widzę takiej szansy. Tyle, że dojdzie marketing plus magia marki star wars. Jest tyle świetnych historii, ale nie musieli zrobić jak han poznał żujca.
Q__
Moderator
#2874 - Wysłana: 22 Lut 2017 21:47:58 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Za mało Solo w tym Hanie.

Z drugiej strony... Patrząc na to jak gładko - mimo wiadomego problemu z wiekiem - Lucas skleił Aleca Guinnessa i Ewana McGregora w jedną postać, i jak - niewiele gorzej - poszło mu z Peterem Cushingiem i Wayne'm Pygramem, można mieć co najmniej cień nadziei, że w pełnej charakteryzacji młody Han będzie bardziej solowaty...

mozg_kl2:
musieli zrobić jak han poznał żujca.

Zauważmy, jednak, że i stary kanon zaczynał się - m.in. - od opowieści o tym. Znasz pewnie - kultowe w pewnych kręgach - powieści Daley'a. A potem była jeszcze druga solowa trylogia Ann C. Crispin, "Scoundrels" Zahna... Trudno nie ulec pokusie sięgnięcia po najbardziej udaną postać w całym SW...
mozg_kl2
Użytkownik
#2875 - Wysłana: 22 Lut 2017 21:56:17
Odpowiedz 
http://starwars.pl/2017/02/lotr-1-dvd-blu-ray-juz- kwietniu/

Q__:
Lucas skleił Aleca Guinnessa i Ewana McGregora w jedną postać

Tutaj jednak sytuacja była inna. Stary Kenobi był postacią poboczna w starej trylogii, to nowa go rozbudowała.

Q__:
Peterem Cushingiem i Wayne'm Pygramem

Znowu tutaj ten drugi grał przez sekundy postać macierzystą.

Jeśli chcesz szukać pozytywnego odwołania to myśle, że lepszy będzie nasz grunt Kirk i nowy Kirk.

Zostaje nam czekać na pierwszy trailer i mieć nadzieje
Q__:
że w pełnej charakteryzacji młody Han będzie bardziej solowaty..

Q__
Moderator
#2876 - Wysłana: 22 Lut 2017 22:12:01 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Jeśli chcesz szukać pozytywnego odwołania to myśle, że lepszy będzie nasz grunt Kirk i nowy Kirk.

Kiedy nowy Kirk się jednak wizualnie wyraźnie różni od starego, a i charakterologicznie stali się podobni dopiero w Beyond...

Lepszym przykładem byłyby już wie wersje Bonesa. (Tyle, że w nowych filmach jest on strasznie drugoplanowy w sumie.)

mozg_kl2:
Zostaje nam czekać na pierwszy trailer i mieć nadzieje

Ano. Zostaje czekać, że a nuż niemożliwe okaże się możliwe... (Choć szanse znikome.)
mozg_kl2
Użytkownik
#2877 - Wysłana: 23 Lut 2017 20:30:38
Odpowiedz 
https://www.youtube.com/watch?v=ZwPgQucl4QA

Zapowiedź DVD Łotra jeden

Q__:
Kiedy nowy Kirk się jednak wizualnie wyraźnie różni od starego, a i charakterologicznie stali się podobni dopiero w Beyond...

Niby się różni i fizyczne i mentalnie a doecelowo dochodzi do tej samej postaci która da się lubić. Podobnie jest z innymi wersjami starych bohaterów. Może nowy Han będzie inna a tak samo fajny jak stary. Parafrazując Jyn fandom zbudowany jest na nadziei.

Tak się zastanawiam i wrócę do jednego wątku tj.

Q__:
Był, jasne, że był, ale pamiętajmy, że ludowa sprawiedliwość (w tym wypadku i tak dość łagodna jak na takową, bo owocująca tylko ostracyzmem), rzadko jest sprawiedliwa, częściej mściwa i okrutna.

Ciekaw jestem jaka ludowa sprawiedliwość spotkała oficerów i osoby związane z aparatem państwowym Imperium? Dopadła ich jakaś lustracja? Skoro na słabym Jar jar tak się wyżyli to co z innymi? Czy znowu nie było tak jak ze sprawiedliwością ludową we Francji, gdzie kobiety śpiące z Niemcami były golone i przeganiane po ulicach a kolaborujący mężczyźni wiedli spokojny żywot.

Q__:
Poza tym jednak zgrzeszył. Po co pchał się do parlamentarnej roboty nie mając o niej pojęcia, nie nadając się do niej intelektualnie... (Jasne, Palpatine nie takich jak on bez trudu rozgrywał, ale...)

Czasem chcesz dobrze a wychodzi nie najlepiej. Dobrymi intencjami jest niby piekło wybrukowane.

Q__:
Zgoda, ale SW to jednak bajka, bajka miewa morał. Więc czemu nie taki?

Czy ja wiem czy to godny morał? Bardziej to widzę podlizanie się fanom na zasadzie macie ten znienawidzony jar jar jest błaznem.
Q__
Moderator
#2878 - Wysłana: 23 Lut 2017 20:45:01 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Niby się różni i fizyczne i mentalnie a doecelowo dochodzi do tej samej postaci która da się lubić. Podobnie jest z innymi wersjami starych bohaterów. Może nowy Han będzie inna a tak samo fajny jak stary.

Tak samo to może nie, bo zawsze kopia, ale może fajny będzie....

Jak napisałeś:
mozg_kl2:
fandom zbudowany jest na nadziei.



mozg_kl2:
Ciekaw jestem jaka ludowa sprawiedliwość spotkała oficerów i osoby związane z aparatem państwowym Imperium? Dopadła ich jakaś lustracja? Skoro na słabym Jar jar tak się wyżyli to co z innymi? Czy znowu nie było tak jak ze sprawiedliwością ludową we Francji, gdzie kobiety śpiące z Niemcami były golone i przeganiane po ulicach a kolaborujący mężczyźni wiedli spokojny żywot.

Sam chciałbym wiedzieć... Oczami duszy widzę samosądy i akty zemsty gorsze niż opisał Wiśniewski w swoim słynnym fanfiku, ale też i sytuacje ze starego kanonu gdzie byli Imperialni prominenci (poza ścisłą czołówką, która wyginęła) na politycznych salonach brylowali. Pewnie - jak w życiu - zależało to od tego kto z nich jakie miał szczęście...

(Oczywiście od skojarzeń z denazyfikacją, która bywała b. selektywna, a stopień kary nie zawsze był adekwatny do stopnia win - w obu kierunkach, i dekomunizacją, której w wielu krajach prawie nie było, też nie uciekniemy.)

Przy czym Jar-Jar słaby był, owszem, charakterem i umysłem (co budzi współczucie), ale technicznie patrząc to przecież w obu kanonach senator Imperium - i gungański generał - był. (Choć pozbawiony - z w/w powodów - politycznej zdolności ustawiania się.)

mozg_kl2:
Czasem chcesz dobrze a wychodzi nie najlepiej. Dobrymi intencjami jest niby piekło wybrukowane.

Tylko czy on chciał (pomijam sam moment zgłaszania projektu ustawy), czy okoliczności go zagnały - bo potrzebny był Gunganin w Senacie, a Boss Nass chciał się go z planety pozbyć. To jest kariera znacznie bardziej przypadkowa niż Dyzmy...

mozg_kl2:
Czy ja wiem czy to godny morał? Bardziej to widzę podlizanie się fanom na zasadzie macie ten znienawidzony jar jar jest błaznem.

Jedno nie wyklucza drugiego...

Inna sprawa, że oglądanie go w takiej sytuacji gotowe wzbudzić w fandomie współczucie - a więc i zwiększyć sympatię - doń.

ps. Zauważmy przy okazji, że przypadkowa kariera Jar-Jara, zakończona w nowym kanonie równie przypadkowym upadkiem, zatoczyła w sumie koło - ostatecznie stał się tym, kim był na początku, zanim poznał Jedi i trafił w tryby Wielkiej Historii - gungańskim wygnańcem. Natomiast to, że po drodze zakosztował zupełnie innego życia nadaje jego dziejom posmak b. słodko-gorzki. Bo, z jednej strony, na koniec nisko upadł, z drugiej - wcześniej pożył sobie, z trzeciej - upadek z wysoka ponoć bardziej boli, z czwartej - gdyby nie trafił na Qui-Gona z Obi-Wanem może by w ogóle czasów post-Endor nie dożył, ginąc na bagnach lub - jak to się bezbronnym naiwniakom zdarza - w wielkomiejskim rynsztoku, itd.
Można sądzić, że Moc zabawiła się nim...
mozg_kl2
Użytkownik
#2879 - Wysłana: 24 Lut 2017 21:42:35
Odpowiedz 
Małe podsumowanie książkowego finału trylogii łączącej OT z ST. Tym razem przerzucę tekst bo będzie stanowił idealną baze do rozmowy

Wielu fanów Gwiezdnych Wojen wciąż nie może się pogodzić z tym, że najnowsza książka zatytułowana Empire’s End dementuje teorię o tym, że Jar Jar Binks tak naprawdę jest Sithem. W tej historii Binks jest wyrzutkiem na Naboo, który pracuje jako klaun na ulicy. Tam też zabawia sieroty wojenne, a dorośli unikają go jak ognia, bo obwiniają go za pomoc Imperium.

W jednym momencie książki Jar Jar zwraca się do Mapo, zdeformowanej sieroty, mówiąc, że go wyszkoli. I tak powstała teoria, ze to nadal zły Jar Jar, który udaje klauna, by powoli odbudować swoją siłę i uderzyć, kiedy przyjdzie na to pora. Wydaje się to jednak naciągane – szczególnie, gdy widzimy, że Mapo jest zdeformowany podobnie jak Snoke, co miałoby być sugestią jego powiązania z władcą Najwyższego Porządku.

Zobacz także: Daisy Ridley przesłuchiwana przez gwiazdy w sprawie The Last Jedi

Były też sugestie, że postać admirała Imperium, która pojawia się w trylogii książek Chucha Wendinga, to tak naprawdę Snoke. Trzeci tom ostatecznie mówi, że Gallius Rax to nie jest Snoke, bo ginie on w tej historii. .

Książka ujawniła także, że Chewbacca ma rodzinę na ojczystym Kashyyyk. Poznajemy jego syna imieniem Lumpawaroo, który przez przyjaciół nazywany jest Waroo.

Palpatine był bardzo zainteresowany odkrywaniem Nieznanych Regionów. Wysyłał tam ekipy badawcze i koniec końców to tam z pozostałości po Imperium narodził się Najwyższy Porządek. Okazuje się, że osobą, która miała kluczowe informacje dla Palpatine”a dotyczące Nieznanych Regionów był Wielki Admirał Thrawn. Wiedza Thrawna doprowadziła do realizacji projektu Palpatine’a, który ostatecznie dał początek Najwyższego Porządku. Powieść nie informuje o tym, czy Thrawn żyje w okresie po Powrocie Jedi, aczkolwiek jest sugestia dotyczące dowódcy Superniszczyciela, który czeka na żołnierzy Imperium w Nieznanych Regionach. Spekuluje się, że to właśnie Thrawn. Więcej o tym bohaterze dowiemy się w kwietniu, gdy wyjdzie książka Thrawn autorstwa Timothy’ego Zahna.

Data premiery książek w Polsce nie jest znana.
Q__
Moderator
#2880 - Wysłana: 24 Lut 2017 22:22:20 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
W jednym momencie książki Jar Jar zwraca się do Mapo, zdeformowanej sieroty, mówiąc, że go wyszkoli. I tak powstała teoria, ze to nadal zły Jar Jar, który udaje klauna, by powoli odbudować swoją siłę i uderzyć, kiedy przyjdzie na to pora. Wydaje się to jednak naciągane – szczególnie, gdy widzimy, że Mapo jest zdeformowany podobnie jak Snoke, co miałoby być sugestią jego powiązania z władcą Najwyższego Porządku.

Ciekawe. I chyba chciałbym, żeby Jar-Jar okazał się Wielkim Złym Sithem. Z jednego powodu. Otóż to by dodało w końcu intrygujące drugie dno tej postaci. Acz przyzwyczaiłem się już do muuńskiego wizerunku Plagueisa.

mozg_kl2:
Były też sugestie, że postać admirała Imperium, która pojawia się w trylogii książek Chucha Wendinga, to tak naprawdę Snoke. Trzeci tom ostatecznie mówi, że Gallius Rax to nie jest Snoke, bo ginie on w tej historii. .

Dla mnie godniejsza uwagi była wersja, że to może być Thrawn, ale już wiadomo, że jw.

mozg_kl2:
Wiedza Thrawna doprowadziła do realizacji projektu Palpatine’a, który ostatecznie dał początek Najwyższego Porządku. Powieść nie informuje o tym, czy Thrawn żyje w okresie po Powrocie Jedi, aczkolwiek jest sugestia dotyczące dowódcy Superniszczyciela, który czeka na żołnierzy Imperium w Nieznanych Regionach.

To również jest ciekawe. Acz co do sugestii - poczekamy, zobaczymy. Poprzednio też miał być Thrawn, a był Rax.

ps. Nawiasem: w w/w powieści (i we wcześniejszym tomie) poznajemy też generała Huxa-ojca:
http://starwars.wikia.com/wiki/Brendol_Hux
(I przy okazji dowiadujemy się, że jego synalek, przyszły prymus-ludobójca, ma na imię Armitage.)

BTW. czemu ci nowi Imperialcy noszą trzyliterowe nazwiska (bo jest jeszcze Rae)?
 Strona:  ««  1  2  ...  94  95  96  97  98  ...  105  106  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Starwars

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!