USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Starwars
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  106  107  108  109  110  »» 
Autor Wiadomość
WarLock II
Użytkownik
#91 - Wysłana: 21 Wrz 2005 22:12:09
Odpowiedz 
Co się zmieniło w ciągu ostatnich dwóch pokoleń w przemyśle drzewnym?

Może raczej nalezało by posłużyc się bardziej adekwatnym porównaniem do przemysłu zbrojeniowego i/lub elektornicznego.
Picard
Użytkownik
#92 - Wysłana: 21 Wrz 2005 22:16:13
Odpowiedz 
Może we wszechświecie Star Wars stworzenie takich rzeczy jest po prostu niemożliwe

Może , ale zawsze pozostają inne rzeczy do odkrycia. Na przykład nowe nowe rodzaje napędu , które pomogły by pokonać tą ,,ostateczną granice" na kresie galaktyki Lucasa i pomóc bohaterą w dostaniu się do innej...

imperium się nie stara??

Wcale ! Osobiście dziwie się skąd wziął się przesąd , że Imperium Galaktyczne było potężnym organizmem politycznym. W końcu , jak już wspomniałem wyewoluowało ono z Republiki a wiec odziedziczyło po niej wszelkie trapiące ją mankamenty - łącznie ze skorumpowanymi urzędnikami i zacofaną techniką. Owszem trochę się zmieniło pomiędzy wydarzeniami przedstawionymi w ,,Zemście..." a tymi ze Starej Trylogii : rozwiązano senat , rozwinięto nieco stare , już istniejące rozwiązania techniczne , ale tego wszystkiego było za mało czego owocem byłą ta śmieszna rebeli , która położyła kres rzekomo najpotężniejszemu organizmowi polityczno-militarnemu w galaktyce. Szczerze powiem to koncept na Imperium , które zastąpić miało nieudolną i od dłuższego czasu pogrążoną w marazmie Republikę był bardzo trafiony ! Silna władza centralna i regularne siły zbrojne zawsze są lepsze niż skorumpowani biurokraci oraz pospolite ruszenie w postaci zakonu Jedi , ale niektóre posunięcia Palpatine'a były tak nie zrozumiałe , że doszczętnie pogrążyły rzeczone Imperium. Na przykład czemu rozwiązał on senat dopiero dwie dekady po uzyskaniu władzy w byłej Republice - Jedi zostali wybici , jprzydupas imperatora , pan ,,Groźny Nocnik Na Głowie" strzeże porządku wiec czego się Palpi bał ? Albo ten bezsensowny terror i rasistowska polityka... po co one komu ? To wszystko sprawiło , że Imperium rozleciało się zaledwie dwie dekady po załorzeniu dzięki staranią najróżniejszej zbieraniny. Jakie szanse owo Imperium miał by wieć w walce z Imperium Klingońskim ? Żadne !
Pah Wraith
Użytkownik
#93 - Wysłana: 21 Wrz 2005 23:03:01
Odpowiedz 
Zatem przelot przez atmosfere to podstawa.

Łockej. Już się zamykam Tak to jest jak się lajkonicy do dyskusji wtrącają
Pah Wraith
Użytkownik
#94 - Wysłana: 21 Wrz 2005 23:18:45
Odpowiedz 
Co się zmieniło w ciągu ostatnich dwóch pokoleń w przemyśle drzewnym?

Do suszenia drewna zamiast pryzmowania stosuje się środki chemiczne, oraz wentylowane suszarnie.

Impregnacja drewna nigdy nie stała na wyższym poziomie jak dziś. Obecne środki chemiczne są trochę nowocześniejsze od pokostu ismoły (które, oczywiście wciąż się używa na małą skalę).

Meble wykonywane są ze sklejek i paździerzy, dzięki czemu są lekkie i tanie, choć oczywiście nietrwałe. (Obecnie z tego powodu notuje się odwrót do drewna, ale dla gorzej sytuowanych to nie jest wyjście, raczej meble plastykowe)

Narzędzia używane do pozyskiwania i obróbki drewna są nieco bardziej zaawansowane niż piły dwutrzonkowe i prymitywne heble, nie wspominając o takich cudach jak elektryczne tokarki.


Zatem postęp jest zauważalny.
Slovaak
Użytkownik
#95 - Wysłana: 21 Wrz 2005 23:24:01
Odpowiedz 
O czym wogóle tutaj rozmawiacie pisałem juz to ze dwa razy ale napisze kolejny raz. Gwiezdne wojny mają tylko 6 filmów a Star Trek 10 + 700 odcinków seriali czy naprawde uwazacie ze w SW było tyle samo czasu na przedstawienie całego świata? I dlaczego zakładacie ze nie ma tam rozwoju? Pomijam wogóle te gre Kotor czy coś. Ale już widać postęp na przykładzie pierwszej i drugiej gwiazdy śmierci. Skad wiece ze pancerze na SD były takie same jak na okretach z EIII?

A co do tego ze na SW Imperjum używa 2 typów wielki okrętów to odpowiem tak: W tos przez 3 lata istniał tylko i wyłącznie jeden rodzaj okretu federacji, po ponad 15 latach doszedł kolejny (miranda) a po kolejnych kilku doszły 2 (oberth i excelsior) czyli od TOSa az do TNG były 4-5 rodzajów okretów + kilka obcych (3). SW wygrywają w tej kwesti, zwazywszy ze jeszcze sa tam mysliwce.
WarLock II
Użytkownik
#96 - Wysłana: 21 Wrz 2005 23:28:07
Odpowiedz 
TOS-a własciwie nie widziałem więc tylko zadam pytanie: Czy w TOS była mowa o innych klasach/typach okretów??

Myślę że tak a to zupełnie zmienia postać rzeczy.
Pah Wraith
Użytkownik
#97 - Wysłana: 21 Wrz 2005 23:36:33
Odpowiedz 
Oczywiście że tak. Są wymieniane okręty, które najwyraźniej nie są klasy Constitution.
januszek
Użytkownik
#98 - Wysłana: 22 Wrz 2005 07:14:09
Odpowiedz 
> Może raczej nalezało by posłużyc się bardziej adekwatnym
> porównaniem do przemysłu zbrojeniowego i/lub elektornicznego.

Dlaczego? Z tego co widać wynika, że we Wszechświecie Star Wars traktuje się technologię elektroniczno-obronno-lotniczo-kosmiczną tak jak w naszej rzeczywistości obróbkę drzewa Mały chłopiec-niewolnik składa sobie robota, przypomina to Hucka Finna strugającego sobie procę To, że akurat pomiędzy 1939 a 2005 technologia idzie błyskawicznie do przodu nic nie znaczy. Wszechświat Star Wars jest na zupełnie innym etapie rozwoju. W naszej, ludzkiej, historii taki gwałtowny postęp jaki obserwujemy obecnie to żadkość. Przez większość czasu życie toczyło się tu powoli z pokolenia na pokolenie bez większych zmian.
Anonim
Anonimowy
#99 - Wysłana: 22 Wrz 2005 09:28:46
Odpowiedz 
W naszej, ludzkiej, historii taki gwałtowny postęp jaki obserwujemy obecnie to żadkość. Przez większość czasu życie toczyło się tu powoli z pokolenia na pokolenie bez większych zmian.

Hmmm, z tym to się raczej nie zgodzę.... Rozwój technologiczny następował w całej historii ludzkości. Nawet jeżeli jedna cywilizacja chyliła się ku upadkowi, to gdzieś indziej na Ziemi pojawiała się inna, która dynamicznie się rozwijała.
Oczywiście, teraz postęp technologiczny jest według nas bardziej widoczny, ale to po pierwsze dlatego, że rozwój nie postępuje w tępie arytmetycznym, ale geometrycznym, a po drugie dlatego, że znamy tylko nasz własny punkt widzenia. Osobiście myślę, że np. pojawienie się pierwszych pociągów czy samolotów było dla ludzi o wiele większym szokiem i "skokiem technologicznym", niż dzisiejsze osiągnięcia (komórki, internet itp), czy nawet np. lot na Marsa (gdyby taki nastąpił za kilka lub kilkanaście lat).
Pisząc to podtrzymuje jednak swoje wcześniejsze twierdzenie, że nasza cywilizacja nie musi być pod tym względem reprezentatywna i tylko na jej przykładzie nie powinniśmy oceniać, że każda inna cywilizacja musi również stale się rozwijać by istnieć.
Pah Wraith
Użytkownik
#100 - Wysłana: 22 Wrz 2005 10:00:01
Odpowiedz 
Postęp był cały czas, tyle, że przyspieszał od zera, obecnie pędzi już w zawrotnym tempie i tyle.
Anonim
Anonimowy
#101 - Wysłana: 22 Wrz 2005 10:53:10
Odpowiedz 
Albo ten bezsensowny terror i rasistowska polityka...

Mnie właśnie zawsze zastanawiało, jak oglądałem SW od IV do VI, co się właściwie tej Rebelii w Imperium nie podobało? Bo ja jakoś rasistowskiej polityki tam nie dostrzegałem, a terror faktycznie był, ale jako reakcja na Rebelię (na pewno nie był usprawiedliwiony, ale nie był tez bezsensowny). Fakt, na niszczycielach biegali tylko ludzie, ale jakby ktoś obejrzał TOS'a, to tam też za dużo "alienów" nie biegało jako członkowie załogi (ja kojarze tylko Spocka, ale TOS nie jest moją mocną stroną).
Episody od I do III trochę mi wyjaśniły (rzeź Jedi, rozpętanie wojny) ale w oryginalnych SW to ta cała Rebelia była taka trochę sztuczna, "w imię zasad" i w ogóle "bo Imperium złe jest"...
Garak
Użytkownik
#102 - Wysłana: 22 Wrz 2005 12:28:41
Odpowiedz 
co się właściwie tej Rebelii w Imperium nie podobało

A no nie podobało się paru senatorom że stołki stracili
Anonim
Anonimowy
#103 - Wysłana: 22 Wrz 2005 12:40:11
Odpowiedz 
A no nie podobało się paru senatorom że stołki stracili

To u nas po wyborach też będzie taka Rebelia?
Bo to, że paru senatorów straci stołki, to pewne...
Picard
Użytkownik
#104 - Wysłana: 22 Wrz 2005 13:01:40
Odpowiedz 
To u nas po wyborach też będzie taka Rebelia?

Tak , Luke Milerwalker już szykuje się do szturmu na Gwiazdę Śmieci czyli duży , okrągły budynek na wiejskiej. Ciekawe co będzie gdy dowie się, że Darth Giertych jest jego ojcem...

Bo ja jakoś rasistowskiej polityki tam nie dostrzegałem

Tak jak piszesz : na statkach i w palcówkach Imperium pracowali jedynie ludzie , a oficerowie Służący na owych jednostkach często z pogardą i wyższością wyrażali się na temat obcych. Zresztą musiał być jakiś powód , że od przedstawicieli innych ras aż roi się w szeregach Rebeli a w Imperium wcale kosmitów nie ma. A co do TOS to wiele ras maiło chyba jakieś osobiste powody by nie uczestniczyć wówczas aktywnie w podboju kosmosu w szeregach Gwiezdnej Floty : na przykład Wolkanie byli tak zagorzałymi pacyfistami - przykład Sareka- , że dla nich organizacja choć w części militarna nie miał prawa bytu. Poza tym Wolkanie mieli wówczas własny program kosmiczny - patrz odcinek o kosmicznej bakterii , która zaatakował wolkański statek badawczy - i na własną rękę zgłębiali tajemnice wszechświata.

Dlaczego? Z tego co widać wynika, że we Wszechświecie Star Wars traktuje się technologię elektroniczno-obronno-lotniczo-kosmiczną tak jak w naszej rzeczywistości obróbkę drzewa

Bo rozwój techniczny nigdy nie był równo mierny : może rzeczywiście obróbka drewna nie uległa jakimś wielkim zmianą na przestrzeni minionego stulecia , natomiast wystarczy spojrzeć chociażby na informatykę by przekonać się , że postęp w tej dziedzinie jest ogromy i niezaprzeczalny. Bo kto na początku wieku XX słyszał o komputerze - ba , kto o nim śnił ? - , a kto o nim nie słyszał pod koniec owego stulecia ? Rozmawiałem też swego czasu z Aleksem Rojem na temat średniowiecza - wytłumaczył mi on , że o ile w wielu dziedzinach wieki średnie były rzeczywiście epoką uwstecznienia względem antyku , to w innych dziedzinach owa era mogła się poszczycić wieloma wynalazkami.
Tak samo jest w Treku niektóre rasy mają np. bardzo rozwiniętą technikę medyczną a nie wiedzą co to hologram - patrz Vidianie. Tak samo pwinno być też w ,,Star Wars" , zastój , bądź regres w jednej dziedzinie powinien owocować rozwojem innej gałęzi wiedzy , tak się jednak z jakiś tajemniczych względów nie dzieje. Zawsze jest tak , iż ,,potrzeb jest matką wynalazku" , nie wieże by mieszkańcy uniwersum ,,GW" nie potrzebowali żadnych zmian w obrębie żadnej dziedziny wiedzy !
Anonim
Anonimowy
#105 - Wysłana: 22 Wrz 2005 13:15:50
Odpowiedz 
z pogardą i wyższością wyrażali się na temat obcych

Kurcze, no to faktycznie jest powód do zorganizowania rebelii na skalę galaktyczną...
Dobrze, że jeszcze głupich min nie robili...

Zresztą musiał być jakiś powód
Właśnie o to mi chodzi, że jakiś powód musiał być (i jak się okazało w częściach I-III faktycznie był), ale dowiedzieliśmy się o nim dopiero w kilkadzisiąt lat po nakręceniu części IV-VI. Wcześniej mogliśmy tylko przyjąć, że Imperium jest BEBE, a Rebelia CACY...
I to jest między innymi różnica między ST i SW.
Jak w ST brak jest wyjaśnienia przyczyn jakichś ważnych zdarzeń, to wszyscy wołają BURAK. A w SW ważne, żeby akcja była szybka i efekty widowiskowe....
Zastrzegam, że nie piszę tego jako krytyki, tylko jako swoją opinię. Sam czasami mam taki dzień, że nie chce mi się przesilać mózgownicy i w takie dni SW jest o wiele lepszą rozrywką niż ST.
elbereth
Moderator
#106 - Wysłana: 22 Wrz 2005 13:24:37 - Edytowany przez: elbereth
Odpowiedz 
?
nie wiem Picard o co Ci własciwie chodzi? powiedz mi bo nie wiem co mam tlumaczyc :]
w SW oczywiscie są różnice w poziomie technologii.
tacy Wookie - niby calkiem calkiem mechanicy a ich pojazdy? hm smiechu warte w porównaniu z takimi np Correlianami. oni są znani z budowy ogromnych i pięknych okrętów.
trzeba tez wziąc pod uwage że większość ras w SW ma ze sobą styczność juz od wielu tysięcy lat więc technologie sie mieszają itp. ale mimo wszystko roznice są widoczne.
i nie wiem czy nie potrzebują zmian. myśle że nie bardzo. bo co potrzeba? widzisz tam jakąś lukę która powinna zostac wypelniona "niezbędnym i oczywistym" dla Ciebie wynalazkiem? bo ja nie bardzo. nie potrzebują napędów do łamania bariery między galaktykami bo ich galaktyka wcale nie jest taka mała i ciasna. i byly (wg niekanonicznych książek) wyprawy badawcze na obrzeża galaktyki żebys mi nie mówił że nie są żądni wiedzy.
ludzie w SW to nie gwiezdna flota gdzie częśc pracuje nad nowymi wynalazkami częśc sluży na okrętach "ku chwale federacji" i nie wszyscy pracująw pocie czoła mając na celu jakies blizej nieokreślone "dobro", jak czesto mozna odniesc wrazenie w ST. w SW ludzie mają własne życie, problemy, i nie wszystkich obchodzą najnowsze badania i technologie tak jak dzis na ziemi nie wszystkich obchodzą prace nad reaktorem termojądrowym. ci ludzie w SW po prostu chcą przeżyc swoje życie jak najlepiej. to nie federacja gdzie wszyscy maja dobrobyt , nie ma waluty wszyscy mają czego chcą. jak widzielismy w filmach SW niektórym cieżko wiązac koniec z końcem, muszą parać sie niewolnictwem czy przemycac towary. na wielu oddalonych planetach mimo technologii zyje sie bardzo ciężko.
są też ludzie ktorzy chcą jak najlepiej dla siebie i nie obchodzi ich lamianie bariery galaktycznej, chcą po prostu życ na jakims poziomie.
pod tym względem IMO SW góruje nad ST pod względem naturalnosci.

i rasizm był ostry. chyba jedynie Thrawn jako nie-czlowiek doszedl tak wysoko.
waterhouse
Moderator
#107 - Wysłana: 22 Wrz 2005 13:46:46 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Przypominam że nie dysponujemy wiarygodnym modelem rozwoju technologicznego cywilizacji na przestrzeni kilkudziesięciu tysięcy lat. Trudno jednoznacznie stwierdzić czy rozwój technlogiczny ZAWSZE jest taki jaki obserwowaliśmy w XX w.

We wszechświecie GW wynalazki o przełomowym znaczniu - hipernapęd itd zostały dokonane kilkadziesiąt tysięcy lat przed wydarzeniami z filmu. Powstał trwały i stabilny organizm polityczny -Republika.

W pewnym momencie rozwoju w zamknietym "środowisku" jakim jest Galaktyka zaspokojone zostają potrzeby technologiczne społeczeństwa, co m.in. spowodowało zatrzymanie rozwoju techniki. Nie ma już bodźców zewnętrznych ani wewnętrznych. Podobną sytuację można obserwować we wszechświecie Diuny (notabene jest to zapewne wszechświat który Picard uznaje za absurdalny).

Co do Jedi to istnieją pewne granice możliwości w posługiwaniu się Mocą (podobnie jak z granicami możlwośći ludzkiego ciała). Zapewne osiągnęli ten etap ewolucji tysiące lat przed wydarzniami z filmów.

Najważniejszy jest jednak fakt, iż GW nie miały pokazywać wiarygodnego rozwoju techniki. GL chciał opowiedzieć ponadczasową historię, "amerykański monomit" co mu się udało w 100%.
Picard
Użytkownik
#108 - Wysłana: 22 Wrz 2005 13:48:15
Odpowiedz 
większość ras w SW ma ze sobą styczność juz od wielu tysięcy lat
Gwiezdne wojny mają tylko 6 filmów

To jak wreszcie jest ? Bo w filach ni wspominali nic o tysiącach lat , w nich opowiedziana jest tylko historia jednej rodziny.
Anonim
Anonimowy
#109 - Wysłana: 22 Wrz 2005 13:50:25
Odpowiedz 
jakąś lukę która powinna zostac wypelniona "niezbędnym i oczywistym" dla Ciebie wynalazkiem

Moim zdaniem w dalszej części swojej wypowiedzi sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie, wymieniając kategorie ludzi, którym ciężko powiązać koniec z końcem. Wszyscy ci ludzie mili problemy, które wysoki poziom technologii mógłby rozwiązać, lub przynajmniej złagodzić (o ile oczywiście umieliby go rozsądnie wykorzystać, ale to już inny temat)....

na ziemi nie wszystkich obchodzą prace nad reaktorem termojądrowym
no właśnie! nie wszystkich to obchodzi, a jednak reaktory termojądrowe powstały i nawet na nich nie zatrzymało się poszukiwanie nowych źródeł energii...


nie potrzebują napędów do łamania bariery między galaktykami bo ich galaktyka wcale nie jest taka mała i ciasna
Wielkość nie ma tu nic do rzeczy. Nasza Ziemia też nie jest taka mała i są jeszcze regiony niezbadane (np. dna mórz i oceanów), a jednak ludzi ciągnie na Marsa...

Thrawn jako nie-czlowiek doszedl tak wysoko
Fakt. Thrawn był jedynym Wielkim Admirałem nie-człowiekiem i swoją droga bardzo tą postać lubię (jak powstanie jeszcze jakiś film SW, to mam nadzieję, że będzie o nim), ale znowu jest to postać książkowa...
WarLock II
Użytkownik
#110 - Wysłana: 22 Wrz 2005 13:57:26
Odpowiedz 
Odnośnie wypowiedzi Elberetha o życiu jednostek w universum SW:

Posłóże się tutaj przykładem: II woja światowa - w tamtych strasznych czasach nikogo, absolutnie nikogo oprócz garstki naukowców nie obchodził rozwój nauki. Wszyscy starali się tylko przezyć mając w głebokim poważaniu (co jest zrozumiałe) prace nad V1, V2, silnikami odzutowymi, koncepcja latającego skrzydła itd... A jednak podczas owej wojny nastąpił ogromny postęp techniczy, do dziś amerykańscy inżynierowie rozwijają niektóre projekty z tamtych czasów!! Dlatego ja nie łaczył bym tutaj dwóch zupełnie oddzielnych kwestii, nastrojów społecznych i rozwoju technicznego. Jako że imperium było organizacją militarną i to będącą w stanie wojny, brak rozwoju technicznego w ich wypadku jest niezrozumiały.

P.S Oczywiście można założyć że naukowców mieli tak samo "ynteligetnych" jak oficerów i szturmowców - wtedy cały problem z brakiem postępu staje się uzasadniony...
waterhouse
Moderator
#111 - Wysłana: 22 Wrz 2005 13:59:01 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
co do bariery : w Trylogii Thrawna jest wzmianka o zaginionej Misji Międzygalaktycznej mającej na celu jej przełamanie.

IMHO ziemskie analogie w tego typu dyskusji nie są najlepszym pomysłem.
Picard
Użytkownik
#112 - Wysłana: 22 Wrz 2005 14:01:46
Odpowiedz 
W pewnym momencie rozwoju w zamknietym "środowisku" jakim jest Galaktyka zaspokojone zostają potrzeby technologiczne społeczeństwa, co m.in. spowodowało zatrzymanie rozwoju techniki

Ale to właśnie było gwoździem do trumny Republiki , ten rozległy i od niezmienny organizm polityczny zaczął się duścić we własnym sosie. Nie wszystkim najwyraźniej podobało się tkwienie w marazmie i stąd wziął się ruch separatystów tworzony między innymi przez Unie Technokratyczną oraz Federacje Handlowa. Czego innego mogły chcieć owe organizacje jak własnego rozwoju nie skrępowanego biurokratycznymi normami Rebubliki. Co się nie rozwija to ginie – tą prawdę Federacji widzieliśmy inne Trekowe cywilizacje zrozumiały dawno temu. Rozwój techniczny był by widzieliśmy ,,Star Wars” wskazany chociażby ze względu chociażby na to , że widzieliśmy innej galaktyki przybyć może do ,,domku” Luka widzieliśmy innych taki ichni Borg , wtedy bohaterom Rebeli będzie bardzo niewesoło !

jak widzielismy w filmach SW niektórym cieżko wiązac koniec z końcem

Dlatego też wsz4echświat ,,Star Wars" w przeciwnieństwie do tego znanego ze ,,Star Trek: nie był by moim zdaniem doskonałym miejscem na zamieszkanie...
Anonim
Anonimowy
#113 - Wysłana: 22 Wrz 2005 14:05:17
Odpowiedz 
naukowców mieli tak samo "ynteligetnych" jak oficerów i szturmowców
A właśnie, tak przy okazji, czy orientujecie się, czy szturmowcy w czasach episodów IV-VI to wciąż były klony?
Bo ja z książek kojarzę, że klony jednak się nie sprawdziły, bo po jakimś czasie zaczęły "świrować" i chyba dopiero właśnie Thrawn wpadł na to, że winne jest temu działanie mocy w czasie "hodowli" i znalazł jakieś zwierzaki, które "odpychały" moc. Przez to mógł obsadzić klonami jakąś wielką zaginioną flotę, którą sobie odnalazł (jeny, skąd ja tyle pamiętam, przecież te książki czytałem z 10 lat temu )
Pamiętam też z książek coś, że jednym z powodów Rebelii był przymusowy pobór do wojska, a jak był pobór, to znaczy się nie mieli klonów...
Kojarzycie coś z tego?
elbereth
Moderator
#114 - Wysłana: 22 Wrz 2005 14:05:27 - Edytowany przez: elbereth
Odpowiedz 
no właśnie! nie wszystkich to obchodzi, a jednak reaktory termojądrowe powstały i nawet na nich nie zatrzymało się poszukiwanie nowych źródeł energii...

a to ciekawostka :]
bo i ile mi dobrze wiadomo to pierwszy eksperymentalny reaktor termojądrowy powstaje i zostanie ukonczony cos kolo 2008 czy 2010 :] i bedzie to tylko eksperyment wiec energia wyprodukowana przez niego nie posluzy do zasilenia zadnego miasta itp.



Wszyscy ci ludzie mili problemy, które wysoki poziom technologii mógłby rozwiązać, lub przynajmniej złagodzić
hm. na ziemi też są regiony gdzie jest bieda, głód, syf szkoda gadac. i mamy technologie zeby poprawic lub złagodzic sytuacje tam. niby cos sie z tym robi ale efekty są średnie bym powiedział.

trzeba jednak zauwazyc ze ziemia to jedna planetka gdzie i tak nie wszyscy pracują "wspólnie". a swiat SW to cala galaktyka różnych ras

A właśnie, tak przy okazji, czy orientujecie się, czy szturmowcy w czasach episodów IV-VI to wciąż były klony?
o ile mi bylo wiadomo klonowanie zostalo zakazane. utworzono Akademie Imperialną do której swego czasu chodzil Han Solo :]
nie wiem czemu zrezygnowano z klonowania. podejzewam ze Kamino'anie wycofali sie z zycia spolecznosci galaktycznej a Imperium nie bylo juz tak zaawansowane w klonowaniu (wspomniane roznice technologiczne), chociaz pozniej sklonowali imperatora. :]
waterhouse
Moderator
#115 - Wysłana: 22 Wrz 2005 14:12:00 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Ale to właśnie było gwoździem do trumny Republiki

nie zmieniaj po raz kolejny tematu - to nijak się ma do tego że ten świat jest absurdalny czy pozbawiony logiki

Co się nie rozwija to ginie

1. Czy twierdzisz że SW cywilzacja jest na niższym poziomie niż np. Federacja

2. Rozwój technologiczny następował w GW aż do pewnego momentu - a następnie się zatrzymał. Nieskuteczność organizmu politycznego Republiki w jej końcowym okresie nie ma z tym wiele wspólnego - w ramach tej samej technologii można przecież stworzyć efektywny organizm polityczny.

Czego innego mogły chcieć owe organizacje jak własnego rozwoju

rozwoju technologicznego?

może do ,,domku” Luka widzieliśmy innych taki ichni Borg , wtedy bohaterom Rebeli będzie bardzo niewesoło !

to mógłby być bodziec.... ale takich bodźców nie było przez kilkadziesiąt tysięcy lat
Anonim
Anonimowy
#116 - Wysłana: 22 Wrz 2005 14:25:22
Odpowiedz 
pierwszy eksperymentalny reaktor termojądrowy
Sorry, nie jestem fizykiem, więc nie wiedziałem że reaktor termojądrowy to coś innego niż jądrowy . Ale zasada jest ta sama, energia jądrowa też nie obchodziła całej ludzkości, a jednak była badana i wykorzystana...

efekty są średnie bym powiedział
Zgadza się, efekty są średnie, ale nowe rozwiązania powstają. To że owoce postępu są dostępne nielicznym, to już kwestia wykorzystania tego postępu (a to jak napisałem jest już inna dyskusja)

ziemia to jedna planetka gdzie i tak nie wszyscy pracują "wspólnie". a swiat SW to cala galaktyka różnych
dlatego tak jak napisałem wyżej nie uważam, żeby przykład Ziemi musiał być reprezentatywny dla innych cywilizacji
Nie twierdzę też, że cywilizacja bez rozwoju technnologicznego nie może istnieć (sam zresztą podałem w tym temacie jako pierwszy przykład Diuny, potem powtórzony przez waterhouse'a). Nie zgadzam się tylko z konkretnymi uzasadnieniami nawiązującymi do rozwoju cywilizacji ludzkiej, właśnie ze wzlędu na wskazane przez Ciebie różnice...
Pah Wraith
Użytkownik
#117 - Wysłana: 22 Wrz 2005 14:51:02
Odpowiedz 
ludzie w SW to nie gwiezdna flota gdzie częśc pracuje nad nowymi wynalazkami częśc sluży na okrętach "ku chwale federacji" i nie wszyscy pracująw pocie czoła mając na celu jakies blizej nieokreślone "dobro", jak czesto mozna odniesc wrazenie w ST. w SW ludzie mają własne życie, problemy, i nie wszystkich obchodzą najnowsze badania i technologie tak jak dzis na ziemi nie wszystkich obchodzą prace nad reaktorem termojądrowym. ci ludzie w SW po prostu chcą przeżyc swoje życie jak najlepiej. to nie federacja gdzie wszyscy maja dobrobyt , nie ma waluty wszyscy mają czego chcą. jak widzielismy w filmach SW niektórym cieżko wiązac koniec z końcem, muszą parać sie niewolnictwem czy przemycac towary. na wielu oddalonych planetach mimo technologii zyje sie bardzo ciężko.
są też ludzie ktorzy chcą jak najlepiej dla siebie i nie obchodzi ich lamianie bariery galaktycznej, chcą po prostu życ na jakims poziomie.
pod tym względem IMO SW góruje nad ST pod względem naturalnosci.


Chwilunia, Elbereth. To co piszesz nie jest prawdą. Wynika to głównie z tego, ze na świat Star Treka patrzymy głównie pprzez pryzmat Gwiezdnej Floty, natomiast w SW, o ile się znów nie mylę, to zorganizowane instytucje jej pokroju należą do rzadkości... Na Ziemi i innych planetach w ST żyją miliardy ludzi (i innych istot) które mają gdzieś odkrycie gigantycznej kosmicznej ameby lub nawet wojnę z Dominium, dowodem tego są odcinki DS9, takie jak "Paradise Lost", gdzie uchylono nam rąbka cywilnego życia, na przykładzie (wspaniała postać) ojca Bena Sisko, a także jego wnuka, czyli Jake'a w alternatywnej rzeczywistości. Ci ludzie żyją własnym życiem, mają rozterki i problemy (acz te związane z pieniędzmi na większości światów Federacji zostały zniesione), czasem bardzo tragiczne, przykładem może być tu Tasha Yar. Każdy może realizować siebie, żyć tak jak chce, bo jest panem swojego życia , ale odpowiedzialnym panem.

Poza Federacją zaś są tysiące światów, na ktorych życie toczy się w najnaturalniejszy sposób, znany nam - morderstwa, terroryzm, głód, wojny, choroby, pogoń za dobrami materialnymi i inne.

Musimy zrozumieć, że ludzie ze Star Treka są nam całkowicie obcy. Paradkoksalnie zaś, obcy są dla nas najbardziej ludzcy, bo są nosicielami tych wszystkich wad.

Właśnie dlatego uważam, że świat ST przeważa, gdyż w nim dokonała się ewolucja, ale nie mam na myśłi techniki, czy ustroju, ale mentalności ludzkiej. W przyszłości są tylko dwie drogi, ewolucja do poziomu ze ST albo zagłada, którą sprowadzimy na siebie sami.

Howgh
WarLock II
Użytkownik
#118 - Wysłana: 22 Wrz 2005 14:57:17
Odpowiedz 
Zgadzam się z każdym słowem postu Pah Wraith-a
Anonim
Anonimowy
#119 - Wysłana: 22 Wrz 2005 15:24:08
Odpowiedz 
A ja zgadzam się z większością, ale nie z ostatnim zdaniem.
Według mnie dróg jest nieskończenie wiele...
Przynajmniej wolę tak myśleć.
Dreamweb
Użytkownik
#120 - Wysłana: 22 Wrz 2005 15:46:17
Odpowiedz 
Zgadzam się z każdym słowem postu Pah Wraith-a

Ja też.

Luke Milerwalker już szykuje się do szturmu na Gwiazdę Śmieci czyli duży , okrągły budynek na wiejskiej. Ciekawe co będzie gdy dowie się, że Darth Giertych jest jego ojcem...

Wtedy okaże się, że Darth Maciej jest jego dziadkiem.
A propos szturmu na okrągły budynek polecam bardzo przyjemną gierkę:
http://szort.pl/dokoryta
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  106  107  108  109  110  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Starwars

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!