USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Starwars
 Strona:  ««  1  2  ...  21  22  23  24  25  ...  145  146  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#661 - Wysłana: 4 Cze 2007 20:59:06
Odpowiedz 
Darklighter

Musiał się liczyć z tym, że może nie powstrzymać śmierci żony (np. nie zdążyć), ale dzięki tej zdolności mógłby ją przywrócić do życia.

To (od biedy) i mistrz Palpiego mógł wykryć - w końcu czym innym jest ożywienie świeżych i mało zmasakrowanych zwłok przez osobe z zewnątrz, a czym innym samodzielne "zmartwychwstanie" (NP. dr. Frankenstein z pierwszym sobie radził bez trudu, z drugim nie...)
Darklighter
Użytkownik
#662 - Wysłana: 5 Cze 2007 09:41:18
Odpowiedz 
To (od biedy) i mistrz Palpiego mógł wykryć - w końcu czym innym jest ożywienie świeżych i mało zmasakrowanych zwłok przez osobe z zewnątrz, a czym innym samodzielne "zmartwychwstanie" (NP. dr. Frankenstein z pierwszym sobie radził bez trudu, z drugim nie...)


Cóż, jak zapanujesz nad źródłem wszelkiego życia, to będziesz miał nad życiem całkowitą kontrolę. Qui Gon (szkoda, że to wypadło ostatecznie z filmu) mówi o tej odwiecznej pogoni Sith za nieśmiertelnością. Wspomina też, że nie uda im się to nigdy, bo nie tędy wiedzie do owej nieśmiertelności droga
Kazeite
Użytkownik
#663 - Wysłana: 5 Cze 2007 12:55:20
Odpowiedz 
To tylko złośliwa propaganda Jedi, którzy boją się upadku układu
Q__
Moderator
#664 - Wysłana: 5 Cze 2007 15:17:13
Odpowiedz 
Darklighter

Qui Gon (szkoda, że to wypadło ostatecznie z filmu) mówi o tej odwiecznej pogoni Sith za nieśmiertelnością. Wspomina też, że nie uda im się to nigdy, bo nie tędy wiedzie do owej nieśmiertelności droga

I (odwołując sie do EU) Palpi tą inną drogę znalazł (ale niezbyt długo się nią w sumie nacieszył)...

Kazeite

To tylko złośliwa propaganda Jedi, którzy boją się upadku układu

Tekst jak ze sardestroyer.net.
Darklighter
Użytkownik
#665 - Wysłana: 5 Cze 2007 15:51:27
Odpowiedz 
I (odwołując sie do EU) Palpi tą inną drogę znalazł (ale niezbyt długo się nią w sumie nacieszył)...

Zgodnie z EU Palpi żadnej innej drogi nie musiał szukać, bo potrafił przenosić swoją duszę do sklonowanego ciała. Zgodnie z EU standardem było, że Sith i Jedi zachowywali świadomość po śmierci i mogli wpływać na świat fizyczny. No, ale to EU .
Q__
Moderator
#666 - Wysłana: 5 Cze 2007 16:23:07
Odpowiedz 
Darklighter

Zgodnie z EU Palpi żadnej innej drogi nie musiał szukać, bo potrafił przenosić swoją duszę do sklonowanego ciała.

Był jednak pierwszym Sithem który tego dokonał, nawet w EU (o ile się nie mylę),

Zgodnie z EU standardem było, że Sith i Jedi zachowywali świadomość po śmierci i mogli wpływać na świat fizyczny.

Wpływ ten był chyba jednak dość ograniczony... (Bo twórców EU krępowało to co widzieliśmy w OT...)
Darklighter
Użytkownik
#667 - Wysłana: 5 Cze 2007 16:33:04 - Edytowany przez: Darklighter
Odpowiedz 
Wpływ ten był chyba jednak dość ograniczony... (Bo twórców EU krępowało to co widzieliśmy w OT...)

Exar Kun na przykład zabijał bezpośrednio - atakując Mocą (duszenie, ataki energetyczne itp.). Mógł też działać pośrednio. np. wzmacniając zdolności tych, którzy mu służyli.

Był jednak pierwszym Sithem który tego dokonał, nawet w EU (o ile się nie mylę),

Lordowie Sith z przeszłości korzystali z tej zdolności, aby "przywiązać" się do swoich świątyń po śmierci.
Q__
Moderator
#668 - Wysłana: 5 Cze 2007 17:03:44
Odpowiedz 
Darklighter

Lordowie Sith z przeszłości korzystali z tej zdolności, aby "przywiązać" się do swoich świątyń po śmierci.

Pamiętam. Jednak akurat ta forma "nieśmiertelnosci" jest baardzo ograniczona... To raczej jak los straszącego ducha z tradycyjnych wyobrażeń...
Jurgen
Moderator
#669 - Wysłana: 5 Cze 2007 17:06:35
Odpowiedz 
Ale przeszłość zna każdy

Bez przesady - bań z historii by wtedy nie było.

To tylko złośliwa propaganda Jedi, którzy boją się upadku układu

Darklighter
Użytkownik
#670 - Wysłana: 5 Cze 2007 19:09:07
Odpowiedz 
Pamiętam. Jednak akurat ta forma "nieśmiertelnosci" jest baardzo ograniczona... To raczej jak los straszącego ducha z tradycyjnych wyobrażeń...

No właśnie nie zawsze. Freedon Nadd nie miał przeszkód, po tym jak został uwolniony, aby pojawiać się na różnych planetach, czy też atakować Jedi bez względu na odległość.
Q__
Moderator
#671 - Wysłana: 5 Cze 2007 19:18:48
Odpowiedz 
Darklighter

Freedon Nadd nie miał przeszkód, po tym jak został uwolniony, aby pojawiać się na różnych planetach, czy też atakować Jedi bez względu na odległość.

Zgoda, ale dalej był raczej czymś na kształt groźnego upiora niż prawdziwym nieśmiertelnym...
http://starwars.wikia.com/wiki/Freedon_Nadd
Darklighter
Użytkownik
#672 - Wysłana: 5 Cze 2007 20:47:55
Odpowiedz 
prawdziwym nieśmiertelnym

Można było go zniszczyć, jeśli o to chodzi.
Slovaak
Użytkownik
#673 - Wysłana: 5 Cze 2007 20:50:04
Odpowiedz 
był raczej czymś na kształt groźnego upiora niż prawdziwym nieśmiertelnym

Jaka jest róznica pomiedzy upiorem a niesmiertelną istotą?
Q__
Moderator
#674 - Wysłana: 5 Cze 2007 21:34:44
Odpowiedz 
Darklighter

Można było go zniszczyć, jeśli o to chodzi.

Palpiego też...

Slovaak

Jaka jest róznica pomiedzy upiorem a niesmiertelną istotą?

Mam na myśli chociażby bezcielesność... I pewne inne ograniczenia...
Darklighter
Użytkownik
#675 - Wysłana: 5 Cze 2007 22:18:41
Odpowiedz 
Mam na myśli chociażby bezcielesność

Są rózne nieśmiertelne istotym także bezcielesne. Każda ma swoje ograniczenia.
Kazeite
Użytkownik
#676 - Wysłana: 5 Cze 2007 23:25:25
Odpowiedz 
Ale przeszłość zna każdy
Ty stary, odróżniaj przyjemność od obowiązku - banie z historii są, bo historia jest nudna, ale przeszłość starwarsowska jest bardziej emocjonująca, łatwo dostępna i nikt z tego nie egzaminuje, więc nie trzeba kuć na pamięć, tylko zawsze można oblookać artykuły w Wookiepedii itp
Q__
Moderator
#677 - Wysłana: 5 Cze 2007 23:51:39
Odpowiedz 
Kazeite

odróżniaj przyjemność od obowiązku - banie z historii są, bo historia jest nudna, ale przeszłość starwarsowska jest bardziej emocjonująca, łatwo dostępna i nikt z tego nie egzaminuje, więc nie trzeba kuć na pamięć, tylko zawsze można oblookać artykuły w Wookiepedii itp

Poruszyłeś ciekawy temat. Historia fikcyjna interesuje nas znacznie bardziej niż prawdziwa (podobnie zresztą z technologiami na przykład)...
Kazeite
Użytkownik
#678 - Wysłana: 6 Cze 2007 14:02:50
Odpowiedz 
Ponieważ historię fikcyjną mamy opakowaną w ciekawą formę
Q__
Moderator
#679 - Wysłana: 6 Cze 2007 16:40:03
Odpowiedz 
Kazeite

Ponieważ historię fikcyjną mamy opakowaną w ciekawą formę

Coś w tym jest, sam np. uwielbiam zgłębiać dzieje komiksowego Marvel Universe, choć z typowej "superbohaterskiej sieczki" dawno wyrosłem (i zadowalam sie tylko co ambitniejszymi tytułami)...
Kazeite
Użytkownik
#680 - Wysłana: 7 Cze 2007 00:42:57 - Edytowany przez: Kazeite
Odpowiedz 
E tam - czasami ciekawie jest poczytać, jak np superbohater ocala Piękną, acz Skąpo Ubraną Księżniczkę Europejskiego Królestwa (którego królem jest anorektyczny fioletowy Święty Mikołaj) z rąk komunistycznych karłów (i nie myśl sobie, że wyssałem ten przykład z palca )

Albo Batman i Aquaman walczący z nazistowskimi nurkami uzbrojonymi w harpuny. Albo T-Reich - T-rex nazista

W każdym razie, czytanie o prawdziwej historii to tak, jak czytanie artykułu na Wikipedii. Natomiast historie fikcyjne opakowane są zwykle w bardziej atrakcyjną formę przekazu i przeczytanie o owej historii fikcyjnej w Wikipedii to już nie będzie to samo.

Czyli, jeżeli prawdziwą historię podać w atrakcyjnej formie powieści/komiksu, to od razu by lepiej do głowy wchodziła
Q__
Moderator
#681 - Wysłana: 7 Cze 2007 01:25:12 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kazeite

superbohater ocala Piękną, acz Skąpo Ubraną Księżniczkę Europejskiego Królestwa (którego królem jest anorektyczny fioletowy Święty Mikołaj) z rąk komunistycznych karłów

Problem w tym, że ja czytam takie historie (ostatnio "Batman: Hush" i "The Authority" vol.1) z niejakim ukontentowaniem. Tyle tylko, że nie budzą we mnie tego cielęcego zachwytu co ongiś. Chyba wszystko przez to, że "Watchmen" czytałem i teraz wszystko porównuję do tego poziomu...

Albo T-Reich - T-rex nazista

Bardzo miły facet:

http://en.wikipedia.org/wiki/Tyrannosaurus_Reich

W każdym razie, czytanie o prawdziwej historii to tak, jak czytanie artykułu na Wikipedii. Natomiast historie fikcyjne opakowane są zwykle w bardziej atrakcyjną formę przekazu i przeczytanie o owej historii fikcyjnej w Wikipedii to już nie będzie to samo.

Wyobraź Sobie, że ostatnio czytam pasjami artykuły w Wikipedii o historii światów Marvela, DC, Wildstorm..

Czyli, jeżeli prawdziwą historię podać w atrakcyjnej formie powieści/komiksu, to od razu by lepiej do głowy wchodziła

Z powieści polecam choćby "Imię róży", "Królów przeklętych", "Ja, Klaudiusz", "Egipcjanina Sinuhe", "Quo vadis"... Z komiksów... a chociażby europejskie serie "Vasco" czy ostatnio "Borgia"... czy japońskie "Lone Wolf and Cub" i (tak!) "Usagi Yojimbo"...

ps. nie tylko my uwielbiamy komiksy:
http://users.northnet.com.au/~smasson/essays/kimjo ngil.htm
Q__
Moderator
#682 - Wysłana: 17 Cze 2007 02:51:34 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#683 - Wysłana: 19 Cze 2007 01:00:34
Odpowiedz 
Strona z dużą ilością eBooków SW:
http://www.eksiazki.org/menu/sw.html
(można tam znaleźć m.in. Trylogię Thrawna).
Ziemnior
Użytkownik
#684 - Wysłana: 12 Paź 2007 15:18:30 - Edytowany przez: Ziemnior
Odpowiedz 
A który miecz świetlny jest najlepszy??? Niebieski,zielony czy fioletowy???


EDIT: Już wiem... Fioletowy! Znalazłem informacje!

1.Fioletowy/Czerwony
2.Zielony
3.Niebieski (Czasem lepszy niebieski od zielonego)
Q__
Moderator
#685 - Wysłana: 12 Paź 2007 16:24:10
Odpowiedz 
Ziemnior

A który miecz świetlny jest najlepszy??? Niebieski,zielony czy fioletowy???

To chyba tylko kwestia tego, jakie kto kolorki lubi.
Ziemnior
Użytkownik
#686 - Wysłana: 12 Paź 2007 17:17:12 - Edytowany przez: Ziemnior
Odpowiedz 
1.Fioletowy/Czerwony
2.Zielony
3.Niebieski (Czasem lepszy niebieski od zielonego)


Pomyłka





1.Czerwony
2 .Fioletowy
3.Zielony
4.niebieski (Czasem lepszy niebieski od zielonego)
5.żółty
6. biały(treningowy)
Q__
Moderator
#687 - Wysłana: 12 Paź 2007 18:01:25
Odpowiedz 
Ziemnior

uż wiem... Fioletowy! Znalazłem informacje!

Liczę na link. (BTW: z tej wyliczanki wynika, że Sithowie mają najlepsze miecze.)
Ziemnior
Użytkownik
#688 - Wysłana: 12 Paź 2007 19:12:28
Odpowiedz 
Liczę na link

Niestety nie mam linku ale mam tekst od tego....

Dać ten tekst??
Q__
Moderator
#689 - Wysłana: 12 Paź 2007 19:44:10
Odpowiedz 
Ziemnior

Dać ten tekst??

Ależ zapraszam...
Picard
Użytkownik
#690 - Wysłana: 12 Paź 2007 19:44:22
Odpowiedz 
Ziemnior

A który miecz świetlny jest najlepszy??? Niebieski,zielony czy fioletowy

To bez zaczenia- liczy sie styl walki jaki dany osobnik preferuje, a nie kolerek jego oreza. Tu macje informacje o stylach szermierki z uniwersum SW:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Formy_walki_mieczem_% C5%9Bwietlnym
Mnie osobisicie najbardziej przypadl do gustu styl hrabiego Dooku- elegancki, klasyczny i diabelnie skuteczny. Swoją droga wprowadzenie stylow walki na miecze tlumaczy czemu Jedi w Starej Trylogii ie fikali koziolkow w trakcje pojedynkow- zwyczajnie wszyscy pozostali przy zyciu mistrzowie preferowali style fechtunku nie wymagajace powietrznych akrobacii.
 Strona:  ««  1  2  ...  21  22  23  24  25  ...  145  146  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Starwars

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!