USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Starwars
 Strona:  ««  1  2  3  ...  139  140  141  142  143  144  145 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#4321 - Wysłana: 5 Sty 2020 08:13:52
Odpowiedz 
Calvary

Calvary:
Ja już nawet całe symfonie w śnie ułożyłem, które - gdybym był w stanie to pamiętać i przełożyć - mogłyby konkurować z klasyką

Pytanie czy gdybyś je zapamiętał i zapisał na jawie okazałyby się tak samo genialne? Wiem co mówię - kiedyś we śnie pisałem cały poemat, odbierałem go jako genialny, obudziwszy się wyrecytowałem szybko z pamięci ostatnią zwrotkę i okazała się grafomańsko-nieskładnym bezsensownym bełkotem.

Calvary:
Czyli zasadniczo jednak się zgadzamy odnośnie R1

Jeśli są chwile, gdy masz ochotę wysłać ten film do kosza wraz z całymi - czy prawie całymi - disney'owskimi SW, to owszem.

Calvary:
Uważam jednak, że trochę je przerysowujesz, szczególnie jeśli wziąć na warsztat oryginalną trylogię i jej bolączki.

Nie, nie sądzę. W "ANH" centralna fabularnie niekompetencja to był - jak pisałem - błąd jakiegoś niskiego rangą (i pewnie zaraz straconego za to) oficerka, który nabrał znaczenia na zasadzie efektu motyla, a wynikał zapewne z woli - dążącej do równowagi - Mocy.
Tu jak idiota zachował się - kompletnie na swój rachunek - geniusz Erso. I nie on jeden - w tym momencie trudno nie wspomnieć krennicowego spacerku z początków "Łotra...", który był tyleż malowniczy wizualnie, co bezsensowny*.

* Orson K. poświęca skuteczność przechwycenia ściganych na rzecz możliwości majestatycznego popowiewania pelerynką. I mamy wierzyć, że to jest facet, który przynajmniej przez jakiś czas usiłował grać w jednej lidze z Thrawnem (geniuszem strategii) i Tarkinem (wybitnym doktrynotwórcą), wykwalifikowany oficer - ba, dyrektor! - wywiadu, odpowiedzialny w dodatku za supertajny projekt o strategicznym znaczeniu. I nie śmiać się, gdy jest odsuwany za niekompetencję, i nie rozumie czemu.

Natomiast oryginalnotrylogijny, sprawiający wrażenie amatorszczyzny, wizerunek Sojuszu wynika z tego, że oni są właściwie cały czas ganiani przez Imperium - stracili Alderaan, musieli opuścić Yavin IV, potem Hoth. Dopiero w EP VI mają szansę wykazać jakąś inicjatywę (która zresztą okaże się pchaniem się w pułapkę). G*** by dokonali gdyby nie Luke i Moc (plus okazjonalne odruchy serca i cwaniacki spryt Hana S.), i jest to konsekwentnie pokazywane.

Calvary:
Uważam też, że R1 byłoby lepszym filmem, gdyby właśnie porzuciło część nawiązań źródłowych, bo to one narzucają pewne wady

Ależ nikt nie kazał im osnuwać fabuły wokół dość idiotycznej cechy konstrukcyjnej Gwiazdy Śmierci, i niby-tłumacząc jedno głupstwo wprowadzać tym samym kolejne, grubszego kalibru. To - gdyby nie chęć maksymalnego wyciskania lucasowej cytryny - mogła być zupełnie inna, wymyślona od zera, szpiegowska misja.
mozg_kl2
Użytkownik
#4322 - Wysłana: 5 Sty 2020 10:25:35 - Edytowany przez: mozg_kl2
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#4323 - Wysłana: 5 Sty 2020 16:06:27
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
o- czym-nowy-film

Czyli coś a la TOR w innej erze i linii czasu (choć może do pogodzenia ze starą?)...

mozg_kl2:
wo jny-klonow-kiedy-premiera-7-sezonu

Ok, datę już znamy. Pytanie jak będzie z fabułą (w sensie jakościowym), bo trochę zwątpiłem w Filoniego po Mandalorianinie...
Calvary
Użytkownik
#4324 - Wysłana: 5 Sty 2020 21:29:02 - Edytowany przez: Calvary
Odpowiedz 
Q__:
Pytanie czy gdybyś je zapamiętał i zapisał na jawie okazałyby się tak samo genialne? Wiem co mówię - kiedyś we śnie pisałem cały poemat, odbierałem go jako genialny, obudziwszy się wyrecytowałem szybko z pamięci ostatnią zwrotkę i okazała się grafomańsko-nieskładnym bezsensownym bełkotem

Mówisz, coś takiego?

https://www.youtube.com/watch?v=514oO3QfGzU (niestety nie mogę znaleźć filmiku, który wpierw pokazuje jak jarają; znam ten kotnrast doskonale z autopsji).

Tyle, że ja tak naprawdę nie śpię kiedy jestem w stanie świadomości, który umożliwia mi słyszeć instrumenty tak, jakby naprawdę wokół mnie grały. Jestem raczej w półśnie, mam zachowaną pewną świadomość. Szkoda, że nie jestem w stanie wejść w taki stan na pełnej jawie. Nie traktuj jednak mojej wypowiedzi zbyt poważnie, sam traktuję to półżartem.

Q__:
Jeśli są chwile, gdy masz ochotę wysłać ten film do kosza wraz z całymi - czy prawie całymi - disney'owskimi SW, to owszem.

Aż tak to nie mam. TLJ bym wysłał. Oglądałem ostatnio ponowonie, i przede wszystkim - ależ to jest nudne!

Q__:
Orson K. poświęca skuteczność przechwycenia ściganych na rzecz możliwości majestatycznego popowiewania pelerynką. I mamy wierzyć, że to jest facet, który przynajmniej przez jakiś czas usiłował grać w jednej lidze z Thrawnem (geniuszem strategii) i Tarkinem (wybitnym doktrynotwórcą), wykwalifikowany oficer - ba, dyrektor! - wywiadu, odpowiedzialny w dodatku za supertajny projekt o strategicznym znaczeniu. I nie śmiać się, gdy jest odsuwany za niekompetencję, i nie rozumie czemu.

Że jak? Przecież ciemna strona mocy w SW zachowuje się bez ustanku jak idioci, którzy dla teatralnego pokazu swojej megalomanii i wygłoszenia monologu są w stanie ryzykować niepowiedzenie swoich planów. To jest część stylizacji Jasne, skoro R1 usiłuje silić się na większy realizm to takie kwiatki bardziej gryzą w oczy, ale to jest kolejne nawiązanie do stylistyki oryginału.

Q__:
Natomiast oryginalnotrylogijny, sprawiający wrażenie amatorszczyzny, wizerunek Sojuszu wynika z tego, że oni są właściwie cały czas ganiani przez Imperium - stracili Alderaan, musieli opuścić Yavin IV, potem Hoth.

Nie sądzę, że jest to w stanie w jakikolwiek sposób wyjaśnić ich kompletny brak struktury dowodzenia i podejmowanie decyzji jak w jakiejś parodii szkolnego sejmiku rodem z Monty Pythona. Wybacz, zupełnie tego nie kupuję.

Q__:
Tu jak idiota zachował się - kompletnie na swój rachunek - geniusz Erso. I nie on jeden - w tym momencie trudno nie wspomnieć krennicowego spacerku z początków "Łotra...", który był tyleż malowniczy wizualnie, co bezsensowny

Podałem Ci wcześniej parę dopowiedzeń, które - chociaż naciągane - pozwalają na to spojrzeć w innym świetle. I ponawiam swoją uwagę, że mylisz geniusz przedmiotowy z opanowaniem i stanem emocjonalnym. Jedno nie ma z drugim nic wspólnego. Nie jest też niczym niezwykłym, że geniusz w jednej dziedzinie, jest kompletnym idiotą w praktycznie każdej innej jakiej się dotknie. W szczególności jeśli nie ma między nimi prostego pokrewieństwa (np. geniusz z fizyki, a kompletny bałwan jeśli chodzi o rozumowania społeczne).

Pewien nie tak dawno temu wyjątkowo obecujący fizyk teoretyczny, na ile pamiętam Czech zresztą, Luboš Motl, obecnie nie pracuje już w dziedzinie, a słynie głównie z tego, że wyzywa ludzi na swoim blogu od nieuków i idiotów, kobiety od tępych suk, wszystkich od lewaków itd. Myślisz, że utracił swoje zdolności? Nie, po prostu ma nierówno pod kopułą.

Q__:
Ależ nikt nie kazał im osnuwać fabuły wokół dość idiotycznej cechy konstrukcyjnej Gwiazdy Śmierci, i niby-tłumacząc jedno głupstwo wprowadzać tym samym kolejne, grubszego kalibru. To - gdyby nie chęć maksymalnego wyciskania lucasowej cytryny - mogła być zupełnie inna, wymyślona od zera, szpiegowska misja.

Pełna zgoda, że nikt im nie kazał. To był nietrafiony pomysł. Zwyczajnie dlatego, że bzdura z IV jest takiego kalibru, ze jej się nie dało sensownie wyjaśnić.
mozg_kl2
Użytkownik
#4325 - Wysłana: 5 Sty 2020 21:49:33
Odpowiedz 
Q__:
Czyli coś a la TOR w innej erze i linii czasu (choć może do pogodzenia ze starą?)...

dlaczego mam przerzucie, ze to nie wyjdzie? Po pierwszie znowu ryzyko prequela. Wiemy jako fani treka jakie to niesie ze sobą problemy. Dwa niby ma być jak MCU tyle, że MCU wypuszcza 3 filmy w roku a nie 1 co 2 lata to dwa. Trzy tworzenie jednej jeszcze bardziej spójne historii w różnych mediach to prosta droga do odbicia sie od produkcji dla szerszego widza. Po co mam iść na film, jeśli przez 2 lata nie czytałem wszystkich ksiązek komiksów gier itp rzeczy. MCU tak nie jest zbudowane
Q__
Moderator
#4326 - Wysłana: 6 Sty 2020 00:34:58 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Calvary

Calvary:
Nie sądzę, że jest to w stanie w jakikolwiek sposób wyjaśnić ich kompletny brak struktury dowodzenia i podejmowanie decyzji jak w jakiejś parodii szkolnego sejmiku rodem z Monty Pythona. Wybacz, zupełnie tego nie kupuję.

Przecież to senatorowie, demokraci. W dodatku w sytuacji tak - teoretycznie - beznadziejnej, że każdy głos, każdy pomysł, muszą uważać za - potencjalnie - cenny.

Calvary:
Że jak? Przecież ciemna strona mocy w SW zachowuje się bez ustanku jak idioci, którzy dla teatralnego pokazu swojej megalomanii i wygłoszenia monologu są w stanie ryzykować niepowiedzenie swoich planów. To jest część stylizacji

Tylko, że to nie jest żaden darksider, a (relatywnie) drobny cwaniak. Stary kanon - konkretnie Zahn ustami Mary Jade - tłumaczył, że nadużywanie Ciemnej Strony ogłupia (w pewnych zakresach). A Orsonek kiedy jej nadużywał, jak nie wygląda na Force sensitive?
No, chyba, że Kybery mu przez Moc we łbie mieszały...

Calvary:
Podałem Ci wcześniej parę dopowiedzeń, które - chociaż naciągane

Skrajnie naciągane. Łagodnie mówiąc.

Calvary:
. I ponawiam swoją uwagę, że mylisz geniusz przedmiotowy z opanowaniem i stanem emocjonalnym.

Gdyby Erso miał stan emocjonalny jaki usiłujesz mu przypisać, to Krennic dawno wysłałby go na przymusowe leczenie z ciężkiej depresji. Imputujesz mu bowiem psychotyczny brak kontaktu z rzeczywistością.
(To, że ktoś tam bluzga, to zupełnie inna skala.)

Calvary:
Zwyczajnie dlatego, że bzdura z IV jest takiego kalibru, ze jej się nie dało sensownie wyjaśnić.

Ależ EU wyjaśniało to b. ładnie biurokratycznym chaosem totalitarnej instytucji (i odwalaniem prywaty przez jej funkcjonariuszy).

mozg_kl2

mozg_kl2:
dlaczego mam przerzucie, ze to nie wyjdzie?

M.in. z tych samych przyczyn co ja.
Calvary
Użytkownik
#4327 - Wysłana: 6 Sty 2020 00:49:20 - Edytowany przez: Calvary
Odpowiedz 
Q__:
Przecież to senatorowie, demokraci. W dodatku w sytuacji tak - teoretycznie - beznadziejnej, że każdy głos, każdy pomysł, muszą uważać za - potencjalnie - cenny.

Co jest nonsensem w przypadku konfliktu zbrojnego. Sytuacja tego rodzaju wymaga jasnej i bezdyskusyjnej hierarchii dowodzenia. W tym rzecz. To nie jest czas na kółko dyskusyjne.

Q__:
Tylko, że to nie jest żaden darksider, a (relatywnie) drobny cwaniak. Stary kanon - konkretnie Zahn ustami Mary Jade - tłumaczył, że nadużywanie Ciemnej Strony ogłupia (w pewnych zakresach).

Racja, ale ponieważ tutaj to on gra głównego antagonistę, to im się stylizacja przeniosła na niego. Gość jest ewidentnie charateryzowany na megalomana, skrajnie dumnego z tego co robi, i mającego wybujałe i nieprzystające do realiów, rojenia na temat swojej pozycji. Przecież nie trzeba być darksiderem, żeby być zadufanym w sobie durniem. Nie jest to też nic niezwykłego wśród ludzi na wysokich stanowiskach w różnych reżimach, a wręcz dość charaktersytyczne (bo takie reżimy często promują zaślepionych sługusów, na tyle zaślepionych, że często nie zdają sobie sprawy, że przewidziano im rolę sługusa). Popatrz np. na śmietankę III Rzeszy - iluż tam bufonów z kompletnym przerostem ego za którymi nie szły żadne poważne kompetencje. Zaślepienie połączone z przekonaniem o swojej wielkiej roli wynikające z wykonywanej pracy, możemy też obserwować wśród licznych nazistowskich naukowców.

Q__:
Skrajnie naciągane. Łagodnie mówiąc.


Przesadzasz. Oczywiście, prawdą jest, że w ogóle nie powinniśmy musieć o tym rozmawiać, scenarzyści ewidentnie posadzili niezłego kwiatka i nie zamierzam ich tłumaczyć. Ale ponieważ sam film jest niezły, warto dać mu jakieś fory

Q__:
Gdyby Erso miał stan emocjonalny jaki usiłujesz mu przypisać, to Krennic dawno wysłałby go na przymusowe leczenie z ciężkiej depresji. Imputujesz mu bowiem psychotyczny brak kontaktu z rzeczywistością.
(To, że ktoś tam bluzga, to zupełnie inna skala.)

Nie. Imputuję mu chwilę słabości w emocjonalnym momencie, po latach życia w zakłamaniu, wbrew sobie, w niepewności czy jego córka żyje, a jeśli tak, to za kogo go ma, ze świadomością, że może to być jedyna wiadomość jaką otrzyma, którą to słabość powściągnął, ale - że nie widzimy pełnego nagrania - obserwujemy tylko ten moment. Dodaję do tego fakt, że nagrywał to w pośpiechu, korzystając z chwili i nie był np. w stanie przygotowac materiałów technicznych. Dlatego wskazuje gdzie je można znaleźć.

Q__:
Ależ EU wyjaśniało to b. ładnie biurokratycznym chaosem totalitarnej instytucji (i odwalaniem prywaty przez jej funkcjonariuszy).

Nie przekonuje mnie to w najmniejszym stopniu. Wada jest zbyt oczywista, zbyt monumentalna, zbyt prosta, żeby dało się to sensownie wyjaśnić w jakikolwiek sposób.
Q__
Moderator
#4328 - Wysłana: 6 Sty 2020 08:38:50
Odpowiedz 
Calvary

Calvary:
Co jest nonsensem w przypadku konfliktu zbrojnego. Sytuacja tego rodzaju wymaga jasnej i bezdyskusyjnej hierarchii dowodzenia. W tym rzecz. To nie jest czas na kółko dyskusyjne.

Raz - broni się jednak na płaszczyznie symboli (widzimy jaka idea walczy z imperialną). Dwa - demokratyczne są tylko narady. Potem Red/Blue/Rogue Leader wykonuje rozkazy, reszta grzecznie wykonuje.

Calvary:
Gość jest ewidentnie charateryzowany na megalomana, skrajnie dumnego z tego co robi, i mającego wybujałe i nieprzystające do realiów, rojenia na temat swojej pozycji. Przecież nie trzeba być darksiderem, żeby być zadufanym w sobie durniem. Nie jest to też nic niezwykłego wśród ludzi na wysokich stanowiskach w różnych reżimach, a wręcz dość charaktersytyczne (bo takie reżimy często promują zaślepionych sługusów, na tyle zaślepionych, że często nie zdają sobie sprawy, że przewidziano im rolę sługusa). Popatrz np. na śmietankę III Rzeszy - iluż tam bufonów z kompletnym przerostem ego za którymi nie szły żadne poważne kompetencje.

Ok, powiedzmy, że Krennic miał taki być (tym bardziej, że stary kanon też znał niekompetentnych Imperialnych). Zresztą jest to pomniejszy problem.

Calvary:
Oczywiście, prawdą jest, że w ogóle nie powinniśmy musieć o tym rozmawiać, scenarzyści ewidentnie posadzili niezłego kwiatka i nie zamierzam ich tłumaczyć.

Otóż to.

Calvary:
Imputuję mu chwilę słabości w emocjonalnym momencie, po latach życia w zakłamaniu, wbrew sobie, w niepewności czy jego córka żyje, a jeśli tak, to za kogo go ma, ze świadomością, że może to być jedyna wiadomość jaką otrzyma, którą to słabość powściągnął, ale - że nie widzimy pełnego nagrania - obserwujemy tylko ten moment. Dodaję do tego fakt, że nagrywał to w pośpiechu, korzystając z chwili i nie był np. w stanie przygotowac materiałów technicznych. Dlatego wskazuje gdzie je można znaleźć.

Powtórzę: wystarczy by powiedział, w którą dziurę strzelać. Nic więcej.

Calvary:
Nie przekonuje mnie to w najmniejszym stopniu. Wada jest zbyt oczywista, zbyt monumentalna, zbyt prosta, żeby dało się to sensownie wyjaśnić w jakikolwiek sposób.

Ależ da się - ten wziął w łapę, ów przymnął oko, tamten zataił, bo chciał się szybciej pochwalić sukcesem, kolejny był bardziej zajęty pilnowaniem stołka... Poza tym projekt był rozbity pomiędzy zespoły, może nikt poza Erso i Rebeliantami nie ogladał go w całości (a więc i nie miał szansy wychwycić wiadomej wady)?
mozg_kl2
Użytkownik
#4329 - Wysłana: 9 Sty 2020 09:04:31
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#4330 - Wysłana: 9 Sty 2020 12:26:37 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
high-republic

Czyli dobrze poinformowana strona znów wyszła na... dobrze poinformowaną. Albo to wyciek kontrolowany był...

Skądinąd trochę głupia ta nazwa - High Republic, choć rozumiem chęć chęć - i marketingową potrzebę - wyrazistego, odróżniającego, określenia ery,-która-będzie-eksploatowana.
mozg_kl2
Użytkownik
#4331 - Wysłana: 10 Sty 2020 20:30:21
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#4332 - Wysłana: 10 Sty 2020 20:47:37
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
prequele-l epsze-od-sequeli-porownanie-trylogii

Wniosek: remasterować Prequele do obecnych standardów, a rozjadą Sequele nie tylko pod względem sensu i kreatywności.

mozg_kl2:
Wiesci_ze_swiata_k siazek

Ciekawe czy w "Chaos Rising" Zahn zachował zasadę pisania powieści kompatybilnych z oboma kanonami? I co szykuje Gray?
Dragon
Użytkownik
#4333 - Wysłana: 10 Sty 2020 23:15:44
Odpowiedz 
Calvary
Użytkownik
#4334 - Wysłana: 11 Sty 2020 01:02:11 - Edytowany przez: Calvary
Odpowiedz 
Q__:
Skądinąd trochę głupia ta nazwa - High Republic, choć rozumiem chęć chęć - i marketingową potrzebę - wyrazistego, odróżniającego, określenia ery,-która-będzie-eksploatowana.

Dlaczego? Przecież to jest wprost wzięte z historycznej nomenklatury. Pisze się np. o "High Middle Ages", albo "High Republic" (Rzym).

Przymiotnik ten używany jest zazwyczaj na oznaczenie okresu szczytowego, okresu świetności jakiejś formy ustrojowej, kultury, czy państwa.

W tym wypadku podkreśla to historyczny charakter epoki i jej postrzeganie wśród współczesnych ( z tego co zresztą piszecie, pada to w kontekście odnalezienia jakichś artefaktów, a więc archeologicznym i historycznym par excellence).
Q__
Moderator
#4335 - Wysłana: 11 Sty 2020 02:52:30 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Calvary

Calvary:
Przecież to jest wprost wzięte z historycznej nomenklatury. Pisze się np. o "High Middle Ages"

A, faktycznie:
https://en.wikipedia.org/wiki/High_Middle_Ages
Ze łba mi wyleciało...

ps. Jeszcze trochę krytyki "TFA":
https://www.youtube.com/watch?v=din23ky_0LM
https://www.youtube.com/watch?v=gnFoihGbFFY
mozg_kl2
Użytkownik
#4336 - Wysłana: 15 Sty 2020 18:37:13
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#4337 - Wysłana: 15 Sty 2020 18:57:15
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
star-wars-9-scena riusz-colin-trevorrow

Ciekawe, chyba znacznie lepsze niż to, co ostatecznie dostaliśmy...

Pełny wyciek Burnetta:
https://www.youtube.com/watch?v=5ShS32kJclU
https://www.youtube.com/watch?v=m62H56LMB-U
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#4338 - Wysłana: 16 Sty 2020 16:14:55 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Odpowiedz 
Po seansie:
https://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2020/01/E2QJpZhBCKbk XbTC.jpg

Q__:
Wniosek: remasterować Prequele do obecnych standardów, a rozjadą Sequele nie tylko pod względem sensu i kreatywnośc

Chyba nawet kawałek utworu z III części był podczas konwersacji dziadka z wnuczką I to był najlepszy momentu tego filmu.

https://youtu.be/rRFA-qET2-4?t=239
Q__
Moderator
#4339 - Wysłana: 16 Sty 2020 16:34:43
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ

FederacyjneMSZ:
Po seansie

Ale to chyba EP III.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#4340 - Wysłana: 16 Sty 2020 16:42:53
Odpowiedz 
Q__:
Ale to chyba EP III

Większość fanów mogła tak się poczuć po ostatnim epizodzie
Q__
Moderator
#4341 - Wysłana: 16 Sty 2020 16:50:25
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ


Aaa, rozumiem, metafora...
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#4342 - Wysłana: 16 Sty 2020 17:06:03
Odpowiedz 
Q__:
metafora...

taka

Przez te sequele aż boję się pójść jutro na premierę Burka 3 "W imię zasad"
Q__
Moderator
#4343 - Wysłana: 16 Sty 2020 18:55:31 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ

Nawiasem: ci robiący za Grievousa flagranci , których zastał w sypialni bohater komiksu to nie musi być aż czterech chłopa. To mogą być również - w świetle tego co ujawniło Discovery - dwaj Klingoni, co nadawałoby całości crossoverowy charakter.

Nawias drugi: owo słynne "Hello there!" przypomniało/uświadomiło mi metodą skojarzeń, czy też pobudzenia wspomnień, że Obi-Wan był nie tylko słynnym ideałem Jedi i mistrzem trollingu, ale i pod tą jego salonowo-arystokratyczno-uduchowioną skórą krył się kawał cwaniaka nie tak znów odległego od Hana Solo (czy Mala Reynoldsa) - kłania się choćby finał rozpoczętej po wiadomej scenie walki.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#4344 - Wysłana: 17 Sty 2020 17:51:43
Odpowiedz 
Q__:
to nie musi być aż czterech chłopa.

w takim przypadku - delikwentowi jest wszystko jedno ilu...
mozg_kl2
Użytkownik
#4345 - Wysłana: 19 Sty 2020 18:25:45
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#4346 - Wysłana: 19 Sty 2020 18:43:20 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
sk ywalker-odrodzenie-najgorzej-ocenianym-film-sagi

Pozostałe Sequele i tak za wysoko (choć możliwe, że jestem uprzedzony).

Jakkolwiek pocieszające jest, że i hype, jak widać, ma swoje granice. Czasem się zwyczajnie nie da go nakręcić. Nawet wokół płodu Abramsa.
 Strona:  ««  1  2  3  ...  139  140  141  142  143  144  145 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Starwars

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!