USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Starwars
 Strona:  ««  1  2  3  ...  131  132  133  134  135  136  137  »» 
Autor Wiadomość
mozg_kl2
Użytkownik
#4021 - Wysłana: 27 Cze 2019 12:55:00
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#4022 - Wysłana: 27 Cze 2019 14:54:19 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

resetta:
E tam, ogladalo sie go dobrze jako filmidlo w trakcie

Chwilami tak, ale dla mnie już początkowe błaznowanie Poego było takim WTF-em, że spowodowało, iż z miejsca zyskałem na dystansie, i reszcie filmu przyglądałem się krytycznie.

resetta:
Nie mozna nie powiedziec, ze i tutaj nie poznajdywaly sie jakies fajne scenki czy pomysly. Wizualnie np. taranowanie trojkata albo ta krwawo-solna planeta...

Jasne, ale jeśli staroświecko patrzeć przez pryzmat scenariusza, nie - obrazków, to "TLJ" jednak leży i kwiczy, niezależnie od tego, co Johnsonowi pochwalimy.

resetta:
Nawet ta walka Luka robi wrazenie co by nie mowic, nawet jezeli ludzie potem mieli niesmak co do uswiadomienia sobie, ze to zwid...

Owszem, była jedną z mocniejszych scen EP VIII.

resetta:
Nie czepiam sie tez latajacej Lei

Zgoda, było to dobrze zakorzenione w EU, ale zawiodło wykonanie - wizualnie zbyt supermanowato-marypoppinsowato wyszło.

resetta:
Bronie tez do pewnego stopnia Luka z jego checia zabicia bratanka, byc moze nie zgadza sie to z rysem ksiazkowym, ale psychologicznie nawet w przypadku Jedi jest do obronienia

Powtórzę: i to, i późniejsze schowanie się, by się obroniło, gdyby to był Luke post-LotF, po śmierci Mary, po przeżyciu wszystkich tych wojen i tragedii. Że jest to Luke tylko post-"RotJ", rzecz wypada b. zgrzytliwie.

resetta:
Smieszne jest i tragiczne, ze seria stala sie serialem z kolejnym odcinkiem na Boze Narodzenie,

Indeed. B. czytelne rozmienianie na drobne.

resetta:
Rose zepsuli strasznie...

Nawet nie tyle zepsuli, ile od początku zabrakło na nią pomysłu, a szkoda. Tak nieoczywista dla SW postać dobrze poprowadzona mogła błyszczeć, przez tę odmienność właśnie.

mozg_kl2

mozg_kl2:
cz y-rey-powroci-w-nowej-trylogii

Prawdę mówiąc jest mi to dość obojętne, bo nie jest problemem aktorka, ani postać, tylko to, co robią z niej scenarzyści. Choć skoro wiemy, że jednak u D'n'D nie wystąpi, to umacnia się obawa, że popsują kolejną epokę świata SW.

(Co wszystko nie zmienia faktu, że czytając o emocjonalnej reakcji Ridley na zakończenie zdjęć poczułem przypływ sympatii do niej.)

EDIT:
Jeszcze a propos Rey... Ciekawa hipoteza (która, jeśli prawdziwa, dość gładko tłumaczyłaby jej rozbuchane moce i drewniany charakter): co jeśli w/w panna jest... klonem:
https://www.youtube.com/watch?v=oX1kx4JvTko
(Jakoś Matrixem, z poprzednimi Wybrańcami, zapachniało...)
mozg_kl2
Użytkownik
#4023 - Wysłana: 5 Lip 2019 08:53:43
Odpowiedz 
#starwarswuroboros

📚 Ostatni rozkaz - Timothy Zahn
👩‍💻 Tłumaczenie Anna Hikiert
📅 Premiera 14 sierpnia

📝 Zwieńczenie uwielbianej przez fanów Trylogii Thrawna. Kiedy wszystkie pionki znajdują się już na swoich miejscach, legendarny imperialny dowódca wprowadza w życie ostatni etap swego planu mającego doprowadzić do upadku Nowej Republiki. Wykorzystując katańską flotę oraz armię klonów, Thrawn wciąga w pułapkę siły Republiki. Jedynymi osobami, które są w stanie powstrzymać admirała, jest rodzeństwo Skywalkerów oraz dawna protegowana Imperatora, Mara Jade. Na ich drodze ponownie staje jednak mistrz Mrocznych Jedi, Joruus C’Baoth. W starciu z genialnym Thrawnem, który jest w stanie przewidzieć każdy ruch przeciwnika, wygrana wydaje się niemożliwa!
Q__
Moderator
#4024 - Wysłana: 5 Lip 2019 13:41:42 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

No i świetnie, cała Trylogia ponownie na polskim rynku . Ciekawe czy - w dalszym efekcie - znów stanie się allegrową legendą (teraz funkcjonującą już w dwu wydaniach), czy tym razem pozostanie dłużej dostępna w normalnym trybie?


ps. Poniekąd a propos: subiektywne rankingi najlepszych powieści z obu kanonów:
https://screenrant.com/star-wars-legends-books-ran ked/
https://screenrant.com/star-wars-canon-books-ranke d/
Q__
Moderator
#4025 - Wysłana: 1 Wrz 2019 01:35:50 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eric Henry w obronie celności Stormtrooperów:
https://www.youtube.com/watch?v=P2TA9coGLzM

I trochę - podanego w dość chaotycznej formie - wytykania najgrubszych absurdów "Ostatniego Jedi":
https://www.youtube.com/watch?v=sXNc-5X6xpw
MarcinK
Użytkownik
#4026 - Wysłana: 1 Wrz 2019 21:06:08
Odpowiedz 
Niedawno wyszedł też trailer dziewiątki, ale nawet szkoda linkować
USS Bij
Użytkownik
#4027 - Wysłana: 1 Wrz 2019 23:08:16
Odpowiedz 
Może i częściowo poprawny kierunek, ale nie z Abramsem. Imperator to kiepski pomysł - znowuż: z Abramsem będzie albo żerowanie na 'znacie? To posłuchajcie' nostalgii, albo nędzny bait and switch. Trailer jak trailer, tropy w kontekście produkcji niepokojące mocno, niestety.

The Mandalorian za to nie wygląda źle, i to przed Herzogiem.
Q__
Moderator
#4028 - Wysłana: 1 Wrz 2019 23:25:42 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
ale nawet szkoda linkować

Jednak zlinkuję dla porządku:
https://www.youtube.com/watch?v=VL2FoeOi2Eg
To też:
https://www.youtube.com/watch?v=GRrcBiYDSJ8
MarcinK
Użytkownik
#4029 - Wysłana: 2 Wrz 2019 05:33:11
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#4030 - Wysłana: 3 Wrz 2019 15:42:24 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

A jak skomentujesz zapowiedź drugiego sezonu Resistance (niosącą informację, że wraz z nim seria ta dobiegnie końca*):
https://www.youtube.com/watch?v=JkJtdJKCVto

* Nawiasem: wiąże się z tym sytuacja b. w duchu obecnych czasów; wytwórnia twierdzi, że dwusezonowość była zaplanowana z góry, część fanów wietrzy w tym zamaskowany cancel-z-powodu-klęski.

I zwiastun Mandalorianina:
https://www.youtube.com/watch?v=aOC8E8z_ifw
MarcinK
Użytkownik
#4031 - Wysłana: 3 Wrz 2019 17:40:02
Odpowiedz 
Q__:
A jak skomentujesz zapowiedź drugiego sezonu Resistance

https://www.youtube.com/watch?v=inY1TL3U57I


Q__:
I zwiastun Mandalorianina:

https://www.youtube.com/watch?v=nkoSrIZYEOw
Q__
Moderator
#4032 - Wysłana: 3 Wrz 2019 18:12:56 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

A jak rozwiniesz te opinie własnymi słowami?

ps. Pojedynek Vadera z Kylo widzieliście?
https://www.youtube.com/watch?v=owrmLeX20CY
(Zakończenie ma sens tylko dlatego, że Vader nie był prawdziwym Vaderem, a stanowił (ładne nawiązanie do sceny z jaskinią z Dagobah) tzw. dark side manifestation of the Force. Inaczej - sądząc po finale "Rogue One" - gładko by go rozłożył.)
Q__
Moderator
#4033 - Wysłana: 7 Wrz 2019 17:03:39 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
focalpoint
Użytkownik
#4034 - Wysłana: 7 Wrz 2019 20:43:12 - Edytowany przez: focalpoint
Odpowiedz 
Jako osoba która polubiła z czasem SW, ale nigdy, a już na pewno nie od dziecka, nie była jakimś wielkim fanem, śmiem zapytać - czy nie sądzicie, że pomijając może The Last Jedi nagonka na disney'owskie SW jest przesadzona?

Osobiście uważam np. że Force Awakens jest wprost genialnym odświeżeniem SW dla nowych pokoleń. Prawda, że to właściwie kalka, ale jaka! Idealnie oddająca klimat i scenografię dla nowych czasów. Doskonale łącząca humor, zawadiackość z bardziej mrocznymi tematami. Świetnia tworząca zespół nowych bohaterów i zgrywająca ich bez wysiłku z historią. To jest strasznie trudne do wykonania. Współczesne kino już właściwie nie rozumie tzw. kina nowej przygody, a Abrams pojął.

Jak nie mogę ścierpieć Abramsa za Star Treka, tak uważam, że SW akurat zrozumiał. I gdyby dostał pełną trylogie do zrobienia, rozmawialibyśmy inaczej. Absolutnie nie przekonuje mnie np. pierdolenie, że Rey to mary sue, czy postać bez histori. Przestańmy udawać, że Luke miał jakąś wielką historię w IV epizodzie, bo nie miał i jest to śmieszne. Osobiście sądzę, że Abrams akurat co do SW zrobiłby naprawdę świetne kino, ale nie dano mu szansy, bo były inne plany. Last Jedi napsuło tyle, że teraz nie da się juz tego raczej uratować, ale to nie wina Abramsa.

Zaznaczam, że z szacunku dla fanów, nigdy nie oceniam SW na różnych serwisach, bo nie uważam, że powinienem się narzucać nie żyjąc uniwersum od jego zarania, albo przynajmniej lat.
MarcinK
Użytkownik
#4035 - Wysłana: 7 Wrz 2019 21:16:56
Odpowiedz 
focalpoint:
czy nie sądzicie, że pomijając może The Last Jedi nagonka na disney'owskie SW jest przesadzona?

Rebels było spoko, to co go zastąpiło przemilczmy
Co do filmów, to w zasadzie 2 są udane z czego jeden do kalka New Hope a drugi do Rouge One, najlepiej to jednak nie wygląda
focalpoint
Użytkownik
#4036 - Wysłana: 7 Wrz 2019 22:04:53
Odpowiedz 
MarcinK

A Solo? Taki straszny był? Nadal, skoro 2 filmy są udane, to znowuż nie jakaś tragiedia po przejęciu i drastycznej zmianie własności, przy paru filmach.
resetta
Użytkownik
#4037 - Wysłana: 8 Wrz 2019 04:39:34
Odpowiedz 
focalpoint owszem, jest uzasadniona, bo robia straszne i dziwne rzeczy. I mowie to z pozycji osoby, ktora nie pali na stosach, po prostu oglada i tez uwazala, ze moze przesadzaja. O Solo tutaj sie wypowiadalam. Poczatkowo sie zdziwilam co sie czepiaja, zapowiadalo sie dobrze, a potem faktycznie straszny zjazd, nawet z naprawde duza doza tolerancji i spolegliwosci...
Akurat ja juz wole TLJ niz pierwsza czesc, ktora mnie zirytowala mocno Mary Sue i Emo Dark jeczydusza kidem. O dziwo, czarny aktor, ktory tez najpier troche mnie mierzil, ze jak to trooper czarny - tak, za mocno sie chyba wrylo przekonanie, ze oni pod tymi plastikami to biali, bardzo szybko mi sie spodobal i z gry i jako bohater. A cala reszta to zenua jednak. Oni po prostu rozdrabniaja sie na drobne i robia cuda ideologiczne, tez nie pisza scenariuszy z glowa jak w ST i nie ma co mowic, ze nie. Inna sprawa, ze tutaj tez uwazam, ze mozna przeczekiwac az zmadrzeja.
MarcinK
Użytkownik
#4038 - Wysłana: 8 Wrz 2019 15:34:34
Odpowiedz 
resetta:
tak, za mocno sie chyba wrylo przekonanie, ze oni pod tymi plastikami to biali, bardzo szybko mi sie spodobal i z gry i jako bohater

Mojej koleżanki do dziś nie przekonałem że to już nie były klony
Q__
Moderator
#4039 - Wysłana: 9 Wrz 2019 15:13:18 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
focalpoint

focalpoint:
Jako osoba która polubiła z czasem SW, ale nigdy, a już na pewno nie od dziecka, nie była jakimś wielkim fanem, śmiem zapytać - czy nie sądzicie, że pomijając może The Last Jedi nagonka na disney'owskie SW jest przesadzona?

Powiem tak... I tak, i nie. Tak, bo wśród nowokanoncznych wydawnictw trafiają się nadal niezłe pozycje (między autorami powieści są wciąż Zahn i Luceno, pojawili się też nowi zdolni, np. Claudia Gray), Rebels dawali radę, a z filmów EP VII nakręcony jest przyzwoicie, EP VIII wypada mimo wszystko b. dobrze wizualnie, "R1" fabularne bzdury nadrabia (i kompensuje) świetnyni obrazkami i wciągającą akcją, a "Solo" to nawet dość sympatyczna historyjka, którą ciągnie w dół głównie brak fordowskiej charyzmy u odtwórcy głównej roli.
Nie, bo disney'owcy (zwł. ci z poziomu decyzyjnego) z jednej strony burzą - z godnym Talibów wysadzających posągi Buddy zapałem - wszystko co stare (legendaryzacja EU, wymiecenie do czysta lucasowskiej mapy galaktyki jeszcze w TFA, głupie uśmiercanie starych herosów), z drugiej nie mając do zaproponowania żadnego sensownego nowego kierunku (nie mówię już nawet, że tak wybitnego, by przebił oryginał - choć tylko to tak gwałtowne burzenie by usprawiedliwiało - ale choćby akceptowalnego).
W efekcie nowe SW da się oglądać (czy w inny sposób przyswajać) albo dla warstwy wizualnej, albo - dotyczy rzeczy nie będących Epizodami - paradoksalnie (bo wbrew intencjom K.K. i spółki) jako dodatki do starego kanonu, czy jego reinterpretacje. Jako samodzielny projekt disneyowskie SW leży i kwiczy (choć części wypadają znacznie lepiej niż ich suma).

ps. Skoro przy starym kanonie jesteśmy... Czytał kto Star Wars #108 czyli "Forever Crimson"?
mozg_kl2
Użytkownik
#4040 - Wysłana: 11 Wrz 2019 07:05:27
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#4041 - Wysłana: 11 Wrz 2019 08:46:43 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
/star -wars-ostatni-jedi-rian-johnson-felieton/

B. mi się podoba zrównoważone ujęcie tematu przez autora w/w tekstu.

mozg_kl2:
Ruin mitoman dzonson.

Nie tyle mitoman (nie opowiada, że jest pociotkiem królowej angielskiej np.), ile facet bezkrytycznie zakochany w sobie i we własnym dziele, który poza tym robi czasem niezłe filmy ("Looper", ten ostatni też mu chwalą).


ps. Dla równowagi: przykład pozytywnego wpływu nowego kanonu na fandom, czyli b. udany fan-film (a raczej fan-montaż) o Kylo i Anakinie/Vaderze:
https://www.youtube.com/watch?v=VM4TwXxX-6I

EDIT:
A tu znów detaliczna analiza punktująca wady "TFA" (dwie pierwsze części):
https://www.youtube.com/watch?v=xIpRzvaqvQc
https://www.youtube.com/watch?v=nQLpJi0iS-Q
mozg_kl2
Użytkownik
#4042 - Wysłana: 12 Wrz 2019 13:55:57
Odpowiedz 
Star Wars IX powrót Rey Sue

https://naekranie.pl/aktualnosci/gwiezdne-wojny-sk ywalker-odrodzenie-plotki-o-nazwisku-rey-jej-mocac h-i-dokretkach-1568200013

To wówczas odkryjemy, że bohaterka ma moc leczenia i ożywiania martwych istot. Według plotki ma jej użyć na tym potworze, gdy jej kompani go pokonają, aczkolwiek inne źródło twierdzi, że użyje ich, by uratować towarzyszy.

W jednej scenie Kylo i Rey mają walczyć o statek. Podczas tego starcia niespodziewanie Rey wystrzeli błyskawicę Mocy z rąk, tak jak w prequelach robił to hrabia Dooku. Ma tym zniszczyć wspomniany okręt.
Q__
Moderator
#4043 - Wysłana: 12 Wrz 2019 14:06:31 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

No to już wszystko jasne... Rey musi być żeńskim klonem/potomkiem Starkillera wyhodowanym z pomocą inżynierii genetycznej i alchemii Sithów (i dlatego jeszcze potężniejszym) (O ile przeciek jest prawdziwy, oczywiście.)

Natomiast decyzja o zatrudnieniu Lucasa jako konsultanta cieszy (nawet jeśli nie pomoże)...
mozg_kl2
Użytkownik
#4044 - Wysłana: 12 Wrz 2019 14:08:41
Odpowiedz 
Q__:
Natomiast decyzja o zatrudnieniu Lucasa jako konsultanta cieszy (nawet jeśli nie pomoże)...

O ile nie jest to tylko stanowisko dla samego stanowiska vide Cameron w nowym terminatorze.


https://naekranie.pl/aktualnosci/the-mandalorian-t hrawn-i-mara-jade-maja-szanse-sie-pojawic-tworca-k omentuje-1568277985
Q__
Moderator
#4045 - Wysłana: 12 Wrz 2019 14:22:38 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
O ile nie jest to tylko stanowisko dla samego stanowiska

Jest cień szansy, że choć próbują go słuchać, ze względu na wyniki (finansowe). Poza tym czy miliardera da się łatwo zmusić do robienia za listek figowy?

mozg_kl2:
vide Cameron w nowym terminatorze.

A jeszcze bardziej Meyer, Menosky (obaj do czasu) i Roddenberry junior przy DSC*.

* Frakesa nie liczę, jego reżyserska robota jest zauważalna.

mozg_kl2:
the-mandalorian-t hrawn-i-mara-jade-maja-szanse-sie-pojawic

No, to by mnie ucieszyło, zwł. rekanonizacja Mary.

Deklaracja Favreau:

Frajdą jest sprawdzenie, czy możemy połączyć światy Oryginalnej Trylogii, Trylogii Prequeli, Trylogii Sequeli, serialu Wojny Klonów, wszystkiego, co obecnie należy do kanonu Gwiezdnych Wojen i tego, co jest częścią Legend.

Również. Nie wiem czy robi to z potrzeby serca, czy w trosce o słupki, ale granie na dwa kanony (w którym bierze przykład z Luceno, Zahna i Filoniego) zawsze na plus .
Q__
Moderator
#4046 - Wysłana: 13 Wrz 2019 18:40:21
Odpowiedz 
Subiektywny ranking starokanonicznych capital shipów z SW:
https://www.youtube.com/watch?v=3dWp5kGDVB4

I rozważania poświęcone nieco mniej znanej broni Sithów:
https://www.youtube.com/watch?v=8P4Zv-rC_H0

ps. Info o tej ostatniej:
https://starwars.fandom.com/wiki/Shikkar
Calvary
Użytkownik
#4047 - Wysłana: 14 Wrz 2019 15:27:57 - Edytowany przez: Calvary
Odpowiedz 
Myślę, że nie bardzo rozumiecie, że problemy nie leżą w żadnych Mary Sue, czy czarnych Trooperach, ani poszczególnych reżyserach (z wyjątkiem może Johnsona, który do SW się akurat tak nadaje jak drzwi do lasu) czy scenarzystach, a w tym jak to jest wszystko zarządzane w DIsney'u na wyższym poziomie. To jest spatologizowany moloch w i tak patologicznym coraz bardziej Hollywood.

Jak to kiedyś było z ENTkiem, w przypadku SW, jeszcze zatęsknicie za Abramsem mającym wolność artystyczną. Gość umie pisać SW. Moim zdaniem epizod VII był świetny, a gadanie, że to kalka IV jest objawem kompletnej fanboy'owskiej demencji, która nie pozwala zauważyć, że wychwalany pod niebiosa epizod V jest w zasadzie kalką IV i dlatego niesamowicie nuży jak to się ogląda z dystansu. Zaczyna się ciekawie, a potem jedyne co ma się w głowie to - serio? serio?!! znowu?!! Ile jeszcze wątków i wyzwań zerżną żywcem z poprzedniej cześci? O patrzcie! Nawet rozwinięcia i rozwiązania zerżnęli! Ale i tak SW zawsze było robione jako statek w butelce. Może Abrams by z tym zerwał, gdyby miał szansę zrobić całą trylogię.

Przynajmniej VII jest po kilkudziesięciu latach i umie połączyć stare z nowym. Jest jakimś nawrotem do źródła po plastikowym infantylizmie prequeli. Którym można przyznać tyle, że rozwinęły nieco świat przedstawiony o szerszy obraz polityczny.
Q__
Moderator
#4048 - Wysłana: 14 Wrz 2019 16:22:43 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
focalpoint/Calvary

Calvary:
Myślę, że nie bardzo rozumiecie, że problemy nie leżą w żadnych Mary Sue, czy czarnych Trooperach, ani poszczególnych reżyserach (z wyjątkiem może Johnsona, który do SW się akurat tak nadaje jak drzwi do lasu) czy scenarzystach, a w tym jak to jest wszystko zarządzane w DIsney'u na wyższym poziomie.

O, przepraszam, wyraźnie wskazałem winnych problemów SW, pisząc, że są to:
Q__:
disney'owcy (zwł. ci z poziomu decyzyjnego)

Gdzie przez poziom decyzyjny rozumiem właśnie wysoki korporacyjny szczebel.

Calvary:
Jak to kiedyś było z ENTkiem, w przypadku SW, jeszcze zatęsknicie za Abramsem mającym wolność artystyczną.

Wydaje mi się to prawdopodobne, acz filmy Abramsa bardziej niż do ENT (choć w obu wypadkach mieliśmy burzenie starego - w ST fanonu, w SW kanonu), porównać można do VOY (i tu i tam mamy kalkowanie stylu wizualnego wcześniejszych, dobrze przyjętych odsłon, połączone z bardziej infantylnym i zaburaczonym scenopisarstwem).
Ale zasadniczo zgadzamy się - SW jest na etapie, na którym Trek był w czasach późnych B&B.

Calvary:
Gość umie pisać SW.

Nie jestem pewien czy pisać (Starkiller jest jednak wykładniczo bardziej absurdalny niż GŚ, Finn nijak nie wygląda na produkt totalitarnej machiny, itd.), ale reżyserować - owszem. Klimat, tempo, obrazki, BB-8, to wszystko powoduje, że trudno skreślić "TFA" nawet gdy czuje się wkurzenie z powodu losu EU.

Calvary:
wychwalany pod niebiosa epizod V jest w zasadzie kalką IV

Linearnym rozwinięciem - zgoda, ale jest znacznie lepiej wyreżyserowany i wnosi do dotychczas prostej walki dobra ze złem duży powiew moralnej (i psychologicznej) niejednoznaczności. No i te obrazki...

Calvary:
Jest jakimś nawrotem do źródła po plastikowym infantylizmie prequeli.

Ten infantylizm zrobił jednak b. dużo dobrego dla starwarsowego worldbuildingu (coś czego disney'owcy nie potrafią).
Calvary
Użytkownik
#4049 - Wysłana: 14 Wrz 2019 16:33:03 - Edytowany przez: Calvary
Odpowiedz 
Q__:
O, przepraszam, wyraźnie wskazałem winnych problemów SW, pisząc, że są to

Jesteś wyjątkiem od reguły. Normą jest: czarni, Mary Sue itp.

Q__:
Nie jestem pewien czy pisać (Starkiller jest jednak wykładniczo bardziej absurdalny niż GŚ, Finn nijak nie wygląda na produkt totalitarnej machiny, itd.), ale tażyserować - owszem. Klimat, tempo, obrazki, BB-8, to wszystko powoduje, że trudno skreślić "TFA" nawet gdyvczuje się wkurzenie z powodu EU.

Nigdy w SW nic nie wyglądało realistycznie. Ja tego nie oglądałem za dzieciństwa i podstawową rzeczą jaką musiałem pokonać, żeby wczuć się w klimat, był właśnie nonsens na nonsensie. Od technologii, przez "brak jakiejkolwiek celności i skończony debilizm elitarnych sił" (ogólnie imprerium to jakby parodia III Rzeszy rodem z Chaplina, o jakim realizmie możemy zatem mówić?), po psychologię postaci. Epizod VII jest znacznie bardziej realistyczny, niż IV czy V pod tymi względami. Myślę, że czas wreszcie zdjąć różowe okulary i to sobie wreszcie uświadomić. To, że np. Finn gra rolę poczciwego idioty jest i tak znacznie wyższym rozbudowaniem postaci, niż nieudolne automaciki (można wręcz sądzić - kukiełki) jakimi byli troopersi w poprzednich częściach. Sam legendarny Lord Vader to tak naprawdę Chaplinowski pajac z nadmierną kompulsją do sadyzmu i gestów.

Q__:
Linearnym rozwinięciem - zgoda, ale jest znacznie lepiej wyreżyserowany i wnosi do dotychczas prostej walki dobra ze złem duży powiew moralnej (i psychologicznej) niejednoznaczności. No i te obrazki...

Nie jest rozwinięciem. Jest pętlą. Niemal dosłowną kalką poprzedniego epizodu pod każdym znaczącym względem.

Q__:
Ten infantylizm zrobił jednak b. dużo dobrego dla starwarsowego worldbuildingu (coś czego disney'owcy nie potrafią).

Tak, to jest pewna zaleta i wyjście od SW budowanego jako statek w butelce. Ale nie wiemy co Ambrams by zrobił, gdyby a) dalej prowadził samodzielnie trydologię, a tym bardziej gdyby b) Disney wcześniej nie zadecydował, że rezygnuje z EU. Nawet jeśli nie-b) i Disney zrezygnował z EU, to gdyby a) mogłoby to wyglądać zupelnie inaczej. Nowe SW popsuło Last Jedi.

Nie ma żadnego usprawiedliwienia, że Rey jest Mary Sue itp. po epizodzie VII. Jeśli ona jest, to Luke też jest. Oboje mają ledwo zarysowane tło, a to, że Luke trochę dłużej jest pajacem, niż Rey nie jest żadną podstawą do takich ocen. Luke wygląda na młodszego od niej i jest zahukany przez przybranego ojca. Rey żyje na własną rękę i musi pracować, żeby chociażby mieć co zjeść. To jest śmieszne, żeby twierdzić że nagle jest Mary Sue bo sobie radzi. Musi sobie radzić. I w zestawieniu takich dwóch charakterystyk jest wręcz oczywistością psychologiczną, że będzie sobie radzić i rozumieć praktycznie otoczenie znacznie lepiej, niż Luke. A jeśli chodzi o moc, to może zwyczajnie ma jej więcej. Wiem, dla niektórych strasznie rewolucyjna koncepcja, zważywszy na to, że jest kobietą (nie mówię o Tobie).

I piszę te gorzkie słowa jako osoba wprost fizycznie nieznosząca polityczniej poprawności, tzw. identity politics itp. Po po prostu nie widzę tego w epizodzie VII.
Q__
Moderator
#4050 - Wysłana: 14 Wrz 2019 16:58:25 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Calvary

Calvary:
Nigdy w SW nic nie wyglądało realistycznie.

Owszem. Śmiem jednak twierdzić, że nie w takim stopniu.

Calvary:
To, że np. Finn gra rolę poczciwego idioty jest i tak znacznie wyższym rozbudowaniem postaci, niż nieudolne automaciki jakimi byli troopersi w poprzednich częściach.

Ale znaczącym krokiem wstecz na tle tego, jak ukazali ich Filoni i Lucas w TCW:
https://www.youtube.com/watch?v=Xs0cWRLoN2Q
(O Traviss i nawet Zahnie w EU już nie wspomnę.)

Calvary:
Jest pętlą. Niemal dosłowną kalką poprzedniego epizodu pod każdym znaczącym względem.

Kluczowy wątek tatinka uznajesz za nieistotny? Obecność Yody (archetypicznego guru/sensei popkultury) też?

Calvary:
gdyby b) Disney wcześniej nie zadecydował, że rezygnuje z EU

Pyanie czy Disney nie robił tego pod Abramsa? W końcu wiemy, że Treka chciał reBootować od samych podstaw, tylko CBS mu to (w trosce o sprzedaż zabawek starych modeli) zablokował.

Inna sprawa, że pisałem już, że gdyby EP VII umieścić po LotF i dokonać minimalnych zmian (np. Ben Skywalker zamiast Bena Solo) przyjąłbym ten film (i chyba nie tylko ja) znacznie cieplej.

Calvary:
Nie ma żadnego usprawiedliwienia, że Rey jest Mary Sue itp. po epizodzie VII.

Z Rey jest ten kłopot (to też pisałem), że za bardzo przypomina Polyannę, a za mało andersenowską Małą Rozbójniczkę (warunki życia) i kingową Carrie White (samoistne niekontrolowane budzenie się w niej nadludzkich możliwości). Ludzie czują zgrzyt, a nie potrafią go nazwać, to i mówią o Mary Sue.
 Strona:  ««  1  2  3  ...  131  132  133  134  135  136  137  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Starwars

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!