USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Starwars
 Strona:  ««  1  2  3  ...  122  123  124  125  126  127  128 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#3811 - Wysłana: 29 Wrz 2018 14:42:35 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

Mówisz, że w obecnej sytuacji hollywoodzkie koncerny skazane są na robienie dobrej miny do złej gry, i udawanie, że wszystko, co wymyślą jest sukcesem? Cóż, to również zachowania CBS-u z Paramountem tłumaczy. Tylko czy taka polityka brnięcia nie jest aby proszeniem się o jeszcze głębszą klęskę? Czy nie skuteczniejsze - skoro o zarobek, nie: wizję artystyczną, chodzi* - byłyby zarządy gotowe dokonywać szybkich wolt pod dyktando publiczności?

* Bo z drugiej strony nie uważam by rządy masowego widza, czy betonowych fandomów, były zbawieniem. Pierwsza z w/w grup będzie chcieć równania wszystkiego do niezobowiązującej rozrywki, druga - przejawiać tendencje petryfikacyjne i odrzucać wszelkie nowości. Więc może nawet będzie fajniej, ale nie lepiej...
Picard
Użytkownik
#3812 - Wysłana: 3 Paź 2018 13:23:39 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Q__:
* Bo z drugiej strony nie uważam by rządy masowego widza, czy betonowych fandomów, były zbawieniem. Pierwsza z w/w grup będzie chcieć równania wszystkiego do niezobowiązującej rozrywki, druga - przejawiać tendencje petryfikacyjne i odrzucać wszelkie nowości. Więc może nawet będzie fajniej, ale nie lepiej...

OK, to wytłumacz mi czemu przed nastaniem rządów Kurtzmanów i Kennedych marki takie jak Star Wars i Star Trek dawały radę; podbijały serca milionów ludzi na całym świecie i przynosiły krociowe zyski? To oskarżanie rzekomo betonowych fanów o przesadny konserwatyzm ma taki sam sens jak bajki opowiadane przez Okrągłogłowego Ryan'a, że gdyby internet był dostępny w 1980 roku to fani zjedli by Imperium kontratakuje żywcem... Wystarczy krótkie wyszukiwanie w google i ukaże Ci się, że Ten film podobał się 95% użytkowników... wówczas ludzie ustawiali się w kolejkach by obejrzeć ów film. Więc tu nie chodzi o to, że fani nie lubią innowacji, tylko o to czy te innowacje są sensowne i o to jak są implementowane. Traktowanie fanów z buta, tylko dlatego, że nie podoba im się kierunek obrany przez studio, nie jest najmądrzejszym posunięciem, a mimo to mamy z tym do czynienia wciąż i wciąż od nowa. A później dziwią się, że taki Solo okazuje się być kasowym fiaskiem...

MarcinK:
Logika disneya

Dobre, ale i tak najlepsze było przedłużenie kontraktu dla Kaśki o kolejne trzy lata. Sprawiła, że pierwszy film z serii poniósł finansowe fiasko, zantagonizowała i podzieliła fanów... Good job! Zatrudnicie tą kobietę na kolejne trzy lata i dajcie jej Oscara! Oto współczesny feminizm w akcji; nie sposób ruszyć kobiety, która przyssie się do stołka, bo posypią się oskarżenia o seksizm.

A tu masz zestawienie, fanowskiego projektu, inspirowanego anime i animacji wykonanej przez ,,speców" z Disneya - brak słów:
https://www.youtube.com/watch?v=t2OBpg0Yvqw
Q__
Moderator
#3813 - Wysłana: 3 Paź 2018 13:43:30 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
to wytłumacz mi czemu przed nastaniem rządów Kurtzmanów i Kennedych marki takie jak Star Wars i Star Trek dawały radę; podbijały serca milionów ludzi na całym świecie i przynosiły krociowe zyski?

Bo kręcili je ludzie wybitni i mający ciekawe pomysły (Lucas, Roddenberry).

Picard:
To oskarżanie rzekomo betonowych fanów o przesadny konserwatyzm ma taki sam sens jak bajki opowiadane przez Okrągłogłowego Ryan'a

Nie demagogizujmy, bo akurat betonowy fandom ST (konkretnie: TOS) ma swoje za uszami: 1. zapaskudził opinię TMP dostatecznie, by Paramount wycofał się z wizji/konwencji jaką prezentował ten film, mimo krociowych zysków z niego, za to wynosił pod niebiosa (do spółki z wieloma krytykami) TWoK (który sam w sobie filmem był dobrym, ale zapoczątkował równię pochyłą osuwania się w schematy przygodowości i walki z villainami, na której końcu NEM, produkcje Abramsa i Beyond), 2. furiacko wręcz odrzucał TNG (a zaakceptował je do dopiero na etapie Pillera, czyli podkopywał wizję G.R. po raz kolejny, woląc Treka w wersji bardziej przylizanej).
Picard
Użytkownik
#3814 - Wysłana: 3 Paź 2018 14:07:06 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Q__:
Bo kręcili je ludzie wybitni i mający ciekawe pomysły (Lucas, Roddenberry).

Więc jak widzisz, oskarżanie fanów o to, że dobrych innowacji by nie zaakceptowali nie znajduje powiedzenia w faktach.

Co do autorów, którzy robili te filmy...Nie tylko. Tam była cała drużyna ludzi, o których często się zapomina. Nie było by Imperium bez Kershnera czy Kasdana, nie było by jednych z najlepszych odcinków Treka bez ludzi pokroju D.C. Fontany, Ronald D. Moore'a i innych. Problem, że kiedyś zatrudniano ludzi z prawdziwym talentem, dziś kluczem do sukcesu jest spolegliwość wobec życzeń studia i właściwe afiliacje polityczne. Weź np. pierwszą, wielkoekranową adaptacje Supermana z 1979. Skoro studio przenosiło na duży ekran przygody kultowej postaci, to zatrudniło do napisania skryptu Mario Puzo, autora legendarnego Ojca chrzestnego. A kogo zatrudniono do napisania drugiej części nowych Gwiezdnych wojen? Okrągłogłowego Ryan'a - nieznanego człowieka z zerowym doświadczeniem w pisaniu skryptów do wysokobudżetowych produkcji, człowieka, który sam przyznał sie do tego, że pisać nie potrafi i nie mógł by się z tego utrzymywać, człowieka, który otwarcie przyznał się do chęci zrobienia kontrowersyjnego filmu, który podzieli widownie... Good job, Disney!

Q__:
1. zapaskudził opinię TMP dostatecznie, by Paramount wycofał się z wizji/konwencji jaką prezentował ten film, mimo krociowych zysków z niego, za to wynosił pod niebiosa

Fandom miał racje. Trudno bronić filmu, który nie miał nawet gotowego skryptu w chwili rozpoczęcia zdjęć, filmu który był zżynką z Odysei kosmicznej 2001 - filmu, który swoją drogą poniósł finansową klęskę.

Q__:
TWoK (który sam w sobie filmem był dobrym, ale zapoczątkował równię pochyłą osuwania się w schematy przygodowości i walki z villainami,

Ponieważ TOS wcale przygodowy nie był, prawda? A złoczyńca taki jak Khan pojawiał się po raz pierwszy właśnie tam. Co do schematyczności ostatnich filmów to nie wiń za to produkcji z 1982 roku, tylko brak kreatywności studia i chęć odcinania kuponów od popularności znanego filmu - to samo stało się przecież z The Force Awakens, która jest kopią New Hope. Dziwne, że zarówno w $tar Trek 2009, jak i w Przebudzeniu Mocy, łapki maczał Abrams - to tak tytułem zatrudniania ludzi z ,,wizją"...

Q__:
2. furiacko wręcz odrzucał TNG (a zaakceptował je do dopiero na etapie Pillera, czyli podkopywał wizję G.R. po raz kolejny, woląc Treka w wersji bardziej przylizanej).

Bo wczesne TNG było zwyczajnie słabe - z okazyjnymi perełkami w rodzaju Measure of a man. A wizji G.R nie wychwalam pod niebiosa, bo chociaż Trek to było jego brainchild, to mimo to seria ta wiele straciła by bez wkładu innych autorów. To samo zresztą tyczy się Lucasa - żadnego z panów nie traktuje jako nieomylnych guru.
Q__
Moderator
#3815 - Wysłana: 3 Paź 2018 14:44:33 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
Więc jak widzisz, oskarżanie fanów o to, że dobrych innowacji by nie zaakceptowali nie znajduje powiedzenia w faktach.

Zwróć uwagę na jedno: zarówno Roddenberry jak i Lucas sami sobie fandomy wychowali, nie oglądali się na już istniejące.

Picard:
Fandom miał racje. Trudno bronić filmu, który nie miał nawet gotowego skryptu w chwili rozpoczęcia zdjęć, filmu który był zżynką z Odysei kosmicznej 2001 - filmu

Nie miał, bo atakował jeden z nielicznych - a jedyny w Treku - okazów artystycznego kina SF. Film - mimo kleconego na kolanie scenariusza - zaskakująco inteligentny, a wizualnie niesłychanie wysmakowany.

Picard:
który swoją drogą poniósł finansową klęskę.

Kompletnie mijasz się z prawdą - vide zestawienia dochodów z Trekowych filmów dostępne w Sieci. (Jeśli brać pod uwagę dochody z całego świata i poprawkę na inflację, to wyjdzie na to, że nawet blockbustery Abramsa tyle nie zarobiły.)

Picard:
Ponieważ TOS wcale przygodowy nie był, prawda? A złoczyńca taki jak Khan pojawiał się po raz pierwszy właśnie tam.

Po pierwsze Khan był w TOS znacznie mądrzejszą postacią, niż w TWoK. Po drugie - przygodowość była w TOS elementem przez G.R. niechcianym, za to wmuszanym przez Desilu (nazwy firm się zmieniają, polityka ogłupiania Treka w imię komercji pozostaje).

Picard:
to nie wiń za to produkcji z 1982 roku, tylko brak kreatywności studia i chęć odcinania kuponów od popularności znanego filmu - to samo stało się przecież z The Force Awakens, która jest kopią New Hope. Dziwne, że zarówno w $tar Trek 2009, jak i w Przebudzeniu Mocy, łapki maczał Abrams

Ależ winię, bo Meyer był takim ówczesnym Abramsem - kręcąc TWoK brał (owszem, przebijając TFA kreatywnością) najbardziej pokupne elementy oryginalnej produkcji, i pichcił efektowny pasztet, który fani łykną, bo im na sentymentach zagra (a przy okazji podkopywał pewne istotne elementy oryginalnej wizji*).

* A to militaryzując Flotę, a to beztrosko marnując potencjał wątku cywilizacji nadludzi...

Picard:
Bo wczesne TNG było zwyczajnie słabe

Nie sądzę. Jeśli mierzyć jego poziom jakością najlepszych odcinków - nie było. Za TNG późne, już na etapie połowy piątego sezonu gdzieś, popadło w play it safe, ową zmorę zarówno VOY, jak i SW EP VII, zmorę rodzącą się ze schlebiania fandomowi właśnie.

Picard:
żadnego z panów nie traktuje jako nieomylnych guru.

I słusznie, ale fandomów również tak nie traktuj.
Darklighter
Użytkownik
#3816 - Wysłana: 4 Paź 2018 23:53:33
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#3817 - Wysłana: 5 Paź 2018 00:01:13 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Darklighter

Serial o Mandalorianinie, i jeszcze robi go facet od "Iron Manów" i ORV? Może być fajnie. Tylko ta świadomość, że to nowy kanon...

BTW. zachodni fani snują spekulacje, że możemy dostać historię o Sabine szukającej Ezry*.

* Tym bardziej byłbym na tak, bo to parka z potencjałem:
http://www.youtube.com/watch?v=LlIzhGPA87w
Darklighter
Użytkownik
#3818 - Wysłana: 5 Paź 2018 09:38:34
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#3819 - Wysłana: 5 Paź 2018 10:16:44 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Darklighter

Czyli jednak samiec. Ale faktycznie dobrze to wygląda. Udatne kopiowanie klimatu oryginału jak u Abramsa.
mozg_kl2
Użytkownik
#3820 - Wysłana: 5 Paź 2018 18:00:33
Odpowiedz 
Q__

Wygląda zacnie. Jedno foto i taki hajp. Pytanie czy Disney ograniczając filmy będzie nas wpakował serialem i bajkami. Jeśli tak to niczego nie ograniczają A zmieniają medium.
Q__
Moderator
#3821 - Wysłana: 5 Paź 2018 18:20:20
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Jedno foto i taki hajp.

Ludzie kochają Mandalorian (i klimat klasycznych SW), a trzeba przyznać, że - choć w/w Sabine jest udaną postacią - nowy kanon nie był dotąd dla Mando'ade równie łaskaw co stary (zwł. powieści Traviss* i TOR-owe komiksy). Powrót Thrawna wzbudził podobny entuzjazm.

* To może być dla nowego serialu bezdenna studnia inspiracji

mozg_kl2:
Jeśli tak to niczego nie ograniczają A zmieniają medium.

Na tańsze, więc pozwalające z mniejszym lękiem eksperymentować. I budować coś na kształt (mało)ekranowego odpowiednika legendarnego EU (czyli świat, po prostu).
mozg_kl2
Użytkownik
#3822 - Wysłana: 5 Paź 2018 23:54:36
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#3823 - Wysłana: 6 Paź 2018 00:12:22
Odpowiedz 
mozg_kl2

Wygląda mi to na nowokanoniczną odpowiedź na cykl Uczeń Jedi:
http://starwars.wikia.com/wiki/Jedi_Apprentice
http://www.ossus.pl/biblioteka/Uczeń_Jedi_(seria_k siążek)
mozg_kl2
Użytkownik
#3824 - Wysłana: 6 Paź 2018 15:34:52
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#3825 - Wysłana: 6 Paź 2018 16:02:31 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
tu wspominają o jeszcze jednej książce.

Zatytułowanej "Star Wars: Alphabet Squadron". To znów wygląda na odpowiedź na starokanoniczne X-Wingi Stackpole'a i Allstona (gdzie zapowiadanym autorem będzie pan od nowelizacji Battlefronta, a więc nowy fachowiec od militarnych klimatów w SW). Ciekawe czy - w wypadku obu planowanych powieści - dostaniemy odgrzewane (starokanoniczne) kotlety w nowej panierce, czy - przeciwnie - dowód, że identyczny punkt wyjścia może dać b. odmienne literackie wizje (co z jednej strony byłoby dobre, z drugiej jednak pogłębiało odklejanie się nowego świata SW od starego, także w aspekcie pozaekranowym*).

* Co tym bardziej utrudni sytuację starających się grać na dwa fronty, tj. dwa kanony, Zahna, Luceno i Filoniego...
Q__
Moderator
#3826 - Wysłana: 9 Paź 2018 15:07:45
Odpowiedz 
mozg_kl2
Użytkownik
#3827 - Wysłana: 10 Paź 2018 07:34:14
Odpowiedz 
https://naekranie.pl/recenzje/gwiezdne-wojny-ruch- oporu-sezon-1-odcinek-1-i-2-recenzja

Najlepszy komentarz

"Świeżego". Ta. Jasne.
Kilka lat temu Disney zrobił serial Tron Rebelia. Był to animowany prequel do filmu Tron Dziedzictwo. Głównym bohaterem był nastolatek, który pracował w warsztacie z szefem, półgłówkiem-kumplem i dziewczyną-mechanikiem. A w ukryciu wykonywał tajne zadania dla buntownika (Tron`a).
A teraz opis Star wars Ruch Oporu: To animowany prequel do Przebudzenia Mocy. Główny bohater pracuje w warsztacie z szefem, kumplem-półgłówkiem i dziewczyną-mechanikiem, a potajemnie wykonuje tajną misję dla rebelianta (Dameron`a). I co zaskakujące jest to serial Disney`a. Do tego obaj bohaterowie są dobrymi pilotami/kierowcami i mają sterczącą grzywkę.
Q__
Moderator
#3828 - Wysłana: 10 Paź 2018 13:40:53 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Najlepszy komentarz

No, faktycznie, ktoś celnie podobieństwa wychwycił. Choć jest jedna różnica - Uprising był dobry od pierwszego odcinka - jak widać na IMDB i sama seria, i wszystkie jej epizody mają noty powyżej 8:
https://www.imdb.com/title/tt1812523/
Porównajmy to z ocenami Resistance:
https://www.imdb.com/title/tt8336340/

Nawiasem... To, że bohater:
mozg_kl2:
potajemnie wykonuje tajną misję

Czy to taka przymiarka do pójścia w SW w pseudo-superbohaterszczyznę?
resetta
Użytkownik
#3829 - Wysłana: 11 Paź 2018 02:35:03 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
Obejrzalam Hana Solo. Nie wiem czy tutaj, czy gdzie indziej...
Najpierw nie wiedzialam o co te zarzuty, ze taka klapa... Bo do Lando ogladalo mi sie to zupelnie dobrze.
Bekett byl bardzo solowy, bardziej niz glowny bohater, chcialo sie wiedziec co tam dalej zrobi. Sekwencje akcji zupelnie spoko. Clark lubie w ciemnych wlosach, jedynie uwazam, ze ona ma juz urode postarzajaca ja wzgledem wspolaktorow i wygladala jak MILFA, a nie rowiesniczka Solo...
A potem faktycznie zaczelo robic sie bardzo zle...
Lando nie tyle homo-nie wiadomo co, ale za malo bawidamek i amant rodem z lat 60... Lata 70 tez mu wyszly bardzo kiepsko, nie wiem po co silenie sie na ten fryz ani to disco, ani dzisiejsze slumsy...
Ta nazifeministyczno-murzynska robotka (tak wiem, ze biala podkladala glos, ale styl zachowania byl bardzo amerykanoafrykanski, taka wsciekla o wszystko Murzynka...) koszmar. Czekalam tylko az ktos ja rozwali, jak dla mnie zasluzyla na bycie Sloikiem numer 2...
I kompletnie mnie nie ruszalo, ze to niby takie romantyczne i milosc miedzy... nawet nie wiem jak to nazwac... Miedzy swiadomosciowa? Bialkowo-kwarcowa? W innych filmach, nie dotyczacych Sw taki motyw pokazano nie raz pieknie, wrazliwie, madrze... ciekawie, a tutuaj wierzylam w t otak samo jak w Forda w Przebudzeniu mocy, ze mu zalezy na graniu w tym, z jego minami, zabijcie mnie juz, predzej.
Zreszta ja zawsze wolalam jego alter ego jonsowe niz solowe.
Banda Beketta bardzo niewykorzystana, a jest to moim zdaniem najwajnieszy element, motyw i bohaterowie tego filmu.
Aktor grajacy Hana nie ma w sobie nic z Forda i nie szkodzi. Z urody nie moj wspolczesny typ chociaz momentami kojarzyl mi sie z Mikulskim... ktorego bardzo lubilam jako amanta powojennego polskiego kina. Stara sie chyba ja moze i nie wypada sztucznie jako aktor, jedynie obawiam sie, ze material do zagrania ma marny i dlatego z calego Solo zostaje glownie dupkowatosc, a nie zawiadiackosc, ironia i czarujacy lajdaczyzm. No i chyba niestety jest dosc glupi... Czesc mozna zrzucic na mlody wiek i brawure, ale nic sie nie uczy po 3 latach w szeregach imperium... Rozszerzenie motywu akademii i walka pod sztandarem Imperium tez wg mnie byloby ciewym motywem i ja bym to chetnie obejrzala. Zobaczylabym te genialnosc Hana i co tak bardzo nie pasowalo z niego w Akademii, poza nie wykonywaniem rozkazow...
I wciaz traktowanie po macoszemu, czemu tak zle bylo pod tymi rzadami imperium, co robili zle, a co dobrze jako nadrzedna sila kolonizujaco-spoleczna. Tak samo ciagle wiesza sie psy na Krzyzakach czy Rzymie, zapominajac, ze centralizacji i normalizacja wladczo-urzedniczo-prawna nawet kosztem tej niby wolnosci, przynosila danym nacjom duzo korzysci, a jakies skrajne znecanie sie i pacyfikowanie tubylcow nalezy miedzy bajki wlozyc. Ci ktorzy nie bylo skrajnymi wiochmenami, potrafili odznlezc sie w systemie, bylo lojalni, mieli sie dobrze.
Jakby pokazali jak wiedza o strukturze spraw wewnetrznych armii, urzedniczych, lawirowania w specyficznych realiach wojenno-biurokratyczno-szmuglerskich uformowala Hana Solo ja bym ogladala to z zaciekawieniem.
Moze wyszloby z tego takie SW Zloto dla zuchwalych albo Parszywa dwunastka?
Motyw z nastoletnimi rebeliantami rownia pochyla... Zal i mul pod dnem. Obrzydliwe, z delikatnoscia tarana serwowanie powiazania z decyzjami, ktore podjal te 20 moze 30 lat pozniej...
Tak brzydkich Wookie dawno nie widzialam jak ci w kopalni... Wygladali jak jakies upiorne malpy z Wehikulu czasu czy Panety malp albo Swamp Thing, zamiast gatunek oparty w duzej mierze na fizjonomii psa...

Film ma tez oczywiscie ten mankament, ze nie mozemy sie w oogle przejmowac glownymi postaciami, bo przeciez nic im sie nie moze stac... A pozostale troche slabo sa pokazywane, zebysmy sie przejeli, poza wlasnie banda Beketta...
Ex dziewczyne od poczatku uwazalam do odstrzalu, wiadomo dlaczego przeciez. Cokolwiek mnie zaskoczyli, ze jednak nie... Kims tam pewnie jest wazna nomenklaturowo w SW, ale nie siedze w temacie... Chociaz zaczelam podejrzewac, ze to ona tak naprawde jest szefem... Koncowa scena z pokazaniem kto jest jej szefem zniesmaczyla mnie. Tak, wszyscy chyba kochaja te postac, ale kurcze... na co, po co, dlaczego? Nie pasuje tutaj, nie mowiac o okropnej charakteryzacji, niszczacej to co bylo w filmach Lucasa...
Mafiozo grany przez aktora, ktorego bardzo lubie, ale jako taki villian on sie zupelnie dla mnie nie sprawdza.

Masakrowanie Sokola zupelnie mnie nie bawilo ani nie przypadlo do gustu. Beznadzieja. Nie wiem czemu to mialo sluzyc. Prawdziwy Han Solo wyszedlby z takiej opresji z drobnymi zadrapaniami, a nie niefrasobliwie produkowal wrak do kasacji...

Serii animowanych SW nie jestem w stanie ogladac poza Tartakowskiego.
Pamietam ten animowany TRON. Co prawda ciezko mi bylo patrzec na proporcje pasikonikow w sylwetkach ludzkich, ale sama serie koncepcyjnie i fabularnie wspominam bardzo milo i zaluje, ze ja scancellowali.
Jak dla mnie zaslugiwala na kontynuacje... To byla dobra kontynuacja i rozwiniecie filmu ala Batman Przyszlosci.

nie kasuj mi, widze co robie g. Dobrze, ze sobie zapisalam posta.
Q__
Moderator
#3830 - Wysłana: 11 Paź 2018 03:10:35 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

resetta:
Obejrzalam Hana Solo. Nie wiem czy tutaj, czy gdzie indziej...

Jak najbardziej może być i tu.

resetta:
Serii animowanych SW nie jestem w stanie ogladac poza Tartakowskiego.

Ta jest chyba najlepsza artystycznie, ale i do produkcji Filoniego da się z czasem przyzwyczaić.

resetta:
Co prawda ciezko mi bylo patrzec na proporcje pasikonikow w sylwetkach ludzkich

Fakt, współczesne animacje przesadzają ze stylizacją postaci. Jak dla mnie BTAS i w/w CW to był zarazem sposobów na udane odejście od realizmu złoty wzorzec, jak i przypadki graniczne - tak jest świetnie, ale dalej zaczyna się już irytująca deformacja.

resetta:
Jak dla mnie zaslugiwala na kontynuacje...

Znów się zgadzamy.

resetta:
i rozwiniecie filmu ala Batman Przyszlosci.

Owszem, te Bat-podteksty były tam wyczuwalne, gadaliśmy sobie o tym kiedyś z mozgiem_kl2.

resetta:
nie kasuj mi, widze co robie g. Dobrze, ze sobie zapisalam posta.

Wiesz, zobaczyłem identyczny w treści post w topicach o SW i DSC to zadziałałem jak typowy moderator. Z tym, że odczekałem trochę czasu, bo zakładałem, że możesz chcieć przeedytować, poprawić. Ale, że nie zobaczyłem śladów edycji to po jakichś 5 min. skasowałem. No, niby mogłem zaczekać dłużej...
MarcinK
Użytkownik
#3831 - Wysłana: 12 Paź 2018 19:30:26
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#3832 - Wysłana: 13 Paź 2018 01:10:26
Odpowiedz 
Tymczasem Marvel podziękował Chuckowi Wendigowi (od "Aftermath") za pisanie komiksów SW (przyczyną była polityzacja i wulgarność jego tweetów):
https://www.hollywoodreporter.com/heat-vision/marv el-fires-star-wars-writer-chuck-wendig-1151966
https://www.bleedingcool.com/2018/10/12/chuck-wend ig-fired-marvel-star-wars-politics/
mozg_kl2
Użytkownik
#3833 - Wysłana: 13 Paź 2018 10:27:51 - Edytowany przez: mozg_kl2
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#3834 - Wysłana: 13 Paź 2018 18:26:00
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Chuck_Wendig_zwoln iony

Dorzucę link do tematu z dyskusją nad w/w niusem:
https://star-wars.pl/Forum/Temat/23237
Jak widać: opinie fanów podzielone, acz przeważają zadowoleni z takiej decyzji...

mozg_kl2:
star-wars-knigh ts-of-the-old-republic--fanowski-remake-gry-konczy -swoj-zywot

Cóż, Disney-Lucasfilm b. przypomina CBS, nie tylko pod tym względem.
 Strona:  ««  1  2  3  ...  122  123  124  125  126  127  128 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Starwars

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!