USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Starwars
 Strona:  ««  1  2  3  ...  121  122  123  124  125  126  127  »» 
Autor Wiadomość
mozg_kl2
Użytkownik
#3691 - Wysłana: 28 Maj 2018 07:28:54
Odpowiedz 
Moim zdaniem Disney jeszcze sam sobie podłożył nogę rzucając Solo kilka tyg po premierze wielkich Avengers. Marketing filmu leżał. Czynników jak piszesz może być wiele.
MarcinK
Użytkownik
#3692 - Wysłana: 28 Maj 2018 07:46:43
Odpowiedz 
mozg_kl2
Dojdą jeszcze filmy Foxa, wtedy dopiero będzie problem z ustalaniem premier
Q__
Moderator
#3693 - Wysłana: 28 Maj 2018 10:55:53 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2
MarcinK

Tak czy siak Disney przekonał się, że nie każdy blockbuster-wchodzący-w-skład-znanej-marki*, który nakręci stanie się automatycznie przebojem. Oby decydenci wytwórni wyciągnęli stąd właściwe wnioski...

* Piszę tak, bo przecież Disney zna w sumie smak porażki jako taki. "Tomorrowland", na który postawili zamiast kręcić "TRON 3" przyniósł straty (tradycyjnie: gdyby nie budżet na - niewidoczny - marketing byłby mały plus).
mozg_kl2
Użytkownik
#3694 - Wysłana: 28 Maj 2018 19:15:11 - Edytowany przez: mozg_kl2
Odpowiedz 
MarcinK:
filmy Foxa

Te nie oddbijaja się na rynku Disneya bo on jest praktycznie monopolistą kina rozrywkowego.

Q__

Obawiam się, że Disney idzie drogą Fabryki słów która sama sie skanibalizowała wydajac hurtowo fantastykę, tak nasycają rynek ze spadła im sprzedaż. Solo wyszedł bez marketingu, w tle Avengers po słabym poprzednim filmie. Pytanie teraz jest co zrobi Disney. Pójdzie w zaparte czy nastąpi korekta kursu. Drugie pytanie czy to już wstęp do trendu, czy moze to wypadek przy marszu na szczyt.

EDIT

i widać myślą tam podobnie jak ja

– Jak często ludzie chodzą do kina? Czy trzy duże filmy w ciągu pięciu tygodni to już za dużo i za szybko? Mamy dużo pracy przy tym, by zrozumieć tę sytuację. Już nad tym pracujemy i zamierzamy spędzić dużo czasu nad poznaniem przyczyn zaistniałej sytuacji. Mamy półtora roku do premiery części IX – mówi.

Siłą MCU jest regularne wprowadzanie nowych postaci, miejsc i elementów, słabością zaś Disney'owego SW eksploatowanie na maxa tego co już było, zamiast dawania nowego, innego, świeżego.

https://naekranie.pl/aktualnosci/box-office-czy-kl apa-hana-solo-zmieni-podejscie-studia-do-gwiezdnyc h-wojen-3212435
Q__
Moderator
#3695 - Wysłana: 28 Maj 2018 20:22:57 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Pytanie teraz jest co zrobi Disney. Pójdzie w zaparte czy nastąpi korekta kursu.

Mam obawy, że pójdą w zaparte... Choć niewykluczone, że się mylę. Byli dość zdolni by wypracować sobie pozycję (prawie) monopolisty, to mogą i w tej sytuacji postąpić z sensem.

mozg_kl2:
widać myślą tam podobnie jak ja

To myślimy identycznie...

Siłą MCU jest regularne wprowadzanie nowych postaci, miejsc i elementów, słabością zaś Disney'owego SW eksploatowanie na maxa tego co już było, zamiast dawania nowego, innego, świeżego

...bo zgadzam się z tym w 100%.

ps. Pierwsze recenzje "Solo" autorstwa polskich fanów:
http://swex.pl/2018/05/zabawa-na-calego-niespoiler owa-recenzja-solo/
http://swex.pl/2018/05/oceniamy-solo-czesc-1/
http://swex.pl/2018/05/oceniamy-solo-czesc-2/
https://star-wars.pl/News/23092,Nasze_recenzje_Han a_Solo.html
https://star-wars.pl/Tekst/4289,Recenzje_Hana_Solo .html
http://polter.pl/film/Han-Solo-c30453
https://starwars.pl/2018/05/han-solo-recenzja/
https://starwars.pl/2018/05/han-solo-reakcje-redak cji/
(W skrócie: podobało się.)

I dementi Kasdana - podobno Lucasowi w/w film również się jednak podoba:
https://star-wars.pl/News/23119,Wyniki_Hana_Solo_p onizej_oczekiwan.html

Natomiast Jammer jeszcze nawet nie oglądał, ale miejsce pod reckę już przygotował:
https://www.jammersreviews.com/starwars/solo.php
kaimada
Użytkownik
#3696 - Wysłana: 31 Maj 2018 17:17:49
Odpowiedz 
Mi się Solo podobał dużo bardziej niż TLJ.

Odniesienia do kanonu bardzo fajne. Aurra Sing. Bossk. Jabba. Maul. Scariff. Marsz imperialny z głośników punktu poboru Imperium. Stocznia na Korelli.

Aktorsko swietna rola Harrelsona. Glover idealnie przedstawia Lando. Clark jest słaba, ale i tak lepsza niż się spodziewałem. O dziwo Alden nie wypadł źle tylko zdecydowanie brakuje mu charyzmy i pewności siebie Forda.

Fabuła bardzo w stylu Firefly'a czyli chyba dobrze jak na film o Solo.
Q__
Moderator
#3697 - Wysłana: 1 Cze 2018 00:21:12 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
kaimada

kaimada:
Odniesienia do kanonu bardzo fajne. Aurra Sing. Bossk. Jabba. Maul. Scariff. Marsz imperialny z głośników punktu poboru Imperium. Stocznia na Korelli.

To zawsze cieszy . Dorzuciłbym jeszcze dobre wyjaśnienie sprawy Kessel Run i 12 parseków (prawdę mówiąc ze starego kanonu wzięte, ale tym lepiej).

kaimada:
Glover idealnie przedstawia Lando.

To było widać od początku, mimo tych żółtych ciuchów.

kaimada:
Alden nie wypadł źle tylko zdecydowanie brakuje mu charyzmy i pewności siebie Forda.

Tłumaczą to w ten sposób, że niby Han jest jeszcze żółtodziobem, więc onieśmiela go to wszystko.

kaimada:
bardzo w stylu Firefly'a czyli chyba dobrze jak na film o Solo.

Chyba dobrze. Przy czym zatoczyliśmy inspiracyjne kółko Han - Mal - Han jak widać.

ps. Eric Henry ma jeszcze więcej entuzjazmu niż Ty:
http://www.youtube.com/watch?v=oTSxQPIibaA
mozg_kl2
Użytkownik
#3698 - Wysłana: 1 Cze 2018 09:12:10
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#3699 - Wysłana: 1 Cze 2018 22:38:56 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
dryden-vos-nie-mi al-byc-czlowiekiem

Tak, słyszałem, że chcieli z niego zrobić Lasata:
http://starwars.wikia.com/wiki/Lasat
http://www.ossus.pl/biblioteka/Lasatowie

Przy czym warto dodać, że i w obecnym wydaniu do końca człowiekiem nie jest, Wookiepedia zalicza go do near-humans:
http://starwars.wikia.com/wiki/Dryden_Vos

mozg_kl2:
sokol-millennium- mogl-wygladac-inaczej-zobacz-szkice-koncepcyjne

Swoją drogą: nie rozumiem po co w ogóle eksperymentowali z tak daleko posuniętymi przebudowami Falcona. Nie mogli go po prostu pokazać trochę mniej zniszczonym, ale słabiej wyposażonym?

mozg_kl2:
klapa- hana-solo-jest-pewna

Co prawda wysunął się na pierwsze miejsce jeśli chodzi o dochody z kin w USA, ale ma się wrażenie powtórki sytuacji z Beyond, tylko bardziej. Nie opłaca się jednak zadzierać z fanami jak się zdaje...

ps. Kolejna polska recenzja:
http://starwarspoland.blogspot.com/2018/06/moje-wr azenia-po-solo-star-wars-story.html
mozg_kl2
Użytkownik
#3700 - Wysłana: 4 Cze 2018 07:22:50
Odpowiedz 
Picard
Użytkownik
#3701 - Wysłana: 4 Cze 2018 10:01:07 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Q__:
Czekaj... Owszem, są sposoby rozbudowy postaci, które można tylko krytykować, bo obracają danego bohatera w jego przeciwieństwo (kłania się Luke z TLJ, a w pewnym stopniu i Picard z FC) i wtedy mówi się, że to czy owo jest out-of-character, ale w wypadku Lando ten przypadek nie zachodzi.

Twoim zdaniem może i tak, w rzeczywistości natomiast z zachowań Lando w EP V żadną miarą nie można wnioskować, że facet miał seksualny pociąg do chodzących tosterów.

Q__:
choćby dlatego, że nigdy dotąd o seksualności Calrissiana nic wprost - z ekranu - nie mówiono).

Nie trzeba było mówić, bo jego zachowanie względem Lei, mówiło wszystko co trzeba wiedzieć o upodobaniach Calrissiana. Dodawanie mu jakiś innych, niezbyt zdrowych skłonności, jest tylko natrętną ideologizacją. C'mon, Q! To tak jakbyś powiedział, że Lando nosił pelerynę...zupełnie jak Dracula! Więc logicznym posunięciem było by pokazać go pijącego krew i drzemiącego w trumnie!

Q__:
Nawiasem: mały plus dla disney'owców za to, że w końcu pokazali droidy walczące o swoje prawa (sztuk jeden, ale zawsze

Co jest kolejną nachalną ideologizacją i we współczesnym klimacie politycznym nie patrzy się na to przychylnym okiem. Inna rzecz, że ,,tostery" domagające się praw obywatelskich, raczej nie zaskarbiły by sobie sympatii w galaktyce, która niedawno pustoszona była przez cybernetyczne armie Separatystów... To tak jakbyś po drugiej wojnie światowej, wołał głośno o prawach Niemców...

Wogóle po internecie krąży ciekawa teoria na temat tego robota:
Star Wars Solo: Is L3-37 A Parody of Kathleen Kennedy?

Q__:
Wyborem celowym, owszem, było i moim zdaniem. Ale mam wrażenie, że nie tyle ideologia w tym wypadku zadecydowała, ile to, że Abrams - co już jego Treki pokazały - nie radzi sobie z budowaniem szerszego tła, i woli burzyć by mieć narracyjną swobodę, niż wpisywać się w cudze założenia fabularne*.

Trochę racji w tym może być, jednak zważając na osobiste przekonania pani Kennedy, jak i samego Abramsa, nie można też odrzucić twierdzeń mówiących, iż jest to skutek ideologizacji SW.

Q__:
Ale Chrisjen A. lubisz? (Zakładam, że oglądasz The Expanse i wiesz o kim mówię?

Nie, nie widziałem. Natomiast są postacie kobiece, które owszem darze sympatią. Do dziś uważam, że np. taka Siedem z Dziewięciu jest jedną z najlepszych postaci w VOY i to nie tylko ze względu na walory fizyczne. Patrzenie na kogoś kto był od małego częścią Kolektywu Borg'a i cierpi na swego rodzaju syndrom sztokholmski, a jednocześnie, powolutku odzyskuje utracone człowieczeństwo... to jest zajmujące! Ale coś zmieniło się w sposobie pisania postaci kobiecych na przestrzeni lat - teraz wychwalane są pod niebiosa tzw. silne kobiety, co chłopa nie potrzebują! I taki jest sens istnienia tych postaci, co mnie nie przypada do gustu.

Q__:
Tylko, że w tym wypadku mieliśmy historię trochę jak z naszym Jellico, bo - owszem - nie zadała sobie trudu zyskania autorytetu u podkomendnych, ale w ostatecznym rachunku okazało się, że miała prawo tego posłuszeństwa wymagać, bo była i kompetentna (na co mamy słowa Leii), i bohaterska.

Widzisz...nie! Jeśli masz do czynienia z podwładnym, który jest znany z niesubordynacji i śmiałych posunięć - co nie może być rzadką cechą charakteru wśród anty-autorytarnych Rebeliantów - to ostatnią rzeczą jaką chcesz zrobić, to utrzymywać taką osobę w niepewności, szczególnie w sytuacji pod bramkowej. Zachowanie Holdo doprowadziło do tragedii - gdyby zdradziła Poe swój plan, nie doszło by do takiej rzezi. Tu trzeba było wyczucia; trzeba było zjednać sobie zaufanie i szacunek podwładnego, a nie iść z nim na konfrontacje. Tym bardziej, że trzeba przyznać, że prośba Poe, aby dowódca zdradził mu swój plan nie była irracjonalna, a przesłanie całego konfliktu Holdo-Poe, które zdaje się brzmieć: ,,Ślepo słuchaj przełożonych!", jest co najmniej dziwne w przypadku anty-autorytarnego Rebeliantów... To samo tyczy się jej ,,genialnego" manewru; jeśli była takim geniuszem pola bitwy, trzeba było jej dokonać tego manewru wcześniej, nie wtedy gdy liczba Rebeliantów stopniała niemal do zera.

Q__:
standardach SW w tym zakresie, ładunek ideolo wcale nie tak potężny jak nam wmawia Picard

Aha, akurat nie jest! Do tej pory mieliśmy Rey, która jest Zosią samosią i zarówno chłopa, jak i treningu nie potrzebuje! Mililiśmy lesbijkę-feministkę z kolorowymi włoskami - kolejny chodzący stereotyp! - , grubą Azjatkę walczącą o prawa zwierząt, przytyki względem ,,wrednych" bogaczy, robota-sufrażystkę i zboczeńca Lando*... Ciekawe co będzie następne? Ale może będzie nam to oszczędzone, bo po klęsce Solo, Kaśka K. może pożegnać się z pracą. Zresztą muszę tej pani pogratulować; dokonała niemożliwego - pod jej auspicjami powstał film SW , który jest kasową klapą! Lucasowi przez tyle lat się to nie udało, chodź bardzo się starał kiedy kręcił prequele.

* Nie chodzi tylko o jego chęć obcowania z robotami, bo panseksualizm, z założenia jest pociągiem do wszystkiego; dziecko, krowa, kogut, butelka po piwie...nic nie jest bezpieczne w obecności człowieka o takich skłonnościach.

A to widzieliście? A Critique of Star Wars: The Last Jedi
Q__
Moderator
#3702 - Wysłana: 4 Cze 2018 12:35:40 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
przyczyny-klapy-film u-han-solo-jakie-wnioski-dla-gwiezdnych-wojen

Zgadzam się z autorem we wszystkich istotnych punktach. Zarówno w tym, że brak sensownego marketingu (przy jednoczesnym wyrzucaniu na ten brak setek milionów) i skazanie aktora wcielającego się w bohatera nawet nie głównego, a tytułowego, na los nędznego podróbca pogrążyć może i dobry film*. Jak i w tym, że Disney musi przestać bezmyślnie odcinać kupony od OT, i nad jakością scenariuszy solidnie popracować.

* Jedynym ratunkiem byłoby obsadzenie aktora nie dość, że do Forda b. (przynajmniej po ucharakteryzowaniu) podobnego, to zdolnego podjąć z nim aktorską rywalizację (casus Obi-Wanów się przypomina), i już na etapie trailerów (które powinny zachęcać, nie - odpychać) pokazanie widowni, że tak jest.

Picard

Picard:
z zachowań Lando w EP V żadną miarą nie można wnioskować, że facet miał seksualny pociąg do chodzących tosterów.

Nie można też tego wykluczyć, z przyczyn jakie podałem.

Picard:
Nie trzeba było mówić, bo jego zachowanie względem Lei, mówiło wszystko co trzeba wiedzieć o upodobaniach Calrissiana.

Nie. Mówiło tylko, że pociąg do kobiet (minimum: tej konkretnej kobiety) jest częścią jego seksualności. Przeczytaj jeszcze raz co uprzednio napisałem. Tym razem ze zrozumieniem.

Picard:
To tak jakbyś powiedział, że Lando nosił pelerynę...zupełnie jak Dracula! Więc logicznym posunięciem było by pokazać go pijącego krew i drzemiącego w trumnie!

Wiesz, przerobienie go na Anzata byłoby nawet ciekawe...

Picard:
Co jest kolejną nachalną ideologizacją

Nie, logiczną odpowiedzią na starą jak EP IV krytykę pewnej znanej sceny tegoż filmu ("takich jak wy nie obsługujemy") jako rasistowskiej.

I sięgnięciem po jeden z najklasyczniejszych wątków SF:

"Jak na komendę on i ja odwróciliśmy głowy. W głębi piętnastej alei słychać było chrzęsty, a także jakieś okrzyki, i ludzkie, i mechaniczne. Potem pokazało się coś na kształt kolumny marszowej.
Spojrzeliśmy na siebie zaskoczeni. Przed nami, a właściwie przed Centrum Przetwarzania Danych przedefilowała potężna grupa robotów... Nie, nie tylko robotów... Na czele manifestujących maszerowało kilku mężczyzn trzymających się za ręce z automatami. Szli na przemian: człowiek, automat, człowiek, automat. Ale ludzi starczyło tylko na dwa pierwsze rzędy.
Maszerowały najprzeróżniejsze odmiany automatów: roboty kuchenne, roboty uczniowskie, roboty okrętowe, drogowe, telewizyjne, sportowe, roboty latające, nawet roboty wojskowe... W chrzęście wydawanym przez obudowy starszych typów ginął delikatny szmer najnowszych cichobieżnych modeli. Migotały lampki, słychać było elektroniczne buczenie, dziwną arytmiczną muzykę automatów. Wytrzeszczyliśmy oczy razem ze zdziwionymi, przerażonymi ludźmi, stłoczonymi na nieruchomych chodnikach.
Nad głowami robotów powiewały prymitywne transparenty z buntowniczymi napisami. “Żądamy praw przysługujących ludziom” - przeczytałem ze zdumieniem na jednym z nich. “Nie jesteśmy bezmyślni. Nie pijemy alkoholu, nie palimy tytoniu, nie używamy narkotyków” - głosił inny plakat niesiony przez drobny pomocniczy automat artystyczny do mieszania farb i napinania płótna na sztalugach.
- Domagamy się wolnej sprzedaży bloków pamięci i wkładek programowych. Od dziś każdy automat panem i twórcą swojej psychiki - wykrzykiwał z braku transparentu inny automat. Pochód zamykał doskonale zbudowany sportowy robot bokserski o wzmocnionej konstrukcji. Na jego transparencie było napisane:
“Nie ważcie się nazywać nas robotami. Ta nazwa nam ubliża. Macie na nas mówić MYŚLĄCY WYKONAWCY AUTOMATYCZNI”."


Maciej Parowski, "Bunt robotów"


Picard:
Inna rzecz, że ,,tostery" domagające się praw obywatelskich, raczej nie zaskarbiły by sobie sympatii w galaktyce, która niedawno pustoszona była przez cybernetyczne armie Separatystów... To tak jakbyś po drugiej wojnie światowej, wołał głośno o prawach Niemców...

Być może. Ale takie stosowanie zasady odpowiedzialności zbiorowej świadczyłoby jak najgorzej o tamtejszych nie-droidach.

Picard:
Trochę racji w tym może być, jednak zważając na osobiste przekonania pani Kennedy, jak i samego Abramsa, nie można też odrzucić twierdzeń mówiących, iż jest to skutek ideologizacji SW.

Nii... Efektem ideologizacji byłoby budowanie tła słusznego ideologicznie, nie - tła brak.

Picard:
teraz wychwalane są pod niebiosa tzw. silne kobiety, co chłopa nie potrzebują! I taki jest sens istnienia tych postaci, co mnie nie przypada do gustu

A czy Seven chłopa - w znaczeniu które masz na myśli - potrzebowała?

(Jasne, była też znacznie ciekawszą postacią, ale przecież od dawna mówię, że w wykonaniu rzecz.)

Picard:
,Ślepo słuchaj przełożonych!", jest co najmniej dziwne w przypadku anty-autorytarnego Rebeliantów...

Nie zauważyłeś, że tamtejszy anty-autorytaryzm jest b. specyficzny, z księżniczkami, rycerzami i senatorami na czele?

Picard:
Aha, akurat nie jest!

Poczytaj sobie powieści socrealistyczne z lat '50 i pooglądaj filmy produkowane pod patronatem doktora Goebbelsa - zobaczysz co to jest ideologizacja.

Picard:
lesbijkę-feministkę

Nie mam nic przeciwko lesbijkom w SW, ale gdzieś ty tam jakąś lesbijkę wypatrzył?

Picard:
grubą Azjatkę walczącą o prawa zwierząt, przytyki względem ,,wrednych" bogaczy, robota-sufrażystkę i zboczeńca

Grube Azjatki, wredni bogacze i postacie o nietypowej seksualności to samo życie (ideologizacją byłoby - przeciwnie - głupie udawanie, że świat składa się z samych białych hetero, a na bogaczy - z których każdy doszedł do majątku ciężką, uczciwą, pracą - patrzy się tylko z podziwem), zaś walka robotów o swoje prawa to stary wątek SF.

Picard:
Nie chodzi tylko o jego chęć obcowania z robotami, bo panseksualizm, z założenia jest pociągiem do wszystkiego; dziecko, krowa, kogut, butelka po piwie...nic nie jest bezpieczne w obecności człowieka o takich skłonnościach.

Nie przesadzasz? Z komentarzy zza kulis wynika, że mogą być dlań potencjalnie atrakcyjne wszelkie istoty rozumne (i to raczej pełnoletnie domyślnie). BTW. znamy to z naszego podwórka i nikogo nie raziło - przeczytaj sobie jak był kreowany Garak.
Picard
Użytkownik
#3703 - Wysłana: 4 Cze 2018 14:15:22 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Q__:
Nie można też tego wykluczyć, z przyczyn jakie podałem.

Ło matko! Dlatego właśnie coraz rzadziej udzielam się na wszelkiej maści forach...Tak jak powiedziałem; nic nie wskazuje na to, że Lando miał pociąg do czegokolwiek innego niż do kobiet, ale Ty swoje wiesz, bo koleś peleryny nosił i był lowelasem... C3PO zlekceważył, do Wookiego go nie ciągnęło, ale Ty wiesz swoje... To jest jawne zmienianie postaci, tak aby pasowała ona pod konkretną ideologię, ale Ty wiesz swoje... OK, nie będę tracił czasu na tłumaczenie faktu, że Ziemia nie jest płaska, a Słońce się wokół niej nie kręci. Jak Ty to kiedyś w konwersacji w tym temacie napisałeś; Nie będe udawadniał, że nie jestem wielbłądem!

Q__:
Nie. Mówiło tylko, że pociąg do kobiet (minimum: tej konkretnej kobiety) jest częścią jego seksualności. Przeczytaj jeszcze raz co uprzednio napisałem. Tym razem ze zrozumieniem.

Zrozumiałem ale za Chiny się z tym nie zgadzam. Jeśli Lando ciągnęło by do innych istot niż do kobiet to widzielibyśmy to w pozostałych filmach, a tymczasem tam nie ma śladu takich zamiłowań.

Q__:
Wiesz, przerobienie go na Anzata byłoby nawet ciekawe...

Raczej absurdalne.

Q__:
Nie, logiczną odpowiedzią na starą jak EP IV krytykę pewnej znanej sceny tegoż filmu ("takich jak wy nie obsługujemy") jako rasistowskiej.

Dlaczego mają obsługiwać droidy w barze? Czemu droidy miały by pić? Czemu przyznawać prawa obywatelskie sztucznym istotą, wyprodukowanym w konkretnym celu, które to istoty niedawno były siepaczami Separatystów? I jak możesz myśleć, że można być rasistą względem sprzętu domowego? W przypadku Daty z TNG, przynajmniej możesz twierdzić, że jest to osoba - maluje obrazy, słucha muzyki, hoduje sierściucha, lubuje się w opowiadaniach o Sherlocku Holmesie, przyjaźni się z Geordim...zupełnie jak człowiek. O droidach z SW nie można tego powiedzieć. Owszem mają osobowości, ale mój pies też ją ma - to jeszcze nie czyni z mojego psa pełnoprawnej osoby. Tak samo jest w przypadku droidów. Widzisz ja jestem w stanie zrozumieć zarówno Gethy jak i Quarian - jeśli wiesz o czym mowa? - obie strony mają swe racje.

Q__:
Być może. Ale takie stosowanie zasady odpowiedzialności zbiorowej świadczyłoby jak najgorzej o tamtejszych nie-droidach.

Ciekawe czy powiedział byś to samo ludziom, którzy przeżyli hitlerowską okupacje, domagając się aby tuż po wojnie traktowali Niemców po bratersku?

Q__:
A czy Seven chłopa - w znaczeniu które masz na myśli - potrzebowała?

Później kochała się w Chakotay'u jeśli mnie pamięć nie myli. Nie w tym jednak rzecz czy postać kobieca jest zauroczona jakimś samcem. Rzecz w tym, żeby filmowa samica nie była taką Zosią Samosią, która wszystko "Sama! Sama! Sama! Ważna mi dama!Wszystko sama lepiej wie, wszystko sama robić chce... Postacią robioną pod wojujące feministki, które chcą usilnie udowodnić, jakie to silne i niezależne są kobiety...Facepalm! Ba, swego czasu nawet ta nieszczęsna, feminizująca Buffy potrzebowała swoje drużyny aby przeżyć, a tu nie Rey jest super-woman...Ba, nawet Luke...zginął by bez pomocy Obi-Wana, bez pomocy Hana, bez pomocy Leii...De facto, jedną z fajnych cech OT było to, iż główna trójka bohaterów potrzebowała się wzajemnie, tymczasem pod rządami K.K Star Wars zmienił się w film o przygodach Zosi Samosi.

Q__:
Nii... Efektem ideologizacji byłoby budowanie tła słusznego ideologicznie, nie - tła brak.

Jakieś tam tło jest; bogacze wyzyskujące maluczkich na kasynie-planecie, uciskane "tostery" ...

Q__:
Nie zauważyłeś, że tamtejszy anty-autorytaryzm jest b. specyficzny, z księżniczkami, rycerzami i senatorami na czele?

Taaa, na Naboo nawet urząd królowej jest kadencyjny i wybieralny. I do tej pory nie zauważyłem by ktokolwiek, wśród Rebeliantów domagał się ślepego posłuszeństwa. Czy to czasami nie jest filozofia Imperium?

Q__:
Nie mam nic przeciwko lesbijkom w SW, ale gdzieś ty tam jakąś lesbijkę wypatrzył?

Czy Holdo nie wdzięczyła się do Leii nie trzymała się z nią za rączkę? Podtekst, ale dość czytelny, zważywszy na rodzaj postaci z jaką mieliśmy do czynienia...

Q__:
Poczytaj sobie powieści socrealistyczne z lat '50 i pooglądaj filmy produkowane pod patronatem doktora Goebbelsa - zobaczysz co to jest ideologizacja.

Znam te dzieła, co nie zmienia postaci rzeczy, że K.K też ideologizacje uprawia - tylko ciut bardziej subtelną niż ta za czasów komuny czy Rzeszy. Sorry, ale jak chciał bym politycznej agitki, to włączył bym sobie program Pierwszy TVP, a nie Gwiezdne wojny - jak mówię, nie obchodzi mnie czy ta propaganda skręca na prawo czy na lewo, zwyczajnie mam jej dosyć!

Q__:
Grube Azjatki, wredni bogacze i postacie o nietypowej seksualności to samo życie (ideologizacją byłoby - przeciwnie - udawanie, że świat składa się z samych białych hetero, a na bogaczy patrzy się tylko z podziwem), zaś walka robotów o swoje prawa to stary wątek SF.

Taaa, samym życiem jest pokazywanie kreskówkowych, przerysowanych postaci, rodem z politycznej satyry, by udowodnić w ten sposób swoje racje... A bogacze są wredni...mam rozumieć, że kierownictwo Disneya też takie jest? Banda hipokrytów - od bogaczy mam wysłuchiwać jacy to bogacze są źli...

Q__:
Nie przesadzasz? Z komentarzy zza kulis wynika, że mogą być dlań potencjalnie atrakcyjne wszelkie istoty rozumne (i to raczej pełnoletnie domyślnie). BTW. znamy to z naszego podwórka i nikogo nie raziło - przeczytaj sobie jak był kreowany Garak.

Ja po prostu przytaczam Ci definicje panseksualizmu, a jaka ona jest każdy widzi...
Q__
Moderator
#3704 - Wysłana: 4 Cze 2018 14:40:36 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
Ło matko! Dlatego właśnie coraz rzadziej udzielam się na wszelkiej maści forach...Tak jak powiedziałem; nic nie wskazuje na to, że Lando miał pociąg do czegokolwiek innego niż do kobiet

Powtórzę jeszcze raz: widzimy go tak mało, że nie da się niczego wykluczyć.

Picard:
Jeśli Lando ciągnęło by do innych istot niż do kobiet to widzielibyśmy to w pozostałych filmach

Lando był bohaterem drugiego planu o ledwo (choć ciekawie) zarysowanym portrecie psychologicznym. Będziesz mi wpierał, że wszystko o nim wiedzieliśmy (łącznie z imieniem matki, numerem buta i nazwą rodzinnej planety/miejscowości*)?

* Ew., że skoro takowych nie pokazano, to znaczy, że ich nie miał?

Picard:
Dlaczego mają obsługiwać droidy w barze? Czemu droidy miały by pić?

Zaraz tam pić... Zawsze mogą - jak u Lema - pociągać z butelki lejdejskiej.

Tyle gatunków - o b. rozmaitych, jak trzeba zakładać - potrzebach żywieniowych w Mos Eisley obsługują, to rozszerzenie menu o ofertę i dla droidów nie powinno być problemem.

Picard:
Czemu przyznawać prawa obywatelskie sztucznym istotą, wyprodukowanym w konkretnym celu, które to istoty niedawno były siepaczami Separatystów?

Bzdurzysz. Po pierwsze nie wszystkie droidy do służby w armii Separatystów produkowano (R2D2 ani C3PO w niej nie służyli, a istnieli już wtedy). Po drugie - istota to słowo klucz. Oglądałeś "The Measure of a Man", powinieneś wiedzieć.

Picard:
W przypadku Daty z TNG, przynajmniej możesz twierdzić, że jest to osoba - maluje obrazy, słucha muzyki, hoduje sierściucha, lubuje się w opowiadaniach o Sherlocku Holmesie, przyjaźni się z Geordim...zupełnie jak człowiek.

Znów: czy widziałeś co droidy robią w czasie wolnym? Co myślą? Czym się zajmują? Widziałeś je zredukowane do klasycznej roli służby. To raz.

Data - jak każdy w klasycznym ST - żyje życiem intelektualisty, wręcz arystokraty. Kiedy biedne uciskane droidy mają znaleźć czas na tego typu samorealizację? To dwa.

Picard:
O droidach z SW nie można tego powiedzieć. Owszem mają osobowości, ale mój pies też ją ma - to jeszcze nie czyni z mojego psa pełnoprawnej osoby.

Z drugiej strony - skoro pies ma poziom intelektualny kilkulatka, czy praw równych kilkulatkowi nie powinien mieć?

Picard:
Ciekawe czy powiedział byś to samo ludziom, którzy przeżyli hitlerowską okupacje, domagając się aby tuż po wojnie traktowali Niemców po bratersku?

Zależy których Niemców, bo nawet wśród personelu KL Auschwitz zdarzali się ludzie, których moralności trudno wiele zarzucić:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Hans_Münch
http://dzieje.pl/aktualnosci/ss-man-z-kl-auschwitz -ktory-zdal-egzamin-z-czlowieczenstwa

Picard:
Nie w tym jednak rzecz czy postać kobieca jest zauroczona jakimś samcem. Rzecz w tym, żeby filmowa samica nie była taką Zosią Samosią, która wszystko "Sama! Sama! Sama! Ważna mi dama!Wszystko sama lepiej wie, wszystko sama robić chce...

A Seven właśnie wszystkiego sama nie robiła, jeszcze załogę z opałów wyciągając? Albo Kaśka?

Picard:
tymczasem pod rządami K.K Star Wars zmienił się w film o przygodach Zosi Samosi.

Bzdura. Przecież gdyby nie Finn (w EP VII) i nie Kylo (w EP VIII) Rey już by nie żyła (o czym była mowa).

Picard:
bogacze wyzyskujące maluczkich na kasynie-planecie, uciskane "tostery"

Poniekąd jak w życiu.

Picard:
I do tej pory nie zauważyłem by ktokolwiek, wśród Rebeliantów domagał się ślepego posłuszeństwa.

Raczej - zaufania.

Picard:
Czy Holdo nie wdzięczyła się do Leii nie trzymała się z nią za rączkę? Podtekst, ale dość czytelny, zważywszy na rodzaj postaci z jaką mieliśmy do czynienia...

Będę się bał pogłaskać kota w twojej obecności, jak wszędzie tak podteksty widzisz.

Picard:
Sorry, ale jak chciał bym politycznej agitki, to włączył bym sobie program Pierwszy TVP, a nie Gwiezdne wojn

Tylko jak dotąd agitką nazywasz samą obecność nie-białych i nie-hetero, a nawet - obecnych w SW od początku w wyeksponowanych rolach - kobiet, co jest... zabawne ("ten pan agituje samą swoją obecnością").

Picard:
Taaa, samym życiem jest pokazywanie kreskówkowych, przerysowanych postaci

W konwencję SW zawsze były wpisane pewne przerysowanie i kreskówkowość. (W tym: postacie larger than life i barwne być miały.)

Picard:
od bogaczy mam wysłuchiwać jacy to bogacze są źli...

A dlaczego nie?

Picard:
Ja po prostu przytaczam Ci definicje panseksualizmu

Nie, jego swoje wyostrzono-karykaturalne widzenie.

ps. Głos w sprawie silnych kobiet w SW (i w ogóle w popkulturze), z którym się w dużym stopniu zgadzam (choć dla Rose nie byłbym tak surowy, i tytuł dał mniej konfrontacyjny i mniej upolityczniony):
http://www.youtube.com/watch?v=lFaSUn9bHVw
mozg_kl2
Użytkownik
#3705 - Wysłana: 5 Cze 2018 16:13:38
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#3706 - Wysłana: 5 Cze 2018 16:41:50 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
kelly-marie-tran- usuwa-konto-na-instagramie-powodem-ataki-za-role-w -ostatnim-jedi

No i to jest to, co (przynajmniej mnie) trudno zaakceptować (mówiąc najłagodniej). Krytyka filmu to jedno (sam nie jestem jego entuzjastą, postać Rose też uważam za taką sobie*), ale ostry hejt w dodatku z podtekstem rasistowskim? Powinien się jeden z drugim mocno w mózgownicę postukać zanim do Internetu siądzie...

* Nie złą, ale i mało wnoszącą do świata/fabuły w sumie. Nijaką taką.

mozg_kl2:
sa-znane-powody

Zaczynam się zastanawiać czy nie zatrudnili tych samych geniuszy, którzy zatopili Beyond...

ps. Eric Henry o związkach SW z anime Space Battleship Yamato:
http://www.youtube.com/watch?v=Qb-r5LmgmqY

I Jonathan Lane o Gwiazdnych Wojnach na muzycznie:
https://fanfilmfactor.com/2018/06/01/the-sgt-peppe r-version-of-star-wars/
mozg_kl2
Użytkownik
#3707 - Wysłana: 7 Cze 2018 23:02:52
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#3708 - Wysłana: 8 Cze 2018 00:33:18 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
kathleen-kennedy-odcho dzi

Jeśli odejdzie, na jej miejsce typowany jest Kiri Hart? A już myślałem, że Abrams...
mozg_kl2
Użytkownik
#3709 - Wysłana: 10 Cze 2018 13:17:33
Odpowiedz 
Dreamweb
Użytkownik
#3710 - Wysłana: 10 Cze 2018 13:28:11
Odpowiedz 
A może mi ktoś tak po chłopsku, jak osobie której SW nie interesują, wyjaśnić o co chodzi z tym starym i nowym kanonem? Że co, stare filmy przestały się liczyć czy jak?
mozg_kl2
Użytkownik
#3711 - Wysłana: 10 Cze 2018 14:03:24
Odpowiedz 
Dreamweb:
stare filmy przestały się liczyć czy jak?

wszystkie stare materiały poza filami poszły w kosz. Książki, gry seriale.
Q__
Moderator
#3712 - Wysłana: 10 Cze 2018 16:35:58 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
na grubo to idzie

Bardzo grubo. Przy czym nie sądzę by stosując takie metody, i mieszając w to rasizm, osiągnęli czego chcą, prędzej Legendy skompromitują występując jako ich fani i tym samym rzucając na nie cień.
Choć jest i taka opcja, że ktoś się trollersko przyznaje do niepopełnionych win by zrobić zamieszanie i zyskać na popularności (albo, przeciwnie, w interesie studia, by TLJ uchodził za lepszy niż jest).

Dreamweb
mozg_kl2

mozg_kl2:
seriale

Nie wszystkie. CW Filoniego pozostają częścią wspólną obu kanonów (acz przez fanów starego nie są widziane zbyt dobrze), tak jak filmy Lucasa.

Dreamweb

Dreamweb:
o co chodzi z tym starym i nowym kanonem?

A tak wygląda wspomniana różnica w praktyce - w wielu aspektach są to b. różne światy, stykające się tylko w nielicznych - znanych z ekranu - punktach (z których nowszy ma - jak dotąd? - znacznie mniejszy rozmach):
http://www.youtube.com/watch?v=E9QyKl6dgA4
http://www.youtube.com/watch?v=yXSwJEBfbOc

ps. Dyskusja o wyższości starego nad nowym (lub na odwrót):
https://www.quora.com/Do-you-prefer-the-old-Star-W ars-expanded-universe-or-the-new-Disney-canon
mozg_kl2
Użytkownik
#3713 - Wysłana: 10 Cze 2018 17:20:13
Odpowiedz 
Q__:
Bardzo grubo.

Przy czym druga strona, czego w newsie nie ma, zaprzecza.

https://www.facebook.com/giveuslegends/posts/18103 36792365913
Q__
Moderator
#3714 - Wysłana: 10 Cze 2018 17:38:38
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
rzy czym druga strona, czego w newsie nie ma, zaprzecza.

Dlatego uwzględniłem wariant, że:
Q__:
ktoś się trollersko przyznaje do niepopełnionych win by zrobić zamieszanie i zyskać na popularności (albo, przeciwnie, w interesie studia, by TLJ uchodził za lepszy niż jest).

mozg_kl2
Użytkownik
#3715 - Wysłana: 10 Cze 2018 21:18:55
Odpowiedz 
Q__

Czytałem juz teorie spisku, że Disney celowo nagłaśnia tą sprawę aby pokazac patrzcie nasze filmy są dobre tylko atakują nas biali rasisci.
Q__
Moderator
#3716 - Wysłana: 10 Cze 2018 21:28:56 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

Niewykluczone, zważywszy na to, że podobną linię stosowano w wypadku obecnej odsłony Ghostbusters czy - częściowo - i DSC.

ps. Z (trochę) innej beczki: dwa nowokanoniczne opowiadania SW w fanowskim przekładzie:
https://www.star-wars.pl/Tekst/3656/1,Szyjka_od_bu telki.html
https://www.star-wars.pl/Tekst/3794/1,Pokrewne_dus ze.html

W pierwszym występują Tarkin, jeszcze-nie-admirał Rae Sloane i hrabia Vidian*.
W drugim - Ventress i piratka Lassa Rhayme.

* Postać, przyznać trzeba, b. interesująca (zaryzykuję tezę, że jedyny nowokanoniczny godny rywal starokanonicznych Thrawna i Xizora, i dwukanonicznego Vadera, czyli następny barwny Imperialny dygnitarz z wielką charyzmą):
http://starwars.wikia.com/wiki/Denetrius_Vidian
http://www.ossus.pl/biblioteka/Denetrius_Vidian
(Zastanawiam się czy jego nazwisko i tocząca go choroba to nie jest aby nawiązanie do naszych Viidian.)

EDIT:
Jeszcze parę zdań na temat Vidiana. B. interesujące jest to, jak splata się w nim współczesność (bo jest to - in universe - modny biznesowy guru, manager o opinii cudotwórcy, bezwzględny spec od motywacji i magik od zarabiania fortuny przez Inter... znaczy... HoloNet), historia (bo stanowi zrazem, może dlatego, że sowietolog z wykształcenia go wymyślił, typowego funkcjonariusza totalitarnego reżimu - dosłownie - po trupach robiącego karierę) i czysta starwarsowość (bo wystarczy przeczytać parę zdań o nim by nie mieć wątpliwości z jakiego uniwersum pochodzi; Konkurancja zawsze słynęła z fajnych, barwnych, b. charakterystycznych, postaci).
mozg_kl2
Użytkownik
#3717 - Wysłana: 13 Cze 2018 17:59:58
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#3718 - Wysłana: 13 Cze 2018 18:39:56 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
jaka-george-lucas -mial-wizje-na-trzecia-trylogie-gwiezdnych-wojen

A tam czytamy:

bohaterami trzeciej trylogii miały być nastolatki

Czyli jakaś alternatywna wersja Jacena i Jainy, albo Kylo i Rey, co i tak posłałoby sporą część EU (minimum NEJ-kę i to co po niej, na rozum biorąc) do kosza?

fabuła miała wejść w mikrobiotyczny świat uniwersum, czyli coś, co Lucas zasugerował w Mrocznym widmie z midichlorianami.
– Jest cały świat stworzeń, które działają zupełnie inaczej niż my. Nazywam ich Whillsami. To Whillsowie tak naprawdę kontrolują galaktykę. Żywią się samą Mocą – wyjaśnia.


Hmm... Czemu mi się to z naszymi grzybniami i niesporczakami kojarzy? I z Ridley'em Scottem? I dlaczego - choć wciąż doceniam Lucasowi odwagę pójścia (po raz kolejny już) w nieoczekiwanym kierunku - nagle zaczynam sądzić, że disney'owskie wydmuszki mogą być jednak mniejszym złem?*

* Choć z drugiej strony mam również wrażenie, że gdyby Flanelowiec dał ten wątek Luceno do obróbki mogłoby się nagle okazać, że to wszystko ma jakiś sens (w końcu stary James nawet midi-tfu dał radę).

(Swoją drogą: jak tacy kompletnie Obcy Whillsowie piszą Dziennik?)


kaimada

Wspominałeś o nawiązaniach "Solo" do kanonu.... Oto coś b. a propos, czyli arcyciekawa analiza dowodząca, że film ów nie tylko w nowy, ale i w stary kanon SW bez (większych) problemów się wpisuje:
http://www.starwarstimeline.net/latest_news.htm

Swoją drogą to zabawne... Fani tęsknią za starym EU, Hamill wprost krytykuje film, w którym gra, twórcy - Zahn* czy Luceno jawnie, Filoni pół-jawnie**, ale teraz i zaangażowany w tworzenie Nowej Trylogii Kasdan, jak się okazuje - przebierają starokanoniczne historie za nowokanoniczne i śmieją się wytwórni w twarz, a szefostwu Disney'a potrzeba aż finansowej klapy, by zauważyło, że jego polityka nie budzi entuzjazmu.

* https://www.starwars.com/news/qa-with-timothy-zahn

** http://www.techtimes.com/articles/146036/20160331/ parts-of-knights-of-the-old-republic-just-became-c anon-in-the-star-wars-rebels-season-two-finale.htm
Q__
Moderator
#3719 - Wysłana: 15 Cze 2018 23:55:08 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Pośmiejmy się z disney'owskiego scenopisarstwa SW przez odniesienie go do Epizodów Oryginalnej Trylogii:
http://www.youtube.com/watch?v=PE2at2Wo9sU
http://www.youtube.com/watch?v=GoLJYGS0ZUI

Albo posłuchajmy tego, co Eric Henry ma do powiedzenia o "Solo" (w dyskusji z kolegą):
http://www.youtube.com/watch?v=4AnLex3aq44
I o starwarsowej aerodynamice:
http://www.youtube.com/watch?v=PilQTjw1Qis

Ew. kompleksowej - podpartej wypowiedziami Lucasa i Hamilla - krytyki kierunku, w którym teraz zmierza SW:
http://www.youtube.com/watch?v=ULZfQ39F5sI
http://www.youtube.com/watch?v=cyUA2flYirM

Czy też - równie szczegółowej - krytyki warstwy militarnej TLJ:
http://www.youtube.com/watch?v=YLqLQvTbo-Y

Względnie dowodów, że obecne Epizody czerpią ze SpaceBalls, nie z klasycznej Trylogii:
http://www.youtube.com/watch?v=pdb8Vxo2roE

Albo też obejrzyjmy sobie taki nostalgiczny filmik (który szczerze polecam!):
http://www.youtube.com/watch?v=T9j7kLG7VK8
(Nawiasem mówiąc: ciekawe jest jak sposób montażu od niechcenia ratuje reputację Kenobiego. Oglądając ma się bowiem wrażenie, że Obi-Wan nie tyle okłamywał Luke'a, ile - owszem, przemilczając przed nim pewne rzeczy - szczerze wierzył, że Anakin zabił sam siebie stając się Vaderem.)

Tudzież fan-trailer Legend (vel EU vel starego kanonu) pokazujący alternatywę dla obecnej Sequel Trilogy:
http://www.youtube.com/watch?v=UeGajVmAeVs
https://vimeo.com/93579899
Q__
Moderator
#3720 - Wysłana: 20 Cze 2018 11:53:59 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
 Strona:  ««  1  2  3  ...  121  122  123  124  125  126  127  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Starwars

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!