USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Kosmos - 1999
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
Qura
Użytkownik
#1 - Wysłana: 20 Sier 2005 22:15:20
Odpowiedz 
Oglada to ktoś? Bardzo przypomina TOS'a.
Barusz
Użytkownik
#2 - Wysłana: 20 Sier 2005 23:24:01
Odpowiedz 
Picard
Użytkownik
#3 - Wysłana: 21 Sier 2005 00:42:28
Odpowiedz 
Ale żeby Księżyc z orbity wypadł ? Właśnie oglądałem go sobie przez moją lunete i staruszek nadal tkwi na swym miejscu , mimo że jest dawno po 1999 roku Dlatego też TOS można jeszcze traktować jako serial o rzeczach , które mogą ewentualnie zaiść w przyszłości - w końcu do XXIII wieku pozostało jeszcze dość sporo czasu - natomiast o ,,Kosmosie 1999" w takich kategoriach myśleć raczej nie można.
Suavek
Anonimowy
#4 - Wysłana: 21 Sier 2005 01:14:30
Odpowiedz 
Wg TOS Wojny Eugeniczne mialy miejsce w latach 1992-96, czyli jeszcze przed feralnym 1999. Niedlugo rowniez zdezaktualizuje sie DSN ze swoimi Strajkami Bella z 2024 roku. Wszystko jest kwestia czasu.
Picard
Użytkownik
#5 - Wysłana: 21 Sier 2005 02:04:36
Odpowiedz 
Tak ale wojny - nawet jeśli nie eugeniczne - wciąż mają na Ziemi miejsce a wątpie by w najbliższym czasie Księżyc wyfrunął nam z orbity
Suavek
Anonimowy
#6 - Wysłana: 21 Sier 2005 13:23:42
Odpowiedz 
Niby tak, ale ten rok (1999) pada zwykle tylko w tytule, wiec serial mozna ogladac bez ciaglego wspominania, kiedy ma miejsce akcja odcinka. Poza tym maja tam chyba jakies przesuniecie uplywu czasu wzgledem Ziemi, wiec akcja obecnych odcinkow wykracza daleko w przyszlosc od czasow nam wspolczesnych.
Alek Roj
Użytkownik
#7 - Wysłana: 21 Sier 2005 17:48:41
Odpowiedz 
A propos: jeśli sa tu (na sali) jacyś fani Pink Floyd, to zapewne wiedzą, że "ciemna strona Księżyca" oznaczała kiedyś... podświadomość.
Eksplozja na ciemnej stronie Księżyca i (bedące jej skutkiem) zagubienie w nieznanym, wrogim kosmosie - może to metafora choroby psychicznej? A może ów "kosmos" to - tak, jak w tekstach zespołów Hawkwind i Gong - w rzeczywistości "przestrzeń wewnętrzna"?
Piritta
Użytkownik
#8 - Wysłana: 26 Wrz 2005 17:57:06
Odpowiedz 
Eksplozja na ciemnej stronie Księżyca i (bedące jej skutkiem) zagubienie w nieznanym, wrogim kosmosie - może to metafora choroby psychicznej? A może ów "kosmos" to - tak, jak w tekstach zespołów Hawkwind i Gong - w rzeczywistości "przestrzeń wewnętrzna"?
Ciekawe, ale wątpię <lol>
Jo_anka
Użytkownik
#9 - Wysłana: 15 Sty 2006 14:08:46
Odpowiedz 
Czy to nie pierwszy serial SF wyemitowany w TVP - chyba z okazji uruchomienia drugiego programu?
Barusz
Użytkownik
#10 - Wysłana: 15 Sty 2006 15:49:02
Odpowiedz 
AFAIK nie tyle "z okazji" ile po prostu był wtedy nadawany. Pamiętam, że Krzyszfof Sikba robią jeden ze swoich 'odlotów' w jakimś tam programie zaczoł kiedyś krzyczeć "Orzeł Jeden do Stacji Alfa!!!", najwyraźniej traktując to jako czytalną dla swojego pokolenia aluzję (jeżeli to ostatnie słowo tu pasuje).
L4SERO
Anonimowy
#11 - Wysłana: 11 Maj 2006 10:44:16
Odpowiedz 
ależ ten serial jest potforny, o matko. Star trek próbuje chociaż udawać że nei jest sprzeczny z dzisiejsza nauką, a tu to się takie rzeczy wyrabiają że szok.
Anonim
Anonimowy
#12 - Wysłana: 11 Maj 2006 11:50:43
Odpowiedz 
Każdy ma swój gust ale bez przesady, to nie jest aż takie złe. Serial był kręcony w innych czasach i mnie akurat podobał sie bardziej niż TOS w którym też działy sie różne cuda nie wiadomo skąd.
Alek Roj
Użytkownik
#13 - Wysłana: 11 Maj 2006 20:03:28
Odpowiedz 
W TNG zauważyłem parę aluzji do "Space:1999":
- oficer medyczny - kobieta + romansujący z nią dowódca (choć - w odróżnieniu od S1999 - nie owocuje to żadną wielką miłością)
- w jednym z odcinków pojawia się - jako żywo - lekarka o nazwisku Russel (choć akurat jej pacjentem - w odróżnieniu od dr Heleny Russel - bałbym się zostać)
- w innym odcinku bohaterowie szukają czegoś na kosmicznym złomowisku i - o ile się nie przesłyszałem - strażnik opowiada, że w jednym z wraków znalazł żywego kaldoriańskiego węgorza (Kaldorianie to rasa z S1999, w ST nie występująca - przynajmniej z tego, co oglądałem)
Nie jestem pewien, czy nie było tego więcej.
L4SERO
Anonimowy
#14 - Wysłana: 12 Maj 2006 09:44:03
Odpowiedz 
TOSA nei widziałem nigy i pewni epodobnie bym na niego patrzył
Fade
Anonimowy
#15 - Wysłana: 15 Maj 2006 18:47:34
Odpowiedz 
Kosmos 1999 to serial mojego dziecinstwa, do dzis pamietam, jak budowalem z kolegami Orla z desek w piaskownicy (zwykle bylem Tonym ). Chociaz musze przyznac, ze gdybym ogladal go po raz pierwszy teraz, to raczej nie bylbym zachwycony.
Q__
Moderator
#16 - Wysłana: 5 Lip 2006 00:16:46 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Nie wiem czy zauważyliście, że pomalowany model Orła 1 (z "Kosmosu 1999" właśnie) wykorzystano jako statek Sigmy i PI w "Przybyszach z Matplanety" (pamiętacie? ja jako dziecko uwielbiałem).

Zaś kwestia wypadnięcia Księżyca z orbity z prędkością nadświetlną, megaburak serialu, była namiętnie obśmiewana na Zachodzie m.in. przez Isaaca Asimova i Harlana Ellisona. Co nie zmienia faktu, że od strony scenograficznej serial był (jak na owe czasy) udany, bo Stację Alpha i statki przygotował ten sam zespół co scenografię do "Odysei kosmicznej". Ech, gdyby któryś Trek (ENT?) dostał taką senografię...

(Swoja droga tak znakomita scenografia prosiła się aż lepsze scenariusze. Choc może i lepiej, że tak się nie stało, bo... TOS dostałby za silną konkurencję.)
Q__
Moderator
#17 - Wysłana: 5 Lip 2006 01:51:22 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
theczarek
Użytkownik
#18 - Wysłana: 5 Lip 2006 14:25:40
Odpowiedz 
Spojżałem na ten statek u góry i już wiem czym się inspirowali twórcy "Czerwonego Karła"...
Q__
Moderator
#19 - Wysłana: 6 Lip 2006 08:56:28 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Statki z "Czerwonego Karła"? Ależ proszę:

Alek Roj
Użytkownik
#20 - Wysłana: 6 Lip 2006 14:04:07
Odpowiedz 
Q__
Zaś kwestia wypadnięcia Księżyca z orbity z prędkością nadświetlną, megaburak serialu, była namiętnie obśmiewana na Zachodzie

Księżyc nie wypadł z orbity z prędkością nadświetlną, tylko potem przeszedł przez czarne słońce (AFAIK jest to archaiczna nazwa czarnej dziury) i znalazł się po drugiej stronie galaktyki. Potem przeszedł jeszcze przez kilka innych anomalii czasoprzestrzenych.
Q__
Moderator
#21 - Wysłana: 6 Lip 2006 14:09:53 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#22 - Wysłana: 10 Sty 2007 17:21:20 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 

Zdjęcie dzielnej załogi Moonbase Alpha
Qura
Użytkownik
#23 - Wysłana: 10 Sty 2007 21:32:22
Odpowiedz 
A pamiętacie taki prehistoryczny serial komediowy o załodze pewnego statku kosmicznego. Z tego co pamiętam było tam dwóch gostków (jeden czarny) i bardzo dziwny hologram ... tzn. wszyscy byli niespełna rozumu.
Q__
Moderator
#24 - Wysłana: 10 Sty 2007 22:01:55
Odpowiedz 
Qura

A pamiętacie taki prehistoryczny serial komediowy o załodze pewnego statku kosmicznego

To "Red Dwarf" vel "Czerwony Karzeł". Jest już o nim osobny topic.
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=5&topic=1127
biter
Użytkownik
#25 - Wysłana: 20 Lis 2008 20:54:56
Odpowiedz 
Małe znalezisko Kosmos 1999 i kilka innych seriali sp

URL
Q__
Moderator
#26 - Wysłana: 25 Maj 2009 03:54:14 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#27 - Wysłana: 26 Maj 2009 16:36:01 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
biter

Małe znalezisko

A'propos znalezisk: finał serialu, dokręcony po 20 latach, ze scenariuszem (czy raczej monologiem) autorstwa najlepszego ze scenarzystów oryginału, poety Johnny'ego Byrne'a:
http://www.youtube.com/watch?v=5UJu0_NSt8Y
z którym ładnie się komponuje ekstrakt z początków serialu:
http://www.youtube.com/watch?v=5qBmydx59bk

EDIT: i jeszcze trochę:
Fragmenty odcinka "Dragon's Domain"
http://www.youtube.com/watch?v=_oQfQCJIIcI&NR=1
http://www.youtube.com/watch?v=7tbXhu09m5s
Q__
Moderator
#28 - Wysłana: 5 Lut 2010 21:35:32 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Oficjalna strona Space: 1999:
http://space1999.org/

Oraz tekst o jego genezie:
http://www.televisionheaven.co.uk/space1999.htm

I wspominki (swoiście jubileuszowe) autora Bad Astronomy:
http://www.badastronomy.com/bitesize/space1999.htm l

A to swoisty leksykon serialu, autorstwa J.K. Muir'a (którego recenzje pomogły mi docenić ten serial):
http://www.johnkennethmuir.com/Space1999Concordanc e.html

ps. dlaczego odgrzewam ten topic? bo tak jakoś wyszlo, ze "Moon" przypomniał mi o istnieniu tytułowego serialu, i z perspektywy czasu coraz bardziej go (tzn. pierwszy sezon) doceniam. Jego - znacznie większą na tle większości Treków - powagę, wspominany realizm bazy i jej osprzętu, także realizm psychologiczny. Owszem, jest przy tym S:1999 dziełem - jak już pisałem - znacznie mniej koherentnym niż Trek, scenariuszowo często niemądrym, humanoidy też tam niepotrzebnie "straszą", ale pod niektórymi względemi jest to najlepszy serial SF jaki powstał (pod niektórymi, bo całościowo wypada znacznie gorzej, sporo w tym "zasługi" drugiego sezonu).

Pamiętam, że kiedyś odstręczył mnie w S:1999 nadmiar snujących się bohaterów drugoplanowych, i w sumie rzadkie pojawianie się głównych, gubiłem się w tym (często łapałem się na tym, że nie wiedziałem kto jest kim, i o co w tym chodzi). Z tym, że tak naprawdę ten "nadmiar" był realistyczny - wizja ze ST, w której wszystkie istotne wydarzenia dokonują się z udziałem bohaterów głownych, a akcja (mimo tlumionej pobytem w holorzeczywistości nudy kosmicznych podróży) gna do przodu jak szalona, jest może wygodniejsza dla widza, ale stanowczo, bazuje na znacznie grubszych uproszczeniach. I tak naprawdę muszę to Space 1999 docenić. Symtomatyczne zresztą, że nikt w Hollywood, do dziś nie odważył się tego powtórzyć, owszem, w takiej np. nBSG zestaw bohaterów nie ogranicza się do "mostkowych", ale i tak wszystkie kluczowe dla fabuły wydarzenia zachodzą z udziałem paru (choć dobranych bardziej przekrojowo) osób.

Swoją drogą najsilniej atakowano w Space... pomysł na nadświetlne loty Księżycem. W sumie to owo "latanie Księżycem" jest symptomatyczne. Serial od początku stał w rozkroku pomiędzy zamiarem pokazania realistycznej, nie wyzbytej pewnych ambicji, wizji przyszłej eksploracji Kosmosu (stąd ten realizm techniczny, ci drugoplanowi, te filozofujace monologi, ten "europejski rys" (o którym Orliński wspominał: http://serwisy.gazeta.pl/tv/1,47060,2290733.html) , zamiarem wyprodukowania kosmicznej megaprzygodówki konkurencyjnej dla TOS (co stało sie widoczne zwł. w drugim sezonie), a próbą stworzenia swoistego "kosmicznego mitu". W efekcie realistyczna konwencja była co i rusz rozsadzana durnotami wprowadzonymi zgodnie z wymogami "przygodowości" i "mityczności". I to od początku: chcemy realistyczną (bo startrekowa umowność nam wstrętna) bazę kosmiczną konfrontować z dziesiątkami Obcych i innymi cudactwami ? Wedle wymogów realizmu się nie da? Nic to, ruszymy z posad bryłę Księżyca, wymyślając takie fenomeny, które nie zmuszą nas do spaceoperowego bredzenia o napędzie FTL, dając ten sam efekt; a że nikt normalny Ksieżycem szybował po dobroci nie będzie, zróbmy z tego katastrofę. I tak oto rozdżwiek między realizmem, a barwną bzdurą łatano megabzdurami (z dwojga złego FTL jednak wiarygodniejszy). Z drugiej jednak strony wytłumaczono to całkiem zgrabną koncepcją, że oto na realistycznym tle snujemy baśniowe opowieści/przypowieści składające się na mitologię ery kosmicznej (badając przygody takiego np Odysa pod kątem realizmu natrafimy też przecież na bzdurę za bzdurą) co było prekursorskie wobec póżniejszych przebojów - klimatem wobec "Aliena", baśniowością wobec SW - a także przypominało niektóre koncepcje najwybitniejszych polskich autorów SF - Lema (z jego "Bajkami robotów" i nie tylko) i Żuławskiego (z realistycznie zaczętą, ale przechodzącą w alegorię Trylogią Księżycową). Miało też to swój klimat.

Szkoda tylko, że w drugim sezonie zupełnie zrezygnowano z jakichkolwiek ambicji, i specyficznego mitologicznego klimatu "jedynki", zmniejszono też wyraźnie poziom technorealizmu do czego zresztą walnie przyłożył się ten sam psuj, który wcześniej przyłożył rekę do psucia (i, w efekcie, zawieszenia emisji) TOSu. No ale drugi sezon to jest już inna bajka, i mało w nim S:1999 tak naprawdę, więcej nieudolnej imitacji w/w TOSu (historia powtórzyła się zresztą potem z SQ, którego dalsze sezony odbiegły dalece od pierwszego, świetnego).

Warto też chyba dodać, że niektórzy krytycy uważają, że TMP i TNG są w większym stopniu spadkobiercami S:1999 niż ST TOS (http://www.greatsociety.org/fpm/content/view/80/2/ ), choć ja bym chyba nie był tak radykalny w opiniach. Zwl, że S:1999 jest z drugiej strony - słusznie - uważany za próbę stworzenia udoskonalonej konkurencji TOSowi właśnie. (BTW. gdyby nakręcić fabułę TOSowego "The Doomsday Machine" z technologiczno-psychologicznym wiarygodnym tłem w stylu - bardziej zresztą TOSowo-umownych fabularnie - "Force of Life" czy "Dragon's Domain" to powstałby wzorcowy odcinek serialu SF .)

Jeszcze trochę o zaletach S:1999:
http://www.scifi-movies.com/english/review.php?dat a=cosmos19991975serie
Jest tu m.in. mowa o tym, że wizualny przepych i technologiczna wiarygodność tegoż serialu jest dziełem Briana Johnsona - faceta, który pracował też przy "2001...", dwu pierwszych "Alienach" i TESB. Sądząc z tego dorobku - geniusza.)

EDIT:
I swoisty tekst versusowy:
http://mystartrekscrapbook.blogspot.com/2009/04/sp ace-race-trek-vs-space1999.html
Q__
Moderator
#29 - Wysłana: 16 Wrz 2011 11:16:25
Odpowiedz 
Eviva
Użytkownik
#30 - Wysłana: 16 Wrz 2011 17:08:10
Odpowiedz 
Q__:
O przewagach Space:1999 nad TOS:

Herezja, jak pragnę jagnię! Juz nie miałeś czego wrzucać?
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Kosmos - 1999

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!