USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Passengers
 Strona:  ««  1  2 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#31 - Wysłana: 9 Lip 2018 17:21:20 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Korrd

Korrd:
Zdecydowanie film powinien się zaczynać z perspektywy Aurory, a to, co zrobił Jim powinno być dla widza tajemnicą tak długo, jak długo jest dla niej. Pierwsze 30 minut należy wywalić, ewentualnie kilka minut przenieść do jakichś wspomnień na późniejszym etapie historii. Po drugie chyba byłoby fajniejsze zakończenie, w którym Jim ginie, a Aurora po spędzeniu długich miesięcy w samotności staje nad czyjąś kapsułą hibernacyjną i … napisy końcowe ;)

Tu wracasz do idei rzuconej przez Nerdwritera, którą w kwietniu 2017 linkowałem. Przy czym: tak, to jest b. oczywisty sposób na zrobienie z "Passengers" przyzwoitego filmu, który jednak... co jest równie oczywiste... nigdy by nie przeszedł, bo wtedy - mimo całej miejscami tak cukierkowej otoczki, mielibyśmy do czynienia ze zręcznym fantastycznonaukowym dramacikiem (może nawet dramatem) psychologicznym, nie - z komedią romantyczną. Znaczy: to co by scenariusz uratowało, jednocześnie oznaczałoby radykalną zmianę konwencji.

Przy czym... zastanawiam się czy zostawienie tak czytelnej, tak jednoznacznie się nasuwającej, ścieżki przepisania fabuły to nie było jakieś spaihtsowe puszczenie oka do widza (z gatunku: "domyślcie się co bym wam napisał, gdyby mi pozwolili"), choć z drugiej strony trudno posądzać scenarzystę niedawnej "Mumii" o tak subtelne zagranie, Tylduma łatwiej...

Korrd:
Wreszcie jakiś futuryzm i to w naprawdę estetycznej oprawie, ktoś to bardzo ładnie sobie wymyślił. To chyba największy atut tego filmu i głównie dlatego warto zawracać sobie nim głowę

Prawda. Pod tym względem jest to zdecydowanie produkcja SF. Ktoś mógłby wręcz powiedzieć, że dziś potrzeba romansidła w roli alibi, by wytwórni trochę futuryzmu sprzedać.

Zatem... napaśmy oczy raz jeszcze:
http://www.youtube.com/watch?v=uI8F6vxTJ7A

Korrd:
Umieszczanie w s.f. innego gatunku (melodramatu ?) nawet mi nie przeszkadza.

Paradoksalnie trzeba je chyba chwalić, o tyle, że pozwoliło na uniknięcie taniej blockbusterowej akcyjności, a bohaterom dało okazję do prowadzenia normalnych (nie - onelinerowych) dialogów.*

* Ech, ta obecna era zgniłych kompromisów, Kubrick miał o niebo lepiej nie musząc kłaniać się bożkowi komercji...

EDIT:
Korrd:
Na każdy z tych tematów można mieć coś ciekawego do powiedzenia

Skoro o tym mowa... Ja w sumie chciałbym zauważyć, że powraca w 'Passengers" b. typowa dla SF - mieliśmy to w Treku, mieliśmy w "Alienie", było i we wrightowym "Prawie gościnności" (acz poddane subtelnej, podskórnej, subwersji) - a w sumie bardzo niemądra, idea inżyniera jako prola (w tym wypadku stojącego społecznie niżej od pisareczki).
Korrd
Użytkownik
#32 - Wysłana: 10 Lip 2018 14:44:12
Odpowiedz 
Q__:
to jest b. oczywisty sposób na zrobienie z "Passengers" przyzwoitego filmu, który jednak... co jest równie oczywiste... nigdy by nie przeszedł, bo wtedy - mimo całej miejscami tak cukierkowej otoczki, mielibyśmy do czynienia ze zręcznym fantastycznonaukowym dramacikiem (może nawet dramatem) psychologicznym, nie - z komedią romantyczną

Ale ten film wcale nie był komedią romantyczną. Chyba tylko scena z robocikiem doręczającym zaproszenie była w takim klimacie. Proponowane m.in. przeze mnie zmiany, jeżeli miałyby zmienić konwencję, to pytanie z jakiej na jaką ?


Q__:
Paradoksalnie trzeba je chyba chwalić, o tyle, że pozwoliło na uniknięcie taniej blockbusterowej akcyjności, a bohaterom dało okazję do prowadzenia normalnych (nie - onelinerowych) dialogów.

Fajnie, że zwróciłeś mi na to uwagę Rzeczywiście mam dosyć szpanerskiego, mocnoakcyjnego kina "s.f.", jakąkolwiek zmianę konwencji, nawet na romantyczną, odebrałem jako upragniony powiew świeżości. No i dużo łatwiej cieszyć się tymi wszystkimi detalami, kiedy kamera nie skacze jak głupia i (przez dużą większość filmu) wszystko dookoła nie wybucha


Q__:
a w sumie bardzo niemądra, idea inżyniera jako prola (w tym wypadku stojącego społecznie niżej od pisareczki)

Czy aby na pewno niemądra ?
Dziś może się tak wydawać, ale są przynajmniej dwa powody, żeby móc prognozować, że tego typu umiejętności stracą na atrakcyjności.
Po pierwsze już obecnie kandydaci na takie uczelnie pchają się drzwiami i oknami (przeciwnie niż w latach 90-ych) i może, a nawet powinno, w końcu dojść do przesycenia rynku.
Po drugie maszyny w coraz większej liczbie zadań wyręczają ludzi, oprócz prac siłowych najbardziej oczywistym polem do przejęcie przez nie dominacji jest właśnie inżynieria (zwłaszcza ta "mechaniczna"). Maszyna, która może sama się naprawić albo sama stworzyć inną maszynę to coś, co komputery powinny z dużo większą łatwością przejąć od ludzi niż talent do pisania znakomitych literacko (a tym bardziej artystycznie) tekstów. Inżynierowie oczywiście nadal będą potrzebni, ale w dużo mniejszej liczbie. W w koloniach sytuacja może przez wiele lat wyglądać inaczej - tam się stawia wszystko od nowa (ta interpretacja pasuje do tego, co mówi Jim w którejś scenie, że w koloniach właśnie inżyniera ma co robić i zawsze jest potrzebny).
Q__
Moderator
#33 - Wysłana: 10 Lip 2018 15:07:56 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Korrd

Korrd:
Ale ten film wcale nie był komedią romantyczną.

Kwalifikowany był właśnie jako romans ew. komedia romantyczna, Net pełen dowodów na to, ale Tyldum ze swoim - nie unikniemy tej kliszy - europejskim stylem bryknął studiu cokolwiek rozsadzając tę konwencję od strony wizualno-realizacyjnej, wrzucając elementy zarówno - na co zwracałeś uwagę - przytomnego futuryzmu, jak i realizmu (choćby w zakresie reakcji bohaterów na sytuację).

Korrd:
Fajnie, że zwróciłeś mi na to uwagę

Cóż, sam myślę podobnie...

Korrd:
Rzeczywiście mam dosyć szpanerskiego, mocnoakcyjnego kina "s.f.",

Jak o tym piszesz zaraz mi się "Interstellar" przypomina - ambicje na miarę "Odysei...", realizacja bardziej męcząco-spłycająca niż u Abramsa, i nie idzie oka na detalach zatrzymać...

Korrd:
Czy aby na pewno niemądra ?
Dziś może się tak wydawać, ale są przynajmniej dwa powody, żeby móc prognozować, że tego typu umiejętności stracą na atrakcyjności.

Z drugiej strony... Czy automatyzacja nie dotknie (do czasu, w którym ludzkość między gwiazdy wyruszy, o ile wyruszy) i literatury (w końcu już dziś podejmowano komputerowe próby odtwarzania stylu zmarłych autorów*)? Czy wiara we wzniosłe powołanie pisarza nie padnie, tak jak padła - mimo odgrzewania jej w erze romantyzmu - wiara w instytucję poety-barda?
(Pomijam już fakt, że Aurora nie wygląda na literacką noblistkę, czy jak tam będą podobne laury za wieki zwać, raczej na klepaczkę modnych bestsellerów.)

* http://booklips.pl/newsy/czeka-nas-klonowanie-lite ratury-sztuczna-inteligencja-pomogla-w-napisaniu-n owej-basni-braci-grimm/
Dreamweb
Użytkownik
#34 - Wysłana: 11 Lip 2018 08:23:14
Odpowiedz 
Q__:
Kwalifikowany był właśnie jako romans ew. komedia romantyczna, Net pełen dowodów na to

Dla mnie to jest raczej romans osadzony w środowisku s-f. Komedia? A co tam było do śmiechu, może ze 2 - 3 sceny na zasadzie przerywników.
Powtórzę, film uważam za niezły, Lawrence dużo mniej męcząca niż w roli Mystique, chociaż i tak nie przepadam za tą aktorką.
Swoją drogą, barman jak ISAAC w ostatnim (jak dotąd) odcinku Orville - cały czas włączony, skazany na przeczekanie całego czasu jaki musi upłynąć (nie żeby jednemu ani drugiemu to przeszkadzało).
Korrd
Użytkownik
#35 - Wysłana: 11 Lip 2018 10:47:11
Odpowiedz 
Q__:
Kwalifikowany był właśnie jako romans ew. komedia romantyczna, Net pełen dowodów na to

Może gdzieś, kiedyś ktoś (niejeden) coś takiego napisał, ale zarówno Wikipedia, IMDb, jak i Filmweb nie klasyfikują tego jako komedii żadnego typu... i IMO słusznie.


Q__:
Z drugiej strony... Czy automatyzacja nie dotknie (do czasu, w którym ludzkość między gwiazdy wyruszy, o ile wyruszy) i literatury

Jasne, że może do tego dojść, ale - jeżeli już - to pewnie trochę później (zakładam, że finezyjna kreatywność czy artyzm są dla sztucznej inteligencji większym wyzwaniem niż opanowanie umiejętności inżynierskich). Dlatego chodziło mi bardziej o to, że w takich realiach zepchnięcie większości inżynierów do klasy niższej wydaje się całkiem realne - bardziej realne niż wspomnianej przez Ciebie "pisareczki" (chociaż być może i na jej profesję przyjdzie kiedyś czas).
Q__
Moderator
#36 - Wysłana: 11 Lip 2018 10:50:48 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Dla mnie to jest raczej romans osadzony w środowisku s-f. Komedia? A co tam było do śmiechu, może ze 2 - 3 sceny na zasadzie przerywników.

Użyłem tego określenia nieco przewrotnie (ja tam też komedii za dużo nie widzę), świadom, że bywa ono przyklejane zarówno do tytułowego filmu, jak i do znacznie ambitniejszego "Eternal Sunshine of the Spotless Mind" np., prawdopodobnie na tej zasadzie, że powyżej pewnego (w wypadku "Pasengers" niewysokiego przecież) poziomu głębi opowiadanej historii nie wypada najwidoczniej mówić o romansidle.

A propos SF i wątków romansowych:
https://www.theguardian.com/film/2016/nov/03/sci-f i-new-wave-arrival-passengers

Dreamweb:
Swoją drogą, barman jak ISAAC w ostatnim (jak dotąd) odcinku Orville - cały czas włączony, skazany na przeczekanie całego czasu jaki musi upłynąć (nie żeby jednemu ani drugiemu to przeszkadzało).

Przy czym warto zauważyć, że z innych powodów. Arthur jest, jak się zdaje, zbyt prostym intelektem na wiadomego typu rozterki, ISAAC - przeciwnie - zbyt skomplikowanym i nieludzkim...

Korrd

Korrd:
Może gdzieś, kiedyś ktoś (niejeden) coś takiego napisał, ale zarówno Wikipedia, IMDb, jak i Filmweb nie klasyfikują tego jako komedii żadnego typu... i IMO słusznie.

Googlnij za recenzjami z paru czołowych mediów (acz - jak już linki otworzyć - mowa jest tam raczej o tym jak "Passengers" schematy stosowane w tych komediach odwracają).

Korrd:
zakładam, że finezyjna kreatywność czy artyzm są dla sztucznej inteligencji większym wyzwaniem niż opanowanie umiejętności inżynierskich

A ja nie jestem pewien czy nie przeceniamy aby kreatywności w/w typu, tylko dlatego, że humanistyczna, ludzka, się nam wydaje. (Jednym słowem widzę się tu w lemowsko-wattsowskim obozie antroposceptyków, gotowych twierdzić, że "ciastogłowi kwaśną swą fermentację wzięli za ducha, mięs prucie za historię, środki rozkład odraczające - za cywilizację" .)
Korrd
Użytkownik
#37 - Wysłana: 11 Lip 2018 13:11:28
Odpowiedz 
Q__:
Googlnij za recenzjami z paru czołowych mediów

No to chyba trudno powiedzieć, aby w zamyśle twórców była to komedia romantyczna. Tym bardziej mogli byli to zrobić w ten sposób, w jaki to widział m.in. Nerdwriter.


Q__:
A ja nie jestem pewien czy nie przeceniamy aby kreatywności w/w typu, tylko dlatego, że humanistyczna, ludzka, się nam wydaje

Nie do końca o to mi chodzi. Ja nie oceniam, które nauki są bardziej wartościowe, tylko z których maszynom będzie łatwiej (szybciej) wyrugować ludzi.
Q__
Moderator
#38 - Wysłana: 11 Lip 2018 14:05:50 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Korrd

Korrd:
Tym bardziej mogli byli to zrobić w ten sposób, w jaki to widział m.in. Nerdwriter.

Pytanie jeszcze jak do woli twórców miała się wola wytwórni, na jaki stopień stawiania schematów na głowie mieli zgodę?*

* Taki np. happy end mógł być narzuconym z góry wymogiem...

Korrd:
Ja nie oceniam, które nauki są bardziej wartościowe, tylko z których maszynom będzie łatwiej (szybciej) wyrugować ludzi.

Wiem, po prostu posądzam Cię o to, że możesz, starając się oceniać rzecz na chłodno, ulegać podświadomej tendencji do wartościowania.

Przy czym - biorąc rzecz z perspektywy np. "Summy Technologiae" da się dowodzić, że inżynieria nie ma granic (innych niż prawa fizyki ew.). Aczkolwiek... tu czai się pytanie o granice literatury...
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=6&topic=3126&page=19#msg324258
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=2&topic=3252&page=9#msg232500
 Strona:  ««  1  2 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Passengers

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!