USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / The Expanse
 Strona:  ««  1  2  3  ...  6  7  8  9  10  11  12  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#211 - Wysłana: 8 Mar 2017 01:17:42
Odpowiedz 
kaimada

kaimada:
motyw niepodległego Marsa uwielbiam.

Bo taki Trekowy, prawda? Z TNGowską Fundamental Declarations of the Martian Colonies zaraz się kojarzy:
http://memory-alpha.wikia.com/wiki/Fundamental_Dec larations_of_the_Martian_colonies
Podchwyciło ten wątek również B5 (również idąc w ślady TNG):
http://babylon5.wikia.com/wiki/Mars_Resistance

(Choć, przyznać trzeba, wątek wybijania się na niepodległość pozaziemskich kolonii jest starszy, już choćby u Heinleina występował...)
MarcinK
Użytkownik
#212 - Wysłana: 8 Mar 2017 06:35:13
Odpowiedz 
Q__:
Bo taki Trekowy, prawda? Z TNGowską Fundamental Declarations of the Martian Colonies zaraz się kojarzy:

I z Zeonem
Maveral
Użytkownik
#213 - Wysłana: 8 Mar 2017 09:42:18
Odpowiedz 
Mnie też serial wkręcił na dobre. Pierwszy sezon był nierówny, ale jako całość u mnie się obronił, zaś sezon drugi jest mocny i nie zauważyłem na razie spadku formy. Każdy odcinek sprawiał, że wyczekiwałem następnego i na jutrzejszy też przebieram nogami
Q__
Moderator
#214 - Wysłana: 8 Mar 2017 10:05:02 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
I z Zeonem

No, Zeon to się kojarzy luźno, jak wspomniane boje o wolność Wenus u RAH. Ba, nawet luźniej, bo to stacja L-5, nie planeta

Maveral

Maveral:
na jutrzejszy też przebieram nogami

Mam nadzieję, że - obejrzawszy - podzielisz się z nami wrażeniami? (Na ciąg dalszy Twoich refleksji z oglądania DS9 też czekam.)
kaimada
Użytkownik
#215 - Wysłana: 9 Mar 2017 21:32:02
Odpowiedz 
Oj dobry odcinek. Nie tak dobry jak poprzedni, ale spore przetasowanie politycznej sytuacji nastąpiło. Bardzo ciekawe jest to jak bardzo Mars szykuje się do wojny z Ziemią i jak bardzo jej unika.
Maveral
Użytkownik
#216 - Wysłana: 16 Mar 2017 23:12:05 - Edytowany przez: Maveral
Odpowiedz 
Syfy zamówiło 3 sezon - KLIK. Jak dla mnie, to bardzo dobra wiadomość
mozg_kl2
Użytkownik
#217 - Wysłana: 17 Mar 2017 23:12:46
Odpowiedz 
mozg_kl2
Użytkownik
#218 - Wysłana: 31 Mar 2017 09:39:26
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#219 - Wysłana: 31 Mar 2017 09:45:46
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
MAG-wyda-cykl-The-Expanse

Hehe, serial pomógł...
Maveral
Użytkownik
#220 - Wysłana: 31 Mar 2017 11:12:01
Odpowiedz 
Świetna wiadomość, na pewno kupię

Swoją drogą, w linku, który podał mozg_kl2 możemy przeczytać, że "od stycznia 2018 roku rozpocznie w Polsce wydawanie powieści z cyklu Ekspansja". Mnie się zawsze wydawało, że tytuł na Polski to "Przestrzeń", ale ja tam biegły w angielskim nie jestem
Q__
Moderator
#221 - Wysłana: 31 Mar 2017 11:26:31 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Maveral

Maveral:
rozpocznie w Polsce wydawanie powieści z cyklu Ekspansja". Mnie się zawsze wydawało, że tytuł na Polski to "Przestrzeń", ale ja tam biegły w angielskim nie jestem

Pamiętam jak kiedyś obawiano się, że pan Łoziński (kto go dziś pamięta? ach, gdzie są niegdysiejsze śniegi...), skoro przełożył już Władcę Pierścieni i Diunę, przetłumaczy również asimovowską Fundację... jako Fundusz... lub Fundament.
Cóż... Wygląda na to, że owa czarna wizja właśnie się stała ciałem (acz po lemowsku, na zasadzie: "cokolwiek zajdzie, na pewno inaczej niż podług prognozy zajdzie").
MarcinK
Użytkownik
#222 - Wysłana: 12 Kwi 2017 19:47:02
Odpowiedz 
Adam Savage Chats With The Expanse's Wes Chatham!

https://www.youtube.com/watch?v=mEfTi57pXSE

Adam Savage Prepares for His Expanse Cameo!

https://www.youtube.com/watch?v=S7FG0Jv15jg

Adam Savage Examines the Props and Spacesuits of The Expanse!
https://www.youtube.com/watch?v=QXwe51lkJ6M
Q__
Moderator
#223 - Wysłana: 13 Kwi 2017 12:18:51
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Adam Savage Prepares for His Expanse Cameo!

Dobrze wiedzieć, że The Expanse kontynuuje piękną tradycję Treka (znaczoną występem Mae Jemison i Hawkinga w TNG) i to jeszcze sięgając po mythbustera (i tu Trek - a dokładniej STC z Grantem Imaharą - był pierwszy).
Mav
Użytkownik
#224 - Wysłana: 24 Wrz 2017 12:21:14
Odpowiedz 
Oglądam 2 sezon i nie jest źle. 4 liter nie urywa, ale nie ma już takich pustych dłużyzn jak w pierwszym sezonie.

Najlepszy obecnie kosmiczny serial SF. Bezkonkurencyjny, bo i konkurencji nie ma w zasadzie Discovery może jedynie nawiązać walke, o ile nie będzie zbyt dziecinne, a tak trochę jest, te kolorowe walki kosmiczne na przykład...
Q__
Moderator
#225 - Wysłana: 29 Lis 2017 01:50:36 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kolejna pochwała The Expanse:
https://musingsofamiddleagedgeek.blog/2017/09/18/t iptoeing-into-the-expanse/

I jeszcze jedna, starsza:
https://www.polygon.com/2017/1/30/14438446/the-exp anse-season-2

Mav

Mav:
Najlepszy obecnie kosmiczny serial SF.

Prawda (od momentu zakończenia STC bez cienia wątpliwości). Zresztą dla mnie The Expanse to dowód, że nawet durną space operkę o kosmicznych zombiakach można obudować detalami tak, że na przyzwoitą SF wychodzi (trochę powtarza się sytuacja z "Alienem"?). Chciałbym tego umiłowania detalu w obecnym ST (choć, rzecz jasna, bez tego modnego dark'n'gritty, z lepszym budżetem... i bez zombiaków oczywiście).

ps. W ramach nadrabiania zaległości: trailer trzeciego sezonu tytułowego serialu:
http://www.youtube.com/watch?v=VEKmzyIeY0o

I trochę materiałów z SDCC:
http://www.youtube.com/watch?v=24EcL8DSTjo
http://www.youtube.com/watch?v=1yvWiaBymvM
Pleiades
Użytkownik
#226 - Wysłana: 29 Lis 2017 09:00:55
Odpowiedz 
Tak tutaj narzekaliście na Expanse we wcześniejszych postach, a dla mnie.. to serial przepiękny i genialny
Po pierwsze - nie jest to uniwersum cukierkowe. Wszyscy walczą o wszystko, są frakcje, są wrogowie i w sumie to dość ponura wizja przyszłości
Po drugie - tajemnica... Te całe badania nad protomolekułą, to, co się wydarzyło później i jak bohaterowie (z początku niewinni i zupełnie zieloni, jeśli chodzi o temat) zostali w to wplątani.
Po trzecie - postacie. Nie wiem, jak można nie kochać tej dziewczyny z Marsa (Draper), a tym bardziej Avasarali :D No i Alex..
Po czwarte - wreszcie mamy jakąś porządną fizykę w przestrzeni kosmicznej.
Po piąte - ach, intro <3
Tak więc wyrażam wielką miłość do tego serialu. Mojemu ojcu też ją "sprzedałam" - obejrzał obydwa sezony jednym tchem i też był zachwycony
Oby do trzeciego sezonu
Q__
Moderator
#227 - Wysłana: 29 Lis 2017 12:13:38 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Pleiades

Pleiades:
Tak tutaj narzekaliście na Expanse we wcześniejszych postach

Bo cały czas marzy nam się coś na kształt serialowego odpowiednika "Odysei kosmicznej" i TMP, wykładniczo udoskonalony następca TNG, a dostaliśmy kosmiczną przygodówkę z pewną głębią (zasadzającą się głównie na udanej kreacji świata, technologii).

Inna rzecz, że jeśli spojrzeć na The Expanse tak po prostu, nie przez pryzmat naszych wygórowanych oczekiwań, to zobaczy się godnego następcę takich seriali z lat '90 jak Space: Above and Beyond, Earth 2 czy The Cape (ten znany u nas jako Przylądek Canaveral), a to już dużo.
W dodatku następcę mającego więcej szczęścia, bo dostającego dalsze sezony (co im się, niestety, nie udało).

Z tym, że akurat tych dwóch rzeczy nie pochwalę:
Pleiades:
Po pierwsze - nie jest to uniwersum cukierkowe. Wszyscy walczą o wszystko, są frakcje, są wrogowie i w sumie to dość ponura wizja przyszłości
Po drugie - tajemnica... Te całe badania nad protomolekuł

Pierwszej, bo wyjście w Układ Słoneczny wymaga lepszej organizacji społeczeństwa, niż ta, którą mamy obecnie, więc o ile samą ideę braku cukierkowości bym pochwalił, o tyle to, że przejawia się ona w postaci b. współczesnych w stylu konfliktów wydaje mi się usprawiedliwione tylko o tyle, że akcję napędza. Logicznego sensu - IMHO - nie ma.
Drugiej, bo niczym się to nie różni od badań nad zombie w różnych odsłonach "Powrotu żywych trupów" i Resident Evil. I jeśli się ogląda nie wiedząc o co w tym biega, to jeszcze jeszcze, bo klimat tajemnicy całkiem fajny, ale jak ma się pojęcie ku czemu to prowadzi to irytacja gwarantowana...

Znaczy: rozkoszuję się tytułową serią raczej pomimo tych elementów, niż z ich powodu... Tzn. poniekąd, bo na założenia mogę psioczyć, ale już to jak są rozwijane stanowi jeden z głównych plusów The Expanse.

Pleiades:
Po trzecie - postacie. Nie wiem, jak można nie kochać tej dziewczyny z Marsa (Draper), a tym bardziej Avasarali :D No i Alex..

A co sądzisz o centralnych fabularnie Holdenie i Millerze? I o Naomi?

Pleiades:
Po czwarte - wreszcie mamy jakąś porządną fizykę w przestrzeni kosmicznej.

Tak, to jest wielka (największa?) zaleta tytułowej produkcji. Tak rzadko dostajemy w serialach SF komponent twardonaukowy.

Pleiades:
Po piąte - ach, intro <3

A i tę czołówkę - w/w naukowo-kosmonautyczny klimat serii eksponującą - niedawno chwaliłem.
Maveral
Użytkownik
#228 - Wysłana: 29 Lis 2017 13:55:42
Odpowiedz 
Pleiades:
Tak tutaj narzekaliście na Expanse we wcześniejszych postach

Nie śledziłem wątku jakoś dogłębnie, ale z tego co pamiętam, to tylko Mav mieszał The Expanse z błotem, aczkolwiek później trochę wyluzował Nie jest to na pewno produkcja pozbawiona wad, ale moim zdaniem trzyma solidny poziom. Zwłaszcza sezon drugi, bo pierwszy był bardzo nierówny.
Q__
Moderator
#229 - Wysłana: 29 Lis 2017 14:03:09 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Maveral

Maveral:
Mav mieszał The Expanse z błotem

Właściwie sinusoidą jechał - najpierw mieszał, potem chwalił, następnie znów mieszał, a teraz chwali ponownie.

ps. Tak sobie myślę, że rok, w którym dostaliśmy do wyboru - a raczej do symultanicznego oglądania - The Expanse, ORV, DSC i końcówkę STC nie może być odbierany jako zły rok dla serialowej kosmicznej SF, z definicji.
kordian
Użytkownik
#230 - Wysłana: 29 Lis 2017 15:03:42
Odpowiedz 
A ja obejrzałem dopiero za drugim podejściem.

Zaczał mi się podobać w połowie, i potem już cały czas, i czekam na 3 sezon.
The_D
Użytkownik
#231 - Wysłana: 29 Lis 2017 17:53:43
Odpowiedz 
Pleiades:
Po trzecie - postacie. Nie wiem, jak można nie kochać tej dziewczyny z Marsa (Draper)

Wydaje mi się, że głównie przez cholernie sztywną grę aktorską.

Ale przyznam, że mnie też bardzo szybko urzekło to specyficzne połączenie - z jednej strony naukowego prawdopodobieństwa i szacunku dla praw fizyki, jak z tych lepszych space-oper (np. Heinleina) z nieprzyjemną twarzą świata, pęłna hazardu, brudu, prostytucji i korupcji, wyjętą np. z dystopijnych Ekranizacji Dicka (Pamięć Absolutna).
Mav
Użytkownik
#232 - Wysłana: 29 Lis 2017 19:14:41 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Maveral:
ale z tego co pamiętam, to tylko Mav mieszał The Expanse z błotem, aczkolwiek później trochę wyluzował

Q__:
Właściwie sinusoidą jechał - najpierw mieszał, potem chwalił, następnie znów mieszał, a teraz chwali ponownie.

Była sinusoida, bo pierwsze odcinki mi się podobały. Był klimat, niezła scenografia i świat przedstawiony, który twardo stał na nogach - żadnych udziwnień, tandetnych kosmitów, filozoficznej papki... To było dobre. W sumie nie pamiętam serialu "space sf", który byłby tak wyważony, tak surowy, w sensie konstrukcji swiata w znaczeniu pozytywnym.

W SAAB byli dość zwykli kosmici, a w chwili gdy zrzucili pancerz, to wręcz dostaliśmy Obcych na poziomie zwykłego odcinka VOYa nie przymierzając. Firefly, które bardzo cenię, było jednak miksem westernu z SF. Nie było w sumie wcześniej serialu z akcją w kosmosie tak normalnego, cokolwiek to znaczy.

Niestety serial nie wrzucił drugiego biegu, a wręcz utknął w mule. Gdzieś mniej więcej po ataku na Donagera, aż prosiło się o rozkręcenie, a właśnie po tym odcinku serial przymuliło na dobre.

Mnóstwo mało istotnej gadaniny, brak zwrotów akcji, nudne wątki. Kolejne odcinki pierwszego sezonu stawały się coraz bardziej męczące. No i CGI było bardzo skromnie dawkowane, co dobiło sezon do końca. Akcja z Donagerem była jak się potem okazało największą w sezonie... A składała się ona dosłownie na łącznie 3 sekundy słabego CGI podzielonego na kilka "shotów". Słabo, bardzo słabo.

Straciłem zainteresowanie 2 sezonem. No ale wykupiłem Netflixa i sobie drugi sezon odpaliłem. Ocena pozytywna wynika z mniejszych oczekiwań, ale i też poprawy mankamentów pierwszego sezonu - odcinki są ciekawsze, fabuła jest dynamiczniejsza, a CGI jest więcej i wskoczyły na zdecydowanie wyższy level.

I tak serial znowu mi się spodobał i 3 sezonem jestem zainteresowany, ale z pewnym dystansem. Wiem, że pewnego poziomu ta produkcja nie przeskoczy.
Q__
Moderator
#233 - Wysłana: 30 Lis 2017 00:08:49 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
kordian

kordian:
A ja obejrzałem dopiero za drugim podejściem.

Poniekąd można odebrać to jako pewien komplement dla tytułowej serii. Że to produkcja, w którą trzeba się wgryźć, by ją docenić... Wymagająca, znaczy...

The_D:
Ale przyznam, że mnie też bardzo szybko urzekło to specyficzne połączenie - z jednej strony naukowego prawdopodobieństwa i szacunku dla praw fizyki, jak z tych lepszych space-oper (np. Heinleina) z nieprzyjemną twarzą świata, pęłna hazardu, brudu, prostytucji i korupcji, wyjętą np. z dystopijnych Ekranizacji Dicka (Pamięć Absolutna).

Taak, Dick i Clarke (na ekranie "Blade Runner" i "Odyseja...") i ich podejścia jawią mi się dwoma przeciwstawnymi biegunami ambitnej SF (o czym kiedyś szerzej na Lem.pl pisałem), a The Expanse pokazało, że da się to łączyć i to w jednej produkcji (owszem, by nie przesadzić znów z pochwałami, lightowej na tle tamtych klasyków, bliższej wspomnianemu przez Ciebie RAH-owi, co pewnie dokonanie takiej fuzji ułatwia).

Nawiasem... patrząc z tej perspektywy i na zombiaki da się przymknąć oko, w końcu PKD z lubością sięgał do rekwizytorium najbardziej kiczowatej sci-fi, tylko potem ów kicz uwznioślał dodanymi sensami.

(Inna rzecz, że nie posądzam Abrahama i Francka o takie ambicje i twórczą samoświadomość, raczej sięgali po co mogli by było fajnie, bo - owszem, solidne - czytadło pisali, a na ekranie za sprawą Fergusa, Ostby'ego i Shankara, którzy postawili na wizualną urodę kadrów i poważne podejście do warstwy SF*, co nie jest normą przy ekranizacji tego typu prozy** - wyszło to ciekawiej, niż się spodziewać można było, i teraz - szczęśliwie - ekipa The Expanse i władze SyFy są zakładnikami tego, że ich produkcja odbierana jest jako rzecz z ambicjami właśnie, i nie mogą zaniżyć poziomu.)

* W sumie można ich tu podejrzewać o b. sprytną taktykę - teoretycznie wzięli się za kręcenie kosmicznego akcyjniaka, by w praktyce od początku nawigować w kierunku czegoś z cokolwiek wyższej półki. Szkoda, że autorzy DSC nie byli równie podstępni.

** Dowodem ekranizacje w/w Heinleina, z których komponent rzetelnie pojętej fantastyki naukowej wyparował.

Mav

Mav:
Była sinusoida, bo

Hmm... Ale tu nie chodzi o to, że Twoja sympatia do tytułowego serialu rosła i malała wraz z jego poziomem, to normalna rzecz. Chodzi raczej o gwałtowność i skrajność z jaką swoje odczucia wyrażałeś.

Mav:
w chwili gdy zrzucili pancerz, to wręcz dostaliśmy Obcych na poziomie zwykłego odcinka VOYa nie przymierzając

Z tym, że było to niezgorzej wyjaśnione - panspermia, pochodzenie z Ziemi, konwergencja, choć - w istocie - uproszczone mocno.

Mav:
3 sezonem jestem zainteresowany, ale z pewnym dystansem. Wiem, że pewnego poziomu ta produkcja nie przeskoczy.

Któż ten poziom przeskoczy, zwłaszcza dziś? I która produkcja trwale się na nim umiała utrzymać? Bo przecież ani nie TNG, ani nie w/w SAAB (jeden z powodów właśnie wymieniłeś), ani nie S:1999. Wszystkie miały wzloty i upadki, słabe i mocne strony...

(Owszem, tamte produkcje, nawet militarny SAAB, wydawały się być znacznie głębsze, ale znów The Expanse nie rywalizuje z nimi na ich - filozoficznym - polu, tylko na swoje własne zalety - w skrócie: owo umiłowanie detalu właśnie* - stawia. I w tym zakresie jak dotąd między serialami nie ma konkurencji.)

* Szerzej: po pierwsze - często pokazywanych technologii kosmicznych w działaniu, nieważkości, próżni itd.; po drugie - robiącego mniejsze wrażenie, bo znacznie bardziej osadzonego w - nieznacznie tylko podkręconej - współczesności, postępu w zakresie przetwarzania informacji; po trzecie: wpływu nowych, pozaziemskich, środowisk i warunków życia na ludzką mentalność, obyczajowość, a nawet biologię (co znów wydaje się inspirowane takimi klasykami jak "Diuna", "Urodzony pod Marsem" i powieści C.J. Cherryh).

ps. Taki tekścik... Niby o DSC, a pochwałę The Expanse zawiera:
https://www.stuff.co.nz/entertainment/tv-radio/972 35558/tv-review-star-trek-discovery-takes-us-back- to-familiar-territory

I trochę scenek z tytułowego serialu powrzucanych na YT:
http://www.youtube.com/watch?v=aaOuUP3i_J4
http://www.youtube.com/watch?v=omgQbfO7vwc
http://www.youtube.com/watch?v=WTS_2UVDUHQ
http://www.youtube.com/watch?v=azSkvuVjHV4
http://www.youtube.com/watch?v=fHVTQBCq7kQ
http://www.youtube.com/watch?v=YtotWU9-7Ec
http://www.youtube.com/watch?v=jG8TATOB3Yg
(Wrzucający wyraźnie strzelaniny i zdarzenia pokrewne lubią. Ja znów doceniam wiadomą produkcję bardziej pomimo...)
kordian
Użytkownik
#234 - Wysłana: 30 Lis 2017 12:40:48
Odpowiedz 
Q__:
Wymagająca, znaczy...

Raczej ja odebrałem początek jako zbyt rozbiegany, za dużo wątków, brak wprowadzenia w akcję.
mozg_kl2
Użytkownik
#235 - Wysłana: 1 Gru 2017 18:19:38
Odpowiedz 
Q__:
to dowód, że nawet durną space operkę o kosmicznych zombiakach można obudować detalami tak, że na przyzwoitą SF wychodzi

Trochę jakbyś opisywał Fireflya. Problemem Expanse jest fajny pomysł, któremu brakuje treści fabularne. Wszystko jest takie powierzchowne i działa bo tak chce scenariusz.

Q__:
serialowego odpowiednika "Odysei kosmicznej"

albo Babylon 5.

Ja czekam na wydanie MAGa wtedy przeczytam, ocenie i zobacze jak w oryginale sprawy się mają.
Q__
Moderator
#236 - Wysłana: 2 Gru 2017 08:46:39 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Trochę jakbyś opisywał Fireflya.

Poniekąd tak - bo tam od mieszanki popkulturowych SF-klisz sklejonych z westernem w kierunku skafandrów kosmicznych itp. (miejscami) poszli. A jak już w tym kierunku szli to zwykle ekstraordynaryjnie wychodziło.

mozg_kl2:
Problemem Expanse jest fajny pomysł, któremu brakuje treści fabularne.

Trudno by było inaczej, zważywszy na to, że jest to adaptacja typowych kosmicznych czytadeł (Weber czy przywołany Hemry też by treścią nie powalili), nie - jakiejś wybitnej prozy SF. Niemniej wykonanie zdaje się to kompensować. (Przy czym na jego pozytywny odbiór składają się dwa czynniki: 1. SF z ambicjami kręci się dziś bardzo mało, więc na bezrybiu..., 2. technologia pozwala dziś na dosłowne pokazanie pewnych rzeczy, podczas gdy jeszcze w latach '90 nawet najambitniej pomyślane produkcje musiały bawić się w pewien teatrzyk.)

mozg_kl2:
albo Babylon 5.

Albo jedno i drugie - czytaj: udany Trek, który i "Odyseją..." potrafił być (TMP) i B5 początek dał.

mozg_kl2:
zobacze jak w oryginale sprawy się mają.

Chyba nie będzie wielkim spoilerem jak powiem, że rozmach im rośnie. Zaczynali nieledwie pirxowato, a teraz wormhole'ami między gwiazdy wyszli, co trochę B5 (z tamtejszymi jumpgates przypomina). Sam nie wiem czy chwalić, czy ganić taką inflację-z-eskalacją?
mozg_kl2
Użytkownik
#237 - Wysłana: 2 Gru 2017 15:06:20
Odpowiedz 
Q__:
Trudno by było inaczej, zważywszy na to, że jest to adaptacja typowych kosmicznych czytadeł (Weber czy przywołany Hemry też by treścią nie powalili), nie - jakiejś wybitnej prozy SF. Niemniej wykonanie zdaje się to kompensować. (Przy czym na jego pozytywny odbiór składają się dwa czynniki: 1. SF z ambicjami kręci się dziś bardzo mało, więc na bezrybiu..., 2. technologia pozwala dziś na dosłowne pokazanie pewnych rzeczy, podczas gdy jeszcze w latach '90 nawet najambitniej pomyślane produkcje musiały bawić się w pewien teatrzyk.)

Weber ma tą przewagę, że zaczynał pisać w latach 90, a wtedy inaczej się pisało. To trochę jak róznica pomiędzy shannara a grą o tron. Pokoleniowa różnica w podejściu do gatunku i tematu. Muszę się zebrać żeby oglądnąć 2 serie bo tak rzuciłem okiem w locie tylko.

Q__:
Chyba nie będzie wielkim spoilerem jak powiem, że rozmach im rośnie. Zaczynali nieledwie pirxowato, a teraz wormhole'ami między gwiazdy wyszli, co trochę B5 (z tamtejszymi jumpgates przypomina). Sam nie wiem czy chwalić, czy ganić taką inflację-z-eskalacją?

czyli rozmach rośnie w miarę pisania.

BTW 5 grudnia wychodzi tom 7.

The seventh novel in James S. A. Corey's New York Times bestselling Expanse series--now a major television series.

AN OLD ENEMY RETURNS

In the thousand-sun network of humanity's expansion, new colony worlds are struggling to find their way. Every new planet lives on a knife edge between collapse and wonder, and the crew of the aging gunship Rocinante have their hands more than full keeping the fragile peace.

In the vast space between Earth and Jupiter, the inner planets and belt have formed a tentative and uncertain alliance still haunted by a history of wars and prejudices. On the lost colony world of Laconia, a hidden enemy has a new vision for all of humanity and the power to enforce it.

New technologies clash with old as the history of human conflict returns to its ancient patterns of war and subjugation. But human nature is not the only enemy, and the forces being unleashed have their own price. A price that will change the shape of humanity -- and of the Rocinante -- unexpectedly and forever...
Q__
Moderator
#238 - Wysłana: 2 Gru 2017 16:11:54 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Weber ma tą przewagę, że zaczynał pisać w latach 90, a wtedy inaczej się pisało. To trochę jak róznica pomiędzy shannara a grą o tron. Pokoleniowa różnica w podejściu do gatunku i tematu.

Zgoda. Toteż komplikują. Na tle wczesnego Webera to co piszą Abraham z Franckiem jest dość złożone i rozbudowane, i znacznie bardziej realistyczną technologię (że już o warstwie społecznej nie wspomnę) ma. Oczywiście, jest to nadal poziom czytadła, ale różnicę widać.

mozg_kl2:
czyli rozmach rośnie w miarę pisania.

Przypuszczam, że byli na to skazani. W prozie tego typu chodzi wszak o pobudzanie emocji czytelnika i jechanie na tym. A pobudzać trzeba bodźcami coraz silniejszymi. U w/w Webera też raz zaczęło się od hipotezy, że Księżyc może być sztuczny (statek kosmiczny tych rozmiarów? - pomysł rozbuchany sam w sobie), a na imperium galaktycznym się skończyło. A jak u - również należącego do kontynuatorów tradycji Heinleina - Varley'a raz czy drugi bywało?
mozg_kl2
Użytkownik
#239 - Wysłana: 3 Sty 2018 13:02:09
Odpowiedz 
Maveral
Użytkownik
#240 - Wysłana: 7 Sty 2018 14:08:21
Odpowiedz 
Na forum wydawnictwa Mag pojawiła się informacja, że "Przebudzenie Lewiatana" wyjdzie jednak 18 kwietnia, a nie jak wcześneij zapowiadano, w styczniu.

http://forum.mag.com.pl/viewtopic.php?p=71244#p712 44
 Strona:  ««  1  2  3  ...  6  7  8  9  10  11  12  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / The Expanse

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!