USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / The Expanse
 Strona:  ««  1  2  3  ...  6  7  8  9  10  11  12 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#331 - Wysłana: 26 Cze 2018 20:52:39 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Maveral

Maveral:
Trochę pobronię The Expanse.

Bardzo dobrze, że się przylączasz .

Maveral:
Wydaje mi się, że chyba jedyną płaszczyzną w miarę dobrą do porównania jest budowa świata.

Znalazłbym jeszcze jeden poziom - kryterium jakościowe po prostu.

Maveral:
Pewnie narażę się tutaj wielu

Eee , złe byłoby to forum, gdyby kulturalne, nieofensywne, wyrażenie swojego zdania miało powodować takie konsekwencje .

Maveral:
TNG jest czasem bardzo, bardzo infantylny.

Owszem. Przy czym widzę to tak: TNG potrafi stawiać najpoważniejsze zagadnienia i przedstawiać je czasem - acz nie zawsze - w sposób infantylny, The Expanse - przeciwnie - bierze infantylne problemy i przedstawia je w sposób poważny. Idealny serial SF - ten mój wymarzony Trek 2.0 - musiałby więc stanowić syntezę plusów ich obu.

Maveral:
TNG porusza bardzo różne, ale cokolwiek by się nie działo, to konsekwencje wyborów, często nawet niezbyt logicznych, spływają po bohaterach jak woda po kaczce.

Bo też nie o bohaterów w TNG chodzi, a o dyskusję o ideach, często przez b. duże I.

Maveral:
Jeśli serial ten bazował na "konwencji gadaniny", to bywało z tym czasem bardzo słabo.

A bywało też jak w "The Measure of a Man". Wskażesz podobny odcinek w dotychczasowej historii The Expanse?
ApesInSpace
Użytkownik
#332 - Wysłana: 29 Cze 2018 21:38:22 - Edytowany przez: ApesInSpace
Odpowiedz 
Maveral:
Moim zdaniem źle do tego podchodzisz, bo raczej bez sensu jest porównywanie akcyjniaka, czyli The Expanse, z TNG, które nim nigdy nie było.

Moim zdaniem błędnie odczytujesz intencje twórców i nastrojenie publiki, bo tak w samej serii, jak i w jej odbiorze, widać wręcz kabaretowe (przy tym co otrzymujemy) przekonanie o powadze i wadze intelektualnej dzieła.

Maveral:
Pewnie narażę się tutaj wielu, ale chyba raczysz żartować

Nie, nie raczę żartować. Oczywiście jest wiele epizodów którym można zarzucić to co piszesz (ST jest z zasady bardzo nierówny). Mam jednak wrażenie, że ogólnie to popełniasz standardowy błąd. Czytasz metaforę, teatr i mit, dosłownie. ST nigdy nie był dosłowny. Właśnie to stanowi jego geniusz i odróżnia go od współczesnego, taśmowo produkowanego kina telewizyjnego. Właśnie tego nie są do końca w stanie, wyłapać, decydenci od DSC.

Nastolatek na mostku - pomijając to, że realnie masz obecnie takich na uczleniach, w topowych firmach w prominentnych rolach, a od wieków wśród największych odkrywców w historii (patrz np. matematyka), zresztą o tym, że i jak dawne epoki inaczej podchodziły do wieku można napisać książkę - to nie nastolatek na mostku, to nowy, nieokrzesany talent, który trzeba szlifować dla którego epoka TNG ma szacunek (w przeciwieństwie, najwidoczniej, do Ciebie). To dyskusja o geny vs. wychowanie. Czysta inteligencja, kontra wyrobienie społeczne. To również wyzwanie dla Picarda (który nie czuje się swobodnie z młodzieżą). I to wszytko jest w tym serialu dyskutowane.

Wesley to nie Wesley, to prodigy (słowo nowomodne, zjawisko znane od zarania dziejów). Wesley to nie Wesley, to dystrakcja (w szczególności dla osobowości Picardowskich).
Wesley, to nie Wesley, to nowe pokolenie i trud pogodzenia się z nim.
Wesley, to nie Wesley, to nieodpowiedzialność młodości.
Wesley, to nie Wesley, to dojrzewanie.

Inna sprawa, że przy innych takich archetypach, kiepsko dość tę postać poprowadzono.

Maveral:
Przecież The Expanse także operuje archetypami i dziwię się, że aż nie razi Ciebie to po oczach. Mamy tutaj typową "drużynę" jak z jakiejś gry - główny inżynier, mechanik, kapitan i pilot

To ni jest archetyp. To jest trop, w dodatku przede wszystkim filmowy. Archetyp wyraża głęboką typologię natury człowieka i stosunków międzyludzkich, czy powszechne typy doświadczania świata naturalnego (mówiąc o ST mówimy o archetypie w sensie bliskim jungowskiego), a nie partykularne, przygodne "zgrupowania" typowe dla danej epoki, czy raczej konwencji w kinie. To tak jakbyś mieszał wykaz współcześnie modnych powiedzonek z teorią języka (np. w aspekcie analizy istnienia powiedzonek w każdym jezyku i ich natury).

ST nie jest na poziomie rozgrywania konkretnego zgrupowania (chociaż to też robi, w końcu jest serialem), jest na poziomie analizy tego, że ludzie się grupują, jak i dlaczego. Jednocześnie jest idealistyczny i podsuwa pewne odpowiedzi. Można się z nimi nie zgadzać (jak się bardzo często nie zgadzam), ale trzeba docenić poziom dyskusji. Bliźniacy, androidy, Kain i Abel, Dr Jekyll i Mr Hyde; Troi i jej matka, jej matka i Picard, Data i ludzkość, ludzkość i Borg, Borg i Hugh; ludzkość, Borg i Hugh; Worf i ludzkość; Worf i Klingoni; ludzkość i Klingoni; Worf, ludzkość i Klingoni; Picard i załoga; Picard i dzieci; Picard, dzieci i załoga;

Dobra, mam dość - chyba już rozumiesz o czym mówię i jak wieloaspektowy jest ST. Mam nadzieję, że widzisz też, jak gra na abstrakcyjnych, głęboko osadzonych w ludzkiej psyche (np. obcy - swój, sztuczny - naturalny, dziecko - dorosły, program - wolna wla) opozycjach wygrywa fabuły. I że nie ogranicza się - w przeciwieństwie do Expanse - do zaznaczenia niektórych z tych różnic i wygłoszenia paru street smart banałów, ale głęboko analizuje te problemy, choćbyś miał się nie zgadzać z diagnozą.

To co w ST uważasz za infantylne, to najczęściej jest błąd sztuki polegający na tym, że nie udało się przekazać mysli, przy zachowaniu wiarygodności ustalonych zasad świata przedstawionego. To się w ST zdarza non stop, po części ze względu właśnie na wagę problemów (w innej, może większej części - że przecież za te problemy biorą się scenarzyści filmowi, o różnym poziomie intelektualnym i przemyślenia zagadnień). Ale można zrozumieć i dopowiedzieć sobie argumenty. Można się z nimi nie zgadzać. Ale zazwyczaj są naprawdę ciekawe.
Q__
Moderator
#333 - Wysłana: 29 Cze 2018 22:19:42 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
ApesInSpace

ApesInSpace:
ST nigdy nie był dosłowny. Właśnie to stanowi jego geniusz i odróżnia go od współczesnego, taśmowo produkowanego kina telewizyjnego. Właśnie tego nie są do końca w stanie, wyłapać, decydenci od DSC.

Co najmniej trochę to jednak wyłapali. W końcu takie zagrania jak posadzenie mirrorGeorgiou w kapitańskim fotelu Discovery czy finalne oddanie detonatora w ręce L'Rell (i wszystko co się z tym wiąże) jeśli się w ogóle bronią, to właśnie jako symbol, teatr (a raczej: niezbyt udany teatrzyk).
ApesInSpace
Użytkownik
#334 - Wysłana: 29 Cze 2018 22:25:06 - Edytowany przez: ApesInSpace
Odpowiedz 
Q__

Tak, tylko to było nagłe wyłamanie konwencji, a tak teatr, niestety, nie powstanie, powstanie tylko niesmak Może też tak powstać satyra, parodia itp. tylko chyba nie o to twórcom DSC chodziło. Co czuć na lata świetlne, a więc nawet gdyby to była w zamierzeniu satyra, parodia itp. to jest z definicji nieudana, bo się nie dała jako taka odpowiednio poznać. Aczkolwiek za 100 lat może to być czytane inaczej i DSC zostanie uznane za arcydzieło komizmu
USS Bij
Użytkownik
#335 - Wysłana: 29 Cze 2018 22:46:12
Odpowiedz 
Odnośnie zarzutu infantylności ubranej w dorosły kubrak...

Tak sobie kombinuję, że wymuszona powaga fabuły prowadzonej od śmierci do śmierci, czy też fabuły prowadzonej wokół plot twistów w postaci 'kto z obecnej puli postaci tym razem straci plot armor i zginie' - zjawisko w moim odczuciu typowe dla obecnej ery TV - to jest infantylne. Trafniej byłoby napisać: niebezpieczne.

Jeden z moich ulubionych momentów The Expanse jak dotąd to krótka scena Drummer + Ashford z samego końca finału trzeciego sezonu. Nie znam pierwowzoru, nie wiem czy to scena wymyślona na potrzeby serialu, czy naturalna adaptacja materiału źródłowego, ale to bardzo prosty sposób na katapultowanie całego pozornie prostego dylematu w trzeci wymiar. I pewien jestem, że nie jest przypadkowy.

W ogóle całe serialowe The Expanse to najwyższej próby ćwiczenie z przerobienia letniej fabuły samą tylko realizacją na sf mocno nawiązujące do szlachetniejszych korzeni gatunku. Znowuż: bez znajomości materiału źródłowego.

Bardzo jestem ciekaw ery Amazon.
Q__
Moderator
#336 - Wysłana: 29 Cze 2018 23:04:52 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
USS Bij

USS Bij:
Tak sobie kombinuję, że wymuszona powaga fabuły prowadzonej od śmierci do śmierci, czy też fabuły prowadzonej wokół plot twistów w postaci 'kto z obecnej puli postaci tym razem straci plot armor i zginie' - zjawisko w moim odczuciu typowe dla obecnej ery TV - to jest infantylne. Trafniej byłoby napisać: niebezpieczne.

Tym razem to już nie uwierzę, że to nie aluzja do DSC.

USS Bij:
W ogóle całe serialowe The Expanse to najwyższej próby ćwiczenie z przerobienia letniej fabuły samą tylko realizacją na sf mocno nawiązujące do szlachetniejszych korzeni gatunku. Znowuż: bez znajomości materiału źródłowego.

Znając materiał źródłowy potwierdzam, acz poniekąd połowicznie. Powieści są bowiem typową drewniano napisaną przygodową SF niższej klasy... wyróżniającą się jednak (więc autorzy ekranizacji idą zasadniczo w tym samym kierunku co twórcy oryginału, tylko - dłuugi - krok dalej) na tle pokrewnych czytadeł dość precyzyjną i przytomną (acz koncepcyjnie zadłużoną u czołowych klasyków gatunku) konstrukcją świata.

Przy czym jednak trudno nie zadać sobie pytania czego by Shankar z kolegami mogli dokonać, gdyby wybrali szlachetniejsze źródło inspiracji, choćby - skoro wewnątrzukładowa polityka ich kręci - "Imperialną Ziemię" Clarke'a*.

* Kojarzysz?
http://en.wikipedia.org/wiki/Imperial_Earth
http://polter.pl/ksiazki/Imperialna-Ziemia-Arthur- C-Clarke-c23091
USS Bij
Użytkownik
#337 - Wysłana: 29 Cze 2018 23:24:31
Odpowiedz 
Q__:
Tym razem to już nie uwierzę, że to nie aluzja do DSC.

Wpisuje się w ten trend, niestety.
Q__:
Przy czym jednak trudno nie zadać sobie pytania czego by Shankar z kolegami mogli dokonać, gdyby wybrali szlachetniejsze źródło inspiracji, choćby - skoro wewnątrzukładowa polityka ich kręci - "Imperialną Ziemię" Clarke'a*.

A to się rozumie samo przez się

Krok dalej: dlaczego mieliby się ograniczać kanwą adaptacji?
Q__
Moderator
#338 - Wysłana: 29 Cze 2018 23:43:27 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
USS Bij

USS Bij:
Krok dalej: dlaczego mieliby się ograniczać kanwą adaptacji?

Bo najwybitniejsza ekranowa fantastyka naukowa powstawała dotąd jednak przy - co najmniej symbolicznym - współudziale klasyków literackiej SF? ("Odyseja...", "Solaris" Tarkowskiego, "Blade Runner", "Diuna" Lyncha, "Stalker" - wszędzie tam autorzy oryginałów uczestniczyli w realizacji; o tym, że scenariusze TMP i kilku z najlepszych odcinków serialowego Treka tworzyli pisarze science fiction również trudno - choćby w kontekście niedawnej śmierci Ellisona - zapomnieć; wkładu Leigh Brackett w sukces Epizodu V SW też nie pomijajmy.)
mozg_kl2
Użytkownik
#339 - Wysłana: 30 Cze 2018 00:21:26
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#340 - Wysłana: 30 Cze 2018 00:29:54 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
jak-zmieni-sie-th e-expanse-po-przejeciu-przez-amazon

Wymienione przez Shankara:

nagość, wulgarny język czy konkretna długość poszczególnych odcinków

to wszystko nic (tym bardziej, że dwa pierwsze to raczej potencjalna pułapka niż szansa). Najistotniejsze, że rozszerzenie serialowego teatru działań (doczekam się jednak wyjścia poza Układ) ładnie zgrało się w czasie ze zmianą patrona na oferującego większe możliwości techniczno-budżetowe.
USS Bij
Użytkownik
#341 - Wysłana: 30 Cze 2018 08:06:15
Odpowiedz 
Q__:
Bo najwybitniejsza ekranowa fantastyka naukowa powstawała dotąd jednak przy - co najmniej symbolicznym - współudziale klasyków literackiej SF? ("Odyseja...", "Solaris" Tarkowskiego, "Blade Runner", "Diuna" Lyncha, "Stalker" - wszędzie tam autorzy oryginałów uczestniczyli w realizacji; o tym, że scenariusze TMP i kilku z najlepszych odcinków serialowego Treka tworzyli pisarze science fiction również trudno - choćby w kontekście niedawnej śmierci Ellisona - zapomnieć; wkładu Leigh Brackett w sukces Epizodu V SW też nie pomijajmy.)

Trafna obserwacja (choć w moim odczuciu wszystko co wartościowe w adaptacji Dune Lyncha zawdzięcza tyle samo Lynchowi co Herbertowi).

Idealizm mi tu z butów wychodzi, bo co niby stoi na przeszkodzie w stworzeniu dzieła oryginalnego na podobnym poziomie? Rzeczywistość nie chce się ze mną zgodzić ;)
Q__
Moderator
#342 - Wysłana: 30 Cze 2018 08:45:10 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
USS Bij

USS Bij:
w moim odczuciu wszystko co wartościowe w adaptacji Dune Lyncha zawdzięcza tyle samo Lynchowi co Herbertowi

Właściwie jest tak w każdym z w/w wypadków (z ew. lekkim wychyleniem w którymś kierunku).

USS Bij:
co niby stoi na przeszkodzie w stworzeniu dzieła oryginalnego na podobnym poziomie?

To, że stworzenie dobrego dzieła SF - jak słusznie zauważył jeszcze Heinlein - wymaga podwójnej kompetencji: czysto artystycznej i naukowo-SF-owej (na tę ostatnią składa się wymierna wiedza, zdolność nadbudowywania na niej hipotetycznych konstrukcji myślowych przekładających się m.in. na worldbuilding i dokonywania filozoficznych syntez), a takiego połączenia łatwiej, jak widać, szukać pomiędzy autorami literackiej SF, niż pomiędzy zawodowymi scenarzystami. Choć - prawda! - nie da się wykluczyć, że kiedyś ktoś bez literackiej przeszłości równie udany scenariusz dla kina napisze. BTW. to, że Roddenberry i Lucas zbudowali zasadniczy zrąb swoich światów bez wspierania się literatami, tych poprosili o pomoc dopiero później, dowodzi, że da się jednak do SF z marszu od strony ekranowej podejść (acz nie da się też zaprzeczyć, że obaj panowie z pisanej fantastyki inspiracje czerpali).
Seybr
Użytkownik
#343 - Wysłana: 25 Lip 2018 17:35:11
Odpowiedz 
No to w skrócie I sezon przecierpiałem, jak się polowało na sandacz a złowiło dużego okonia to narzekać nie trzeba.

Drugi sezon, po czterech odcinkach byłem zadowolony, potem przez dwa następne jakoś moja ocena spadła. Obejrzałem cały sezon i nie powiem serial mnie pożarł.
Obecnie obejrzałem dwa odcinki trzeciego sezonu.

Obecna technologia filmowa czasem potrafi przedobrzyć. Tak jest w neoKirkowym Treku jak i ST:D. W tym serialu zachowali umiar światła, kolorystyki i ciasnych kadrów. Chce się oglądać. Mnie ostatnie Treki rażą pod tym względem.
Q__
Moderator
#344 - Wysłana: 25 Lip 2018 17:59:00 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Seybr

Seybr:
Obecna technologia filmowa czasem potrafi przedobrzyć. Tak jest w neoKirkowym Treku jak i ST:D. W tym serialu zachowali umiar światła, kolorystyki i ciasnych kadrów. Chce się oglądać. Mnie ostatnie Treki rażą pod tym względem.

Wbrew Netykiecie (która proste potakiwanie gani) powiem: podpisałbym się pod tym*.

* Zwł. w zakresie ciasnych kadrów: lubię jak rzeczywistość na ekranie wygląda jak to, co normalnie da się objąć okiem. (Sztuczne rozjaśnianie i przyciemnianie światła podobnie z realizmem się gryzie. A i kolorki - szkoda gadać, przeszarżowanie z nimi wszystko w kiepską kreskówkę obróci**. Zresztą efekciarstwo ogólnie pasuje raczej do cyrku, niż do sztuki filmowej.)

** Nawiasem: to chyba mój główny zarzut do zwiastuna 2 sezonu DSC, choć jednocześnie doceniam, że tym razem jest weselej.
Seybr
Użytkownik
#345 - Wysłana: 26 Lip 2018 12:53:20
Odpowiedz 
Tak mnie naszło, obsada serialu.

François Chau aktor który lubi grać naukowców i pasuje jemu. W tym wypadku gra głównego szefa. W Lost też miał podobną rolę. Wydaje mi się że ma łatkę pod takie role.

Cas Anvar - aktor dobrze gra. Jedna z moich ulubionych postaci. Jak dla mnie bardzo naturalna postać.

Cara Gee - ciągnie mnie do takich kobitek. Silna postać w filmie, mój typ urody. Choć nie powiem, kto ją malował do filmu powinien dostać ze śrutu.

Shohreh Aghdashloo musiała za młody wyglądać bardzo atrakcyjnie. Jak na swój wiek ładnie się trzyma. Świetna barwa głosu, taką albo się lubi albo nie trawi. Jej głos w męskim odpowiedniku to Morgan Freeman.

Frankie Adams - aktor typu szczotka. Sztywna jak dobry patyk po viagrze.

Terry Chen - postać odgrywana przez niego, da się lubić.

Nick E. Tarabay - jego dialogi z szefową dla mnie mistrzostwo. Aktor pasuje do roli.
Q__
Moderator
#346 - Wysłana: 26 Lip 2018 13:19:47 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Seybr

Seybr:
Cas Anvar - aktor dobrze gra. Jedna z moich ulubionych postaci.

A widziałeś go w Treku, w finalnym two-parterze Continues? Nie dość, że dobrze gra, to uniwersalny .

ps. Jeśli nie widziałeś, a nie boisz się spoilerów :
http://www.youtube.com/watch?v=YXIL0ilW_W0
Seybr
Użytkownik
#347 - Wysłana: 26 Lip 2018 14:52:32
Odpowiedz 
Q__

Q__:
ps. Jeśli nie widziałeś, a nie boisz się spoilerów

Haha i zobaczyłem. Uśmiałem się haha ;). Z zarostem wygląda lepiej.
Q__
Moderator
#348 - Wysłana: 26 Lip 2018 14:54:16
Odpowiedz 
Seybr

Seybr:
Uśmiałem się haha ;).

Idealnie wczuł się w TOSowy styl gry, nie?
Maveral
Użytkownik
#349 - Wysłana: 3 Paź 2018 21:50:47
Odpowiedz 
Dziś miała miejsce "magowa" premiera trzeciej części

https://www.empik.com/wrota-abaddona-corey-james-s -a,p1208953482,ksiazka-p
Q__
Moderator
#350 - Wysłana: 6 Paź 2018 22:28:55 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Maveral

Maveral:
Dziś miała miejsce "magowa" premiera trzeciej części

Czyli polski wydawca w końcu dogonił serial. Dobrze by było, żeby przed premierą czwartego sezonu o jeden tom go wyprzedził, byśmy sobie na bieżąco bezsłownikowo porównywać mogli.

ps. Widzieliście ten fan-montażyk?
http://www.youtube.com/watch?v=vlBTbmKPwKc
Q__
Moderator
#351 - Wysłana: 20 Paź 2018 19:58:25
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#352 - Wysłana: 2 Lis 2018 23:27:47
Odpowiedz 
O statkach z The Expanse, a konkretnie o ich rozmiarach:
http://www.youtube.com/watch?v=ERqBIsta_iE
Q__
Moderator
#353 - Wysłana: 20 Wrz 2019 23:05:58 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Zwiastuny czwartego sezonu The Expanse:
https://www.youtube.com/watch?v=8gQz2Gh2mVU
https://www.youtube.com/watch?v=mOcTECzQVdM
(Ach, ten widok siadającego na ogniu Rosynanta .)
Q__
Moderator
#354 - Wysłana: 7 Paź 2019 12:59:00
Odpowiedz 
Jeszcze jeden zwiastun czwartego sezonu The Expanse:
https://www.youtube.com/watch?v=5Jc76QrX5Vg
 Strona:  ««  1  2  3  ...  6  7  8  9  10  11  12 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / The Expanse

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!