USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / ,,Wojna Światów" czy ,,Dzień niepodległości" ?
 Strona:  1  2  3  4  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#1 - Wysłana: 30 Lip 2005 20:24:10 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Nie , nie będzie to kolejny temat z cyklu : ,,kto by komu dokopał !" Nie chce byśmy tu rospatrywali jakieś pojedynki pomiędzy przedstwicielami obu filmów , ale by każdy zainteresowany napisał , który z dwóch najsłyniejszych obrazów o inwazji kosmitów bardziej mu siępodobał i dalaczego ? Moja sympatia pozostaje po stronie ID4...
Zarrow
Użytkownik
#2 - Wysłana: 4 Sier 2005 17:56:44
Odpowiedz 
Zdecydowanie Wojna Swiatow. Co prawda niektore motywy traca myszka, ale nic dziwnego-ksiazke napisano pod koniec XIX wieku. Za to z zazenowaniem musze przyznac, ze jest to film, ktory autentycznie zrobil na mnie wrazenie i nawet nieca wstrzasnal (scena uruchomienia wiazki dezintegracyjnej->ludzie zamieniajacy sie w popiol->fruwajace wszedzie pociete kawalki ubran, szary mial w jaki zamienili sie ludzie...). Kosmici z WS sa obcy, odlegli, zimni, niezrozumiali, a jednoczesnie spokojni, systematyczni, okrutni w swej obcosci... Ich dzialania sa dla nas zupelnie niezrozumiale, przerazajace... Tymczasem fagasy z ID to totalne debile, ktore wpuscily na pklad polatany statek sprzed 50 lat bez pytania, bez skanowania z dwoma ludzikami na pokladzie i kilkumegatnowa bomba wodorowa. Nadto jakos tak sie dziwnie zlozylo, ze nasze komputery sa zupelnie kompatybilne z ichnymi, przez co mozna bylo zarazic ich systemy ziemskim wirusem. Glupota i paranoja /naturalnie super-zaawanoswana technka nie pozwolila fagasom na wykrycie programu, taks amo jak nie pozwolila na stwierdzenie, ze cos tu nie gra wogole). W ID mamy typowy show, wesola amerykanska rozpierduche podlana przepatriozowanym sosem oraz humorem a´la Will Smith. Ciesza oko sceny totalnej rozpierduchy, ale co z tego? Calosc jest debilna do imentu i nic tego nie zmieni. Grzechy tego filmu mozna wymieniac bez konca.
Nash
Użytkownik
#3 - Wysłana: 5 Sier 2005 13:07:24
Odpowiedz 
Jeśli chodzi o ID to było za dużo żartów i wogóle dosyć luzackie podejście. No i do tego ta 'wspaniałe USA'. Ochyda. A Wojna Światów Spielberga mnie zawiodła i to naprawde bardzo. Spodziewałem się filmu wybitnego a zobaczyłem kiszke i to totalną. Z chęcia chyba przeczytam książke ale to chyba nie uratuje opini o tym filmie.
cezary
Użytkownik
#4 - Wysłana: 15 Sier 2005 17:29:09
Odpowiedz 
Dzien Niepodleglosci jest _komedia_ a nie turbo-mrocznym filmem sci/fi.
Gdy uda Wam sie oddzielic te znaczenia, zobaczycie, ze Dzien Niepodleglosci jest naprawde fajnym filmem, ze swietnymi dialogami i humorem.
Picard
Użytkownik
#5 - Wysłana: 15 Sier 2005 20:34:42
Odpowiedz 
Kiedy ja - ajko komedie czy nie - bardziej cenie sobie iD 4 ...
waterhouse
Moderator
#6 - Wysłana: 17 Sier 2005 12:53:36
Odpowiedz 
zdecydowanie Wojna Światów - film ma swój klimat, budowany przez świetne, czasem mrożące krew w żyłach sceny. Polecam zwł. że film jest wzbogacany cytatami z Wellsa
Zarrow
Użytkownik
#7 - Wysłana: 26 Sier 2005 01:56:51
Odpowiedz 
Kiedy ja - ajko komedie czy nie - bardziej cenie sobie iD 4 ...

A kto ci zabrania? Ja ten film też lubię, ale przegrywa on sparring z Wojną pod każdym względem. Jedynie w ID jest humor, którego w WŚ brak (bo i nie ma się tam z czego śmiać).
Ale jeśli chodzi o komedię, to ja polecam "Mars Attacks".
A Wojna Światów Spielberga mnie zawiodła i to naprawde bardzo. Spodziewałem się filmu wybitnego a zobaczyłem kiszke i to totalną.
A mnie nie zawiodła, bo książkę czytałem. Wiernie oddaje jej klimat, wprowadza dużo zmian które jednak są sensowne i nie przeszkadzają, nie irytują. Dokładnie tak to wyglądało u Wellsa-totalna bezradność ludzi, główna ciężkośc fabuły przeniesiona nie na heroiczną walkę z najeźdzcą, ale na ukazanie losów szarych ludzi. No i ta obcość kosmitów, ta ich inność, której w ID po prostu zabrakło. Jasne, ze film "doamerykanizowano" ale nie z taką kiczowatą przesadą jak w ID. Bedę bronił WŚ jak wilczyca swoje młode ;)
Picard
Użytkownik
#8 - Wysłana: 26 Sier 2005 13:17:59 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Też książkę na podstwie , której powstała współczesna ekranizacja ,,Wojny światów" czytałem i filmem nie jestem zachwycony.
Zarrow
Użytkownik
#9 - Wysłana: 26 Sier 2005 13:28:19
Odpowiedz 
Różnica spojrzeń. Ja jestem optymistą i to, co mi sie podoba wybielam.
Stefan
Anonimowy
#10 - Wysłana: 30 Sier 2005 21:07:47
Odpowiedz 
Krótki opis ID:
na nic technologia plazmowa, olbrzymie okrety zmiatające jednym strzałem miasta, tarcze energetyczne i inna technologia kosmiczna, kiedy amerykanie chcą obchodzić dzień niepodległosci nic ich przed tym nie powstrzyma. Will walnie ufoka z pieści, jakiś pseudoinformatyk walnie wirusem, koleś który opryskiwał pola w samolocie z I WŚ przesiadzie sie do F-15 i po sprawie. Oczywiscie realizmu całości dodaje wiwatujący tłum na koniec, wszyscy sie godza arabowie z żydami, SLD z LPR, normalnie love jest wszedzie. Oczywiscie wszysko zasypane flagami USA. Kicz i propaganda w najczystszej formie. A na miejscu tego goscia z komputerkiem, zamiast wymyślać wirusy dał bym im płyte z win98, sądze że to by ich zniecheciło do dalszej inwazji
Picard
Użytkownik
#11 - Wysłana: 30 Sier 2005 21:11:41
Odpowiedz 
SLD z LPR

A to dopiero fantastyka naukowa ! Sczególnie , że w czasach kiedy kręcono film o LPR jecze nikt nawet nie marzył , bądź nie przysniło mu sieto w najgorszych koszmarach...
Picard
Użytkownik
#12 - Wysłana: 30 Sier 2005 21:12:41
Odpowiedz 
płyte z win98

W 1996 roku ? Ten informatyk rzeczywiście musiał być genialny !
Pah Wraith
Użytkownik
#13 - Wysłana: 30 Sier 2005 22:59:51
Odpowiedz 
W sumie '95 to już by było nieludzkim barbarzyństwem...
Picard
Użytkownik
#14 - Wysłana: 30 Sier 2005 23:13:08
Odpowiedz 
A zresztą nie przyszło wam do głowy , że skoro statek obcych był w rękach ziemian od katastrofy w Roswell w 1947 roku to jego technologia mogl posłużyć ludzią do skonstrułowania nowych wynalazków , jak chodź by lepsze komputery ? Skoro ściągaliśmy technologie od kosmitów to niczym dziwnym nie jest fakt , iż posługujemy siępodobnymi systemami komputerowymi. Co wy o tym sądzicie ?
Pah Wraith
Użytkownik
#15 - Wysłana: 30 Sier 2005 23:16:19
Odpowiedz 
To już było np. w MiB, np. rzepy
cezary
Użytkownik
#16 - Wysłana: 30 Sier 2005 23:55:52
Odpowiedz 
No patrzcie, a we Wladcy Pierscieni sa latajace smoki...

ludzie, troche wyobrazni i bezkrytycznego podejscia, ID jest komedia... ale bosz juz pisalem o tym wiec nie wiem po co klawiature mecze

A zresztą nie przyszło wam do głowy , że skoro statek obcych był w rękach ziemian od katastrofy w Roswell w 1947
Moze technologia byla zbyt skomplikowana zeby ja odtworzyc - jakby ktos Wam dal procesor do PCta, tez nie bylibyscie w stanie zbudowac takiego samego na podstawie pierwowzoru,
taka sama luka moze byc miedzy technologia obcych a ziemianami.
Pah Wraith
Użytkownik
#17 - Wysłana: 31 Sier 2005 00:21:04
Odpowiedz 
No, o komputerze mam nikłe pojęcie. Ale najlepsze głowy Ziemi powinny teraz rozkminić coś-niecoś.
Pah Wraith
Użytkownik
#18 - Wysłana: 31 Sier 2005 00:22:05
Odpowiedz 
Poza tym, po co budować nowy, skoro dali mi stary?
Picard
Użytkownik
#19 - Wysłana: 31 Sier 2005 00:49:59
Odpowiedz 
jakby ktos Wam dal procesor do PCta, tez nie bylibyscie w stanie zbudowac takiego samego na podstawie pierwowzoru

Oj , były przypadki w Treku , że takie rzeczy się zdarzały !
Anonim
Anonimowy
#20 - Wysłana: 31 Sier 2005 01:35:18
Odpowiedz 
Dziwna to sprawa. Dlugo oczekiwalem Wojny Swiatow, widzialem wszystkie plakaty, trailery i inne duperele, wybralem sie do kina z czterema ludzmi ktorzy wiazali z filmem podobnie wielkie nadzieje i... wszyscy sie zawiedlismy . Patrzac z perspektywy czasu, zaraz po wyjsciu z kina ocenilem film troche zbyt surowo (ale i tak zrobilem to najdelikatniej z naszej spec-grupy) - faktycznie klimat bezradnosci i totalnej katastrofy mial on powalajacy, efekty specjalne tez byly bardzo dobre, niezbyt lubiany przeze mnie Tom przekonal mnie, ze potrafi dobrze zagrac (choc w paru bardziej wymagajacych momentach, ze tak powiem, za bardzo sie nie popisal - np. przy spiewaniu tej kolysanki). Mimo to oczekiwalem czegos zupelnie innego, przyznam sie szczerze. Liczylem na wiecej informacji o obcych, chociaz kilka otwartych bitew wojsko-obcy, chcialem zobaczyc jaki skutek wywarlyby atomowki i jak walczylyby np. ziemskie okrety. Chcialem sie dowiedziec czemu zakopali te trojnogi i wrocili tu po takim czasie, po co w ogole nas wykaszali, co to dokladnie bylo to "czerwone gowno"... film w bardzo wielu aspektach nie zaspokoil mojej zadzy wiedzy . Chcialem sporo science-fiction, dostalem... praktycznie rzecz biorac bardzo dobry thriller (dramat?) o ludziach z bardzo lajtową dawką sci-fi.

Musze przyznac, ze wieksze (czy moze "lepsze") wrazenie zrobil na mnie kiczowaty Dzien Niepodleglosci. Byl dosc przewidywalny i w paru (wielu) aspektach bezsensowny (wirus komputerowy - uklon w strone Wojny Swiatow Wellsa, ale... blagam, kosmici maja sprzet kompatybilny z assemblerem x86?), totalnie amerykanski, ale tez duzo bardziej przyjazny w odbiorze i latwiejszy niz Wojna Swiatow, jednoczesnie w pelni zaspokajajacy. Sceny ataku Hornetow na spodki byly po prostu przepiekne! (jesli przymruzylo sie oko na fakt, ze atakowanie takich wielkich okretow lekkimi glowicami powietrze-powietrze bylo totalnie bezsensowne, podobnie jak pilotowanie F/A-18 [a nie F-15, jak ktos wczesniej napisal ;)] przez rolniczego pilota).

Co do debaty na temat kosmicznego statku i moznosci skonstruowania procesora przez glowy tego swiata - coz, jesli bys sto lat temu dal najwiekszym owczesnym mozgom do reki wspolczesny procesor, to nie tylko nie mieliby pojecia, jak on dziala, ale i za cholere nie byliby w stanie wytworzyc chocby stukrotnie mniej zlozonego ukladu. Wtedy po prostu nie bylo calej dziedziny nauk zwanej elektronika i nikt nawet nie marzyl o tranzystorze (a wspolczesne procesory skladaja sie z wielu milionow takich cegielek). Mowi to wam przyszly inzynier informatyk.

Picard, zreszta nigdzie nie jest powiedziane, ze technologia zdobyta na podstawie statku kosmitow z Roswell nie zostala nalezycie wykorzystana Moze niektore z uzywanych przez nas urzadzen sa troche prymitywniejszymi wersjami tego, co ufoki tam zamontowaly?

Porownajcie sobie bombowce B-2 z Wright Flyerem 1 - rozni je tylko 80 lat, a skok technologiczny jest dosyc sporawy ;)

/Sh1eldeR
Stefan
Anonimowy
#21 - Wysłana: 31 Sier 2005 09:05:27
Odpowiedz 
A to dopiero fantastyka naukowa ! Sczególnie , że w czasach kiedy kręcono film o LPR jecze nikt nawet nie marzył , bądź nie przysniło mu sieto w najgorszych koszmarach...
O kosmitach też nie a jednak sie pojawili . Co do F-15 to rzeczywiscie sie pomyliłem, ale film widziałem gdzies 3 lata temu wiec mogłem nie pamietać co tam latało. A tak własciwie to czemu atakowali ich tylko samolotami f/a-18 ??
http://www.filmweb.pl/Dzie%F1,Niepodleg%B3o%B6ci,(1996),ciekawostki,Fi lmCuriosities,id=5289
Picard
Użytkownik
#22 - Wysłana: 31 Sier 2005 09:16:33
Odpowiedz 
Wcale nie powiem , że był bym tak bardzo przekonany co do tego , że znalazłszy się w posiadaniu obcej technologii nie byli by w stanie w jakiś sposób jej wykorzystać. Oczywiście nie wątpię Sh1eldeR w twe informatyczne kompetencje , ale były już w historii Ziemi przypadki , że technologia najeźdźców posłużyła napadanej nacji do stworzenia własnej wersji obcego wynalazku : na przykład przed najazdem Hyksosów starożytni Egipcjanie zupełnie nie znali koni ani też nie wiedzieli czym jest koło. Po udanej próbie wyparcia owych Hyksosów zaś Egipcjanie nie tylko zaczęli hodować konie i wyrabiać rydwany lecz doprowadzili nawet obie te sztuki do perfekcji. Owszem zrozumienie działania koła i mikroprocesora to niezupełnie to samo , ale zważywszy na poziom technologiczny starożytnych mogło być to dla nich równie wielkie osiągniecie ! Zresztą książkowej ,,Wojnie światów" jeden z żołnierzy jej Królewskiej Mości też obmyślał plan jakby to po spędzeniu paru lat w ukryciu i podglądaniu obcych , zdołać zrozumieć działanie trójnogów , opanować kilka takich maszyn i użyć je przeciw Marsjanom...
cezary
Użytkownik
#23 - Wysłana: 31 Sier 2005 19:40:48
Odpowiedz 
blagam, kosmici maja sprzet kompatybilny z assemblerem x86?

a co, Athlonki 64 nie sa kompatybilne?
Czepiasz sie, ot co
A moze ten caly doktorek skompilowal progs specjalnie pod procesory Alien_Micro_Devices;->
Picard
Użytkownik
#24 - Wysłana: 31 Sier 2005 21:50:20
Odpowiedz 
Aż dwa razy ten sam post cezary ? Ale przynajmniej lubisz ID 4 !
Anonim
Anonimowy
#25 - Wysłana: 31 Sier 2005 22:01:39
Odpowiedz 
Stefan: A tak własciwie to czemu atakowali ich tylko samolotami f/a-18 ??

(I cytat z linku z Ciekawostkami): Czemu do ataku na statki kosmiczne użyto tylko F-18 a gdzie nowsze samoloty

Tak sie sklada, ze w latach 90. i w ogole przed wprowadzeniem F-22 Raptorow, F/A-18 byly najnowoczesniejszymi mysliwcami, jakimi dysponowala armia USA. Byly o wiele nowsze od F-16, czy F-15 / F-14 (choc - pod wieloma aspektami - niekoniecznie lepsze). Hornety to dobre maszyny. Zwrotne, z dobrym przyspieszeniem i udzwigiem uzbrojenia. No i przede wszystkim niedrogie. Sporo starsze, wielozadaniowe F-15 byly szybsze, wieksze i mogly przeniesc wiecej uzbrojenia, jednak byly niebotycznie drogie. F-14 to kolejne ogromne maszyny, wspaniale w walce powietrznej i ich ogromnym atutem w walce z kosmitami moglby byc fakt, ze to jedyne samoloty zdolne do przenoszenia slynnych rakiet AIM-54 Phoenix (w liczbie max. szesciu) - dosc starych, jednak wyposazonych we wlasne miniradary, bardzo szybkich, zwrotnych, niezawodnych i o ogromnym zasiegu dochodzacym do 200 kilometrow (!). Ich jedyna wada jest rozmiar i cena (gdzies z 15 lat temu kazda sztuka kosztowala okolo miliona dolarow). Maja taka celnosc, ze przyjmuje sie, iz F-14 Tomcat moze odpalic 5 tych rakiet w kierunku 4 MiGow z 200 kilometrow i moze wracac do bazy - rakiety w pelni autonomicznie i automatycznie namierza i zniszcza wszystkie cele. Z Tomcatami i ich Phoenixami jest tylko jeden problem - uzywa ich wylacznie Marynarka Wojenna USA, a wiec nie moglo ich nawet byc w poblizu. F-15 to wspaniale i bezkompromisowe samoloty, jednak jest ich stosunkowo malo (ze wzgledu na cene), sama konstrukcja jest juz troche przestarzala (choc na papierze nadal bije Horneta na glowe!), a poza tym ze zwrotnoscia moze byc u tej maszyny roznie - ma wielka moc, swietna sterownosc jak na tak duzy samolot, jednak
"pietnastki" na pewno latwiej mozna wymanewrowac niz mniejsze i nowsze maszyny. F-16 z kolei to bardzo silne "maluchy" (jedyne jednosilnikowce z tu wymienionych, ale i tak posiadajace nadmiar ciągu), z pewnoscia jedne z najbardziej udanych samolotow w historii. Nie sa jednak juz tak bezkompromisowe i doskonale jak F-15, a sa dosc starawe - maja duzo gorsze radary niz F-14 czy F-15 i byc moze nie sa zbyt dobrze przystosowane do elektronicznego pola bitwy (jesli chcecie znac moje zdanie, to - pomimo calego szacunku jakim darze F-16 - Wojsko Polskie dokonala najgorszego wyboru, zakupujac te najstarsze z proponowanych samoloty).

F/A-18 to duzo nowsze samoloty, od poczatku projektowane z mozliwoscia atakowania celow naziemnych (do F-15 "doklejono" to pozniej), co zreszta podpowiada samo oznaczenie (F jak Fighter, A jak Assault). Moga przenosic duzo nowoczesnego uzbrojenia, w tym - uzywane zreszta w filmie - rakiety AAMRAAM, bedace nowoczesniejsza i o wiele mniejsza wersja Phoenixow (tzn. oczywiscie te dwa typy rakiet nie maja ze soba nic wspolnego, oprocz sposobu dzialania). Hornety, pomimo to ze teoretycznie sa najwolniejsze z wymienionych maszyn (predkosc maksymalna 1.8 Maha z dopalaniem, F-14: 2.3Ma, F-15 i F-16: ok. 2.5Ma - wszystkie dane bez uzbrojenia lub z lekkim uzbrojeniem), ze wzgledu na niewielki rozmiar (mniejszy od nich jest tylko F-16) i duzy ciąg dwoch silnikow maja swietne przyspieszenie i zwrotnosc, a ich predkosc nie spada az tak bardzo po doczepieniu ciezszego uzbrojenia. Poza tym maja najnowoczesniejsza awionike ze wszystkich tych maszyn. Wszystko to czyni je wg mnie dobrym wyborem. Mysliwcow kosmitow i tak przeciez sie nie przescignie (tym bardziej ze nikt o zdrowych zmyslach nie bedzie prowadzil walki manewrowej przy wysokich predkosciach naddzwiekowych - ze wzgledu na ograniczenia zwrotnosci), a zeby je namierzyc potrzebne sa dobre czujniki, duzy ciąg, mozliwosc latania przy ziemi (F-15 i F-14 zupelnie sie do tego nie nadaja, a to wlasnie dzieki temu Will zdobyl "zestrzelenie"!) i mozliwosc zabierania wielu rakiet.

Inna sprawa, ze pokazywana w filmie baza wojskowa, Eltoro, byla z tego co pamietam jedna z absolutnie pierwszych, ktora otrzymala na wyposazenie Hornety. Byc moze przesiadla sie na F-18 niemal w calosci - pamietam ze widzialem kiedys zdjecie z Eltoro i faktycznie wszedzie staly tylko Hornety i samoloty pomocnicze (takie jak AWACS, czy latajace cysterny).

moze ten caly doktorek skompilowal progs specjalnie pod procesory Alien_Micro_Devices;->
Buahaha, nie zdawalem sobie sprawy, ze AMD to technologia kosmitow (pewnie zdobyta pod Roswell?)

Picard, nie mam zielonego pojecia na temat akurat tego czasu i miejsca w historii. Wydaje mi sie jednak, ze wytworzenie kola, po jego uprzednim zobaczeniu, nie jest czyms niemozliwym. Obrobka drewna czy skaly przeciez funkcjonowala nawet i u tych biednych Egipcjan ;). Wytwarzanie mikrourzadzen to juz troche bardziej subtelna sprawa i znacznie ciezej jest o potrzebna do tego technologie.



/Sh1eldeR
Picard
Użytkownik
#26 - Wysłana: 31 Sier 2005 22:18:49
Odpowiedz 
Ci - jak ich nazwałeś biedni Egipcjanie - mieli w swym kraju niewiele drzewa , a jego obróbka służyła raczej celą dekoracyjnym - o jakiś celach praktycznych raczej nie był mowy. Poza odrębnymi wyjątkami jak na przykład barki możnych oraz oczywiście samego faraona , w tym również łodzie pogrzebowe. Więc starożytni Egipcjanie mieli o zastosowaniach drewna oraz o samym kole takie samo pojęcie jak współcześni ludzie o napędzie warp. Ale nie powiedziane jest wcale , że gdyby technologia podróży nadprzestrzennej dostała się teraz w odpowiednie ręce , to po paru - może paru dziesięciu - latach nie mielibyśmy możliwości zwiedzać naszego najbliższego gwiezdnego , sąsiedztwa ? Zresztą przypadek starożytnych mieszkańców kraju nad Nilem , którzy przeieli część rzemiosła od Hyksosów nie jest wcale odosobniony : poczytaj też: ,,Wojne galijską" Cezara a przekonasz się , że także mieszkańcy niegdysiejszej Galii w trakcie zmagań z wojskami Cezara przejeli odeń wiele rzeczy - w tym umiejętność oblegania przeciwnika , której do czasów inwazji nie rozwinęli w takim stopniu jak Rzymianie. Po prostu ich styl życia i walki nie zakładał czegoś takiego jak długo trwale oblężenie , podobnie jak Egipcjanom nie potrzebne było koło - Nil zapewniał im doskonały transport. Nie rozwinięcie pewnych technologii to nie wina zacofania - na pewno nie w przypadku Egipcjan - , lecz braku zapotrzebowania na dany wynalazek - jak to mówią: ,,potrzeb matką wynalazku" ! A co do tego , że nie znasz sięna owych czasach , z pewnie nie raz jeszcze będziesz mógł o nich przeczytać w moich postach , tak jak ja w Twojch o nowoczesnych technologiach stosowanych w świecie lotnictwa , o których z koleii nie mam zielonego pojęcia...
Stefan
Anonimowy
#27 - Wysłana: 1 Wrz 2005 10:55:50
Odpowiedz 
F-16 - Wojsko Polskie dokonala najgorszego wyboru
Tu masz racje, ale to była bardziej decyzja polityczna niż wojskowa, a szkoda bo amerykanie i tak maja nas w dupie i cieszą sie, że zamiast za pare lat złomować te samoloty, mogli sprzedać je Polsce.
Co do całego opisu air forces też masz racje, ale np. gdzie smigłowce, rakiety ziemia-powietrze, obrona przeciw lotnicza ?? przecież mieli troche czasu na zebranie sprzetu, a jakoś trudno mi uwierzyć, żeby bazy lotnicze nie były chronione przez patrioty!
I jeszcze jedno co za cieżki kretyn, wysłał samoloty uzbrojone w rakiety, które mogą sie nadawać do walki z MIG-iem(lub innym samolotem) na takie, sporej wielkości statki kosmitów ?!?!
waterhouse
Moderator
#28 - Wysłana: 1 Wrz 2005 11:27:46
Odpowiedz 
tak maja nas w dupie i cieszą sie, że zamiast za pare lat złomować te samoloty, mogli sprzedać je Polsce

błagam - ameryaknie sprzedali nam wersję Block 50/52 która dopiero wchodzi do produkcji - nie jest to żaden złom

Wojsko Polskie dokonala najgorszego wyboru

dla mnie F-16 to mimo wszystko niezły wybór - głównie ze względu na kompatybilność
Garak
Użytkownik
#29 - Wysłana: 1 Wrz 2005 13:56:38
Odpowiedz 
I jeszcze jedno co za cieżki kretyn, wysłał samoloty uzbrojone w rakiety, które mogą sie nadawać do walki z MIG-iem(lub innym samolotem) na takie, sporej wielkości statki kosmitów ?!?!
Ten sam kretyn, który wiceprezydenta, rząd i szefów sztabów umieścił w jednym, najbardziej narażonym na atak miejscu (NORAD)

dla mnie F-16 to mimo wszystko niezły wybór
jeśli chodzi o możliwości bojowe to zgodzę się że to niezła maszyna, szkoda tylko iż musimy dopłacać do obiecanego ofsetu
Pah Wraith
Użytkownik
#30 - Wysłana: 1 Wrz 2005 14:00:50
Odpowiedz 
Po grzyba wogóle kupować samoloty po drugiej stronie oceanu? A o offsecie to nawet nie warto wspominać...
 Strona:  1  2  3  4  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / ,,Wojna Światów" czy ,,Dzień niepodległości" ?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!