USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Stargate
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#121 - Wysłana: 9 Lis 2012 06:41:26
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#122 - Wysłana: 23 Lis 2012 07:46:38
Odpowiedz 
Co jakiś czas usiłuję pojąć co ludzie widzą w SG-1, że doczekał się tylu sezonów i dwu spin offów. Tym razem w poszukiwaniu odpowiedzi sięgnąłem po dwusetny odcinek zatytułowany po prostu "200", skusiło mnie, że zawiera słynną parodię Star Treka. Parodia - owszem - smakowita, ale sam odcinek* zupełnie mi nie podszedł (jak i obraz serialu, który daje).
No nic, pewnie znów sięgnę po coś z rodzinki SG za jakiś czas... W końcu milony much... wróć... widzów... nie mogą się mylić...

* choć to, że stanowi składankę daje mu pewne alibi; składanki rzadko są udane (vide osławiony TNG "Shades of Grey")

ps. M. N. Hayes-Gehrke o w/w:
http://www.astro.umd.edu/~avondale/Reviews/Stargat e/s10-200.html
(Sądząc po średniej ilości gwiazdek na epizod wygląda na reprezentacyjny, niestety...)
mozg_kl2
Użytkownik
#123 - Wysłana: 24 Lis 2012 13:54:41
Odpowiedz 
Q__:
Co jakiś czas usiłuję pojąć co ludzie widzą w SG-1, że doczekał się tylu sezonów i dwu spin offów.

Odpowiedx na to pytanie wydaje się stosunkowo prosta. Dla mnie Stargate zawsze był ambitną rozrywką, z akcentem/ciężarem przesuniętym w stronę rozrywki. Seria tak jak i sama franszyza stoi w swoistym rozkroku pomiędzy rozrywkowymi gwiezdnymi wojnami a ciężko naukowym i teatralnym trekiem. Ma świetnie zarysowane postacie, z dużą dawką humoru, a jednoczeście potrafi zahaczyć o wątki naukowe rodem z treka bez popadania w patos.

Jeśli chodzi o odcinek to dokonałeś fatalnego wyboru. Z przysłowiowej "czapy" mogę Ci polecić sporo lepszych odcinków.
Q__
Moderator
#124 - Wysłana: 24 Lis 2012 14:26:05 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Z przysłowiowej "czapy" mogę Ci polecić sporo lepszych odcinków.

Będę dźwięczny (zwł, że oglądałem kiedyś jakieś urywki SGA i choć stanowiły rozrywkę do obejrzenia-i-zapomnienia, nie pamiętam, by sprawiały większą przykrość w oglądaniu, wydawały się raczej sympatyczne, choć błahe)...

mozg_kl2:
stoi w swoistym rozkroku pomiędzy rozrywkowymi gwiezdnymi wojnami a ciężko naukowym i teatralnym trekiem

No nie sugeruj tu, że SW nie mają głębi...
mozg_kl2
Użytkownik
#125 - Wysłana: 24 Lis 2012 15:22:44
Odpowiedz 
Q__:
No nie sugeruj tu, że SW nie mają głębi...

Jestem bardzo daleki od tego tego typu osądów.

Q__:
Będę dźwięczny

Pytanie tylko co widziałeś? Ja lubie wątki z alternatywnymi rzeczywistościami, więc mogę polecić ten odcinek There But for the Grace of God. Family o sile propagandy i jej wpływie na młodych ludzi. Touchstone czyli moje ulubione pytanie czy w obronie naszego świata możemy zrobicwszystko i jak daleko się posunąc. The Other Side czy Scorched Earth bardzo dobry odcinek. To tak na początek
Toudi
Użytkownik
#126 - Wysłana: 24 Lis 2012 18:10:04
Odpowiedz 
200 odcinek nie jest reprezentatywny dla serialu.
Po pierwsze dzieje się po 8 sezonie, a Stargate SG1 tak naprawdę kończy się na ósmym, to co jest potem to Fargate i było już na tyle słabe, że wytrzymało ledwo dwa sezony... i o ile Farscape lubię i podoba mi się tam gra Browdera (mam nadzieję, że dobrze piszę jego nazwisko) to gdy przeszedł do SG i zaczął kopiować RDA, to rola ta totalnie mu nie pasowała.

W 9 i 10 sezonie są odcinki warte uwagi, ale są to pojedyncze epizody, nie całość. W ogóle główny wątek tych dwóch sezonów jest bardzo, bardzo słaby...

Po drugie odcinek ten miał być z założenia zabawą konwencją, ale humor w nim w większości przypadków jest słaby, podobnie jak odcinek 100, gdzie parodiowano własny serial. Projekt jest owszem interesujący i pokazuje pozytywny stosunek twórców do własnego dzieła, ale sam w sobie się nie broni. Broni się w całości.

Gdyby wybierać najbardziej reprezentatywny odcinek pod względem humoru, to należy zobaczyć 4x06 Window of Oportunity. Odcinek choć oglądany po raz setny wciąż bawi. Ale i tak chyba nie poleciłbym go komuś, kto nie widział choć jednego sezonu....
Q__
Moderator
#127 - Wysłana: 25 Lis 2012 08:31:28 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2
Toudi

Dzięki. Kiedyś pewnie to wszystko obejrzę.

ps. statki z uniwersum SG:
http://www.youtube.com/watch?v=Sri_iEQJA9c
i składanka poświęcona wojnie z Replikatorami (które stanowiły jeden z fajniejszych wątków tegoż serialu):
http://www.youtube.com/watch?v=EJHNsHp98sc
mozg_kl2
Użytkownik
#128 - Wysłana: 25 Lis 2012 12:02:12
Odpowiedz 
Toudi

No dokładnie. Toudi bardzo ładnie wyłozył, dlaczego zabrałeś się do tego seriał od złej strony. Zamiast się zachęcić, mogłeś się jedynie zniechęcić do tej produkcji.

Toudi:
W ogóle główny wątek tych dwóch sezonów jest bardzo, bardzo słaby...

Sam wątek jest utrzymany w klimacie serii czyli walka z kosmitami udajacymi bogów. Ori to wypisz wymaluj analogia do świata islamskiego. Są fanatyczni, walczą z nauką która może podważyć ich wiarę, walczą z innowiercami. Wkroczenie ich do "naszej" galaktyki zalatywąło troche Dominim i ich planami na uporządkowanie kwadratów alfe i beta. Seria miałą ten istotny plus, że historia była bardziej spójna ze sobą, a nie jak w pierwszych seriach, gdzie był jeden odcinek walka z Goulda i 5 odcinków o niczym.

Q__:
statki z uniwersum SG:

Dużo bardziej wole te statki niż trekowe. Niektórzy fanów sg uważają, że ta seria kończy w momencie kiedy pojawiają sięstatki kosmiczne, bo wtedy traci to co czyniło ją wyjątkową, czyli inny sposób podróży.

Q__:
które stanowiły jeden z fajniejszych wątków tegoż serialu):

Ten watek zostal dolejony jako zapychacz.
Toudi
Użytkownik
#129 - Wysłana: 25 Lis 2012 21:52:43
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Seria miałą ten istotny plus, że historia była bardziej spójna ze sobą,

To fakt, historia była spójniejsza, ale wymuszona przez zbliżający się koniec (zarówno od fanów jak i decydentów), a nie przez poprawę konwencji.

Za to mocno niedopracowane było źródło dla historii, z którego tez bardzo szybko zrezygnowano - mity arturiańskie. O ile od Starożytności minęło sporo czasu, tak epoka średniowiecza, była zdecydowanie za młoda na mieszanie w nich kosmitami i to jeszcze takimi jak w serialu...
Q__
Moderator
#130 - Wysłana: 12 Wrz 2013 08:22:47
Odpowiedz 
Polskie (!) fanowskie kontynuacje SGU i SGA:
http://www.sgworld.vv.si/kontynuacja-sgu

SG użyte jako "listek figowy przez fanów Sitchina:
http://stargatetothecosmos.org/

I taki obrazek:
MarcinK
Użytkownik
#131 - Wysłana: 29 Sty 2014 09:55:32
Odpowiedz 
Wczoraj obejrzałem jedyne prawdziwe Gwiezdne Wrota. Film świetny, wciągający z ciekawymi postaciami (mimo iż to jednak typowy Emmerichowy zestaw- ciapowaty naukowiec, żołnierz). Jedyne co mi niepasowało to sprawa lokalizacji sondy- jakim cudem określili gdzie jest po przejściu przez wrota? O ile dane mogły zostać wysłane drogą radiową przez wrota o tyle to...

Co do Emmericha, zadziwiające jak można się spalić w przeciągu dekady, jego pierwszy amerykański film to Uniwersalny Żołnierz- dobry film akcji, później świetne Gwiezdne Wrota i wyśmienity Dzień Niepodległości, później beznadziejny jako remake i średnio-dobry jako monster movie Godzilla, bardzo dobry patriota i to by było na tyle. Z nastaniem nowego milenium zaczęła się równia pochyła
Q__
Moderator
#132 - Wysłana: 29 Sty 2014 11:51:19 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Jedyne co mi niepasowało to sprawa lokalizacji sondy- jakim cudem określili gdzie jest po przejściu przez wrota? O ile dane mogły zostać wysłane drogą radiową przez wrota o tyle to...

Mój ulubiony arcyburak w pewnym stopniu rozkładający w moich oczach cały - w istocie niezły - film.

MarcinK:
wyśmienity Dzień Niepodległości

Realizacyjnie, owszem, wgniatający w fotel (co przy takim budżecie niewielka sztuka), acz aktorsko - mimo nazwisk w obsadzie - nie powala. Od strony scenariusza szkoda jednak nawet czasu na pastwienie się nad tym czymś (tym bardziej, że robiłem to już nie raz).

Mówiac wprost
MarcinK:
równia pochyła

MarcinK:
zaczęła się

znacznie wczesniej niż
MarcinK:
Z nastaniem nowego milenium

Tak naprawdę w tej minucie ID4, w której ludzkość - wbrew wszelkiej logice - zdołała przejść do kontrataku.
ortkaj
Użytkownik
#133 - Wysłana: 29 Sty 2014 13:38:07 - Edytowany przez: ortkaj
Odpowiedz 
Q__
Q__:
Tak naprawdę w tej minucie ID4, w której ludzkość - wbrew wszelkiej logice - zdołała przejść do kontrataku.

Zwycięstwo często jest skutkiem kroków zaprzeczających logice
Dla mnie powalający jest moment telepatycznego uniesienia presidio, który w mgnieniu oka rozszyfrował przeszłość przybyszy ( co do intencji to raczej nikt złudzeń nie miał). ID4 stał się początkiem filmów z "końcową flagą" a tym samym rozpoczął serię wielkobudżetowych nudziarstw z "patriotycznym" uniesieniem w tle i dziesięciominutową przemową wieńczącą .
mozg_kl2
Użytkownik
#134 - Wysłana: 29 Sty 2014 16:55:30
Odpowiedz 
Q__:
Mój ulubiony arcyburak w pewnym stopniu rozkładający w moich oczach cały - w istocie niezły - film.

Stargate to nie hard sf. Jak się pokopie to znajdziesz masę głupot w tej serii. Klasyka to wszyscy gadający po angielsku, planety wyglądające jak ziemia.
Q__
Moderator
#135 - Wysłana: 30 Sty 2014 07:42:10
Odpowiedz 
ortkaj

ortkaj:
ID4 stał się początkiem filmów z "końcową flagą" a tym samym rozpoczął serię wielkobudżetowych nudziarstw z "patriotycznym" uniesieniem w tle i dziesięciominutową przemową wieńczącą .

Co tym zabawniejsze, że zawierał już wszystkie zalety i większość możliwych wad konwencji, którą ustanawiał. Widać jednak by konwencję wyczerpać należało sprawdzić jak bardzo zły może być nakręcony w niej film i epigoni zabrali się entuzjastycznie do tegoż zadania.

mozg_kl2

mozg_kl2:
Stargate to nie hard sf. Jak się pokopie to znajdziesz masę głupot w tej serii. Klasyka to wszyscy gadający po angielsku, planety wyglądające jak ziemia.

To wiadomo. Przy czym jednak oryginał Emmericha, choć nie ma złożoności serialowych fabuł jest jednak w tej dziedzinie znacznie bliższy hard niż one. Mimo, że Ra w ostatnich scenach wygląda tam na opętującą ludzkie ciało bezcielesną zmorę.
I - w sumie - lubię ten film.
mozg_kl2
Użytkownik
#136 - Wysłana: 30 Sty 2014 19:51:05
Odpowiedz 
Q__:
I - w sumie - lubię ten film.

Obok star trek i babylonu 5 moje filary fajnego sf serialowego. Jeśli chodzi oczywiście o takie markowe tytuły.
MarcinK
Użytkownik
#137 - Wysłana: 31 Sty 2014 17:16:04
Odpowiedz 
Q__:
i epigoni zabrali się entuzjastycznie do tegoż zadania.

Masz na myśli twórców Bitwy o LA?

Mi osobiście serialowe Star Gate nie podeszło, a szczególnie późniejsze serie które gdzieś zagubiły konwekcję oryginału.
Q__
Moderator
#138 - Wysłana: 31 Sty 2014 17:27:55
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Masz na myśli twórców Bitwy o LA?

Trochę więcej tego było. Przykład pierwszy z brzegu - "Armageddon". W końcu ortkaj mówił o rozwałce i dętym amerykańskim patriotyzmie, nie o inwazjach Obcych.

MarcinK:
a szczególnie późniejsze serie które gdzieś zagubiły konwekcję oryginału.

Zaproponowały za to własną, co w tym wypadku razi mnie znacznie mniej, niż eksperymenty na Treku, choćby dlatego, że Trek ery Roddenberry'ego stanowi pewną spójną wizję, a SG ery Emmericha "tylko" udaną kontynuację spielbergowsko-lucasowskiego Kina Nowej Przygody...
MarcinK
Użytkownik
#139 - Wysłana: 31 Sty 2014 19:04:18
Odpowiedz 
Q__:
Przykład pierwszy z brzegu - "Armageddon". W końcu ortkaj mówił o rozwałce i dętym amerykańskim patriotyzmie, nie o inwazjach Obcych.

Bohaterowie tego filmu raczej się patriotyzmem niekierowani, szczególnie "kopacze".


BTW. Taka mnie myśl naszła. Pamiętasz jak pisałem o tym że Henshin Justice uznał Kapitana Power za amerykańskie tokusatsu? Ciekawe co sądzą o SG w końcu mamy tutaj transformujące się zbroje
Tonny też nie jest gorszy:


I przy okazji Japoński plakat tegoż filmu:
Q__
Moderator
#140 - Wysłana: 1 Lut 2014 02:26:15
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Ciekawe co sądzą o SG w końcu mamy tutaj transformujące się zbroje
Tonny też nie jest gorszy

I jeszcze animowana wersja MIB się kłania. Ale w istocie ten typ transformacji zbroi przyniósł film Emmericha.

ps. Toku to jednak specyficzna - dość kiczowata - estetyka, w StarGate jej nie uświadczysz...
MarcinK
Użytkownik
#141 - Wysłana: 1 Lut 2014 09:02:16
Odpowiedz 
Q__:
I jeszcze animowana wersja MIB się kłania.

Mieli tam takie sprzęty? Ja pamiętam transformujący się samochód ale to nie to.

Q__:
Toku to jednak specyficzna - dość kiczowata - estetyka, w

To wynika z tego że ten gatunek wywodzi się z teatru kabuki.
Q__
Moderator
#142 - Wysłana: 1 Lut 2014 11:20:24
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Mieli tam takie sprzęty?

Co najmniej w jednym odcinku (niestety, nie pamiętam jego tytułu). Sposób rozkładania kombinezonu wskazywał na celową aluzję do SG.

MarcinK:
To wynika z tego że ten gatunek wywodzi się z teatru kabuki.

Wierzę fachowcowi na słowo. Ale na moje oko różnią się od siebie dość mocno w praktyce. Kabuki to wizualne piękno, nie kicz.
MarcinK
Użytkownik
#143 - Wysłana: 1 Lut 2014 12:44:05
Odpowiedz 
Q__:
Kabuki to wizualne piękno, nie kicz.

A czy to niejest piękno?
Q__
Moderator
#144 - Wysłana: 1 Lut 2014 12:53:31
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
A czy to niejest piękno?

Poczekaj aż transformuje
MarcinK
Użytkownik
#145 - Wysłana: 1 Lut 2014 13:06:10
Odpowiedz 
Q__:
MarcinK

MarcinK:
A czy to niejest piękno?

Poczekaj aż transformuje

Nie jest źle:
Q__
Moderator
#146 - Wysłana: 1 Lut 2014 14:07:28
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Nie jest źle

Fakt, gorzej bywało.

Skądinąd estetyka toku- bywa tak zła, że aż urocza:
MarcinK
Użytkownik
#147 - Wysłana: 1 Lut 2014 14:16:34
Odpowiedz 
Q__:
Skądinąd estetyka toku- bywa tak zła, że aż urocza:

Akibaranger to akurat parodia więc...
Q__
Moderator
#148 - Wysłana: 1 Lut 2014 15:03:51
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Akibaranger to akurat parodia

Parodia nakręcona - mam wrażenie - z większym luzem, ale i pomyślunkiem, niż sporo "poważnych" serii.
MarcinK
Użytkownik
#149 - Wysłana: 1 Lut 2014 16:22:17
Odpowiedz 
Q__:
Parodia nakręcona - mam wrażenie - z większym luzem, ale i pomyślunkiem, niż sporo "poważnych" serii.

W przypadku Sentai ciężko mówić o strice poważnej serii. Co prawda nieraz zdarzają się fabuły których nie powstydziłby się trek jednak obecnie rządzi Badnai. Gdyby zrobili śmiertelnie poważną serię nie przyciągnęli by przed ekrany dzieci a co za tym idzie byłby mały zysk z zabawek. Na początku tego stulecia sentai były kierowane do dzieci a da starszej widowni kręcono Kamen Ridery (trzymały one poziom zbliżony do tych dobrych adaptacji Marvela), ostatnio niestety te drugie również zaczęto coraz bardziej kierować ku dzieciom. Prawda powstało kilka sentai o poważniejszej fabule: Liveman, Jetman, Dairanger ale daleko im do np. kamen riderów.
Co do parodii. Akibaranger podobnie jak oficjalne sentai Carranger nie tyle wyśmiewa samą franczyzę tylko ogólnie pop-kulturę Japońską i Fandom.

Co ciekawe w Japonii za tokusatsu uważa się Treka, SW i Doktora Who.
Q__
Moderator
#150 - Wysłana: 1 Lut 2014 16:24:41 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Co ciekawe w Japonii za tokusatsu uważa się Treka, SW i Doktora Who.

A w takim wypadku, to pewno i masz rację, że i SG się łapie.

(BTW. nie do końca się dziwię pamiętając liczne elementy kiczu i wizualnej umowności w ST i DW oraz teatralizm strojów i iście nastoletni melodramatyzm z SW PT, zwł. EP II.)

EDIT: jeszcze a'propos tego co jest, a co nie jest, toku-:
http://forums.henshinjustice.com/showthread.php?t= 87508
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Stargate

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!