USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Space - Above and beyond
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
Christof
Użytkownik
#1 - Wysłana: 23 Lip 2005 23:34:46
Odpowiedz 
Pamiętacie ?? Leciał kiedyś na polszmacie taki serial - u nas wyswietlany jako"Gwiezdna eskadra". Ciekawy jestem waszych opinii na jego temat.
Picard
Użytkownik
#2 - Wysłana: 24 Lip 2005 09:03:10 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Właściwie to ciut dziwny on był - połączenie fantastyki i filmu wojennego , trochę utrzymany w stylistyce ,,Starshitroopers" Heinleina. Gdy wyswietlano ów serial nie miałem jednak żadnego pojęcia o tej książce. Producenci - chyba wytwórnia Foxa - wydawali rzekomo daw miliony dolarów na pojedyńczy odcinek , ale miejscami tego nie widać , efekty były nieco prymitywne. Ale stanowczo najdziwniejsze było zakończenie , w przededniu zakończenia wojny ginie większość bohaterów i akcje serii zostaje w tym miejscu urwana... Może mieli zamiar nakręcić kolejny sezon ale oglądalność była zbyt niska ? Ale mimo tego wszystkiego oglądało się całkiem fajnie.
cezary
Użytkownik
#3 - Wysłana: 24 Lip 2005 10:53:55
Odpowiedz 
Moze i dwa miliony dolarow, ale postawili na technike komputerowa w efektach, ktora wowczas jeszcze nie byla na tyle "zdolna".

Serial faktycznie zakonczono przed czasem, ale i tak to co zostalo nakrecone jest kawalem swietnej... najlepszej roboty.
Nash
Użytkownik
#4 - Wysłana: 24 Lip 2005 14:12:10 - Edytowany przez: Nash
Odpowiedz 
Moim zdaniem serial byl naprawde OK. Ciekawa fabula, brak zarzucanej trekowi cukierkowosci, momentami mroczny - po prostu super. Taka se Kompania Braci w realich s-f. A zakonczenie? Mhmm przynajmniej jeden serial ktory nie konczy sie happy endem. A do tego im dalej konca tym bardziej mi sie podobal. Z checia bym sobie go obejrzal jeszcze raz.
Picard
Użytkownik
#5 - Wysłana: 24 Lip 2005 15:59:53 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
jeden serial ktory nie konczy sie happy endem

Dobrze niech się nie kończy szczęśliwie , ale niech się kończy z głową ! Bo ten finisz był najwyraźniej wymuszony okolicznościami i przez to bardzo niezgrabny. To , że większość głównych bohaterów w nim ginie jest jeszcze całkiem zrozumiałe - taka w końcu mogła być koncepcja serii - ale , że nie wiadomo jak cała ta wojna się skończyła to już nazwać można przegięciem totalnym !
Jurgen
Moderator
#6 - Wysłana: 24 Lip 2005 23:20:28
Odpowiedz 
To nie było tylko połączenie fantastyki i filmu wojennego, było też sporo z filmu historycznego (momentami niemal jak dokument - genialne wstawki z I i II wojny światowej pasujące do aktualnego odcinka) i psychologicznego (podobnie do Żołnierzy Kosmosu - filmu: morale, panika itp.). Świetny serial.
cezary
Użytkownik
#7 - Wysłana: 25 Lip 2005 10:16:29
Odpowiedz 
Czy na pewno wszyscy gina?
Owszem, ten chinczyk - Wong - coz, ciezko zeby przezyl taki wybuch, ale dwie laski, ktore spadly na planete... no coz... niekoniecznie, niekoniecznie

Taki cliffhanger na wypadek, gdyby dostali zielone swiatlo na 2 sezon. No i niestety nie dostali.
Dyplomata
Użytkownik
#8 - Wysłana: 26 Lip 2005 19:24:24 - Edytowany przez: Dyplomata
Odpowiedz 
Serial dobry , ale .....
Przypuszczam , że ostatni odcinek miał być 2 częściowy ,
tzn. druga część byłaby pierwszym odcinkiem
nowego sezonu .
Niestety serial skasowano z dalszego planu produkcyjnego .
Picard
Użytkownik
#9 - Wysłana: 28 Lip 2005 10:32:37
Odpowiedz 
Dobrze ! Napisze co mi się w tym serialu podobało , co za nie a Wy albo przyznacie mi racje , bądź się ze mną nie zgodzicie.
Plusy :
1) Nawiązanie do klasyki powieściowej SF , której reprezentantem jest książka ,,Starshitroopers" autorstwa Roberta Heinleina. Tam również ziemscy żołnierze zmagali się z rasą insektoidalnych najeźdźców. W serialu , o którym tu mowa obcy nazywani byli Pjiawami.
2) Wiele rzeczy zaporzyczono tu z historii mieszkańców Błękitnej Planety. Na przykład szyfr , który stosowany był przez dzielnych , ziemskich wojaków był zaczerpnięty z języka indiańskiego pleminia Navacho , podobnie jak ten stosowany przez Amerykanów na Pacyfiku podczas drugiej wojny światowej. Pilota super myśliwac Pjiaw nazywano baronem Von Riśchofenem ( wybaczcie mi nie znam oryginalnej pisowni ) , identycznie jak zwał sięniemiecki as przestworzy z pierwszej wojny światowej. Był też odcinek , w którym wróg czaił sie w jakiś wykopanych przez siebie tunelach , zupełnie jak Vietkong.
3) Wszechświat , w którym żyją bohaterowie jest dość absurdalny , przez co nieco zbliżony jest do naszej irracjonalnej rzeczywistości. Na przykład załoga lotniskowców biorących udział w wojennych zmaganiach może zabjać wroga , ale nie wolno jej jest oglądać scen przemocy w telewjzji - wszystkie filmy są ocenzurowane.
4) Walka toczy się zarówno na powierzchniach planet jak i w kosmosie. To stanowi spore uatrakcyjnienie.
Minusy"
1) Prymitywizm techniczny. Wszystkie efekty specjalne w tym serialu wyglądały jakby były rodem zaczerpnięte z ówczesnych gier komputerowych. Mimo rzekomo dużego budżetu całej produkcji wyraźnie źle wykorzystano rozwiązano kwestie wykreowania ciekawego wizualnie wszechświata. Przez zastosownie tych prymitywnych , komputerowych sztuczek z ekranu bjie sztucznością , co w znacznej mierze obniża realizm i atarkcyjność całej serii.
2) Technologia ziemian w owym filmie stoji na zdumiewająco niskim poziomie. Urzywają oni na przykład tradycyjnych , gąsienicowych czołgów podczas gdy wróg rosporządza maszynami wyposażonymi w napęd anty-grawitacyjny. Nie musze oczywiście dodawać , że pojazdy ziemian mają tu denerwujacy zwyczaj zawsze zwyciężać , co w obliczu przewagii technicznej wroga czyni serial jeszcze mniej realistycznym...
3) Zakończenie. Najsłabszy punkt całej serii. Większość bohaterów ginie , a dalsze dzieje konfliktu nie zostają pokazane. Wszystko urywa się jak nożem uciął. Jęśli twórcy nie zamierzali - bądź nie mogli nakręcić kontynuacji - to należało zakończyć serial w sposób zadowalający. A tak pozostaje wyraźny niesmak...
Nash
Użytkownik
#10 - Wysłana: 28 Lip 2005 13:33:48
Odpowiedz 
Ja sie nie zgodze do konca z punktami 1 i 2 (przy minusach). Dla mnie efekty byly spoko i zdecydowanie wole gdy cos ma dobry pomysl a kuleje z efektami niz odwrotnie - mnie te efekty naprawde nie 'obrażały';)
A co do punkciku 2 to projekty pojazdow i wogole pokazane dysproporcje w technologii jak najbardziej urealnialy wg mnie ten konflikt. W koncu Ziemianie dostawali nie raz po tylku, a z drugiej strony mozna ich zwyciestwa tlumaczyc motywacja i tym ze czasem proste oznacza skuteczniejsze (podobnie jak nowe nie zawsze oznacza lepsze).
Picard
Użytkownik
#11 - Wysłana: 28 Lip 2005 23:23:01
Odpowiedz 
Tak , ale czemu ,,ziemniaki" wygrywały ten konflikt ? Bo ja naprwdę nie wirze , że ,,nowsze oznacza gorsze" ! Nawet jeśli tłumaczyć to motywacją to Pijawy też miały niezłą : ziemscy koloniści zbeszcześcili ich miejsce kultu , to była dla nich święta wojna ! A jeśli jednak założyć , że ludzie mieli mocnejszą motywacje , to jednak przy bez wątpienia istniejącej dysproporcji technologicznej pomiędzy walczącymi stronami wojna winna zakończyć się remisem , a tu Ziemianie wisieli juz Pijawą nad głowami , już byli w pobliżu orbity ich planety...
Nash
Użytkownik
#12 - Wysłana: 29 Lip 2005 11:39:00
Odpowiedz 
Z tym nowsze znaczy gorsze mialem na mysli np. czułośc, podatnosc na zaklocenia itp. Podobno tak wlasnie bylo z MiGami 29 - caly swiat sie smial z marnej technologii i elektronicznej biedy a podobno taki wlasnie byl cel - maksymalnie uodpornic samolot na zaklocenia elektromagnetyczne które moglyby elektroniczne cacko po prostu maksymalnie skolowac. Zreszta podobnie jest przeciez w Battlestar Galactica - stare okrety daja sznase na przetrwanie a nowe juz niezupelnie.
Jo.anka
Anonimowy
#13 - Wysłana: 8 Sty 2006 00:22:19
Odpowiedz 
Z tego co pamietam (a nie mam teraz czasu by sprawdzac) serial mial swietna ogladalnosc. Ostatni odcinek byl "cliffhanger'em", wiec przypuszczalnie bohaterowie mieli sie uratowac. Przyczyna urwania sie serialu wraz z koncem 1 sezonu lezala po stronie producentow (niezgoda - o ile pamietam).
Jeszcze jedna uwaga - wojna z pijawami wyniknela z winy ludzi, a scislej tej korporacji-majacej monopol na ludzka kolonizacje! Zataili protest pijaw i celowo dopuscili do "Pearl Harbor".
Picard
Użytkownik
#14 - Wysłana: 8 Sty 2006 00:41:48 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Jo.anka

Nie do końca sięz Tobą zgodze! Po pierwsze czytałem juznie raz ,ze produkcje serialu wstrzymano właśnie ze względu na nic innego jak słabą oglądalność właśnie- ale moze to tylko podszepty złośliwców? Druga rzecz: pjawy nie protestowały, w ogóle nie kontaktowały się z ludźmi. Po prostu zaatakowały kolonie koropracji gdyż ta znajdowała się na ich świetnym księżycu, kolebce ich cywilizacji- tu nie było o czym rozmawiać to tak jagdyby obcy niezważając na nic przylecieli na Ziemie i w Watykanie albo Mekce pobudowali swój odpowiednik centrum handlowego..
Jo_anka
Użytkownik
#15 - Wysłana: 8 Sty 2006 13:07:43
Odpowiedz 
Picard
Widze, ze nie obejdzie sie bez sprawdzania i grzebania w "zrodlach". Teraz niestety nie mam zupelnie na to czasu, moze po sesji i wypchnieciu wszyskich prac semestralnych... Co do pijaw i przyczyn wojny, pamietam, ze bylo cos o tym w ostatnich dwoch odcinkach serialu - czyli znowu szukanie. Sprawe komplikuje fakt, ze caly serial ogladalam trzykrotnie; w telewizji francuskiej (wczesniej nadawali niz u nas), polskiej i niemieckiej. Czyli dwukrotnie w wersjach dubbingowanych - francuskiej i niemieckiej!
Aha jeszcze jedna sprawa Jo_anka=Jo.anka. Nie moglam naklonic systemu rejestrujacego by zaakceptowal kropke!
Picard
Użytkownik
#16 - Wysłana: 8 Sty 2006 13:43:44
Odpowiedz 
Jo_anka

Co do ,,robali" to pewien raczej pewnien jestem, że ich historia wzajemnych relacji z ludźmi przedstawiala się własńie tak jak wcześniej napisałm- przyjemnie było by jednak odświeżyć sobie pamięć i obejrzeć serial jeszcze raz! Swoją drogą interesujący jest wpis w w twej charakterystyce na tym forum: ,,fantastyka , nie fantasy". No z całym szacunkiem ale baśnie to też fantastyka, tylko trochę inna niż SF !

P.S Rzycze powodzenia w trakcje zdawania egzaminów- nie dziękuj bo zapeszysz!
cezary
Użytkownik
#17 - Wysłana: 8 Sty 2006 13:49:32
Odpowiedz 
Czy tytuly dwoch ostatnich odcinkow:

If they lay us down to rest
Tell out moms we did out best

nie pokazuje, ze jednak podziewano sie przerwania serialu? Mozna to oczywiscie odniesc do wydarzen w serialu, ale jednak zawsze wierzylem, ze tworcy chcieli tym przekazac swoja gorycz, ze serial nie dostal 2 sezonu.

Z Korporacja faktycznie byla jakas akcja - niedopowiedziana oczywiscie, watek pewnie mial byc rozwiniety w 2 sezonie.
Jo_anka
Użytkownik
#18 - Wysłana: 8 Sty 2006 14:48:58
Odpowiedz 
Jak juz napisalam, bede musiala sporo posprawdzac. Ale to pozniej, w przyszlosci!
Picard
Co do fantastyki - tzn. SF - to glownie ja cenie za "wizionerstwo" - np. australijskie eksperymenty z teleportacja, czy tez badania nad "orbitalna winda Nelix'a". Tego waloru fantasy nie posiada.
Zeal
Anonimowy
#19 - Wysłana: 8 Sty 2006 15:17:43
Odpowiedz 
Ponownie gościnnie...

Tak się składa, że jestem obecnie w trakcie oglądania po raz kolejny SAAB-a. Sam serial uważam za znakomity - jest on moim nr jeden wśród seriali S-F.

Jeśli chodzi o sprawę Pijaw... Aero-Tech wiedział o Pijawach. Wiedział o ich protestach. W formie niepotwierdzonej informacji pojawia się to już w odcinku nr 6 - "The Eyes". Jasno zaś zostaje postawione w ostatnim lub przedostatnim. Mówi o tym wysłannik Pijaw. Mówi, że uprzedzali o ataku na kolonię Westa i na statek mający skolonizować Tellus.
Jo_anka
Użytkownik
#20 - Wysłana: 8 Sty 2006 18:29:15
Odpowiedz 
Tak si? sk?ada, ?tem obecnie w trakcie ogl?dania po raz kolejny SAAB-a. Sam serial uwa? znakomity - jest on moim nr jeden w?d seriali S-F.
Zeal
Co to za serial "SAAB". Nigdy o nim nie slyszalam. Przepraszam za ignorancje...
elbereth
Moderator
#21 - Wysłana: 8 Sty 2006 18:34:26
Odpowiedz 
"S"pace "A"bove "A"nd "B"eyond
Jo_anka
Użytkownik
#22 - Wysłana: 8 Sty 2006 18:47:17
Odpowiedz 
DZIEKI
No to sie popisalam!
Skroty nigdy nie byly moja specjalnoscia.
Jo_anka
Użytkownik
#23 - Wysłana: 8 Sty 2006 18:58:23
Odpowiedz 
Tak si? sk?ada, ?tem obecnie w trakcie ogl?dania po raz kolejny SAAB-a. Sam serial uwa? znakomity - jest on moim nr jeden w?d seriali S-F.
W takim przypadku Zeal jest w naszym gronie najwybitniejszym (najswiezszym) ekspertem w sprawach konliktu "ludkosc-pijawy"!
Q
Anonimowy
#24 - Wysłana: 27 Maj 2006 13:19:53
Odpowiedz 
Jo_anka: ja też uwielbiam techniczną SF, za to samo, wiem, że to nie na temat SAAB (teź uwielbiałem ten serial i mam wszystkie odcinki) co sądzisz o perspektywach nanotechmologii, skoro Nauka Cię kręci
Slovaak
Użytkownik
#25 - Wysłana: 30 Maj 2006 00:30:45
Odpowiedz 
A mi rodzice nie pozwalali oglądac tego filmu, mówili ze to nie dla dzieci

Ale to juz dawno było... ostatni sciagnołem sobie pierwszy odcinek i takie sredniawe mi sie to wydaje.
Anonim
Anonimowy
#26 - Wysłana: 30 Maj 2006 13:12:48
Odpowiedz 
Mi ten serial bardzo się podobał od strony fabuły poszczególnych odcinków i postaci. Były ciekawe, nie jednowymiarowe i nie sztuczne. Miały życiowe problemy i dobrze pokazywały okropności wojny.

Efektów specjalnych się nie czepiam, bo choć wszystko rozpadało się, jakby było ze szkła (na trójkątne części), to po prostu wtedy były takie możliwości komputerów. Generalnie dało się na to patrzeć i to nawet w wielu przypadkach z dość dużą przyjemnością.

Niestety poziom "starategiczny", czyli wszystko to, co wiazało się z prowadzeniem wojny jako całości, było denne i nie makabrycznie uproszczone (powiedziałbym wręcz, że na poziomie komiksu).

Po pierwsze, na początku wojny w ręcę ludzi wpada plan ataku na Ziemię i wszyscy jakoś dają się przekonać, że to nie jest pułapka. Nikt nawet się nie zastanawia, dlaczego statek z takimi planami znalazł się koło Ziemi. Gdzie leciał? Do kogo?
Ot tak, przyleciał, rozbił się, los nad nami czuwa....

No ale dobra idziemy dalej.
Nadlatuje flota obcych (oczywiście - o dziwo! - nie z tej strony co powinna). Jeden pilot postanawia, że wyskoczy z ukrycia, żeby ściągnąć na siebie obcych. I co się dzieje?
Cała flota obcych grzecznie rusza z tym jednym myśliwcem porzucając oryginalny plan. Super...

Przed wojną też mamy kilka fajnych ciekawostek.
Ludzie są przekonani, że są jedyną cywilizacją w kosmosie, ale jakoś tak na wszelki wypadek mają potężną flotę wojenną (lotniskowce itp.) Ale nic to....

Chcą skolonizować inną planetę. Co wysyłają? Jakiś dziwny rakieto-statek, zupełnie nieuzbrojony. Jest to rzekomo jakaś super długo przygotowana misja, podczas gdy już w trakcie wojny okręty wojenne tak po prostu sobie na tą kolonizowaną planetę dolatują.... Skoro tak, to czemy temu kolonizowanemu statkowi nie towarzyszył choćby jakiś lekki eskortowiec?
OK, nikt nie wiedział, że będzie taka potrzeby, ale przecież wysłanie jakiegoś okręty byłoby świetnym treningiem dla załogi, która w przeciwnym przypadku po prostu by się nudziła....

Dalej robi się jeszcze ciekawiej. Ludzie dostają w tyłek bitwa za bitwą i nagle okazuje się, że wystarczy jedna operacja, żeby flota dotarła nad planetę Pijaw. Ot tak!

Ciekawostki są też w sprawach "mniejszych".
Pijawy tworzą prototyp nowego super-myśliwca.
Myśliwiec ów zdaje się być w dużym stopniu odporny na naszą broń. Dostaje z działka-nic. Dostaje z rakiety-nic. Taranuje go nasz myśliwiec-nic. Zdesperowaniu ludzie tworzą jakąś tam super-rakietę, myśliwiec się tego domyśla (albo ma dobre czujniki) i ją niszczy. Tu nie mam zastrzeżeń.
Więc jaki jest sposób na zniszczenie tej super-konstrukcji? Prosty. Trzeba po prostu trafić dwoma rakietami jednocześnie i po sprawie.
Ale to też jeszcze nic.

Kto tego dokonuje? Marine!
Dzielny marine, który jednego dnia jest pilotem, a drugiego biega po jakiejś planecie z karabinem (ok, wiem że ten siwy dowódca nie biegał z karabinem, bo miał jakąś tam dawną ranę, ale ogólnie marine byli od wszystkiego).
Nie pilot, który tylko tym się zajmuje (a w serialu przecież też tacy byli). Marine.

Ufff, poniosło mnie, ale niestety tak to wygląda, że trudno o serial sci-fi, który realistycznie podchodziłby do kwestii związanych w prowadzeniem wojny.
W ST też to jest słaby punkt, ale ST to nie serial o wojnie w kosmosie, więc można mu wybaczyć.
SAAC to zupełnie co innego, więc mogli się trochę postarać....
Anonim
Anonimowy
#27 - Wysłana: 30 Maj 2006 13:16:06
Odpowiedz 
Drobny edit:
na początku miało być tylko "makabrycznie uproszczone" a nie "nie makabrycznie uproszczone".

na końcu powinno być oczywiście "SAAB", a nie "SAAC.
Jurgen
Moderator
#28 - Wysłana: 30 Maj 2006 14:30:36
Odpowiedz 
Większość wniosków anonima jest trafna, co nie zmienia faktu, że serial oglądało się naprawdę dobrze. Jest tylko jeden problem - kolonizacją odbyła się przed wojną (co więcej, była jej przyczyną), stąd zapewne bardziej prymitywna technika. Ponadto, o ile dobrze pamiętam (starość nie radość), kolonizacji dokonywała jakaś korporacja, a nie wojsko.
Anonim
Anonimowy
#29 - Wysłana: 30 Maj 2006 19:50:13
Odpowiedz 
kolonizacją odbyła się przed wojną
prawda, ale kiedy wojna się rozpoczęła flota wojenna była już gotowa... lotniskowce, myśliwce - wszystko było już "pod ręką"...

kolonizacji dokonywała jakaś korporacja, a nie wojsko
znowu prawda, ale skoro wojsko nie było zaangażowane w żadną wojnę (a nic o tym nie słyszeliśmy), to mogli chociaż dyskretnie czuwać nad pierwszą kolonizacją w historii Ziemi...
theczarek
Użytkownik
#30 - Wysłana: 2 Cze 2006 14:32:16
Odpowiedz 
Efektów specjalnych się nie czepiam, bo choć wszystko rozpadało się, jakby było ze szkła (na trójkątne części), to po prostu wtedy były takie możliwości komputerów. Generalnie dało się na to patrzeć i to nawet w wielu przypadkach z dość dużą przyjemnością.

Trochę słabo pamiętam to szkiełko ale serial powstawał w latach 90 (ok 95) i podobno jeden odcinek kosztował więcej niż sezon StarTreka (któreg?). Tak mi tłumaczył kumpel zachwycony tym serialem.
Efekty do Babylon 5 były robione jeszcze na Amidze i faktycznie nie wyglądają zachęcająco (szczególnie w pierwszych odcinakch - te tekstury) ale wybuchy są ok. Możliwości komputerów "z dawnych lat" są często niedoceniane. TNG było przecież robione w latach 80 (pierwsze odcinki emitowane jakieś 8 lat przed gwiezdną eskadrą)a wygląda tak że nawt dziś nie ma się do czego czepnąć.
To że domowy PC nie był w stanie wygenerować w tamtych czasach takiego obrazu jak dzisiaj. Nie znaczy że nie mogła tego zrobić profesjonalna stacja graficzna. Szczgólnie że nie trzeba było rednderować wszystkiego w czasie rzeczywistym. Można tworzyć klatka po klatce i umieścić w całości podczas skłądania odcinka.
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Space - Above and beyond

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!