USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / X-men
 Strona:  ««  1  2  3  ...  15  16  17  18  19  20  21  »» 
Autor Wiadomość
Dreamweb
Użytkownik
#511 - Wysłana: 13 Kwi 2017 21:48:49 - Edytowany przez: Dreamweb
Odpowiedz 
Co gorsza, między First Class a Apocalypse w czasie faktycznym jest 5 lat różnicy i o tyle fizycznie postarzeli się aktorzy. Z kolei w czasie ekranowym różnica wynosi 20 lat, co ma się nijak do wyglądu aktorów. Żeby było śmieszniej i dla porówniania, między pierwszym filmem w serii (X-Men) a na razie ostatnim (Logan) w czasie faktycznym odstęp jest mniejszy niż 20 lat, a można popatrzeć jak niektórzy aktorzy się pozmieniali. Choćby taki Hugh Jackman, ten co to jego postać niby się prawie nie starzeje. Ot taki paradoks.
Q__
Moderator
#512 - Wysłana: 14 Kwi 2017 22:53:42 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

W sumie tego nie rozumiem... Robią te blockbustery, mają budżet na CGI, i zamiast a to lekko odmłodzić Jackmana, a to subtelnie morfować McAvoy'a w kierunku Stewarta, a Fassbendera - w McKellena, pozwalają sobie na takie niedoróbki. Trochę to (tak jak i grzebanie w biografiach X-Menów) wygląda na lekceważenie widza, takie wychodzenie z założenia, że łyknie to i tak (czyli jakby uważanie go za niewybrednego kretyna)*, co dziwi zważywszy na to, że X-seria uchodzi, z drugiej strony, za trochę ambitniejszą od standardowych blockbusterów.

* Acz, przyznać trzeba, uchodzi im - jakimś cudem - to podejście na sucho - wybaczamy (choć przecież dostrzegamy).

A to, że wiekowe zamieszanie zaczęło się na dobre od "First Class" to dla mnie kolejny dobry powód by nie lubić tego filmu.
Dreamweb
Użytkownik
#513 - Wysłana: 18 Kwi 2017 13:31:47
Odpowiedz 
Zabawy w CGI to jedno, ale co jak historia po prostu nie trzyma się kupy...

Najbardziej rażący przykład - bracia Summers. Najpierw był Cyclops w pierwszej trylogii (czas akcji - wczesny XXI w) - wiekowo facet był u szczytu formy. Jak Havok pojawił się w First Class (akcja to lata 60-te XX w. przypominam) to chodziły nieoficjalne pogłoski (przytaczane i w tym temacie paręnaście stron temu), że zamiast bratem Cyclopsa jak w komiksie, jest jego ojcem. Odstępstwo od pierwowzoru jak się masz, ale miało to sens patrząc na daty i nawet to łyknąłem.

No ale potem pojawił się "Apocalypse" i tu już odlot totalny... Czyli jednak są braćmi, a nie ojcem i synem. Tia, tylko jeden w latach '60 wyglądał młodo, a drugi w końcówce "Days of Future Past", czyli jakieś 60 lat później, staruszkiem jeszcze nie był. A jak się pojawili obaj w "Apocalypse" (lata '80) to z wyglądu co najwyżej parę lat różnicy między nimi. Toć nawet scenarzyści Mody na sukces mieliby problem to ogarnąć.

A wystarczyło powstrzymać się i nie pchać na siłę Scotta i Jean do "Apocalypse...". Raz - i tak oryginalni aktorzy byli o niebo lepsi. Dwa - uniknięto by dużej części tych dziwnych zawirowań z czasem i życiorysami postaci. Alex zostałby ojcem Scotta jak początkowo miało być. A dodatkowo pod ich nieobecność można byłoby skupić się bardziej na innych, którzy zostali praktycznie olani - Psylocke to jedno, ale i Jubilee przecież tam była, i inni byli...
Q__
Moderator
#514 - Wysłana: 18 Kwi 2017 13:52:04 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
ale i Jubilee przecież tam była

Przy czym nie zapominajmy, że prawa bytu miała tam jeszcze mniej niż Scott z Jean, bo w oryginalnym filmie na ich tle dzieciakiem była:


A propos oryginalnego filmu:
http://comicsalliance.com/comicsalliance-reviews-x -men-2000-part-one/
http://comicsalliance.com/comicsalliance-reviews-x -men-2000-part-two/
O drugiej części równie ładnie się rozpisali:
http://comicsalliance.com/comicsalliance-reviews-x 2-x-men-united-2003-part-one/
http://comicsalliance.com/comicsalliance-reviews-x 2-x-men-united-2003-part-two/
Dreamweb
Użytkownik
#515 - Wysłana: 18 Kwi 2017 14:34:18
Odpowiedz 
Q__:
prawa bytu miała tam jeszcze mniej niż Scott z Jean, bo w oryginalnym filmie na ich tle dzieciakiem była:

To prawda, ale ani tam jej z imienia nie przedstawiono ani jakiejś ważnej roli nie miała.. W zasadzie tu mógłbym zastosować Twoje słowa odnośnie trzech wersji Kitty Pryde, że to po prostu

Q__:
osobne postacie o przypadkowo podobnej mocy

Tudzież podobnym wyglądzie.

Zresztą co do Kitty, to ta z "jedynki" nawet wyglądałaby wiarygodnie jako młodsza wersja tej z "trójki" i "Days...". W sumie jestem w stanie na potrzeby własnego kanonu przyjąć że to ta sama osoba.

Najwięcej bruździ ta co była pomiędzy nimi, w "dwójce". Zresztą ktoś je wszystkie 3 zestawił:

1

I tu najrozsądniej chyba będzie założyć, że ta środkowa (o sporej przecież roli w "X2") to inna postać o podobnej mocy...
Q__
Moderator
#516 - Wysłana: 18 Kwi 2017 19:30:40 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
To prawda, ale ani tam jej z imienia nie przedstawiono ani jakiejś ważnej roli nie miała.. W zasadzie tu mógłbym zastosować Twoje słowa odnośnie trzech wersji Kitty Pryde, że to po prostu
Q__:
osobne postacie o przypadkowo podobnej mocy
Tudzież podobnym wyglądzie.

Można, jak najbardziej (albo, że córka przejęła styl - i moce - po matce, itp.), acz ile razy znajdujemy fanowskie wyjaśnienie tak dużych (i tak jawnych) fabularnych nonsensów, mam wrażenie, że twórcy śmieją się nam w twarz (choć zapewne nic o nas nie słyszeli, i nie usłyszą), bo bzdury straszne jawnie wprowadzają, a my sami siebie do tych absurdów - niejakim intelektualnym wysiłkiem - przekonujemy (czyli poniekąd jesteśmy gorsi od mitycznych popcornożerców, którzy łykają to bezrefleksyjnie, sprzeczności nawet nie zauważając) .

Dreamweb:
I tu najrozsądniej chyba będzie założyć, że ta środkowa (o sporej przecież roli w "X2") to inna postać o podobnej mocy...

W sumie aktorki podobne na tyle, że można sądzić, iż zwyczajnie włosy na chwilę przefarbowała.

A propos:
http://xmenmovies.wikia.com/wiki/Shadowcat
http://marvel-movies.wikia.com/wiki/Katherine_Pryd e
Dreamweb
Użytkownik
#517 - Wysłana: 18 Kwi 2017 19:52:03
Odpowiedz 
Q__:
W sumie aktorki podobne na tyle, że można sądzić, iż zwyczajnie włosy na chwilę przefarbowała.

Teraz podobne, bo po prostu aktorka zdążyła dorosnąć. Ale fakt że w "dwójce" mieliśmy dużo młodziej wyglądającą Kitty niż w "jedynce". Czyli filmowi X-Meni już w tamtych czasach kombinowali z wiekiem postaci, a więc nic nowego.

Q__:
http://xmenmovies.wikia.com/wiki/Shadowcat

Tak to sobie przeczytałem i... skoro Kitty umie przenieść świadomość innej osoby w czasie, i tylko ten ktoś pamięta, że zmienił historię, a cała reszta nie jest w ogóle świadoma że takie coś zaszło, to... jak ona może pamiętać o tym, że ma takie moce? Albo inaczej, osoba poddana cofnięciu może jej o wszystkim potem opowiedzieć (w filmie to miało miejsce z pewnością, wszak o to chodziło, że Bishop cofał się w czasie i ostrzegał innych o ataku Sentineli). Tylko że oznacza to, że każdy taki zabieg cofnięcia kogoś w czasie byłby z punktu widzenia Kitty jej pierwszym, bo poprzednich nie pamięta (z jej punktu widzenia ich nie było). A więc można wyobrazić sobie, że robiłaby to nieudolnie, nie wiedząc do końca jak "wykrzesać" z siebie takie moce... A tymczasem widać, że ma w tym dużo doświadczenia. Opowiada Loganowi ze szczegółami co i jak itd. Albo ja już się pogubiłem
Q__
Moderator
#518 - Wysłana: 18 Kwi 2017 20:10:54
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Czyli filmowi X-Meni już w tamtych czasach kombinowali z wiekiem postaci, a więc nic nowego.

Nie obrzydzaj mi "dwójki".

Dreamweb:
A tymczasem widać, że ma w tym dużo doświadczenia. Opowiada Loganowi ze szczegółami co i jak itd.

Może kazała przekazywać przeszłej samej sobie wiadomości? A zanim zaczęła przenosić świadomość innych - ćwiczyła na sobie?

Inna sprawa, że danie tej mocy akurat Kitty było mocno od czapy w świetle komiksowego kanonu... choć pewnie dałoby się na upartego jakoś wytłumaczyć - że niby jej fazowanie to jakieś przenikanie przez przestrzeń, a tu do przestrzeni doszedł jakoś czas... (Zwł. w świetle konceptu secondary mutation...*)

* http://en.wikipedia.org/wiki/Secondary_mutation
Dreamweb
Użytkownik
#519 - Wysłana: 19 Kwi 2017 09:47:25 - Edytowany przez: Dreamweb
Odpowiedz 
W sumie to trenować mogła bardziej tak, że cofnęła czyjąś świadomość w czasie, np. o 1 dzień, ten ktoś się rozejrzał, chwilę "pobył" w przeszłości i wrócił - żadna zmiana nie zaszła, i wtedy ona o tym pamiętała... Wszak nie za każdym razem musi się taka wycieczka kończyć drastyczną zmianą historii.

- Wiesz Kitty, widziałem wczoraj fajny film w kinie, chętnie poszedłbym jeszcze raz ale nie mam kasy na drugi bilet.
- Dobra, kładź się.

1

Q__
Moderator
#520 - Wysłana: 19 Kwi 2017 13:50:00
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
- Wiesz Kitty, widziałem wczoraj fajny film w kinie, chętnie poszedłbym jeszcze raz ale nie mam kasy na drugi bilet.
- Dobra, kładź się.

Ooo, to wyjaśnia fenomen tych Trekerów co poklatkowe analizy epizodów robią. Widać - z pomocą Kitty - oglądali je tyle razy, że się każdego ujęcia na pamięć nauczyli.
mozg_kl2
Użytkownik
#521 - Wysłana: 23 Kwi 2017 19:29:39
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#522 - Wysłana: 23 Kwi 2017 20:43:38
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
nowi-x-meni-maja- tytul

"X-Men: Dark Phoenix"? Przewidywalne... Wnioskuję, że na plan pierwszy wysuną Sophie Turner, a wolałbym Wielki Powrót Famke Janssen...
Że możemy już nie zobaczyć Stewarta wydaje się prawdopodobne (skoro najpewniej pójdą w kontynuację "Apocalypse"), ale czy faktycznie nie pojawi się Jackman? Jakoś nie jestem pewien w świetle wyboru tegoż kierunku...

No i zastanawiam się czy odgrzewanie już użytego wątku ma sens (nawet jeśli w "X-Men 3" wykorzystany był - poza jedną czy dwoma scenami - b. tak sobie...).
mozg_kl2
Użytkownik
#523 - Wysłana: 23 Kwi 2017 20:46:28
Odpowiedz 
Q__:
"X-Men: Dark Phoenix"? Przewidywalne

Bez zaskoczenia bo była o tym mowa od dawna.

Q__:
No i zastanawiam się czy odgrzewanie już użytego wątku ma sens

czas pokaże jak odbiorą to widzowie i krytyce. Nic więcej nam nie zostaje. Widzę tutaj ukrytą opcje pseudorebootu, coś ala nasze treki czy drugi The Thing etc.
MarcinK
Użytkownik
#524 - Wysłana: 24 Kwi 2017 09:58:39
Odpowiedz 
Q__:
ale czy faktycznie nie pojawi się Jackman? Jakoś nie jestem pewien w świetle wyboru tegoż kierunku...

Twierdził że nie. Chyba że studio mu porządnie dopłaci.
Q__
Moderator
#525 - Wysłana: 24 Kwi 2017 16:11:50 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Widzę tutaj ukrytą opcje pseudorebootu, coś ala nasze treki czy drugi The Thing etc.

Owszem. Też widzę, i to właśnie mnie niepokoi... Ale jak napisałeś:
mozg_kl2:
czas pokaże jak odbiorą to widzowie i krytyce. Nic więcej nam nie zostaje.

.

MarcinK

MarcinK:
Chyba że studio mu porządnie dopłaci.

Właśnie ta opcja chodzi mi po głowie...
Dreamweb
Użytkownik
#526 - Wysłana: 24 Kwi 2017 20:47:31
Odpowiedz 
mozg_kl2:
https://naekranie.pl/aktualnosci/nowi-x-meni-maja- tytul-i-date-premiery-kiedy-deadpool-2-1813732

Z tego wynika jednak, że najbliższym filmem z tego uniwersum będą The New Mutants... A Deadpool 2 dopiero za rok, a ostatnio taki szum był wokół tego filmu że myślałem że on już jest w zasadzie gotowy
Q__
Moderator
#527 - Wysłana: 24 Kwi 2017 20:57:39
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
A Deadpool 2 dopiero za rok, a ostatnio taki szum był wokół tego filmu że myślałem że on już jest w zasadzie gotowy

Może jest już w zasadzie gotowy tylko na premierę dłużej poczeka?
Dreamweb
Użytkownik
#528 - Wysłana: 4 Sier 2017 13:47:00
Odpowiedz 
http://www.canalplus.pl/film/news-x-men-dark-phoen ix-jessica-chastain-doprowadzi-jamesa-mcavoya-do-p laczu_747438

A więc jednak (raczej) Lilandra i Shi'ar... Sam pomysł pochwalam, bo jak już pisałem, żeby uniknąć powtarzania schematów ze starszych filmów, mutanci muszą w końcu wyruszyć poza nasz świat (bądź też zostać odwiedzonymi przez obce światy).

Teraz byle ten wątek dobrze poprowadzili, przyłożyli się do tego filmu bardziej niż do Apocalypse, to może będą jeszcze z X-Menów ludzie...
Q__
Moderator
#529 - Wysłana: 5 Sier 2017 17:15:28
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
A więc jednak (raczej) Lilandra i Shi'ar...

Dobrze (o ile nie skopią tego wykonaniem...).

Trudno tu zresztą uciec przed pytaniem na ile pójście w tym kierunku wynika z chęci ścigania się GotG i - nadciągającym - GLC? Bo wygląda to trochę tak: wszyscy wychodzą w kosmos, to i my wychodzimy. (Przy czym: nie, nie wybrzydzam, przyczyny są kwestią trzeciorzędną, o ile efekt będzie udany.)

I jeszcze jednym: czy taki powrót space opery kuchennymi drzwiami zwiększa czy zmniejsza (przez wiadome zjawisko naginania dziś wszystkiego do jednej sztancy - vide niesławne sugestie ze strony paramountowskich oficjeli, że Beyond ma być jak Guardians...) szanse na powrót zadowalających filmów SF?
Dreamweb
Użytkownik
#530 - Wysłana: 7 Sier 2017 13:35:34
Odpowiedz 
Q__:
I jeszcze jednym: czy taki powrót space opery kuchennymi drzwiami zwiększa czy zmniejsza (przez wiadome zjawisko naginania dziś wszystkiego do jednej sztancy - vide niesławne sugestie ze strony paramountowskich oficjeli, że Beyond ma być jak Guardians...) szanse na powrót zadowalających filmów SF?

Myślę, że jak już ktoś miałby pokazać przebłyski w stronę bardziej przemyślanego kosmicznego SF, a nie tylko wybuchów i gagów, to mogliby to być właśnie X-Meni. O ile podejdą do tematu w odpowiedni sposób, czytaj: nie w sposób Apocalypso-podobny, gdzie poziom efekciarstwa był niebezpiecznie wysoki.
Q__
Moderator
#531 - Wysłana: 8 Sier 2017 19:44:35 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Myślę, że jak już ktoś miałby pokazać przebłyski w stronę bardziej przemyślanego kosmicznego SF, a nie tylko wybuchów i gagów, to mogliby to być właśnie X-Meni.

Tak, ale ci z czasów "X-Men 2", potem - choć lubię część z tych filmów i nie pożegnałem się z tym cyklem - to była jednak obsuwa. Choć prawdą jest, że Singer czuje ducha SF - dowodem jego Trekerstwo, dowodem pewne wątki "Superman Returns", dowodem otwarcie "Days...", dowodem również - typowe dla, jak mawiał Lem, SF drugiego poziomu - pokazywanie mutacji jako zjawiska społecznego w pierwszych filmach. A raczej czuł, bo patrząc na jego nowsze filmy można mieć pewne wątpliwości czy nie stracił tego wyczucia.
Q__
Moderator
#532 - Wysłana: 25 Wrz 2017 07:51:44
Odpowiedz 
mozg_kl2
Użytkownik
#533 - Wysłana: 13 Paź 2017 20:30:54
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#534 - Wysłana: 14 Paź 2017 02:30:10 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

W strasznie ponurym kierunku jadą - z pogodnej opowieści o młodzieżówce X-Men zrobili kolejną mroczną historię o eksperymentach na dzieciach/na mutantach (dwa czarne scenariusze w jednym) i jeszcze zaczynają od wytykania - sympatycznym - protagonistom, że zrobili komuś kuku nie umiejąc kontrolować swoich mocy (co, owszem, stanowiło stały element backgroundu różnych członków X-Men, i Liz Sherman od Hellboy'a też), ale nigdy nie było aż tak na plan pierwszy pchane.
Może być ambitnie, ale nie wiem czy chcę to oglądać...
Dreamweb
Użytkownik
#535 - Wysłana: 17 Paź 2017 12:54:25
Odpowiedz 
Toż to jakiś horror prawie... Nie wiem, czy to dobrze czy źle, generalnie każda odmiana od cukierkowej efekciarskości ala Avengers mile widziana. Byle nie przegiąć w inną stronę. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Widać że sukces Logana zostawił trwały ślad na wytwórni. A może chcą wypuścić taką trójcę - Deadpool na wesoło, to na ponuro, Dark Phoenix najbardziej w stylu "klasycznych" X-Men?
Q__
Moderator
#536 - Wysłana: 17 Paź 2017 15:25:36
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
A może chcą wypuścić taką trójcę - Deadpool na wesoło, to na ponuro, Dark Phoenix najbardziej w stylu "klasycznych" X-Men?

Trochę mi to zabrzmiało triadą - Voyager na wesoło (minimum: na niezbyt poważnie), DS9 na ponuro, TNG najbardziej w stylu klasycznego ST*.

* Tak bardzo, że nawet ten styl definiowało.
Dreamweb
Użytkownik
#537 - Wysłana: 17 Paź 2017 15:55:39
Odpowiedz 
Toć ostatnio sobie myślałem, że jakby MacFarlane'owi udało się jednak przekabacić kogo trzeba i zrobić pełnoprawny Star Trek, cóż szkodziłoby mieć 2 seriale naraz: luźniejszo-klasyczniejszy Star Trek Orville i bardziej wydziwiony niby-mroczny Star Trek Discovery. Powyższy przykład pokazuje, że w przeszłości się dało...
Q__
Moderator
#538 - Wysłana: 17 Paź 2017 16:02:58 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Ja chyba nawet wprost deklarowałem, że byłbym za koegzystencją takich dwu seriali pod logo ST. Tylko gdyby tak jeszcze zatrudnili kogoś, kto by o spójność scenariuszu DSC dbał (zwł., że to podwójnie istotne przy serializacji, inaczej byśmy parę bzdur pod dywan szybko zamietli, zamiast się czepiać, a tak sami twórcy nas nimi uparcie w oczy kłują).
MarcinK
Użytkownik
#539 - Wysłana: 1 Lis 2017 17:13:17
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#540 - Wysłana: 3 Lis 2017 11:52:02 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
25 lat temu

Człowiek stary się czuje, jak sobie uświadomi, że na jego oczach rodziło się coś, co dziś za czcigodną klasykę uchodzi (i w dodatku, że oglądał to coś relatywnie dorosłym już będąc, a jeszcze doroślejszym się czując).
Z drugiej strony... myśl przychodzi czy obecne pokolenie późnych nasto- i wczesnych dwudziestolatków będzie mogło się pochwalić, że na jego oczach coś równie nieśmiertelnego - choćby przez parę dekad - powstało? A jeśli tak - co tak się w historii (pop)kultury zapisze?
 Strona:  ««  1  2  3  ...  15  16  17  18  19  20  21  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / X-men

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!