USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Ślepowidzenie
 Strona:  ««  1  2  3  »» 
Autor Wiadomość
mozg_kl2
Użytkownik
#31 - Wysłana: 29 Paź 2013 18:58:23
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#32 - Wysłana: 29 Paź 2013 20:23:29
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
sidequel-slepowidzenia

W sumie Watts postawił sobie b. ambitne zadanie. Opisać opanowanie Ziemi przez bezduszne wampiry i zachować opinię autora ambitnej hard SF. B. jestem ciekaw jak wybrnie...
mozg_kl2
Użytkownik
#33 - Wysłana: 29 Paź 2013 20:59:22
Odpowiedz 
Q__

A jak w gole wypada to Ślepowidzenie? Bo opinie i recenzje ma różne. Jedni chwalą że hard sf a dociera do mas, Inni że to filozofia na poziomie new age i Coelho w kosmosie. Felietony Wattsa w NF bardzo ciekawie się czyta, więc przyznam, że sam nie wiem.
Q__
Moderator
#34 - Wysłana: 29 Paź 2013 21:56:58 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

Cóż... "Ślepowidzenie" wypada tak sobie (w znaczeniu "tak sobie" właśnie, nie "źle"), tzn. po entuzjastycznych recenzjach* nastawiałem się na objawienie (czyt. najlepszą SF od czasu "Fiaska") i poniekąd się doczekałem, a poniekąd nie... Doczekałem się w tym znaczeniu, ze rzecz jest i niezgorsza literacko, i kompetentna naukowo, łączy w dodatku dorobek postcyberpunku i klasycznej kosmicznej fantastyki, znaczy: trzyma poziom. Nie doczekałem zaś, bo klasyczne utwory dawnych Wielkich (na których brak narzekaliśmy z Mavem i z Korem) niosły ze sobą zwykle intelektualne przełomy, podczas gdy Watts bazuje w sumie i na cudzych estetykach i na pomyśle, na który może i wpadł od Lema niezależnie, ale jednak po Lemie lat sporo, zmieszanym w dodatku z tym co kiedyś u Dicka było. Rozczarowuje skrótowość pewnych wątków, brak rozbudowanej warstwy dyskursywnej (kompensuje to poniekąd posłowie) i pójście za modą na wampiry (nawet Dukaj jej uległ) - co z hard SF się gryzie. Oczarowuje solidność wykonania i sięgnięcie do klasycznych wzorców. Ogólnie nie jest to jakieś arcydzieło, ale w istocie jest to jeden z lepiej napisanych SFów od dobrych paru lat.
Tak, czy owak, warto przeczytać i wyrobić sobie zdanie.

(Aha: New Age tam się nie doszukałem, raczej na odwrót. Nikt tam nie obiecuje bohaterom - ani czytelnikowi - tandetnego przebóstwienia, raczej sugeruje, ze ślepą uliczką jesteśmy.)

* Np. tej:
http://neuroreader.blogspot.com/2012/02/requiem-dl a-swiadomosci-slepowidzenie.html

mozg_kl2:
Felietony Wattsa w NF bardzo ciekawie się czyta

Czasami to bywa mylące... Felietony Silverberga np. były doskonałe, ale pisząc je znacznie częściej posługiwał się swoją naukową erudycją, niż przy tworzeniu fabuł...
kordian
Użytkownik
#35 - Wysłana: 30 Paź 2013 08:38:55
Odpowiedz 
Trudno się czyta, nawet bardzo. Przynajmniej mi.
Podchodziłem do tego ze trzy razy.

W końcu przeczytałem, i polecam, choć nie jest to dla mnie arcydzieło.

Wyróżnia się na pewno wizją obcych, opisem realnej technologii, całą intrygą. Tka naprawdę, tylko sposób pisania mi nie leżał.

Pomysł z wampirami jest niezły
Q__
Moderator
#36 - Wysłana: 30 Paź 2013 12:05:57
Odpowiedz 
kordian

kordian:
Trudno się czyta, nawet bardzo.

W tym połowa uroku, Lem też uchodzi za ciężkiego.
kordian
Użytkownik
#37 - Wysłana: 31 Paź 2013 21:32:17
Odpowiedz 
eee
Lem się czyta sam, leci prosto i gładko. tu mi styl nie pasuje
Q__
Moderator
#38 - Wysłana: 24 Lis 2013 19:04:57
Odpowiedz 
kordian

Ciekawe jak znajdziesz opowiadanie "Tylko słowo" Wattsa?
http://ksiazki.polter.pl/Tylko-slowo-c21210
Toudi
Użytkownik
#39 - Wysłana: 5 Lut 2014 23:59:49
Odpowiedz 
Skończyłem przed chwilą Ślepowidzenie. I w sumie jest to problem postrzegania rzeczywistości, a nie problem pierwszego kontaktu.
Nie cierpię takich tematów.
Dało się to przeczytać i nawet czytało się niezgorzej, ale jak już napisałem, nie cierpię takich tematów. Na prawdę mam większe przyziemne problemy niż martwić się czy teraz piszę na forum do was, czy tylko mi się to wydaje.

Temat fajny na krótkie opowiadania, fajnie czasem się nad tym zastanowić czy faktycznie żyjemy, czy tylko jesteśmy zamkniętymi mózgami w skrzynce do której ktoś dostarcza impulsy, które interpretujemy jakbyśmy mieli ciała, ale poświęcenia na to 400 stron?

Cóż ja jednak szukam w fantastyce czegoś innego, raczej oderwania się od szarej codzienności, zapomnienia, może nadziei na lepsze jutro, tu tego nie ma.

No i jeszcze te wampiry.
Adek
Użytkownik
#40 - Wysłana: 6 Lut 2014 00:04:42
Odpowiedz 
Toudi

To mi przypomina z czasów studiów zajęcia z filozofii, na których pani profesor udowadniała nam, że np krzesło na które teraz patrzymy to nie jest krzesło tylko zbiór pozaastralnych jakiś atomów i innych pierwiastków. Gdybym zaczął gadać, że siadam na zbiorze pozaastralnych jakiś atomów albo piję herbatę z bańki szklano-ceramicznej to ja nie wiem jak bardzo udziwacznilibyśmy sobie życie.
Toudi
Użytkownik
#41 - Wysłana: 6 Lut 2014 00:15:31
Odpowiedz 
Adek, ja rozumiem, większa połowa dzisiejszego życia to pojęcia abstrakcyjne, ale czy jest sens się tym martwić?
Q__
Moderator
#42 - Wysłana: 6 Lut 2014 09:38:16 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Toudi

Toudi:
Temat fajny na krótkie opowiadania, fajnie czasem się nad tym zastanowić czy faktycznie żyjemy, czy tylko jesteśmy zamkniętymi mózgami w skrzynce do której ktoś dostarcza impulsy, które interpretujemy jakbyśmy mieli ciała

Opowiadanie o Tichym i Skrzyniach Corcorana, jak widzę, znasz. Przyznasz - mimo antypatii do tematu - że doskonałe?

Toudi:
ale poświęcenia na to 400 stron?

Tam w sumie jest więcej tematów, tyle, że większość z nich była u Lema. Jak zabrać to o czym pisali Lem i Dick, oraz cyberpunkowe i standardowo-kosmiczne gadgety samodzielnie broni się bodaj zestaw niestandardowych, po wattsowsku pokręconych bohaterów. Tylko w nim doszukałem się pewnej wartości samoistnej (acz i tu trop wiedzie do "Rain Mana", "Prędkości mroku" Moon, "Obcego brzegu" Friedman i Dobrowolnych Autystów Egana).

(Inna sprawa, że kompilacja jest udatna, a podbudowa teoretyczna mocna. Lem musiał pisać bardziej intuicyjnie.)

Toudi:
Cóż ja jednak szukam w fantastyce czegoś innego, raczej oderwania się od szarej codzienności, zapomnienia, może nadziei na lepsze jutro, tu tego nie ma.

Cóż, tam w ogóle nie ma jutra dla istot podobnych nam.

Toudi:
No i jeszcze te wampiry.

To irytuje, zwł. w (teoretycznie) hard SF.

Gdy jednak je odejmiemy sama wizja wyparcia rozumnego, a świadomego, przez tylko rozumne, nie wydaje się być nieprawdopodobna.

Adek

Adek:
pani profesor udowadniała nam, że np krzesło na które teraz patrzymy to nie jest krzesło tylko zbiór pozaastralnych jakiś atomów i innych pierwiastków. Gdybym zaczął gadać, że siadam na zbiorze pozaastralnych jakiś atomów albo piję herbatę z bańki szklano-ceramicznej to ja nie wiem jak bardzo udziwacznilibyśmy sobie życie.

Wiesz co? Pomijając słówko pozaastralne to ja się łapię często na tym, że patrząc na ścianę "widzę" w niej zbiór buzujących atomów stanowiących lity obiekt dla niepoznaki. Ale mnie z tym akurat dobrze.

Pozostałym polecam raczej refleksje rodem z cytatu stąd:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=5&topic=1182&page=1#msg225675
Q__
Moderator
#43 - Wysłana: 24 Wrz 2014 10:41:11 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Tymczasem na nasz rynek wchodzi wspominany powyżej sequel - a raczej sidequel - "Ślepowidzenia", zatytułowany "Echopraksja". Wrzucam drobne info o powieści:
http://www.fantastyka.pl/index.php/ksiazki/opis/97 0
I fragment na zachętę:
http://www.kawerna.pl/aktualnosci/ksiazki/item/797 4-peter-watts-echopraksja-przedpremierowy-fragment .html
Q__
Moderator
#44 - Wysłana: 16 Paź 2014 03:31:02
Odpowiedz 
I kolejny sidequel "Ślepowidzenia", po angielsku, opowiadanie "The Colonel":
http://www.tor.com/stories/2014/07/the-colonel-pet er-watts
Tym razem rzecz dzieje się na Ziemi.
Q__
Moderator
#45 - Wysłana: 10 Gru 2014 00:04:01
Odpowiedz 
Pisałem:
Q__:
zewsząd krzyczeli, że arcydzieło, a ja po prostu widziałem przyzwoitą, sprawnie opowiedzianą, nie uderzającą jednak nowatorstwem historię

Cóż, esensyjna recenzentka pisząc o dylogii "Ślepowidzenie"/"Echopraksja" się ze mną zgadza:
http://esensja.pl/ksiazka/recenzje/tekst.html?id=1 9781

To i ja zgodzę się z Nią: "Dla mnie taki poziom, jaki prezentuje „Ślepowidzenie”, powinien stanowić normę w SF.". Howgh!
Q__
Moderator
#46 - Wysłana: 29 Gru 2014 14:13:25
Odpowiedz 
Kolejna esensyjna recenzja "Echopraksji":
http://esensja.pl/ksiazka/recenzje/tekst.html?id=1 9868
Q__
Moderator
#47 - Wysłana: 14 Maj 2016 09:35:18
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#48 - Wysłana: 5 Kwi 2019 11:47:48
Odpowiedz 
Coś, co może zainteresować fanów wattsowej Trylogii Ryfterów:
https://gadzetomania.pl/60469,kominy-hydrotermalne -skad-sie-wzielo-zycie
Q__
Moderator
#49 - Wysłana: 20 Kwi 2019 07:37:36 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#50 - Wysłana: 2 Lip 2019 07:23:20
Odpowiedz 
Rzadkość, tekst dość krytyczny wobec tytułowej powieści:
https://mistycyzmpopkulturowy.blogspot.com/2014/09 /moj-problem-z-blindsight.html
Q__
Moderator
#51 - Wysłana: 3 Cze 2020 13:46:07
Odpowiedz 
O "Poklatkowej rewolucji" po raz kolejny:
http://ciemnematerie.blogspot.com/2018/10/rewolucj e.html
Q__
Moderator
#52 - Wysłana: 7 Lip 2020 01:26:51
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#53 - Wysłana: 8 Lip 2020 08:05:08
Odpowiedz 
Peter Watts o tym, co ceni w "Spock's Brain", i o tym jak zreBootowałby ów odcinek:
https://www.rifters.com/crawl/?p=4335
I o Star Trek Beyond:
https://www.rifters.com/crawl/?p=6836
(Przy okazji można się sporo dowiedzieć o wattsowej miłości do Treka - których odsłon tegoż dotyczyła, i jak się objawiała.)
MarcinK
Użytkownik
#54 - Wysłana: 31 Lip 2020 18:53:36
Odpowiedz 
Wszystko pięknie ładnie

ale po co te wampiry
Q__
Moderator
#55 - Wysłana: 31 Lip 2020 19:20:42 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

To samo pytanie zadawałem sobie czytając ową książkę. Bez nich byłoby "Fiasko"-bis na postcyberpunkowo (w modnym neurofizjologiczno-kognitywistycznym sosie), a tak...
MarcinK
Użytkownik
#56 - Wysłana: 31 Lip 2020 20:00:59
Odpowiedz 
Ciekawe czy twórcy anime o Godzilli to czytali, bo Rorschach i załoga miejscami mi się z Mechagodzilla-City kojarzył.
Szkarłupnio-grzyb obdarzony wielką inteligencją ale wykorzystujący ją do podstawowych celów.

Seshita took inspiration from echinoderms and sea urchins when coming up with the new Mechagodzilla design, as he felt such creatures had no affinity for humans or possibility for human interaction and wanted Mechagodzilla's appearance to reflect that. Mechagodzilla was given a forward-leaning posture, a tail stinger inspired by a warrior's axe, and legs modeled after those of birds and dinosaurs in order to give it an offensive appearance. Its body was designed to give the impression of being composed of continuous, living Nanometal. The appearance of randomness was inserted into every aspect of Mechagodzilla's design in order to express the occurrence of programming errors in its construction.[1]

The design of Mechagodzilla City is patterned after "a fungus or slime mold growing in a petri dish," with a collapsed section of Mount Fuji serving as the "petri dish" in this case. Mechagodzilla City is designed to look old and worn and also like a fungus that is growing and spreading randomly. The plant inside Mechagodzilla City is modeled after "factories at a time when pollution frequently occurred, and technology and economic development were the top priority
Smok_Eustachy
Użytkownik
#57 - Wysłana: 1 Sier 2020 09:25:37 - Edytowany przez: Smok_Eustachy
Odpowiedz 
Wampiry postanowiły zjeść ludzi. Taki jest temat tej książki.
Replikatory rozwiązują problem wyposażenia, którego nie brakuje.
Co do ufoków (o naszemu zwanych nolkami) to ten pomysł, że odbierają sygnały, nie rozumieją i uznają że wojna jest słaby. Atakują w kosmosie na piechotę i nie mają pojazdów.
Ten cały Roschach to w zasadzie po co jest? Umknęło mi to. I te świetliki.

Załoga: pomysł zwiadu bojem czyli zaatakowania owej instalacji i zwiadu bojem jest słaby. Za mało ich jest. Nie odmrozili nawet pozostałych, którzy mogli pomóc. Autor idzie na łatwizne ograniczając załogę tak, żeby fabularnie ogarnąć.
W końcu na czym stanęło? Wysadzili się razem z tym ufem czy nie wysadzili?
Jest dalszy ciąg?

PS: Fajnie że się żrą miedzy sobą
MarcinK
Użytkownik
#58 - Wysłana: 1 Sier 2020 11:10:39
Odpowiedz 
Smok_Eustachy:
Ten cały Roschach to w zasadzie po co jest? Umknęło mi to.

Bez niego nie może funkcjonować metabolizm wężydeł

Czy tylko mi autor przypomina gorszego Pazurę?

Q__
Moderator
#59 - Wysłana: 1 Sier 2020 12:14:17 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Smok_Eustachy

Smok_Eustachy:
Co do ufoków (o naszemu zwanych nolkami) to ten pomysł, że odbierają sygnały, nie rozumieją i uznają że wojna jest słaby. Atakują w kosmosie na piechotę i nie mają pojazdów.

Autor usiłuje pokazać istoty rozumne, ale nie samoświadome, co ma tłumaczyć ich niekomunikatywność i lekkie szafowanie własnym życiem, ale, że Lemem jednak nie jest, wychodzi mu to naiwnie*.

* Inna sprawa, że lemowski portret GOLEM-a też nie był w pełni konsekwentny.

Smok_Eustachy:
Jest dalszy ciąg?

Tak, "Echopraksja" się zwie:
https://fantasmarium.com/2019/08/12/echopraksja-pe ter-watts-hard-sci-fi/
Była tu już o nim mowa.

ps. Czytając Wasze opinie cieszę się, że w końcu nie tylko ja mówię, że król może nie jest nagi, ale niekompletnie ubrany - z pewnością.
MarcinK
Użytkownik
#60 - Wysłana: 1 Sier 2020 12:22:52
Odpowiedz 
Q__:
Tak, "Echopraksja" się zwie:

Dobre to? Bo nie wiem czy nastepne to wypozyczać czy antologię Lovecrafta
 Strona:  ««  1  2  3  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Ślepowidzenie

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!