USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Battleship
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  »» 
Autor Wiadomość
Seybr
Użytkownik
#91 - Wysłana: 30 Kwi 2012 11:13:57
Odpowiedz 
Picard:
Nie byłem i nie zamierzam być. I tu pisze dlaczego bojkotuje ów film i podobne mu produkcje.

Czyli dyskutujesz o filmie, którego nie widziałeś ? Nie czytałem całego tematu bo mi się nie chce. Drugi mój wniosek, oglądałeś kopię TS ?
Picard
Użytkownik
#92 - Wysłana: 30 Kwi 2012 11:18:06 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Seybr:
Czyli dyskutujesz o filmie, którego nie widziałeś ? Nie czytałem całego tematu bo mi się nie chce. Drugi mój wniosek, oglądałeś kopię TS ?

Dyskutuje ogólnie o filmach w rodzaju zabili go i uciekł, zainspirowanych twórczością Bay'a - czemu są one kiepskie itp.. I co to jest TS?
Seybr
Użytkownik
#93 - Wysłana: 30 Kwi 2012 14:41:51
Odpowiedz 
Picard:
I co to jest TS?


Telesync (TS) - Film nagrany w kinie także za pomocą kamery. Dźwięk został liniowo zarejestrowany z gniazdka na słuchawki lub poprzez podłączenie do kinowego systemu audio (eliminuje to zakłócenia pochodzące z otoczenia, ale pomimo tego dźwięk bardzo często charakteryzuje się trzaskami, szumem itd.).
Picard
Użytkownik
#94 - Wysłana: 30 Kwi 2012 15:35:19
Odpowiedz 
Seybr:
Telesync (TS) - Film nagrany w kinie także za pomocą kamery. Dźwięk został liniowo zarejestrowany z gniazdka na słuchawki lub poprzez podłączenie do kinowego systemu audio (eliminuje to zakłócenia pochodzące z otoczenia, ale pomimo tego dźwięk bardzo często charakteryzuje się trzaskami, szumem itd.).

Ok ,dzięki za wyjaśnienie. W takim formacie zobaczyłem $tar trek Abramsa, ale to nie ma znaczenia, bo dobry film zawsze się obroni.
mozg_kl2
Użytkownik
#95 - Wysłana: 1 Maj 2012 12:45:13
Odpowiedz 
Picard:
Nie byłem i nie zamierzam być. I tu pisze dlaczego bojkotuje ów film i podobne mu produkcje.

Zatem mógłbyś w ramach bojkotu nie rozmawiać na temat tych filmów, oraz dać żyć ludziom którzy je lubią.

Picard:
Każdy film powinien być chodź trochę oryginalny

Zatem kino przestałoby istnieć po roku od powstania, a star trek miałby jakieś 20 odcinków a nie 726.

Picard:
zwyczajna bajka dla grzecznych dzieci.

Ten film to bajka, cieszę się że wreszcie to do Ciebie dotarło. Szkoda, że tyle to trwało.

Picard:
Za każdym razem Joker sprzedawał ludziom inną wersje pochodzenia swoich blizn. Czyli od początku kłamał.

Wyjątkowo niskich lotów, próba obrony średniego filmu. TDK jest filmem słaby i musisz się z tym pogodzić. Jakich dowodów oczekujesz? Poszedłem na film, o którym piano pod niebiosa, ze jest genialny, odkrywczy i nie wiadomo co. Film, który marketingowo wyskakiwał z lodówki, jak otworzyłem drzwi zbyt szeroko. Spodziewałem się wielkiego widowiska, a dostałem średnio-przeciętny film, z błędami logicznymi, robiący z widzą idiote. Dlatego uważam film za słaby.

Picard:
Nic nie zrozumiałeś z tego filmu. Batman robił to co robił ponieważ musiał to robić, ponieważ urzędnicy byli skorumpowani a miastem tak naprawdę rządziła mafia

Bardzo wygodne wyjaśnienie własnej bufonady i potrzeby podreperowania swojego ego. Świat jest zły, niesprawiedliwy, więc ja ubiorę szatę sędziego, oskarżyciela w jednym i będę wymierzał sprawiedliwość. Przecież nie mogę się mylić. Dent był idealistą, cmentarze są pełne takich ludzi.

Picard:
subiektywnym argumentem

Argumenty i ocena są zawsze subiektywne.

Picard:
W takim formacie zobaczyłem $tar trek Abramsa,

To wyjaśnia dlaczego nie rozumiesz tego filmu. Tak naprawdę go nie widziałeś.

Picard:
zabili go i uciekł, zainspirowanych twórczością Bay'a

Mało wiesz o kinie, jeśli myślisz, że Bay zainspirował/przyczynił się do powstania tego typu gatunku.
Picard
Użytkownik
#96 - Wysłana: 1 Maj 2012 13:00:20 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Zatem mógłbyś w ramach bojkotu nie rozmawiać na temat tych filmów, oraz dać żyć ludziom którzy je lubią.

Czy ja nie daje Ci żyć? Mówię tylko, że przez takich jak Ty kino marnieje. Nie moja wina, że prawda w oczy Cię kole. Bojkotuje i namawiam do bojkotu.

mozg_kl2:
Zatem kino przestałoby istnieć po roku od powstania, a star trek miałby jakieś 20 odcinków a nie 726.

Wole jakość od ilości.

mozg_kl2:
Ten film to bajka, cieszę się że wreszcie to do Ciebie dotarło. Szkoda, że tyle to trwało.

Tyle, że bajka, na której podstawie powstały np. współczesne Bayrormery była dużo lepsza - mniej wulgarna, lepiej pomyślana, lepiej zrealizowana.

mozg_kl2:
Wyjątkowo niskich lotów, próba obrony średniego filmu. TDK jest filmem słaby i musisz się z tym pogodzić. Jakich dowodów oczekujesz? Poszedłem na film, o którym piano pod niebiosa, ze jest genialny, odkrywczy i nie wiadomo co. Film, który marketingowo wyskakiwał z lodówki, jak otworzyłem drzwi zbyt szeroko. Spodziewałem się wielkiego widowiska, a dostałem średnio-przeciętny film, z błędami logicznymi, robiący z widzą idiote. Dlatego uważam film za słaby.

Oczekuje, że podsz mi konkretne powdy, dla których film jest rzekomo słaby. Czekam. Nie pisz, tak bo tak, tylko podaj rzeczowe argumenty na poparcie swoje tezy, dokonaj analizy filmu, zrecenzuj go w szczegółach. Wtedy będziemy mogli dyskutować. Bez tego jednak marnujesz jedynie mój czas. Uważać to sobie możesz, że Ziemia jest płaska, co nie oznacza, że stanie się ona płaska - potrzebuje konkretnego dowodu. I co twoje oczekiwania oraz kampania marketingowa mają wspólnego z rzeczywistą jakością filmu? Co to za bzdurzenie, co to ma do rzeczy?

mozg_kl2:
Bardzo wygodne wyjaśnienie własnej bufonady i potrzeby podreperowania swojego ego. Świat jest zły, niesprawiedliwy, więc ja ubiorę szatę sędziego, oskarżyciela w jednym i będę wymierzał sprawiedliwość. Przecież nie mogę się mylić. Dent był idealistą, cmentarze są pełne takich ludzi.

Znowu mijasz się z prawdą. Batman nie był sędzią - dlatego odmawia zabijania co było przyczyną jego konfliktu z Rasem, w pierwszym filmie. Batman współpracował z organami ścigania - tak z Gordonem jak i z Dentem. Działał bo oni nie mogli - Gordon był stłamszonym, nic nie znaczącym gliną, który bez Batmana nie miał nawet odwagi i sposobności sprzeciwić się skorumpowanemu partnerowi. Korupcja szerzyła się wszędzie - psychiatrzy sądowi, sędziowie, politycy, policjanci - wszyscy oni siedzieli w kieszeni mafii, a ten kto się nie godził brać w łapę kończył z kulą w plecach, tak jak szef Rachel. Więc tak bez Batmana nie było by klimatu aby Gordon i Dent mogli działać. Tak bez kogoś kto działał na granicy prawa, idealiści pokroju Denta kończyli na cmentarzu - i po to był miastu potrzebny Batman. I o tym były właśnie oba filmy. Trzeba być ślepym by tego nie zauważyć. TDK był również dyskusją nad idealizmem i kompromisem moralnym - co jest słuszną postawą i co prowadzi do większego dobra?

mozg_kl2:
Argumenty i ocena są zawsze subiektywne.

Bywają obiektywne - ale nie w twoim wydaniu.

mozg_kl2:
Mało wiesz o kinie, jeśli myślisz, że Bay zainspirował/przyczynił się do powstania tego typu gatunku.

Pewnie, że nie ale kino z gatunku zabili go i uciekł sięgnąło pod egidą Baya nowego dna. Niestety wycisnął on swoje piętno na kinie rozrywkowym.
mozg_kl2
Użytkownik
#97 - Wysłana: 1 Maj 2012 23:51:06
Odpowiedz 
Picard:
Czy ja nie daje Ci żyć?

Męczysz mnie swoimi urojeniami i fantazjami na temat rzeczywistości. Zresztą nie tylko mnie.

Picard:
Mówię tylko, że przez takich jak Ty kino marnieje.

Tak tak wiem, co złego to ja. Na stos ze mną, a Ty mesjaszu głębokiego kina prowadź ludzi jak Mojżesz przez morze czerwone do tak pseudo ambitnych produkcji jak ostatni batman.

Picard:
Bojkotuje i namawiam do bojkotu.

To bojkotuj i daj żyć innym. Bay na pewno się przejmie.

Picard:
Wole jakość od ilości.

a ja wole brunetki od blondynek, ale za fajną blondynka też się oglądnę.

Picard:
Tyle, że bajka, na której podstawie powstały np. współczesne Bayrormery była dużo lepsza - mniej wulgarna, lepiej pomyślana, lepiej zrealizowana.

Jak ostatnio dowiódł Q nie jest tak, jedna to przeczy Twojej wizji świata, więc przypadkiem, zniknąłeś wtedy z forum i nie podjąłeś polemiki z tym co napisał, by obrać znaną dla Ciebie strategie przeczekania.

Picard:
Oczekuje, że podsz mi konkretne powdy, dla których film jest rzekomo słaby. Czekam

Uczyniłem to już nie raz.

Picard:
Bywają obiektywne - ale nie w twoim wydaniu.

Tak zapomniałem obiektywne i dobre recenzje, to taki które podpierają Twoje zdanie, nie obiektywne i płytkie to te przeczące.

Picard:
zabili go i uciekł sięgnąło pod egidą Baya nowego dna

Ono zawsze tam było wiec wielkiej zmiany nie ma.

Picard:
Batman nie był sędzią - dlatego odmawia zabijania co było przyczyną jego konfliktu z Rasem, w pierwszym filmie. Batman współpracował z organami ścigania - tak z Gordonem jak i z Dentem. Działał bo oni nie mogli - Gordon był stłamszonym, nic nie znaczącym gliną, który bez Batmana nie miał nawet odwagi i sposobności sprzeciwić się skorumpowanemu partnerowi. Korupcja szerzyła się wszędzie - psychiatrzy sądowi, sędziowie, politycy, policjanci - wszyscy oni siedzieli w kieszeni mafii, a ten kto się nie godził brać w łapę kończył z kulą w plecach, tak jak szef Rachel. Więc tak bez Batmana nie było by klimatu aby Gordon i Dent mogli działać. Tak bez kogoś kto działał na granicy prawa, idealiści pokroju Denta kończyli na cmentarzu - i po to był miastu potrzebny Batman. I o tym były właśnie oba filmy. Trzeba być ślepym by tego nie zauważyć. TDK był również dyskusją nad idealizmem i kompromisem moralnym - co jest słuszną postawą i co prowadzi do większego dobra?

Biedne Gotham, samotne miasto na mapie świata, gdzie 8 mafiozów jest w stanie kupić wszystkich. Najlepiej powiedzieć, że system jest skorumpowany i samemu wymierzać sprawiedliwość. twierdzisz, ze batman tego nie robił, ja twierdzę inaczej. Był jak szwadrony śmierci po cichu wspierane przez rząd. Wiemy, że ten jest zły , ale nic nie zrobimy tylko wyślemy batmana. Co z tego, że jest poza kontrolą społeczeństwa i naszą? Batman działa poza granicami prawa, on je łamał i to notorycznie. Idealiści kończą na cmentarzach bo myśląc, że cały świat wyznaje ich urojone zasady, jak w tym dowcipie o tym dlaczego wyginęli gentelmeni.
Picard
Użytkownik
#98 - Wysłana: 2 Maj 2012 00:33:20 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Męczysz mnie swoimi urojeniami i fantazjami na temat rzeczywistości. Zresztą nie tylko mnie.

To nie urojenia tylko najszczersza prawda, której nie chcesz zaakceptować. A jak wadzą Ci moje posty to jest na nie prosty sposób - nie czytaj ich!

mozg_kl2:
Tak tak wiem, co złego to ja. Na stos ze mną, a Ty mesjaszu głębokiego kina prowadź ludzi jak Mojżesz przez morze czerwone do tak pseudo ambitnych produkcji jak ostatni batman.

Nie pseudo, tylko prawdziwie ambitnych. Powtarzam po raz enty: jeśli stawiasz tezę, to musisz ją udowodnić. Półki co tylko tłuczesz w klawiaturę po próżnicy, stawiając tezy na temat filmów Nolana, których nie jesteś w stanie udowodnić, i których nawet nie starasz się udowodnić. Same tezy, zero argumentów.

mozg_kl2:
a ja wole brunetki od blondynek, ale za fajną blondynka też się oglądnę.

A ta blondynka głupia jak filmy Baya, czy ma może trochę oleju w głowie? Bo o to, tu się rozchodzi.

mozg_kl2:
Jak ostatnio dowiódł Q nie jest tak, jedna to przeczy Twojej wizji świata, więc przypadkiem, zniknąłeś wtedy z forum i nie podjąłeś polemiki z tym co napisał, by obrać znaną dla Ciebie strategie przeczekania.

Zalinkuj jego wypowiedź to się do niej ustosunkuje.

mozg_kl2:
Uczyniłem to już nie raz.

Nigdy tego nie zrobiłeś.

mozg_kl2:
Tak zapomniałem obiektywne i dobre recenzje, to taki które podpierają Twoje zdanie, nie obiektywne i płytkie to te przeczące.

Nie obiektywne to takie, które nie podpierają się ,,argumentami" w stylu podoba mi się, nie podoba mi się, bo się dużo strzelają, bo miałem radochę itp. Obiektywe to takie, które analizują dany film, patrzą nań pod kontem sensowności fabuły - tego czy ma ona ręce i nogi - pod kontem wiarygodności postaci i sposobu w jaki one zostały napisane, pod kontem przesłania, sprawności realizacji i pod kontem tego czy film nie jest zwyczajnie wulgarny i głupi? Taką recenzje mogę nazwać obiektywną.

mozg_kl2:
Ono zawsze tam było wiec wielkiej zmiany nie ma.

I znowu się mylisz bo jak już pisałem dawne filmy Spielberga, Camerona, Lucasa czy Zemeckisa pływały raczej po powierzchni niż po dnie... Nie trzeba nakręcić filmu głupiego i wulgarnego go zabawić widza.

mozg_kl2:
iedne Gotham, samotne miasto na mapie świata, gdzie 8 mafiozów jest w stanie kupić wszystkich. Najlepiej powiedzieć, że system jest skorumpowany i samemu wymierzać sprawiedliwość. twierdzisz, ze batman tego nie robił, ja twierdzę inaczej. Był jak szwadrony śmierci po cichu wspierane przez rząd. Wiemy, że ten jest zły , ale nic nie zrobimy tylko wyślemy batmana. Co z tego, że jest poza kontrolą społeczeństwa i naszą? Batman działa poza granicami prawa, on je łamał i to notorycznie. Idealiści kończą na cmentarzach bo myśląc, że cały świat wyznaje ich urojone zasady, jak w tym dowcipie o tym dlaczego wyginęli gentelmeni.

Gdybyś oglądał filmy ze zrozumieniem wiedział byś, że właśnie tak było - sędzia Faden, Jonathan Crane, Flass.. wszyscy oni byli skorumpowani. Kilka cytatów to potwierdzających - Falcone: Look around you, you'll see two councilmen, a union official, a couple off-duty cops, and a judge. Ci wszyscy ludzie siedzieli w kieszeni u mafioza. Ras: You are defending a city so corrupt, we have infiltrated every level of its infrastructure Czyli korupcja była wszechobecna, za odpowiednią cenę można było kupić wszystko. A co do działalności Batmana... to możesz sobie twierdzić co chcesz., nie zmienia to faktu, że mijasz się z prawdą. Jak mówię, nie bawił się w sędziego i kata, tylko dokonywał czegoś w rodzaju obywatelskiego aresztowania, chodź działał w istocie na granicy prawa. Jednak nie wymierzał sprawiedliwości, zostawiał ją innym: Bruce: This man should be tried. (...) I will go back to Gotham and I will fight men like this, but I will not become an executioner.
mozg_kl2
Użytkownik
#99 - Wysłana: 5 Maj 2012 17:59:03 - Edytowany przez: mozg_kl2
Odpowiedz 
http://www.youtube.com/watch?v=1MwqYgFSROY

O obcych z Battleship

Grałem w grę na podstawie filmu. Trailery, były bardzo obiecujące, wykonanie już trochę mniej. Graficznie daje radę, choć mogłoby być lepiej. przeciwnicy to bezmózgie zombie z bardzo niskim, lub brakiem SI, także często nie stanowi wyzwania pokonanie ich, nawet jak mają przewage. Są jednak sytuacje, że potrafią nam napsuć sporo krwi i nerwów. Broni jest nie wiele, do wyboru to raczej tak ani plus ani minus. Sama fabuła stanowi swoiste uzupełnienie tego co widzieliśmy w filmie. Główny bohater jest spaerem przypadkiem wmieszanym w inwazje obcych. Smaczku rozgrywce FPS dodaje element strategii, który umożliwia nam dowodzenie, oraz sterowanie okrętami floty. Podobno jest to 3 gra która ma tego typu opcję na konsole. Jednak zdecydowanie jest tego typu smaczków za mało. Poziomy trudności, nie stanowią wielkiego wyzwania. ja mam 2 lewe ręce i ukończyłem grę na poziomie Admirał, gdzie w halo na podobnym poziomie nie przeszedłęm 1 misji. Na dłużej utknąłem w kilku miejsca, oraz finalnej bitwie. Ocena 4/10, można pograć ale ja cena spadnie z 199 złotych.
Q__
Moderator
#100 - Wysłana: 5 Maj 2012 19:14:19 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

mozg_kl2:
Jak ostatnio dowiódł Q nie jest tak

Picard:
Zalinkuj jego wypowiedź to się do niej ustosunkuje.

Sam zalinkuję.

Jeszcze raz:
- o geniuszu i moralności Treka pre-abramsowego:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=11&topic=2625&page=92#msg188556
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=11&topic=2941&page=23#msg226540
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=11&topic=2941&page=23#msg226549
- o łoryginalności kina nolanowego:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=5&topic=3235&page=1#msg249971
- o wybitnych wartościach intelektualnych starych-dobrych Transformerów:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=6&topic=2076&page=2#msg250256
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=6&topic=2076&page=2#msg250274
- i o humorze sprośnym w nowych oraz winowajcy jego:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=5&topic=1472&page=5#msg250475

Póki nie odniesiesz się do tego w konkretny, wiarygodny sposób, bez emocjonalnych wykrzykników i subiektywnych ocen ("mie ekran, panie, miga, Abrams, szelma złajdaczona oślepić mie nim chce") będę mial prawo twierdzić, że albo świadomie mijasz się z faktami, albo - mimo woli - z rzeczywistością.
Picard
Użytkownik
#101 - Wysłana: 5 Maj 2012 19:31:26
Odpowiedz 
Q__

Oj, małą powieść będę musiał napisać Ci w odpowiedzi. Nie ma sprawy, trochę to potrwa ale przed końcem weekendu otrzymasz odpowiedź.
Q__
Moderator
#102 - Wysłana: 5 Maj 2012 20:43:28 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
Nie ma sprawy, trochę to potrwa ale przed końcem weekendu otrzymasz odpowiedź.

By Ci ją ułatwić streszczę (łopatologicznie, jak lubisz) zawartość powyższych linków.

1. W Treku-przed-Abramsem sporo jest elementów, które - używając Twojej histerycznej retoryki i argumentując pod z góry upatrzoną krzywdzącą tezę - można zinterpretować jako niepedagogiczną pochwałę najgorszych wad i występków przeciw moralności.
Część z tego to - towarzyszące Trekowi od początku - wyjątkowo bzdurne "buraki", część wyniki grania pod publiczkę przez epigonów Roddenberry'ego, część natomiast: błyskotliwe filozoficzne ćwiczenia z relatywizmu etyki i lewicująca ideologia ST, które - nie zrozumiawszy - można przedstawić w identycznie krzywozwierciadlany sposób co Ty film Abramsa.
(Wyszydzam mówiąc o tym Twój styl dyskusji o "jedenastce" i odbieram mu moc, pokazując, że identycznie da się go użyć do zmieszania z błotem reszty ST.)
2. TDK i "Incepcja" Nolana są - co sam przyznałeś! - spreparowanym na użytek masowego widza odegraniem starych motywów. Nie twierdzę, że pozbawia to filmy Christophera N. wszelkiej wartości (lubię je, po prawdzie), jednak uświadomienie sobie tego pozwala je ujrzeć we właściwej skali.
3. Transformers to od początku historie oparte na sensacyjnej akcji, licznych paralogizmach organicznie wręcz wpisanych w tą konwencję i braku sensownej psychologii robocich bohaterów (nawet w - znakomitych w swej klasie - "Beast Wars" ma ona tylko sens pozorny, w ramach wysoce nierealistycznych założeń), co zresztą nie może dziwić w historii, której głównym zadaniem jest reklamowanie zabawek. Różne rzeczy można mówić o Bay'u, ale nie da się powiedzieć, by był to temat przekraczający jego twórcze możliwości.
4. Niewybredny humor z - jak mawiasz - "Bayformers" jest mieszanką zamiłowania Spielberga do wielkookich (nie tylko) robocików z kloacznym humorem z - również spielbergowskich - "Gremlins 2" (który był tam o tyle bardziej na miejscu, że dotyczył jednak istot biologicznych, nie maszyn).
Dodam jeszcze, że tematyka "płci robotów" była w Transformers obecna przed Bay'em & Spielbergiem, vide bezsensowna postać Arcee, a także Airrazor i Blackarachnia z BW:
http://tfwiki.net/wiki/Female_Transformer

Teraz czekam na odpowiedź.
Q__
Moderator
#103 - Wysłana: 7 Maj 2012 01:51:23
Odpowiedz 
Picard

Weekend się właśnie skończył, na miażdżącą ripostę nadal czekam(y) .
Kain
Użytkownik
#104 - Wysłana: 7 Maj 2012 08:32:22
Odpowiedz 
Q__:
Weekend się właśnie skończył, na miażdżącą ripostę nadal czekam(y)

Nie ładnie prowokować kogoś kto ewidentnie wykazuje objawy obsesji... :P
Q__
Moderator
#105 - Wysłana: 7 Maj 2012 09:37:04
Odpowiedz 
Kain

Kain:
Nie ładnie prowokować kogoś kto ewidentnie wykazuje objawy obsesji...

Ja to w celach terapeutycznych .
mozg_kl2
Użytkownik
#106 - Wysłana: 7 Maj 2012 10:00:39
Odpowiedz 
Picard:
To nie urojenia tylko najszczersza prawda, której nie chcesz zaakceptować

Tak wiem, jedyna słuszna prawda objawiona Tobie przez mityczny głos.

Picard:
A jak wadzą Ci moje posty to jest na nie prosty sposób - nie czytaj ich!

Chętnie, tyle, żę poza Tobą nie ma tutaj za bardzo z kim rozmawiać, bo reszta użytkowników wpada raz na jakiś czas lub została wypędzona przez Twoje męczenie.

Picard:
A ta blondynka głupia jak filmy Baya, czy ma może trochę oleju w głowie? Bo o to, tu się rozchodzi.

Na oko to tego nie widać.

Picard:
Zalinkuj jego wypowiedź to się do niej ustosunkuje.

Tak jak zawsze, udasz że idziesz przemyśleć sprawę tak żeby wszyscy zapomnieli, żę miałeś coś napisać i wrócisz?

Picard:
Nie obiektywne to takie, które nie podpierają się ,,argumentami" w stylu podoba mi się, nie podoba mi się, bo się dużo strzelają, bo miałem radochę itp

Faktycznie jak coś mi się podoba, to bardzo zły argument. Muszę przeprowadzić dogłębną literacka, analizę według "obiektywnych" kryteriów jakie Ty wymyślisz. To coś w stylu samochodów forda, możesz mieć w każdym kolorze pod warunkiem, żę wybierzesz czarny.

Picard:
I znowu się mylisz bo jak już pisałem dawne filmy Spielberga, Camerona, Lucasa czy Zemeckisa pływały raczej po powierzchni niż po dnie...

Jednak nie zaprzeczy, ze filmy te są głupie, i na pewno nie powstały z pobudek artystyczno-intelektualnych, a jedynie idiotycznej prostej rozrywki. Żeby daleko nie szukać to klasyczny Indiana Jones to kino przygodowe klasy B.

Q__:
Weekend się właśnie skończył, na miażdżącą ripostę nadal czekam(y) .

Nie sądzisz chyba, żę odpiszę? Nie pierwszy już raz obiecywał dłuższa wypowiedzieć, co z Picardyjskiego na popcornowy oznacza, że masz rację ale nie mogę CI jej przyznać.
Q__
Moderator
#107 - Wysłana: 7 Maj 2012 10:59:39
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Nie pierwszy już raz obiecywał dłuższa wypowiedzieć, co z Picardyjskiego na popcornowy oznacza, że masz rację ale nie mogę CI jej przyznać

Trudno, zatem odtąd mamy podstawy, by cokolwiek napisze w stylu, któremu uległ, odkąd "jedenastkę" na horyzoncie zobaczył, zaraz mu w odpowiedzi przypominać, że się do moich wiadomych wypowiedzi nie ustosunkowal. Pewno szybciej się tym zmęczy, niż my nim .
mozg_kl2
Użytkownik
#108 - Wysłana: 8 Maj 2012 10:55:02
Odpowiedz 
Q__:
Pewno szybciej się tym zmęczy, niż my nim

Ty tak poważnie?Ja Picardowi tłumaczyłem, jego błędne pojmowanie wydarzeń z ENTka, ten to akceptował, po czym za kilkamiesięcy wracał na stare tory.
Q__
Moderator
#109 - Wysłana: 8 Maj 2012 13:36:12
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Ty tak poważnie?

Tak, sądzę, że to jedyna metoda w tym wypadku. (Swoimi starymi wypowiedziami też go możesz - oczywiście - kłuć w oczy .)

Męczył nas Abramsem i Transformerami od 2008, niech teraz sam się pomęczy. Kto Bay'em wojuje...
Mav
Użytkownik
#110 - Wysłana: 4 Sier 2012 02:30:37 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Przed chwilą skończyłem oglądać i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony Moim zdaniem bije na głowę Battle Los Angeles, Skyline (to akurat nie problem), a nawet District 9. Nie spodziewałem się cudów. Film na podstawie gry w statki, Rihanna w obsadzie itd. Pewnie będzie taka lekka, głupiutka rozrywka, co chwilami zniszczy głupotą, a tym czasem film ogląda się świetnie. Oczywiście jest trochę zgrzytów (szczególnie w drugiej połowie filmu), ale ogólnie bardzo pozytywnie Swoje zrobiło pewnie to, że nie miałem dużych wymagań, ale sam film także się obronił. Fajnie być tak mile zaskoczonym


EDIT:

Tak sobie poczytałem co się tu wyprawiało w tym temacie... Kto jak nie Picard mógł się rzucić na ten film przed jego emisją


mozg_kl2
Q__


Picard jest jak świadkowie Jehowy. Zasypie cię swoimi historiami. Wytaczasz największe działa kontrargumentów, ale one są nic nie warte. Nie przebijesz się, a jak za mocno przyciśniesz, to zniknie i pojawi się później głosząc to samo, jak gdyby poprzedniej rozmowy nie było

Dam taki krótki przykład, który potwierdza, że z Picardem nigdy nie wygrasz. Rozmowa na dłuższą metę nie ma sensu Pięknie pokazuje jego działanie, łącznie z ucieczką, gdy wpadnie w tarapaty

Podczas naszej wojny na temat 11, Picard m.in rzucił się na scene bijatyki w barze. To był przykład jak zła, zdemoralizowana jest jedenastka. Zwykłą przemoc, chamstwo, zły przekaz itd. Każdy pamięta co tam zaszło - Kirk zaczepiał Uhure w barze i dostał lanie od jej kolegi. To był argument Picarda na chamstwo 11. No to ja dałem przykład z tych wspaniałych, porządnych - jak to twierdzi Picard - poprzednich Treków. Scena ze Star Trek III: W poszukiwaniu Spocka - podczas uprowadzania Enteprise Sulu wchodzi do pomieszczenia na stacji, gdzie pewien załogant siedzi przy konsoli. Jest to cwaniak z wąsem. Zaczepnie się patrzy w stronę Sulu i mówi: - Co się gapisz kurduplu? Chcesz w nos? Sulu zachowywał się normalnie, to ten załogant był chamski. Doszło do rękoczynów. Zwykły cham z wąsem, bez powodu obraża Sulu, śmieje się z jego wzrostu i chce pobić. Czy tylko dla mnie ta scena jest wręcz gorsza od tej z 11? Tam młody kadet broni koleżanki przed zaczepnym Kirkiem. Są młodzi, przeambicjonowani. Z TNG wiemy, że nawet Jean-luc taki narwany był za młodu. Do tego kadet nie rzuca się od razu na Kirka, tylko najpierw pyta Uhure czy wszystko w porządku. W ST3 mamy jakiegoś chama, prostaka. Oficer na służbie, kóry szuka zaczepki - gdzie ta porządna Federacja? Oczywiste, że Picard się ośmieszył atakując scenę barową z 11. Ale jeszcze się bronił Zaatakował z morału. Otóż scena ze ST3 jest w porządku, ponieważ cham został ukarany za swoje złe zachowanie! Sulu nie dał się pobić, obezwładnij go. Mamy piękny morał - złe zachowanie nie popłaca. Pomijam fakt, że to tani, tandetny wręcz morał, ale jakieś wytłumaczenie niby jest. Problem w tym, że to samo można powiedzieć o bójce z 11 Napisałem, że przecież Kirk także został ukarany za swoje złe zachowanie. Za dużo wypił, zachowywał się niekulturalnie i oberwał. Złe zachowanie nie popłaca I tak o to Picard przegrał, ale czy przyznał się? Wytoczył kolejne argumenty broniące ST3, a pogrążające scene barową z 11? Nieeeeee! Picard uciekł Wrócił za jakiś czas, ale temat tej sceny przepadł, do dziś.
reyden
Użytkownik
#111 - Wysłana: 5 Sier 2012 07:20:47
Odpowiedz 
Da się oglądać ale to co się dzieje w drugiej połowie filmu ( on momentu kiedy wsiadają na pokład USS Missouri ) ciągnie cały film na dno .

Zaczynając od samego uruchomienia pancernika - w realu reaktywacja zajęła by co najmniej kilka dni jak nie tygodni , a tu mija może godzina jak okręt wyrusza do kolejnej bitwy .

Ale to blednie by tym ci się dzieje później - akcja z kotwicą i zwrotem o 180 stopni mnie rozwaliła .

Z plusów - sensowne nawiązanie do gry , Rihana nie irytuje na ekranie choć jej widok z M4 zaskakuje .

Widać że Transormery Baya mocno wywarły wpływ na film , design obcych statków jest dość podobny , miejscami zastanawiałem się czy to czasem nie zakamuflowana cześć TF .
mozg_kl2
Użytkownik
#112 - Wysłana: 5 Sier 2012 11:30:17
Odpowiedz 
reyden:
le to blednie by tym ci się dzieje później - akcja z kotwicą i zwrotem o 180 stopni mnie rozwaliła .

To byłą epicka głupota. Ktośchyba za dużo naoglądał siępiratów z karaibów. Pomysł jest fajny i możliwy ale nie tym statkiem.
Toudi
Użytkownik
#113 - Wysłana: 5 Sier 2012 23:34:22
Odpowiedz 
No ale to chyba było tylko 90 stopni ;)

A co do uruchomienia pancernika, to zdaje się, że poza wygaszonymi kotłami był w pełni sprawny i przygotowany na krótki rejs, dzięki któremu choć był okrętem muzeum, to wciąż zachowywał pełną sprawność. (tak przynajmniej wyczytałem między wierszami, jak starsi mówili o jego uruchomieniu).

To czego nie rozumiem, to dlaczego nie wykorzystali niszczyciela jako platformy obserwacyjnej dla artylerii Missouri. Z tego co pamiętam, to okręt stworzony do walki poza linią horyzontu...

Inny szczegół, że nieprawdopodobne jest, by współczesny niszczyciel miał cale jedno działko zdolne do walki bez całej współczesnej elektroniki... Do tego obrona przeciwlotnicza strasznie kulała. Z tego co pamiętam z teorii o metalstormie, to niszczyciele powinny się wzajemnie osłaniać, zwłaszcza przy tak małej odległości między nimi, więc te kosmiczne granaty powinny mięć na starcie trudniejsze zadanie.

No i jeszcze jedna uwaga, skoro chyba całe Hawaje były otoczone tarczą, to w Pearl powinni być więcej jednostek, nawet jeśli jakimś niewiarygodnym cudem CAŁA flota wyszła w morze, to wciąż powinny być niszczyciele i fregaty Straży Przybrzeżnej, a na przepustkach też powinno być sporo marynarzy. Więc w przypadku ataku powinni znaleźć się gdzieś w okolicach tego jedynego okrętu. ;)

No ale sobie ponarzekałem, poza tym film jest całkiem spoko. Eric wciąż gra Erica, kilka razy czekałem aż kły pokaże. Szkoda że tak szybko umarł. Walka mogłaby być dłuższa, tak o 30 minut, ale wymagałoby to większej ilości jednostek...
reyden
Użytkownik
#114 - Wysłana: 6 Sier 2012 13:34:31
Odpowiedz 
Tyle że rozpalenie kotłów i wytworzenie pary o odpowiednim ciśnieniu to przynajmniej dzień pracy .

Od razu nie da się tak tego zrobić .

Teraz mi się dopiero to rzuciło w oczy - nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę na wyposażenie pancernika - okręt wygląda za archaicznie , owszem ma 70 lat ale w latach 80 przeszedł modernizację , nie ma po niej śladu .

Okręt powinien wyglądać bardziej jak wersja z filmu Liberator - może nie ma już rakiet ale wyposażenie elektroniczne powinno być ulepszone i nadal obecne .
Toudi
Użytkownik
#115 - Wysłana: 6 Sier 2012 17:26:23
Odpowiedz 
reyden:
Teraz mi się dopiero to rzuciło w oczy - nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę na wyposażenie pancernika - okręt wygląda za archaicznie , owszem ma 70 lat ale w latach 80 przeszedł modernizację , nie ma po niej śladu .

Okręt powinien wyglądać bardziej jak wersja z filmu Liberator - może nie ma już rakiet ale wyposażenie elektroniczne powinno być ulepszone i nadal obecne .

Zostały stalowe rampy przeznaczone do przenoszenia rakiet. (żółte szyny przy suficie w kilku ujęciach)
Co do archaicznego wyposażenia, to w sumie wszystko co widzieliśmy to kotły i sterówki dział, to drugie wyglądało jako w Liberatorze, więc sądzę że to mogło się nie zmienić... Choć fakt, dziwi brak komputerów artyleryjskich, chyba że wstrząsy wystrzałów im nie służą i są gdzie indziej, a tam dalej ustawia się to archaicznie. ;)

Jednak biorąc pod uwagę, że załodze nie zależało na długi używania okrętu, a jedynie na przepłynięciu kilku mil morskich, to może da się ryzykując uszkodzenia kotłów w kilka godzin wypłynąć w morze.
mozg_kl2
Użytkownik
#116 - Wysłana: 6 Sier 2012 19:09:52
Odpowiedz 
reyden:
nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę na wyposażenie pancernika - okręt wygląda za archaicznie , owszem ma 70 lat ale w latach 80 przeszedł modernizację , nie ma po niej śladu .

Zauważyłem. Brakuje całej masy gadzetów m.in lądowiska dla śmigłowców. Nie wiem też czy nie majstrowali coś przy silniku.
Toudi
Użytkownik
#117 - Wysłana: 6 Sier 2012 19:26:24 - Edytowany przez: Toudi
Odpowiedz 
Lądowisko przykryte jest folią zabezpieczającą:
a
Poniżej zdjęcie z prawdziwego strzelania (mam nadzieję).
a

Edit: co ciekawe, gdzieś 48 minucie, drugiej części filmu (wersja done) kiedy okręt oddala się w stronę zachodzącego słońca, wydaje się, że linie lądowiska są widoczne...

W ogóle, USNavy mogla im pozwolić na więcej zbliżeń okrętów, np kręconych z helikopterów a potem mogli do nich dodawać CGI, a nie tworzyć wszystko od zera. Jak jeszcze z tymi niszczycielami to rozumiem, ale kurna Missouri to już muzeum, nic tajnego im nie wycieknie, nie trzeba np zamazywać masztów radarowych. Bo takich zbliżeń brakuje, wolnych zbliżeń kamery do okrętów, wolnych obiegów, można by wówczas wyciąć wstawki z początku filmu, czy z dżungli.
kordian
Użytkownik
#118 - Wysłana: 8 Sier 2012 08:59:56 - Edytowany przez: kordian
Odpowiedz 
A ja zrobiłem drugie podejście do filmu, już z świadomością, że to bajka i mi się spodobał, fajnie się ogląda, jak nie patrzeć na fabularno techniczne głupotki ;)

Na pewno dwie klasy lepszy od bitwy o losangeles i skyline

Pewne braki techniczne kosmitów można tłumaczyć tak:
Sygnał, niezależnie jak wzmocniony nie przekroczy prędkości światła, więc nie ma szans, aby doleciał na planetę ufoli a oni by nie zdążyli tak szybko dolecieć. W końcu ewidentnie lecą a nie pojawiają się przez jakiś rodzaj napędu FTL.

Podejrzewam, że to musiała być jakaś grupa statków, np badawczych która leciała gdzieś, i ten sygnał odebrali w trasie. To wyjaśnia, że taka szybka reakcja kosmitów była i tak niewielka. Tylko 4 statki z czego jeden zdolny do komunikacji na duże odległości.

Zapewne nie było to wojsko, co najwyżej byli uzbrojeni w celach samoobrony.
Kosmici grupę inwazyjną raczej wysłali by większą i statki bojowe prawdopodobnie były by wytrzymalsze.
kordian
Użytkownik
#119 - Wysłana: 8 Sier 2012 09:34:47
Odpowiedz 
@Picard
Czemu Nolan jest be?

Bo te filmy robi bez emocji, zero. Nic nie czuję jak je oglądam.
Pierwszy Batman był zły strasznie, liniowa akcja, nudny jak flaki z olejem.
Drugi ratował Jocker i Two Face, świetni aktorzy, ale reszta też kaszaniarska. Nic nowego, wszystko wtórne, ciągłość akcji zachwiana.

Incepcja, fajnie się ogląda do pewnego momentu, bo jak już wchodzą w sen snu który się jeszcze innemu w śnie w śnie śni to już chciałem z kina wyjść, a rzadko tak mam.

Wolę taki Battleship, Avengersów czy świetnego nowego Spidera
MarcinK
Użytkownik
#120 - Wysłana: 14 Paź 2012 10:54:36
Odpowiedz 
Uwaga uwaga!
Za równo tydzień o godzinie 20.00 na TV Puls leci film Battleship:bitwa o ziemię, ta chcielibyście.
W niedzielę 21 października leci American Warship produkcji ukochanego studia The Asylum, owy film jest mockbusterem Battleship:Bitwa o Ziemię.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Battleship

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!