USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / The Amazing Spider-Man
 Strona:  ««  1  2  ...  4  5  6  7  8  ...  14  15  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#151 - Wysłana: 16 Lip 2015 19:45:59 - Edytowany przez: Q__
mozg_kl2

mozg_kl2:
Pajączek w trakcie CW będzie w liceum, więc raczej nie odegra kluczowej roli w całej historii.

Z drugiej strony... Młody, nieopierzony, idealistyczny, nękany poczuciem winy, dzieciak to będzie aż za łatwy materiał do zmanipulowania dla Tony'ego... (Już widzę oczami duszy, sięgając pamięcią po niektóre sceny z IM3, jak Stark - z pełną premedytacją, a może i z bardziej ambiwalentnych pobudek - wchodzi w rolę fajnego kumpla, takiego starszego brata wręcz...) Więc nadal może być kluczowy...

Dreamweb

Dreamweb:
One się nawet za mało jak na mój gust tego pierwowzoru trzymają

Chciałbyś przechodzić przez cały wizualny kicz lat '60 w wersji ekranowej?
Dreamweb
Użytkownik
#152 - Wysłana: 17 Lip 2015 06:33:18 - Edytowany przez: Dreamweb
Q__:
Chciałbyś przechodzić przez cały wizualny kicz lat '60 w wersji ekranowej?

Raczej nie... Niejeden hardcorowy fan pająka (zwłaszcza ci z USA :P ) pewnie by mnie za to zlinczował, ale te stare komiksy sprzed ponad pół wieku baaardzo się zestarzały, śmiem twierdzić że dużo bardziej niż, no cóż, Star Trek z lat '60

Raczej chodzi o takie rzeczy jak totalne spłycenie postaci Venoma w Spider-Manie 3, ostre namieszanie z genezą różnych bohaterów i łotrów w wielu filmach itd. Ciekawe że żaden z filmów o Spider-Manie nie uwzględnił jego "aktorskich" początków sprzed śmierci wuja Bena, a to naprawdę mogłoby się fajnie wkomponować (chłopak zajmujący się głupkowatymi występami przed kamerą w filmach klasy B dostrzega w końcu do czego tak naprawdę używać powinien swojej mocy itd.).

A przy okazji, taka ciekawostka: coś w rodzaju rock opery z udziałem Spider-Mana (rok 1972):

https://youtu.be/-XMwJcdN6Wk

Jeśli głos Petera Parkera brzmi znajomo, to słusznie, gdyż jest to nie kto inny jak Rene Auberjonois!
Po drugie, o ile wierzyć internetom to właśnie tu po raz pierwszy w historii padły słowa: "With great power comes great responsibility".
mozg_kl2
Użytkownik
#153 - Wysłana: 17 Lip 2015 10:26:59
Q__
Moderator
#154 - Wysłana: 17 Lip 2015 16:33:08 - Edytowany przez: Q__
Dreamweb

Dreamweb:
Niejeden hardcorowy fan pająka (zwłaszcza ci z USA :P ) pewnie by mnie za to zlinczował, ale te stare komiksy sprzed ponad pół wieku baaardzo się zestarzały, śmiem twierdzić że dużo bardziej niż, no cóż, Star Trek z lat '60

Zgodzę się z Tobą. Warto czasem z nich czerpać, ale nie bałwochwalczo i nie dosłownie. Bardziej inspirując się. Z głową.

Dreamweb:
Ciekawe że żaden z filmów o Spider-Manie nie uwzględnił jego "aktorskich" początków sprzed śmierci wuja Bena, a to naprawdę mogłoby się fajnie wkomponować (chłopak zajmujący się głupkowatymi występami przed kamerą w filmach klasy B dostrzega w końcu do czego tak naprawdę używać powinien swojej mocy itd.).

U Raimiego mieliśmy jednak - lepiej czy gorzej - uwzględniony etap gwiazdowania Petera:
http://www.youtube.com/watch?v=-E0oiKjLzTc
Pewnie m.in. dlatego (acz nie tylko dlatego) - mimo wpadki jaką był SM3 i innych znanych problemów - uważam za duży błąd odejście od jego wizji. Włączenie jej w MCU mogłoby je pociągnąć w górę.

mozg_kl2

mozg_kl2:
sa m-raimi-o-swoich-wrazeniach

Filmów Webba nie oglądał, acz kurtuazyjnie chwalił (vide post #132). Tym razem też wietrzę kurtuazję.

Inna sprawa, że na kurtuazję może sobie pozwolić... W końcu nadal wspominany jest z sentymentem, a jego powrót do kręcenia przygód Spidey'a nie jest wcale wykluczony:
http://www.youtube.com/watch?v=CR0Ba6GtCaA
Wreszcie... wpadki następców są mu - w świetle powyższego - na rękę, głośne krytykowanie polityki wytwórni natomiast - niekoniecznie.

ps. Takie zestawienie:
http://www.youtube.com/watch?v=B5VzDmiv9AI
Q__
Moderator
#155 - Wysłana: 19 Lip 2015 21:39:18
Trochę o niezrealizowanych projektach ze Spiderverse:
http://www.film.gildia.pl/publicystyka/un-making-o f-spider-man

Jak widać brzydactwo, które oglądaliśmy w TASM w roli Lizarda to był jeszcze pomysł Raimiego i jego ekipy*. Z jednej strony stanowi to argument za tym, że cykl mógł zachować ostrą tendencję zniżkową i bez reBootów (tak tandetny villain każdy film rozłoży), pod kierownictwem Raimiego, z drugiej zaś tym ostrzej każe zwrócić uwagę jak bardzo Webb i jego zespół nie mieli - od początku - pomysłu na Pajączka i jego świat...

* TU więcej o tym:
http://www.gamesradar.com/concept-art-for-sam-raim i-s-the-lizard-revealed/
mozg_kl2
Użytkownik
#156 - Wysłana: 21 Lip 2015 19:53:31
tymczasem w nowym kaczorze donaldzie

http://i.imgur.com/Ma6jJLo.jpghttp://i.imgur.com/Ma6jJLo.jpg

http://static.comicvine.com/uploads/scale_medium/12/123644/2867907-2731807__spider_man_no_more.jpg
Dreamweb
Użytkownik
#157 - Wysłana: 21 Lip 2015 22:01:41
Ta scena jest klasyczna bo jest to bodaj pierwszy raz kiedy Parker zrezygnował z bycia Spider-Manem. Od tamtego czasu zrobił to chyba jeszcze ze 20 razy i już nikt się nie nabrał
Q__
Moderator
#158 - Wysłana: 21 Lip 2015 22:46:25
mozg_kl2
Dreamweb

Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie docenił Raimiemu, że umiał tę scenę przenieść na ekran:




Co mu zresztą i inni Trekerzy chwalą:
http://forums.superherohype.com/showpost.php?p=250 77633&postcount=25
Dreamweb
Użytkownik
#159 - Wysłana: 22 Lip 2015 15:57:10
No bo "dwójka" Raimiego to, jak stwierdziłem po czasie, najlepszy jak dotąd film o Pająku. Co nie znaczy że nie pozbawiony paru absolutnie bzdurnych momentów. Kiedyś wyżej stawiałem "jedynkę" zresztą, ale tam wygląd Goblina jest jednak trudny do przyjęcia. Już Lizard w ASM wyglądał IMO lepiej.
Tak czy owak, nie powstał jak dla mnie jeszcze film o Spider-Manie który nazwałbym produkcją "z prawdziwego zdarzenia" i oddającym sprawiedliwość postaci Spidera jak i jego historii. Piszę to z perspektywy osoby która przeczytała spokojnie licząc kilkaset komiksów z jego przygodami, po polsku i po angielsku, a za młodu rysowała z nim nawet własne fanfiki :-P
Q__
Moderator
#160 - Wysłana: 23 Lip 2015 00:19:17 - Edytowany przez: Q__
Dreamweb

Dreamweb:
No bo "dwójka" Raimiego to, jak stwierdziłem po czasie, najlepszy jak dotąd film o Pająku.

Ja to wiedziałem od razu. W "jedynce" od pierwszego z nią kontaktu przeszkadzał mi:
Dreamweb:
wygląd Goblina

który, jak sam zauważasz
Dreamweb:
jest jednak trudny do przyjęcia

Nawet bardzo trudny.

Dreamweb:
Tak czy owak, nie powstał jak dla mnie jeszcze film o Spider-Manie który nazwałbym produkcją "z prawdziwego zdarzenia" i oddającym sprawiedliwość postaci Spidera jak i jego historii. Piszę to z perspektywy osoby która przeczytała spokojnie licząc kilkaset komiksów z jego przygodami, po polsku i po angielsku, a za młodu rysowała z nim nawet własne fanfiki :-P

Trudno mi z tym dyskutować - choć również do dziś przechowuję w domu kilkaset komiksów o Pajęczaku i raz czy drugi usiłowałem go nieudolnie rysować - w tym sensie, że przez dziesięciolecia komiksowej historii pomieściły jego dzieje pewną ilość godnych uwagi wątków, które trudno by było zmieścić w jednym filmie. Zdarzały się też przygody Spidey'a naprawdę - w pozytywnym sensie - ekstremalne, jak "Ostatnie łowy Kravena" czy powiązany z nimi "Torment". Z drugiej jednak strony patrząc na średni poziom Spider-zeszytów, ciągnięty w dół przez te wszystkie koszmarki o klonach czy Octopusach żyjących w ciele Petera, przez nieszczęścia typu "Maximum Carnage" i retcony z pająkami-totemami, sądzę jednak, że dwa pierwsze filmy Raimiego (zwłaszcza dwójka) oddają jednak Spiderowi sprawiedliwość przynajmniej o tyle, że pokazują go w sposób godny, sensowny i przeważnie zgodny z oryginałem. Nie gubiąc też tego oryginału ducha. I są jednak wierniejszymi adaptacjami niż - skądinąd cenione - superbohaterskie filmy Singera czy Nolana...
Choć Goblin wygląda jak wygląda...
Dreamweb
Użytkownik
#161 - Wysłana: 7 Sier 2015 22:14:20
Q__:
przez nieszczęścia typu "Maximum Carnage" i retcony z pająkami-totemami

Mi akurat Maximum Carnage się podobało, arcydziełem to nie było i nie miało być, ale swoją rolę spełniało. Erę Straczynskiego z totemami też wspominam nieźle. Prawdziwe głupoty to były niestety w dużej mierze w ostatnich latach. Obecnie Amazing... pisze od dawna Dan Slott, który moim zdaniem się już wypsztykał i wiele historii tworzy na siłę. Miał swoje momenty, ale ogólnie to taki syndrom późnych Bermana i Bragi w Star Treku. Miałem okazję (wątpliwą) przeczytać jego tegoroczne crossover pt. Spider-Verse - to jest dopiero idiotyczna historia.

Q__:
przechowuję w domu kilkaset komiksów o Pajęczaku i raz czy drugi usiłowałem go nieudolnie rysować

Ja też - bardzo nieudolnie bo rysownik ze mnie był i jest żaden. To były czasy głównie podstawówki. Aczkolwiek jedną historię wspominam z niejakim rozrzewnieniem, było to pod koniec mojej przygody z "rysowaniem" Spider-Mana, już w liceum więc i poziom był nieco wyższy, choć dalej mistrzostwo to to nie było. To był komiks o zielonym humanoidalnym stworze z innego wymiaru, który pojawił się na Ziemi i mordował kogo popadnie. Walczyli z nim m.in. Spider-Man, część X-Menów, nawet Superman się na chwilę pojawił. :P Ale to nie wszystko, gdyż wraz z głównym czarnym charakterem jako "straż przyboczna" pojawiło się kilka latających zjaw, z którymi z kolei walczył m.in. marvelowy spec od zjawisk nadprzyrodzonych czyli Ghost Rider, a gdy zaatakowały nowojorską redakcję Daily Bugle, J. Jonah Jameson za namową pracowników wezwał do nich nikogo innego jak samych Ghostbusters. Zrobili oni porządek, ale jak to mają w stylu, przy okazji zamienili redakcję w pobojowisko. Co więcej, do walki z zielonym stworem w pewnym momencie wciągnięty został trochę przypadkiem także aktor a zarazem mistrz sztuk walk o ksywie Johnny Cage i jego siostra Rebecca Carlton (postać wcale nie zmyślona, można ją wygooglać ). Skończyło się to chyba tak, że Wolverine odciął złemu panu łeb, oczywiście ku wielkiemu niezadowoleniu Pająka. Jednym słowem - fanostwo i nerdostwo do kwadratu.

PS. Wszystkie te swoje dzieła parę lat później pod wpływem impulsu wywaliłem na śmietnik, czego dziś żałuję zresztą, chętnie bym dziś przeczytał, trochę żeby się pośmiać, trochę by powspominać
Q__
Moderator
#162 - Wysłana: 10 Sier 2015 17:42:06 - Edytowany przez: Q__
Dreamweb

Dreamweb:
Mi akurat Maximum Carnage się podobało, arcydziełem to nie było i nie miało być, ale swoją rolę spełniało.

Powiem tak... Wszystkie te rozwleczone sagi tamtej epoki (śmierci Supermana, "Knightfalle" itp.) zostawiły mnie idealnie chłodnym - działo się niby wiele, ale w sumie bez sensu... Aczkolwiek jedno mogło te scenariusze uratować - to, co uratowało Batman "Hush" - solidna, rozrywkowa, kreska... choćby Jima Lee czy - może nawet lepiej - McFarlane'a...

(Inna sprawa, że już na etapie TM-Semic miałem faworytów i anty-faworytów wśród komiksowych twórców... I np. w X-Men moje zainteresowanie serią skończyło się - choć kupowałem ją do końca - na historiach duetu Claremont & Byrne, z przygód Spidey'a interesowały mnie zaś głównie te ilustrowane przez McFarlane'a... B. lubiłem też kreskę w/w Jima Lee, choć rysowane przez niego historie uważałem za strasznie błahe...)

Dreamweb:
Erę Straczynskiego z totemami też wspominam nieźle.

Ale czy to nie było postawienie na głowie genezy postaci? (Acz niby był wątek totemiczny już wcześniej, gdy Spidey potykał się z Pumą. W podobnym kierunku szedł też jakby "Torment"...)

Dreamweb:
Rebecca Carlton (postać wcale nie zmyślona, można ją wygooglać )

Żem to uczynił:
http://www.imdb.com/name/nm0138221/

Dreamweb:
Jednym słowem - fanostwo i nerdostwo do kwadratu.

To też bym chętnie zobaczył z ilustracjami Jima Lee.
Dreamweb
Użytkownik
#163 - Wysłana: 11 Sier 2015 09:53:10

To akurat zbieżność nazwisk. Chodzi o siostrę Cage'a, była o niej mowa w niektórych wersjach instrukcji do pierwszej część Mortal Kombat, gdzie każda postać miała swoje bio, rozszerzone w stosunku do tego co w grze, było tak np. w wersji na Segę Megadrive którą miałem okazję posiadać. Patrz też choćby tu: http://www.fightabase.com/charMain.aspx?id=2153
I o ile wiem jego siostra nie ma oficjalnego "zdjęcia" więc jej wizerunek stworzyłem sam.

Q__:
Ale czy to nie było postawienie na głowie genezy postaci?

Ja to bardziej odbierałem jako jej uzupełnienie. Wcale nie stawało to w sprzeczności z tym co działo się wcześniej. Jak dla mnie przynajmniej

Q__:
interesowały mnie zaś głównie te ilustrowane przez McFarlane'a...

Jakoś nigdy nie polubiłem jego stylu... Za to podobał mi się, tak często krytykowany przez polskich fanów (na łamach korespondencji z czytelnikami w TM-Semic) jego następca Erik Larsen.
Q__
Moderator
#164 - Wysłana: 11 Sier 2015 13:28:34 - Edytowany przez: Q__
Dreamweb

Dreamweb:
Chodzi o siostrę Cage'a, była o niej mowa w niektórych wersjach instrukcji do pierwszej część Mortal Kombat

Aaa, to dzięki za doinformowanie.

Dreamweb:
Wcale nie stawało to w sprzeczności z tym co działo się wcześniej. Jak dla mnie przynajmniej

Właśnie ze względu na te Pumy i "Tormenty"? I fakt, że zarówno Spidey, jak i spora część jego rogues gallery odwolują się do motywów zwierzęcych (czy w iny sposób "przyrodniczych" - woda, piasek), co da się właśnie interpretować totemicznie?

Dreamweb:
Za to podobał mi się, tak często krytykowany przez polskich fanów (na łamach korespondencji z czytelnikami w TM-Semic) jego następca Erik Larsen.

Ha! Larsena też lubiłem, choć za Spidey'a może mniej*, bardziej za jego wersję Punishera (choć Frankiego rysowało kilku niezłych twórców - Jim Lee, Texeira... jego chyba lubiłem najbardziej**), ale najbardziej przypadła mi do gustu jego gościnna praca przy Wild C.A.T.S. (występ Freak Force itd.):
http://www.wak.net.pl/old/index.php?idn=str_wild_c ats_1998&kat=str#wildcats03
W oryginale to był ten album:
http://dc.wikia.com/wiki/WildC.A.T.s_Vol_1_14

* acz nie rysował go źle... i jeszcze pokazał nam Magneto (dobry rok przed tym zanim ten trafił do TM-Semicowskich X-Men):


** choćby za taką okładkę:
MarcinK
Użytkownik
#165 - Wysłana: 11 Sier 2015 19:55:17
http://www.filmweb.pl/news/Jak+wygl%C4%85da+nowy+k ostium+Spider-Mana-112882
Pomysł fajny ale ja mam nadzieję że będzie to coś bliższego dresowi do biegania a nie kurtka.
Q__
Moderator
#166 - Wysłana: 11 Sier 2015 20:18:29
MarcinK

MarcinK:
nowy+k ostium+Spider-Mana

Ben Reilly się kłania:

http://marvel.wikia.com/wiki/Peter_Parker_(Ben_Rei lly)_(Earth-616)
Dreamweb
Użytkownik
#167 - Wysłana: 12 Sier 2015 13:14:52
Q__:
Ha! Larsena też lubiłem, choć za Spidey'a może mniej

U Larsena Mary Jane wyglądała czasem jakby miała 40 lat, a ciocia May z 90... I paradoksalnie podobało mi się to, bo był jednym z niewielu którzy nie bali się pokazać: tak, ci ludzie naprawdę się starzeją i po tylu setkach komiksów na koncie mają prawo mieć już swoje lata. Podejście, którego Marvel w XXI wieku boi się jak ognia, jakby porównać Mary Jane Larsena i z któregoś z numerów ASM z ostatnich lat, można się nieźle zdziwić jak "odmłodniała". To się nazywa "continuity" Ciocia May zresztą też, co przekłada się i na filmy, o czym zresztą już tu było, że MILF itd.

Poza wszystkim, Larsen rysował najlepszego Doctora Octopusa, i lepszej wersji póki co nie widziałem

Ock
Q__
Moderator
#168 - Wysłana: 12 Sier 2015 14:24:02 - Edytowany przez: Q__
Dreamweb

Dreamweb:
U Larsena Mary Jane wyglądała czasem jakby miała 40 lat

Toś miał oko do detali, ja tylko zauważałem, ze cały czas atrakcyjna. I - przyznaję - na twarz najmniej patrzyłem...

(Ale czy mogła wówczas mieć ok. 40 patrząc z perspektywy wydarzeń in universe - nie jestem pewien... Chyba byli z Peterem na zbyt wczesnym etapie życia jak na to...)

Dreamweb:
Poza wszystkim, Larsen rysował najlepszego Doctora Octopusa, i lepszej wersji póki co nie widziałem

A mnie znów jego Doc Ock wyraźnie nie przekonywał... Owszem, w niezłym garniturze i wyglądał jak godny partner swojego dawnego crossoverowego wspólnika* - Lexa Luthora, ale zrobienie z niego takiej gangsterskiej szychy marzącej o wybiciu sporej części populacji gryzło mi się z tym jak zaprezentowało go np. "Podwójne życie Pająka" (streszczające jego origin) czy idąca w tym samym kierunku kreacja Moliny (w filmie Raimiego). Facet zyskiwał klasę villaina, ale tracił całą swoją głębię (więc i - w moich oczach - ponad 50% uroku).
Dlatego b. lubiąc "Revenge of the Sinister Six" (choćby za występ Deathloka i dynamicznie rysowanego Ghost Ridera), nigdy jednocześnie nie ceniłem tej historii jakoś zbyt wysoko (pomijam obrazki, te były świetne).

* http://www.rockethideout.com/articles/supervspider .html

ps. O "Revenge...":
http://newsok.com/article/3793363
Dreamweb
Użytkownik
#169 - Wysłana: 13 Sier 2015 08:26:05
Dobra, z tą czterdziechą może lekko przesadziłem. Ale wyglądali oboje zdecydowanie dojrzalej niż np. w czasach ich ślubu. I niż obecnie.

A jeszcze co do Straczynskiego, totemy totemami, temat przyznam kontrowersyjny, ale i tak fani najbardziej nie mogą mu wybaczyć innej historii, zupełnie z tym tematem nie związanej.

Nie mówię tu o One More Day, bo napisał to pod presją, a poza tym nie wiadomo ile w tym scenariuszu Straczynskiego a ile Quesady (ponoć JMS chciał nawet usunąć swoje nazwisko z creditów ostatniej części OMD, ale zostało).

Chodzi mi o Sins Past, gdzie dowiadujemy się że Gwen Stacy zdradziła Petera, przespała się z Normanem Osbornem i ma z nim dwoje dzieci. Wielu fanów odebrało to jako policzek w nich wymierzony. A ja znowu będę dziwny i powiem że ciekawa historia. :P
Q__
Moderator
#170 - Wysłana: 13 Sier 2015 18:59:31
Dreamweb

Dreamweb:
totemy totemami, temat przyznam kontrowersyjny,

Można to było subtelniej... Zachować dosłowną radioaktywność, dodać subtelną warstwę symboliczną... Ot, zabawić się jak Milligan w "Mrocznym Rycerzu mrocznego miasta" (pamiętasz?), nie przymierzając...

Dreamweb:
a ile Quesady

Quesada też - w sumie - niezły twórca. (Ledwo co przypominałem "Azraela..."...)

Dreamweb:
Wielu fanów odebrało to jako policzek w nich wymierzony. A ja znowu będę dziwny i powiem że ciekawa historia.

Bo to jest ciekawa historia... Tyle, że retconowała jedną z większych tragedii (także tragedii miłosnych) Marvela... (Historię Dark Phoenix tak samo zresztą popsuli...)
Dreamweb
Użytkownik
#171 - Wysłana: 14 Sier 2015 09:00:22
Q__:
Quesada też - w sumie - niezły twórca.

Ale wielu ludziom będzie się już po wsze czasy kojarzył jako ten, który "zabił" małżeństwo Petera i MJ.

A wiecie że ze Spider-Manem romansowała żona Chiefa O'Briena? Oto dowody:

1 2
Q__
Moderator
#172 - Wysłana: 14 Sier 2015 11:27:43
Dreamweb

Dreamweb:
Ale wielu ludziom będzie się już po wsze czasy kojarzył jako ten, który "zabił" małżeństwo Petera i MJ.

Fakt, wątkowi Azraela trudno go będzie wybronić, bo i ten w końcu skisł (i kojarzy się raczej z erą żenady, niż z sukcesami serii o Gacku)... Ale Quesada rysownik b. dobry...
mozg_kl2
Użytkownik
#173 - Wysłana: 11 Paź 2015 16:42:29
Q__
Moderator
#174 - Wysłana: 18 Paź 2015 18:02:12
Autor RSD, w ramach Geek History Lesson, przypomina kim był/jest/będzie Spider-Man 2099:
http://www.youtube.com/watch?v=6J5NqTALxY0
Pamiętacie Miguela? TM-Semic nam go - raz - zaprezentowało...
MarcinK
Użytkownik
#175 - Wysłana: 21 Lis 2015 09:14:32 - Edytowany przez: MarcinK
Dreamweb
Użytkownik
#176 - Wysłana: 22 Lis 2015 12:27:50
Q__:
Pamiętacie Miguela? TM-Semic nam go - raz - zaprezentowało...

Pamiętam, miałem ten komiks. A obecnie Miguel żyje w "naszych" czasach, czyli w uniwersum 616, po tym jak cofnął się w czasie i już został.
Q__
Moderator
#177 - Wysłana: 22 Lis 2015 13:36:54 - Edytowany przez: Q__
Dreamweb

Dreamweb:
A obecnie Miguel żyje w "naszych" czasach, czyli w uniwersum 616, po tym jak cofnął się w czasie i już został.

Wiem, wiem... Po prostu stał się na tyle popularny, że Marvel postanowił - mimo zrobienia tradycyjnych porządków w Multiversum - mieć nie jednego, a dwu Spider-manów (a tak go hejtowano na początku, także u nas...).
Q__
Moderator
#178 - Wysłana: 5 Mar 2016 19:27:23
MarcinK
Użytkownik
#179 - Wysłana: 14 Mar 2016 08:54:26
https://www.youtube.com/watch?v=1gcvsYF1jN4
Trailer nieukończonego fan filmu
Q__
Moderator
#180 - Wysłana: 12 Cze 2016 18:20:48
 Strona:  ««  1  2  ...  4  5  6  7  8  ...  14  15  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / The Amazing Spider-Man

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!