USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Green Lantern
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#1 - Wysłana: 24 Cze 2011 20:30:02 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Film stanowi ekranizacje znanego komiksu o przygodach inter galaktycznych stróżów prawa - owe komiksy w latach 90 wydawało też u nas też wydawnictwo-nieboszczka TM-Semic:
http://www.letmewatchthis.ch/watch-1748315-Green-L antern
Film jest taki sobie - lepsze to niż niewydarzone ,,dzieło" Abramsa ale nadal mamy tu do czynienia z nieszczęsnym tzw. mit prostaczka, z oklepanym The Hero with a Thousand Faces Campbell'a w nowej interpretacji. Największą zaletą tegoż filmu jest ukazanie woli jako największej broni w kosmosie - oryginalny i inteligentny pomysł. Warto tą idee zaprezentować szerszej widowni jako alternatywę dla herosa mięśniaka - w końcu jakiś bohater, którego główną bronią są umysł, wyobraźnia i silna wola, a nie mocny prawy sierpowy. Ale jeśli naprawdę jesteście zaiinteresowani Zieloną Latarniom polecam Wam tą ciekawą animacje: Green Lantern Emerald Knights - głosu Halowi udziela a nim sam Nathan Fillion
http://www.letmewatchthis.ch/watch-2723689-Green-L antern-Emerald-Knights
http://glcorps.dcuguide.com/images/glcorps_medium.gif
Q__
Moderator
#2 - Wysłana: 25 Cze 2011 07:15:58
Odpowiedz 
Picard

Picard:
znanego komiksu o przygodach inter galaktycznych stróżów prawa - owe komiksy w latach 90 wydawało też u nas też wydawnictwo-nieboszczka TM-Semic

Pisałem o tych komiksach tyle razy, że w zasadzie nie mam nic do dodania . Mogę tylko powiedzieć, że wszystkie wydane w Polsce historie o GL trzymały przyzwoity, relatywnie wysoki poziom, i że najciekawsze z nich to "A Ganthet's Tale" (wydana w jednym z WSów) oraz rozpoczynajacy przygodę TN-Semic z Zielonymi Latarnikami "Emerald Dawn". Oba koncentrują się na postaci Hala Jordana. (Trzeba też dodać, że Lanterni występowali gościnnie w innych wydanych u nas historiach DC Comics, od seryjnych występów Supermana po takie historie jak "JLA: Ziemia 2". Nie pojawiali się zbyt często, ale pilny czytelnik miał okazję poznać wszystkich ważniejszych - A. Scotta, w/w Jordana, G. Gardnera, J. Stewarta, K. Raynera, Kilowoga, Jade, Strażnika Gantheta...)
Eviva
Użytkownik
#3 - Wysłana: 25 Cze 2011 08:10:43
Odpowiedz 
TM-Semic, ba, zbierałam niektóre z ich komiksów. Do tej pory je mam, choć nie wszystkie są w dobry stanie, bo zaczytane. "Latarni" akurat chyba nie zbierałam, ale "Spidermana", "Supermana", "X-Men" i "Punishera" to na pewno. Musze kiedyś to wszystko przejrzeć.
mozg_kl2
Użytkownik
#4 - Wysłana: 27 Cze 2011 09:56:12
Odpowiedz 
Warner Bros. upiera się przy kontynuacji "Green Lantern"

Wyniki finansowe "Green Lantern" w amerykańskich kinach muszą Warner Bros. rozczarowywać. Jednak oficjalnie decydenci wytwórni robią dobrą minę i informują, iż nic nie zmieniło się jeśli chodzi o plany realizacji kontynuacji. "Green Lantern 2" nadal pozostaje w planach wytwórni.

Szczegóły kontynuacji nie są znane. Wiadomo, że wstępna wersja scenariusza sequela jest już gotowa od pół roku. Jej autorem jest Michael Goldenberg ("Harry Potter i Zakon Feniksa"). Wiemy również, iż reżyser jedynki Martin Campbell nie zajmie się realizacją sequela.


Po 10 dniach w amerykańskich kinach "Green Lantern" wciąż nie doszedł do 100 milionów dolarów. Tymczasem budżet produkcji wyniósł 200 milionów, a na promocję wydano grubo ponad 100 milionów.

za filmweb.pl
Q__
Moderator
#5 - Wysłana: 27 Cze 2011 13:07:10
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Wyniki finansowe "Green Lantern" w amerykańskich kinach muszą Warner Bros. rozczarowywać. Jednak oficjalnie decydenci wytwórni robią dobrą minę i informują, iż nic nie zmieniło się jeśli chodzi o plany realizacji kontynuacji.

Z jednej strony to lubię, nie to co gonitwa tylko za zyskiem jak w Paramouncie. Z drugiej jednak strony nie wiem czy akurat w wypadku kina czysto rozrywkowego ma to sens?
Poklok
Użytkownik
#6 - Wysłana: 27 Cze 2011 14:14:50
Odpowiedz 
Q__:
Z jednej strony to lubię, nie to co gonitwa tylko za zyskiem jak w Paramouncie. Z drugiej jednak strony nie wiem czy akurat w wypadku kina czysto rozrywkowego ma to sens?

Cóż, pewnie wtopili w ten projekt tyle kasy, że zrobią wszystko, by spróbować chociaż wyjść na swoje.
Q__
Moderator
#7 - Wysłana: 27 Cze 2011 20:02:38
Odpowiedz 
Poklok

Pytanie czy nie utopia więcej? (No, chyba, że gadanie o nowym filmie to tylko forma marketingu majacego wywoływać szum wokół tego już powstałego?)
Eviva
Użytkownik
#8 - Wysłana: 27 Cze 2011 20:28:24
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Jednak oficjalnie decydenci wytwórni robią dobrą minę i informują, iż nic nie zmieniło się jeśli chodzi o plany realizacji kontynuacji. "Green Lantern 2" nadal pozostaje w planach wytwórni.

O nowej "Drużynie A" mówili chyba to samo, ale szybko się wycofali. Za co zresztą chwała materialistycznym bożkom Hollywood.
Poklok
Użytkownik
#9 - Wysłana: 27 Cze 2011 21:14:01
Odpowiedz 
Q__:
Pytanie czy nie utopia więcej?

Może i utopią. Po wyrzuceniu 300 milionów dolarów w błoto trudno myśleć do końca racjonalnie - wbrew pozorom dyrektor finansowy też człowiek. Zresztą, zobaczymy, czy faktycznie sequel nakręcą.
biter
Użytkownik
#10 - Wysłana: 28 Cze 2011 11:49:28
Odpowiedz 
Miałem okazję widzieć Green Lantern, zastrzegam, że nigdy nie widziałem na oczy żadnego komiksu o tej postaci a jesli chodzi o filmy rysunkowe to jedynie w otoczeniu innych superbohaterów więc nie mogę powiedzieć jaki jest poziom merytoryczny pierwowzoru.
Musze jednak przyznać, że porównując ten film z produkcjami animowanymi, zawiodłem się na nim.
Film ma scenariusz prosty jak konstrukcja cepa. Metamorfoza z nieodpowiedzialnego człowieka w budzącego podziw Zielonego Latarnię jest jak na mój gust trochę zbyt szybka i pozbawiona głębi, jakiegoś mistycyzmu. Facet lata w ta i z powrotem między planetami przechodzi jakiś niby kurs bycia Latarnią, bardzo przyspieszony i osobiście uważam zbyt szybko dochodzi do umiejętności posługiwania się nowymi mocami.

Są elementy w filmie posiadające prawdziwy potencjał. Szkolenie, Rozmowa z twórcami planety, zrozumienie odpowiedzialności jaka ciąży na nim w związku byciem Latarnią.

Ogólnie film mógł być lepszy dużo lepszy, poziomem scenariusza trochę wyprzedza Transformersów 2 - którzy go nie mieli - ale przegrywa z nimi efektami błyskowymi. Ogólnie wyżej cenię Iron Mana, Strażników a nawet HellBoya cz1.

Ale jest to moje osobiste zdanie z którym nie musicie się oczywiście zgodzić.

PS.

X-meni pierwsza klasa także są lepsi mimo ze są beznadziejni.
Q__
Moderator
#11 - Wysłana: 28 Cze 2011 18:07:41
Odpowiedz 
biter

biter:
Są elementy w filmie posiadające prawdziwy potencjał. Szkolenie, Rozmowa z twórcami planety, zrozumienie odpowiedzialności jaka ciąży na nim w związku byciem Latarnią.

To zostało z komiksów (m.in. tch dwu o których mówiłwm, zwł. z "Emerald Dawn") i nie uległo rozmydleniu.
biter
Użytkownik
#12 - Wysłana: 28 Cze 2011 23:20:40
Odpowiedz 
Q__:
i nie uległo rozmydleniu

Osobiście bym to bardziej wyeksponował czy też rozbudował ten element produkcji. Warto by było przedłużyć film jeszcze o 15 20 minut lub skrócić pewne elementy jak przerobienie wraku śmigłowca w rajdówkę na rzecz właśnie tematyki bardziej wymuszającej myślenie tudzież refleksję odbiorcy.
Q__
Moderator
#13 - Wysłana: 29 Cze 2011 01:06:45 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
biter

biter:
tematyki bardziej wymuszającej myślenie tudzież refleksję odbiorcy.

No ba. Wszak wiadomo, że myślenie bez refleksji to nie to .

(A serio: mieć do dyspozycji tyle dobrego materiału ile wydała seria GL i mimo to zrobić nieudany film, to trzeba sztuki...)
Havoc
Użytkownik
#14 - Wysłana: 29 Cze 2011 02:09:21
Odpowiedz 
Eech... stare czasy Ja kupowałem Spider-Mana, później X-menów i na koniec Green Lanternów. Mam/miałem prawie wszystkie numery.
Q__
Moderator
#15 - Wysłana: 29 Cze 2011 15:35:28 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
Ale jeśli naprawdę jesteście zaiinteresowani Zieloną Latarniom polecam Wam tą ciekawą animacje: Green Lantern Emerald Knights - głosu Halowi udziela a nim sam Nathan Fillion

Sympatyczna bajeczka złożona - jak wynika z napisów końcowych - z historii przeniesionych z komiksów. Oczywiście większość Obcych jest humanoidalna fizycznie, a prawie wszyscy - z jednym duużym wyjątkiem - humanoidalni psychicznie (co aż nazbyt przypomina o komiksowej proweniencji tej historii), ale ogląda się to b. przyjemnie (jest nawet element prawdziwej SF, użycie anihilacji w roli broni, choć dziwne, że nikt z doswiadczonych Lanternów na to nie wpadł).
Bruce Timm ze współpracownikami jest jedną z lepszych rzeczy, jakie przydarzyły się DC w ciągu ostatnich lat.

BTW. fakt, że w animacji główną bohaterką jet zwykła uczennica (spoza Ziemi raczej, ale zwykła), zaś w wydanych u nas komiksach bohaterem głównym był dośc przeciętny facet (dość, bo pilotem-oblatywaczem był, ale podkreslano raczej jego zwykłość jako człowieka niż niezykłość jego zawodu), oraz to, że pierścień sam wybiera swojego nosciela, daje młodym widzom/czytelnikom b. dużą mozliwość utożsamienia się. Trudno nastoletniemu fanowi Treka fantazjować o dostaniu się do GF (choć niby bohaterowie Treka latali w nasze czasy), jednak nastoletni fan GL może sobie wyobrazić, że w pewnej chwili przyleci doń zielony pierścień i da mu możliwość wykroczenia poza ziemską perspektywę i poznania cudów Kosmosu. Nie wiem czy nie był to jeden z głównych czynników powodujących tak dużą popularność tej serii...
(Popularność zresztą pożyteczną, bo scenarzyści - i Niven, i autorzy w/w kreskówki - przemycali przy okazji różne naukowe ciekawostki.)

ps. rozumiem, że kreskówka (pewnie nie trafi na polski rynek), ale linkowanie nowego filmu, w znośnej jakości, tuż po premierze nie budzi mojej akceptacji.
Q__
Moderator
#16 - Wysłana: 12 Sier 2011 19:22:52 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
No to teraz moja recenzja (wcześniej nie chciało mi się jej pisać)...

Nawet to co - jak mówiłem - zostało z komiksów i nie uległo rozmydleniu - jest niestrawne z racji wykonania: rażącej kiczem i komputerową sztucznością warstwy wizualnej, tandetnego, przywodzącego na myśl przygody "Kaczora Howarda", szwarccharaktera, płaskiego, choć niby wzorowanego na lepszych pozycjach z serii scenariusza. (Powtórzę więc raz jeszcze: mieć do dyspozycji tyle niezłego materiału i mimo to zrobić jeden z najbardziej nieudanych filmów superbohaterskich ever, to trzeba sztuki...)

Czyli: jak kto się napalił na ekranowe przygody Hala Jordana i spółki, to niech zamiast latać do kina i wydawać na obejrzenie gniota, którego nawet efekty specjalne i 3D nie ratują (już "Transformers" jawi się na jego tle filmem prawie oglądalnym - tak mozg_kl2, doczekaleś się), DVD z, lnikowaną przez Picarda kreskówką sobie kupi, albo komiksy na Allegro. Będą to przyjemniej zmarnowane pieniadze .

ps. Recenzja z "Guardiana" też mieszająca tytułowy film z błotem (jej lektura przypomniała mi, że w ogóle go oglądałem):
http://www.guardian.co.uk/film/2011/jun/16/green-l antern-review
Eviva
Użytkownik
#17 - Wysłana: 13 Sier 2011 12:30:13
Odpowiedz 
Q__

Dzięki za ostrzeżenie. Pomyśleć, że mało na to nie poszłam...
Q__
Moderator
#18 - Wysłana: 13 Sier 2011 14:05:17 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eviva

(Jeśłi nie wierzysz mojej niepolecance możesz zawsze skorzystać z linku, który wrzucił Picard, gwoli weryfikacji .)

Polecam za to - po raz kolejny - komiksową "Opowieść Gantheta".

A zacznę... od Lema... Otoż w "Fantastyce i futurologii", t.2 bodaj - rodzimy Mistrz analizuje trzy poziomy fantastyki (od przygodowego, przez społeczny, do gry idei). Tworzy tam przykładową historyjkę o naukowcu co to chcąc zbadac początki Wszechświata przypadkiem wywołał wzrost entropii (historyjka ta służy pokazaniu jak można z takiego watku zrobić sensacyjną sieczkę)*.

Otóż, albo Niven "FiF" (lub jakieś wyjątki z niej) czytał, albo w SF doprawdy niewiele da się wymyślić, skoro clou fabularnym "Opowieści Gantheta", jednej najlepszych latarniczych historii (o czym wielekroć nudziłem ), jest identyczna historia, wpisana w jeszcze jedną pętlę temporalną...

Jak widać na obrazku:

Strażnicy Wszechświata, czyli ostatni potomkowie gatunku wzglednie wszechmocnych, acz nie wszechwiedzących - co znów dobrze ilustruje kolejny obrazek:

istot zwanych Maltusianami, zamaskowali przeszłość (ta dłoń dzierżąca galaktykę temu służy) by wygladało, że to oni stworzyli Wszechświat. Przykryli tym postępek tego uczonego-od-entropii właśnie, niejakiego Krony (widocznego na tymże obrazku w dwu wcieleniach), starożytnego Maltusianina. A jego, jak na ironię, do badania poczatków podniecała właśnie wizja tajemniczej ręki potomków w roli demiurgicznej.

Prawdę zaś o tym poznał (i to z ust samego Gantheta, najważniejszego ze Strażników), bo poznac musiał, by móc powstrzymać kontynuatorów badań Krony, nieświadomych do czego mogą doprowadzić, Latarnik Hal Jordan, dotąd załozycieli Korupsu wierny, a bezkrytyczny sługa.

Wykonanie zaś tej historii, choć ewidentnie nie bylo genialne, mieściło się na poziomie +/- " średniego Asimovowa" dodam.

(Że potem Krona z tragicznego naukowca awansował na antymaterialnego demona zła i (u)bóstwo entropii to już późniejsze psucie postaci, typowe dla wszelkich epigonów.)

ps. jak by połączyć fabuły "Emerald Dawn" i "A Ganthet's Tale" i sfilmować, to by dopiero był niezły film, nie to co ta "Zielona Latryna" strasząca na naszych ekranach...
-------------------------------------------------- --------------------------------------
* symptomatyczne zresztą, że co Lem od niechcenia rzucił, to innemu do odniesienia sukcesu starczyło...
Darnok
Użytkownik
#19 - Wysłana: 16 Sier 2011 10:39:18
Odpowiedz 
Q__
Muszę przyznać, że zaciekawiłeś mnie Zielonmi Latarniami- mógłbyś podać mi mniej więcej chronologicznie najlepsze kąski, bym pominął średnie komiksy? może udałoby mi się je znaleźć w internecie.
Q__
Moderator
#20 - Wysłana: 16 Sier 2011 12:34:43
Odpowiedz 
Darnok

Darnok:
mógłbyś podać mi mniej więcej chronologicznie najlepsze kąski, bym pominął średnie komiksy? może udałoby mi się je znaleźć w internecie.

W sumie wszystko co wydano u nas jest godne uwagi:
http://www.wak.net.pl/old/index.php?idn=str_green_ lantern_1992&kat=str
Z wydawnictw TM-Semic pownienieś najpierw przeczytać "Emerald Dawn" ("Szmaragdowy świt"), potem przerzucić się do "A Genthet's Tale" ("Opowieści Gantheta"), a wiec tego WS:
http://www.wak.net.pl/old/index.php?idn=op_wydanie _specjalne_tm-semic_13&kat=op
Następnie wrócić znów do normalnej serii i przeczytać długaśną "The Road Back" (załamany Hal porzuca "latarnictwo" i wraca na Ziemię, wydarzenia jednak zmuszą go - oczywiscie - do tryumfalnego powrotu). Na deser zaś zachowaj sobie egmontowskie "Dziedzictwo":
http://www.wak.net.pl/old/index.php?idn=op_green_l antern_egmont_01&kat=op
Darnok
Użytkownik
#21 - Wysłana: 16 Sier 2011 18:25:09
Odpowiedz 
Jestem już po pierwszym komiksie i zapowiada się nieźle ;)
Q__
Moderator
#22 - Wysłana: 18 Sier 2011 19:48:42
Odpowiedz 
Darnok

No to czekam na wrażenia polekturowe .
Q__
Moderator
#23 - Wysłana: 9 Kwi 2013 19:39:30
Odpowiedz 
Co powiecia na takiego Latarnika?
http://dailysplashpage.blogspot.com/2012/05/green- lantern-lex-luthor-vs-army-of.html
Silna wolę - co by nie gadać - ma.
Q__
Moderator
#24 - Wysłana: 17 Mar 2014 16:07:16 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jak się podoba taka propozycja?

t's cool to see that Star Trek has started getting around in their comic book incarnations. There was a team-up with The X-Men several years back, and more recently they have been seen alongside The Legion of Super-Heroes and Doctor Who. It would be fun to see them cross paths with the GLC. There could be so many side pairings - Kilowog/Worf, Data/Salaak, Riker/Jordan... and who wouldn't want to read a chapter featuring Reginald Barclay and Chaselon? This thing writes itself!
http://braveandboldlost.blogspot.com/2012/07/the-g reen-lantern-corps-vs-star-trek.html

ps. Też uważam, że to samograj i dziwię się, że DC wolało wystawić do konfrontacji Legion..., nie GLC... Może planują to na dogrywkę (tak jak w wypadku Marvela za pierwszym razem mieliśmy załogę Kirka i X-Men Cyclopsa, a w drugim załogę Łysego i zespół Storm)?
Dathon
Użytkownik
#25 - Wysłana: 12 Cze 2014 03:12:47
Odpowiedz 
Jak tak bezwstydnie grumikujem. Klasyka.

http://grumisie.blogspot.com/2008/03/green-lantern -emerald-twilight.html

Znacie? To poczytajcie.
Q__
Moderator
#26 - Wysłana: 12 Cze 2014 20:34:48
Odpowiedz 
Dathon

Dathon:
Klasyka.

"Emerald Twilight"? Owszem, klasyka, ale nie jestem entuzjastą... Z jednej strony czyta się to dobrze, są emocje i w ogóle. Z drugiej szlachetna prostota przestaje być tak szlachetna w pewnym momencie. Tzn. widać, że autorzy dostali - zgodnie z ówczesną modą zadanie upadnięcia Hala i go upadli. Niby zrobili to z sensem, bazując o tym co wiemy o osobowości i różnych przejściach Jordana, widać ciągłość ideowo-tematyczną z "Emerald Dawn", "The Road Back" i "A Ganthet's Tale", ale odbiera się to w sumie prawie tak źle jak późniejszy upadek Anakina w SW EP III, bo fabuła czyni wrażenie popychanej palcem w zadanym kierunku. (Swoje dokłada i świadomość, że Kilowoga i tak zmartwychwstaną, a Jordan okaże się być nie żadnym upadłym, a zwykłym opętanym.)
Owszem, warto poznać, bo za mało Latarników na naszym rynku, a Jordan był zawsze najciekawszym z nich (no i rzecz jest znacznie zwięźlejsza niż potwornie nudny w większej części, bo rozwlekły, "Kinghtfall" czy czysto nawalankowy "Doomsday"), ale stosunek do tej historii mam raczej letni, choć bardziej jestem tu na tak, niż na nie.
Dathon
Użytkownik
#27 - Wysłana: 26 Lis 2014 23:16:56
Odpowiedz 
Było o Nivenie. Wieta że z Gardnera chciał zrobić kosmite?

http://goodcomics.comicbookresources.com/2011/09/0 2/comic-book-legends-revealed-330/
Q__
Moderator
#28 - Wysłana: 26 Lis 2014 23:46:17 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dathon

Dathon:
Wieta

O wzory* chodzi?

* http://pl.wikipedia.org/wiki/Wzory_Viète’a

A serio... Nawet ciekawe, że posiadacz tylu typowo ziemskich wad miał okazać się pozaziemcem. Tak dobrze się zamaskował?

Swoją drogą... ktoś kiedyś pisał, że Superman musiał być podświadomie kryptońskim szowinistą mającym b. kiepskie zdanie o ludzkości skoro by wtopić się w nią kamuflował się jako fajtłapa Kent. Byłbyż Guy-G.-w-zamyśle-Nivena pokrewnym przypadkiem?
Q__
Moderator
#29 - Wysłana: 26 Mar 2015 08:07:06
Odpowiedz 
Kto byłby najgorszym Green Lanternem i podobne kwestie:
http://io9.com/who-would-be-the-worst-green-lanter n-in-the-universe-1547179277

Q__
Moderator
#30 - Wysłana: 15 Maj 2015 16:31:52
Odpowiedz 
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Green Lantern

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!