USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Thor - SF czy Fantasy
 Strona:  ««  1  2  3  4  »» 
Autor Wiadomość
IDIC
Użytkownik
#31 - Wysłana: 1 Cze 2011 21:46:59
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Ja mam jakąs słąbość do tej pani

nie podzielam, ale jestem w stanie zrozumieć
generalnie - jako aktorkę - też Portman lubię

Picard

Picard:
W komiksie ów bóg też był podobno biały.

W komiksie Heimdall faktycznie czarnoskóry nie był.
Tak jak Hogun nie był Japończykiem

Picard:
Właśnie ktoś wspomniał Blade'a... ciekawe jak by środowiska Afroamerykanów zareagowały gdyby ów łowca wampirów był tam biały niczym śnieg?

trudno przewidzieć
możliwe, że TO działa w obydwie strony i byłby jeden wielki oburzony wrzask
dokładnie taki sam jak ten, który podniósł się teraz w związku z obsadzeniem w roli Heimdalla Idrisa Elby
Picard
Użytkownik
#32 - Wysłana: 1 Cze 2011 22:51:48 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Eviva:
Zapewniam, w drugą stronę to nie działa Byłby jeden wielki, oburzony wrzask

I oto mi właśnie chodzi o udowodnienie hipokryzji tzw. politycznej poprawności.

IDIC:
Tak jak Hogun nie był Japończykiem

Czyli to też dodali? W kreskówce, którą przytoczyłem był Mongołem. Rozumie, że w komiksowym oryginale nie?

IDIC:
dokładnie taki sam jak ten, który podniósł się teraz w związku z obsadzeniem w roli Heimdalla Idrisa Elby

Wiesz, ja nie słyszałem o takim wrzasku, słyszałem o kontrowersjach i bojkocie, ale ogłoszonym tylko przez i tak rasistowskie środowiska. Ale ów sprzeciw był zbywany oskarżeniami o rasizm - tylko częściowo zasadnymi jako, iż nie każdy komu nie podoba się czarny nordycki bóg, paraduje w ciuszkach Kuklux klanu - ,albo powiedzeniem, że kolor skóry postaci tak naprawdę nie ma znaczenia. Ma i to wielkie, to część tego czym jesteśmy. Powiedzieć, że nie ma on znaczenia, to tak jak twierdzić, że znaczenia nie ma płeć czy wiek. To jak powiedzenie: ,,Kopernik też była kobietą"!
A taka była reakcja kiedy w filmie ‘Avatar: The Last Airbender ,,kolorowe" postacie, mieli zagrać biali - jak powiedziałem hipokryzja:
http://www.thecampanil.com/2010/04/08/blog-boycott -avatar-the-last-airbender/
http://www.facebook.com/group.php?gid=46718829070
IDIC
Użytkownik
#33 - Wysłana: 1 Cze 2011 23:45:19 - Edytowany przez: IDIC
Odpowiedz 
Picard:
Czyli to też dodali? W kreskówce, którą przytoczyłem był Mongołem. Rozumie, że w komiksowym oryginale nie?

Co jest pewne to to, że w komiksowym uniwersum nie był on Japończykiem.
To czy był, czy nie był "Mongołem" jest zatem bez znaczenia.
Nie był nim zresztą
wygląd postaci na kartach komiksu natomiast - jak już wspominałam - był częściowo wzorowany na realnej postaci: Charlesa Bronsona, który to charakterystyczne rysy twarzy odziedziczył po ojcu - Lipka Tatarze.

Picard:
Wiesz, ja nie słyszałem o takim wrzasku, słyszałem o kontrowersjach i bojkocie, ale ogłoszonym tylko przez i tak rasistowskie środowiska.

Wrzuć w google - przykładowo - hasła: Heimdall, why, black i zobaczysz, że "wrzask" jednak sie podniósł
nawet na portalu Filmweb pierwszy z komentarzy odnoszących się do Thora dotyczy problemu czarnoskórego Heimdalla


Picard:
kolor skóry postaci tak naprawdę nie ma znaczenia. Ma i to wielkie, to część tego czym jesteśmy. Powiedzieć, że nie ma on znaczenia, to tak jak twierdzić, że znaczenia nie ma płeć czy wiek. To jak powiedzenie: ,,Kopernik też była kobietą"!

Wszystko to może byłoby i prawdą, gdyby kwestia dotyczyła realnego świata.
Przykładowo: gdyby w dokumentalnym filmie biograficznym opowiadającym o życiu - dajmy na to - przywołanego Ciebie Kopernika, w roli tego ostatniego obsadzono czarnoskórą aktorkę.
Kwestia dotyczy jednak świata fikcyjnego.
Fikcją jest świat funkcjonujący w nordyckich sagach.
Fikcją jest uniwersum stworzone przez Marvel Studios.
I wreszcie fikcją jest Thor w reżyserii Branagh.
A w fikcyjnym świecie wszystko jest kwestią przyjętej przez autora konwencji.
"Poprawność" tej konwencji rozumiana jako wierne odwzorowanie realnego świata tak czy owak nie może zostać zweryfikowana.
Naturalnie można sztywno trzymać się fikcyjnych schematów (kanon!) ... jeśli się to lubi i dzięki temu zyskuje poczucie, że "wszystko jest tak, jak być powinno"
kwestia indywidualnego wyboru
Mnie osobiście w Thorze Branagh czarnoskóry Heimdall kompletnie nie uwierał
podobnie jak w filmie Dogma nie uwierala mnie Alanis Morissette w roli Boga, mimo że absolutnie nie przypominała wyglądem dostojnego starca z siwą brodą, który to starzec w 9 przypadkach na 10 odzworowuje postać Boga w chrześcijańskiej ikonografii
mozg_kl2
Użytkownik
#34 - Wysłana: 2 Cze 2011 07:41:51
Odpowiedz 
Picard:
Nie czepiam się, to szczere zapytanie? Zwyczajnie nie wiem po co racjonalizować coś co jest tak nierealne i przesadzone, że głowa mała.

Znam takich co chcąrealnego treka. To jest dopiero przegięcie.

Picard:
Pisałem już o tym. Prawa do X-Men ma Fox. Acha, nie zakładajcie osobnego tematu o mutantach, bo jest wątek zbiorczy o superheromovies.

Pisałęs. Tak chciałem dodać jeszcze od siebie tą myśl. Wybacz mi;)

Picard:
Tak twierdził Arthur C. Clarke i ta jego wypowiedź przytoczona jest nawet w filmie przez postać graną przez Portman, ale to nie do końca jest prawda. Można oczywiście powiedzieć, że dla np. ludzi z okresu średniowiecza komputer wydawał by się czymś magicznym, ale jednak ów komputer funkcjonował by zgodnie z prawami fizyki, jego działanie dało można racjonalnie wytłumaczyć. Z magią jest zupełnie inaczej - ona gwałci prawa natury, stoi ponad nimi.

Właśnie Clarke. Nie mogłem sobie przypomniećkto to mówił. Czemu gwałci. Może po prostu nie umiesz jej racjonalnie wytłumaczyć. Sztuczki technomagów wygląały na czary a tak narpawde to byłą technologia na bardzo wysokim poziomie.

Eviva:
Zapewniam, w drugą stronę to nie działa Byłby jeden wielki, oburzony wrzask.

Było cos takiego z okazji Resident Evil

IDIC:
nie podzielam, ale jestem w stanie zrozumieć
generalnie - jako aktorkę - też Portman lubię

Te nasze męskie serca. Jak ktosnam skradnie to nie odda;)
patryk089x
Użytkownik
#35 - Wysłana: 2 Cze 2011 08:26:42
Odpowiedz 
MarcinK:
I właśnie wydaje się mi że to masowe kręcenie filmów na podstawie komiksów marvela, prowadzi do stworzenia filmu w którym pojawią się wszyscy (nie pamiętam jak się nazywa ta drużyna).

Modlę się, żeby czegoś takiego nie zrobili... Bo naprawdę, sposób w jaki poprowadzili ten film, w zasadzie po prostu nie pozwala na wprowadzenie Spider Mana czy innych tego typu bohaterów. Film tworzy sobie całkowicie nową ścieżkę, a jak dla mnie nie ma tam miejsca na inne postacie Marvela. Gdyby jednak to zrobili, to to by było... tragiczne.
Madame Picard
Moderator
#36 - Wysłana: 2 Cze 2011 08:48:53
Odpowiedz 
Picard
IDIC

Kiedy pierwszy raz w życiu oglądałam Hamleta, postać tę odgrywała kobieta - Teresa Budzisz-Krzyżanowska. I zupełnie mi to nie przeszkadzało. Hamlet akurat mówi o pewnych uniwersalnych problemach, które dotyczą każdego bez względu na płeć, wiek czy kolor skóry. W przypadku tego utworu kwestie te nie mają znaczenia. Są jednak utwory, w których jak najbardziej mają. Gdyby np. Otella zagrała biała kobieta, to odbierało by to tej sztuce cały sens.
Doctor_Who
Użytkownik
#37 - Wysłana: 2 Cze 2011 09:17:59
Odpowiedz 
patryk089x

patryk089x:
Modlę się, żeby czegoś takiego nie zrobili...

To jest prawdopodobne, więcej powstanie takie filmu jest już prawie pewne. Zauważ, że wszystkie ostatnie adaptacje Marvel Studios (Incredible Hulk, Iron-Man...) w nomenklaturze świata Marvela należą do jednego świata - Marvel Cinematic Universe - Earth-199999.

Brak Spider-mana wynikły z licencji przeżyję, on był wszak Avengersem tylko rezerwowym... Pozostaje pytanie co z Ant-Manem, w końcu on też był jednym z pierwszych członków Mścicieli, a bądźmy szczerzy, nie jest tak popularnym hirołsem, żeby własny film dostać...
IDIC
Użytkownik
#38 - Wysłana: 2 Cze 2011 10:21:23 - Edytowany przez: IDIC
Odpowiedz 
Madame Picard:
Kiedy pierwszy raz w życiu oglądałam Hamleta, postać tę odgrywała kobieta - Teresa Budzisz-Krzyżanowska. I zupełnie mi to nie przeszkadzało. Hamlet akurat mówi o pewnych uniwersalnych problemach, które dotyczą każdego bez względu na płeć, wiek czy kolor skóry. W przypadku tego utworu kwestie te nie mają znaczenia. Są jednak utwory, w których jak najbardziej mają. Gdyby np. Otella zagrała biała kobieta, to odbierało by to tej sztuce cały sens.

Madame Picard

myślę, że poziom zdolności akceptowania elementów wyłamujących się z już "oswojonej" konwencji zależy w dużej mierze od osobnika
są osobniki bardziej otwarte, mniej zachowawcze i są też takie, które z uporem będą powtarzały "tak nie można, bo przecież do tej pory tak nie było"
niezależnie czy "tak nie można" będzie dotyczyło koloru skóry Heimdalla, XI - i kolejnych - części Star Treka czy też noszenia spodni przez kobiety


kwestia, co jest elementem znaczącym, a co elementem nieistotnym też może być postrzegana różnie
dla mnie kolor skóry Heimdalla w Thorze Branagh jest elementem nieznaczącym
ważna jest funkcja tej postaci, sposób w jaki postępuje, jej cechy (lojalność, niezłomność, oddanie)
dla mnie to właśnie "tworzy" Heimdalla, a nie odcień jego skóry (vide: teatr antyczny)


jeśli chodzi o Otella - postać z jednej ze sztuk Szekspira, to ramy ograniczające możliwość całkowicie dowolnego kształtowanie tej postaci wyznacza w pewnym sensie tekst sztuki
oczywiście może te ramy przełamać mimo wszystko (i - przykładowo - obsadzić rolę Otella białą aktorką), ale dysonans jaki wówczas powstanie (pomiędzy audio a video) przyczyni się do stworzenia całkowicie "nowej jakości"
w przypadku Thora takich ram jednakże nie ma, ponieważ Thor Branagh z założenia nie miał stanowić dokładnego filmowego odwzorowania uniwersum Marvel Studios (dowodem może być tu chociażby postać Jane, która w uniwersum Marvel Studios z astrofizyką wiele wspólnego nie miała)
nie mówiąc już o dokładnym odwzorowywaniu nordyckich mitów
mozg_kl2
Użytkownik
#39 - Wysłana: 2 Cze 2011 12:21:59
Odpowiedz 
patryk089x:
Modlę się, żeby czegoś takiego nie zrobili...

Przecież w przyszłym roku będzie filmowa wersja Avengers. Po co tu modły?

patryk089x:
Gdyby jednak to zrobili, to to by było... tragiczne.

A wiesz to bo masz szklaną kulę, czy ukradłeś księge prawd objawionych Picardowi?

Madame Picard

Podobna sytuacja miałą miejsce w 2 sezonie Warehouse 13 gdzie HG Wells był kobieta.
Poklok
Użytkownik
#40 - Wysłana: 2 Cze 2011 12:38:55 - Edytowany przez: Poklok
Odpowiedz 
IDIC:
fakt, że filmowy Thor tak bardzo mnie drażni to może być całkiem niezły dowód na dobre zagranie postaci

Na to wygląda, bo on miał być prosty I tak go ugładzili w porównaniu do mitologicznego pierwowzoru.

MarcinK:
Z tego co pamiętam, to Thor nie dość że wymachiwał toporem, to jeszcze strzelał z niego piorunami

No i? To tylko jeden z Asgardczyków i to w dodatku bardzo wysoko postanowiony. Pozostali walczą jak średniowieczni żołnierze.

IDIC:
Naturalnie można sztywno trzymać się fikcyjnych schematów (kanon!) ... jeśli się to lubi i dzięki temu zyskuje poczucie, że "wszystko jest tak, jak być powinno"
kwestia indywidualnego wyboru
Mnie osobiście w Thorze Branagh czarnoskóry Heimdall kompletnie nie uwierał
podobnie jak w filmie Dogma nie uwierala mnie Alanis Morissette w roli Boga, mimo że absolutnie nie przypominała wyglądem dostojnego starca z siwą brodą, który to starzec w 9 przypadkach na 10 odzworowuje postać Boga w chrześcijańskiej ikonografii

Cóż, mnie po prostu dziwi fakt, że rolę nordyckiego boga (czy obcego, którego za boga brano - whatever) gra czarny aktor, skoro rzeczony bóg z oczywistych powodów był przedstawiany jako biały. To się przecież kupy nie trzyma. Chociaż faktycznie wrzask, jaki się podniósł z tego powodu, też jest przesadą.
Picard
Użytkownik
#41 - Wysłana: 2 Cze 2011 12:48:24
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Właśnie Clarke. Nie mogłem sobie przypomniećkto to mówił. Czemu gwałci. Może po prostu nie umiesz jej racjonalnie wytłumaczyć. Sztuczki technomagów wygląały na czary a tak narpawde to byłą technologia na bardzo wysokim poziomie.

Magia po prostu nadpisuje rzeczywistość, nie musi się liczyć z żadnymi prawami fizyki. Jeśli magie można bylo by racjonalnie wytłumaczyć nie była by już magią.

mozg_kl2:
Znam takich co chcąrealnego treka. To jest dopiero przegięcie.

Też tak uważam. Jak można się domagać realizmu od filmu o podróżach między gwiezdnych?

mozg_kl2:
Pisałęs. Tak chciałem dodać jeszcze od siebie tą myśl. Wybacz mi;)

Nie mam czego

IDIC:
Wrzuć w google - przykładowo - hasła: Heimdall, why, black i zobaczysz, że "wrzask" jednak sie podniósł
nawet na portalu Filmweb pierwszy z komentarzy odnoszących się do Thora dotyczy problemu czarnoskórego Heimdalla

Czyli jednak równowaga w przyrodzie musi być jak jest wrzask z jednej strony, to musi być też wrzask z drugiej. A ja to popieram, bo nie lubię takich zmian w wizerunku fikcyjnych postaci.

IDIC:
"Poprawność" tej konwencji rozumiana jako wierne odwzorowanie realnego świata tak czy owak nie może zostać zweryfikowana.
Naturalnie można sztywno trzymać się fikcyjnych schematów (kanon!) ... jeśli się to lubi i dzięki temu zyskuje poczucie, że "wszystko jest tak, jak być powinno"

Ja opowiadam się za kanonem. Jeśli przykład z Kopernikiem ci nie odpowiadał to powiem: Picard też była kobietą. Zresztą odnośnie postaci fikcyjnych w jednej z powieści wspominanego Clarka - chyba jeden tom z cyklu ,,Rama" -, jedna z czarnoskórych bohaterek, jako dziecko rozpaczała, że nie mogła zagrać... Joanny d'Arc. Ojciec pocieszał ją, że świat zwyczajnie nie dojrzał do czarnej Joanny. Na co ja: Joanna nie była czarna!!!

IDIC:
filmie Dogma nie uwierala mnie Alanis Morissette w roli Boga, mimo że absolutnie nie przypominała wyglądem dostojnego starca z siwą brodą, który to starzec w 9 przypadkach na 10 odzworowuje postać Boga w chrześcijańskiej ikonografii

Ale czy chrześcijański Bóg nie ma być wszechmocny, czy nie może być każdym, tj. nie może przybrać dowolnej postaci?
mozg_kl2
Użytkownik
#42 - Wysłana: 2 Cze 2011 13:18:05
Odpowiedz 
Picard:
nie musi się liczyć z żadnymi prawami fizyki

Zależy u jakiego twórcy. Obecnie odchodzi się od magii jako deus ex machina.

Picard:
Jak można się domagać realizmu od filmu o podróżach między gwiezdnych?

Oj można tylko w treku to mission imposibile.

Picard:
Na co ja: Joanna nie była czarna!!!

W nowo powstającej wersji Robin Hooda, Robin będzie czarny.
Picard
Użytkownik
#43 - Wysłana: 2 Cze 2011 13:31:09
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Zależy u jakiego twórcy. Obecnie odchodzi się od magii jako deus ex machina.

zasadniczo tym była magia w każdej mitologii świata. pewnie, że można ją przedstawić inaczej - tak jak można inaczej przedstawić tego, wspomnianego już wampira - ale pytanie brzmi czy to jeszcze będzie magia?

mozg_kl2:
W nowo powstającej wersji Robin Hooda, Robin będzie czarny.

Słyszałem o tym, że nowy Bond miał być gejem.

mozg_kl2:
Oj można tylko w treku to mission imposibile.

Jak widać nie tylko w Treku bo filmy superbohaterkie też się na tą modłę przerabia.
IDIC
Użytkownik
#44 - Wysłana: 2 Cze 2011 13:36:50 - Edytowany przez: IDIC
Odpowiedz 
Poklok

Poklok:
Cóż, mnie po prostu dziwi fakt, że rolę nordyckiego boga (czy obcego, którego za boga brano - whatever) gra czarny aktor, skoro rzeczony bóg z oczywistych powodów był przedstawiany jako biały. To się przecież kupy nie trzyma.

W nordyckiej mitologii rzeczony bóg faktycznie nie mógł być czarnoskóry (na etapie tworzenia się mitu społeczność w której ten mit funkcjonował nie podejrzewała nawet, że skóra ludzka może mieć inny kolor niż "biały")
tyle tylko, że - co podkreślam - Thor w reżyserii Branagh nie stanowi ekranizacji mitu
gdyby zestawiać film bezpośrednio z mitem, to rozbieżności byłoby więcej niż zbieżności

Picard

Picard:
Ja opowiadam się za kanonem

nie da się zaprzeczyć

Picard:
Jeśli przykład z Kopernikiem ci nie odpowiadał to powiem: Picard też była kobietą

Picard? jaką/którą postać masz na myśli pisząc "była"?
w odniesieniu do Łysego - jednego z bohaterów serialu Star Trek: The Next Generation wyprodukowanego przez wytwórnię Paramount Pictures emitowanego w TV na przełomie lat osiemdziesiatych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku stulecia itp. itd. - twierdzenie "Picard była kobietą" jest oczywiście fałszywe
trudno jednakże w odniesieniu do w/w postaci operować formą gramatyczną "był/była"
no chyba, że komuś fikcyjna wizja przyszłości miesza się z realną przeszłością

Picard:
Ale czy chrześcijański Bóg nie ma być wszechmocny, czy nie może być każdym, tj. nie może przybrać dowolnej postaci?

Ja nie mam pojęcia; nie mów, że Ty to wiesz?

mozg_kl2

mozg_kl2:
Te nasze męskie serca. Jak ktosnam skradnie to nie odda;)

że niby to panowie są tacy stali w uczuciach?
akurat
Picard
Użytkownik
#45 - Wysłana: 2 Cze 2011 14:16:52 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
IDIC:
Ja nie mam pojęcia; nie mów, że Ty to wiesz?

To on wedle kanonu chrześcijańskiej religii nie jest już wszechmocny? Ale się na zmieniało od czasu gdy ja niewierny, zaglądałem do kościoła.

IDIC:
Picard? jaką/którą postać masz na myśli pisząc "była"?

Dobrze wiesz, że o łyska chodzi. Ale nie zdziwił bym się gdyby i płeć Picarda w kolejnym Treku zmienili, skoro Starbuck w oryginalnej BSG był mężczyzną... paranoja.

IDIC:
tyle tylko, że - co podkreślam - Thor w reżyserii Branagh nie stanowi ekranizacji mitu

Owszem, stanowi za to ekranizacje komiksu, a tam ów bóg był biały.
Poklok
Użytkownik
#46 - Wysłana: 2 Cze 2011 14:40:14 - Edytowany przez: Poklok
Odpowiedz 
IDIC:
gdyby zestawiać film bezpośrednio z mitem, to rozbieżności byłoby więcej niż zbieżnośc

Tyle, że ja nie oczekuję zgodności z mitem, tylko odrobiny sensu. Jeśli Asgardczycy byli pierwowzorem skandynawskich bogów, to i w mitach Heimdal powinien wyróżniać się kolorem skóry, prawda?

Po zastanowieniu doszedłem jednak do wniosku, że niekoniecznie. Po pierwsze, ludzka pamięć ma to do siebie, że zniekształca, więc niezrozumiały fakt odmienności Heimdala mógł zatarzeć się w kolejnych wersjach mitu. Całkiem też możliwe, że strażnik mostu w ogóle nie wędrował do innych krain i ludzie znali go tylko z opowieści jego pobratymców. Czyli w sumie nic nie szkodzi na przeszkodzie, by był czarny. Nawet, jeśli w pierwszej chwili wygląda to głupio.

Picard:
Ale nie zdziwił bym się gdyby i płeć Picarda w kolejnym Treku zmienili, skoro Starbuck w oryginalnej BSG był mężczyzną... paranoja.

Tego to już nie rozumiem. Różnic między wersjami jest od cholery, znacznie zmieniła się fabuła, pojawiły się nowe postaci, te stare przeszły zmiany życiorysu i charakteru. Nikt nawet nie udawał, że w tej sytuacji traktowanie oryginalnego BSG jako kanonu nie jest bezpodstawną bzdurą. Dlaczego w tym wszystkim przeszkadza Ci akurat zmiana płci Starbuck?
Picard
Użytkownik
#47 - Wysłana: 2 Cze 2011 15:14:18 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Poklok:
Dlaczego w tym wszystkim przeszkadza Ci akurat zmiana płci Starbuck?

A jaki jest sens zmieniania płci postaci? I pisanie, że takie rzeczy jak płeć, kolor skóry czy wiek bohatera są bez znaczenia, jest pozbawione sensu. Wręcz przeciwnie te rzeczy mają zasadnicze znaczenie bo składają się na to jakimi jesteśmy ludźmi. To, że ludzie są równi nie oznacza, że są identyczni. Może więc owszem zrobić ze starca młodzika, a z kobiety faceta, ale wówczas po po prostu tworzysz całkiem nową postać, przyklejając jej imię znanego bohatera.
IDIC
Użytkownik
#48 - Wysłana: 2 Cze 2011 16:11:13
Odpowiedz 
Picard:
stanowi za to ekranizacje komiksu, a tam ów bóg był biały

też nie do końca
dawałam przykład Jane, która w komiksie z astrofizyką nie miała nic wspólnego


Picard:
To on wedle kanonu chrześcijańskiej religii nie jest już wszechmocny?

wedle kanonu - nadal jest
kanon milczy jednak w kwestii kobiecego wyglądu Boga
w ikonografii chrześcijańskiej (zgodnie z konwencją) personifikację Boga (Ojca - ma się rozumieć) stanowi starzec z siwą brodą
skoro mnie nie uwiera zaprezentowanie Boga w Dogmie jako atrakcyjnej młodej kobiety, to czemu miałoby uwierać mnie zaprozentowanie Heimdalla jako czarnoskórego mężczyzny w filmie Branagh?
nordycki kanon milczy wszakże w kwestii koloru skóry Heimdalla
nie można zatem wykluczyć jej czarności

Poklok

Poklok:
Tyle, że ja nie oczekuję zgodności z mitem, tylko odrobiny sensu. Jeśli Asgardczycy byli pierwowzorem skandynawskich bogów, to i w mitach Heimdal powinien wyróżniać się kolorem skóry, prawda?

Po zastanowieniu doszedłem jednak do wniosku, że niekoniecznie. Po pierwsze, ludzka pamięć ma to do siebie, że zniekształca, więc niezrozumiały fakt odmienności Heimdala mógł zatarzeć się w kolejnych wersjach mitu. Całkiem też możliwe, że strażnik mostu w ogóle nie wędrował do innych krain i ludzie znali go tylko z opowieści jego pobratymców. Czyli w sumie nic nie szkodzi na przeszkodzie, by był czarny. Nawet, jeśli w pierwszej chwili wygląda to głupio

czekaj, czekaj ... żebym ja Cię dobrze zrozumiała
co to znaczy:
"Jeśli Asgardczycy byli pierwowzorem skandynawskich bogów"?
"ludzka pamięć ma to do siebie, że zniekształca"
"ludzie znali go tylko z opowieści jego pobratymców"
zakładasz, że Asgardczycy realnie istnieli?
i że istnieli kiedykolwiek pobratymcy Asgardczyka Heimdalla, których opowieści dały początek nordyckim sagom?

tak jak istniał Juraj Jánošík będący prawdopodobnie pierwowzorem postaci Janosika funkcjonującej w szerego podań o dzielnym haranasiu, który bogatym zbierał a ubogim rozdawał?

Poklok, ani chybi starasz się mnie wkręcić
Poklok
Użytkownik
#49 - Wysłana: 2 Cze 2011 17:34:22 - Edytowany przez: Poklok
Odpowiedz 
IDIC:
zakładasz, że Asgardczycy realnie istnieli?
i że istnieli kiedykolwiek pobratymcy Asgardczyka Heimdalla, których opowieści dały początek nordyckim sagom?

Odnosiłem się do uniwersum Marvela. Nie jestem wyznawcą Daenikena

Picard:
Może więc owszem zrobić ze starca młodzika, a z kobiety faceta, ale wówczas po po prostu tworzysz całkiem nową postać, przyklejając jej imię znanego bohatera.

Ale nikt nie mówił, że Starbucks z BSG = Starbucks z nBSG. Zachowano pewne ogólne rysy charakteru, ale to była - i miała być - wariacja na temat, nie wierne odwzorowanie. To samo można zresztą powiedzieć o niemal każdej postaci. nBSG było serialem opartym na pomyśle poprzednika, ale w samych założeniach zdecydowanie się różniącym.
mozg_kl2
Użytkownik
#50 - Wysłana: 2 Cze 2011 17:58:40
Odpowiedz 
Picard:
ale pytanie brzmi czy to jeszcze będzie magia?

Pewnie, że będzie to magia tylko potraktowana poważnie a nie na zasadzie; jak to działa? magicznie.

Picard:
Słyszałem o tym, że nowy Bond miał być gejem.

Się śmiejesz a ja poważnie mówie.

IDIC:
że niby to panowie są tacy stali w uczuciach?
akurat

Ja tak, za innych nie ręcze.
Eviva
Użytkownik
#51 - Wysłana: 2 Cze 2011 18:21:56
Odpowiedz 
Poklok:
Czyli w sumie nic nie szkodzi na przeszkodzie, by był czarny.

W sumie i Popiel mógł być czarny, w ko0ńcu skądś wzięło się jego nietypowe imię

Poklok:
Dlaczego w tym wszystkim przeszkadza Ci akurat zmiana płci Starbuck?

Tobie pewnie nie przeszkadza, mnie bardzo, skoro oryginał ogromnie mi się podobał.
Picard
Użytkownik
#52 - Wysłana: 2 Cze 2011 19:00:36 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Madame Picard:
Kiedy pierwszy raz w życiu oglądałam Hamleta, postać tę odgrywała kobieta - Teresa Budzisz-Krzyżanowska.

Teatr to wogóle co innego niż kino - w teatrze początków przecież wszystkie role grali mężczyźni... EDIT Też, że dopiero teraz przyszło mi na myśl: czy płeć samego Hamleta zmieniła się dlatego, że grała go kobieta? Innymi słowy czy to była Hamlecica, czy też nadal był to książę, nie księżniczka?

Poklok:
Ale nikt nie mówił, że Starbucks z BSG = Starbucks z nBSG. Zachowano pewne ogólne rysy charakteru, ale to była - i miała być - wariacja na temat, nie wierne odwzorowanie.

Nie lepiej więc stworzyć więc od podstaw nową postać, zamiast do nowego bohatera przylepiać na siłę stare imię? Zawsze drażniły mnie takie praktyki.

mozg_kl2:
Się śmiejesz a ja poważnie mówie.

Ja też. O ile plotki przeczytane w necie można traktować poważnie.

mozg_kl2:
Pewnie, że będzie to magia tylko potraktowana poważnie a nie na zasadzie; jak to działa? magicznie.

Jak nie można tego wytłumaczyć żadnym technobełkotem to to rzeczywiście jest magia. taka jest różnica pomiędzy magią a technologią - jedno opiera się na prawach natury - nawet jeśli są to prawa jakich jeszcze nie znamy - a magia prawom natury się sprzeciwia.
Madame Picard
Moderator
#53 - Wysłana: 2 Cze 2011 21:14:10
Odpowiedz 
Picard:
czy płeć samego Hamleta zmieniła się dlatego, że grała go kobieta?

Nie.
Po prostu była - jak to ujęła IDIC - rozbieżność między audio a video
Poklok
Użytkownik
#54 - Wysłana: 2 Cze 2011 21:19:35
Odpowiedz 
Eviva:
W sumie i Popiel mógł być czarny, w ko0ńcu skądś wzięło się jego nietypowe imię

Kto wie, kto wie

Picard:
Nie lepiej więc stworzyć więc od podstaw nową postać, zamiast do nowego bohatera przylepiać na siłę stare imię? Zawsze drażniły mnie takie praktyki.

Kwestia gustu. Mnie to specjalnie nie przeszkadza, zwłaszcza, że jak zauważyła Eviva nigdy za oryginalnym BSG ani pierwszym Starbuckiem nie przepadałem. Swoją drogą, chyba pora napić się kawy, skoro przerobiłem go/ją na Starbucksa...
Picard
Użytkownik
#55 - Wysłana: 2 Cze 2011 21:26:44
Odpowiedz 
Madame Picard:
Po prostu była - jak to ujęła IDIC - rozbieżność między audio a video

No, właśnie czyli to nietrafiony przykład bo mnie chodzi o zmianę postaci - jeśli Hamlet nadal był Hamletem a nie Hamlecią, to OK. Oczywiście strasznie dziwny był to wybór - to tak jak ja miał bym grać kapitan Janeway, ale nie miał to zasadniczego znaczenia.

Poklok:
Kwestia gustu.

Moim zdaniem jednak kwestia zasadności przylepiania do całkiem nowej postaci, nazwiska znanego bohatera.
RaulC
Użytkownik
#56 - Wysłana: 2 Cze 2011 21:49:26
Odpowiedz 
Madame Picard:
Kiedy pierwszy raz w życiu oglądałam Hamleta, postać tę odgrywała kobieta - Teresa Budzisz-Krzyżanowska. I zupełnie mi to nie przeszkadzało.

Picard:
No, właśnie czyli to nietrafiony przykład bo mnie chodzi o zmianę postaci - jeśli Hamlet nadal był Hamletem a nie Hamlecią, to OK.

Oczywiście, że Hamlet nadal był Hamletem. Po prostu Budzisz-Krzyżanowska była chyba najlepszym Hamletem w Polskiej "produkcji" Grała po prostu suuuuper. Z zachodnich zaś najlepszym Hamletem był, nomem omen, Branagh. I to jedyne co łączy Hamleta z Thorem. Co łączy Thora z BSG/nBSG to nie wiem. W każdym razie stanowczo zmieniacie temat.
O ile dyskusja nad wyglądem Heimdalla jest ok o tyle reszta stanowczo wykracza poza ramy tematu. Proszę więc do niego wrócić.
Picard
Użytkownik
#57 - Wysłana: 2 Cze 2011 23:06:27
Odpowiedz 
RaulC:
O ile dyskusja nad wyglądem Heimdalla jest ok o tyle reszta stanowczo wykracza poza ramy tematu. Proszę więc do niego wrócić.

Przeciwnie, jest jak najbardziej na temat - ja przytaczam jedynie inne przykłady zmiany płci, koloru skóry czy wieku postaci, które są bezzasadne i wkurzające. Mógł bym założyć osobny temat o tym traktujący, ale po co skoro ten wątek został już tu proszony, po co zaśmiecać forum nowymi wątkami?
Q__
Moderator
#58 - Wysłana: 17 Cze 2011 21:09:39 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Wracając do tematu fylmu...

Czytałem jedyny wydany u nas komiks o tym faciu, autorstwa dość - podobno - znanego W. Ellisa (czyli, że niby górna półka). Jakoś nie nabrałem apetytu na ew. ekranizacje. Lata chłop i macha młotkiem. I tyle.

(Wiem, marudzę.. )
Eviva
Użytkownik
#59 - Wysłana: 17 Cze 2011 21:19:14
Odpowiedz 
Q__:
(Wiem, marudzę.. )

Smutno nam było bez tego marudzenia

A ja pamiętam, jak kiedyś próbowałam obejrzeć jakąś starą wersję "Thora", ale nie dobrnęłam chyba nawet do połowy. Strasznie to było nudne i aktorzy nieciekawi.
Doctor_Who
Użytkownik
#60 - Wysłana: 17 Cze 2011 21:25:28
Odpowiedz 
Q__

Q__:
Czytałem jedyny wydany u nas komiks o tym faciu

Cóż, zdaje się, że ten komiks gdzieś w tym temacie cytowałem. Ale Mega-Marvel jak to mega marvel. Wyrwany kawałek historii bohatera z continuity raczej nie przekonuje.

Gdybym w podobny sposób poprzestał na Mega Marvelu z Hulkiem, który był jeszcze większym misz-maszem, to nigdy nie stałby się on jednym z moich ulubionych herosów.

Jednak jako miłośnik nordyjskich klimatów (nie mylić z nordyckimi spod znaku zamawiania pięciu piw) wspominam ten komiks mile (było w nim nawiązanie do mitologicznego jesionu).
 Strona:  ««  1  2  3  4  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Thor - SF czy Fantasy

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!