USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Pieśń Lodu i Ognia
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  »» 
Autor Wiadomość
mozg_kl2
Użytkownik
#91 - Wysłana: 1 Kwi 2013 10:21:23
Odpowiedz 
Q__:
warte

Czy ja wiem czy warte? Z opisów może i niektore wydaja się ciekawe ale w większości zalatują standatowym fantasy post Tolkienowskim. Zresztą pozycja 7 jest obecnie w fazie preprodukcji ale musieli ominąć niektóre tomy i wątki właśnie z obawy o oskarżenie o plagiat LOTRa. Ta Droga Cienia fajnie sie zapowiada.
Q__
Moderator
#92 - Wysłana: 20 Maj 2013 22:41:09
Odpowiedz 
Picard
Użytkownik
#93 - Wysłana: 20 Maj 2013 23:57:03
Odpowiedz 
Muzyczny trybut złożony jednej z najciekawszej postaci z serii, Tyrionowi Lanisterowi.
Kor
Użytkownik
#94 - Wysłana: 21 Maj 2013 11:17:47 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
mozg_kl2

Ja bym powiedział, że i sama Pieśń Lodu i Ognia jest niewiele warta. Swego czasu przeczytałem wówczas obecne tomy, łącznie z angielskimi (nie było polskich tłumaczeń niektórych) i wniosek wyciągnąłem z tego taki, że wiele się zapowiada, ale nic z tego nie wynika (wciąż ten sam schemat, zresztą niedorzeczny - pozabijać wszystkich). Obecnie mam ubaw, czy autor zdąży z pisaniem, czy też serial go dogoni na półmetku i będzie niezła klapa.

Moim zdaniem ta saga jest przereklamowana. Chyba muszę odświeżyć sobie Wiedźmina, miałem znacznie lepsze wrażenia z lektury dzieła Sapkowskiego, niż z lektury dokonań Martina.
Q__
Moderator
#95 - Wysłana: 21 Maj 2013 12:40:12
Odpowiedz 
Kor

Jednym słowem masz wrażenie, że to trochę jak początki "LOST" - pięknie o niczym?
Kor
Użytkownik
#96 - Wysłana: 21 Maj 2013 12:48:11 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Q__

Dokładnie. "Lost" jest tutaj dobrym przykładem. Zbudował nadzieję, ciągnął się w nieskończoność i skończył niczym. Nie wiem, czy tak będzie z sagą Martina, ale po lekturze kilku tomów po prostu widziałem już tylko schemat. Niby zaczęło się coś dziać za murem, czy za morzem, ale nie bardzo widzę jak to ma się zbudować w coś znaczącego (pewnie teraz zdążyło już coś nowego wyjść i może to by zmieniło moje zdanie, ale zniechęciłem się do tej sagi, nawet nie oglądam serialu - widziałem fragmenty).

Bardzo irytująca jest też maniera wykańczania kolejnych głównych bohaterów. Jakby Martin został doceniony właśnie za to, że ma tę odwagę i z tej przyczyny stawiał sobie wręcz taki cel. Człowiek się skupi na jakiejś postaci, a potem "pach" - popatrzcie, zabiłem kolejną, jestem świetnym pisarzem!
Q__
Moderator
#97 - Wysłana: 21 Maj 2013 14:21:03
Odpowiedz 
Kor

Kor:
"Lost" jest tutaj dobrym przykładem. Zbudował nadzieję, ciągnął się w nieskończoność i skończył niczym.

Lepszy jestem od początku nie miałem nadziei, tj. doceniałem formę, JJowe rzemiosło, ale nie miałem nawet śladowego wrażenia, że się to w co sensownego rozwinie. Inaczej niż z nBSG. Tu - bodaj do momentu gdy pokazali Ressurection Shipa - się łudziłem.

Kor:
Bardzo irytująca jest też maniera wykańczania kolejnych głównych bohaterów. Jakby Martin został doceniony właśnie za to

Zadaje się, że właśnie za to został. I tak mu zostało. Cóż, wolałem go z etapu gdy tworzył "Piaseczniki" i "Żeglarzy nocy", choć była to taka SF-bez-F.
mozg_kl2
Użytkownik
#98 - Wysłana: 21 Maj 2013 17:44:45
Odpowiedz 
Kor:
Moim zdaniem ta saga jest przereklamowana. Chyba muszę odświeżyć sobie Wiedźmina, miałem znacznie lepsze wrażenia z lektury dzieła Sapkowskiego, niż z lektury dokonań Martina.

Seria była dobra w 1 tomie, ale im dalej tym bardziej autor uwierzył w swoją boskość i zrobił skok na kasę. Oryginalnie przecież seria miała być trylogią, a tu seria się rozrosła do 7 tomów dodano wątek Danny, który kompletnie nic nie wnosi. Najgorsze, jest to, że z tomy na tom seria traci swoje atuty. Znika realne średniowiecze a pojawia się masa magi i plot device. Do tego śmierci już są tylko zwrotami akcji i bohaterowie wstają magicznie z grobów niczym w telenoweli.

Q__:
pięknie o niczym?

Nie mogę sie zgodzić

Kor:
Bardzo irytująca jest też maniera wykańczania kolejnych głównych bohaterów

Tak naprawdę Martin ubił tylko jednego głównego bohatera - Neda Starka.
Q__
Moderator
#99 - Wysłana: 21 Maj 2013 18:03:59
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Nie mogę sie zgodzić

Tzn. doprecyzowujac: w przebiegu fabuły pojawia się sporo mniejszych i większych sensów i sensików (ale to i w "LOST" było, zwł. w retrospekcjach), natomiast jak dotąd nie układa się to jakiś głębszy sens, przez duże S spinający całość klamrą fabularną. (Inna sprawa, że w fantastyce ostatnich lat to nagminne.)
mozg_kl2
Użytkownik
#100 - Wysłana: 21 Maj 2013 18:07:11
Odpowiedz 
Q__:
natomiast jak dotąd nie układa się to jakiś głębszy sens, przez duże S spinający całość klamrą fabularną. (Inna sprawa, że w fantastyce ostatnich lat to nagminne.)

Co rozumiesz przez pojęcie głębszy sens?
Q__
Moderator
#101 - Wysłana: 21 Maj 2013 18:14:23
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Co rozumiesz przez pojęcie głębszy sens?

Taka strukturę Problemocentryczną jak w klasycznej SF ("Odyseja kosmiczna", "Solaris", "Fiasko", TNG - epizody, ale i całość zamknięta w ramie wątku sądu Q) czy nawet w klasycznej fantasy ("Władca pierścieni", "Czarnoksiężnik z Archipelagu" czy... "Wiedźmin", wbrew pozorom).
mozg_kl2
Użytkownik
#102 - Wysłana: 21 Maj 2013 18:30:52
Odpowiedz 
Odnoszę wrażenie drogi Q, że trochę wyolbrzymiasz niektóre z tych dzieł. Wiedźmin był klasycznym heroic fantasy, nie wyciągał jakiegoś kluczowego problemu na plan pierwszy LOTR z kolei to bajka oparta na schemacie dobro kontra zło. Jasne, że można doczepiać różne wątki tła do tego, przez co dzieło staje się głębsze, jednak nie stanowią one jakiejś esencji tego dzieła. To oczym piszesz, jest nie jako, nazwijmy to domyślane czy tam do interpretowane przez ogół.
Q__
Moderator
#103 - Wysłana: 21 Maj 2013 18:35:31
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Wiedźmin był klasycznym heroic fantasy, nie wyciągał jakiegoś kluczowego problemu

Ja wiem? A ludzkie - jak to tam mawiano - skurwysyństwo przeciw któremu i Geralt nie poradził nie było leitmotivem? A przesłanie o tolerancji jako jednynej odtrutce na nie (nie zawsze zresztą skutecznej)?
A LOTR znów nie był zbudowany na chrześcijańskim toposie w celtyckim sosie?
mozg_kl2
Użytkownik
#104 - Wysłana: 21 Maj 2013 20:01:15
Odpowiedz 
Q__

No zgoda te wszystkie wątki gdzieś tam w tle się przewijają, ale jak mówię są to wątki domyślane przy analizę dzieła, a nie mające jakiegoś "większego" wpływu na wydarzenia w książce. Cieżko mi się zgodzić z tym, że walka Geralta z ludzkim skurwysyństwem jest głębokim sensem. To, że świat jest zły a w książkach ten dobry walczy o jego poprawę jest motywem starszym niż koło. Jak sam zauważyłeś LOTR był tylko zbudowany na toposie. Nie dodaje to temu dziełu głębokiego sensu.
Kor
Użytkownik
#105 - Wysłana: 21 Maj 2013 21:36:40 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
mozg_kl2

Na siłę bronisz "Pieśni lodu i ognia" krytykując inne książki. Parę słów wygłoszonych przy okazji spotkania z Bombadilem nadaje LOTR-owi więcej sensu (chodzi o stały motyw miejsca człowieka w naturze i powiązaniu zła ze ślepo stosowaną techniką), niż Martin zawarł w wielu tomach Te tematy tam są. Nikt ich sobie nie wymyśla. Tolkien i miał takie przekonania i zamierzał je zawrzeć na kartach książki i nawet o tym nie wiedząc bez problemu się je odczytuje.

Nie są to jakieś rozprawy filozoficzne, ale nadają lekturze sens i wyraz. Książka jest o czymś i do czegoś zmierza, rodzi wrażenie przemyślanej, artystycznej formy. Nie polega na kolejnym skalkowanym z poprzednich zwrocie akcji byle powstał kolejny tom.

Mam takie samo zdanie jak Q__, wrażenie, że "Pieśń lodu i ognia" nie zamyka się w jakiś ogólny sens, że jest pisana chyba wyłącznie po to by być (i zarabiać) rośnie z każdą kolejną stroną.

Natomiast Wiedźmin, obok problemów o jakich wspomniał Q__, w mojej ocenie zyskuje znaczącą jedność estetyczną stałym klimatem słowiańskiej legendy, dla mnie - na ile mogę ufać sobie sprzed wielu lat - to bardzo istotna zaleta tej książki. Martinowi - jak sam piszesz - nawet kreacja świata bardzo szybko się rozłazi.

M.in. to mamy na myśli - sądzę, że Q__ się z tym zgodzi - twierdząc, że inne dzieła zrobiły to znacznie lepiej.
mozg_kl2
Użytkownik
#106 - Wysłana: 22 Maj 2013 17:48:21
Odpowiedz 
Kor:
Na siłę bronisz "Pieśni lodu i ognia" krytykując inne książki.

Nie bronie niczego na siłę. Wygłaszam jedynie swój ogląd na sprawę. Nie będe umierał za martina. Martin w swojej serii też, zawarł szereg ciekawych dialogów, oraz wątków. Pozycja kobiety w społeczeństwie, władza i jej "siła" do deprawowania ludzi, ślepa miłość i do czego ona prowadzi, już nie mówiąc o samym realizmie świata,
Madame Picard
Moderator
#107 - Wysłana: 22 Maj 2013 18:35:37
Odpowiedz 
Q__:
Jednym słowem masz wrażenie, że to trochę jak początki "LOST" - pięknie o niczym?

Coś w tym jest, choć mnie od pewnego momentu "Gra o tron" bardziej zaczęła przypominać nBSG, tu też w pewnym momencie zaczęłam sobie zadawać pytanie, w imię czego ja się tak męczę oglądając ten serial .
Luke
Użytkownik
#108 - Wysłana: 22 Maj 2013 18:39:17 - Edytowany przez: Luke
Odpowiedz 
Również chciałbym podjąć dyskusję. Odwołam się jedynie do serialu, który oglądam od początku (książki posiadam, ale jakoś nie wciągnęły mnie na dobre).

Nie macie wrażenia, iż w powieści wszystko jest za bardzo przesadzone?

Zacznijmy od postaci: np. psychopatyczny młody król, który w normalnych warunkach wylądowałby w pierwszym lepszym szpitalu psychiatrycznym. W ogóle w powieści jest wiele negatywnych charakterów, a ich działania są strasznie przejaskrawione (praktycznie wszyscy dążą do władzy i bogactwa, reszta spraw jest zupełnie pominięta). Ciężko znaleźć prawdziwe postacie pozytywne, kierujące się nie tylko własnym dobrem.

Ogólnie świat wykreowany przez Martina jest w większym stopniu ciemny i zepsuty. Ja rozumiem, że tak mogło być ale że prawie wszyscy są ble? ;) Tutaj mógłbym przeciwstawić powieść Martina do powieści "Filary Ziemi" - tam też wszystko jest na przekór, jest wiele złych postaci jednak sama opowieść niesie ze sobą wielkie pokłady nadziei a główni bohaterowie są ciekawie zarysowani.

Dodatkowo "Pieśń lodu i ognia" kipi seksem (pornografią?). Nie mam żadnych przeciwwskazań (kobiety ładne ;)) ale momentami jest go po prostu za dużo. Zwykły czytelnik/widz momentami mógłby pomylić serial z filmem dla dorosłych. Szkoda, że autor nie rozpala zmysłów w trochę mniej przesadzony sposób tylko od razu rozbiera wszystkie bohaterki ;).
mozg_kl2
Użytkownik
#109 - Wysłana: 22 Maj 2013 18:50:18
Odpowiedz 
Luke:
Nie macie wrażenia, iż w powieści wszystko jest za bardzo przesadzone?

nie specjalnie.

Luke:
psychopatyczny młody król, który w normalnych warunkach wylądowałby w pierwszym lepszym szpitalu psychiatrycznym.

Historia zna przypadki szalonych władców, poczynając od samego Nerona który spalił Rzym. Jofrey jest rozpieszczony, a rozpieszczone dzieciaki są nastawione na branie nie na dawanie. Do tego on jest jedynym gwarantem władzy lannisterów. Czy negatywnym bohaterów jest więcej, to nie wiem raczej postacie są po prostu szare ni dobre ni zle. Przechodzą ewolucje z tomu na tom.

Luke:
Dodatkowo "Pieśń lodu i ognia" kipi seksem (pornografią?)

To zasługa HBO i zagranie na oglądalność. Mi jedynie przeszkadza pokazanie tego typu scen jak w średniej klasy pornolu. W konkurencyjnej rodzinie borgiów jest to pokazanie dużo bardziej zmysłowo.
Luke
Użytkownik
#110 - Wysłana: 22 Maj 2013 18:56:30
Odpowiedz 
mozg_kl2:
To zasługa HBO i zagranie na oglądalność. Mi jedynie przeszkadza pokazanie tego typu scen jak w średniej klasy pornolu. W konkurencyjnej rodzinie borgiów jest to pokazanie dużo bardziej zmysłowo.

Czy w książce również jest tak dużo seksu opisywane w taki sposób jak serwuje go nam HBO?
Eviva
Użytkownik
#111 - Wysłana: 22 Maj 2013 19:11:42
Odpowiedz 
mozg_kl2:
poczynając od samego Nerona który spalił Rzym.

Neron Rzymu nie spalił. Było mu to na rękę, ale nie ma dowodów, by kazał podłożyć ogień. Dzielnice, które spłonęły, pełne były stłoczonych ciasno drewnianych domków, a lato było suche. Wystarczyła byle iskra, zwłaszcza że telefon do straży pożarnej nie odpowiadał
mozg_kl2
Użytkownik
#112 - Wysłana: 22 Maj 2013 19:18:17
Odpowiedz 
Luke:
Czy w książce również jest tak dużo seksu opisywane w taki sposób jak serwuje go nam HBO?

Nie i jest podany o wiele smaczniej, choć też jest prosty nie zmysłowy taki normalny. Książka dużo lepsza niz serial.

Eviva:
Neron Rzymu nie spalił.

Neron to przykład. Takich władców było pełno.
Q__
Moderator
#113 - Wysłana: 26 Sier 2013 13:56:10
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#114 - Wysłana: 1 Wrz 2013 23:33:57 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#115 - Wysłana: 23 Wrz 2013 23:02:45
Odpowiedz 
"Gra..." w stylu animowanym:
http://cheezburger.com/7626022656
mozg_kl2
Użytkownik
#116 - Wysłana: 15 Lis 2013 12:28:21
Odpowiedz 
Martin nie rozstanie się w Westeros, nawet po śmierci

W opublikowanych ostatnio wywiadach George R.R. Martin wypowiada się między innymi o swoim stosunku do fanfików, o ewentualnej kontynuacji "Pieśni Lodu i Ognia" po jego śmierci oraz o tym, co stanie się z Westeros po zakończeniu obecnie powstającego cyklu.

1384512346
Ze względu na stosunkowo wolne powstawanie kolejnych części "Pieśni Lodu i Ognia" (na które to tempo fani głośno narzekają, do czego ostatnio odniósł się autor), wiele osób obawia się, że niemłody już George R.R. Martin może nie zdążyć z napisaniem zakończenia opowieści przed tym, jak opuści świat doczesny. Spekuluje się, że być może po jego śmierci ktoś mógłby kontynuować pisanie serii, tak jak to robi na przykład Brandon Sanderson, który w zastępstwie zmarłego Roberta Jordana tworzy kolejne tomy "Koła czasu".

W udzielonym niedawno "Sydney Morning Herald" wywiadzie Martin rozwiewa te wątpliwości, wyraźnie zaznaczając, że nie życzy sobie, aby po jego odejściu ktokolwiek inny pisał o Westeros. Obawia się, że jego twórczość stała by się wtedy dla kogoś dojną krową, a w całym procesie wcale nie chodziłoby o literaturę.

Idzie to w parze ze stosunkiem pisarza do fanfików, a więc pisanych przez miłośników jego twórczości opowieści osadzonych w wykreowanym przez niego uniwersum. Twórca "Gry o tron" nie chce, aby ktokolwiek inny bawił się w jego piaskownicy, podkreśla także, że tylko on ma prawo do znęcania się nad mieszkańcami Westeros.

W rozmowie z "Brisbane Times" zdradził jednak, że zakończenie "Pieśni Lodu i Ognia" nie będzie równoznaczne z pożegnaniem się z tym światem. Martin mówi, że jest on na tyle duży, że przerasta opisywane obecnie w cyklu wydarzenia i postaci, w końcu od dawna tworzy choćby opowiadania o Dunku i Eggu, których akcja osadzona jest w Westeros.

Przy okazji autor zapowiedział, że w przyszłym roku do księgarń trafić powinna publikacja "A World of Ice and Fire", w której opisana zostanie historia i geografia wykreowanego przez niego na potrzeby "Pieśni Lodu i Ognia" uniwersum.

hatak.pl
Q__
Moderator
#117 - Wysłana: 15 Lis 2013 14:58:47
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
w końcu od dawna tworzy choćby opowiadania o Dunku i Eggu, których akcja osadzona jest w Westeros

Przypomina się - też mający swoje opowiadania - duecik sympatycznych czarodziejów (demonolog i nekromanta) Eriksona. Widać moda taka.
Q__
Moderator
#118 - Wysłana: 16 Gru 2013 10:21:11
Odpowiedz 
mozg_kl2
Użytkownik
#119 - Wysłana: 16 Gru 2013 17:53:03
Odpowiedz 
Q__

Moje przeczucie podpowiada mi ,że będzie jak z lostem. Niestety
Q__
Moderator
#120 - Wysłana: 17 Gru 2013 11:19:46 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

Cóż, jest to obawa dość powszechna. Nawet w wywiadach o to Martina pytają:

You've mentioned feeling disappointed and betrayed by the finale of the television series Lost, which is another example of a series with a devoted fan community. How do you hope to avoid similar feelings toward your own resolution, when expectations are so high?
That's the challenge, isn't it? You're probably never going to please everyone, especially when you have as many readers as I do now. And they have theories and desires about how they want it to end, so there will always be a few dissenters who say, oh I didn't want it to end that way, I wanted it to end another way.
I was very satisfied with the end of the Lord of the Rings, let us say. Talking about predictability here—I had a sense, even as a kid, that the ring was going to go in the volcano. They weren't going to let Sauron take over the world. But he surprised me in that Frodo couldn't do it. Bringing in Gollum the way he did was an amazing part of the ending, and then came the scouring of the Shire. And when I was 13 years old, reading this, I didn't understand the scouring of the Shire. They won—why are there all these other pages? But I reread these books every few years, and every time my appreciation for what Tolkien did there grows. It was this kind of sad elegy on the price of victory. I think the scouring of the Shire is one of the essential parts of Tolkien's narrative now, and gives it depth and resonance, and I hope that I will be able to provide an ending that's similar to all of that.

http://www.theatlantic.com/entertainment/archive/2 011/07/george-rr-martin-on-sex-fantasy-and-a-dance -with-dragons/241738/

I w Wikipedii o tym piszą (z powołaniem się na powyższe zdania zresztą):

"Martin hopes to write an ending similar to The Lord of the Rings that he felt gave the story a satisfying depth and resonance. On the other hand, Martin noted the challenge to avoid a situation like the finale of the TV series Lost, which left some fans disappointed by deviating too far from their own theories and desires."
http://en.wikipedia.org/wiki/A_Song_of_Ice_and_Fir e#Planned_novels_and_future

Zresztą i ja - b. lubiąc barwne, niesamowite opowiadania Martina z Tysiąca Światów - od początku wyrażam obawy, że Pieśń jest/okaże się pięknie napisaną historią o niczym. (Acz nie do końca o niczym, bo nawet jeśli finał rozczaruje, wcześniejszych losów bohaterów to nie unieważni i nie uczyni straconym czasu spędzonego z nimi. Literatura ma bowiem taką przewagę nad serialem, że nawet głupią fabułę potrafi przesłonić kunsztowna narracja, wplecione w tekst ciekawe spostrzeżenia, wreszcie bohaterowie, którym czasem wręcz się współczuje, że autor władował ich w tak bzdurne przygody*. Nawet głupia/nijaka/pusta in toto treściowo opowieść potrafi się tym bronić na tyle, by być wspominaną.)

* nie mówię tu o sadze Martina, póki co...
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Pieśń Lodu i Ognia

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!