USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Diuna - czyli nuda, nuda... o, Picard!
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  »» 
Autor Wiadomość
Elaan
Użytkownik
#31 - Wysłana: 13 Kwi 2011 16:31:45
Odpowiedz 
NumberOne:
bardziej ilustracyjną część muzyki klasycznej w ogóle?

Masz na myśli np. Adagio na smyczki Samuela Barbera , wykorzystane w " Plutonie " ?
NumberOne
Użytkownik
#32 - Wysłana: 13 Kwi 2011 16:37:31 - Edytowany przez: NumberOne
Odpowiedz 
Elaan

Chociażby, ale przecież - nie tylko Między muzyką klasyczną, a filmową istnieją bardzo bliskie związki. Przecież np. taki soundtrack z WP, to po prostu muzyka klasyczna. Odróżnia się to tylko tym, że powstał na potrzeby filmu.
Elaan
Użytkownik
#33 - Wysłana: 13 Kwi 2011 16:48:14
Odpowiedz 
NumberOne

Ostatnio najbardziej spodobał mi się soundtrack z " Solaris " i z " Królestwa Niebieskiego " .
Scimitar
Użytkownik
#34 - Wysłana: 14 Kwi 2011 00:39:01
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Mnie też nie tylko nie wyobrażam sobie 12h seansu w kinie.

Chyba tylko z paroma dłuższymi przerwami dało by się tyle wysiedzieć przy jednym filmie. Dlatego też dobrze jest jak rozbija się taką produkcję na kilka części, jak choćby to było z WP, czy miniserią do nBSG. W ten sposób może nawet dało by się Diunę zrobić, w końcu jest parę momentów w fabule książki nadające się na naturalne zakończenia dla poszczególnych części

Picard:
Wogóle to kocham muzykę filmową. Chyba założę wątek jej poświęcony - o ile jeszcze nie istnieje.

Elaan:
Ja dość długo traktowałam muzykę jedynie jako część składową filmu , niejako nieoddzielną i nie istniejącą samodzielnie . To się zmieniło po obejrzeniu " Pikniku pod Wiszącą Skałą " . Muzyka Zamfira sprawiła , że teraz kocham soundtracki .

Miło widzieć, że tyle osób ją lubi. Ja osobiście bardzo lubię utwory Thomasa Newmana ("American Beauty", "Green Mile", "Boston public" itd), Soundtracki z BSG (zarówno z minieserii jak i serialu), orginalnych Trnasformersów, czy choćby Top Gun.
Ogólnie uważam, że muzyka jest jedną z podstawowych składowych każdego filmu, dlatego jak Soundtrack jest słaby to trudno jest też sam film polubić.
mozg_kl2
Użytkownik
#35 - Wysłana: 14 Kwi 2011 09:17:19
Odpowiedz 
NumberOne:
Jeśli nie ma doświadczenia w scenopisarstwie i nie podejmował prób rozpisania książki na scenariusz, to wie tutaj niewiele więcej, niż ja czy ty, a mniej, niż dobrze znający książkę scenarzysta.

Tego to nie wiemy, a Herbert nie żyje więc cieżko zadać mu to pytanie. Pewnie współpracował przy pierwszej nie udanej próbie przeniesienia Diuny na duży ekran. Widział ile już jest w scenariuszu, ile brakuje, i na tej podstawie określił w przybliżeniu.

NumberOne:
To miało raczej znaczyć: dobrze by było, żeby tak wyglądała rzeczywistość.

Dla mnie to utopia.

Scimitar:
Chyba tylko z paroma dłuższymi przerwami dało by się tyle wysiedzieć przy jednym filmie.

W sam raz na nocny maraton.

Scimitar:
Dlatego też dobrze jest jak rozbija się taką produkcję na kilka części, jak choćby to było z WP

Rozbicie Władcy na 3 czesci to spadek po wydawnictwie, które podzieliło "cegłe" Tolkiena. Jackson sietylko tego trzymał.

Scimitar:
czy miniserią do nBSG.

Tyle, ze to miniseria do telewizji, więc inna liga. Choć trop dobry, wkońcu mamy miniserie Diunę i trwa 6h. Ja bym chętnie zobaczył adaptacje innych książek z universum DIuny a nie ciągle orginał. Na studio nie liczę a fanfilmy są blokowane przez spadkobierców Herberta.
NumberOne
Użytkownik
#36 - Wysłana: 14 Kwi 2011 10:37:44
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Tego to nie wiemy, a Herbert nie żyje więc cieżko zadać mu to pytanie. Pewnie współpracował przy pierwszej nie udanej próbie przeniesienia Diuny na duży ekran. Widział ile już jest w scenariuszu, ile brakuje, i na tej podstawie określił w przybliżeniu.

O czym cały czas piszę. 1. Że nie wiemy 2. Że fakt, iż ktoś napisał daną książkę o niczym sam w sobie nie świadczy 3. Że jest to szacunkowa wartość. Tutaj EOT z mojej strony.

mozg_kl2:
Dla mnie to utopia.

Nawet jeśli, z czym się nie zgadzam, co to ma do rzeczy? Chodziło o ogólne stwierdzenie tego, że treść książki to nie jest literalne przełożenie fabuły, lecz znacznie więcej, a to zauważy najprędzej ktoś, kto tę książkę ceni.
Elaan
Użytkownik
#37 - Wysłana: 14 Kwi 2011 21:08:11 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
mozg_kl2:
w końcu mamy miniserie Diunę i trwa 6h.

Nie tylko . Jest też serial " Dzieci Diuny " , który opowiada wątki zawarte w drugim i trzecim tomie powieści , czyli w " Mesjaszu Diuny " i właśnie " Dzieciach Diuny " .
Jak dotąd nie zekranizowano 3 pozostałych części cyklu .
Eviva
Użytkownik
#38 - Wysłana: 14 Kwi 2011 21:14:39
Odpowiedz 
Elaan:
Jak dotąd nie zekranizowano 3 pozostałych części cyklu .

I chwała Wielkiej Macierzy Wszechświata. Przynajmniej niczego tam nie spaprali.
Elaan
Użytkownik
#39 - Wysłana: 14 Kwi 2011 21:22:21
Odpowiedz 
Eviva:
I chwała Wielkiej Macierzy Wszechświata. Przynajmniej niczego tam nie spaprali.

Ekranizacji " Dzieci Diuny " nie widziałam , więc trudno mi się wypowiadać . Ale pierwsza część miniserialu podobała mi się - była bliższa klimatowi powieści . Choć przyznam , iż brakowało mi majestatycznych czerwi z wizji Lyncha . Za to Stilgar w wykonaniu Uwe Ochsenknechta to prawdziwy fremeński naib . Jego siła tkwi nie w dwumetrowym wzroście , lecz w przymiotach duszy .
Eviva
Użytkownik
#40 - Wysłana: 14 Kwi 2011 21:28:19
Odpowiedz 
Elaan

Nie lubię ekranizacji książek, więc moje zdanie nie jest miarodajne. Zawsze jest nie tak, jak sobie wyobraziłam. No, prawie zawsze.
Elaan
Użytkownik
#41 - Wysłana: 14 Kwi 2011 21:46:09
Odpowiedz 
Eviva:
Zawsze jest nie tak, jak sobie wyobraziłam. No, prawie zawsze.

To jest właśnie urok książek . Ten sam tekst do każdego przemawia inaczej . Dlatego nigdy nie będzie ekranizacji idealnych - tylko subiektywne .
mozg_kl2
Użytkownik
#42 - Wysłana: 15 Kwi 2011 08:39:25
Odpowiedz 
NumberOne:
a to zauważy najprędzej ktoś, kto tę książkę ceni.

To zauważy każdy kto ją przeczytał.

Elaan:
Nie tylko . Jest też serial " Dzieci Diuny " , który opowiada wątki zawarte w drugim i trzecim tomie powieści , czyli w " Mesjaszu Diuny " i właśnie " Dzieciach Diuny " .
Jak dotąd nie zekranizowano 3 pozostałych części cyklu .

Tak, wiem. Do tej pory się nie mogeza te miniserie zabrać. Tyle, że podejść do Diuny było 4. Pierwsza w latach 70 nie udana. Wtedy wypłyneła ta informacja o 14h. Druga Lyncha, autorska ma tylu zwolenników co przeciwków. Ci drudzy jednak przewazyli i nie pociągnieto serii dalej, choc planowano. Trzecia to wspomniana wyżej miniseria z 2003 roku. Bliższa książce ale za mniejsze pieniadze. Czwarta ma być za rok, dwa w 3D.

Z takąilościa ekranizacji diuna będzie w pierwszej piątce najczęsciej ekranizowanych książek.

Elaan:
Jak dotąd nie zekranizowano 3 pozostałych części cyklu .

Ciekawe czy się porwą na pozostałe diuny post-herbertowskie.

Eviva:
Nie lubię ekranizacji książek,

To jest minus ekranizacji, a plus ksiązek. Albo chcemy mieć swoja wizje to czytamy książke, lub kupujemy wizje kogoś i idziemy do kina. Osobiście uważam, że rola ekranizacji/adaptacji, jest promowanie uniwersum.
NumberOne
Użytkownik
#43 - Wysłana: 15 Kwi 2011 18:06:39
Odpowiedz 
mozg_kl2:
To zauważy każdy kto ją przeczytał.

Chyba sobie sprawy nie zdajesz jak powierzchownie niektórzy czytają książki
Elaan
Użytkownik
#44 - Wysłana: 15 Kwi 2011 18:56:01 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
NumberOne:
Chyba sobie sprawy nie zdajesz jak powierzchownie niektórzy czytają książki

O ile w ogóle czytają . Ostatnio , gdy byłam w bibliotece , opadła mi szczęka . Dryblas przede mną , ewidentnie licealista , poprosił bibliotekarkę o " jakieś opracowanie na temat cech wodza i przywódcy , bo ma napisać pracę z " Iliady " , a czytać mu się nie chce . "
Może jestem dziwna , ale miałam ochotę go kopnąć !
TSan
Użytkownik
#45 - Wysłana: 15 Kwi 2011 19:01:33
Odpowiedz 
Elaan

Znam to uczucie. Ostatnio mieliśmy (ale jednak się nie wzieliśmy) się wziąść na polski za omawianie Lema, dokładniej jednego opowiadania z Bajek Robotów. Po lekcjach wszyscy się pytali czy znam jakieś sdobre streszczenie...
Eviva
Użytkownik
#46 - Wysłana: 15 Kwi 2011 19:06:42
Odpowiedz 
Elaan

To częstsze niż myślisz. Klasyki teraz w ogóle się nie czyta, szkoda czasu. "Trylogię" znają tylko z telewizji, co w przypadku "Ogniem i mieczem" oznacza, że w ogóle nie znają. W ogóle zamiast czytać, oglądają ekranizacje, a te rzadko są wierne. Aż przypomina się dość stara piosenka zespołu Kaczki z Nowej Paczki, z lat 90'tych zeszłego wieku:

(...)Gdy gazety takie drogie
trzeba będzie ruszyć głową
Cofnąć nas do czasów Inków
przejść na prasę supełkową.

Cofnie człek się umysłowo
Mam już taką niecną wizję
Zginie drukowane słowo
Czytać będę telewizję...
Elaan
Użytkownik
#47 - Wysłana: 15 Kwi 2011 19:33:16
Odpowiedz 
Eviva

To się chyba nazywa " analfabetyzm wtórny " ? Wracamy do kultury obrazkowej , jak za czasów mieszkańców Altamiry i Lascaux ?
Eviva
Użytkownik
#48 - Wysłana: 15 Kwi 2011 19:55:29
Odpowiedz 
Elaan

Ano tak jakby, niestety./ Mnie to nie cieszy specjalnie.
Elaan
Użytkownik
#49 - Wysłana: 15 Kwi 2011 20:30:42
Odpowiedz 
Eviva:
Mnie to nie cieszy specjalnie.

Mnie to smuci . Przecież " na początku było słowo " . I coś w tym jest . Słowo pobudza ludzką kreatywność , wyobraźnię . Obraz , nawet najpiękniejszy , to gotowy produkt .
Eviva
Użytkownik
#50 - Wysłana: 15 Kwi 2011 20:37:29
Odpowiedz 
Elaan

Kto nie czyta książek, ten niestety jest po prostu uboższy duchowo. Nie mówiąc już o tym, że robi horrendalne błędy. Łatwo przyswoić sobie reguły, rządzące językiem, gdy się dużo czyta, ale teraz czytanie nie jest niestety trendy.
Elaan
Użytkownik
#51 - Wysłana: 15 Kwi 2011 20:38:09 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
NumberOne:
Przecież np. taki soundtrack z WP, to po prostu muzyka klasyczna.

Właśnie znalazłam TO :

http://www.youtube.com/watch?v=cXny5VPPr3g&feature =fvst

Eviva:
teraz czytanie nie jest niestety trendy.

I pomyśleć , że mojego ojca uczyła w szkole polonistka , która znała na pamięć całego " Pana Tadeusza " - i to na wyrywki .
Teraz to raczej nie do pomyślenia .
NumberOne
Użytkownik
#52 - Wysłana: 15 Kwi 2011 20:42:33 - Edytowany przez: NumberOne
Odpowiedz 
Elaan:
O ile w ogóle czytają . Ostatnio , gdy byłam w bibliotece , opadła mi szczęka . Dryblas przede mną , ewidentnie licealista , poprosił bibliotekarkę o " jakieś opracowanie na temat cech wodza i przywódcy , bo ma napisać pracę z " Iliady " , a czytać mu się nie chce . "
Może jestem dziwna , ale miałam ochotę go kopnąć !

To prawda, czytelnictwo upada. Czy jednak tą samą miarę przykładamy do analfabetyzmu matematycznego, także tego w nas (jeśli ktoś ma, ja mam)? Pamiętać też warto, że jeszcze w XIX wieku skrajna większość społeczeństwa była niewykształcona, co nie przeszkadzało tym, co kulturę cenili, zachować ją i wzbogacić.

Po prawdzie teraz jest trochę inaczej, bo mamy demokrację i można się obawiać ignorancji w społeczeństwie. Co więc zrobić? Zreformować szkolnictwo. Ja się wcale nie dziwię, że ludzie, którym w wieku nastu lat, w dobie internetu, gier komputerowych i telewizji, każe się czytać i cenić Pana Tadeusza, dostają obrzydzenia do lektury na całe życie.

Szkoła jest u nas żałosna, bo nie rozumie ducha czasu, nie promuje samodzielności, nie rozbudza ciekawości poznawczej, tylko nadal stara się w ludzi coś wmuszać i wmawiać (miast zachęcać, pokazywać, akceptować, że ludzie są różni). Nie dziwne, że wyrosła cała subkultura anty.
Eviva
Użytkownik
#53 - Wysłana: 16 Kwi 2011 11:49:18
Odpowiedz 
Elaan

Nam kazali uczyć się fragmentów na pamięć i recytować. Któregoś dnia znalazłam gdzieś parodie Waligórskiego i tak mi się spodobała, że na lekcji wyrecytowała, "Sylwester w Soplicowie". Oberwałam dwóję, za to cała klasa miała radochę
Elaan
Użytkownik
#54 - Wysłana: 16 Kwi 2011 15:39:45 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
Eviva:
Oberwałam dwóję, za to cała klasa miała radochę

No a gdzie zrozumienie dla inicjatywy i kreatywności ucznia ? Nie każdy by wpadł na taki pomysł . Szkoda , że nauczyciele nie potrafili tego cenić .
Eviva
Użytkownik
#55 - Wysłana: 16 Kwi 2011 17:48:03
Odpowiedz 
Elaan

Nigdy nie umieli docenić, jeśli o to chodzi. Z perspektywy czasu myślę, ze byłam dla nich prawdziwym skaraniem boskim, bo zawsze wszystko robiłam po swojemu i nigdy nie chciałam pisać o lekturach w jedynie słuszny sposób. No i pyskowałam, i zawsze miałam coś do dodania, jako czytelnik bardzo dokładny, a nauczyciele okropnie nie lubią, gdy im się wytyka jakieś niedopatrzenie
Mieli ze mną cyrk, że nie daj Borg. I tak łaska boska, że wtedy treka nie znałam, bo jak amen w pacierzu uparłabym się na chodzenie do szkoły w mundurze lub jeszcze gorzej..
TSan
Użytkownik
#56 - Wysłana: 16 Kwi 2011 17:58:34
Odpowiedz 
Eviva

O, bratnia dusza.

Elaan

Elaan:
Szkoda , że nauczyciele nie potrafili tego cenić

Dalej nie potrafią...
Eviva
Użytkownik
#57 - Wysłana: 16 Kwi 2011 18:09:53
Odpowiedz 
TSan:
Dalej nie potrafią...

Wiem. Gdy jeszcze pracowałam przy EEG, przez mój gabinet przedefilowała w sumie cała armia dzieciaków z lakonicznym rozpoznaniem "Nerwica szkolna".
TSan
Użytkownik
#58 - Wysłana: 16 Kwi 2011 18:13:19
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
"Nerwica szkolna".

Przybliżysz mi to zagadnienie?
Eviva
Użytkownik
#59 - Wysłana: 16 Kwi 2011 19:03:11
Odpowiedz 
TSan

To rozpoznanie wypisywali mi neurolodzy. Objawy, o ile zdołałam się zorientować, były bardzo zróżnicowane. Najczęściej występowały bóle głowy, nudności i drżenia mięśni, często bóle brzucha, silna drażliwość emocjonalna i lęki nocne. Zdarzało się moczenie nocne, a nawet dzienne nietrzymanie moczu. EEG robiło się po to, by z czystym sumieniem odesłać dzieciaka do psychologa.
TSan
Użytkownik
#60 - Wysłana: 16 Kwi 2011 19:57:11
Odpowiedz 
Eviva:
Najczęściej występowały bóle głowy, nudności i drżenia mięśni, często bóle brzucha, silna drażliwość emocjonalna i lęki nocne.

Te obajwy u nas w szkole są typowe dla przeziębienia lub zdenerwowania...
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Diuna - czyli nuda, nuda... o, Picard!

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!