USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Steampunk i dieselpunk
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
Bashir
Moderator
#1 - Wysłana: 21 Mar 2011 14:53:46 - Edytowany przez: Bashir
Odpowiedz 
Po raz sam już nie wiem który, piszę tego posta... 2 razy zabłąkał się on w podprzestrzeni między moim komputerem a anteną... jako, że Internet Orange Free jest czasami faktycznie WOLNY... jak żółw.

Do rzeczy... Oglądałem ostatnio Sky Kapitan i świat jutra. Ten film przelał czaszę, dla odmiany nie goryczy, lecz zachwytu nad tematem, który dotąd nie doczekał się poważnej dyskusji na naszym forum, a jeżeli się doczekał, to nie miał osobnego tematu, a jeżeli miał, to nie na tyle jasno opisany, żebym go za pomocą wyszukiwarki wyszukał.

Steampunk cóż to takiego? W skrócie dla tych, którym nie chce się przebijać przez wiki:

odmiana sci-fiction, pokrewna do cyberpunku, tyle, że zamiast komputerów i cyborgów mamy potężne parowe maszyny w epoce wiktoriańskiej!

Chyba po raz pierwszy zetknąłem się z tym gatunkiem, czytając Ligę Niezwykłych Dżentelmenów Uprzedzam tych, którzy wyrobili sobie negatywne zdanie na podstawie filmu, a nie czytali komiksu: MILCZCIE!

Polską odpowiedzią na Ligę, też w klimacie steampunkowym i do tego ze znanymi, polskimi postaciami literackimi była Pierwsza Brygada. Ponoć dobre. Gdyby ktoś chciał mi zrobić prezent, a nie bardzo wiedział co bym chciał to tego mi na półce brakuje. (Lubię też Lecha Premium).

Filmy steampunkowe może aż tak nie zachwycają: Bardzo Dziki Zachód, Powrót do przyszłości III, ale to jak steampunk przeniknął do kultury już tak! Zobaczcie sami steampunkowe wesele!

Tutaj dochodzimy do dieselpunk. Czyli to samo co wyżej, tylko że w latach 20. 30 i 40. XX wieku.

Z tym terminem zapoznałem się dopiero czytając na temat Sky Kapitana, który to film mnie urzekł! Może nie jest ambitny, ale bardzo ładnie zrobiony, trzymający w napięciu i przede wszystkim szalenie rozbudzający moją wyobraźnię! Aż się dziwię, że o tym filmie się nie mówiło na forum!

Co sądzicie o steam/diesel punku? Znacie coś dobrego z tych gatunków?

Proszę jeszcze o pochwałę od moderacji za konstruktywnego posta i upór, który sprawił że pisałem go 4 razy na nowo, zamiast dać sobie spokój
Kowal155
Użytkownik
#2 - Wysłana: 21 Mar 2011 17:01:36 - Edytowany przez: Kowal155
Odpowiedz 
Nie jestem do końca obeznany z tematem, ale powiem tylko tyle, że klimat Arcanum bardzo mi odpowiadał - nie przeszedłem gry tylko ze względu na brak czasu, bo jest wielka. Poświęciłem jej parę wieczorów po czym egzaminy mnie dogoniły - tyle pamiętam Natomiast co do "Pierwszej brygady" to daruj, ale jak dla mnie cienizna była to niesamowita. Tak samo, jak wykorzystanie przez Komudę postaci Vitelona zwykłym szajsem i tandetą, tak i wstawienie Piłsudskiego do klimatu steampunk'owego (choc nie jestem pewien czy to na pewno steampunk był) było czymś czego nie mogłem po prostu oglądać bez zażenowania. Nie dotarłem do końca - Piłsudski, helikoptery, radary i inne ciekawości gryzą się po prostu. No chyba, że ktoś nie wie kto to Marszałek...

Osobiście nie polecam - na rynku jest wiele dużo lepszych komiksów tak samo polskich jak i ogólnie europejskich. O japońskich mangach nie mówię bo to najczęściej absolutnie inne klimaty.
ortkaj
Użytkownik
#3 - Wysłana: 21 Mar 2011 19:28:41 - Edytowany przez: ortkaj
Odpowiedz 
Ostatnio czytałem Wiliam Gibsona i Bruce Sterlinga "Maszyna różnicowa" niezwykła opowieść o napędzanych parą komputerach, oddaje klimat wiktoriańskiego Londynu. Pełno intryg. Muszę powiedzieć, że pewnym momencie poczułem się przyduszony klimatem i formą (obserwacja głównych postaci z pozycji narratora), skończyłem powieść ale czułem się jakbym jeździł londyńskim metrem napędzanym parą, rozbolała mnie głowa. Po zakończeniu lektury myślałem jak wielkie i jak zawodne musiałyby być komputery oparte na trybikach oraz ile energii by zużywały. Powieść jest o tyle o trudna, że oprócz wątku szpiegowskiego są również wątki społeczne i ekologiczne.

Kapitan Sky jest niezły ale dla mnie jeśli chodzi o steampunk fascynująca była animacja "Tajemnicze wyprawy Jaspera Morello". Jest kilkadziesiąt filmów zawierających elementy steampunku: http://www.republika.pl/steampunk/main.html.

Dla mnie "steampunkiem" były niektóre powieści Julesa Vernea. Właściwie od nich zacząłem swoje spotkania z niebaśniową fantastyką.

EDIT: A tak na marginesie z pozdrowieniami dla wielbicieli ST XI

http://s1.b3ta.com/host/creative/46786/1251455847/ StarTrekSteamPunk.jpg
Weaver
Użytkownik
#4 - Wysłana: 22 Mar 2011 13:33:05
Odpowiedz 
'Aetheric Mechanics' Ellisa jest niezłym komiksem na temat...Polski system RPG 'Wolsung' też zapowiada się nieźle (miałem w ręku parę minut, konkretów nie znam).
Elaan
Użytkownik
#5 - Wysłana: 22 Mar 2011 16:33:45
Odpowiedz 
ortkaj:
Dla mnie "steampunkiem" były niektóre powieści Julesa Vernea

Przyznam , że z określeniem " steampunk " nie zetknęłam się wcześniej .
Ale podobał mi się emitowany jakiś czas temu , serial utrzymany [ jak się teraz dowiedziałam ] w tym właśnie klimacie .
Były to " Tajemnicze przygody Juliusza Verne'a " (The Secret Adventures of Jules Verne) .
Podobaly mi się także , wspomniane tutaj "Tajemnicze wyprawy Jaspera Morello".
Choć tak mocno nie zapadły mi w pamięć .
Bashir
Moderator
#6 - Wysłana: 22 Mar 2011 22:49:43
Odpowiedz 
Kowal155:
Natomiast co do "Pierwszej brygady" to daruj, ale jak dla mnie cienizna była to niesamowita.

No cóż, nie czytałem nie wiem. Tak tylko wspomniałem... Ale przyznasz, że podobny zabieg, użyty w Lidze (którą jak mniemam czytałeś?), był całkiem atrakcyjny.

A tak poza tym nie wiedziałem, że mamy jeszcze jednego czytelnika komiksów na pokładzie...

ortkaj:
Ostatnio czytałem Wiliam Gibsona i Bruce Sterlinga "Maszyna różnicowa

Z tego co piszesz brzmi fajnie, myślę że sięgnę po to

ortkaj:
"Tajemnicze wyprawy Jaspera Morello

Nie widziałem, ale skojarzył mi się motyw z Ruchomego zamku Hauru... oczywiscie cala animacja absolutnie nie jest steampunkowa, ale sam zamek tak wyglądał.

Elaan:
Przyznam , że z określeniem " steampunk " nie zetknęłam się wcześniej

Widzisz, forum rozwija
Kowal155
Użytkownik
#7 - Wysłana: 23 Mar 2011 15:06:17 - Edytowany przez: Kowal155
Odpowiedz 
Bashir Niegodnym będę chyba skoro powiem, że nie czytałem Ligi... Widziałem tylko urywkiem fragmenty filmu. Po czasie trochę głupio mi, że tak wyskoczyłem z tą Pierwszą brygadą - poczytałem recenzje i widzę, że dobrze o tym piszą. Cóż mi akurat takie wyciąganie postaci historycznych i mielenie ich w ten sposób mierzi zwyczajnie. Analizując pobieżnie: dzisiejsza kultura opiera się przeróbce wtórnej, a twórcy Pierwszej brygady i wspomniany wcześniej przeze mnie Komuda zrobili to w stylu "nawrzucajmy wszystko co się da, będzie fajnie"... Pewnie masz inny gust, więc Tobie pewnie Pierwsza brygada się spodoba.

Może to kwestia talentów autorskich, ale Liga niezwykłych dżentelmenów według mnie o tyle jest do przodu, że bazuje na postaciach obecnych już wcześniej w kulturze rozrywkowej i "skrojonych na tę miarę". W sumie z miłą chęcią bym to przeczytał. Co do brygady - Piłsudski, Stasio, Nel, Kali, wielki ręczny karabin maszynowy... Mi to zalatywało bezmyślnym wrzuceniem wszystkiego do jednego garnka. Taki swoisty eintopf.
Komuda zrobił jeszcze gorszą rzecz: wziął postać historycznego poety rzezimieszka, dodał masę elementów fantasy (jeśli miałbym przyrównać klasę tych elementów do czegoś to chyba tylko do kina klasy C lub jeszcze dalszej), zrobił z niego zwykłego... menela? Choć wielce prawdopodobnym jest, że Villon był w pewnym stopniu menelem, ale mimo wszystko również poetą i pewnie można by było z tego ciekawy materiał fikcji napisać, ale Komuda talentu literackiego chyba nie ma. Więcej dobrego o nim słyszałem w związki z tytułami bardziej opierającymi się na historii (Galeony wojny były w sumie ciekawe, ale jakiegoś stylu literackiego za grosz). Koniec offtopu - w końcu Komuda ni jak nie zahacza o steam punk :P

A komiksy owszem lubię Szkoda tylko, że te europejskie i amerykańskie są drogie, dlatego tych relatywnie pewnie wielu nie znam, a jestem typem kolekcjonera. Ewentualnie jeśli gdzieś w bibliotece coś się trafi, ale to rzadko niestety w mojej dzielnicowej coś nowego przychodzi. Najgorsze, że mają prawie wszystkie tomy Sandmana poza którymś gdzieś w 3/4 treści ;( i jak tu skończyć czytanie do cholery... O wiele łatwiej przychodzi kupienie japońskiego tomiku za 15 zł
Bashir
Moderator
#8 - Wysłana: 26 Mar 2011 00:12:53
Odpowiedz 
Kowal155

Nie przejmuj się, też nie znam wszystkich komiksowych klasyków

Masz prawo do swojej oceny Pierwszej brygady, ja nie wiem czy by mi się podobała: z jednej strony Liga była świetna, a z drugiej strony obawiam się czy to Brygada nie jest tandetną, nieudaną kserokopią...

Dół z tym Sandamanem... Ale poddałeś mi niezłą myśl, zobaczę czy w moim mieście biblioteka ma jakiekolwiek komiksy poza starymi Thorgalami (jakoś wątpię....)

Kiedyś w miarę na bieżąco byłem z komiksami , z tym co wychodzi, co miesiąc kupowałem jakiś fajny zestaw, ale dobre czasy, gdzie się miało trochę kasy się skończyły

Z japońskich tomików to mam całą Akirę
Kowal155
Użytkownik
#9 - Wysłana: 26 Mar 2011 00:30:20
Odpowiedz 
Parę dobrych rzeczy trafiłem u siebie Szkoda tylko tego niekompletnego Sandmana. Z b. dobrych komiksów dorwałem w dzielnicowej bibliotece mangę "Samotny wilk i szczenię", którego polecałbym dla samego rysunku, do najdrobniejszych detali szczegółowego i zarazem niesamowicie dynamicznego.

Co mnie teraz wessało i szarpie boleśnie mój portfel (po drodze z uczelni do domu jest sklep z komiksami w metro centrum) to Fullmetal Alchemist. Do tej pory żyłem ze świadomością, że coś takiego istnieje, że jakiś taki shonen podobny do Dragon Balla pewnie. Fabuła jest jednak gruntownie przemyślana i w samym sednie o wiele poważniejsza i wznioślejsza, a co do gatunku shonen wpisuje tę mangę to chyba tylko to, że istnieje coś takiego jak alchemia i można wykorzystywać ją w walce, która nie jest wcale głównym składnikiem fabuł (dzięki Ci Panie, bo już mnie przy One Piece szlag trafia przy aktualnych wydarzeniach). Przy tomie 6. aktualnie będąc uśmiałem się nieraz (bardzo sympatyczny humor), ale cały czas w tle widnieje pewna nuta dramatu i mierzi mnie i ściska na myśl co będzie dalej
mozg_kl2
Użytkownik
#10 - Wysłana: 15 Lip 2012 15:40:39 - Edytowany przez: mozg_kl2
Odpowiedz 
Gwiazda "Babylon 5" robi serial z gatunku steampunk

Bruce Boxleitner, którego znamy z ról w serialu "Babilon 5" i filmie "Tron" ogłosił przez swojego Twitterze, że szykuje koncept serialu "Lantern City", który ma być utrzymany w gatunku steampunk.

Boxleitner ma nadzieje później sprzedać koncept jakiejś stacji telewizyjnej. Na razie jednak oficjalna strona projektu informuje, że jest to serial inspirowany przez fanów i przez nich stworzony.

Na oficjalnej stronie czytamy:

Serial ma łączyć świetną opowieść, innowacyjną jakość produkcyjną i bogaty świat, w którym fani się zakochają. Pomimo tego, że projekt będzie łączyć świetnie science fiction z dynamicznymi wątkami, sercem serialu będą dwa pytania: Jak daleko się posuniesz, aby być z osobą, którą kochasz oraz co zrobisz, aby przeżyć?

"Lantern City" wykorzystuje zalety gatunku steampunk, by stworzyć jedyne swoim rodzaju telewizyjne doświadczenie. Inne projekty miały elementy steampunku, ale "Lantern City" jest pierwszym mainstreamowym serialem, który z dumą może przywdziać tę łątkę. Fani tego gatunku nie będą rozczarowani i także świat powinien przyciągnąć widzów, którzy go nie znają. Unikalnym elementem naszego serialu jest to, że pozwala widzom brać czynny udział w jego udziału - będzie to coś kompletnie nowego w telewizji.

za hatak.pl

Steampunku jak na lekarstwo, więc trzeba brać co dają. strona projektu http://lanterncitytv.com/
Q__
Moderator
#11 - Wysłana: 14 Mar 2013 14:25:15
Odpowiedz 
Bohaterowie Treka na steampunkowo:
http://walyou.com/star-trek-steampunk-photos/
(Konwencja ta b. ładnie współgra z archaiczną dziś naturą TOS.)
Elaan
Użytkownik
#12 - Wysłana: 14 Mar 2013 15:01:40
Odpowiedz 
Q__:
Bohaterowie Treka na steampunkowo:

Świetnie to wygląda, naprawdę.
Gdyby ktoś pokusił się o nowy TAS/P2, to powinien przenieść bohaterów właśnie do takiej linii czasu. Każdy z nich starałby się odnaleźć pozostałych, próbując jednocześnie być naturalnym w tym obcym świecie.
Chętnie zobaczyłabym Spocka jako szalonego wynalazcę.
Q__
Moderator
#13 - Wysłana: 7 Kwi 2013 14:40:08
Odpowiedz 
A oto steampunkowa superbohaterka - Lady Mechanika:
http://en.wikipedia.org/wiki/Lady_Mechanika_(comic s)
(Postać rodem z wydanictwa Aspen MLT, które wydzieliło się z Top Cow , będącego imprintem Image Comics - to tak a'propos obecnej sytuacji na rynku komiksowym.)
MarcinK
Użytkownik
#14 - Wysłana: 7 Kwi 2013 18:36:12
Odpowiedz 
A słyszał ktoś o serii Giant Robo OVA?
Jest to mecha anime jednak umieszczone w Stampunkowej stylistyce- taki retro-futuryzm, przyszłość wygląda jak dzieło rewolucji przemysłowej.
http://en.wikipedia.org/wiki/Giant_Robo_%28OVA%29

Serial bazuje na Tokusatsu z lat 60-tych pod tym samym tytułem:
http://en.wikipedia.org/wiki/Giant_Robo_%28tokusat su%29
Q__
Moderator
#15 - Wysłana: 13 Lis 2013 16:59:51 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
A to komiks kajndof steampunkowy (choć rad tam paliwem) z kajndof Terminatorami w okopach Iwś.:
http://esensja.stopklatka.pl/komiks/recenzje/tekst .html?id=17422
Q__
Moderator
#16 - Wysłana: 5 Gru 2013 10:08:57 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
ortkaj

ortkaj:
Dla mnie "steampunkiem" były niektóre powieści Julesa Vernea.

A'propos - wiadomy pastor o... akurat nie SF, bo "W 80 dni dookoła świata":
http://afortmadeofbooks.blogspot.com/2008/04/jules -verne.html

ortkaj:
StarTrekSteamPunk.

cd. - Airship Enterprise:

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1015154889 0615079

Kowal155

Kowal155:
ale Liga niezwykłych dżentelmenów według mnie o tyle jest do przodu, że bazuje na postaciach obecnych już wcześniej w kulturze rozrywkowej i "skrojonych na tę miarę"

Trochę o oryginalnych przygodach jednej z nich - Allana Quatermaina (też pastor):
http://afortmadeofbooks.blogspot.com/2008/02/h-rid er-haggard.html
Q__
Moderator
#17 - Wysłana: 12 Gru 2013 17:00:44
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#18 - Wysłana: 18 Gru 2013 18:55:49
Odpowiedz 
Recenzyjka antologii "Steampunk" (nomen omen):
http://bs.tawerna.rpg.pl/Steampunk-recenzja-antolo gii-a872.php
(Wśród autorów opowiadań znane nazwiska.)
Christof
Użytkownik
#19 - Wysłana: 18 Gru 2013 22:49:11 - Edytowany przez: Christof
Odpowiedz 
Q__:
Airship Enterprise
A to uniformy dla jego załogi

Dorzucę jeszcze trikoder:
http://fc00.deviantart.net/fs71/i/2011/280/f/e/star_trek_steampunk_tricorder_by_flosvensson-d4c4cng.jpg
Q__
Moderator
#20 - Wysłana: 18 Gru 2013 22:50:22
Odpowiedz 
Christof

Christof:
trikoder

Prawdę mówiąc ładniejszy/solidniejszy od TOSowego...
Q__
Moderator
#21 - Wysłana: 12 Mar 2014 14:15:39
Odpowiedz 
Steampunkowa produkcja niezależna (ponoć b. ceniona) - "Drigible Days":
http://www.day304.com/dirigibledays.html
Jest parę webisodów, szykują się komiksy.
Q__
Moderator
#22 - Wysłana: 23 Mar 2014 00:49:04 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Steampunkowy Spider-man:

http://io9.com/5924067/steampunk-spider-man-and-hi s-nemesis-victorian-era-doctor-octopus

I, przy okazji, Batman na - upraszczając* - bikiniarsko:

http://io9.com/5911595/meet-the-entire-cast-of-195 0s-greaser-batmans-gotham-city

Oraz ich przeciwnicy i sprzymierzeńcy.

* Greasers mieli pośrednio wpływ na powstanie polskiej subkultury bikiniarzy.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Greasers
Dathon
Użytkownik
#23 - Wysłana: 22 Cze 2014 13:30:30 - Edytowany przez: Dathon
Odpowiedz 
Kowal155:
Liga niezwykłych dżentelmenów

Coś w podobie. Serial.

http://www.youtube.com/watch?v=YFXHfEqMcis
http://www.youtube.com/watch?v=tCb3p4z3mF8

Panie Admin tyż umiem wrzucać linki
Q__
Moderator
#24 - Wysłana: 22 Cze 2014 13:55:16 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dathon

Dathon:
Coś w podobie.

Aaa, miniserial Penny Dreadful... Zacznę może od garści informacji o nim:
http://en.wikipedia.org/wiki/Penny_Dreadful_(TV_se ries)
http://www.imdb.com/title/tt2628232/
http://www.tv.com/shows/penny-dreadful/
http://www.filmweb.pl/serial/Penny+Dreadful-2014-6 79417
http://www.sho.com/sho/penny-dreadful/home

By dodać następnie, że jego tytuł pochodzi od groszowych powieści grozy, wiktoriańskiego poprzednika amerykańskiej literatury pulp (jak widać Alan Moore szedł słusznym tropem, szukając - przy tworzeniu Ligi - genezy obecnych komiksów):
http://en.wikipedia.org/wiki/Penny_dreadful

Oraz, że nie pierwsza to produkcja przyznająca się do takich inspiracji... Była już powieść:
http://www.amazon.com/Penny-Dreadful-Will-Christop her-Baer/dp/1596921072
Był film...
http://en.wikipedia.org/wiki/Penny_Dreadful_(film)
Jedno drugie współczesne dla odmiany. (Przy czym, trzeba zaznaczyć: serial, film i powieść wyrastają z identycznego korzenia, ale nie są ze sobą powiązane...)
Q__
Moderator
#25 - Wysłana: 6 Lut 2015 16:32:48
Odpowiedz 
Polska (krakowska!) antologia cyberpunkowa - "Ostatni dzień pary":
http://esensja.pl/ksiazka/recenzje/tekst.html?id=2 0113
Maveral
Użytkownik
#26 - Wysłana: 6 Lut 2015 20:31:33 - Edytowany przez: Maveral
Odpowiedz 
Kiedyś jakoś niespecjalnie pociągał mnie steampunk, ale jest jedna perełka, która na mnie podziałała - mowa o grze Thief'a II: The Metal Age. W przeciwieństwie do części pierwszej wprowadzono bardzo wiele elementów steampunkowych, z robotami na parę na czele ;) Zresztą, można co nieco zobaczyć:

https://www.youtube.com/watch?v=Mt0SRFG5cVs
Q__
Moderator
#27 - Wysłana: 7 Lut 2015 20:29:18 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Maveral

Maveral:
Kiedyś jakoś niespecjalnie pociągał mnie steampunk

W sumie nie dziwię się... Wszystkie te steampunki i new weirdy na alternatywnych fizykach zbudowane stąd się biorą, że autorzy nie mając pomysłu na przyszłość wolą tworzyć bajki o tem, co by było gdyby fałszywe hipotezy okazały się prawdziwe*, albo postęp technologiczny poszedł zasadniczo niemożliwą/skrajnie mało prawdopodobną** alternatywną drogą. Szkoda, że i Dukaj na to zachorował.
To już klasyczna fantasy lepsza*** - paradoksalnie: mniej kryjąc własną baśniowość więcej prawdy o rzeczywistości potrafi powiedzieć.

* owszem, wymyślenie alternatywnego ontyczno-fizycznie świata na podstawie paradygmatów z lamusa czy ich przeróbek, wymaga i wyobraźni, i ścisłości myślenia, ale jest dalece łatwiejsze (zwł., ze niepodległe weryfikacji) niż próba choćby najzgrubniejszego modelowania - dajmy na to - praktycznych konsekwencji powstania GUT dla rzeczywistości technologiczno-społecznej za lat dwieście od przyznania Nobla za w/w teorię

** wiadomo wszak, że wynalazek musi nie tylko powstać, ale trafić na odpowiedni grunt; policzmy wieki od powstania maszynek parowych Herona do zaistnienia masowo eksploatowanych parowozów czy lata od imaginacyjnych (nie zbudował ich wszak) maszyn Babbage'a do współczesnych komputerów... (a przy tym i komunikację parową, i mechaniczne komputery zastąpiło dziś - relatywnie szybko - coś skuteczniejszego...)

*** oczywiście górne procenty, nie tysięczne cykle...

Inna sprawa, że od strony wizualnej bywa to urokliwe:

Co wiemy, jak wiemy, od czasu oglądania starych ilustracji do powieści Verne'a...

(Jeszcze zaś inna, że do Treka, z jego bogactwem planet, cywilizacji i eksperymentów - choćby Gilla - zmieniających cywilizacji oblicza, świat steampunkowy dałoby się wprowadzić w dowolnej chwili, praktycznie bezboleśnie. Z pewnością bardziej by nie zdziwił niż obcoplanetarne powtórki z antycznego Rzymu czy Deklaracji Niepodległości USA.
A i estetycznie by to pasowało, w końcu TOS odbieramy jest również jako retro dziś*.)

* https://www.pinterest.com/stephenwright56/sci-fi-s tartrek-steampunk-retro-nerd/
Zresztą... popatrzmy...







Także na parową wersję picardowego przodka:

A jest tego więcej:
https://www.pinterest.com/umcaledonia/steampunk/
https://www.pinterest.com/davidmmerchant/steampunk -dr-who-star-trek-star-wars/
https://www.pinterest.com/kiroklstok/steampunk-mar s/
Maveral
Użytkownik
#28 - Wysłana: 8 Lut 2015 00:34:56
Odpowiedz 
Q__:
W sumie nie dziwię się... Wszystkie te steampunki i new weirdy na alternatywnych fizykach zbudowane stąd się biorą, że autorzy nie mając pomysłu na przyszłość wolą tworzyć bajki o tem

A mnie się właśnei nie wydaje, że historie osadzone np. w realiach steampunkowych biorą się z braku pomysłów. Sądzę, że jest wręcz przeciwnie - są autorzy, których umysły dobrze czują się w tzw. "hard sci-fi", innych w steampunku, a jeszcze innych w realiach II Wojny Światowej. I wszyscy oni mogą czuć się bardzo swobodnie w danych gatunkach, a to nadaje często polotu twórczości. Przychodzi mi na myśl Stephen King, który najlepiej czuje się w literaturze grozy i w tym jest dobry, a niekoniecznie chciałbym czytać romans jego autorstwa ;)
Q__:
owszem, wymyślenie alternatywnego ontyczno-fizycznie świata na podstawie paradygmatów z lamusa czy ich przeróbek, wymaga i wyobraźni, i ścisłości myślenia, ale jest dalece łatwiejsze (zwł., ze niepodległe weryfikacji) niż próba choćby najzgrubniejszego modelowania - dajmy na to - praktycznych konsekwencji powstania GUT dla rzeczywistości technologiczno-społecznej za lat dwieście od przyznania Nobla za w/w teorię

Tylko czy takie modelowanie dalekiej przyszłości ma jakiekolwiek sensowne podstawy probablistyczne? Ciężko cokolwiek wyrokować o najbliższych latach, a co dopiero o tym co będzie za dwieście lat. Jakie są szanse, że nasze teorie się sprawdzą? Na ile jest to strzał? Czy Verne strzelał z łodzią podwodną i udało mu się trafić, czy był aż tak dalekowzroczny?
Q__
Moderator
#29 - Wysłana: 8 Lut 2015 17:48:53 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Maveral

Maveral:
Sądzę, że jest wręcz przeciwnie - są autorzy, których umysły dobrze czują się w tzw. "hard sci-fi", innych w steampunku, a jeszcze innych w realiach II Wojny Światowej. I wszyscy oni mogą czuć się bardzo swobodnie w danych gatunkach, a to nadaje często polotu twórczości.

Kiedy nie do końca... Gibson i Sterling zaczynali jako klasyczni cyberpunkowcy, teraz tworzą częściej postcyberpunkowe obyczajówki, a przy okazji steampunk - mimochodem wręcz - wynaleźli. Baxter tworzy zwykle hard SF (z czego pojedyncze utwory uczynił steampunkowymi), Sirling wśród licznych utworów military SF spłodził i jeden steampunkowy ("The Peshawar Lancers"), Piskorski choć ze steampunkową fantasy kojarzony zaczynał od fantasy w klimatach arabskich, teraz znów idzie w muszkieterskie, Chiang tworzy zarówno klasyczną SF ("Historia twojego życia" obroniłaby się i w amerykańskim Złotym Wieku) i współcześniejszą ("Cykl życia oprogramowania") i New Weirdy (czasem z steampunkowym posmakiem), Dukaj tworzy zarówno klasyczną SF, jak i new weirdową fantasy, Swanwick jest jeszcze bardziej różnorodny... W zasadzie tylko Mieville pozostaje wierny konwencji New Weird ze steampunkowymi elementami... Czystych zaś steampunkowców w literaturze nie widzę...

Maveral:
Przychodzi mi na myśl Stephen King, który najlepiej czuje się w literaturze grozy i w tym jest dobry, a niekoniecznie chciałbym czytać romans jego autorstwa ;)

Z drugiej strony zauważ jak bardzo usiłował King swoją wczesną"Carrie" upozować na parapsychologiczną SF (że niby to z życia, że takie rzeczy się zdarzają) obudowując historię nieszczęsnej panny White apokryfami w stylu lemowskim (te wycinki, cytaty, naukowe rozprawy). Dopiero potem odrzucił te pozory.

Maveral:
Tylko czy takie modelowanie dalekiej przyszłości ma jakiekolwiek sensowne podstawy probablistyczne? Ciężko cokolwiek wyrokować o najbliższych latach, a co dopiero o tym co będzie za dwieście lat. Jakie są szanse, że nasze teorie się sprawdzą?

Szanse są - oczywiście - znikome. Już Lem to zauważył pisząc o niemocy futurologii. Tylko... czy lepiej się starać, skoro i tak się pewno nie uda, czy pójść ochoczo w dowolne fantazjowanie? Dla mnie to jednak pewna forma kapitulacji (zwł. gdy staje się zjawiskiem masowym - o prawdopodobieństwo nie troszczy się w sumie ani fantasy klasyczna, ani następnofalowa - z New Weird na czele - ani steam- i dieselpunki, ani nawet - powiedzmy to sobie wprost - military SF).

Maveral:
Na ile jest to strzał?

W zasadzie chyba zawsze - tzn. nie umiem powiedzieć co by należało zrobić, by prognoza wypaliła (Clarke np. zawsze był solidny i zwykle przyziemny w budowaniu prognoz, a spełniają mu się głównie techniczne i to w innym kształcie - i czasie - niż zakładał; Dick znów tworzył dowolnie, tylko natchnieniem - i obłędem - uskrzydlany, a spełniło się całkiem sporo tych jego rzuconych od niechcenia pomysłów).
Niemniej: czy to znaczy, że próbować nie należy?

Maveral:
Czy Verne strzelał z łodzią podwodną i udało mu się trafić, czy był aż tak dalekowzroczny?

W zasadzie to łodzie podwodne już wtedy istniały. Owszem, prymitywne...

EDIT:
Inna rzecz, że mogę do woli psioczyć na worldbuildingi i paradygmaty z lamusa, a zaraz potem dowiaduję się, że wznowiony został "Królewski smok" K. Eliott (znacznie bliższy klasycznej fantasy, co prawda, ale od strony metody kreacji świata nie różniący się od przywołanych utworów Dukaja czy Chianga, choć osadzony w epoce magicznej raczej niż technologicznej) i zaraz się cieszę i zamierzam polecać:
http://esensja.pl/ksiazka/recenzje/tekst.html?id=2 0190
Q__
Moderator
#30 - Wysłana: 10 Lut 2015 21:46:06 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Q__:
wznowiony został "Królewski smok" K. Eliott

Jako i następujący po nim tom - "Książę psów":
http://esensja.pl/ksiazka/recenzje/tekst.html?id=2 0200
(Wiem, że dość odległy offtop, ale głupio rozdzielać recenzje kolejnych odsłon cyklu...)
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Steampunk i dieselpunk

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!