USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Godzilla -Król potworów
 Strona:  1  2  3  4  5  ...  22  23  24  25  26  »» 
Autor Wiadomość
Dragon
Użytkownik
#1 - Wysłana: 18 Lip 2010 12:58:29
Odpowiedz 
Jeden z największych forów o SF nie mogło obejść się bez największego potwora w historii!
Godzilla, bo o nim mowa to jeden z najsłynniejszych potworów w dziejach kinach.



W latach 1954-2004 nakręcono 28 pełnometrażowych filmów (oczywiście nie liczymy abominacji nakręconej przez Emmericha w 1998 roku ale o tym później).

Pierwszy film nakręcony w 1954 roku zatytułowany Gojira (Godzilla) był metaforą zniszczeń nuklearnych oraz nieodpowiednim wykorzystaniu nauki przez ludzi. I od razu muszę podkreślić że jest bo bardzo poważny film a nie żadne kino klasy B. Należy dodać że film był niesamowicie kosztowny i to była jedna z największych superprodukcji tamtych czasów. Aha, i unikajcie jak ognia wersji przeznaczonej na rynek amerykański, zdubbingowanej, krótszej i pociętej jak nieszczęście.

Godzilla jest prehistorycznym potworem który na skutek testowania broni atomowej na morzu zmutował i urósł do gigantycznych rozmiarów.
Jego wzrost to 50 do 100 metrów.
Skąd takie różnice. Ponieważ na przestrzeni 50 lat seria była resetowana 6 razy! Tak, co jakiś czas dokonywane restartu ale każda z tych części jest seaquelem pierwszego filmu.

Osobiście bardzo polecam sięgnięcie po te filmy. Oczywiście Reszta to typowe kino klasy B. Ale posiada w swoim dorobku filmu naprawdę doskonałe i przyjemne w oglądaniu jak i niedorzecznie słabe.

Jeśli będziecie zainteresowani to co jakiś czas będę umieszczał minirecenzje każdego filmu co ułatwi wam zorientowanie się w temacie.
Eviva
Użytkownik
#2 - Wysłana: 18 Lip 2010 13:44:56
Odpowiedz 
Piękny gad. Pamiętam, że jako dziecko wcale się go nie bałam - co ciekawe, bo obejrzeniu filmu z King-Kongiem nie mogłam spać przez pół roku, chociaż małpeczce było widać wszystkie zawiasy. Oglądając filmy z Godzilla byłam zawsze po stronie gada, nie ludzi. Jakoś wydawali mi się mniej sympatyczni.
Q__
Moderator
#3 - Wysłana: 18 Lip 2010 14:54:57
Odpowiedz 
Dragon

Zamieszczaj, zamieszczaj .

Oczywiście cenię pierwszy film, który chyba jako jedyny usiłował być "na poważnie" i mówić cos istotnego. A z dalszych, cóż... Bardzo lubię ten w miarę nowy z Mothrą (zabawne, ale ta ćma mnie rozczula) i ten, z którego obrazki niedawno wrzucałeś, bo taki dość "przeglądowy" jest. (Choć wszystkie nowsze "Godzille" - nie licząc tej emmerichowej zwanej "Zillą", która jest jeszcze gorsza - to fabularnie coś pomiędzy "Power Rangers", a "Czarodziejką z Księżyca".)

Eviva

Eviva:
co ciekawe, bo obejrzeniu filmu z King-Kongiem nie mogłam spać przez pół roku

A mnie znów King Konga zawsze było tylko szkoda. (Nawiasem mówiąc wiesz oczywiście, że ta dwójka się spotkała?)
Poklok
Użytkownik
#4 - Wysłana: 18 Lip 2010 15:19:22
Odpowiedz 
Filmy z Godzillą nawet lubię, choć oczywiście nie sposób ich brać na poważnie. Są tak kiczowate i pociesznie głupie, że aż fajne. Może część tej sympatii wynika z sentymentu z dzieciństwa...
Dragon
Użytkownik
#5 - Wysłana: 18 Lip 2010 16:17:29
Odpowiedz 
Q__

A chciałbym wiedzieć którą wersję oglądałeś, japońską czy tą przeznaczoną na rynek amerykański posiadająca dokręcone zdjęcia z Raymondem Burrem. Film przy okazji został przemontowany z góry na dół, ucierpiała na tym jego logika i co gorsze wypadło z niego kilka scen, głównie tych o problematycznych zagadnieniach. Ja zawsze polecam tą oryginalną wersje.

Mothra, no fakt, bardzo fajny i przyjemny potworek, jeden z najważniejszych i popularniejszych w marce, towarzyszy Godzilli od 4 filmu.
Eviva
Użytkownik
#6 - Wysłana: 18 Lip 2010 17:32:16 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Q__:
A mnie znów King Konga zawsze było tylko szkoda

Mnie tez, ale za pierwszym razem okropnie się go przelękłam. Co ciekawe, gdy oglądałam "Frankenksteina" z Belą Lugosi, płakałam jak bóbr na końcu, tak mi było żal biednego monstrum. Zawsze uważałam, że on wcale nie był zły, tylko ludzie, którzy zrobili na niego nagonkę.

Q__:
Nawiasem mówiąc wiesz oczywiście, że ta dwójka się spotkała?

Gdzieżbym nie wiedziała
Sh1eldeR
Użytkownik
#7 - Wysłana: 18 Lip 2010 22:05:34
Odpowiedz 
Dragon
Byłoby fajnie gdybyś właśnie choćby wymienił kilka najlepszych Twoim zdaniem filmów o Godzilli. Bo jest tego tyle, że łatwo trafić na jeden z tych beznadziejnych.

Pierwszy film już nachwaliłeś; może teraz coś z tych nowych? Które z tych jak najnowszych były najfajniejsze?

Ja obejrzałem tylko kilka filmów. Może z 5. Najnowszy to był chyba vs Król Ghidorah (ale ten z mechaniczną środkową głową).

Q__:
A mnie znów King Konga zawsze było tylko szkoda.

Mi też! Godzilli znacznie mniej niż King Konga. Oglądając filmy z Kongiem jakoś tak zawsze wydawało mi się, że małpa jest na straconej pozycji, w gorszej sytuacji. U siebie na wyspie rządził i oczywiście zwykli ludzie czy nawet policjanci uzbrojeni w broń krótką nie mogli mu praktycznie nic zrobić. Ale gdy Kong ścierał się z nowoczesną techniką, to jakoś tak wg mojej oceny po prostu nie miał wielkich szans. Potrafił rzucić czołgiem, ale parę tych czołgów i cięższa broń choćby w stylu RPG powinna być na niego skuteczna. Generalnie oglądając te filmy nie miałem wrażenia, że ludzie są bezsilni. To raczej nasz tragiczny, małpi bohater był ścigany i walczył o życie.

Godzilla to inna historia. Jest dużo większa od Konga. Znacznie trudniej było ją w ogóle zranić, nawet ciężką artylerią. A gdy już odniosła rany, to miała szybką regenerację i zawsze wracała do zdrowia. No i "atomic breath" był doskonałą bronią o sporym zasięgu; niemal nie było sposobu żeby ludzie jakoś się przed tym osłonili, bo oddech przepalał i czołgi. Autentycznie się cieszyłem, gdy ludzie stworzyli ciężko uzbrojony i opancerzony Super X-2 z diamentowym zwierciadłem z przodu, które potrafiło odbić kilka strzałów Godzilli zanim nie zawiodło. To ludzie byli na straconej pozycji gdy walczyli z Godzillą czy innymi potworami.
Dragon
Użytkownik
#8 - Wysłana: 18 Lip 2010 22:19:35
Odpowiedz 
Jeśli chodzi o najnowsze produkcje, czyli seria millenium, lata 1999-2004 jest naprawdę dobrze.

Godzilla 2000 i Godzilla vs Megagirus to solidne średniaki. Ale następne 4 filmy uwielbiam. Godzilla Mothra King Ghidorah Gianiant monters all out attack (tak, tak naprawdę brzmi tytuł) to naprawde solidna pozycja Film jest świetnie zrobiony i co ciekawe opiera potwory na mitologi co jest miłym urozmaiceniem.
ale nastepne dwa filmy to jest coś. Bo wprowadziły mojego ulubionego bohatera. Drugiego po Godzilli. Jest nim trzeci model Mechagodzilli czyli Kiryu.



Super X2 pojawił się w Godzilla Vs Biolantee. Fajna maszynka, ale z serii X preferuje Super X3, ale nie powiem super X2 jest bardzo pomysłowym projektem i stanowił miłą odmianę od doktryny "więcej dział'.

Jutro spróbuję przygotować listę ulubionych filmów bo muszę to przemyśleć na spokojnie.
Eviva
Użytkownik
#9 - Wysłana: 18 Lip 2010 22:24:55
Odpowiedz 
Sh1eldeR:
Q__:
A mnie znów King Konga zawsze było tylko szkoda.

Mi też! Godzilli znacznie mniej niż King Konga.


Godzilla to nie jest bohater, nad którym musisz się litować. to twardy zawodnik, raz śmiertelnie groźny, a raz pomocny, ale zawsze niezwyciężony.
Dragon
Użytkownik
#10 - Wysłana: 19 Lip 2010 00:00:02 - Edytowany przez: Dragon
Odpowiedz 
Pierwszą minirecenzję zacznę od pierwszego filmu.
Wyprodukowany w 1954 roku stał się absolutnym klasykiem kina SF. Jak już wspominałem opowiada on o półmitycznym, prehistorycznym gadzie który po napromieniowaniu rośnie do olbrzymich rozmiarów i rozpoczyna siać zniszczenie. Brzmi prosto jednak film posiada bardzo mroczną atmosferę jest poważny i pełen symboliki. W porównaniu do wielu innych monster movies wypada on on wiele lepiej. Efekty specjalne jak na tamte czasy były niesamowite i nadal przyjemnie się ogląda. Kręcenie z aktorem w kostiumie na makietach było tańsze od animacji poklatkowej a wygląda lepiej, dzięki temu film dobrze zniósł próbę czasu. Pomimo wieku warto ten film obejrzeć, ale uwaga ponieważ w kraju na DVD i TV jest dostępna obleśna amerykańska wersja filmu która posiada masę wyciętych scen i spłyca całą fabule. Reżyser, Ishiro Honda, stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych japońskich reżyserów.
Muzyka jest wspaniała. Posłuchajcie motywu głównego! http://www.youtube.com/watch?v=vE-JwmDrTNI
Zdjęcia i aktorstwo również wspaniałe. Oraz klimat Japonii dający prawdziwe ukojenie po setkach euroamerykanskich produkcji.
Moja ocena może wydawać się przesadzona ale daje filmowi 10/10. Za to że można stworzyć doskonały i inteligenty film o potworze oraz za zasługi dla kina SF. Polecam.
Picard
Użytkownik
#11 - Wysłana: 19 Lip 2010 11:08:20
Odpowiedz 
Dragon

Jak najbardziej jestem zainteresowany twoimi mini recenzjami filmów z Godzillą! Pierwszym obrazem tej serii, który zapamiętałem i,który przypadł mi do gustu był Godzilla vs king Ghidorah:
http://s1.subirimagenes.com/otros/456461godzillacontrakinggh.jpg
Film miał ciekawą i - jak na film o Godzilli -, całkiem rozbudowaną fabułę. Rzecz tyczyła się podróżników w czasie, którzy postanowili zniszczyć Godzillę, nim zmutował on, stając się królem potworów. Na nieszczęście okazało się, że owi feralni podróżnicy zostawili za sobą stworzenie ze swoich czasów, które zostało napromieniowane zamiast Godzilli i efekcie zafundowali Japonii problem większy, niż ten, który chcieli rozwiązać. Reszta filmu opowiada o próbach ponownego stworzenia Godzilli z myślą o powstrzymaniu krwiożerczego króla Ghidorah. Co ciekawe: w filmie znajduje się spora dawka japońskiego patriotyzmu: podróżnicy w czasie chcą zapobiec powstaniu Godzilli by powstrzymać go przed zniszczeniami jakie w przyszłości dokona w Japonii, a sam Godzilla był pierwotnie dinozaurem żyjącym na jednej z wysp Pacyfiku, który podczas II wojny światowej ocalił skórę kilku japońskim żołnierzom, przegrywającym potyczkę z oddziałem US Army. Takie fragmenty, nieco zbliżają mnie do zrozumienia mentalności ludzi orientu - obowiązek, zdaje się być dla nich ważniejszy niż wszystko inne. Całe lata nie widziałem tego filmu, któregoś lata był on moim ulubionym nabytkiem w wypożyczalni kaset VHS. A tak wyglądał Godzilla przed mutacją - rozkoszny dinek:
http://kaiju.boomcoach.com/gallery/godzillasaurus.jpg
Dragon
Użytkownik
#12 - Wysłana: 19 Lip 2010 12:25:15
Odpowiedz 
Picard

Hehe, mam nadzieje że nie dojdzie do wojny między nami ale jak dla mnie to jeden z mniej lubianych filmów. Nie mówię że jest zły, to raczej wina mojego gustu. Nigdy nie przepadałem za podróżami w czasie. Irytowały mnie w tym filmie dziury fabularne, przybysze zachowywali się nieco bez sensu ale nie chce się o to wykłócać.
Masz rację co do przedstawiania mentalności ludzi wschodu. Co ciekawe film odebrano nieco antyzachodnie, i coś w tym jest. Nie zapominajmy że w tamtym czasie relacje ekonomiczne pomiędzy Japonią i USA były bardzo napięte!
Bardzo podobała mi się scena jak Pan Shindo spotka się drugi raz z Godzilla.
No i sceny bitewne są naprawdę dobre.
Aha, i spodobał mi się żarcik z Majorem Spielbergiem.
Dragon
Użytkownik
#13 - Wysłana: 19 Lip 2010 12:35:41
Odpowiedz 
Dragon
Użytkownik
#14 - Wysłana: 20 Lip 2010 12:49:41
Odpowiedz 
Mam pytanie co do moich minirecenzji. Czym mam je robić chronologicznie czy według mojego uznania. Dzięki temu drugiemu rozwiązaniu mógłbym wybierać ciekawsze filmy które mógłbym polecić i kto wie zachęcić do nich.
Sh1eldeR
Użytkownik
#15 - Wysłana: 20 Lip 2010 13:33:27 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Odpowiedz 
Dragon:
Mam pytanie co do moich minirecenzji. Czym mam je robić chronologicznie czy według mojego uznania.

Według uznania koniecznie. Niektórych przecież nawet będą obchodziły te nowsze filmy. Bez sensu żeby musieli czekać na recenzje nie wiadomo ile. A w przypadku tych nowszych, gdzie i chłamu jest zapewne sporo, recenzja będzie właśnie bardzo przydatna.

Zresztą są wakacje, przecież nie musisz zrecenzować ciurkiem przeszło 20 filmów. Dobrze by więc było, byś wybrał na początek te lepsze. Pewnie i przy recenzowaniu będzie to dla Ciebie przyjemniejsze, niż konieczność zrecenzowania każdego jednego -- choćby najgorszego -- filmu.
Dragon
Użytkownik
#16 - Wysłana: 20 Lip 2010 14:45:47 - Edytowany przez: Dragon
Odpowiedz 
Sh1eldeR

Dzięki, dobrze wiedzieć.

Dlatego przygotowałem recenzje filmu Godzilla, Mothra and King Ghidorah: Giant Monsters All-Out Attack! (Uwielbiam ten tytuł!). W Polsce znany jako Godzilla, Mothra i król Ghidorah atakują (emisja w Ale kino) lub Wielka bitwa potworów (wydanie DVD). Fani określają film jako "GMK"



Film nakręcony w 2001 roku jest 25 obrazem w serii, oraz 3 wyprodukowanym w serii Milenium. Jednak jak wspominałem o resetowaniu serii i nie jest powiązany z resztą filmów. Stanowi bezpośrednią kontynuacji Godzilli z 54 roku.

Mija już 50 lat od pojawienia się i pokonania Godzilli, jednak Japończycy wciąż to pamiętają a na świecie
coraz częściej pojawiają się potwory. Np w 1998 roku Nowy Jork zaatakował podobny potwór którego amerykanie błędnie zaklasyfikowali jako Godzille a Japończycy wiedzą że oni się mylą i to nie był Godzilla (ach, jaki milutki pstryczek w nos Emmericha).
Jednak kiedy z niewiadomych przyczyn tonie amerykańska lodź podwodna, oraz pojawiają się pierwsze doniesienia, staje się jasne....Godzilla powrócił!

Fabuła koncentruje się wokół Admirała Tachibana który przeżył atak pierwszego Godzilli oraz jego córki Yuri, kręcącej dziadowskie programy o tematyce paranormalnej. Kiedy jej ojciec planuje konfrontację z gadem ona z kolegami pracy bada legendę o potworach-strażnikach mogących pomóc w walce.

Fabuła jest ciekawie poprowadzona lecz można się nieco przyczepić do tego że film rozkręca się nieco wolno. Bardzo interesująco wypada mitologiczny wątek potworów, całkiem miła odmiana od naukowo/kosmicznych tłumaczeń pochodzenia potworów. Bardzo ciekawym pomysłem jest podział na złego Godzille oraz dobrych potworów-strażników, czyli Barragona, Mothrę oraz Ghidorę! Co było wielką niespodzianką ponieważ Ghidorah zawsze będąc tym złym tutaj występuje jako sprzymierzeniec ludzi. Same potwory zostały nieco przemodelowane. Godzilla jest bardziej "spasiony" i ma małe białe oczy dla osiągnięcia bardziej złowrogiego wyglądu. A Mothra bardziej przypomina szerszenia. Zmienił się też balans sił. Teraz Godzilla jest niesamowicie silny a reszta potworów zdecydowanie słabsza.

Warstwa wizualna filmu jest po prostu niesamowita! Będę szczery, ten film pokazuje że tradycyjne makiety z gościami w gumowych strojach dają lepsze efekty od animacji komputerowej. Mówię to z czystym sumieniem. Ten film ma lepsze efekty wizualne od abominacji nakręconej w stanach w 98 roku! Animacja jest tutaj obecna ale pełni funkcję pomocniczą. I jeśli macie dość komputerowych i sztucznie wyglądających zombie, saren, świstaków, kosmitów
i czego tam robią na komputerze w hollywood, ten film jest prawdziwą ulgą dla oczu.

Sceny walk są naprawdę spektakularne, dobrze oddano wielkość i ciężar potworów (doskonała bitwa w górach gdzie Godzilla walcząc z Barragonem dosłownie równa wszystko z ziemią!) czy finałowa bitwa. Tym razem zamiast już ikonicznych "uciekających Japończyków" pokazano więcej szczegółów w ukazywaniu zniszczeń.

Aktorsko film stoi na dobrym poziomie, w takich filmach raczej nie skupia się uwagi na obsadzie ale ta jest sympatyczna i zaliczam ją na plus.

Jest to film jak najbardziej godny polecenia. I osobiście uważam go za NAJLEPSZY film do rozpoczęcia przygody z Godzillą. Jeśli nie widzieliście jeszcze żadnego filmu z Godzillą bądź chcecie powrócić do tematu naprawdę polecam go. Mogą się na nim dobrze bawić osoby nie zaznajomione z tematem. Moja ocena solidne 9/10

Trailer na zachętę, japoński bo japońskie trailery są najlepsze na świecie:
http://www.youtube.com/watch?v=ohbMHoX2B48
Sh1eldeR
Użytkownik
#17 - Wysłana: 20 Lip 2010 16:55:39 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Odpowiedz 
Dragon
I o to mi chodziło, dzięki! Postaram się ten film jakoś zdobyć i obejrzeć.

Mam też kumpla, który mocno interesuje się Japonią (kulturą itd., jest fanem różnych mang, anime), ale do Godzilli kompletnie nie jest przekonany. Może uda mi się go nakierować na ten film i się wciągnie .

PS. Przy okazji: czy każdy w każdym z filmów o Godzilli można spotkać ten świetny, główny motyw muzyczny z oryginału?
Dragon
Użytkownik
#18 - Wysłana: 20 Lip 2010 17:12:18
Odpowiedz 
Nie we wszystkich. To jest jak z motywem z Bonda, czasami go używali a czasami nie. Ale naprawdę ubieli go używać zazwyczaj jak Godzilla przedzierał się przez jakieś przeszkody co dawało doskonały efekt.

Film jest raczej łatwo dostępny, wyszedł na DVD i leciał w tv co jest sporym osiągnięciem. Aha, czy ten twój kolega lubi mechy? Bo jak tak mam dla niego propozycje (recenzje w drodze)
Poklok
Użytkownik
#19 - Wysłana: 20 Lip 2010 17:34:42
Odpowiedz 
Dragon

Dobrze się czyta Twoje recenzje.
Dragon
Użytkownik
#20 - Wysłana: 20 Lip 2010 17:50:06
Odpowiedz 
A to prawdziwy klasyk

Bambi meets Godzilla
http://www.youtube.com/watch?v=tAVYYe87b9w
Sh1eldeR
Użytkownik
#21 - Wysłana: 22 Lip 2010 16:43:30
Odpowiedz 
Dragon:
Aha, czy ten twój kolega lubi mechy?

Raczej w tym kierunku nie idzie, o ile mi wiadomo. Ale nie wiem, czy nie lubi ich w ogóle, czy po prostu specjalnie za nimi nie przepada. Coś tam chyba kiedyś oglądał (nie pamiętam, czy to były Evangeliony, czy co).

Ja tam wielkie roboty zawsze lubiłem, choć może bardzo dużo ich nie oglądałem -- i niekoniecznie w japońskim wydaniu. Tytułów amerykańskich filmów nie pamiętam, a z anime to oglądałem np. Generała Deimosa. Mechagodzilla też zawsze mi się podobała. Pamiętam do tej pory taką scenę, jak Mechagodzilla stała w bazie w jakiejś jaskini (?), a koło niej chodzili sobie naukowcy. Rety, ale oni byli przy niej malutcy! Pamiętam, że o ile takie King Kongi czy nawet dinozaury na filmach nie wydawały mi się aż tak duże, o tyle ta scena zrobiła na mnie odpowiednie wrażenie ;).

Btw. obejrzałem GMK. Fajny. Choć rozumiem, że te potwory-przeciwnicy Godzilli były trochę jeszcze "niedorozwinięte"? Przecież King Ghidorah zawsze był potężniejszy, a Mothra też miała więcej specjalnych zdolności. To były zresztą moje ulubione potwory, te dwa (Barragon jest bardzo sympatyczny, ale do czołówki go nie zaliczałem). W filmie padło jednak dość wyraźne wyjaśnienie, że trójka potworów została obudzona za wcześnie, gdy jeszcze nie były w pełni gotowe.

Co do efektów specjalnych to nie zgadzam się, że kostiumy są lepsze niż CGI. Nie przy dzisiejszym CGI. No ale rozumiem, że oryginalna Godzilla musi mieć pewien tradycyjny "look'n'feel" i w filmie mi to specjalnie nie przeszkadzało. Efekty komputerowe typu atomowy oddech Godzilli były zresztą bardzo przyzwoicie zrobione.
Dragon
Użytkownik
#22 - Wysłana: 22 Lip 2010 17:18:10
Odpowiedz 
To był celowy zabieg twórców z osłabieniem większości potworów. Godzilla miał być przez to większym zagrożeniem.

Jeśli masz ochotę drążyć dalej temat to polecił bym ci dwa następne filmy. Zaraz po GMK nakręcono Godzilla vs Mechagodzilla 3 oraz Godzilla Tokyo SOS. Ja polubiłem te filmy głównie za genialny image trzeciego mechagodzilli.

A jak mówi o mechagodzilli to oglądałeś pewnie Godzilla vs Mechagodzilla bądź Terror Mechagodzilli.
Dragon
Użytkownik
#23 - Wysłana: 26 Lip 2010 18:00:03
Odpowiedz 
Amerykańce ujawniły jak będzie wyglądać nowy Godzilla. Będe szczery, jestem zadowolony!

Eviva
Użytkownik
#24 - Wysłana: 26 Lip 2010 18:49:28
Odpowiedz 
Dragon

Żeby tylko jakość filmu szła w parze z tym pięknym wyglądem... Jakoś amerykańskie przeróbki stricte japońskich filmów bywają raczej kiepskie.
Dragon
Użytkownik
#25 - Wysłana: 27 Lip 2010 23:24:58
Odpowiedz 
MarcinK
Użytkownik
#26 - Wysłana: 27 Paź 2010 19:49:34 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Lubię tego potwora.

Do moich ulubionych filmów zaliczają się te kiedy Godzilla był dobry czyli lata 70-te i film Godzilla vs SpaceGodzilla 1995 który byłby pięknym zakończeniem 2 serii (Godzilla pojednał się z ludźmi i odchodzi na swoją wyspę) ale musieli zrobić Godzilla kontra Destruktor i Godzilla musiał zginąć.
Eviva
Użytkownik
#27 - Wysłana: 27 Paź 2010 19:55:36
Odpowiedz 
MarcinK

Jejku, jednak mamy coś wspólnego
Dragon
Użytkownik
#28 - Wysłana: 27 Paź 2010 20:07:23
Odpowiedz 
MarcinK

Space godzilla był z 1994 (kocham poprawiać, wybacz). Ale to też jeden z moich ulubionych odcinków. I na dodatek pierwszy godzilla
Eviva
Zawsze kiedy myślimy że nic nas nie zdziwi
Eviva
Użytkownik
#29 - Wysłana: 27 Paź 2010 20:11:42
Odpowiedz 
Dragon

Jednak sam pomyśl, miło odkryć jeszcze jednego fana kochanego naszego Godji
MarcinK
Użytkownik
#30 - Wysłana: 28 Paź 2010 15:50:26
Odpowiedz 
Dragon

Pisze Się SpaceGodzilla tak samo Jak MechaGodzilla czy MechaKong. Po naszemu Jest KosmoGodzilla (nawet fajnie).

Sam zobacz. Godzilla & Team
 Strona:  1  2  3  4  5  ...  22  23  24  25  26  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Godzilla -Król potworów

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!