USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / The Thing - prequel
 Strona:  ««  1  2  3  4 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#91 - Wysłana: 27 Sty 2014 16:32:26
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
poza Lostem bo tego tu nie widze

Te mroczne przeszłości i sekrety bohaterów jednak tym mi pachną...
mozg_kl2
Użytkownik
#92 - Wysłana: 27 Sty 2014 17:23:04
Odpowiedz 
Q__:
Te mroczne przeszłości i sekrety bohaterów jednak tym mi pachną...

ale to klasyka RDM. Stworzyć bohaterów z 2,3 dnem.
Q__
Moderator
#93 - Wysłana: 27 Sty 2014 17:29:11
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
ale to klasyka RDM. Stworzyć bohaterów z 2,3 dnem.

Klasyka z nBSG rodem, a nBSG i LOST bywały częstokroć zestawiane. Np. w TEN sposób:
http://featuresblogs.chicagotribune.com/entertainm ent_tv/2008/06/battlestar-gala.html
Zdaje się zresztą, że nBSG zdryfowało w tak stresującym Mava kierunku pod wpływem produkcji Abramsa o rozbitkach. DS9 wyszło jednak na rywalizacji z B5 znacznie lepiej.
mozg_kl2
Użytkownik
#94 - Wysłana: 27 Sty 2014 17:31:58
Odpowiedz 
Q__:
Klasyka z nBSG rodem, a nBSG i LOST bywały częstokroć zestawiane. Np. w TEN sposób:

Odważne zestawienie, nie podjąłbym się zestawiania tych produkcji. Zresztą wracając, drugie dno postaci filmowych zanim ktokolwiek słyszał o JJ Abramsie.
mozg_kl2
Użytkownik
#95 - Wysłana: 9 Lut 2014 13:46:09
Odpowiedz 
mozg_kl2
Użytkownik
#96 - Wysłana: 16 Lut 2014 10:21:03
Odpowiedz 
Toudi
Użytkownik
#97 - Wysłana: 16 Lut 2014 10:36:02
Odpowiedz 
po 1x06 odpuściłem
Queerbot
Użytkownik
#98 - Wysłana: 6 Mar 2014 15:00:29
Odpowiedz 
Jeżeli chodzi o Helix, to uważam, że jest to serial słaby, ale nie fatalny.

Dużym plusem jest jednak spora dbałość o scenografię, ta baza wygląda przyzwoicie, chociaż mam wrażenie, że jest odrobinę za wielka. Poziomy od A do R - jeśli się nie mylę daje to zastraszającą liczbę 17 sporych poziomów.
Podobają mi się również klasyczne zdjęcia. Nie można chyba zarzucić, że oszczędzali na tym serialu.

Dużym plusem bywa muzyka, która przypomina chwilami bardzo klimatyczną muzykę z Mass Effect, ale z drugiej strony - muzyka bywa ogromną wadą tego serialu, ponieważ czasem przypomina muzykę z The Sims (czołówka i różne wstawki), czasem natomiast są nią różne sympatyczne piosenki dość niezdarnie moim zdaniem wsadzone w dramatyczne wydarzenia. W jednym z odcinków, kiedy zombie wdzierają się na wyższe poziomy leci... Fever. Rozumiem sens takiego zabiegu, ale tutaj to w ogóle nie pasuje, jest bez wyczucia.

Kolejnym bardzo poważnym minusem są dla mnie naukowcy. Kiedy wreszcie pojawi się jakiś odważny twórca, który zerwie z klawymi, pięknymi, nastoletnimi, wysportowanymi naukowcami i pokusi się o coś ciekawszego i bliższego prawdzie? Ludzie nauki nie mają czasu na siłownię, bo całymi dniami siedzą w laboratoriach. Pewnego razu Geordi la Forż zakochuje się w holograficznej projekcji inżynierki, która pracowała przy budowie Enterprise D. Czy to jest jakaś śliczna modelka, która w wieku 20 lat ma ukończone 10 fakultetów? Nie, Leah Brahms jest zgorzkniałą i społecznie wycofaną zwykłą kobietą z wielkim pieprzykiem i śladem wąsa na wardze, fatalną fryzurą i bezkształtnym uniformem - te bzdety jej nie obchodzą, bo całe dnie spędza przy stole kreślarskim i wyrysowuje okręty.
Również kwadrat romantyczny wydaje mi się w tym serialu nudny i zupełnie nieistotny. Postać grana przez 7 of 9 nie przypadła mi do gustu, ot sadomasochistyczna nimfomanka żądna władzy - ileż już razy to było.

Nauka w Helix jest dość żenująca. Nie znam się na tym, DNA i RNA to dla mnie to samo, ale coś może być dla mnie przekonujące, a coś nie. Kiedy w SAAB marines podczepiają swój transportowiec przy pomocy precyzyjnych kalkulacji do pola grawitacyjnego komety (stopień w górę - wypadną; stopień w dół - rozbiją się) - wydaje mi się to przekonujące i wiarygodne, bez względu na to, czy jest to rzeczywiście fizycznie możliwe, czy nie. Natomiast kiedy wirus rozrasta się w sekundę w ogromną, czarną pleśń; albo kiedy raz pod mikroskopem jest jakimś nicieniem, a potem przypomina wirusa HIV; albo kiedy zamienia ludzi w potężnych zombie - wydaje mi się to zupełnie niewiarygodne.

Myślę, że ideą tego serialu miał być kolaż różnych pomysłów znanych z innych seriali i filmów, ale w ogóle to nie wyszło. Wszystkie elementy odstają od siebie i nie tworzą spójnej całości.
Adek
Użytkownik
#99 - Wysłana: 24 Mar 2014 23:31:13 - Edytowany przez: Adek
Odpowiedz 
Obejrzałem wczoraj na You Tube jakiś komentarz chyba Carpentera? w którym sugeruje on, że to Charles cały czas był zainfekowany ale polemizowali z tym niektórzy forumowicze, że przecież napił się na końcu z butelki Mac Readego. Jeden internauta zasugerował nawet, że to sam Mac Ready był zarażony już od samego początku, od momentu pobytu w bazie Norwegów. Forumowicz jednak bardziej stawiał tezę: "A co jeśli to Mac Ready był zarażony tylko świetnie się maskował."? A ja dodam i dość przekonująco w takim dzisiejszym politycznym stylu odgrywał cały czas rolę tego jedynego sprawiedliwego, który wie co się dzieje naprawdę i kto kim jest. Tym samym widz może nabrać złudnego poczucia bezpiecznego solidaryzowania się z Mac Readym Doktor podobno nie zraził się kosmicznym wirusem podczas sekcji zwłok mutanta bo nie dotknął jednak do ust wskaźnika,co niby sugerował reżyser filmu. Moim skromnym zdaniem to właśnie Charles lub Mac Ready jako ten najmniej podejrzany mógł być doskonałą imitacją i zarażać innych. Z początku Coś potrafiło tylko skopiować ciało ALE po pewnym czasie nauczyło się też korzystać z procesów myślowych oraz zachowań społecznych ludzkiego mózgu. Bo nie wystarczy tylko się sklonować, trzeba też jakoś i zachowaniem przypominać oryginał. Z reguły kopiowani przez niego ludzie zachowywali się niestabilnie i agresywnie (co nie było jednak regułą bo grupa myliła się czasem w sądach i eliminowała niezarażonych ludzi jak np zastrzelenie Clarka? przez Maca. Na co Charles odpowiedział podczas testu krwi, że Mac jest mordercą bo Clark był człowiekiem. Ale ów skoczył do niego z bronią i Mac się bronił choć nie musiał go odrazu zastrzelić ale pewnie sam był mocno poddenerwowany całą tą napiętą już sytuacją.) A może właśnie Mac był tym pierwszym zarażonym prócz psa. No bo zastanówmy się, że pies tak praktycznie to tylko pozarażał inne psy a potem wszystkie zostały uśmiercone przez załogę. Niby to coś pałętało się po bazie i ocierało o nogi ale musiałoby chyba raczej zadrapać czy ugryźć żeby wgl wpuścić do krwiobiegu cząstkę siebie. A poza tym pies dość szybko został odizolowany do klatki więc powstaje pytanie KTO ZARAŻAŁ innych w dalszym ciągu bo faktycznie też śmiem twierdzić, że nie był to tylko pies a właśnie albo Mac Ready albo ten drugi, który razem z nim był w bazie Norwegów.
A filmik naprawdę się nie starzeje mimo upływu lat. Podoba mi się tak samo jak kiedyś. Takiego smaku sobie nim wczoraj narobiłem, że dziś obejrzę remake. Kiedyś oglądałem tak chronologicznie czyli najpierw remake z Norwegami a potem film Carpentera i robi to dość ciekawe wrażenie jak w nowej części na końcu ucieka pies a w starym filmie ten pies dociera do bazy amerykańskiej i "Show must go on". W Thing 3 akcja mogłaby się rozgrywać w innej bazie dokąd kolejna ekipa badawcza przetransportuje znalezione szczątki powiedzmy gdzieś do jakiegoś miasteczka na Alasce i Coś zaraża masowo co zaczyna wymykać się spod kontroli, władze stanowe ogłaszają kwarantannę na całe miasteczko a szczególnie bazę i bohaterowie muzą ustalić kto jest kim, co jak wiemy jest trudniejszym zadaniem niż partia szachów z Kasparowem.
Q__
Moderator
#100 - Wysłana: 25 Mar 2014 16:53:09 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Adek

Adek:
Obejrzałem wczoraj na You Tube jakiś komentarz chyba Carpentera? w którym sugeruje on, że to Charles cały czas był zainfekowany ale polemizowali z tym niektórzy forumowicze, że przecież napił się na końcu z butelki Mac Readego. Jeden internauta zasugerował nawet, że to sam Mac Ready był zarażony już od samego początku, od momentu pobytu w bazie Norwegów. Forumowicz jednak bardziej stawiał tezę: "A co jeśli to Mac Ready był zarażony tylko świetnie się maskował."?

Był moment, gdy - patrząc któryś raz na finał - skłonny byłem obstawiać tezę, że OBAJ są zainfekowani.

BTW. czytałeś - wspominane na forum - opowiadanie Petera Wattsa "Things" ("Rzeczy")? B. Trekowo: pokazanie wydarzeń z punktu widzenia drugiej - pozaziemskiej - strony.
The_D
Użytkownik
#101 - Wysłana: 25 Mar 2014 22:27:19
Odpowiedz 
Q__:
czytałeś - wspominane na forum - opowiadanie Petera Wattsa "Things" ("Rzeczy")?

U nas to wyszło pod tytułem "Cosie", przynajmniej w wydaniu MAGa.

Q__:
B. Trekowo: pokazanie wydarzeń z punktu widzenia drugiej - pozaziemskiej - strony

Która nota bene ze względu na ogromną odmienność długo nie była w stanie rozpoznać inteligencji u drugiej strony jak nie przymierzając V'Ger w TMP.
Q__
Moderator
#102 - Wysłana: 26 Mar 2014 10:08:56
Odpowiedz 
The_D

The_D:
U nas to wyszło pod tytułem "Cosie", przynajmniej w wydaniu MAGa.

Ty mówisz o "Odtrutce na optymizm" (MAGowym zbiorku Wattsa), ja o "Krokach w nieznane 2010" Solarisu.

The_D:
jak nie przymierzając V'Ger w TMP

Bodaj jeszcze bardziej oczywistym skojarzeniem jest ENT "Vox Sola", gdzie mechanizm nieporozumienia był b. podobny. Ciekawe czy Watts widział ów odcinek?
The_D
Użytkownik
#103 - Wysłana: 26 Mar 2014 14:51:17
Odpowiedz 
Q__:
Bodaj jeszcze bardziej oczywistym skojarzeniem jest ENT "Vox Sola"

No to będę musiał w końcu tego Entka obejrzeć
Q__
Moderator
#104 - Wysłana: 26 Mar 2014 20:32:53
Odpowiedz 
The_D

The_D:
No to będę musiał w końcu tego Entka obejrzeć

Skoro Treka (poza filmami raz na parę lat i fanprodukcjami , też nie tak znów często się pojawiającymi) praktycznie nie przybywa jest dobry czas na nadgonienie zaległości więc - jak najbardziej.

Inna sprawa, że nie nastawiaj się na cuda. ENT to Trek powstały bez udziału Pillera i Menosky'ego, wbrew sprzeciwom Majel, więc Trek słaby.

W/w "Vox Sola" stanowi poniekąd ewenement, bo epizod b. mocny scenariuszowo* (choć scenarzystami są... B&B), nawiazujący do tytułowego filmu, z aluzją do pewnego znanego wątku z "Bliskich Spotkań..." ponadto, w roli dodatkowego smaczka, ale reżyserowany tak nędznie, że miejscami oglądanie aż boli...

* Kethinov zalicza go wręcz do najlepszych odcinków ST ever...
mozg_kl2
Użytkownik
#105 - Wysłana: 14 Sier 2014 21:16:25
Odpowiedz 
Steven Weber dołącza do obsady 2. sezonu "Helix"

Marcin Rączka | 14.08.2014 14:34
Popularny aktor znany z występów m.in. w serialu "Skrzydła" - Steven Weber zagra ważną rolę w 2. sezonie "Helix", do którego niebawem rozpoczną się zdjęcia.

1408019705
Steven Webber wcieli się w brata Michaela, charyzmatycznego lidera kultu mieszkającego na wyspie, których celem jest stworzenie utopijnego społeczeństwa.

Twórcą serialu "Helix" jest Ronald D. Moore ("Battlestar Galactica". Główną rolę gra Billy Campbell, który wciela się w Dr Alana Farraguta badającego początki poważnej epidemii. 1. sezon "Helix" gromadził przed telewizorami średnio 1,30 mln widzów i był to wynik wystarczający, by zamówić 2. serię (13 odcinków). W ramówce stacji Syfy zadebiutuje ona na początku 2015 roku.


Data polskiej premiery "Helix" nie jest znana.
MarcinK
Użytkownik
#106 - Wysłana: 10 Gru 2014 17:28:02 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
mozg_kl2
Użytkownik
#107 - Wysłana: 19 Lut 2017 20:18:28
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#108 - Wysłana: 19 Lut 2017 21:04:19
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
thing-getting-board-game-infection-outpost-31

Nie domagają się przedpremierowej zrzutki? Mają u mnie plusa...
mozg_kl2
Użytkownik
#109 - Wysłana: 19 Lut 2017 21:46:41 - Edytowany przez: mozg_kl2
Odpowiedz 
Q__:
Nie domagają się przedpremierowej zrzutki?

Też zauważyłeś ten

https://kobowritinglife.files.wordpress.com/2012/11/plot-twist-ahead-sign.jpg

Edit

https://naekranie.pl/aktualnosci/bedzie-planszowka -na-bazie-filmu-cos-1676181
mozg_kl2
Użytkownik
#110 - Wysłana: 5 Maj 2017 06:35:16
Odpowiedz 
MarcinK
Użytkownik
#111 - Wysłana: 6 Maj 2017 19:14:58
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#112 - Wysłana: 6 Maj 2017 23:27:32
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Troche mi to przypomina planszowe BSG

Ech, kultowa planszówka BSG, treksferowe wspomnienia...

MarcinK

MarcinK:
the-thing-pil ot-alien-creature-deleted

Wielkie dzięki za link . Była to dla mnie fascynująca lektura, bo nawet nie wiedziałem, że był w "The Thingu" jakiś Obcy pilot, co go potem wycięli...
MarcinK
Użytkownik
#113 - Wysłana: 7 Maj 2017 07:32:35 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Q__:
że był w "The Thingu" jakiś Obcy pilot, co go potem wycięli...

Ekipa Discovery mogła by podkupić jego kukłę
Chociaż żeby nie było tak jak z Klątwą Doliny Węży gdzie na azjatycki plan zabrali wszystkich za wyjątkiem gościa który potrafił obsługiwać kukłę węża.
MarcinK
Użytkownik
#114 - Wysłana: 15 Lip 2017 11:39:03
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#115 - Wysłana: 15 Lip 2017 11:54:39
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Historia oryginału

W sumie oryginałem to były - przywołane pod pierwszym linkiem - opowiadanie Campbella i film z lat '50. Ale... teksty b. ciekawe a tytułowe monstrum oglądane na spokojnie wydaje się jeszcze bardziej lovecraftowskie w stylu. Szkoda tylko, że ten concept art nie został w końcu wykorzystany:
MarcinK
Użytkownik
#116 - Wysłana: 15 Lip 2017 14:35:20
Odpowiedz 
Q__:
Szkoda tylko, że ten concept art nie został w końcu wykorzystany:


Twarz jakby znajoma

Q__
Moderator
#117 - Wysłana: 15 Lip 2017 14:57:36
Odpowiedz 
MarcinK

Sugerujesz, że Cuś to Sammael?
http://hellboy.wikia.com/wiki/Sammael

Na jedno - kusząca idea takiego crossoveru (Hellboy/The Thing From Outer Space). Na drugie ulatnia się wtedy czynnik SF właściwie (ale za to - na trzecie - potężnieje komponent HPLowski*... Iä! Iä! Cthulhu fhtagn! ).

* Bo i Mignola czerpał stąd inspiracje...
MarcinK
Użytkownik
#118 - Wysłana: 22 Lip 2017 21:25:11 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Pisałem o Thing;owatej kreaturze z którą Godzilla zmierzył się w piekle?
http://www.tohokingdom.com/comics/idw_godzilla_in_ hell_01.html

http://wikizilla.org/wiki/Doppelganger_Demon
Q__
Moderator
#119 - Wysłana: 22 Lip 2017 23:25:31
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Pisałem o Thing;owatej kreaturze z którą Godzilla zmierzył się w piekle?

Dotąd nie. A to nawet ciekawe, bo - z tego co widzę - łącząc SF (tytułowy stwór) z piekłem twórcy ładnie wpisali się w pół SFowy, pół mistyczny klimat oryginału. Ciekawe czy całościowo wypadło to tak dobrze jak w założeniu (i na tym kadrze)?
 Strona:  ««  1  2  3  4 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / The Thing - prequel

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!