USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Zagraj to jeszcze raz, Sam - czyli czar [?!] remake'ów i sequeli
 Strona:  1  2  3  4  5  ...  8  9  10  11  12  »» 
Autor Wiadomość
Doctor_Who
Użytkownik
#1 - Wysłana: 10 Lis 2009 00:02:07 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
W kinach i na małym ekranie co i rusz pojawiają się nowe wcielenia dawnych bohaterów. Odświeża się klasyki SF [''Dzień, w którym...''], westernu [''15:10 do Yumy''], kultowe seriale [BSG, Knight Rider, Drużyna A]. Niektóre z nich to produkcje udane, inne nie.

Po co kręci się remaki? Pytanie z gatunku tych ''dlaczego człowiek włazi na Mount Everest" - bo może ;).

...bo można użyć nowoczesnych FX nie dostępnych lata temu i nakręcić dane sceny w sposób o jakim twórcy oryginałów mogli jedynie śnić po nocach
...bo można opowiedzieć historię od nowa, w nowych realiach
...bo można uwspółcześnić bohaterów i fabułę


...bo można zgarnąć po raz kolejny kasę i to za coś co ktoś inny przed nami wymyślił!

Czy są Waszym zdaniem filmy doskonałe, wobec których nawet pomyślenie o nowej wersji byłoby świętokradztwem?
A może chcielibyście zobaczyć odświeżone przygody któregoś z bohaterów dawnych lat?
Delta
Użytkownik
#2 - Wysłana: 10 Lis 2009 22:06:05
Odpowiedz 
Doctor_Who
...bo można zgarnąć po raz kolejny kasę i to za coś co ktoś inny przed nami wymyślił!

O to to.

Czy są Waszym zdaniem filmy doskonałe, wobec których nawet pomyślenie o nowej wersji byłoby świętokradztwem?

Moim tak, a największym jest reżyserska wersja TMP (najgorsze, że nie mogę nigdzie znaleźć oryginalnej).
Scimitar
Użytkownik
#3 - Wysłana: 11 Lis 2009 01:01:45 - Edytowany przez: Scimitar
Odpowiedz 
Doctor_Who:
Czy są Waszym zdaniem filmy doskonałe, wobec których nawet pomyślenie o nowej wersji byłoby świętokradztwem?

Heh, tutaj zakwalifikował bym Obcego część I i II --> nadmiar efektów specjalnych (jak podejrzewam skupionych głównie na Alienach bardzo by pogorszył całość; przykład - część IV) i zabiłby całkowicie klimat.

Doctor_Who:
A może chcielibyście zobaczyć odświeżone przygody któregoś z bohaterów dawnych lat?

"Czterej Pancerni i Pies - misja Afganistan" :D:D:D
reyden
Użytkownik
#4 - Wysłana: 11 Lis 2009 01:18:20
Odpowiedz 
Akurat stara BSG nie była aż taka kultowa - nie aż tak jak KR czy Drużyna A .

Z drugiej remake średniego serialu stało się hitem ostatnich lat , zaś KR 2008 okazał się tylko cieniem oryginalnego KR .

Co chciał bym zobaczyć w nowej wersji :

Cykl Diuna - połączenie klimatu z wersji Lyncha + dbałość o szczegóły z D2000 , filmy kinowe - po jednym na każdą książkę cyklu .

MacGyvera - może nowe przygody lub prequel , ale obawiam się że RDA nikt nie przebije .
The_D
Użytkownik
#5 - Wysłana: 11 Lis 2009 14:07:26 - Edytowany przez: The_D
Odpowiedz 
A z tego nowego Knight Ridera nakręcono więcej niż pilota?

Przy okazji pamiętam czasy gdy TVP puściła Vipera o tej samej godzinie co Nieutraszony na Polsacie. To były dopiero rozterki.
Christof
Użytkownik
#6 - Wysłana: 11 Lis 2009 15:10:11
Odpowiedz 
Doctor_Who:
Czy są Waszym zdaniem filmy doskonałe, wobec których nawet pomyślenie o nowej wersji byłoby świętokradztwem?

Jest kilka takich filmów; z tego co wiem w produkcji jest remake jednego z nich. Mam tu na myśli "Robocopa". IMO pierwsza część tego cyklu jest właśnie doskonała itp. Na co komu remake ?? Mam poważne obawy z tym związane. Mianowicie boję się, że z robią z tego kultowego tytułu jakieś "plastikowe" g..no dla nastolatków.
Q__
Moderator
#7 - Wysłana: 6 Gru 2009 12:14:10 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Trudno o sequel bardziej sequelowaty niż - wyemitowana wczoraj przez TVP 2 - "Godzilla: Ostatnia wojna".W intencji wielkie zamknięcie słynnego cyklu.

Wada podstawowa - pierwsza umiejąca jeszcze wstrząsnąć widzem "Godzilla" to to nie jest i twórcy mając świadomość jak bardzo poszły do przodu zarówno sztuka filmowa, jak i jej strona techniczna (F/X) nawet nie podejmują próby zmierzenia się z legendą. Na starcie stawiają na pastisz. Zważywszy na to, że dysponują możliwosciami technicznymi na miarę serialu o Power Rangers - trafna decyzja. Fabuła? Kosmici atakują Ziemię zjednoczonymi siłąmi przejętych przez siebie pod kontrolę potworów. Przeciw nim występuje doborowa jednostka specjalna, Godzilla, jego (w końcu Godzilla to rodzaj męski) zabawny, acz całkiem rozgarnięty potomek - Minilla i (czy wspominałem, że uwielbiam te ćmy?) Mothra. Okraszone to wszystko lepszymi i gorszymi żartami i aluzjami. Na Ziemi pojawiło się pokolenie mutantów, które w końcu dogadało się jakoś z ludzkością (główny człowieczy bohater jest mutantem walczącym w obronie ludzkosci). Bohaterowie noszą czarne skórzane płaszcze i toczą walki a'la "Matrix". Atak na statek kosmitów b. przypomina zniszczenie Gwiazdy Śmierci, ale i finalną walkę z "Mrocznego widma". Itd. itp. Dla miłośników walk wielkich potworów (a dla kogo niby jest ten film?) przygotowano całe mnóstwo efektownych pojedynków (raduje się serce gdy widzimy jak Godzilla w parę sekund rozkłada emmerichową Zillę; walcząca z oddaniem do końca Mothra wzrusza jak zwykle). Zaś jeśli chodzi o wątek "ludzki" - show kradnie kickbokser i wrestler Don Frye w roli kapitana Gordona postaci jakby wyjętej żywcem z filmów Raimiego... czy Tarantino.

Film niemożebnie głupi, ale już w momencie powstawania skazany na kultowość. Polecam miłośnikom kaiju movies i smakoszom campu. Wszyscy inni wzruszywszy ramionami zrezygnują z oglądania już po paru minutach.
Choć scenę rozkładania Zilli powinni zobaczyć wszyscy:
http://www.youtube.com/watch?v=reltS52ZMx0

ps. więcej o filmie:
http://godzilla.wikia.com/wiki/Godzilla:_Final_War s
http://www.imdb.com/title/tt0399102/
http://www.filmweb.pl/f137334/Godzilla+Ostatnia+wo jna,2004
http://www.film.org.pl/prace/godzilla_final_wars.h tml
Doctor_Who
Użytkownik
#8 - Wysłana: 6 Gru 2009 18:01:54 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
Q__

Q__:
wyemitowana wczoraj przez TVP 2

Zważywszy na barbarzyńską porę emisji - to już ''dzisiaj'' nie wczoraj - dlatego z uwagi na seminarium nie miałem okazji obejrzeć (choć sam film znam). Za to zmogłem jeszcze ''City Huntera'' z Jackie Chanem - tak, to ten film z kultową dla fanów Street Fightera sceną walki.

Q__:
możliwosciami technicznymi na miarę serialu o Power Rangers

Jeżeli mówimy o japońskiej produkcji, to raczej Super Sentai. A co - SS jest lepsze od PR pod każdym względem.

Q__:
Polecam miłośnikom kaiju movies i smakoszom campu.

Czyli chodzi o mnie .

Scimitar

Scimitar:
Obcego część I i II --> nadmiar efektów specjalnych (jak podejrzewam skupionych głównie na Alienach bardzo by pogorszył całość

Zgadzam się - do oryginalnego ''Decydującego Starcia '' tak naprawdę wykorzystano zaledwie sześć (6!) kostiumów Obcych (nie licząc makiety królowej) - reszta klimatu to w rzeczywistości montaż, oświetlenie i scenariusz. Dzisiaj to utonęłoby w zalewie zastępów Obcych generowanych przez CGI.
Alucard87
Użytkownik
#9 - Wysłana: 6 Gru 2009 18:55:08
Odpowiedz 
The_D:
A z tego nowego Knight Ridera nakręcono więcej niż pilota?

Tak, cały jeden sezon. Nad czym bardzo ubolewam, bo mi się bardzo spodobał, a nie dali mu szanszy na "rozkrętkę".
Picard
Użytkownik
#10 - Wysłana: 6 Gru 2009 22:07:48
Odpowiedz 
Dobry temat, który być może pomorze mi zrozumieć co ludzie widzą w tych filmach. Po co, czemu, dlaczego one powstają i czemu ludzie je oglądają skoro w 9 przypadkach na 10 oryginał i tak jest lepszy? Co tu odgrywa role sentyment, chęć robienie pieniędzy na starym sprawdzonym temacie - najpewniej - całkowity brak kreatywności?
The_D
Użytkownik
#11 - Wysłana: 6 Gru 2009 23:41:04
Odpowiedz 
Może dlatego, że większość ludzi chce obejrzeć film zanim go oceni i przekreśli. Albo po prostu z ciekawości. Piszę oczywiście o remake'ach, bo sequele to trochę inna sprawa.

A w ogóle to podczas chrupania czekoladowego mikołaja naszła mnie pewna dygresja. Można powiedzieć, że ogólnie 9/10 produkowanych filmów to przeciętniaki i słabiaki. Natomiast remake'i powstają głównie z filmów wyróżniających się w jakiś sposób (po części ze względów komercyjnych, po części dlatego, że o słabiakach po prostu się zapomina). I mamy dowód na gruncie statystycznym, że remake będzie gorszy od oryginału ;)
kordian
Użytkownik
#12 - Wysłana: 7 Gru 2009 09:16:10
Odpowiedz 
e tam gorszy, sporo osób mi mówiło, że dzień w którym stanęła jest gorszy , tylko, że ja tego oryginału nie jestem w stanie obejrzeć, a ten nowy był całkiem całkiem.

Ja lubię ogladać filmy które lubię po 100 razy, i cieszę się, że mają wiele części lub nowsze wersje bo nie muszę tego samego w kółko oglądać ;)

OK, ja nie jestem wysublimowanym widzem, lubię kino rozrywkowe, jestem tu chyba w mniejszości w tym zakresie.

Ciesze się, że będzie spider man 4, xman 4, kolejny trek, kolejny obcy.
Np obcy 4 to jeden z moich ulubionych filmów, a trójka wyjątkowo mi się nie podobała mimo że wszyscy mówią, że taki dobry film ;)
Picard
Użytkownik
#13 - Wysłana: 7 Gru 2009 11:53:30
Odpowiedz 
kordian:
trójka wyjątkowo mi się nie podobała mimo że wszyscy mówią, że taki dobry film ;)

A to dziwne, bo ja zawsze spotykam się z krańcowo odmienną opinią. Owszem są fani cześć trzeciej ale są oni zdecydowanie w mniejszości - ja osobiście mam mocno mieszane odczucia na jej temat. I to właśnie dowód na to, że powinno się kręcić tylko ograniczoną liczy sequeli, prequeli, remaków - powinny powstawać tylko do czasu aż są rzeczywiście dobre a nie tylko odcinają kupony. Ale dziękuje za pomoc w zrozumieniu fenomenu remaków - przynajmniej teraz chodź trochę wiem co ludzie w nim mogą widzieć. A oryginalny Dzień... był całkiem dobrym filmem SF, ale remaku nie przekreślam, bo podobnież film ów jednak jest o czymś, a nie tylko o efektach i eksplozjach - jak zobaczę to ocenie.
The_D
Użytkownik
#14 - Wysłana: 7 Gru 2009 13:07:40
Odpowiedz 
A ja właśnie lubię Obcego trójkę. Chyba dlatego, że ma w sobie sporo z pierwszej części. Oczywiście nie ma już mowy o nieznanym zagrożeniu, ale znowu jest grupka cywilnych nieuzbrojonych osób.

Czwórkę lubię za Winonę i za zarysowanie tematu człowieczeństwa sklonowanej Ripley (choć w innym temacie wytykałem głupotę idei samego klonowania ze wspomnieniami). Nie było tego tyle, żeby stworzyć film dorównujący 1, 2 ani nawet 3., ale i tak go lubię.
kordian
Użytkownik
#15 - Wysłana: 9 Gru 2009 11:46:13
Odpowiedz 
Najważniejsze, to żeby nie negować gustów innych i nie twierdzić, że coś jest złe gdy nam się nie podoba.

To nie jest żaden dowód, żeby nie kręcić sequeli, są ludzie którym się 3 podobała więc dobrze, że powstała. Jest wiele osób które lubią 4 więc również fajnie, że powstał ten film.

Kino to rozrywka, a różne osoby lubią różną rozrywkę i tyle.

Nie obowiązku oglądać filmów które nam się nie podobają, więc nie rozumiem, czepialstwa.

To tak jak z muzyką.
Świetny przykład to modern rocking...

Dla mnie totalny szok i wałek, ale jak się okazuje album się świetnie sprzedaje, ma wielu fanów, więc dobrze że Chylińska zmieniła gatunek, choć niekoniecznie ja z tego jestem zadowolony.
Q__
Moderator
#16 - Wysłana: 3 Lip 2011 02:20:59
Odpowiedz 
Scimitar

Scimitar:
"Czterej Pancerni i Pies - misja Afganistan" :D:D:D

Ty się śmiejesz, a ponoć naprawdę kręci się remake:
http://www.wprost.pl/ar/251621/Powrocimy-wierni/
Eviva
Użytkownik
#17 - Wysłana: 3 Lip 2011 08:40:57
Odpowiedz 
The_D

Mnie IV też się podobała, a Ripley wyglądała tam bosko.

Co do remake'ów, to chyba tylko Francuzi zachowali zdrowy rozsądek. Na blogu reżysera mego ulubionego serialu, we Francji kultowego niemniej niż TOS, wyczytałam, że od dziesięciu lat powraca idea nakręcenia remake'u i upada, gdyż Francuzi nie chcą niejako "kalać" swojej świętości narodowej. inna rzecz, że nie mogę wyobrazić sobie współczesnego aktora, który by dorównał oryginalnemu. On był po prostu najlepszy.
MarcinK
Użytkownik
#18 - Wysłana: 3 Lip 2011 10:16:59 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Ogólnie wiadomo że jak Amerykanie biorą się za tworzenie remaków filmów z innych krajów to wychodzi cyrk na kółkach dowody? NY:Taxi, Pseudo- Godzilla Emmericha, REC itp.

No ale to :
Filweb

Jest przesada. Jak można robić remake filmu z 2010 roku!!!!!!!!!!!!!!
Doctor_Who
Użytkownik
#19 - Wysłana: 3 Lip 2011 10:26:11 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
MarcinK

Czasem wydaje mi się, że Amerykanie nie mogą przeboleć, że ktoś przed nimi wpadł na świetny pomysł (abstrahując już od tego czy ich wersje są udane, czy nie). Tak jak na przykład z ''Nikitą'', japońskimi horrorami. ''Kilera'' też mieli nakręcić, ale nic z tego nie wyszło.
Tak samo z serialami - Brytyjczycy mieli swoje świetne ''Life on Mars''/''Ashes to ashes'', to oczywiście Amerykanie musieli pozazdrościć pomysłu i nakręcić własne. Nie mówię, że złe, ma swój smaczek bo lata 70. w USA i UK jednak się trochę różniły.

Mało tego, były nawet zakusy na amerykańską wersję ''Torchwood'', co już jest kompletnie dla mnie niezrozumiałe (czy ta seria ma w ogóle sens w oderwaniu od swojego macierzystego uniwersum?).

MarcinK:
Pseudo- Godzilla Emmericha,

Zapomniałeś o Dragon Ballu ;).
Eviva
Użytkownik
#20 - Wysłana: 3 Lip 2011 10:27:44
Odpowiedz 
MarcinK:
Ogólnie wiadomo że jak Amerykanie biorą się za tworzenie remaków filmów z innych krajów to wychodzi cyrk na kółkach

Kwestia gustu, ale osobiście obejrzawszy "Solaris" z Clooneyem miałam ochotę rzucić w telewizor czymś ciężkim. To ja już wolę rozwlekłą wersję Tarkowskiego, miała przynajmniej ducha Lema i nie fałszowała oryginału.
MarcinK
Użytkownik
#21 - Wysłana: 3 Lip 2011 10:36:26
Odpowiedz 
Doctor_Who:
Zapomniałeś o Dragon Ballu ;).


Jak mogłem zapomnieć. Tak samo zapomniałem o pseudo-ring.


Doctor_Who:
''Kilera'' też mieli nakręcić, ale nic z tego nie wyszło

I dobrze bo to by zabiło ten film.


Ale dalej nie mogę pojąć jak można jak w przypadku "The troll hunter" zrobić remake filmu który nie ma nawet dwóch lat!!
Doctor_Who
Użytkownik
#22 - Wysłana: 3 Lip 2011 10:44:52 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
Mnie ciekawi jednak jak Amerykanie wyobrażali sobie amerykańskie Torchwood. Instytut Torchwood został założony przez królową Wiktorię, aby chronić Imperium przed zagrożeniem ze strony Obcych gości, a stało się to po wizycie Doktora w 1879 (''Doctor Who: Tooth and Claw''). Jest to więc instytucja stricte brytyjska. Szefem drużyny jest Jack, który zyskał nieśmiertelność podczas podróży z Doktorem (konkretnie ożywiła go Rose po wchłonięciu energii Wiru Czasu - ''Doctor Who: The Parting of the Ways").

Niby są zagraniczne oddziały, jak Torchwood India, ale to dlatego, że Indie należały kiedyś do Korony (tzn. Stany też należały kiedyś do Korony, ale na długo przed założeniem Torchwood ). Może najwyżej Torchwood Canada miałby jaki taki sens, bo Kanada też należy do Brytyjskiej Wspólnoty Narodów, ale USA?

Oczywiście Amerykanie mogą sobie kręcić serial o tajnej agencji przeznaczonej do walki z obcymi (takie ''Men in Black'' bardziej serio), niech sobie nawet wsadzą tam nieśmiertelnego jakimś cudem agenta czasu, niech nawet te odcinki będą udane, ale czy to będzie ''Torchwood''??
MarcinK
Użytkownik
#23 - Wysłana: 3 Lip 2011 12:15:37
Odpowiedz 
Doctor_Who:
Instytut Torchwood został założony przez królową Wiktorię, aby chronić Imperium przed zagrożeniem ze strony Obcych gości, a stało się to po wizycie Doktora w 1879

Pewnie w wersji USA będzie tak:

Torchwood został założony przez prezydenta (nie wiem który wtedy urzędował) po wizycie doktora w 1879 roku.
Q__
Moderator
#24 - Wysłana: 3 Lip 2011 12:50:27 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
Co do remake'ów, to chyba tylko Francuzi zachowali zdrowy rozsądek.

Acz nakręcili np. nowszą wersję "Królów przeklętych"... (Inna rzecz, że niezłą nawet.)

Eviva:
Kwestia gustu, ale osobiście obejrzawszy "Solaris" z Clooneyem miałam ochotę rzucić w telewizor czymś ciężkim. To ja już wolę rozwlekłą wersję Tarkowskiego

No, ba. Wersja Tarkowskiego trafia zwykle do pierwszej dziesiątki, czy nawet piątki, najlepszych filmów SF, a Tarkowski wielkim reżyserem był, to i nie dziwota.

Ale i Soderberghowi oddajmy sprawiedliwosć. Zamerykanizował, sporo sknocił, ale klimat ma jego film ciekawy. No i jednak jest to przykład ambitniejszego kina SF, z tym, ze nie na poziomie Tarkowskiego i Kubricka, a - góra - "Kontaktu".
(Kto wie czy - mimo wszystkich swoich braków - nie zostanie z czasem doceniony jak "Diuna" Lyncha, TMP czy... "Blade Runner"; one też się naczekały na uznanie krytyki.)

A'propos:
http://www.reelviews.net/movies/s/solaris2002.html

Eviva:
miała przynajmniej ducha Lema i nie fałszowała oryginału.

Zakonczenie bylo jednak skrajnie odmienne od lemowskiego.
mozg_kl2
Użytkownik
#25 - Wysłana: 3 Lip 2011 13:49:26
Odpowiedz 
Apropo polskich powrotu to obok 4 pancernych w 3d ma wrócic mój ulubienie Hans Klos w orginalnej obsadzie.
Eviva
Użytkownik
#26 - Wysłana: 3 Lip 2011 17:29:13
Odpowiedz 
Q__:
Zakonczenie bylo jednak skrajnie odmienne od lemowskiego.

Mimo to lepsze niż w amerykańskiej wersji.

mozg_kl2:
Apropo polskich powrotu to obok 4 pancernych w 3d ma wrócic mój ulubienie Hans Klos w orginalnej obsadzie.

I to, widzisz, stanowi mą radość i nadzieję. Albowiem lubię oba seriale i zawsze, gdy puszczają, to oglądam, choć znam je na pamięć.
mozg_kl2
Użytkownik
#27 - Wysłana: 3 Lip 2011 18:21:22
Odpowiedz 
Eviva:
I to, widzisz, stanowi mą radość i nadzieję. Albowiem lubię oba seriale i zawsze, gdy puszczają, to oglądam, choć znam je na pamięć.

kiedy moją też. Sam jestem wielkim fanem J-23, mało tego mam nawet komiksowa wersje serialu.
Eviva
Użytkownik
#28 - Wysłana: 3 Lip 2011 18:32:46
Odpowiedz 
mozg_kl2:
mało tego mam nawet komiksowa wersje serialu.

Ja też Wszystkie zeszyty. Oraz wydanie książkowe, podobnie jak "Czterech Pancernych".
Elaan
Użytkownik
#29 - Wysłana: 3 Lip 2011 19:40:47
Odpowiedz 
reyden:
Cykl Diuna - połączenie klimatu z wersji Lyncha + dbałość o szczegóły z D2000 , filmy kinowe - po jednym na każdą książkę cyklu .

Tak , to byłoby na pewno warte obejrzenia .

Eviva:
Kwestia gustu, ale osobiście obejrzawszy "Solaris" z Clooneyem miałam ochotę rzucić w telewizor czymś ciężkim.

A ja nie , mimo , że wcale nie lubię Clooney`a . Film być może za bardzo skupił się na wątku Kelvina , ale nie sądzę , by jego wymowa odbiegała aż tak bardzo od tego co chciał powiedzieć Lem .

Eviva:
Wszystkie zeszyty. Oraz wydanie książkowe, podobnie jak "Czterech Pancernych".

Ja mam nawet wydanie " Sobowtóra Profesora Rawy " - jeśli ktoś kojarzy tę książkę . To było moje pierwsze zetknięcie z S-F .
Eviva
Użytkownik
#30 - Wysłana: 3 Lip 2011 19:52:33
Odpowiedz 
Elaan:
Ja mam nawet wydanie " Sobowtóra Profesora Rawy "

Ja też Kupiłam na wyprzedaży antykwarycznej, bo choć dziś ta książka nie rajcuje mnie jak kiedyś, to zachowałam do niej sentyment.

Elaan:
nie sądzę , by jego wymowa odbiegała aż tak bardzo od tego co chciał powiedzieć Lem .

Hm, przeczytaj dokładnie książkę - dokładnie, nie po łebkach
 Strona:  1  2  3  4  5  ...  8  9  10  11  12  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Zagraj to jeszcze raz, Sam - czyli czar [?!] remake'ów i sequeli

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!