USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Firefly - Serenity
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  »» 
Autor Wiadomość
krzychu
Użytkownik
#241 - Wysłana: 21 Sier 2015 17:10:48
Odpowiedz 
niektore odcinki byly fajne

ale pojawily sie drastyczne i zespuly serie

ogolnie fajne laski inara i river
Eviva
Użytkownik
#242 - Wysłana: 21 Sier 2015 17:32:40
Odpowiedz 
Jakie drastyczne? Żadnych szczególnych drastyczności tam chyba nie było.
krzychu
Użytkownik
#243 - Wysłana: 21 Sier 2015 17:43:33
Odpowiedz 
dawno ogladalem juz nie pamietam

ale pamietam ze w jednym odcinku trafili w rece przestepcow i ich torturowali
Eviva
Użytkownik
#244 - Wysłana: 21 Sier 2015 18:06:55
Odpowiedz 
krzychu:
w jednym odcinku trafili w rece przestepcow i ich torturowali

Kirk i Bones też byli torturowani, Picard i Archer również. Można rzec normalka.
MarcinK
Użytkownik
#245 - Wysłana: 21 Sier 2015 18:12:05
Odpowiedz 
A wyszło to to u nas na DVD? Bo Serenity regularnie widuję w sklepach.
Q__
Moderator
#246 - Wysłana: 21 Sier 2015 19:14:58
Odpowiedz 
Mav

Mav:
No i koniec... Obejrzałem, i pozostanie bolesna pustka w sercu, Serenity już nigdzie nie poleci...

Czas Ci teraz sięgnąć po komiksy, Whedon zdecydował, że też są kanonem. Ba, sam je tworzył...

Eviva

Eviva:
Jakie drastyczne?

Może chodzi o eksperymenty na River, albo tego dopiero przechodzącego przemianę Reavera? Albo o to jak River walczy?
krzychu
Użytkownik
#247 - Wysłana: 21 Sier 2015 19:51:41 - Edytowany przez: krzychu
Odpowiedz 
Firefly - War Stories
Mav
Użytkownik
#248 - Wysłana: 21 Sier 2015 21:10:56 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Generalnie Firefly i nBSG utwierdziły mnie w przekonaniu, że kiczowaci kosmici w tego typu serialach są nie tylko całkowicie zbędni, ale wręcz tylko obniżają poziom. Takie nBSG ma solidną psychologię, świetnie radzi sobie w wątkach politycznych, społecznych, i żadni kosmici tego nie popsuli swoimi pomalowanymi farbą ciałami, potrójną płcią i historyjkami typu, że na ich planecie nie wolno się kąpać po godzinie 22. Z kolei Firefly to świetny serial przygodowo-sensacyjny z ciekawie zarysowanym światem, duża dawką humory i załogą Serenity, która stanowi zgraną paczkę ciekawych osobowości, i na szczęście nie popsuli tego żadni kosmici z wielkimi nosami pijący herbatę do góry nogami.

!NO MORE STUPID ALIENS!

TNG i pojedyncze epizody z DS9 i VOY to jeszcze było miejsce na pseudo Obcych, bo robili za metafory, analogie symbole i nośniki odmienności w skali kosmicznej w zderzeniu ze stylem życia człowieka Federacji. Pojedynczy Spock także spełniał to zadanie. Ale moim zdaniem nawet na takich kosmitów, którzy coś sobą reprezentują, nie ma dziś miejsca, nie w 2015 roku przy dzisiejszych możliwościach CGI. Koniec z pójściem na łatwiznę i doklejaniem czegoś ludziom do twarzy. Jak mają być tacy bzdurni kosmici to niech lepiej wcale ich nie będzie - nBSG i Firefly są tego znakomitym przykładami. Jakże przyjemnie się oglądało te seriale bez tych pustych dziwadeł.

Q__:
zas Ci teraz sięgnąć po komiksy, Whedon zdecydował, że też są kanonem. Ba, sam je tworzył...

Niech by to była chociaż animacja w stylu "Starship Troopers: Inwazja", komiksy mnie nie ruszają.
Q__
Moderator
#249 - Wysłana: 22 Sier 2015 00:17:14
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Ale moim zdaniem nawet na takich kosmitów, którzy coś sobą reprezentują, nie ma dziś miejsca, nie w 2015 roku przy dzisiejszych możliwościach CGI. Koniec z pójściem na łatwiznę i doklejaniem czegoś ludziom do twarzy. Jak mają być tacy bzdurni kosmici to niech lepiej wcale ich nie będzie

Tylko, że - o czym nie tylko ja Ci przypominałem - pseudo-kosmici z ST to tak naprawdę różne frakcje siejącej swoje geny pierwotnej ludzkości znanej potomnym jako Perservers. Czy częstsze podkreślanie tego transhumanistyczno-dänikenowsko-geninżynieryjnego* podtekstu rozwiewałoby Twoje zastrzeżenia?

* czyli biopunkowego

(BTW. Uncharted zamierza podkreślać owo wspólne pochodzenie.)

Mav:
Niech by to była chociaż animacja w stylu "Starship Troopers: Inwazja", komiksy mnie nie ruszają.

Żałuj, jest tam parę niezłych historii. No i dowiadujemy się naprawdę ciekawych nowych rzeczy o paru postaciach np. o naszym poczciwym księżulu...
Mav
Użytkownik
#250 - Wysłana: 22 Sier 2015 01:09:17
Odpowiedz 
Q__:
Tylko, że - o czym nie tylko ja Ci przypominałem - pseudo-kosmici z ST to tak naprawdę różne frakcje siejącej swoje geny pierwotnej ludzkości znanej potomnym jako Perservers. Czy częstsze podkreślanie tego transhumanistyczno-dänikenowsko-geninżynieryjnego* podtekstu rozwiewałoby Twoje zastrzeżenia?

I to ma tłumaczyć, że jednym wyrosło kilka kresek na nosie, innym wylazły kropki na szyi, a jeszcze innym zgrubiały czoła? Sorry, ale żadne tłumaczenie o rozsiewaniu genów nie uratuje ich przed byciem kiczowatymi, bezsensownymi kosmitami, którzy nie mają nic wspólnego z poważnym podejściem do tematu zaawansowanych cywilizacji żyjących na innych planetach.

Q__:
(BTW. Uncharted zamierza podkreślać owo wspólne pochodzenie.)

No na pewno dzięki temu niebieski załogant z czułkami i jego zielona koleżanka staną się nagle wiarygodnymi postaciami na miarę hard SF
Eviva
Użytkownik
#251 - Wysłana: 22 Sier 2015 06:46:05
Odpowiedz 
Mav

Nie rozumiem, czemu Ci to przeszkadza, że Andorianie są niebiescy, a Trille w kropeczki jak te biedroneczki (i to chwalą sobie). Jak - Twoim zdaniem - wyglądałby wiarygodny Obcy, pochodzący z jednego pnia z ludźmi, a wyrosły na planecie o minimalnie innych warunkach biofizycznych?
Mav
Użytkownik
#252 - Wysłana: 22 Sier 2015 15:24:21 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Eviva:
Nie rozumiem, czemu Ci to przeszkadza, że Andorianie są niebiescy, a Trille w kropeczki jak te biedroneczki (i to chwalą sobie). Jak - Twoim zdaniem - wyglądałby wiarygodny Obcy, pochodzący z jednego pnia z ludźmi, a wyrosły na planecie o minimalnie innych warunkach biofizycznych?

Przeszkadza mi, bo aktor pomalowany na niebiesko z doklejonymi czułkami to pasuje do kreskówki dla dzieci, a nie do choć minimalnie szanującego się SF. A jak mieliby wyglądać? Jeśli założymy, że na obce planety trafiały konkretne geny humanoidalnych istot wyglądających jak ludzie, to wpływ na ich ostateczny wygląd mają warunki panujące na ich planetach. Są to podstawy takie jak ilość tlenu, przyciąganie, czy siła promieniowania słonecznego. I tym samym istoty z choć trochę większym przyciąganiem na swojej planecie byłyby o wiele silniejsze od ludzi i miały grube kości, Klingoni się w to nie wpisują. Tak naprawdę Klingoni są jak zwykli ludzie z tylko może czasami ponadprzeciętną muskulaturą. Oficerowie GF nawet w bójce nie mają z nimi większych problemów, normalni przeciwnicy. Z kolei istoty zamieszkujące planety z mniejszym przyciąganiem mogliby mieć po 3 metry wzrostu i tak słabe mięśnie czy kości, że mieliby problem z poruszaniem się na okrętach GF. Wydolność tlenowa także mogłaby być skrajnie różna. Niektórzy mogliby się dusić na okrętach GF, a inni być dotlenieni jak nigdy. Niektórzy mieliby bardzo ciemną i grubą skórę oraz czarne oczy odporne na silne słońce. Wolkanie żyją na takiej planecie i powinni tak wyglądać, a jedyne co różni ich od ludzi to... szpiczaste uszy.

Wystarczy zatrudnić kilku naukowców, którzy z pewnością stworzyliby wiarygodne kreacje takich humanoidalnych Obcych kierując się warunkami panującymi na ich planetach. Jeśli jacyś pochodziliby z planety identycznej jak Ziemia, to na pewno nie dodawaliby im głupich kresek na nosie, czy kropek na szyi, a raczej zostawialiby ich być może identycznych jak ludzie, co jest zdecydowanie logiczniejsze niż jakieś kreski na czole.
MarcinK
Użytkownik
#253 - Wysłana: 22 Sier 2015 15:32:12
Odpowiedz 
Mav:
Wolkanie żyją na takiej planecie i powinni tak wyglądać, a jedyne co różni ich od ludzi to... szpiczaste uszy.

Zauważ że Wolkan stał się nuklearną pustynią dość niedawno (z geologicznego punktu widzenia) więc nie mieli czasu na ewolucję.
Eviva
Użytkownik
#254 - Wysłana: 22 Sier 2015 15:34:52
Odpowiedz 
Mav

W DS9 pojawia się dama z planety o tak niskim ciążeniu, że na stacji musi być wożona w wózku inwalidzkim. To zdaje się właśnie efekt naukowego podejścia., Tyle tylko że istoty humanoidalne, ale o tak skrajnych potrzebach raczej nie mogłyby latać na jednym statku, tworząc sprawną załogę. nie uważasz/
Mav
Użytkownik
#255 - Wysłana: 22 Sier 2015 15:48:47 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
MarcinK:
Zauważ że Wolkan stał się nuklearną pustynią dość niedawno (z geologicznego punktu widzenia) więc nie mieli czasu na ewolucję.

Nic mi o tym nie wiadomo. Ale to nadal nie tłumaczy szpiczastych uszu czy aż tak bladej karnacji.

Eviva:
W DS9 pojawia się dama z planety o tak niskim ciążeniu, że na stacji musi być wożona w wózku inwalidzkim. To zdaje się właśnie efekt naukowego podejścia., Tyle tylko że istoty humanoidalne, ale o tak skrajnych potrzebach raczej nie mogłyby latać na jednym statku, tworząc sprawną załogę. nie uważasz/

No masz racje, ewolucja na innych planetach sprawia, że służba na jednym okręcie mogłaby być nawet nie możliwa. Jednak w ST wszyscy - z tylko incydentalnymi wyjątkami - wesoło się kochają, nogą mieć dzieci, jedzą to samo, piją to samo, są takiej samej postury - jaki ma to sens? Poza tym to nadal nie tłumaczy szpiczastych uszu, kropek na szyi, czy kresek na nosie. Nie da się tego wytłumaczyć inaczej niż kiczem wynikającym z braków budżetowych i skromnych możliwości seriali w latach 60 i 80. Problemem jest usilne kontynuowanie tych wizerunków Obcych wynikających z tych ograniczeń tamtych seriali w dzisiejszych produkcjach.

"Uncharted" wstawiając do głównej załogi (!) Andorianina i Orionke, czyli kreacje Obcych tak kiczowate, że nawet TNG się od nich odwróciło, pokazuje, jakim jest słabym pomysłem na serial SF. Pomysłem dla tylko garstki fanatycznych fanów ST, którzy będą czerpali radość z powrotu klasycznych Obych z niskobudżetowego serialu z lat 60. Dlatego dla mnie "Uncharted" jest skończony na starcie, tak jak Renegades wypełnione po brzegi takimi dziwakami.
MarcinK
Użytkownik
#256 - Wysłana: 22 Sier 2015 16:02:43
Odpowiedz 
Mav:
Ale to nadal nie tłumaczy szpiczastych uszu czy aż tak bladej karnacji.

Dziedziczne następstwa choroby popromiennej?
Q__
Moderator
#257 - Wysłana: 22 Sier 2015 16:47:31 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eviva
Mav
MarcinK

Czekajcie... Pomijając już co się komu mogło od czego zmutować pozostaje pytanie co my właściwie wiemy o Perservers?

Znamy jedną osóbkę co z nagrania z patosem przemawiała... W takich okolicznościach to by z siebie ten patos i dinotrek pewno wydobył - bo to, wiadomo, wielki projekt, potomni, nagranie typu kapsuła czasu itp.

Skąd jednak wiemy jakie były motywy Perservers przy projektowaniu sobie akurat takiego potomstwa? Może klucz był czysto estetyczny (na ile ziemska estetyka jest wiernym odbiciem ichniej? wiemy?), może wręcz o pewną zabawę genetyków chodziło? Może o odzwierciedlanie jakichś ichnich dominujących w danym momencie trendów geninżynieryjnej mody?
A może nawet głębszego celu nie było? Q tyle rzeczy robi dla zabawy, bo może, może oni podchodzili podobnie? Przecież gdy tworzyli naszą ludzkość np. mieli już miliardy lat historii za sobą...

Mav jak z naszej perspektywy raczkujących dzieci ocenisz zabawy znudzonych starców?

ps. A co do wolkańskich uszu... Zacytuję "Star Fleet Medical Reference Manual":

"The unusual shape of the Vulcan ear has been the subject of much speculation. However, in laboratory tests it was found that its special shape helps to funnel air and intensify sound in the dry, thin air of Vulcan. Thus, the Vulcan ear is, contrary to superstitious belief, not a mark of devilish ancestry, but simply a decibel amplifier."

Mechanizm zatem znamy - czy był to "prezent" od przodków, czy produkt zwykłej ewolucji, nie ma nawet znaczenia...
mozg_kl2
Użytkownik
#258 - Wysłana: 22 Sier 2015 18:24:48
Odpowiedz 
Mav
Użytkownik
#259 - Wysłana: 22 Sier 2015 18:39:38
Odpowiedz 
MarcinK:
Dziedziczne następstwa choroby popromiennej?

Choroby popromiennej? Szpiczaste uszy i blada karnacja to skutki uboczne choroby popromiennej?

Q__:
Mav jak z naszej perspektywy raczkujących dzieci ocenisz zabawy znudzonych starców?

Zaraz, ewidentnie kiczowatych Obcych, często wymuszonych oszczędzaniem niskiego budżetu, a także będących fantazjami lat 60 czy 80 mamy tłumaczyć zabawą genetycznych inżynierów pradawnej rasy? Do czego to wszystko zmierza? Bo mam wrażenie, że próby sensownego tłumaczenia tych trekowych Obcych kończą się popadaniem w coraz większy absurd.

Jeśli w załodze "Uncharted" będą takie wynalazki jak Orionki, Andorianie i inne cuda, to serial upadnie, jeśli w ogóle dostanie zielone światłe, bo o to będzie już bardzo trudno. Oprócz garstki fanatyków ST nikt inny nie odbierze poważnie produkcji z takimi dziwadłami.

mozg_kl2:
Może Mav to Cię zadowoli

To, że lubię JW nie oznacza, że chcę dinozaury w zalodzę okrętu GF
Q__
Moderator
#260 - Wysłana: 22 Sier 2015 18:58:10 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Zaraz, ewidentnie kiczowatych Obcych, często wymuszonych oszczędzaniem niskiego budżetu, a także będących fantazjami lat 60 czy 80 mamy tłumaczyć zabawą genetycznych inżynierów pradawnej rasy?

A dlaczego nie? Przecież to wyjaśnienie podał Menosky jeszcze w TNG... I b. elegancko wszystko wyjaśnia...

Mav:
nie oznacza, że chcę dinozaury w zalodzę okrętu GF

No, dinozaury tam są:
http://memory-beta.wikia.com/wiki/Kasheetan
http://memory-beta.wikia.com/wiki/Pahkwa-thanh
A nawet jelonki dinozaurowate:
http://memory-beta.wikia.com/wiki/Choblik

Ale nie tylko:
http://memory-beta.wikia.com/wiki/Gallamite
http://memory-beta.wikia.com/wiki/Pak'shree
http://memory-beta.wikia.com/wiki/Sentry
http://memory-beta.wikia.com/wiki/Syrath
http://memory-beta.wikia.com/wiki/Selenean
http://memory-beta.wikia.com/wiki/Thymerae
MarcinK
Użytkownik
#261 - Wysłana: 22 Sier 2015 19:04:22
Odpowiedz 
Mav:
Choroby popromiennej? Szpiczaste uszy i blada karnacja to skutki uboczne choroby popromiennej?

Uszkodzenie kilku genów i mamy.

Mav:
Oprócz garstki fanatyków ST nikt inny nie odbierze poważnie produkcji z takimi dziwadłami.

Jakoś ludzie kupili produkcje z takimi tandetnymi kosmitami:





Doktora Who też nadal ogląda cała rzesza mimo iż obcy są często strasznie gumowi.
mozg_kl2
Użytkownik
#262 - Wysłana: 22 Sier 2015 19:04:54
Odpowiedz 
Mav:
To, że lubię JW nie oznacza, że chcę dinozaury w zalodzę okrętu GF

Przecież chciałeś obcych obcych. Idealnie się w to wpisuje. Zrobiłoby się, bardzo w klimatach szpitala kosmicznego czyli znowu twój postulat. Znikli by obcy z liściem sałaty, łyżka czy elfickimi uszami.
MarcinK
Użytkownik
#263 - Wysłana: 22 Sier 2015 19:11:19
Odpowiedz 
mozg_kl2
To by już za bardzo przypominało by inne kiczowate produkcje:

Q__
Moderator
#264 - Wysłana: 22 Sier 2015 19:25:36
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
To by już za bardzo przypominało by inne kiczowate produkcje:

Eeetam, to są humanoidy i to b. nieprzekonująco-gumowe...
mozg_kl2
Użytkownik
#265 - Wysłana: 22 Sier 2015 19:29:53
Odpowiedz 
a Nakai

http://s3.amazonaws.com/sgu-assets/assets/Content/1270669516/2079/PortalThumb.jpg
Mav
Użytkownik
#266 - Wysłana: 22 Sier 2015 21:53:28 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
MarcinK:
Uszkodzenie kilku genów i mamy.

Ale co mamy? Spiczastouszych ludzi. Litości, to jest umowny znak kosmity z niskobudżetowego serialu z lat 60, kontynuowany w serialu z lat 80. Lepiej to zostawić w spokoju zamiast tłumaczyć na, z góry skazane na porażkę, różne sposoby, a najlepiej wyeliminować, a nie na siłę tkwić przy takich Obcych w imię i tak rozszarpanego kanonu.

MarcinK:
Jakoś ludzie kupili produkcje z takimi tandetnymi kosmitami:

Rozrywkowe ekranizacje komiksów, fantasy-sci-fi, do tego chcesz sprowadzić Treka? Jak tak to ok. Dla mnie "Renegades", "Axanar", czy "Uncharted" to właśnie takie space fantasy, a nie SF, jeśli się z tym zgadzasz to ok, nie kłócę się, niech sobie Andorianie i inni będą w "Uncharted", ale nie nazywajmy tego szanującym się SF.

mozg_kl2:
Przecież chciałeś obcych obcych. Idealnie się w to wpisuje

Pisałem przecież, że dla mnie idealny space SF to taki bez Obcych jak nBSG i Firefly, lub taki, w którym Obcy są naprawdę Obcy i spełniają konkretną rolę jak np. Pijawy z SAAB. Może Pijawy wpisują się wyglądem w humanoidlanych Obcych z ST, bo to aktorzy przebrani w kombinezon, ale chodzi mi o niemieszanie kosmitów do ludzkich załóg, gdzie mieszają się w życie codzienne ludzi. Jak już mają być wszechobecni to niech będzie to w stylu Mass Effect, czyli nie dziesiątki, setki Obcych z jakimiś doklejanymi nosami itd., tylko konkretne kilka, kilkanaście ras dobrze przemyślanych z ciekawymi historiami i relacjami. Tak jest właśnie w ME. Tam to wszystko jakoś działa.
Q__
Moderator
#267 - Wysłana: 22 Sier 2015 22:42:37 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Lepiej to zostawić w spokoju zamiast tłumaczyć na, z góry skazane na porażkę, różne sposoby

Poczekaj, czemu wyjaśnienie Menosky'ego ma być z góry skazane na porażkę? Tzn. dlaczego z hardSFowego punktu widzenia ma być niemożliwe? Przecież to jest mniej naciągane niż hummery i mercedesy w nBSG... Niż układ z Firefly...

Ba, przy przyjęciu wersji o jakimś ciągu interwencji ze strony Perservers, wręcz o interwencji permanentnej (tj. jeśli zauważymy, że na Ziemi interweniowali co najmniej od narodzin ludzkości, aż do czasu gdy tych Indian na Amerind przesiedlili, a potem uznamy, ze było tak na wszelkich planetach pod ich opieką) to przyznać musimy, że gdyby chcieli to by mogli wyhodować nawet setkę gatunków wyglądających jak humanoidalne pluszowe króliki i zachowujących się jak Bugs Bunny (do ciągłego powtarzania "What's up, doc?" z charakterystycznym akcentem włącznie), na każdej planecie w innym kolorze... W końcu mieli czas, narzędzia i sposobność...
Mav
Użytkownik
#268 - Wysłana: 22 Sier 2015 23:01:27
Odpowiedz 
Q__:
Poczekaj, czemu wyjaśnienie Menosky'ego ma być z góry skazane na porażkę?

Bo wyjaśnienie Menosky'ego mogłoby zadziałać, gdyby serial całkowicie skupił się na fenomenie galaktyki zaludnionej podobnymi do siebie humanoidami, różniącymi się dziwnymi, niezrozumianymi detalami. Powiedzmy, że grupa naukowców GF prowadziłaby śledztwo w tej sprawie podparte różnymi teoriami, hipotezami i badaniami zebranymi na przestrzeni dziesiątek lat i złapała kluczowy ślad do rozwiązania zagadki. To by miało sens.

Wyjaśnienie Menosky'ego całkowicie jednak zawodzi, gdy serial skupia się na sowich sprawach olewając problem wszędobylskich dziwaków. Jeden odcinek ST na kilkaset, który próbuje wyjaśnić sprawę humanoidów to tylko kropelka w morzu, jakaś tam leniwa próba załagodzenia sprawy kiczowatych Obcych. Tak to jednak nie zadziała. "Uncharted" nie obroni się nawiązaniem do Menosky'ego, kiczowaci Obcy w każdym odcinku będą bowiem obniżać jakość tego serialu przylepiając mu wielką łątkę KICZU.
Q__
Moderator
#269 - Wysłana: 22 Sier 2015 23:10:43
Odpowiedz 
Mav

Mav:
wyjaśnienie Menosky'ego mogłoby zadziałać, gdyby serial całkowicie skupił się na fenomenie galaktyki zaludnionej podobnymi do siebie humanoidami, różniącymi się dziwnymi, niezrozumianymi detalami. Powiedzmy, że grupa naukowców GF prowadziłaby śledztwo w tej sprawie podparte różnymi teoriami, hipotezami i badaniami zebranymi na przestrzeni dziesiątek lat i złapała kluczowy ślad do rozwiązania zagadki. To by miało sens.

Chciałbym zobaczyć taki serial/miniserial. Najlepiej osadzony w erze TNG (po "The Chase").

Mav:
"Uncharted" nie obroni się nawiązaniem do Menosky'ego, kiczowaci Obcy w każdym odcinku będą bowiem obniżać jakość tego serialu przylepiając mu wielką łątkę KICZU.

To nie doczytałeś założeń serialu... Przewodnim wątkiem Uncharted ma być sprawa Kontaktu z Perservers, który przenieśli się do Andromedy. To właśnie dlatego tamtejszy Ent-A został/zostanie wysłany do tejże galaktyki...
Mav
Użytkownik
#270 - Wysłana: 23 Sier 2015 01:16:39 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Chciałbym zobaczyć taki serial/miniserial. Najlepiej osadzony w erze TNG (po "The Chase").

Ja nie. Wolę zostawić Obcych w starych Trekach jako pewne uproszczenie wynikające z ograniczeń budżetu niż siłować się z wyjaśnieniem tego w jakiś pseudo sensowny sposób. Za to w nowych produkcjach chciałbym poważniejszego podejścia do tematu Obcych, a nie przywracanie takich wzorów kiczu lat 60 jak Andorianie czy Orioni.

Q__:
To nie doczytałeś założeń serialu... Przewodnim wątkiem Uncharted ma być sprawa Kontaktu z Perservers, który przenieśli się do Andromedy. To właśnie dlatego tamtejszy Ent-A został/zostanie wysłany do tejże galaktyki...

No to może kogoś to zainteresuje. Jednak mówiąc szczerze, nie lubię kiczowatych kosmitów i tym bardziej nie interesuję mnie jakaś ekspedycja okrętu, który będzie szukał kontaktu z Obcymi, którzy zaśmiecili galaktykę jakimiś dziwakami. Dla mnie to tak samo interesujące jak jakaś walka o tron w serialu fantasy.

Ja chce SF, nie cyrku dziwaków, którzy szukają swoich zdziwaczałych stwórców. Naprawdę drogą w którą zmierza Trek jest przerażająca i smutna. A najsmutniejszy jest chyba te przyklaskiwanie temu przez fanów.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Firefly - Serenity

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!