USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Dzień Niepodległości
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8 
Autor Wiadomość
mozg_kl2
Użytkownik
#211 - Wysłana: 23 Paź 2016 18:31:40
Odpowiedz 
Q__

pieron wie, widzę, że w hollywood teraz dziwa moda jest na robie sequeli znanych marek w formie seriali. W tym sezonie dosc sporo takich projektów.
Q__
Moderator
#212 - Wysłana: 15 Sier 2017 18:46:32
Odpowiedz 
Odcinek Trek... znaczy... FleetYards, którego tematem jest myśliwiec (tzw. Attacker) Obcych z ID4:
http://www.youtube.com/watch?v=74GVdvUKbYc

Info:
http://independenceday.wikia.com/wiki/Attacker
MarcinK
Użytkownik
#213 - Wysłana: 25 Wrz 2018 08:08:18
Odpowiedz 
Dwójka to więcej tego samego
Q__
Moderator
#214 - Wysłana: 29 Cze 2019 17:46:09
Odpowiedz 
Trochę kopania leżącego Emmericha:
https://www.youtube.com/watch?v=4_LJGPph4SM
mozg_kl2
Użytkownik
#215 - Wysłana: 5 Lis 2019 17:27:51
Odpowiedz 
MarcinK
Użytkownik
#216 - Wysłana: 5 Lis 2019 20:49:19
Odpowiedz 
A nie żałuje wszystkiego co nakręcił po jedynce?
Q__
Moderator
#217 - Wysłana: 9 Lis 2019 17:18:18
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
dzien-niepodleglo sci-odrodzenie-roland-emmerich-zaluje-ze-nakrecil- ten-film

Widzę, że teraz nowy trynd - najpierw coś kręcą, potem sami na to psioczą.

MarcinK

Na jego miejscu jedynki też bym żałował. Zarobił, odniósł sukces, ale popsuł kino SF.
MarcinK
Użytkownik
#218 - Wysłana: 9 Lis 2019 20:12:40
Odpowiedz 
Q__:
Zarobił, odniósł sukces, ale popsuł kino SF.

Czy ja wiem? Po SW dopiero nastała era wysokobudżetowego SW ale czy wszystkie były naprawdę dobre?

Inna sprawa że wtedy nawet tanie filmy miały świetne sceny kosmiczne
Q__
Moderator
#219 - Wysłana: 9 Lis 2019 21:38:47 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Czy ja wiem?

Cóż, od dawna mam wrażenie, że upadek kina SF zaczął się od "Dnia Niepodległości", "Armageddonu", paralogizmów "Wyspy" i kiksów w pierwszych "Transformerach" (jednym słowem od osi zła Emmerich-Bay-Abrams), potem ruszyła lawina...

Przy czym kluczowe wydaje się to, jak na dwa pierwsze z nich zareagował tzw. świat. Otóż "Impotence Day", jak zwykłem go zwać, był filmem ładnym wizualnie, relatywnie przyzwoicie jeszcze nakręconym, ale niemożebnie wprost głupim. Dotąd scenariuszowe idiotyzmy starano się w produkcjach z takim budżetem maskować, Emmerich, który jeszcze robiąc "StarGejty" się czaił, ostentacyjnie zerwał z tą zasadą. Krytyka to - oczywiście - zauważyła, krytyka nie jest (nie była?) taka tępa, ale zareagowała nietypowo: zamiast skorzystać z okazji do rozdeptania szmiry, przedstawiciele kręgów opiniotwórczych - z wyjątkiem Lema i Clarke'a bodaj - powiedzieli "tak, to jest kretyńskie [padały nawet porównania do największych knotów "SF" z lat '50], ale nam się podoba". Tak przełamana została pierwsza bariera.
"Armageddon" u krytyków nie mógł liczyć na tyle względów. Tym razem zachowali się konwencjonalne - posypały się złośliwe recenzje, rzeczone filmidło dostało pokaźny pakiet nominacji do Złotych Malin, za to nietypowo postąpili szefowie wielkich wytwórni, bo odpowiedzialni za tę chałę - Bay i Abrams - zamiast wilczego biletu dostali w krótkim czasie intratne kontrakty (realizując które mieli okazję wylansować dwu kolejnych zdolniachów ujemnych - Kurtzmana i Orciego). I tym samym przełamano wszelkie tamy, które mogły powstrzymać zalew łajna... Reszta była konsekwencją.
Marvel, wbrew pozorom, nie jest tak winny, choć i on dołożył swoje, raz - przyszedł, gdy już oczyszczono mu przedpole, dwa - większość durnot, które wprowadził, nie wynikała z nieudolności scenarzystów, a z konwencji, przeniesiona została z komiksów, trzy - zaczynał od filmów względnie przyzwoitych - "Punisher" z Lundgrenem, "Blade" Norringtona, "X-Meny" Singera, "Spider-many" Raimiego, "Hulk" Anga Lee, pierwszy "Iron Man" - rozkręcenie się z bezmyślną akcją przyszło z czasem, i nawet na jego etapie trafiały się - usiłujące między mordobiciami powiedzieć coś z sensem - "Kapitany Ameryki 2" czy "Black Panthery".

Tzn. Marvela pion filmowy, bo trzeba również zwrócić uwagę na to, co działo się wcześniej (i równolegle) na rynku komiksowym. A sytuacja wyglądała tam tak: po ambitnych eksperymentach Moore'a, Millera i Claremonta, które w najlepszym wypadku podnosiły komiks superbohaterski do rangi sztuki, w najgorszym zaś czyniły go godziwą (na ile ograniczenia konwencji pozwalają) rozrywką, do głosu doszli efekciarsko rysujący Todd McFarlane oraz Jim Lee. Panowie ci okazali się tak sprawnymi dostarczycielami pokupnej masówki... że - w dalszej perspektywie - stało się to problemem, ponieważ swoimi pracami udowodnili (w erze, w której wydawało się, iż standardy zostały już podniesione!*), że komiks, aby dobrze się sprzedał, nie musi mieć - nie, nie sensu, ani głębi, tak dużo nie oczekujmy po historiach mających za myśl przewodnią proste "tłuc buców!"** - koherentnego scenariusza, ani wyrazistych bohaterów, wystarczy by jeden z nich go narysował (dowodem wielki sukces Venoma, superłotra - w przeciwieństwie do Jokera, Magneto czy Dooma - zasadniczo pozbawionego osobowości***, czy idiotycznego fabularnie**** - choć, przyznać trzeba, ozdobionego b. fajną dynamiką boh.tyt.-Catwoman - a mimo to brylującego na rozmaitych top-listach komiksu "Batman: Hush"). Gdy dodać do powyższego to, że rysunki obu panów - zwł. J.L.***** - w b. dużym stopniu antycypowały****** współczesny styl blockbusterowy, można dojść do wniosku, iż garniturasy z hollywoodzkich molochów, które zatrudniły wiadomych psujów, były b. pilnymi czytelnikami komiksów (co sporo tłumaczy ).

* Tym bardziej, że równolegle tworzyli Gaiman i Morrison.

** Pun intended :
https://www.komiks.gildia.pl/komiksy/wilq/10

*** https://www.youtube.com/watch?v=3HAkDag_sHc

**** Szerzej:
https://whatculture.com/amp/comics/7-reasons-batma n-hush-completely-overrated
https://reafdebrief.wordpress.com/2013/03/31/batma n-hush-is-an-overrated-comic/

***** http://www.supermegamonkey.net/chronocomic/entries /x-men_1-3.shtml

****** Papier od zawsze był cierpliwy, możliwości renderowania dopiero się kształtowały.

(Przy czym samych rysowników za sytuację nie winię - choć przez to, że wszyscy chcieli ich naśladować, doprowadzili również mimowolnie do ostrego kryzysu w obrazkowej branży - po prostu uprawiali swoje rzemiosło najlepiej jak potrafili*.)

* https://www.youtube.com/watch?v=bSz43MxmN7o

ps. Żeby nie było, że tylko na tych Todda z Jimem psioczę:
https://comicbook.com/amp/2015/02/04/10-greatest-t odd-mcfarlane-covers/
https://www.cbr.com/the-greatest-jim-lee-stories-e ver-told/
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Dzień Niepodległości

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!