USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Dzień Niepodległości
 Strona:  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#1 - Wysłana: 4 Lip 2005 22:37:26
Odpowiedz 
Pamiętam jak wielkie wrażenie wywarł na mnie ten film prawie dzieścięć lat temu : olbrzymie , obce statki pogrążające największe ziemskie miasta w porzodze ! Właściwie to od tego obrazu zaczeła się moja przygoda z SF i chodź dziś trudno jest mi nie dostzrc pewnych , ewidentnych jego wad to jednak zachowuje do niego duży sentyment. Ciekaw jestem co Wy do tego filmu czujecie i co o nim Myślicie ?
Slovaak
Użytkownik
#2 - Wysłana: 4 Lip 2005 23:31:36
Odpowiedz 
Świetny film. Już wprawdze nie pamietam tego co wtedy czułem, ale pamietam że dłuugo o nim myślałem.
Dreamweb
Użytkownik
#3 - Wysłana: 5 Lip 2005 07:10:43
Odpowiedz 
Owszem, film jest dobry choć razi jego oczywista amerykańskość, i Will Smith jakoś mnie w nim nie przekonał, zwłaszcza w scenie zabicia kosmity, gdzie robi za typowego amerykańskiego "wyluzowanego twardziela". Ale ogólnie film w porządku.
Anonim
Anonimowy
#4 - Wysłana: 5 Lip 2005 08:30:38
Odpowiedz 
Ja widzialem w kinie i rowniez na mnie zrobil ogromne wrazenie. Co nie zmienia faktu, ze to raczej amerykanski, patriotyczny gniot, co w paru scenach jest nad wyraz widoczne (sam fakt, ze to 4 lipca; amerykanski prezydent pilotem; amerykanie pierwsi odkrywaja slabosc kosmitow i ratuja swiat - etc. etc. etc.).

Tak czy siak, do dzis pamietam te sceny gdy cala horda F/A-18 odpala AAMRAMY w kierunku ogromnego spodka... W ogole walki powietrzne byly spoko, a caly film mial bardzo przyjemny klimat - tu nasze mysliwce przechwytuja obcych, tam oni rozpieprzaja cale miasto jednym strzalem, tu B-2 i jakis nuke, tam lot w kosmos i jeszcze wiekszy nuke... ;-D Bomba! W ogole ta walka przypominala nieco walke z Borgiem - nawet jak juz sie udalo zniwelowac oslony wroga to i tak nasze rakiety nie byly w stanie zadac mu w rozsadnym czasie odpowiednich uszkodzen (co bylo akurat logiczne - AAMRAM z jego glowica rozpryskowa nowoczesnego czolgu nawet by nie zadrapal, a co dopiero kupy zelastwa o promieniu 20 km?).

Jak leci w TV to zawsze staram sobie go obejrzec, przynajmniej te co lepsze sceny
Domko
Użytkownik
#5 - Wysłana: 5 Lip 2005 10:48:36
Odpowiedz 
Największą porażką w tym filmie był wirus komputerowy wpuszczony obcym do systemu. Widać, też mają Windows.
Picard
Użytkownik
#6 - Wysłana: 5 Lip 2005 12:59:02
Odpowiedz 
Największą porażką w tym filmie był wirus komputerowy wpuszczony obcym do systemu

Co kolwiek o tym myśleć to pomysł ten zapożyczony jest z klasycznej ,,Wojny Światów". Tam też obcych pokonał wirus , tyle ,że zwykły nie komputerowy ...
Nash
Użytkownik
#7 - Wysłana: 5 Lip 2005 13:24:14
Odpowiedz 
>>Pamiętam jak wielkie wrażenie wywarł na mnie ten film prawie dzieścięć lat temu

NO wlasnie 10 lat temu - teraz to juz sie na usta cisnie usmiech z tego calego patosu amerykanskiego. A motyw ogromnych okretow byl juz wykorzystany w serialu TV (o tytule V bodajze - serial i pomysl na niego byl swietny). Ale faktem jest ze okrety wylaniajace sie z chmur robily i robia wrazenie. Reszta juz niewielkie.
Anonim
Anonimowy
#8 - Wysłana: 5 Lip 2005 15:02:50
Odpowiedz 
Największą porażką w tym filmie był wirus komputerowy wpuszczony obcym do systemu.

Hhhahhhahaha, racja, ze wszystkich glupich rzeczy w tym filmie (a troche ich bylo), ta byla bodaj najglupsza. Ze maja windows to jedno - oni musza miec na pokladzie procesory kompatybilne z Pentium!

Nash, seria V rzeczywiscie byla kozacka. Widzialem ja niestety bardzo dawno i miejscami mnie nudzila (moze pewnych elementow wtedy nie rozumialem), ale i tak bardzo mi sie podobala. Sam pomysl o nawiazaniu "przyjazni" pomiedzy nami a Nimi a potem ta partyzantka ala Bajor - to bylo kozackie!

/Sh1eldeR
cezary
Użytkownik
#9 - Wysłana: 5 Lip 2005 16:58:19
Odpowiedz 
O ile sie nie myle, oprocz Windows CE, czyli Windowsy ME i NT chodza tylko pod procesorami x86.

Film swietny - jako komedia sci/fi - swietne efekty, humor i pomysl. Podobnie jak MiB.
Domko
Użytkownik
#10 - Wysłana: 5 Lip 2005 18:37:50
Odpowiedz 
Jeśli to traktować jak MiB to jasne. Ale podobno "Dzień Niepodległości" to nie komedia...
elbereth
Moderator
#11 - Wysłana: 5 Lip 2005 18:39:32
Odpowiedz 
ja myśle że DN nie miał być komedią ale Łil Szmyt to chyba inaczej nie umie..
Dyplomata
Użytkownik
#12 - Wysłana: 6 Lip 2005 21:18:46
Odpowiedz 
Według mnie jeden z najlepszych filmów s- f .
Picard
Użytkownik
#13 - Wysłana: 6 Lip 2005 21:28:38
Odpowiedz 
Will Smith rzeczywiście zawsze stara się w każdą odgrywaną przez siebie role wkładać akcent komediowy. Wgóle postać kapitana Stevena Hilera wymyślona została chyba na wzór gliniarza z ,,Beverlly Hills" , luzak w przestworzach ... Natomiast Jeff Goldblum jako David Levinson i Judd Hrish jako jego ,,tato" byli świetni ! Jaka jest Wasza ulubiona postać w tym filmie ?
Sparrow
Użytkownik
#14 - Wysłana: 6 Lip 2005 21:32:23
Odpowiedz 
Obcy w kontroli lotów.
Picard
Użytkownik
#15 - Wysłana: 6 Lip 2005 21:35:28
Odpowiedz 
Obcy w kontroli lotów.

Tak , zdziwił się nielicho biedaczysko na widok ,,ziemniaków"...
Slovaak
Użytkownik
#16 - Wysłana: 6 Lip 2005 21:46:32
Odpowiedz 
Jaka jest Wasza ulubiona postać w tym filmie

Ojciec Davida.
Zarrow
Użytkownik
#17 - Wysłana: 26 Sier 2005 02:33:07
Odpowiedz 
ID to gniot jakch mało. Jego błędy i oczywiste buraki można wymieniać aż do odwodnienia. Jako komedia się sprawdza, jako film"na poważno" nie. Takie, za przeproszeniem, gówno dla amerykańskich nastolatków, którzy myślą tylko przy kupowaniu następnej porcji frytek w makdonaldzie. Ale sceny ataków na statki lubię ogladać-za wyjatkiem teog B-2 z atomówką. Idiotyzm. Co, jak juz odpalil jedną i rozwalili miasto, to co za problem strzelac dalej? A nuż widelec się uda! Najbardziej wpieprzająca scena w całym filmie, nienawidzę jej.
Picard
Użytkownik
#18 - Wysłana: 26 Sier 2005 13:16:23
Odpowiedz 
ako komedia się sprawdza

Bo to jest komedia , troche luzy panie Zarrow...
Zarrow
Użytkownik
#19 - Wysłana: 26 Sier 2005 13:30:16
Odpowiedz 
Tak, ale obwołano ją komedią dopiero po tym, jak film wysmiano. I kiedy to w koncu zrozumiałem, film już mi tak nie przeszkadzał. Problem jest nednak taki, ze to jednak komedia NIE JEST. Tylko niechcący tak im wyszło.
cezary
Użytkownik
#20 - Wysłana: 26 Sier 2005 16:29:55
Odpowiedz 
Tak, ale obwołano ją komedią dopiero po tym, jak film wysmiano.

;-> Ogolnie zazwyczaj lepiej samemu sobie zrobic na jakis temat opinie, niz czekac az ktos zrobi to za Ciebie
A widzac Willa Smitha nie trudno sie domyslic, ze film dokumentalnym nie jest
Zarrow
Użytkownik
#21 - Wysłana: 27 Sier 2005 00:49:00
Odpowiedz 
Ale jak Bozie kocham! W ramówkach stoi jak yk, ze to film s-f, a nie komedia s-f! Chyba, ze ja złe ramówki widizałem...
cezary
Użytkownik
#22 - Wysłana: 27 Sier 2005 02:57:13
Odpowiedz 
Partie polityczne tez mowia duzo, nie mow mi, ze wierzysz w kazde napisane slowo
A sa one rzekomo organizacjami "zaufania publicznego"
Picard
Użytkownik
#23 - Wysłana: 27 Sier 2005 20:55:27 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
,,DZień Niepodległości" - podobnie zresztą jak wszystkie produkcje Deana Devlina i Rolanda Emmericha - jest w istocie osobliwym połączeniem kina SF , katastroficznego i komedii , co zresztąfilmowi wychodzi bardzo na zdrowie. Akcenty komiczn w niczym tu nie przeszkadzają , wręcz przecwnie. Zresztą pokażcie mi jednen holywoodzki film rozrywkowy pozbawiony komicznych wstawek ! Trek też nie był od nich wolny , co wyszło mu w gruncie rzeczy na zdrowie
Zarrow
Użytkownik
#24 - Wysłana: 28 Sier 2005 18:52:38
Odpowiedz 
Tak. I dzięki temu, że ID to typowy usański show trudnogo porównywac z WŚ, któa jest raczej na poważno.
cezary
Użytkownik
#25 - Wysłana: 29 Sier 2005 00:30:12
Odpowiedz 
Zarrow, no i do tego powiem amen
Z drugiej strony, film to film Mozna porownywac muzyke, prace kamery, aktorow
Zarrow
Użytkownik
#26 - Wysłana: 29 Sier 2005 00:35:36
Odpowiedz 
Niby tak... Ale tu też ID wysiada, bo WŚ go technicznie wyprzedza :P
Barusz
Użytkownik
#27 - Wysłana: 29 Sier 2005 00:38:10
Odpowiedz 
Eeeeee, to "Przemineło z wiatrem" wysiada przy "Brigide Jones"?
Zarrow
Użytkownik
#28 - Wysłana: 29 Sier 2005 12:13:41
Odpowiedz 
No tak, ale gdzie "Przemineło z Wiatrem" a gdize ID?
Jo_anka
Użytkownik
#29 - Wysłana: 14 Mar 2006 00:29:57
Odpowiedz 
Wlasnie obejzalam po raz enty "Dzien Niepodleglosci" i po raz pierwszy zauwazylam Brent'a Spinnera . Gra tam kierownika naukowego laboratorium Strefy 51 - zywa skamienialosc z czasow hipisow. Te okularki, dlugie siwe wlosy, zarost - rozpoznalam go tylko dzieki roli w Enterprise (w ostanie niedziele byly te odcinki na Sat1), a scislej dzieki mimice aktora. Wczesniej facet wydawal mi sie dziwnie znajomy....
Picard
Użytkownik
#30 - Wysłana: 14 Mar 2006 10:19:02
Odpowiedz 
Jo_anka

Serio, doktor Okin to ,,krewny" pana Daty? Musze przyznać jednak, iż sympatyczny android lepiej radził sobie w kontaktach z obcymi, niżnieszczęsny doktorek...
 Strona:  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Dzień Niepodległości

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!