USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Superheromovie's
 Strona:  ««  1  2  3  ...  76  77  78  79  80  81  82  »» 
Autor Wiadomość
Pleiades
Użytkownik
#2371 - Wysłana: 29 Gru 2019 21:36:22
Odpowiedz 
Q__:
Niezły. Nie wiem czy taki jak się spodziewałem (dużymi partiami tak, lecz i parę niespodzianek przyniósł), ale niezły. Czekam na ten film .

Czekam z niecierpliwością na film o Czarnej Wdowie <3 Trailer jest genialny, zwłaszcza oglądany na wielkim ekranie (leciał przed seansem SW)
Mam strasznie dużo oczekiwań co do tego filmu. Chciałabym, aby trochę więcej pokazano relacje Natashy z Clintem. Chciałabym coś więcej wiedzieć o Budapeszcie.
Tak czy owak zapowiada się ciekawie. Heheh, i jeszcze tam gra gościu ze Stranger Things :D

Q__:
mozg_kl2:
czy-lok i-bedzie-kobieta

On akurat ma pełne - mitologiczno-komiksowe - prawo kobietą bywać, o czym i na forum była mowa, i pod linkiem jest. BTW. przypomina się doppler Tellico w wydaniu z "Coś się kończy...".

Nie, nie i jeszcze raz nie... Ciekawe, że ktoś podrzuca temat, a wszystkie media łykają to, jak wieloryby kryl? Podobnie jest z innymi durnymi plotami, jak na przykład, że Loki ma się pojawić w "Love and Thunder" (wierzę, że jednak nie, niech Taika Waititi trzyma się z daleka od Lokiego), albo w nowym "Strange'u" (na razie jest powiedziane, że serial jest jakoś powiązany z nowym "Strange'm", a nie, że Loki tam się pojawi). Wszystko sobie dopowiadają fani, albo jakieś sfrustrowane dziennikarzyny. Marvel w ostatnich latach słynie z tego, że wszystko uwielbia utrzymywać w tajemnicy do ostatniej chwili. Doszło do takich absurdów, że aktorzy nawet nie widzieli na oczy skryptów przed graniem danej sceny O.o Tak było z "Endgame". Przecieki o podróżach w czasie wyszły na jaw chyba tylko dlatego, że jacyś paparazzi zauważyli, że kręcą sceny z bitwy o Nowy Jork z 2012.
MCU Loki, to nie Loki z mitologii, ani nawet z komiksów. Ma zupełnie inne zdolności, inną historię, inne cechy charakteru. Nie da się go poprowadzić w stronę tego komiksowego, nie niszcząc po drodze wszystkiego, na co pracowali przez kolejne lata Kenneth Branagh, Whedon i Hiddleston.
NIC nie wiadomo, kogo Sophia Di Martino zagra. Może to być jakaś oryginalna postać, może wprowadzą Amorę albo Sigyn. Ja tylko wiem tyle, że ta kobietka przepiękna jest i na razie mi tyle wystarczy. Aha, i tak naprawdę fani nie chcą Lady Loki, ani nawet kid Loki - te wersje mają prawo rozwijać się w komiksach i ich multiwersum (wspaniała jest seria Agent of Asgard, ale to tak na marginesie ;) ). Fani chcą tak naprawdę jakiejś dobrej historii, rozwijającej postać. Bo w MCU jak na razie Loki nie zmierzył się z żadnymi problemami, które spowodowały, że jego życie było tak gówniane. Może i dostał redemption arc, ale naprawdę to zbyt mało - zwłaszcza, że fani mają ogromne oczekiwania. Chcą, aby Loki uporał się wreszcie z problemami rodzinnymi, z własną tożsamością, z nienawiścią do siebie, ze zinternalizowanym rasizmem, zaniedbaniami oraz przemocą psychiczną, której był ofiarą. Ludzie chcą nowego character arc, z jakąś lepszą konkluzją niż w Infinity War. I ja się pod tym podpisuję.
Q__
Moderator
#2372 - Wysłana: 30 Gru 2019 01:11:35
Odpowiedz 
Pleiades

Pleiades:
Czekam z niecierpliwością na film o Czarnej Wdowie <3

No to wszyscy jesteśmy napaleni na film o BW. Ciekawe swoją drogą jak bardzo - grzebiąc w jej rodzinnej przeszłości - rozbudują rosyjską gałęź MCU?
I tylko szkoda, że Natasha nie załapała się z samodzielnym filmem do poprzedniej Fazy...

Pleiades:
Nie, nie i jeszcze raz nie...

IMHO jedno nie wyklucza drugiego. Tj. eksploracja wątków, o których mówisz może iść w parze z wprowadzaniem nowych, wziętych z komiksów i z mitologii...

Pleiades:
Ciekawe, że ktoś podrzuca temat, a wszystkie media łykają to, jak wieloryby kryl?

Śmiałem się z tego już na etapie medialnych zapowiedzi nt. Milesa Moralesa (który okazał się znacznie fajniejszy niż go malowali) i gigantycznych debat o - trzeciorzędnej fabularnie (bodaj jedno zdanie w powieści jej poświęcono) - sprawie orientacji jednej z postaci z SW "Aftermath". Widać moda na medialne bicie piany nastała...

Pleiades:
niech Taika Waititi trzyma się z daleka od Lokiego

Widzę, że b. zmieniłaś stosunek doń i dziś wolisz jednak brannaghowską dostojną powagę...
Pleiades
Użytkownik
#2373 - Wysłana: 30 Gru 2019 20:13:41
Odpowiedz 
Q__:
No to wszyscy jesteśmy napaleni na film o BW. Ciekawe swoją drogą jak bardzo - grzebiąc w jej rodzinnej przeszłości - rozbudują rosyjską gałęź MCU?

To może być nawet ciekawe, zobaczyć więcej Rosji w akcji Na razie MCU jest dość mocno "zamerykanizowane". Większość naszych bohaterów działa w Ameryce, ba, nawet Thor musiał akurat tam zlecieć w pierwszym swoim filmie ;) Avengers to też głównie Hameryka - ciekawe czemu akurat Chitauri atakowali Nowy Jork ? ;) Chociaż, nie powiem, pewne akcenty międzynarodowe też mamy, jak właśnie wprowadzenie Black Widow, działalność Bruce'a w Indiach, sławetny Stuttgart.. W późniejszych filmach mamy i RPA, i Wakandę, trochę Nepalu, ale wciąż to niewiele. Fajnie by było widzieć zatem więcej rosyjskich klimatów i kultury.

Q__:
I tylko szkoda, że Natasha nie załapała się z samodzielnym filmem do poprzedniej Fazy...

Powiedziałabym nawet, że to nadal byłoby o wiele za późno. Natasha jest obecna w MCU od dekady. Większość bohaterów doczekała się swoich genez ("solówek") w pierwszej i drugiej fazie. Nawet Strange pojawił się dużo później (a powinien wcześniej) - przez co ucierpiał, sądząc po ocenach tego filmu. Nie mówiąc już o pierwszej bohaterce, czyli Kapitan Marvel, która dopiero dostała swój film w 2019... No to chyba jakieś żarty... Może dlatego ten film nie był zbyt pozytywnie odebrany - za późno na genezy - to powinno być z 8 lat temu. Marvel ma jakiś w ogóle problem z przedstawianiem kobiecych postaci - tak, jak by nie zasługiwały na miano herosek. Dobrze, że Natasha ma solidny fandom, może dzięki temu scenariusz będzie dobry i spełni oczekiwania widzów. Wolę fanservice od zupełnej ignorancji widowni docelowej.

Q__:
IMHO jedno nie wyklucza drugiego. Tj. eksploracja wątków, o których mówisz może iść w parze z wprowadzaniem nowych, wziętych z komiksów i z mitologii...

Tylko że z tego może wyjść taki misz-masz, że będzie trudno wyłuskać z całości jakieś dobre elementy. Na miejscu Marvela zbyt wiele bym nie mieszała w kanonie (i tak już sporo namieszali). Ale kto ich tam wie... Wszyscy się napalają na ten serial jak na jakieś objawienie, łykają te wszystkie ploty, o których pisałam wyżej, analizują, spekulują. A ja siedzę na grupach marvelowych i fanów Lokiego cichutko, bo... mam bardzo poważne obawy, co z tego wszystkiego wyjdzie tak naprawdę. Jestem mocno sceptyczna. Z oficjalnych informacji (z których tylko chyba Kevina Feige'a traktuję jako wiarygodne źródło) i tak coś już mi nie pasuje - o co niby chodzi z tym mieszaniem w wydarzeniach historycznych i skakaniem Lokiego do różnych epok? Yyy, on ma tylko Tesserakt przecież... Jak oni tego nie wyjaśnią i zrobią wielkie plot hole, to ja wymiękam... Wiele więcej i tak się nie dowiemy, bo, jak mówiłam, Marvel kocha tajemnice i nie zdziwiłabym się nawet, gdyby się okazało, że aktorzy nawet na oczy skryptów nie widzieli. W lutym zaczynają filmowanie, pewnie jedyne przecieki jakie się pojawią, to za sprawą tych wspomnianych paparazzi.

Q__:
Widać moda na medialne bicie piany nastała...

To wynika z tego, że mamy wszyscy powszechny dostęp do internetu. Twórcy mają swoje Twittery, Facebooki i inne duperele. Powstało mnóstwo stron o popkulturze. Jedni ścigają się z drugimi kto pierwszy zamieści informacje, jedni kopiują od drugich, przy okazji sobie coś dopowiadając po drodze... A wszystko po to, by podsycić dyskusje, żeby podtrzymywać hype'a na dany tytuł. Takie mamy czasy.

Q__:
Widzę, że b. zmieniłaś stosunek doń i dziś wolisz jednak brannaghowską dostojną powagę...

Ależ ja zawsze wolałam powagę od komedii, chociaż oczywiście nie twierdzę, że marvelowskie filmy mają być grobowo poważne, gdyż jakaś dawka zrównoważonego humoru zawsze się przydaje. Pierwszego "Thora" kocham miłością wielką i po każdym seansie kocham jeszcze bardziej. Uwielbiam to podejście do tematu, zrobienie z filmu szekspirowskiej family dramy. Zresztą czegoż oczekiwać, skoro dostaliśmy dzieło szekspirowskiego reżysera, który włożył w to całe serce (screenwriterzy i aktorzy również), który potrafił przedstawić historię tak, że miała prawdziwą głębię. Nawet tytułowy bohater nie był do końca krystalicznie czysty - był wręcz kontrowersyjny - i to nie tylko przed tą całą banicją na Ziemię. Ale starał się zmieniać, chciał być lepszy. I to było piękne. Dostaliśmy też tragiczną postać (Lokiego), która zmaga się ze swoimi wewnętrznymi demonami i nietolerancją społeczeństwa, w którym się wychował. Dostaliśmy ukrytego villaina (tak, tak, do dzisiaj twierdzę, że to Odin jest głównym villainem; no, może jeszcze Laufey :P). Dostaliśmy także anty-utopię, gdyż Asgard, niby tak piękny i potężny, ma jednak swoją mroczną stronę - chociażby rasizm, stawianie się ponad innymi gatunkami, piętnowanie słabości, ustalanie ról społecznych w zależności od pozycji i płci (aż się na język ciśnie przykład Sif, która musiała udowadniać, że kobiety też potrafią władać mieczem), czy też wreszcie fakt, że królewska rodzinka jest tak strasznie dysfunkcyjna i zakłamana. Można ten film analizować na wielu warstwach i nigdy nie mieć dosyć.

Ragnarok natomiast jest idiotyczną komedyjką. Może się podobać, jeśli komuś nie zależy w ogóle na postaciach, czy wydarzeniach i po prostu chce się cieszyć z każdego kolejnego głupkowatego żartu. Ten film wyśmiewa wszystko, nawet rzeczy, z których nie powinniśmy się śmiać. Obejrzałam Ragnaroka może z... trzy razy? Za każdym razem coraz więcej elementów mnie uwierało; niektóre od samego początku, choć nie zdawałam sobie z tego jeszcze sprawy. Później już tylko fragmentami przejrzałam skrypt, kilka scen i to mi wystarczy. Ten film jest kretyński, jest obrazoburczy, to dosłownie cios w twarz dla tych, którzy kiedykolwiek troszczyli się o te postacie, o ich historie, o kanon... Przy moim stanie emocjonalnym nie mogę tego "dzieła" oglądać, nie popadając w jeszcze większą depresję.
Taika Waititi jest bucem i debilem. Dotarłam do wielu zakulisowych materiałów, co mi tylko jeszcze bardziej otworzyło oczy. Tam poza ekranem jest naprawdę spore bagno... Wystarczy tylko wspomnieć, że TW nie szanuje ani pracy poprzedników, ani kanonu, ani postaci, ani nawet aktorów, z którymi współpracuje. Nie raz rzucał komentarzami o podtekście seksualnym - i to, o zgrozo, nawet w stosunku do męskiej części ekipy. Poza tym jest uczulony na emocje, których w jego filmie nijak nie uświadczymy. Brak mu za grosz empatii, nie rozumie widowni docelowej. Wszystkie postacie zniszczył skutecznie - zwłaszcza Thora, co mi po prostu rozerwało duszę na strzępy. I nie, naprawdę nie chcę, aby Waititi w jakikolwiek sposób tykał Lokiego. Niech się zajmie swoim "Love and Thunder" (który może być niezłą porażką, chociaż... co tu więcej jeszcze można spieprzyć? Ach tak... biedną Jane...), o Lokim nawet niech nie wspomina. Już wolę Lokiego martwego, niż w rękach TW choćby przez sekundę, serio.
Napiszę o tym o wiele więcej wkrótce, bo właśnie przygotowuję recenzję, a raczej wylewanie gorzkich żalów. Będzie pewnie bardzo długo, na kilka postów, ale muszę to w końcu z siebie wyrzucić, bo mnie to dręczy od miesięcy.

Tak że ten... Marvel rules... (?)
Q__
Moderator
#2374 - Wysłana: 31 Gru 2019 02:04:44
Odpowiedz 
Pleiades

Pleiades:
To może być nawet ciekawe, zobaczyć więcej Rosji w akcji Na razie MCU jest dość mocno "zamerykanizowane". Większość naszych bohaterów działa w Ameryce, ba, nawet Thor musiał akurat tam zlecieć w pierwszym swoim filmie ;) Avengers to też głównie Hameryka - ciekawe czemu akurat Chitauri atakowali Nowy Jork ? ;) Chociaż, nie powiem, pewne akcenty międzynarodowe też mamy, jak właśnie wprowadzenie Black Widow, działalność Bruce'a w Indiach, sławetny Stuttgart.. W późniejszych filmach mamy i RPA, i Wakandę, trochę Nepalu, ale wciąż to niewiele. Fajnie by było widzieć zatem więcej rosyjskich klimatów i kultury.

Hmm... Rosja to - historyczno-politycznie patrząc: niestety - dość blisko Polski. Też masz nadzieję, że jak się tak rozpędzą, to i o nasze okolice kiedyś zahaczą?

Pleiades:
Powiedziałabym nawet, że to nadal byłoby o wiele za późno.

Też tak uważam, ale lepiej późno niż wcale, prawda?

Pleiades:
Tylko że z tego może wyjść taki misz-masz, że będzie trudno wyłuskać z całości jakieś dobre elementy.

Takie ryzyko jest zawsze, ale wszystko zależy od wykonania, a serial to jednak sporo czasu na sensowne rozwinięcie wątków.

Pleiades:
o co niby chodzi z tym mieszaniem w wydarzeniach historycznych i skakaniem Lokiego do różnych epok?

Może pójdą trochę w kierunku "Nieśmiertelnego" (z ew. sieriozniejszo-rillajfową domieszką czegoś a la "Tag & Bink"?), który przecież działał niezgorzej (i film, i serial)?

Pleiades:
Obejrzałam Ragnaroka może z... trzy razy? Za każdym razem coraz więcej elementów mnie uwierało

Mówiłem, że przeszłaś długą drogę, jeśli chodzi o ten film...

Pleiades:
Nie raz rzucał komentarzami o podtekście seksualnym - i to, o zgrozo, nawet w stosunku do męskiej części ekipy.

<ironia mode>Swój chłop, paru rodzimych biskupów - i prezenterów TV - przypomina.</ironia mode>

Pleiades:
Poza tym jest uczulony na emocje

A dla Ciebie (i nie tylko dla Ciebie) emocje są tu kluczowe. (Zresztą słusznie, to emocjonalna intensywność i powaga wzniosła claremontową "Dark Phoenix Sagę" i słynne - nie tylko marvelowskie - tytuły Millera na poziom artyzmu.)

Pleiades:
Wszystkie postacie zniszczył skutecznie - zwłaszcza Thora, co mi po prostu rozerwało duszę na strzępy.

Spokojnie. Marvel komiksowy (podobnie zresztą jak i DC) regularnie niszczył tak swoich bohaterów w ramach gorszych runów regularnych serii, oraz co bardziej bezmyślnych crossoverów i Big Eventów, a potem trafiali w lepsze ręce, wracali do formy i świecili dawnym blaskiem. I tu się to może zdarzyć.

Pleiades:
Tak że ten... Marvel rules... (?)

Kiedyś się mawiało Make Mine Marvel! albo - jakby znajomo - Excelsior!
Pleiades
Użytkownik
#2375 - Wysłana: 1 Sty 2020 17:49:47
Odpowiedz 
Q__:
Hmm... Rosja to - historyczno-politycznie patrząc: niestety - dość blisko Polski. Też masz nadzieję, że jak się tak rozpędzą, to i o nasze okolice kiedyś zahaczą?

Całkiem możliwe. To by było super Na razie jedyne wspomnienie o Polsce mieliśmy w CA - chyba jedna z baz Hydry była u nas?
Fajnie by było, gdyby sama Scarlett coś-tam podsunęła, aby zahaczyć o Polskę. Ona ma po części polskie korzenie (dziadkowie ze strony matki).

Q__:
Też tak uważam, ale lepiej późno niż wcale, prawda?

Oczywiście. Zwłaszcza, że Czarna Wdowa prosiła się o film od dawna - jest chyba ulubienicą fanów (z żeńskiej części załogi/postaci w MCU). Obawiam się tylko, że film solowy o superbohaterce po III fazie może nie być odebrany tak dobrze, jak genezy z I i II fazy. No ale może wkroczy na pierwszy plan fanservice, wtedy widzowie będą zachwyceni.
Sylwestrową noc spędziłam z mężem na oglądaniu Captain Marvel. I powiem szczerze - ten film ucierpiał z powodu tego, że pojawił się tak późno. Stąd pewnie te złe oceny. Mnie się on bardzo podobał! Nawer Brie Larson, której fanką może wielką nie jestem, daje radę. Gra bardzo dobrze. Nie lubiłam jej w Endgame (zwłaszcza, jak się obstrzygła na krótko...), ale tutaj jest naprawdę sympatyczna. Cała historia w tym filmie jest świetna - o "wybawcach" Kree i złych Skrullach, gdzie potem sytuacja się odwraca. No i mamy uzupełnienie MCU o historię początku projektu Avengers i początkach Fury'ego i Coulsona w Shield. I dodatkowo mamy pięknego kotka... yyy, to znaczy flerkena ;)
A propos kotka, taki komiks znalazłam:

Naprawdę bardzo fajnie ten film się oglądało.
Tak więc niekoniecznie trzeba się kierować ocenami, aby dobrze się bawić na seansie.

Q__:
Takie ryzyko jest zawsze, ale wszystko zależy od wykonania, a serial to jednak sporo czasu na sensowne rozwinięcie wątków.

Tylko że to ma mieć chyba 6 odcinków - to nawet mniej czasu niż w Wiedźminie. Jak zechcą za dużo nowości upychać, to Loki będzie się tylko miotał z tym Tesseraktem, powodował zamieszanie ku uciesze gawiedzi i tyle... Ech, może TH przepchnie jakieś swoje wizje co do postaci, którą przecież zna najlepiej i kocha najbardziej, bo w "Ragnaroku" próbował, ale Taika go kompletnie olał (Waititi jest BFF Hemswortha, więc niezła szopka się z tego zrobiła...).

Q__:
Może pójdą trochę w kierunku "Nieśmiertelnego" (z ew. sieriozniejszo-rillajfową domieszką czegoś a la "Tag & Bink"?), który przecież działał niezgorzej (i film, i serial)?

A kto ich tam wie... Może po prostu zrobią show dla samego show... Tak jak Taika stwierdził, że Loki w jego filmie ma "gadać i ładnie wyglądać" - to był cały pomysł... Echh...

Q__:
Mówiłem, że przeszłaś długą drogę, jeśli chodzi o ten film...

Yep... Kolejny przykład, aby nie ufać opiniom. Może lepiej, aby zaufać własnym odczuciom, emocjom, niż ocenom np. na takim Rotten Tomatoes (rzyg...).

Q__:
<ironia mode>Swój chłop, paru rodzimych biskupów - i prezenterów TV - przypomina.</ironia mode>

Tylko że niekoniecznie aktorom takie komentarze się podobały... Wiesz, jak sobie żartujesz z rodzinką na jakiejś imprezie to co innego, niż wypowiadać się publicznie o współpracownikach, kiedy oczekuje się, że zachowacie wszyscy profesjonalizm. Waititi nie ma za grosz ani taktu ani profesjonalizmu.

Q__:
A dla Ciebie (i nie tylko dla Ciebie) emocje są tu kluczowe. (Zresztą słusznie, to emocjonalna intensywność i powaga wzniosła claremontową "Dark Phoenix Sagę" i słynne - nie tylko marvelowskie - tytuły Millera na poziom artyzmu.)

Zgadza się. Ja mocno emocjonalnie wiążę się z bohaterami, których oglądam na ekranie. Współczuję im, jak cierpią, albo mają jakieś problemy, cieszę się z ich sukcesów, kibicuję im, jak zmagają się z przeciwnościami i chcą wygrać. Dlatego tak kocham pierwszego "Thora", dlatego tak bardzo mi się podobał "Civil War". Nawet TDW pod względem relacji pomiędzy postaciami, pod względem psychologicznym był bardzo głęboki.

Q__:
Spokojnie. Marvel komiksowy (podobnie zresztą jak i DC) regularnie niszczył tak swoich bohaterów w ramach gorszych runów regularnych serii, oraz co bardziej bezmyślnych crossoverów i Big Eventów, a potem trafiali w lepsze ręce, wracali do formy i świecili dawnym blaskiem. I tu się to może zdarzyć.

Coś mi się wydaje, że na Thora już jest za późno, aby go "naprawić". Skoro za "Love and Thunder" bierze się Waititi, to nie dostaniemy znowu Thora, którego kochamy, ale Hemswortha, który gra samego siebie (wśród fanów jego postać zyskała już przydomek Chris Odinson). I z tego, co wiadomo, to już będzie chyba ostatnie wystąpienie Thora w ogóle.
Russos trochę naprawili Thora po tym, jak "Ragnarok" go spieprzył. Przynajmniej w IW i Endgame nie mamy już tego egoistycznego manipulatora, sadysty i przemocowca, jak w Ragnaroku. Russowy Thor jest bardziej zrównoważony, otwarty na innych, cieplejszy i idący w stronę dobra. Co prawda jest trochę egocentryczny, ale cóż, narracja go tak przedstawiła (w końcu to wokół niego wszystko się toczy, to jego ból po stracie, to jego chęć zemsty napędza wiele wydarzeń). Ale ten Thor z IW i EG przynajmniej nie krzywdzi innych bez powodu...
Jeśli Chris Odinson skrzywdzi w "Love..." jeszcze Jane, to ja chyba rzucę się pod tramwaj :P Nie chcę takiego Thora. Tęsknię za takim, którego pokochałam we wcześniejszych filmach...

Q__:
Kiedyś się mawiało Make Mine Marvel! albo - jakby znajomo - Excelsior!

Teraz to jedynie można zakrzyknąć "Avengers - assemble!", aby było jeszcze w miarę przyzwoicie i bez wstydu ;)

Ale, jak by to dr. Strange powiedział w memie:
Q__
Moderator
#2376 - Wysłana: 1 Sty 2020 18:28:31 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Pleiades

Pleiades:
To by było super Na razie jedyne wspomnienie o Polsce mieliśmy w CA - chyba jedna z baz Hydry była u nas?
Fajnie by było, gdyby sama Scarlett coś-tam podsunęła, aby zahaczyć o Polskę.

Z drugiej strony... Kogo mają w tej Polsce pokazać? Magneto był już filmowo eksploatowany* (w dodatku 1. w komiksach został - od strony pochodzenia - retconowany, a wiadome ploty głoszą, że zmiany mogą pójść jeszcze dalej; 2. nie jest jasne kiedy X-Men wkroczą do kinowego świata Marvela), Prodigy został mocno zapomniany (i w sumie dobrze, bo to żenująca postać)... Pozostaje Bloodlust, ów superłotrowski odpowiednik Teresy Orlowski**. No, chyba, że - pomarzyć dobra rzecz - wykupią od braci Kmiołków prawa do Białego Orła.

* Co prawda poza MCU.

** Znaczy: Polka robiąca światową karierę w wątpliwej branży.

EDIT: no, dobra, jest jeszcze generał Baby Killer:

https://comicvine.gamespot.com/baby-killer/4005-10 4050/
("Polska, kraj bohaterskich dzieci", taa... :] )

Pleiades:
Obawiam się tylko, że film solowy o superbohaterce po III fazie może nie być odebrany tak dobrze, jak genezy z I i II fazy.

Prawda. Jednak skoro nie zrobili go wtedy muszą zrobić teraz. Nie mają już innego wyjścia.

Pleiades:
Sylwestrową noc spędziłam z mężem na oglądaniu Captain Marvel.

Tak z ciekawości: czy miałaś też do czynienia z komiksową Carol sprzed lat, zwł. prowadzną przez Claremonta? (IMHO jest ciekawsza od obecnego wizerunku tej postaci.)

Pleiades:
Tylko że to ma mieć chyba 6 odcinków - to nawet mniej czasu niż w Wiedźminie.

Zawsze mogą powstać dalsze sezony (a otwarcie większej ilości wątków w pierwszym może - o ile zostanie to przeprowadzone z wyczuciem - powodować, że widownia tym intensywniej będzie się ich domagać).

Pleiades:
Tylko że niekoniecznie aktorom takie komentarze się podobały...

Ofiarom w/w panów (bo na bycie ekscelencją trzeba sobie zasłużyć) - również. Przecież nie pochwalam takich sposobów nadużywania pozycji.

Pleiades:
Coś mi się wydaje, że na Thora już jest za późno, aby go "naprawić".

Wszystko zależy od reakcji fanów (i od wysokości stawek jakie Disney zaproponuje Hemsworthowi).
Pleiades
Użytkownik
#2377 - Wysłana: 2 Sty 2020 09:35:39 - Edytowany przez: Pleiades
Odpowiedz 
Q__:
Z drugiej strony... Kogo mają w tej Polsce pokazać?

Wiesz, nawet nie chodzi o superbohatera. Zawsze można coś wymyślić - jak chociażby tę obecność Hydry w Polsce. Można np. wstawić do naszego kraju jakichś agentów Shield. Albo, jak film będzie eksplorował przeszłość Wdowy, to i agentów KGB. Zawsze polski akcent można wpleść w fabułę Scarlett, liczę na ciebie, kochana <3

Q__:
EDIT: no, dobra, jest jeszcze generał Baby Killer:

Bardzo ciekawa postać, nie słyszałam o nim nigdy wcześniej. Trochę dziwne imię i nazwisko, tak IMHO. Przydomek nieco też dziwny (brzmi, jak by mordował dzieci ;P ). Ale historia ciekawa. Zwłaszcza to, jakich mamy rewelacyjnych naukowców w Polsce, którzy potrafią stworzyć klona człowieka i przetransferować do niego świadomość innej osoby

Q__:
Prawda. Jednak skoro nie zrobili go wtedy muszą zrobić teraz. Nie mają już innego wyjścia.

I niech idą tą drogą, bo aż żal d... ściska, że za superbohaterki wzięli się tak późno. Jeśli chodzi o Black Widow to do powstania filmu z pewnością przyczyniła się jej wielka popularność wśród fanów. I dobrze. Niech Marvel słucha swojej widowni, bo inaczej stoczą się na dno.

Q__:
Tak z ciekawości: czy miałaś też do czynienia z komiksową Carol sprzed lat, zwł. prowadzną przez Claremonta? (IMHO jest ciekawsza od obecnego wizerunku tej postaci.)

Nie znam kompletnie komiksów Marvela. Żadnych. Czytałam tylko "Agent of Asgard 1", ale traktuję to bardziej jako ciekawostkę, pięknie narysowaną, z ciekawą historią, niż kolekcję do zbierania. Nawet nie wiem, czy w Polsce coś wartościowego z Marvela wyszło, nie wiem także, od czego by się tu zabrać. Najbardziej mnie ciekawi Thor, ale tego było na przestrzeni lat tyle, że kompletnie nie rozumiem, co jest warte uwagi, a co nie. Anglojęzyczne komiksy (tzn. te nie wydane w Polsce) pewnie też bym i brała pod uwagę, ale one są strrraszliwie drogie... Tak więc niestety - na razie komiksowego Marvela zupełnie olewałam...
Ale film Captain Marvel dał mi tę Carol, której oczekiwałam i którą polubiłam. Pamiętasz, jak kiedyś narzekałam na CA? A później obejrzałam trylogię o nim i definitywnie zmieniłam zdanie Tak jest i w przypadku Carol (chociaż nadal nie trawię jej krótkiej fryzury w Endgame :P )

Q__:
Zawsze mogą powstać dalsze sezony (a otwarcie większej ilości wątków w pierwszym może - o ile zostanie to przeprowadzone z wyczuciem - powodować, że widownia tym intensywniej będzie się ich domagać).

Wątpię i to bardzo. Po pierwsze - Marvel dał jasno do zrozumienia, że Loki ich nie interesuje i chcą, aby ludzie skupili się na innych postaciach. Nawet na siłę - uśmiercając ulubionego bohatera milionów w IW chcieli zwrócić uwagę publiczności na Thanosa i uczynić z niego pewnego rodzaju protagonistę. WTF? Ale taka jest prawda, sami się do tego przyznali... Po drugie - Tom Hiddleston ma raczej już dość Marvela. Właśnie po tym, jak go potraktowali. Zresztą się nie dziwię. Wielkie nagłe zainteresowanie, jakim media go obdarzyły, to napastowanie dziennikarzy, presja fanowska... Wywiady, zaproszenia do Night Shows... Kampanie społeczne... - no i później wkroczył Waititi i tak go sprowadził do poziomu gruntu, że aż żal... Mimo wszystko fani nie zapomnieli i w Marvelu chyba do dziś dziwią się władze, o co ten cały szum? Zwłaszcza, że TH wcześniej był tylko aktorem teatralnym, szekspirowskim
To może wszystko obciążać psychicznie. Zresztą on ma swoje inne projekty (chociażby niedawno zakończony "Betrayal" na Broadwayu), inne plany. Ludzie, z którymi mu się dobrze współpracowało (Branagh, Whedon) już MCU nie tworzą, inni znowuż ludzie (Hemsworth) już tak przyjaźni nie są, jak dawniej... Ja bym na jego miejscu rzuciła to wszystko w cholerę i poszła dalej. I tak pewnie zrobi, tylko chce coś dać fanom za te wszystkie lata miłości i atencji, które od nich otrzymuje. Mnie on tam jest praktycznie obojętny, nie pociąga mnie, nie śledzę wiadomości o nim; podziwiam oczywiście wielki talent i życzę jak najlepiej, ale nie będę na siłę zatrzymywać go w MCU, żeby widzieć więcej Lokiego. Niech ten człowiek ma też coś więcej z życia, niż tylko etykietkę "Loki"...

Q__:
Ofiarom w/w panów (bo na bycie ekscelencją trzeba sobie zasłużyć) - również. Przecież nie pochwalam takich sposobów nadużywania pozycji.

No ja rozumiem. Podałam przykład tylko, kiedy można sobie pozwolić na niewybredne żarty, a kiedy należałoby zachować profesjonalizm, ze względu na zawód (czy to reżyser, czy to ksiądz lub dziennikarz)...

Q__:
Wszystko zależy od reakcji fanów (i od wysokości stawek jakie Disney zaproponuje Hemsworthowi).

Hemsworth już chciał odejść po AoU. Sam stwierdził, że "dusił się", grając Thora, że czuł się, jakby umierał. Że to mu nie pasowało. Kompletnie nie rozumiał tej postaci. I to jest bolesne, bo Thor aż do AoU jest przecudowny i go kocham miłością wielką. Ale Hemsworth stwierdził, że czas z tym skończyć i w Marvelu utrzymało go jedynie to, że zaprosił swojego kumpla Waititiego do reżyserowania trzeciego "Thora", a Marvel się na to zgodził. Tak więc obaj kumple zaczęli myśleć, jak skutecznie spier***ić postać, którą pokochały miliony, no i mamy to, co mamy w Ragnaroku - Chrisa Odinsona (sadystę, manipulatora, egocentryka, kata...). Utrzyma się on jeszcze w "Love and Thunder", ale to chyba będzie koniec bo, podejrzewam, Hemsworth nie będzie chciał już współpracować z innymi reżyserami, którzy nie dadzą mu takiej swobody, aby mógł odgrywać Chrisa ;P Nie wiem, czy rachunek $ coś zmieni. On i tak zarabia o wiele za dużo i pewnie mu wystarczy, aby wyżywić rodzinę do dziesiątego pokolenia w przyszłość ;)
Ja go kiedyś bardzo lubiłam. Był bardzo sympatyczny, szczery, poza tym oddany swojej rodzinie. Ale potem w momencie Ragnaroka i IW ujrzały światło dzienne różne nowe wywiady z nim i widać wyraźnie, że zeżarła go zazdrość o Lokiego i czuje urazę do fanów dlatego, że jego postać nie jest tak popularna. Cóż, sam ją schrzanił (na spółkę z Taiką), a poza tym skąd po latach te pretensje, że w sumie jego postać miała być od początku w szekspirowskim duchu?
Niektórzy mają zbyt wybujałe ego, czego dowodem jest właśnie CH...
Q__
Moderator
#2378 - Wysłana: 2 Sty 2020 17:30:53 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Pleiades

Pleiades:
Wiesz, nawet nie chodzi o superbohatera. Zawsze można coś wymyślić - jak chociażby tę obecność Hydry w Polsce. Można np. wstawić do naszego kraju jakichś agentów Shield. Albo, jak film będzie eksplorował przeszłość Wdowy, to i agentów KGB. Zawsze polski akcent można wpleść w fabułę

Wiem, wiem, wszystko można, ale chciałoby się zobaczyć porządnego rodzimego superherosa, a minimum wyrazistego superłotra. Czyż nie?

A propos:
https://www.youtube.com/watch?v=wLU7hTLPhDM

Pleiades:
Zwłaszcza to, jakich mamy rewelacyjnych naukowców w Polsce, którzy potrafią stworzyć klona człowieka i przetransferować do niego świadomość innej osoby

W końcu sam Shinsky (Władysław!) był Polakiem...
https://comicvine.gamespot.com/shinsky/4005-30974/

Pleiades:
I niech idą tą drogą, bo aż żal d... ściska, że za superbohaterki wzięli się tak późno.

Prawda, b. to dziwi, bo Marvel ma b. bogatą kolekcję ciekawych komiksowych pań (wyliczaliśmy je parę razy). A i w filmach Natascha b. szybko błysnęła, i aż się prosiło, by dać jej rozwinąć skrzydełka.

Pleiades:
Nie znam kompletnie komiksów Marvela. Żadnych.

To zacznij od "Dark Phoenix Sagi" Claremonta i Byrne'a, popraw "Daredevilami" ("The Man Without Fear", "Born Again") Millera i potem bierz się za historie Brubakera, o których wspominałem.

Pleiades:
Najbardziej mnie ciekawi Thor

Zatem przypominam o "WorldEngine"

Pleiades:
ale tego było na przestrzeni lat tyle, że kompletnie nie rozumiem, co jest warte uwagi, a co nie.

Linkowałem swego czasu jakieś toplisty.
MarcinK
Użytkownik
#2379 - Wysłana: 2 Sty 2020 19:41:11
Odpowiedz 
Pleiades
Q__
Cały Polski segment był w Apocalypse, cieście się, Czesi nawet tego nie mają
Q__
Moderator
#2380 - Wysłana: 2 Sty 2020 22:01:18 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#2381 - Wysłana: 17 Sty 2020 20:53:13
Odpowiedz 
Dreamweb
Użytkownik
#2382 - Wysłana: 20 Sty 2020 10:31:39
Odpowiedz 
Ciekawe, Michael nawet podobny do komiksowego pierwowzoru.
I pojawienie się Toomesa na końcu sugeruje że w końcu światy MCU i Sony ulegną scaleniu.

Fanowski trailer Sinister Six:
https://wegotthiscovered.com/movies/incredible-sin ister-fan-trailer-unites-spidermans-villains/

(choć liczyłem na Octopusa, co to za S6 bez niego )
Q__
Moderator
#2383 - Wysłana: 20 Sty 2020 10:52:49 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Michael nawet podobny do komiksowego pierwowzoru

Ano. Miła niespodzianka.

Dreamweb:
sugeruje że w końcu światy MCU i Sony ulegną scaleniu

Wypadałoby. Ostatecznie Spiderverse Sony miałoby (zwł. bez Pajęczaka, któremu zawdzięcza nazwę) znacznie większy problem z ustaniem o własnych siłach, niż foxowskie X-verse.

Dreamweb:
Fanowski trailer Sinister Six

Niezły, ładnie pokazuje ekranowy potencjał tej bandy.

Dreamweb:
liczyłem na Octopusa

Molinę? Niby już nie ta inkarnacja... :]
Dreamweb
Użytkownik
#2384 - Wysłana: 20 Sty 2020 11:07:13
Odpowiedz 
Q__:
Molinę? Niby już nie ta inkarnacja... :]

W fan trailerach wszystko możliwe. Patrz choćby:

https://www.youtube.com/watch?v=0SQnpg3WItU
Q__
Moderator
#2385 - Wysłana: 20 Sty 2020 11:17:08
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
W fan trailerach wszystko możliwe.

Wiem, wiem, w końcu sam linkowałem swego czasu z lubością dorobek Alexa Luthora.
Dreamweb
Użytkownik
#2386 - Wysłana: 20 Sty 2020 14:17:12
Odpowiedz 
To zresztą dość znamienne, że mieliśmy już parę ekranowych wersji Osbornów, Connorsa, Gwen itd., a Octopus póki co jeden. Czyżby Molina swoim - co by nie mówić, świetnym - wykonaniem zablokował tę postać na dłużej, jak ongiś Nicholson Jokera?
Q__
Moderator
#2387 - Wysłana: 20 Sty 2020 14:36:02 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Czyżby Molina swoim - co by nie mówić, świetnym - wykonaniem zablokował tę postać na dłużej, jak ongiś Nicholson Jokera?

Co jest o tyle ciekawe, że Octopus komiksowy to zdecydowanie druga liga, żaden - na swój sposób - rozfilozofowany - Joker, wygłaszający głębokie monologi, niejednoznaczny, Magneto, mający gigantyczne ego i niemniejszą charyzmę Doom, czy Luthor, którego od bycia ideałem człowieka dzieli "tylko" brak zasad. Ba, nawet nie, robiący głównie wizualne wrażenie, Venom. Ot, podstarzały grubasek z doczepionymi mackami, którego motywacje i charakter zmieniają się co scenarzysta. A jemu wyszła ikona gatunku (owszem, czerpiąca trochę z "Podwójnego życia Pająka", trochę ze starych filmów o - cierpiących - potworach*).

* Podobnie Timm uwznioślił Freeze'a, tylko tam odbicie w komiksach to potem znalazło.
MarcinK
Użytkownik
#2388 - Wysłana: 25 Sty 2020 19:47:12
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#2389 - Wysłana: 25 Sty 2020 20:46:01
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
m-o-d-o-k-serie s

Ciekawe czy i tu zrobią z niego metaforyzację Trumpa?
MarcinK
Użytkownik
#2390 - Wysłana: 25 Sty 2020 20:53:15
Odpowiedz 
Q__:
Ciekawe czy i tu zrobią z niego metaforyzację Trumpa?

Hmmm?


https://www.youtube.com/watch?v=qploW_J1oUM
Q__
Moderator
#2391 - Wysłana: 28 Sty 2020 10:01:40 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Hmmm?

Pamiętasz jak gadaliśmy o komiksowych portretach obecnego prezydenta USA - M.O.D.A.A.K. itd.?
MarcinK
Użytkownik
#2392 - Wysłana: 28 Sty 2020 10:27:36
Odpowiedz 
Q__:
Pamiętasz jak gadaliśmy o komiksowych portretach obecnego prezydenta USA - M.O.D.A.A.K. itd.?

Teraz już tak Bardziej w pamięć mi mało subtelny Savage Dragon zapadł
80sLoveUC
Użytkownik
#2393 - Wysłana: 29 Sty 2020 08:32:40
Odpowiedz 
Arrowverse nadal zaskakuje. Kto by pomyślał, że pierwszym serial superbohaterski HBO MAX, wymagający pewnie ogromnych nakładów, będzie bazował na tym uniwersum :D
https://www.youtube.com/watch?v=fWmxVQNfp8w
Q__
Moderator
#2394 - Wysłana: 29 Sty 2020 10:37:51 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
80sLoveUC

Wszystko pięknie, tylko ten Diggle mniej przypomina Johna Stewarta (którego analogiem ma być), niż Reynolds - Hala Jordana. Ale to scenariusz będzie kluczowy. I design trochę (vide odblaskowa estetyka wiadomego filmu).
Q__
Moderator
#2395 - Wysłana: 4 Lut 2020 16:44:40
Odpowiedz 
Trailer seriali Loki, WandaVision i Falcon and the Winter Soldier (najwięcej mówi o drugim z nich):
https://www.youtube.com/watch?v=QzzTsJo_ygo
MarcinK
Użytkownik
#2396 - Wysłana: 4 Lut 2020 18:54:04
Odpowiedz 
Disney+ ma być u nas na jesieni?
Q__
Moderator
#2397 - Wysłana: 4 Lut 2020 19:31:38
Odpowiedz 
MarcinK
Użytkownik
#2398 - Wysłana: 4 Lut 2020 19:39:29
Odpowiedz 
Q__:
A na który serial się napaliłeś?

W zasadzie na wszystko i chciałbym dać zarobić twórcom Mando
Q__
Moderator
#2399 - Wysłana: 4 Lut 2020 19:57:11 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
W zasadzie na wszystko

Cóż Cię w nich kusi?

MarcinK:
chciałbym dać zarobić twórcom Mando

I słusznie
MarcinK
Użytkownik
#2400 - Wysłana: 4 Lut 2020 20:00:43
Odpowiedz 
Q__:
Cóż Cię w nich kusi?

Ciężko powiedzieć. Może powiew nostalgii, coś mnie tak wzięło po ostatnim pająku gdy zdałem sobie sprawę że jest on robiony dla widowni która nie bardzo pamięta 2008 rok i premierę Iron Mana. W tych serialach czuję jakiś klimat tego starego MCU

Spełnieniem marzeń byłby serial o ekipie Stallone'a z GoTG
 Strona:  ««  1  2  3  ...  76  77  78  79  80  81  82  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Superheromovie's

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!